To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Księgarnia pod dwunastką

Trzykrotka - Nie 20 Sie, 2017 23:20

Admete :kwiatek: Bardzo wielkie dzięki za receznję :kwiatek: Częsciej powinnaś takie pisywać, więc mam nadzieję, że będziesz miała dużo materiału w nowym powakacyjnym sezonie. Szpinak z panią z KoD choćby - znów drama prawnicza.

Strongest DeliveryMan 6
I znów się popieprzyło. Wampirzyca wdziera się na rynek, pan Dołeczek wychodzi na wolność, a Kang Soo zamkają i to dwa razy. Śmutno, jak mówiła moja chrześnica. Końcowa scena była odwróceniem sceny aresztowania Jin Kyu: do końca myślałem, że nie ty to zrobiłeś, ale jednak to ty.
Ale uśmiałam się też zdrowo - i z randki czebolowiczów, którą ona tak przemyślnie sabotowała, a on twardo udawał, że wszystko jest w porządku. I z "chodzenia" Dan Ah i Kang Soo. Jak oni wielce usilnie uśmiechali się do siebie i klepali po plecach :lol: A Kang Soo wyciągający z torebki prezentowej damską bluzkę w kwiaty :rotfl:
Nadal Jin Kyu jest dla mnie najciekawszą postacią: jego mocny związek z Dan Ah i to, że wciąż ze sobą rozmawiają, a nie tylko wymieniają informacje, jego zawziętość, żeby naprawdę podciągnąć się w pracy, zarabiać, mieć coś swojego. Bardzo będę chciała wiedzieć, w którą stronę los go pociągnie.

Aragonte - Nie 20 Sie, 2017 23:21

Trzykrotko, zerknij na koniec poprzedniej strony :wink:
Trzykrotka - Pon 21 Sie, 2017 00:48

Aragonte napisał/a:
Trzykrotko, zerknij na koniec poprzedniej strony :wink:

Chyba pisałyśmy jednocześnie - dzięki! :kwiatek:
No i właśnie. "Imja" nie naley w ogóle tłumaczyć. Można oczywiście zrobic z tego odpowiednik "agassi," "panienkę," czy "wielmożną panią," czy podobnie, ale utraci się cały intymny urok tego słówka, które w ustach Choi Younga brzmi od początku wyjątkowo. Co więcej - nie wiem, czy się zgodzicie - powinno to być przetlumaczone w trzeciej osobie. Nie pospiesz się imja, tylko niech imja przyspieszy kroku. Oni tak zresztą zawsze mówią, tylko my tego tak nie tłumaczymy - ale tutaj powinno się, żeby zachować wyjątkowy ton tego, co jest między dowódcą, a lekarką. Trochę nabożny szacunek dla "nieba" z którego przybyła, trochę poczucie inności, a trochę irytacji i chęci przełożenia jej przez kolano, jak nieznośnej smarkuli.
Zerknęłam na napisy - są rzeczywiście o wiele lepsze od tych z DF, o Viki już nie mówiąc.

Edit: na pożegnanie i przywitanie służby wojskowej: Siwon i Soo Hyuk.

Agn - Pon 21 Sie, 2017 01:32

Trzykrotka napisał/a:
Niedawno Gosia pokazała mi jakiś filmik na YT, na którym Kang So Ra była na sali treningowej z Super Juniors, którzy uczyli ją jakiegoś swojego układu.

Bardzo chcesz pokazać nam ten filmik! *wbija w Trzykrotkę stanowcze spojrzenie* I bez wykręcania się!
Trzykrotka napisał/a:
No i może zagonią go do jakiegoś porządnego całowania

No mam nadzieję. Kang So Ra usta ma takie, że żal je marnować na jakieś wytrzeszcze i inne wallkisy. ;)
A Siwon to już w ogóle - no taki facet niech maniany nie odstawia.
BeeMeR napisał/a:
Mam już CM5 - odc. i napisy, prędzej czy później obejrzę.

