To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku

BeeMeR - Wto 30 Wrz, 2014 23:40

Agn napisał/a:
jakie toto zwinne jest! jak gania po tych wszystkich płotach i betonowych murach z instalacjami -
Junki? Ano jest :mrgreen: Zobacz sobie kiedy jak walczy wachlarzem :serduszkate: Albo strzelbą :serce:

Dobra, przestałam być obiektywna :wink:

Bardzo mi się podobało w 15. że Arang przekazała paniczowi pamiętnik,
I ta scena też ładna :serduszkate:


Trzykrotko za napisy :kwiatek:

Aragonte - Wto 30 Wrz, 2014 23:45

BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
jakie toto zwinne jest! jak gania po tych wszystkich płotach i betonowych murach z instalacjami -
Junki? Ano jest :mrgreen: Zobacz sobie kiedy jak walczy wachlarzem :serduszkate: Albo strzelbą :serce:

Dobra, przestałam być obiektywna :wink:

Ja już nawet nie udaję, że jestem :rumieniec: :wink:
Ech, ten Jun Ki :serduszkate:

A tak się zarzekałam na początku, że mi się nie podoba (tzn. postacie, które grał, zawsze mi się podobały, ale on sam niekoniecznie :-P ).
Hau hau :-P

BeeMeR - Wto 30 Wrz, 2014 23:52

Aragonte napisał/a:
Ech, ten Jun Ki :serduszkate:

A tak się zarzekałam na początku, że mi się nie podoba (tzn. postacie, które grał, zawsze mi się podobały, ale on sam niekoniecznie :-P ).
Ja to już dawno wiem, że ci co mi się nie podobają na pierwszy rzut oka najgłębiej zapadają w serce - jeśli im się ta sztuka uda :mrgreen:
Aragonte - Śro 01 Paź, 2014 00:09

U mnie też tak często bywa :wink:

Gify z Arang (z Tumblra - pierwszy chyba użytkownika Kaises, drugi - koreandramagifs, trzeci - paper-box):







I specjalnie dla Trzykrotki - lekcja samoobrony :lol:

Admete - Śro 01 Paź, 2014 08:20

BeeMeR napisał/a:
Dobra, przestałam być obiektywna


Ja też :) Lubie Junki, a zaczęło się tak niewinnie od Gunmana ;)

BeeMeR - Śro 01 Paź, 2014 08:31

Ładne gify :serce:
Najładniejsze to splecenie rączek w podpisie :serce:
Ale Anioł śmierci też był ciekawy

Agn - Śro 01 Paź, 2014 10:02

Trzykrotka napisał/a:
Świeżutka 11 MSH i do łózeczka

Mniam! Będzie na wieczór. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
:mrgreen: Zobacz sobie kiedy jak walczy wachlarzem :serduszkate: Albo strzelbą :serce:

Zobaczę - jeszcze tylko 2 odcinki TW i wracam do Gunmana. :D
BeeMeR napisał/a:
Dobra, przestałam być obiektywna :wink:

A czy ktoś wymaga obiektywizmu? Jun Ki, jak widać, przeprowadził kampanię wrześniową (sic!) na naszym wątku i podbił całą naszą dramową krainę za pierwszym podejściem. :D
Jak dla mnie możemy już wywieszać sztandary. ;)
Aragonte napisał/a:
A tak się zarzekałam na początku, że mi się nie podoba (tzn. postacie, które grał, zawsze mi się podobały, ale on sam niekoniecznie :-P ).
Hau hau :-P

On dla mnie wygląda jak Alien Drugi. Twarz ma (szczególnie oczy) jak z jakiegoś komiksu. Ale im bardziej się mu przyglądasz, tym bardziej dochodzisz do wniosku, że on coś w sobie ma. :D
Dobra, mam śniadanko i jeszcze trochę czasu. Zabieram się za 15-tkę.
Wiem, jestem nienormalna...

Aragonte - Śro 01 Paź, 2014 10:11

Agn napisał/a:
A czy ktoś wymaga obiektywizmu? Jun Ki, jak widać, przeprowadził kampanię wrześniową (sic!) na naszym wątku i podbił całą naszą dramową krainę za pierwszym podejściem. :D
Jak dla mnie możemy już wywieszać sztandary. ;)

Białego nie mam, ekhm, wystarczy biało-czerwony? :polska:

Agn napisał/a:
On dla mnie wygląda jak Alien Drugi. Twarz ma (szczególnie oczy) jak z jakiegoś komiksu. Ale im bardziej się mu przyglądasz, tym bardziej dochodzisz do wniosku, że on coś w sobie ma. :D

To na pewno :serduszkate: :serduszkate: ("Bo jak się napatrze, to tak nienawidzę" :lol: :serce: ), ale mnie jednak nie przypomina Aliena (jeśli masz na myśli Koszmita).

