Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Winter sonata, czyli dramy na koniec roku
Agn - Pon 27 Lut, 2017 20:23 Tak. Postawię zasieki, może Trzykrotka się niczego nie spodziewa.
Spoiler:
Choć uważam, że pakowanie Generała na tron to trochę za wiele, ale odkąd widz wiedział, że Bei Jie jest bratem króla, to jakby... nie było innej opcji, skoro król powoli się wykańczał i nie miał potomka.
Chodzi mi bardziej o to, że temu bohaterowi (oraz jego małżonce) należy się spokój, zaszyć się gdzieś, gdzie ich świat nie dopadnie. W pałacu raczej tego nie doświadczą, jeszcze im na ramiona wrzucono królewskie obowiązki. Miałam kapkę nadzieję, że po wojnie będzie mógł zająć się swoimi sprawami - normalnie żyć z Ping Ting, patrzeć, jak rośnie mu syn i pewnie spłodzić jeszcze niejedno dziecko. No ale - ok, przyjmuję.
Troszkę też żałuję, że drama w ostatnim odcinku się kapkę pospieszyła. Znaczy się - ok, He Xia skończył na mieczach, a gdy leciał z wysokości widział Yao Tian - on ją chyba w jakiś dziwny sposób jednak kochał. W każdym razie wyrzuty sumienia po jej śmierci żarły go kęsami, ledwie dawały radę połykać.
Miło było też odkryć, że generał z Wielkiego Liangu jednak przeżył. Szkoda tylko, że choćby jednym ujęciem drama nie zapewniła mnie, że przeżył ostateczną bitwę, tak samo Mo Ran i porywacz, z którym spiknęła się Lekareczka. Ufam jednak, że gdyby zginęli, to to akurat drama by mi pokazała, więc dopowiadam sobie - wszystko u nich ok.
Ostateczna bitwa była w porządku. Nieco slow motion było, ale nie aż tyle.
Generalnie jestem bardzo wręcz zadowolona z seansu. Agn - Pon 27 Lut, 2017 20:45 BOUNTY HUNTERS
Myślę sobie - dam LMH szansę nr 3. W końcu to LMH! Został mi do obejrzenia (a przynajmniej podjęcia próby ) jeden film z nim, mianowicie w/w. No to stwierdziłam, że czemu nie? Sto lat temu widziałam trailer i doszłam do wniosku, że może to nie będzie jakiś bardzo mądry film, ale na pewno niezła rozryw-
-kaaa...
Och...
Dwóch generałów w jednym filmie!
Mój obiektywizm poszedł się paść na zieloną trawkę.
Edycja: Skończyłam. Nie wiem, o co w tym filmie chodziło, jest głupszy niż tapeta w motylki. Choć kilka momentów mnie rozbawiło, ale raczej na zasadzie nieobliczalności tego, co się działo na ekranie. I jak mogli skrzywdzić obu Generałów, podkreślam - GENERAŁÓW takimi fryzurami? Znaczy się LMH jeszcze spoko - owszem, brązowawy grzyb, ale mimo wszystko - Wallace miał na głowie coś... coś... nie, ja tego nie skomentuję. Zresztą widzicie na fotce.
LMH w scenach akcji jak stary dobry city hunter, ale to tyle pozytywów.
Mój biedny mózg popadł w katatonię...Trzykrotka - Wto 28 Lut, 2017 00:09 Uoooo, faktycznie, Wallace z LMH ramię w ramię Dawać mi ten film, choćby był głupi jak tapeta w motylki!
Generała obejrzałaś w piorunującym tempie, Agn Mnie ciągle coś spowalnia; teraz jakieś choróbsko Ale mam 10 po polsku i będę leciała z korektą, to sobie zobaczę i pójdę może dalej.Agn - Wto 28 Lut, 2017 09:35
Trzykrotka napisał/a:
Uoooo, faktycznie, Wallace z LMH ramię w ramię
I to jeszcze grają kumpli, żeby nie było.
Ino film durny. Podejrzewam, że moje niezrozumienie, o co w nim właściwie chodzi, to w głównej mierze robota koszmarnych angielskich napisów. Nawet ja takiej gramatyki i pożerania słów nie uskuteczniam.