Jesteś wspaniałą i obowiązkową betą. :kwiatek:
Admete napisał/a:
Jest egzaltowana i subiektywna Nie pisałam o samej akcji, bo to kryminał i nie chciałam spoilerów.

Secret Forest

Nie jest egzaltowana, tylko bardzo pięknie to wszystko opisałaś. I to bez krzyku, elegancko, tak bardzo pasująco do dramy. :) A że subiektywna? A my to obiektywne wszystkie jesteśmy? Pierwsze słyszę. :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
A ja oglądam dalej powtórkowo Faith, tak tylko po cichu nadmienię Polskie napisy są okropne

To naprawdę sygnał, że powinnyśmy się za to wziąć z Trzykrotką.
Aragonte napisał/a:
Pewnie zajrzałaś odreagowywac fakt, że Cię z Admete nieco sterroryzowałyśmy u moich rodziców i musiałaś oglądac z nami fragmenty Secret Forest

I jak efekty? Jak? Jak? Jak? :excited:
Aragonte napisał/a:
Shi Mok sympatyczny?? No nie wiem, czy by się z tym zgodził

Może: wzbudzający sympatię? ;)

Agn - Pon 21 Sie, 2017 01:36

Trzykrotko, ty mnie do obłędu doprowadzisz tym avkiem - aleś przystojna! :serce:
Trzykrotka napisał/a:
No i właśnie. "Imja" nie naley w ogóle tłumaczyć. Można oczywiście zrobic z tego odpowiednik "agassi," "panienkę," czy "wielmożną panią," czy podobnie, ale utraci się cały intymny urok tego słówka, które w ustach Choi Younga brzmi od początku wyjątkowo. Co więcej - nie wiem, czy się zgodzicie - powinno to być przetlumaczone w trzeciej osobie. Nie pospiesz się imja, tylko niech imja przyspieszy kroku. Oni tak zresztą zawsze mówią, tylko my tego tak nie tłumaczymy - ale tutaj powinno się, żeby zachować wyjątkowy ton tego, co jest między dowódcą, a lekarką. Trochę nabożny szacunek dla "nieba" z którego przybyła, trochę poczucie inności, a trochę irytacji i chęci przełożenia jej przez kolano, jak nieznośnej smarkuli.

Jak bym się kusiła o przełożenie (a kusiłam się kiedyś i utknęłam), to podparłszy się wiadomościami z linka (dzięki, Aragonte!), pewnie zatrzymałabym się przy "pani". Wiem, to za proste. Ale spróbujcie sobie powiedzieć to słowo na głos. I dorzucić ton głosu Generała, kiedy to mówi. Pasuje? Pasuje. Idealnie zachowuje dystans i podziw, a stosunek Generała do niej załatwia resztę. :)
Trzykrotka napisał/a:
na pożegnanie i przywitanie służby wojskowej: Siwon i Soo Hyuk.

Siwon już wyszedł??? :excited:

PS Trzykrotko, jakby co, to udało mi się wreszcie załadować całe Best time na wschód. *ociera pot z czoła* Trochę mi to zajęło, ale już jest całość. :)

PPS Wcaaaale sobie z biblioteki nie wypożyczyłam znowu Arang. I wcaaaaale sobie na dobranoc nie włączyłam sceny, w której Eun Oh wyszedł w TYM stroju. :serce: Ani trochę. Nie przewinęłam też tego ujęcia miliard razy, skąd... :serduszkate:

Admete - Pon 21 Sie, 2017 06:13

Trzykrotka napisał/a:
Admete :kwiatek: Bardzo wielkie dzięki za recenzję :kwiatek:


Nie ma za co. Niestety ja tak mam, że niewiele seriali do mnie naprawdę przemawia. Ale postaram się. Może jeszcze coś się znajdzie. Poza tym trochę mi się tęskni za Szpinakiem i jego postacią w Tunelu. Też ciekawa postać i doskonale zagrana. Zajrzałam sobie niedawno na wątek Smoków na Asian viki - cieszy mnie, że ludzie nadal oglądają i nadal im się podoba.