Agn napisał/a:
Dobra, mam śniadanko i jeszcze trochę czasu. Zabieram się za 15-tkę.
Wiem, jestem nienormalna...

A ktoś tu jest normalny? :-P

I czy masz na tyle dużo czasu, żeby obejrzeć od razu dwa ostatnie odcinki TW? :wink:

Trzykrotka - Śro 01 Paź, 2014 10:27

Agn napisał/a:

A czy ktoś wymaga obiektywizmu? Jun Ki, jak widać, przeprowadził kampanię wrześniową (sic!) na naszym wątku i podbił całą naszą dramową krainę za pierwszym podejściem. :D
Jak dla mnie możemy już wywieszać sztandary. ;)

Dokładnie :serduszkate: I faktycznie, coś jest na rzeczy z tym jego fenotypem; pamiętam, że w pierwszej kolejności nie mogłam się nadziwić, że ma aż tak azjatyckie oczy - bardzo wąskie i bardzo skośne. Zawsze uważałam, że to jego wielki atut. Koszmit na podobne :wink:
Drogę do pracy - 6 przystanków, 20 minut w dni normalne - dziś przebyłam w 2 godziny. Witajcie w Krakowie :frustracja: Ale za to siedziałam w niemal stojącym autobusie i szusowałam po internecie. Bardzo spodobały mi się jeszcze dwie dramy Jun Ki - mam co prawda jeszcze w odwodzie Iljimae, ale na zaś...
Hero z 2009, po Iljimae, a przed Arang. Jun Ki jako dziennikarz uwikłany w mafijne układy - gra pani, która grała doktor Marię Oh w Gap Dongu i nasz cesarz Huzinga vel wojownik Baek Dong Soo/
Time Between Dog and Wolf - rok 2007, Jun Ki gra rządowego agenta, który mści się za śmierć rodziców. 16 odcinków, do towarzystwa panienka z Gunmana
Przy MSH wczoraj dobrze się bawiłam. 1/4 odcinka wypełniają wizje Tal Tata na temat tego, co żona robi z nowym boyfriendem - tradycyjnie zobrazowanie wizji świetnie splata się u nich z rzeczywistością snującego wizję. I w góle Tal Tal w tym odcinku rządzi. Jak on umie operować głosem!
No i bardzo zagęszcza się wątek kryminalny, na razie koncentrując się na dwóch podejrzanych.
Natomiast zapaliło mi się czerwone światełko co do wątku romansowego - ale na razie poczekam na was z komentarzem.
Oczywiście 12 też będę robić :kwiatek:

Gif w podpisie Aragonte, ze splatającymi się dłońmi jest przepiękny :serce:
Samoobrona :rotfl: :rotfl: Jak go z łokcia potraktowała :rotfl:

Aragonte - Śro 01 Paź, 2014 10:34

Hurrraaaa! Mam jeszcze dwie sensowne dramy z Jun Ki do obejrzenia!! :excited: :banan_czerwony: :cheerleader2: :love_shower: :banan_Bablu:
Tzn. wiedziałam, że jeszcze jakieś dramy są, ale cieszę się, że nie są złe :wink:

BeeMeR - Śro 01 Paź, 2014 11:32

Agn napisał/a:
A czy ktoś wymaga obiektywizmu? Jun Ki, jak widać, przeprowadził kampanię wrześniową (sic!) na naszym wątku i podbił całą naszą dramową krainę za pierwszym podejściem. :D
Jeszcze trzeba będzie kiedyś Anię z nim zapoznać ;)

Agn napisał/a:
On dla mnie wygląda jak Alien Drugi. Twarz ma (szczególnie oczy) jak z jakiegoś komiksu. Ale im bardziej się mu przyglądasz, tym bardziej dochodzisz do wniosku, że on coś w sobie ma. :D
plus bardzo ładny uśmiech :mrgreen:


Aragonte napisał/a:
mnie jednak nie przypomina Aliena (jeśli masz na myśli Koszmita).
A nie KWB? Zresztą obaj mają azjatyckie/alienowe rysy.

Aragonte napisał/a:
Agn napisał/a:
Dobra, mam śniadanko i jeszcze trochę czasu. Zabieram się za 15-tkę.
Wiem, jestem nienormalna...