Trzykrotka napisał/a:
Generała obejrzałaś w piorunującym tempie, Agn
Oj, dawno mnie tak drama nie wciągnęła (znaczy się - taka, która jest już cała i tylko wziąć i obejrzeć). Mniam! Będę powtarzała z napisami pl.
Trzykrotka napisał/a:
Mnie ciągle coś spowalnia; teraz jakieś choróbsko
Zdrowiej! Admete - Wto 28 Lut, 2017 20:35 9 odcinek Rebel za mną - to teraz mamy joseońskie Ocean 11 i zemstę na człowieku, który doprowadził do upadku ojca Gil Donga. Ładnie się na razie watki splatają, piękna jest ta aktorka, która gra ginseang. Kobieta niesamowicie tańczy, na końcu 10 odcinka chyba zwróci uwagę króla.
Wieści na temat Tunnel:
https://www.youtube.com/watch?v=ks9S4_FJFawAgn - Wto 28 Lut, 2017 21:01 Ja sobie szykuję jedzenie (śledzik!), zaraz zabieram się za Rebel. No, nie powiem, po twojej reklamie, Admete, mam wobec tej dramie bardzo duże oczekiwania. Admete - Wto 28 Lut, 2017 21:03 Mam nadzieję, że ci się spodoba. Wiesz, to nie są Smoki, nic nie jest jak Smoki Ale to dobry seguk.Agn - Wto 28 Lut, 2017 21:05
Admete napisał/a:
Wiesz, to nie są Smoki, nic nie jest jak Smoki
Zdaję sobie sprawę, ale jeśli to jest też tak dobre, jak Smoki, to liczę przynajmniej na solidne wsiorbanie w akcję. Admete - Wto 28 Lut, 2017 21:07 To czekam na opinię, ale jeśli ci się nie spodoba, to nic nie powiem Agn - Wto 28 Lut, 2017 21:09 Znając ciebie, to mi się pewnie spodoba. Problem, czy się wkręcę. Bo np. w Jewel in the palace się nijak nie wkręciłam, choć drama była dobra, więc bez żalu porzuciłam po chyba 6 odcinkach. Muszę poczuć przy dramie to "coś".
Tudzież mieć jakiegoś ulubieńca w obsadzie. Admete - Wto 28 Lut, 2017 21:11 Ulubieńcy pomagają, to fakt Tutaj na początek będziesz mieć starszego pana BeeMeR - Wto 28 Lut, 2017 21:12
Agn napisał/a:
np. w Jewel in the palace się nijak nie wkręciłam, choć drama była dobra, więc bez żalu porzuciłam po chyba 6 odcinkach. Muszę poczuć przy dramie to "coś".
Tudzież mieć jakiegoś ulubieńca w obsadzie.
Ja tam w Jewel miałam jedno i drugie, z ulubieńców pięknie filmowane jedzenie, bo pana to sporo później
Ja oglądam dalej Jumonga i Sweet 18, wolniutko, więc nie ma o czym się za bardzo rozpisywać.Admete - Wto 28 Lut, 2017 21:14 Jumonga mam obejrzanego do 10 odcinka. Trochę mnie męczy taki czysto przygodowy charakter tej dramy, ale od czasu do czasu będę kontynuować. Jewel mnie wciągnął od razu.Aragonte - Wto 28 Lut, 2017 22:04
Admete napisał/a:
Mam nadzieję, że ci się spodoba. Wiesz, to nie są Smoki, nic nie jest jak Smoki
Dlatego nie mam aż takiej pokusy, żeby rzucac się z marszu na Rebel Raczej obejrzę, jak się skończy. A wcześniej może skończę coś rozpoczętego ze swoich zasobów, bo nie lubię miec porozgrzebywanych dram - tu obejrzane kilka odcinków, tu kilka... Od dawna czeka na dokończenie Maids, Princess Man, chcę obejrze choc najlepsze odcinki Nieśmiertelnego Admirała, dokończyc wreszcie Wilczka (bo z Wampirem Joseońskim mogę miec jednak problem, obawiam się). Pewnie jednak najszybciej dokończę Mrs Temper, choc na razie ją odstawiłam.
Na razie jednak nie byłam w stanie wejśc w nic nowego i odmóżdżałam się czymś już znanym. W tym fragmentami SWP i Hwarangów.