Trzykrotka napisał/a:
Nadal Jin Kyu jest dla mnie najciekawszą postacią: jego mocny związek z Dan Ah i to, że wciąż ze sobą rozmawiają, a nie tylko wymieniają informacje, jego zawziętość, żeby naprawdę podciągnąć się w pracy, zarabiać, mieć coś swojego. Bardzo będę chciała wiedzieć, w którą stronę los go pociągnie.


Tez mnie to bardzo interesuje. Złożona postać.

Agn napisał/a:
A my to obiektywne wszystkie jesteśmy? Pierwsze słyszę. :mrgreen:


Może bardziej niż ja ;)

Agn napisał/a:
PPS Wcaaaale sobie z biblioteki nie wypożyczyłam znowu Arang.


A książkę o wojnie japońsko-koreańskiej udało się pożyczyć?

W Save me nadal dość okropnie, ta sekta jest przerażająca.

Aragonte - Pon 21 Sie, 2017 11:36

Agn napisał/a:
Jak bym się kusiła o przełożenie (a kusiłam się kiedyś i utknęłam), to podparłszy się wiadomościami z linka (dzięki, Aragonte!), pewnie zatrzymałabym się przy "pani". Wiem, to za proste. Ale spróbujcie sobie powiedzieć to słowo na głos. I dorzucić ton głosu Generała, kiedy to mówi. Pasuje? Pasuje. Idealnie zachowuje dystans i podziw, a stosunek Generała do niej załatwia resztę.

Na tym linkowanym blogu są spore fragmenty tłumaczenia dialogów, faktycznie pojawia się tam "Lady" w miejscu "Imja". Jak dla mnie możliwe są oba rozwiązania. Za zostawieniem "imja" przemawia może to, że jednak wszelkie hyungi i noony zostawiamy raczej w oryginale, dla klimatu, tak to nazwijmy,
A tu jest fragment tłumaczenia bez imja/lady akurat, ale pewnie i tak interesujący dla niektórych :wink:

Cytat:
Choi: Aren't you supposed to be hiding here?
ES: I am hiding.
Choi: Hiding out in the open with the large crowd?
ES: I heard it's all royal guards, it's Ok.
Choi: Who said so?
ES: Today, I originally wanted to go to the medical hall. But they said need to obtain captain's permission. So waiting for you--I mean--captain. I need to to go and get some necessary medicinal herbs. Also those things I'm experimenting on. Can I go, captain?
Choi: Don't move alone. Need 4 persons in a group.
ES: 4 persons a group. Got it!
Choi: After bringing here, stay in the room properly. Do well those whatever experiments.
ES: Yes, captain. Why did you suddenly come back? Don't tell me, came back to see me?
Choi: Today, will be very late.
ES: Yes, captain.
Choi: Have things I need to handle.
ES: I will wait for you, captain.
Choi: Call me "captain" again, one more time.
ES: Cap...tain?
Vice-capt: Captain. Ah that. If prepared, can set off already.
Choi: Let's go.


Edit: i jeszcze a propos różnic w nazwach:
Cytat:
Choi: Let's go. (enters with ES) 2 bowls of stuff that can fill up the stomach.
ES: Let's also drink cups of wine. Here!! (to woman) That's wine, right? We also want a bottle of that. (looks around) There's a pub that's very similar to here. The rice wine there is totally awesome.

ES: Come. Great general, cheers.

(zine ed: Note that Eun Soo calls him "Cang gun", which means General. She knows him as general in our world and calls him that. But so far, nobody has called him that. At the moment, he is "Hogun" which isn't a general)

http://therevolutioner.bl...&max-results=10

Agn - Pon 21 Sie, 2017 12:08

Admete napisał/a:
Może bardziej niż ja

Nie wiem, kto ci takich rzeczy naopowiadał, ale nie wierz plotkom. ;)
Admete napisał/a:
A książkę o wojnie japońsko-koreańskiej udało się pożyczyć?