A ktoś tu jest normalny? :-P
Ja widać też nie, bo do śniadania oglądałam Arang 16 ;)

Trzykrotka napisał/a:
Gif w podpisie Aragonte, ze splatającymi się dłońmi jest przepiękny :serce:
jest :serce2:
ja mam ogromną słabość do rąk - lubię ładnie ograne :serce:

***

standardowo nie otwiera mi srt do MSH :frustracja:
Będę walczyć aż się uda - tj. zainstaluję co trzeba - ale najpierw skończę tą 16 Arang - panicz właśnie odkrył/przypomniał sobie pewne sprawy ze swojej przeszłości i trochę to przeżywa (trudno mu się dziwić) - acz aktor jest tak drewniany, że uch...
Najgorsza jest i tak demonica-mamuśka - na jej wytrzeszcz to już dawno patrzeć nie mogę :zalamka:

Agn - Śro 01 Paź, 2014 12:06

Cytat:
Białego nie mam, ekhm, wystarczy biało-czerwony? :polska:

Jaka ty jesteś nieprzygotowana, no! Prosza! >>>
Aragonte napisał/a:
ale mnie jednak nie przypomina Aliena (jeśli masz na myśli Koszmita)

Nie Koszmit. Mnie bardziej skojarzyło się z Woo Binem - on jest Alienem Pierwszym, Jun Ki może być Alienem Drugim. Moje pierwsze wrażenie odnośnie Jun Ki było właśnie "jaką on ma dziwną twarz". Zresztą pisałam jakiś czas temu swoje wrażenie i od razu nazwałam go Alienem Drugim.
Aragonte napisał/a:
A ktoś tu jest normalny? :-P

My wszystkie. To reszta świata jest nienormalna. ;)
Aragonte napisał/a:
I czy masz na tyle dużo czasu, żeby obejrzeć od razu dwa ostatnie odcinki TW? :wink:

Tak!!! Tak!!! Cudem tak! Bo mam przyjść na późniejszą godzinę! :excited: O rany, kocham moją pracę za takie numery!!! :love_shower:
Skończyłam piętnastkę - no jak zobaczyłam Tego Wrednego z nożem w sali operacyjnej, to ryknęłam śmiechem. Co za poza! :rotfl: I tak wiem, że to podpucha - nie od parady kamera nie pokazała twarzy leżącej osoby. :P
Aha, In Hye jest wyjątkowo niedomyślna. Kiedy Soo Jin po raz pierwszy opowiadała bajkę o górze i słońcu, to od razu było wiadomo, że chodzi jej o rodziców i detektywa Im. Ale mama musiała domyślić się dopiero w 15-tym odcinku. Really...
Zapomniałam napisać, że ilekroć Tae San rozmawia z córeczką, to mi się cieplej na sercu robi. I jak ją widzi albo jak do niego zadzwoniła znienacka... To jest tak cudne, że nosem mam chęć siąpić. :serce:
A dziewczynkę dobrali do roli idealnie - jest taką drobiną, że automatycznie ma się nią ochotę zaopiekować i przytulić.
Odnośnie charakteru to mi się ciężko wypowiedzieć - matką nie jestem, a dzieci raczej unikam. Ale... CZY ISTNIEJĄ TAKIE DZIECI?! Ciężko mi uwierzyć, by były tak inteligentne i miały taką inteligencję emocjonalną, że o pogodnym znoszeniu ciężkiej choroby nie wspomnę.
Ale niech tam - Tae San ma wystarczająco dużo problemów, nie musi mieć jeszcze bachora z piekła rodem. ;)
Trzykrotka napisał/a:
pamiętam, że w pierwszej kolejności nie mogłam się nadziwić, że ma aż tak azjatyckie oczy - bardzo wąskie i bardzo skośne

Prawda? To niesamowite. I niech tak zostanie. :)
Trzykrotka napisał/a:
Hero z 2009, po Iljimae, a przed Arang. Jun Ki jako dziennikarz uwikłany w mafijne układy - gra pani, która grała doktor Marię Oh w Gap Dongu i nasz cesarz Huzinga vel wojownik Baek Dong Soo/

Drama współczesna? Zapisuję w kajeciku!!!
Trzykrotka napisał/a:
Time Between Dog and Wolf - rok 2007, Jun Ki gra rządowego agenta, który mści się za śmierć rodziców. 16 odcinków, do towarzystwa panienka z Gunmana

Aaaa, też chcę!!!
Oglądamy razem?! :excited: Kiedyśtam?
Cytat:
Jeszcze trzeba będzie kiedyś Anię z nim zapoznać ;)

Materiał poglądowy dostarczony! *salutuje*

Wracam do TW, skoro mam godzinkę w darze. :banan:

BeeMeR - Śro 01 Paź, 2014 12:18

Agn napisał/a:
Ale... CZY ISTNIEJĄ TAKIE DZIECI?!
W filmach na pewno :P
Poza tym to chyba w legendach ;)
Tj. nie, znam jednego chłopczyka lat ok. 6, który stoi tam, gdzie go postawią - tj zaprowadzą. Normalny jest, ale spokojny i cichy nadspodziewanie :shock:
On nawet 3 lata temu był taki spokojniutki.
Moje łobuzy to wiecznie gonić trzeba... :mrgreen: i rozdzielać.