Tak naprawdę powinnam wróci do JI i skorekcic czekające w kolejce dwa odcinki
Sorki za brak jednej polskiej literki - coś mi się zepsuło w klawiaturze i wychodzi mi tylko "c", a polska literka już nie Agn - Wto 28 Lut, 2017 22:52 A ja sobie oglądam i tylko wyłapuję samych znajomych. Oczywiście Mo Hyul na pierwszym miejscu, ale jego ojca gra porąbany Tatuś City Huntera (chyba pierwszy raz w życiu go widzę w pozytywnej roli), matkę Ognista Laska, matkę panicza Nietoperzyca z UW (jak zwykle w roli wrednej suczy), starszą wersję panicza gra Ten Drugi z PT, jego ojciec to jeden z szefów z Misaeng, pojawił się także Yama (z okropnym pieprzykiem), a jego kumplem z bandy jest aktor, który "zawsze gdzieś się w tle kręci", o ten: http://asianwiki.com/Lee_Joon-Hyuk_(1972)
Jedynie dzieciak grający młodszą wersję Gil Donga mi się nie podoba - jakiś taki tępawy jest z oblicza. Aragonte - Wto 28 Lut, 2017 23:00
Toż to mistrz Mo Hyula ze Smoków - nie poznałaś go?
Jeśli wypatrzysz gdzieś na planie naszego Yi Bang Ji, czyli BYH, to od razu zaczynam oglądac, nie czekając na koniec dramy BeeMeR - Wto 28 Lut, 2017 23:11
Aragonte napisał/a:
odmóżdżałam się czymś już znanym. W tym fragmentami SWP i Hwarangów.
Hwarangi mają już wszystkie napisy pl, gdybyś była zainteresowana.
Admete, pasują ci napisy do Jumonga? Bo ja każde jedne muszę przerabiać na 25fps.
Jestem w 26 odcinku, Jumong wrócił do pałacu wraz ze swoimi "muszkieterami", objął stanowisko rządowe jak bracia i coraz bardziej konkretyzuje plan działania. Teraz walka książąt koncentruje się na zdobyciu umiejętności wyrobu dobrych mieczy - niebieski książęma na tym polu największe zasługi jak na razie.
Bardzo mi się podoba motyw odchodzenia Świątyni do lamusa - i próby powrotu do łask, bo łatwo się kontroluje ludzi obwieszczając im "wolę bogów".
Wątek miłosny rozwinął się mimochodem, bez jakichkolwiek rom-komowych głupotek.
Agn - Wto 28 Lut, 2017 23:15
Aragonte napisał/a:
Toż to mistrz Mo Hyula ze Smoków - nie poznałaś go?
No mówię, że się zawsze gdzies kręci.
Aragonte napisał/a:
Jeśli wypatrzysz gdzieś na planie naszego Yi Bang Ji, czyli BYH, to od razu zaczynam oglądac, nie czekając na koniec dramy
Wtedy zachowam to dla siebie, bo słowo się rzekło.
Koniec pierwszego odcinka - jaka fajowa piosenka poleciała w tle! Taka... nietypowa i bez wycia, a wręcz zabawna w rytmie i fajnie zaśpiewana, dziarsko.
Na razie drama mi się podoba, choć jeszcze nie chwyciła mnie z całej siły za serce.Aragonte - Wto 28 Lut, 2017 23:19
BeeMeR napisał/a:
Hwarangi mają już wszystkie napisy pl, gdybyś była zainteresowana.
Chętnie przygarnę brakujące Myślę, że do Hwarangów wrócę, kiedy będę potrzebowała odstresowania się - do tego dobrze się nadają.BeeMeR - Wto 28 Lut, 2017 23:31
Admete napisał/a:
Trochę mnie męczy taki czysto przygodowy charakter tej dramy
Mnie nic nie męczy ale przerwa mi nie zaszkodziła szczególnie
Mam tu bohaterów tragicznych (zwłaszcza niebieskiego, któregfo ojciec ciągle odpycha, a który byłby świetnym następcą tronu/królem dla Buyeo, gdyby nie Jumong który będzie królem nie tylko dla Byueo, ale całego Gogureyo), dobrze mi się ogląda.Agn - Wto 28 Lut, 2017 23:57 A ja jak poparzona szukam Best time, coby sobie to c.j. - i nigdzie nie ma!