Jest wypożyczona. Ustawiłam się w kolejce. :)

Boli mnie, że w tej bibliotece jest pełno książek po koreańsku, a ja koreańskiego niet i nie mam po co pożyczać. A chętnie bym się zapoznała z ichnią literaturą - nieco bardziej, niż oferują Kwiaty Orientu, bo oni niestety wydają bardzo rzadko i książki głównie o akcji typu spadające liście. Wątpię, by cała literatura koreańska tak wyglądała. *wzdech*

Admete - Pon 21 Sie, 2017 12:34

Cytat:
Jest wypożyczona. Ustawiłam się w kolejce. :)


To poczekamy ;)

BeeMeR - Pon 21 Sie, 2017 13:31

Jestem w połowie CM.5 - sprawa z wąglikiem jest ciekawa.
Mnie osobiście nie przeszkadza Moonówna - wolę ją tak sztywną i może nijaką niż gdyby siliła się na aegyoo :P

Admete - Pon 21 Sie, 2017 13:42

Mnie jednak przeszkadza, zachowuje się jakby nie żyła. Jeden ton głosu, jeden wyraz twarzy.
BeeMeR - Pon 21 Sie, 2017 13:46

Mnie nie - pewnie by mi przeszkadzała gdyby wrzeszczała albo chichotała ;)
Admete - Pon 21 Sie, 2017 13:52

Nie mówię o chichotaniu, ale o zagraniu emocji. To, że jest poważna nie oznacza, że ma mieć pustą twarz bez mimiki. Ale to ja ;)
Agn - Pon 21 Sie, 2017 13:57

Ja mam wrażenie, że jej postać jest w jakiś dziwny sposób... wypalona. Jakoś mi nie przeszkadza, że nie jedzie z ekspresją, bo i tak stanowi dla mnie tło. Lubię szefa Kanga (gryzę pazury, co teraz będzie), oczywiście przepadam za Hyun Junem (i jego postać analizuję w każdą stronę), lubię Nanę (i cieszy mnie, że pokazano rąbek jej przeszłości, choć wolałabym więcej o niej wiedzieć). Sun Woo jest... dziwna. Właśnie taka wypalona, nieodgadniona... "blank" ją świetnie określa. A jednak miejscami zachowuje się jak człowiek (jak np. kazała wyjść dzieciom z budynku) i za każdym razem mnie zaskakuje, że przestała być zasadniczą i 100% agentką, tylko jakimś cudem choć ociupinę wzięły górę ludzkie odruchy.
I tak, gdyby w tej roli chichotała albo była rozkoszna, to bym ją z miejsca znienawidziła. Wolę ją taką jaką jest.

Admete - Pon 21 Sie, 2017 15:05

Mnie chodzi o coś innego, wiem, jaka jest czy powinna być postać. Mnie przeszkadza fakt, że aktorka nie umie tego pokazać :kwiatek: A była całkiem dobra w The Princess man.
Agn - Pon 21 Sie, 2017 15:12

Admete, ja cię oczywiście rozumiem, wiem o co ci chodzi, tylko pokazuję, na czym ja się skupiam i mi nie wadzi tak MCW, bo mogło być gorzej zinterpretowane albo rozpisane. :kwiatek:
Też mi się w TPM podobała. Nigdy chyba nie zapomnę jej na huśtawce. :serce:

Admete - Pon 21 Sie, 2017 15:16

Też ją miło wspominam z tego serialu, dawała radę. Może rola jej nie leży.
Trzykrotka - Pon 21 Sie, 2017 19:34

Agn napisał/a:
Trzykrotko, ty mnie do obłędu doprowadzisz tym avkiem - aleś przystojna! :serce:

Mam piękne oczy, prawda? Piękne Oczy nr 2. Siwon jeszcze chyba nie wyszedł z komisariatu, ale podobno stanie się to na koniec sierpnia, więc można świętować. I jest druga okazja, bo drama już potwierdzona, zaklepana i czekamy na paździenik!
Już wiem, co robiła So Ra z SuJu - otóż brała udział w programie We Got Married, a jej partnerem był Leetuk, leader Super Juniors. Niestety, wśród kolegów pomagających So Rze nie ma Siwona.
https://www.youtube.com/watch?v=j4QbOuZbKvo
Ale ona ma ładne nogi!

