Fantastyka - Zmierzch, Nów i inne fazy ;)
RaczejRozwazna - Pon 18 Sty, 2010 12:59
No wiesz - BiOLOGIA....
spin_girl - Pon 18 Sty, 2010 17:05
| RaczejRozwazna napisał/a: | No wiesz - BiOLOGIA.... |
Faktycznie, coś w tym musi być Szkoda, że jak ja chodziłam do liceum to nie siadały koło mnie na biologii Edwardy czy inne fascynujące istoty Zamiast tego musiałam szkicować tasiemca, jednocześnie oganiając się od obarczonych rozszalałymi hormonami całkiem ludzkich kolegów, dla których mój biust w rozmiarze duże C stanowił zdecydowanie ciekawszy aspekt biologii niż ów tasiemiec....
Zaopatrzyłam się w "Szepty" (w oryginale "Hush Hush") i zamierzam zapoznać się z treścią tego "dzieła" w najbliższej przyszłości. W sumie to mam małą nadzieję, że to jednak będą jakieś uczciwe popłuczyny po Zmierzchu
spin_girl - Pon 18 Sty, 2010 20:35
Na razie jestem na początku 3 rozdziału. Narracja pierwszoosobowa *reszta forum robi *, bohaterka zostaje posadzona na biologii obok tajemniczego chłopaka, który wydaje się wiedzieć na jej temat podejrzanie dużo. Jednocześnie się go boi ale i go pragnie. Stwierdza "he looked like he was something else". Chłopak (o okropnym imieniu Patch) flirtuje z nią za pomocą irytujących niedomówień, ale z kilku jego wag wynika, że jest w tym miasteczku i w tej szkole wyłącznie przez wzgląd na nią (co wyraźnie pachnie Vampire Diaries), te samej nocy bohaterkę budzi ze snu wrażenie, że jest obderwowana...
Jak widać na razie mamy powielone schematy ze Zmierzchu i VD. Styl taki sobie, bez fajerwerków, chociaż bohaterka ma nieco więcej ikry niż Bella (o co, zresztą, nietrudno) no i planuje pójście do dobrego college'u, co powinno zadowolić wszystkie zdegustowane obojętnością Belli wobec kariery akademickiej forumowiczki. Zobaczę, jak się rozkręci akcja. Sam Patch jest niezły - irytujący, nieco fascynujący, ironiczny, mam nadzieję na więcej dialogów.
Agn - Pon 18 Sty, 2010 21:44
Rany, ale by było fajnie, gdyby to chociaż była CHEMIA. Ale fakt, na kilometr to śmierdzi Zmierzchem. Będę jednak dziwna i rzeknę, że mnie się imię Patch podoba, ale mnie rzadko które imię drażni. To jest takie... zabawne.
Swoją szosą dzisiaj do mnie do pracy dojechały Bale maturalne z piekła. I zgadnijcie, kto jest autorem pierwszego opowiadania. Tak, Meyer. Ale nie biorę się za to. Jak napisze coś na poziomie The host (np. jego kontynuację ), to sięgnę, ale opowiadania o balu maturalnym... nie, proszę... nic dla nastolatków...
Odnośnie Rpattza i jego wcieleń - wyglądowe wcielenie? Hmm, nie wiem, ale chyba wolę The haunted airman i Little ashes (przedwąsowe wcielenie). Prywatnie zaś mi jego styl nie przeszkadza. Kloszard czy nie to i tak w sumie tylko taki "look", bo na dobrą sprawę nie ma się czego przyczepić. Widać po rękach - są czyste, bez długich brudnych szponów (co się np. zdarzało Haydenowi Ch. ).
No a z sesji zdjęciowych... Mam póki co dwie ulubione, sobie obejrzyjcie:
http://gallery.robertpatt...s.php?album=627
A zaraz znajdę tę drugą, zresztą z niej jest zrobiony banner na stronie powyżej.
EDYCJA: O, jest. Zaczyna się tutaj:
http://www.kinopoisk.ru/picture/1115475/
A kończy na fotce nr 55. Chociaż to i tak chyba nie wszystkie, jak coś, to mogę komuś pakiecik na skrzynkę wysłać albo coś, bo co się pojawiało kolejne ujęcie, to zakamuflowałam u siebie na kompie, tak mi się strasznie podobała ta sesja.
A na koniec jeszcze ciekawostka przyrodnicza. Pożyczyłam kiedyś od znajomej wariatki Zmierzch na DVD, żeby obejrzeć dodatki. I był tam wywiad ze Stephenie. Pamiętam, jak mówiła, że nie chciała, by do filmu angażowano znanych aktorów, żeby np. nie okazało się, że Edwarda gra Anakin Skywalker.
Tymczasem na jej stronie internetowej można obejrzeć projekty okładek, które sama robiła. I tak... ostatnia okładka Eclipse.
http://www.stepheniemeyer...craptastic.html
U dołu Piękny Stefan, a u góry... Kto? Hayden. BACH!