Arang
Pojawił się tatuś sędziego - bardzo ciekawa figura - dotąd to nawet pewności nie było, czy się faktycznie tak za synem wstawia jak syn sugeruje. Arang tak długo trawi podpowiedź szamanki, że lepiej przeżyć piękne chwile razem i mieć piękne wspomnienia niż ich nie przeżyć i żałować, że mam ochotę walnąć ją w łeb, coby szybciej wnioskowała i wprowadziła to w życie. :bejsbol:
Czy ona czeka na ostatnią pełnię? :bejsbol:

Aragonte - Śro 01 Paź, 2014 12:38

Przetrawi, przetrawi :wink:
BeeMeR - Śro 01 Paź, 2014 12:45

Aragonte napisał/a:
Przetrawi, przetrawi :wink:
Wiem, wiem, już nawet widziałam tą scenę :P Bardzo ładna jest :serduszkate: , acz kissu jednostronny :roll: (Zupełnie jak w Faith).

Na razie jednak dowiedziałam się jak naprawdę zginęła Lee Su Rim - cieszę się że drama mnie nie rozczarowała i jest inaczej niż sądziłam :mrgreen:
No, to jeszcze początek 17. :mrgreen:

Aragonte - Śro 01 Paź, 2014 12:51

Będzie jeszcze jeden kissu i mam wrażenie, że tam pani trochę bardziej się postarała :wink:
Choć Sędzia i tak jest bardziej zaangażowany :wink:

Nastaw się na duuuużo płakania w tych ostatnich odcinkach - trochę go za dużo było jak dla mnie.

BeeMeR - Śro 01 Paź, 2014 13:00

Aragonte napisał/a:
Będzie jeszcze jeden kissu i mam wrażenie, że tam pani trochę bardziej się postarała :wink:
Mam nadzieję, że nie chodzi o ten dziubek na końcu - bo to trudno nawet kissu nazwać :P
W Heirs na koniec widziałam podobny, acz chyba nawet bardziej nienaturalne :P

A Koszmit ile płakał pod koniec? Zniosłam tamto zniosę i tu łzy ;)

na razie Arang znowu
Spoiler:
zasłoniła swoim ciałem ukochanego mężczyznę przed ciosem. :shock:
Tak, gesty mówią czasem wyraźniej niż słowa (nawet jeśli on nie wie o poprzednim razie)


ooo, sędzia już szlocha - tak szybko?
Dobra, nie czepiam się - prawda boli.

Agn - Śro 01 Paź, 2014 13:21

Skończyłam! :cry2: :cry2: :cry2:
Z podejrzliwością oglądałam ostatnie pół godziny - wszystko rozwiązane, źli ukarani, dobrzy na wolności... co tu jeszcze można spaprać?! I na koniec... wcale mi nie pilno, by Tae San wiązał się na nowo z In Hye, mam to, szczerze mówiąc, gdzieś (a raczej - wolałabym nie, bo jednak co było, to było, trzeba by dłuższej drogi niż tylko 2 emocjonujących tygodni na odrobienie strat - nie wspomnę już, że In Hye jest w dobrym związku z detektywem Im od 4 lat, tego się nie skreśla) - chodzi mi o córeczkę, która płakała strasznie w tym namiocie podsłuchując rozmowę rodziców. Co znaczy: "od czasu do czasu"?! Ech... pocieszam się jednak myślą, że skoro Tae San był gotów dać się zabić, byle córeczkę uratować, to myślę, że to nie będzie raz na pół roku, poukłada sobie życie, uporządkuje sprawy, ustabilizuje sytuację i nie będzie wyłącznie weekendowym tatą - w końcu widać, że w tym dziecku zakochał się na amen.
Dobra, szykuję się, bo już mnie czas do roboty.
O rany, strasznie się wzruszyłam... Ech... jedwabista drama. To teraz sobie wrócę do Gunmana, tam powinno być KAPKĘ spokojniej, to mi serce nie wyskoczy.