A propos Faith, to nie-nie-nie, Imja weszła już do legendy. Musi zostać, a każdy niech sobie sam ocenia, jak Dowódca nazywa swoją panią doktor.

Agn napisał/a:
PS Trzykrotko, jakby co, to udało mi się wreszcie załadować całe Best time na wschód. *ociera pot z czoła* Trochę mi to zajęło, ale już jest całość. :)

Już obejrzałam 1 odcinek i w głowę zachodzę, komu mogło wpaść do głowy, że dziewczyna będzie wolała tego mdłego sportowca, a nie powalającego pana Chunga :zalamka: Śliczne dziewczyny, a pan(owie) :thud: Wielkie dzięki za wrzutkę!

Ponieważ nastrój Faith mi się przypomniał, to spróbowałam oglądać Deserving The Name, ale nieszczególnie zachwycił mnie pierwszy odcinek. Ani wylaszczona współczesna pani chirurg, ani gromadzący bogactwa genialny doktor z Joseonu nie sprawili, że chce mi się poznawać ich dzieje.

Admete - Pon 21 Sie, 2017 20:05

Deserving the name nie ma niczego, co by mnie przyciągnęło. Czekam na jesienne dramy, na coś co mnie znowu zaciekawi i chwyci za serce. Ale pewnie nie będzie to szybko.
Agn - Pon 21 Sie, 2017 20:38

Trzykrotka napisał/a:
Mam piękne oczy, prawda? Piękne Oczy nr 2.

Masz te obłędne zdjęcie, które mnie ostatnio zaatakowało na pintereście, a które "złośliwie" ci podsunęłam. Ech... straszliwie mi się podoba.
Koniec sierpnia już tak blisko. Siwon już pewnie liczy dni. :)
Trzykrotka napisał/a:
Już wiem, co robiła So Ra z SuJu - otóż brała udział w programie We Got Married, a jej partnerem był Leetuk, leader Super Juniors. Niestety, wśród kolegów pomagających So Rze nie ma Siwona.
https://www.youtube.com/watch?v=m-_M-GMCwk0
Ale ona ma ładne nogi!

Yyyy... to chyba nie ten filmik, bo widzę złego Wanga i jakiś girlsband.
So Ry niet.
Trzykrotka napisał/a:
A propos Faith, to nie-nie-nie, Imja weszła już do legendy. Musi zostać, a każdy niech sobie sam ocenia, jak Dowódca nazywa swoją panią doktor.

No to zostawi się Imja. :D
Trzykrotka napisał/a:
Już obejrzałam 1 odcinek i w głowę zachodzę, komu mogło wpaść do głowy, że dziewczyna będzie wolała tego mdłego sportowca, a nie powalającego pana Chunga

Prawda?!!! Zobaczysz, co będziesz czuła po ponad 40 odcinkach...
Trzykrotka napisał/a:
Ponieważ nastrój Faith mi się przypomniał, to spróbowałam oglądać Deserving The Name, ale nieszczególnie zachwycił mnie pierwszy odcinek. Ani wylaszczona współczesna pani chirurg, ani gromadzący bogactwa genialny doktor z Joseonu nie sprawili, że chce mi się poznawać ich dzieje.

Czy tam przypadkiem nie gra pani z Punch i My PS Partner? :mysle: Która o mały włos nie zagrała z Junkim w CM, ale nie przyjęła roli, co wyczekujący dramy fani przyjęli gremialnie z ulgą?