Agn - Wto 19 Sty, 2010 08:49
Ej, kto chce się popłakać ze śmiechu? Patrzcie, czym empik nas raczy. Była jakaś biografka o Rpattzie, teraz jest o Taylorze:
http://www.empik.com/tayl...,prod35820084,p
A jak reklamują!
| Cytat: | | Gwiazda filmowych hitów Zmierzch i Księżyc w nowiu oraz jeden z najgorętszych hollywoodzkich młodych talentów. Świat chce się dowiedzieć czegoś więcej o słodkim chłopaku z pazurem. Teraz masz szansę na spotkanie z przystojniakiem, który wcielił się w postać Jacoba Blacka, najbardziej niesamowitego wilkołaka na Ziemi. A wszystko to dzięki tej książce! Poczytaj o tym, jak zaczynał karierę - najpierw w w lokalnym klubie karate, a później w reklamówkach. Odkryj, w jaki sposób udało mu się zapracować na wielki sukces, jak ze zwykłego chłopaka przemienił się w wilkołaka nie do pokonania i jak radzi sobie z wielkimi wymaganiami, które mu wszyscy stawiają. Wyłącznie w tej książce zostały ujawnione plotki z planu Księżyca w nowiu i sceny zza kulis. Jeśli jesteś fanem kultowej serii książek Stephenie Meyer, kochasz filmy albo po prostu ubóstwiasz Taylora Lautnera, natychmiast weź do ręki tę książkę! A dzięki plakatowi możesz mieć Taylora Lautnera w swojej sypialni! |
*płacze* Biedny, biedny, biedny Taylor...
RaczejRozwazna - Wto 19 Sty, 2010 09:20
A niech ich z tą promocją...
A tak na marginesie - czy The Host jest tłumaczone?
spin_girl - Wto 19 Sty, 2010 12:22
czyli coś dla Team Jacob...
Anaru - Wto 19 Sty, 2010 12:34
| Agn napisał/a: | | Jeśli (...) po prostu ubóstwiasz Taylora Lautnera, natychmiast weź do ręki tę książkę! A dzięki plakatowi możesz mieć Taylora Lautnera w swojej sypialni! |
Który to? Ten wilkołak? Chyba muszę go mieć w sypialni
Cudnie egzaltowany opis.
Agn - Wto 19 Sty, 2010 21:02
Podkreślmy: dla ZDESPEROWANEGO Team Jacob.
| Anaru napisał/a: | Chyba muszę go mieć w sypialni
Cudnie egzaltowany opis. |
Ehe, szczególnie papierowego.
Przeglądałam sobie dzisiaj w empiku to Szeptem. Ładny ma tytuł, nie powiem. I ładną okładkę (no coś jak wypisz wymaluj Zmierzch, prawda?). Ale kurde... autorka naprawdę wcześniej zaczytywała się Meyer i potem stworzyła to oryginalne dzieUo. W pale mi się nie mieści, że to wydał "Znak", skądinąd świetne wydawnictwo...
RaczejRozwazna - Wto 19 Sty, 2010 21:17
Naprawdę Znak to wydał? Nie wierzę! To może to jest jakieś postmodernistyczne naśmiewanie się z Meyer? gra konwencji albo co? No nie wierzę, że Znak jakieś badziewie wydał... A może to będzie bajka z morałem... że nie taki Zmierzch piekny jak go malują...
Ktoś to juz przeczytał do końca?
Agn - Wto 19 Sty, 2010 21:22
Konkretnie to widnieje pod banderolą wydawnictwa "Otwartego", ale to jest "Znak", serio. Biorę sobie pedeefa, zobaczymy, co z tego wyjdzie...
No co? Jak jemioł zostawiłam książkę Aragonte w chałupie, nie mam, co czytać. No comment, noremalnie, ja ten łeb pusty kiedyś zgubię i nawet tego nie zauważę.
spin_girl - Wto 19 Sty, 2010 21:24
Jestem w połowie. Czyta mi się bardzo dobrze, czyli to musi być straszne g***o Nie jest to wybitne dzieło, ale akcja toczy się wartko i jest sporo suspensu, niebezpieczeństwo wisi w powietrzu i jest więcej niż jeden podejrzany. Właściwie to będąc w połowie książku w dalszym ciągu nie mam pojęcia, o co naprawdę chodzi a na ogół szybko się domyślam, więc dla mnie to od razu podnosi wartość powieści.
Agn - Wto 19 Sty, 2010 21:27
| spin_girl napisał/a: | Jestem w połowie. Czyta mi się bardzo dobrze, czyli to musi być straszne g***o |
Oj tam, nie przesadzaj.