Admete - Śro 01 Paź, 2014 13:30

Time Between Dog and Wolf - coś o tym serialu czytałam i jest chyba dość dramatyczny. Hero byłabym bardziej zainteresowana. Miło się czyta wasze rozważania nad Arang i Junki :) Ja jestem w wiecznym niedoczasie, nic nie oglądam.
Agn - Śro 01 Paź, 2014 13:45

Admete napisał/a:
Time Between Dog and Wolf - coś o tym serialu czytałam i jest chyba dość dramatyczny.

W jakim sensie: dramatyczny? :mysle: Taki wypruwający z człowieka emocje czy tak beznadziejny?

Aragonte - Śro 01 Paź, 2014 13:53

Ja chyba się zmierzę i z Hero, i z Time Between Dog and Wolf. Nigdy nie zgadniecie, z uwagi na którego aktora :-P

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Będzie jeszcze jeden kissu i mam wrażenie, że tam pani trochę bardziej się postarała :wink:
Mam nadzieję, że nie chodzi o ten dziubek na końcu - bo to trudno nawet kissu nazwać :P

Na szczęście nie, Sędziego jeszcze raz porwą uczucia :wink:

Edit: Agn, a czy po zakończeniu Two Weeks też miałaś tak jak ja, że chciałaś poznać dalsze losy Tae Sana??? Bo mnie straszliwie ciekawi, jak facet sobie dalej życie układał (i związki męsko-damskie są tu na daleeeekim planie).

BeeMeR - Śro 01 Paź, 2014 14:07

Arang 17.

Sędzia wchodzi na posesję pana Choi jak do siebie - nic dziwnego, że za którymś razem strażnicy zrobili mu kuku :(
Arang z szamanką wzywają ducha babki :mrgreen:
(ja tą babkę chyba skądeś znam... :mysle:
a może tylko mi się wydaje).

Scena bandażowania rany byłaby ładna, gdyby nie wydawała mi się lekko absurdalna - tj. ani nie oczyścili rany (niby czyste cięcie mieczem, ale zawsze), ani krwi tylko tak na wierzch, łups. No i dyskretnie to oczywiście na środku dziedzińca - no ale bocznego, w końcu przesiadują tam od tygodni to pewnie wiedzą, że nikt się nie kręci ;)

A jakie śliczne wyznanie sędzia dostał :serduszkate: (doczekał wreszcie :mrgreen: ) Przydługawe i zagmatwane, ale najważniejsze przecież ostatnie zdanie :serce2:
I kissu - byłby kiep, gdyby jej nie pocałował tylko grzecznie poszedł spać jak sugerowała :P , ale przecież na szczęście nie można tak o sędzim powiedzieć :mrgreen:
No a tuż po zakończeniu tej sceny Anusia się obudziła - ta to ma znów doskonałe wyczucie dramowe :mrgreen:
Znikam więc do życia.

Cytat:
Ja chyba się zmierzę i z Hero, i z Time Between Dog and Wolf. Nigdy nie zgadniecie, z uwagi na którego aktora :-P
Nawet nie będę zgadywać z obawy, że nie trafię ;)
Aragonte - Śro 01 Paź, 2014 14:20

BeeMeR napisał/a:
Arang 17.
Scena bandażowania rany byłaby ładna, gdyby nie wydawała mi się lekko absurdalna - tj. ani nie oczyścili rany (niby czyste cięcie mieczem, ale zawsze), ani krwi tylko tak na wierzch, łups.

Scena bandażowania była... dramowa taka :-P tzn. sensu w niej niewiele :-P
Muszę przyznać, że sensowniej wyglądało to już w Iljimae (w partiach realistycznych, a nie będących ilustracją legendy), bo kiedy bohater oberwał solidnie w bok, to było to i obmywane, i nakładano jakieś ziółka, i leczono go akupunkturą, i jakimiś kadzidełkami.
Co prawda nawet ranny (z niedoleczoną raną) dalej fruwał po dachach, ale na to już spuszczę zasłonę milczenia :wink:

Admete - Śro 01 Paź, 2014 15:46

Agn napisał/a:
W jakim sensie: dramatyczny? :mysle:


Mocno tragiczny w sensie losów bohaterów i chyba ma smutne zakończenia. Co nie zmienia faktu, że chciałam go obejrzeć. Gra tam ta sama aktorka, co w Gunmanie.

Trzykrotka - Śro 01 Paź, 2014 16:10

Admete napisał/a:
Gra tam ta sama aktorka, co w Gunmanie.

Pisałam, ta, która gra panienkę Soo In - ładnie tam wygląda, a Jun Ki (sądząc ze zdjęć) bardzo jeszcze młodzieńczy.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group