Trzykrotka - Pon 21 Sie, 2017 20:40

Właśnie. Nie będę nawet próbować dalej, szkoda czasu i miejsca.

Mam tu - głównie dla Admete :kwiatek: bo my dwie oglądamy Deliverymana, mały esej Jony, bloggerki z tumblra, na temat Kang Soo i Jin Kyu - w sumie zbierający to, o czym już mówiliłyśmy, na potwierdzenie, że inni też tak mają z sympatiami do obu bohaterów

To moje pierwsze spotkanie z Kim Sun Ho (zdaje się, że do tej pory grał tylko w Chefie Kimie?) To chyba nowa twarz w dramalandzie, ale całkowicie skradł moje serce. Podejrzewam, że od dziś będę pilnie śedzić jego karierę.
Bardzo lubię Go Kyung Pyo. Widziałam go w masie wcześniejszych dram (Chicago Typewriter, Reply 1988, Jealousy Incarnate, Flower Boy Nex Door) i uważam, że bardzo pasuje do swojej roli. Ale pomimo jego osobistego czaru, nie umiem jakoś polubić Kang Soo. Nie wiem, o co chodzi. To jasne, że jest to sympatyczny, prawy chłopak, ale jest w nim jakaś podskórna twardość. Bardzo sztywne spojrzenie na świat i na ludzi sprawia, że patrzy się na niego jak na miłego chłopca, który żyje jak należy, bo tato powiedział mu, że tak trzeba, a nie nie dlatego, że pod tą zbroją, którą na siebie nakłada naprawdę jest miłym chłopcem. Widać to po jego nieskłonnym do wybaczenia, mściwym charakterze. Mam nadzieję, że się rozwinie, pokaże swoje głębsze motywacje i że naprawdę pokocham jego bohatera.

Wiem, że są ludzie, którzy nie lubią Jin Kyu, ale ja polubiłam go od razu i bardzo mu współczuję. Częściowo jest to zasługa sposobu bycia i gry KSH, ale większość należy przypisać temu, jak rola jest napisana. Współczuję mu nawet kiedy źle postępuje. Wygląda, że utkwił w jakimś kręgu zła i nie może się z niego wydostać. Od dzieciństwa był ewidentnie maltretowany przez ojca i zaniedbywany przez resztę rodziny. Wydaje się, że matka go kocha, ale raczej nie stara się go chronić, a starszy brat jest niewiele lepszy. Wsuwanie mu ukradkiem kieszonkowego i maści na siniaki kiedy zostaje pobity to nie jest coś, czym warto się chwalić. Ani matka ani brat nie robią nic żeby zmienić stosunek ojca do Jin Kyu, przez co dają mu wolną rękę, żeby dalej nim poniewierał. W rezultacie Jin Kyu nie ma za grosz szacunku do samego siebie, wręcz przepełnia go nienawiść. Na złe traktowanie odpowiada kontrą, co prowadzi do gorszych kar. Nie ma przyjaciól, z którymi mógłby pogadać. Szuka ucieczki od żałosnej egzystencji przez kupowanie rzeczy materialnych, a oby poczuć że żyje bierze udział w nielegalnych wyścigach ulicznych.
Oczywiście wyścigi i autodestrukcyjne zachowania odnoszą przeciwny sktuek, odrywając go od Kang Soo i reszty chłopaków rozwożących jedzenie, odcinając go całkowicie od rodziny i przynosząc społeczny ostracyzm. Pochodzi z bogatej rodziny, więc nikt mu nie współczuje, od razu dostaje łatkę rozpuszczonego paniczyka. Czuje się tak wyizolowany i bezużyteczny, że usiłuje opełnić samobojstwo i może znowu spróbować. Po tym, jak wyścigami strzelił sobie w kolano nic dziwnego, że tak się stara dotrzymać obietnic danych Dan Ah i pomóc jej wyemigrować. Ma kogoś, kto ryzykował życiem, żeby go uratować, nawet jeśli w głębi serca uważa, że jest zerem i nie warto się dla niego starać. Ona nie tylko urtowała mu życie z narażeniem własnego, ale przez to wylądowała w gorszej sytuacji niż była, z większymi długami, dalej od celu.
Myślę, że może gdyby nie miał poczucia odpowiedzialności w stosunku Dan Ah, nie poszedłby na układ z prezesową Jung. Może dożyłby końca swoich dni w zapomnieniu, albo znów targnąłby się na życie. Prezesowa dała mu jedną jedyną okazję do spłaty długów, a on praktycznie sprzedał jej się za to. Wszystko, co robi, żeby odbić się od dna sprawia, że zakopuje się jeszcze głębiej. Kiedy próbuje zapewnić sukces swojej firmie, inni bohaterowie tylko nienawidzą go bardziej, bo jego restauracja rujnuje inne, mniejsze. Im bardziej stara się zauroczyć Ji Yoon, tym bardziej ona go nie znosi. Jego propozycja pomocy lub dania pieniędzy Dan Ah tylko go pogrąża. Bardo chce żyć jak człowiek, ale nie wie, jak to zrobić.
Martwię się, że drama będzie chciała zrobić z niego czarny charakter i nie chcę tego. Chcę żeby się pozbierał i miał szczęśliwy finał.