I jak tu zostać fanką Wallace'a?! Agn - Śro 01 Mar, 2017 02:09 No dobrze, nie ma Best time (szkoda, na to mam wielką ochotę), to zaczęłam z ciekawości My sunshine - chcę sprawdzić jak wygląda współczesna chińska drama (do tej pory widziałam dwa seguki, a tajwańska to tajwańska - mainland robi inaczej). Na Wallace'a patrzy się bez przykrości, więc czemu nie z nim? Ogląda się nieźle, choć to nie to samo co Generał. Tu pan Wallace gra prawnika, a do Chin po kilku latach wraca jego była dziewczyna, z którą rozstali się jakoś gwałtownie i najwyraźniej jedno uważa, że zawiniło to drugie (pewnie drama to jakoś wyjaśni). Trzykrotko, mam dziwne wrażenie, że tobie by się to spodobało, bo ty chyba lubisz o uczuciach i skomplikowanych meandrach ludzkich losów.
Oczywiście relacje między bohaterami są zacieśnione w różny sposób, więc nasza parka w końcu się ze sobą spotka (nie tylko przypadkiem przy rozwalonym stosie puszek w markecie).
Ale ja nie o tym. Chciałam wam pokazać... erm... interesujące, dizajnerskie schody, które są w biurze naszego bohatera.
Naprawdę po tym się chodzi, zobaczcie:
Choć ja już widzę oczami duszy swojej, jak łamię na tym odnóża i gubię zęby. Admete - Śro 01 Mar, 2017 05:30
Agn napisał/a:
Jedynie dzieciak grający młodszą wersję Gil Donga mi się nie podoba - jakiś taki tępawy jest z oblicza.
A mnie się podoba szalenie. Słodziak. Grubasek taki. Zresztą on tam ma mieć ze 6 lat najwięcej. Pasuje.
Cytat:
Admete, pasują ci napisy do Jumonga? Bo ja każde jedne muszę przerabiać na 25fps.
Oglądam z angielskimi.
Cytat:
Koniec pierwszego odcinka - jaka fajowa piosenka poleciała w tle! Taka... nietypowa i bez wycia, a wręcz zabawna w rytmie i fajnie zaśpiewana, dziarsko.
Też mi się podoba.Trzykrotka - Śro 01 Mar, 2017 06:00 Przelezalam wczoraj cały dzień w gorączce, ale dziś już czuję, że będzie lepiej i rusze sobie do oglądania. Taka korzyść z L4.
Ta piękność z Rebel to Honey Lee, była Miss Korea. W Shine Or Go Crazy grała żonę - siostrę Wang So, odpowiednik Yeon Hwa z ML. Ma podobno tytuł naukowy z gry na tradycyjnych instrumentach. Piękna jest ta scena tańca, muzyka niesamowita.
O, jest coś dostępnego z Wallace Chungiem? Dzięki za rekomendację! Gdybyś natomiast chciała dramę w stylu Generała, to na tumblrze były gremialne zachwyty nad dwiema: Nirvana on firm i coś o ogniu i lodzie: Legend of Ice and Fire? Grała w niej nasza Doktorka z Faith, boginię.
Przyznam się, że chyba mam zmęczenie materiału (widzę, że i Aragonte ) przy JI. Kocham te dramę, ale 24 odcinki to strasznie dużo tłumaczenia. Wykończył mnie ten z wyborami burmistrza. Jestem w połowie 21 i trochę się przymuszam do roboty; ale mam motywację, bo Kasia ogląda i czeka. Zachwycona jest, ale ona po Duszce zakochała się w JJS. Chciałabym wrócić juz do Producers.Admete - Śro 01 Mar, 2017 07:21
Trzykrotka napisał/a:
Ma podobno tytuł naukowy z gry na tradycyjnych instrumentach. Piękna jest ta scena tańca, muzyka niesamowita.
Tak się własnie zastanawiałam, bo ona w serialu rzeczywiście gra i śpiewa. No i tańczy. Grac ku mojemu zaskoczeniu tez potrafi, przynajmniej w takiej roli dobrze wypada.