Jak teraz spytam o jakieś wieści o The summer house to pewnie będzie cisza?
spin_girl - Wto 19 Sty, 2010 21:35
| Agn napisał/a: | | Jak teraz spytam o jakieś wieści o The summer house to pewnie będzie cisza? |
niestety
Agn - Wto 19 Sty, 2010 21:50
Ech, szkoda. No ale... dobre chęci też się liczą. A ja chcę ci sprawić choć trochę przyjemności...
10 RZECZY ZA KTÓRE LUBIĘ BĄDŹ PODZIWIAM EDWARDA CULLENA. LUB TEŻ UWAŻAM, ŻE SĄ TO CECHY GODNE SZACUNKU.
1. Jest niezłym źródłem informacji dot. najnowszej historii USA. W końcu on to wszystko PRZEŻYŁ (i w ogóle ma interesującą przeszłość).
2. Kobiety traktuje z szacunkiem.
3. Jest wierny. Można w ciemno założyć, że nie puści dziewczyny kantem.
4. Dla wybranki skomponuje melodię, podejrzewam też, że napisze także poemat albo chociaż fraszkę (a sporo kobiet to lubi).
5. Nie uważa Romea za ideał.
6. Ma samokontrolę godną podziwu - tyle okazji, by zjeść Bellę, a się oparł.
7. A zakład, że jest gotów polecieć za swoją ukochaną na koniec świata, by ją uratować? To ten typ.
8. Jest wręcz anielsko cierpliwy. Mniejsza o wytrzymałość na farmazony, które wygaduje Bella, ale zauważyliście jego zachowanie u Volturi? Entuzjastyczne wypowiedzi Aro nie spowodowały u niego nawet wywracania oczyma.
9. Z drugiej strony miał na tyle odwagi, by mu się przeciwstawić.
10. A kiedy Jane potraktowała go "cruciatusem", nawet nie jęknął.
spin_girl - Wto 19 Sty, 2010 21:55
11. W filmowej wersji jest bardzo przystojny
Agn - Wto 19 Sty, 2010 22:00
O tak, punkt jedenasty jest do bólu prawdziwy!
spin_girl - Wto 19 Sty, 2010 22:03
W podziękowaniu i w ramach rewanżu, oto 10 rzeczy, które lubię w Jacobie
1. Jest dowcipny
2. Jest lojalny
3. Jest skromny, nigdy się nie wywyższa.
4. Jest opiekuńczy.
5. Potrafi zbudować od zera samochód i naprawić stary motor.
6. Dla osób, które kocha jest gotowy na każde poświęcenie.
7. Potrafi siedzenie w garażu i popijanie ciepłej coli uczynić ciekawym.
8. W razie potrzeby może służyć jako termofor
9. Dla każdego psiarza taki kumpel jest niezastąpioną atrakcją
10. Kiedy zmienia się z wilka spowrotem w człowieka nie ma na sobie ubrania
Agn - Wto 19 Sty, 2010 22:10
KWA! ZABIŁAŚ MNIE DZIESIĄTKĄ!!!
11. Filmowa wersja jest b. interesująca.
Anaru - Wto 19 Sty, 2010 22:16
| spin_girl napisał/a: | 10. Kiedy zmienia się z wilka spowrotem w człowieka nie ma na sobie ubrania |
O!
Jeszcze jeden powód by zobaczyć film
Agn - Wto 19 Sty, 2010 22:21
Ażeby zmusić cię, Anaru, do obejrzenia filmu, nie powiem ci, że niczego takiego nie uświadczysz. To jest tylko w domyśle w książce (wilkołaki noszą ciuchy przypięte do tylnej łapki albo gdzieś je sobie chowają czy coś w tym guście). Zatem ja niczego nie powiedziałam, a ty, niezrażona, obejrzysz film.
Anaru - Wto 19 Sty, 2010 23:39
| Agn napisał/a: | | Ażeby zmusić cię, Anaru, do obejrzenia filmu, nie powiem ci, że niczego takiego nie uświadczysz. |
Eeeee.... no musiałaś mnie pozbawiać złudzeń????
Agn - Wto 19 Sty, 2010 23:45
Kiedy ja NIC nie mówiłam!
Zresztą... kochana, jak ci mało, to ci mogę narysować Jacoba po przemianie... albo może lepiej opisać, bo rysowanie już mi tak nie idzie jak kiedyś.
Anaru - Wto 19 Sty, 2010 23:56
| Agn napisał/a: | Zresztą... kochana, jak ci mało, to ci mogę narysować Jacoba po przemianie... albo może lepiej opisać, bo rysowanie już mi tak nie idzie jak kiedyś. |
Dawaj Jacoba
(ja wzrokowiec jestem, rysunki mile widziane )
Agn - Śro 20 Sty, 2010 00:05
Daj mnie czas w weekend, coś się postaram, choć to może być trudne... Dawno nie smarowałam, ręka już nie ta, co kiedyś...
|
|
|