Trzykrotka - Pon 21 Sie, 2017 20:49

Już podmieniłam link, sprawdź teraz :kwiatek:

Agn napisał/a:

Czy tam przypadkiem nie gra pani z Punch i My PS Partner? :mysle: Która o mały włos nie zagrała z Junkim w CM, ale nie przyjęła roli, co wyczekujący dramy fani przyjęli gremialnie z ulgą?

O tak, ona. Wygląda lepiej niż w PS Partner, ale :confused3:

Admete - Pon 21 Sie, 2017 20:57

Trzykrotka napisał/a:
Współczuję mu nawet kiedy źle postępuje.


To prawda. Lubie takie postacie, zwłaszcza jeśli są zagrane z talentem.

Cytat:
Bardo chce żyć jak człowiek, ale nie wie, jak to zrobić.
Martwię się, że drama będzie chciała zrobić z niego czarny charakter i nie chcę tego. Chcę żeby się pozbierał i miał szczęśliwy finał.


Ja też, byłoby mi żal zmarnowanego potencjału, jaki jest w tej postaci. Mam nadzieję, że scenarzystka nie zrobi nam czegoś takiego, tym bardziej, że to taka prawdziwa, żywa postać. Aktor ma dodatkowo piękną chemię z obiema paniami.

Trzykrotka - Pon 21 Sie, 2017 21:06

Z panem też :wink: To były przesympatyczne chwile, kiedy Kang Soo uczył go deliwerki; widać bylo, że młody bardzo się stara i że bardzo szybko podbił serce Kang Soo. Odkrycie kto stał za nielegalnymi wyścigami było bolesne, bo panowie po prostu bardzo się polubili. Z Dan Ah też -
jeszcze chwila i zaczęłaby go lubić po koreańsku, zadurzyłaby się.

Agn - Pon 21 Sie, 2017 21:06

Trzykrotka napisał/a:

Już podmieniłam link, sprawdź teraz

O tak, teraz to ci co trzeba.
Swoją szosą - tak, Kang So Ra ma bombowe nogi. I mówię to ja - heteroseksualna kobieta, ale nic nie poradzę, że nogi ma po prostu szczerze i obiektywnie piękne.

Edycja: O NIE! TO ZNÓW TA PRZEKLĘTA PIOSENKA! AAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Trzykrotka napisał/a:

O tak, ona. Wygląda lepiej niż w PS Partner, ale

...ale po Wanted nie mam ochoty na nią patrzeć. :confused3:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group