Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane II
Admete - Czw 21 Maj, 2015 18:47
To jest książka bardziej reportażowa niż stricte historyczna. Autorka ma świetny styl i umiejętność pokazywania ludzkich losów. Z bardziej historycznych to jest Dziki kontynent i Wielki strach - opisują Europę zaraz po wojnie.
Barbarella - Czw 21 Maj, 2015 18:49
Oooo dzięki za informację.
Admete - Czw 21 Maj, 2015 18:51
http://lubimyczytac.pl/ks...dziki-kontynent
A ta druga to Wielka Trwoga - zawsze mylę ten tytuł:
http://lubimyczytac.pl/ks...akcja-na-kryzys
Agn - Czw 21 Maj, 2015 20:59
A ja wciąż przeżywam namiętny romans z Bolesławem Prusem. Głupia byłam, że aż tak nie doceniałam, jaką mamy wspaniałą klasykę. Owszem, podobały mi się książki (czytało się lektury), ale nie zachwycałam się nimi jak np. Jane Austen. Błąd! Czytam Faraona (jestem w połowie, jest dosyć trudny, ale bardzo ciekawy) i przegryzam Emancypantkami (Admete miałaś rację - spodobały mi się!). Cieszę się, że MG wydaje polską klasykę w takim pięknym wydaniu. Fakt, upiornie drogie są te książki, ale... *znacząco zawiesza głos* W kolejce będzie powtórka Lalki (która mi się podobała, coś czuję, że teraz spodoba mi się bardziej) i potem biorę się za Orzeszkową (Pamiętnik Wacławy). Ciekawa jestem, co jeszcze wydadzą z tej serii.
Trzykrotka - Pią 22 Maj, 2015 19:34
Oj, Lalka jest rewelacyjną powieścią. Emancypantek nie wielbię, Faraona nie doczytałam nigdy, ale Lalkę czytuję czasami do snu. Chyba pisał ją w jakimś natchnieniu. Już sam portret Izabeli Łęckiej to małe dzieło sztuki, a tam jest tyle postaci, wątków, warstw!
Admete - Pią 22 Maj, 2015 19:36
Lalka...hmmm...nie mieliśmy po drodze, oj nie Czytałam dwa razy - za każdym razem z musu. Tylko Rzeckiego lubiłam z całości. I studentom kibicowałam. Wokulski, Izunia - olaboga Wolę Emancypantki. Faraona czytałam tylko raz.
Trzykrotka - Pią 22 Maj, 2015 20:44
Ja znowu Madzię Brzeską mam ochotę uszczypnąć. Potwornie mnie irytuje. Izabela jest tak okropna, a przy tym tak wzorcowo kobieca ( w pewien określony paskudny sposob), że uwielbiam się jej przygladać jak okazowi pod mikroskopem. Wokulskiego nie uwielbiam, zbyt naiwny jest jak dla mnie.
I dodatkowa uwaga: Lalkę polubiłam w kilka lat po tym, jak już nie musialam omawiać jej i analizowac w szkole
Admete - Pią 22 Maj, 2015 21:36
Na studiach też nie musiałam jej analizować, a czytało mi się tak samo źle. Izunia - łeee...Wolę naiwną Madzię. Zresztą nie o samą bohaterkę chodzi. Emancypantki mnie bawiły, Lalka nudziła. Na szczęście klasyka powieści polskiej już mnie nie obowiązuje. Najgorszą powieścią, jaką przeczytałam była i tak Pałuba. Ozimina i Próchno są zaraz za nią
Szafran - Pią 22 Maj, 2015 22:01
Uwielbiam "Lalkę". Jedna z moich ukochanych powieści. I co za przewodnik po dawnej Warszawie:).
Agn - Sob 23 Maj, 2015 07:50
| Trzykrotka napisał/a: | | Ja znowu Madzię Brzeską mam ochotę uszczypnąć. |
Ja mam często ochotę nią potrząsnąć. Ale powieść bardzo mi się podoba. ^^
| Trzykrotka napisał/a: | Lalkę polubiłam w kilka lat po tym, jak już nie musialam omawiać jej i analizowac w szkole |
Mnie się od początku bardzo podobała - dobrze mi się ją czytało. Ale przerabianie na polskim kompletnie mi zepsuło te fajne wrażenia. Wyszło na to, że czytałam jakąś potwornie nudną książkę, tylko jestem na tyle nienormalna, że mi się musiało spodobać.
Zresztą lubiłam zawsze klasykę, tylko teraz jakby... odkrywam na nowo tę polską (a przynajmniej Orzeszkową - jakiś czas temu połknięte Nad Niemnem - oraz, jak widać, Prusa).
Szafran - Pon 25 Maj, 2015 22:18
Ja znów wciągam non-fiction:).
Po "Chłopczycach z Kabulu" (świetny reportaż, bardzo interesujący, wnikliwy) - które to kaliber miały raczej ciężki - potrzebowałam czegoś pogodnego.
I tej pogodności dostarczyła mi w ilościach ogromnych "Dobra świnka, dobra" Sy Montgomery:
http://marginesy.com.pl/s...ra-swinka-dobra
Autorka (mająca na koncie wiele książek związanych ze światem przyrody), scenarzystka, naturalistka opisuje, jak to w życie jej i jej męża wkroczyła świnka. Cherlawe prosię, które wyrosło na potężnego knurka i towarzyszyło rodzinie kilkanaście lat. Trochę to książka o relacjach ludzko-zwierzęcych, troszkę o ludzko-ludzkich - i tym, jak to zwierzęta pomagają w więziach i czego nas mogą nauczyć, trochę o czerpaniu z życia radości, z prostych rzeczy, jakie mamy wokół.
I absolutnie zachwycające jest podejście autorki do zwierząt - to jak im się przygląda, stara zrozumieć, nadać kontekst. A pisze to wszystko mądrze, erudycyjnie, z lekkością i humorem.
Admete - Wto 26 Maj, 2015 05:22
U mnie z kolei Sztuka zagrabiona. Uprowadzenie Madonny. Wkurzam się podczas czytania na tych wszystkich złodziei ze wschodu i zachodu.
Caitriona - Wto 26 Maj, 2015 13:31
Dlatego ja póki co omijaj tę książkę, za bardzo bym się denerwowala podczas lektury...
BeeMeR - Sob 30 Maj, 2015 20:19
Skończyłam Silmarillion - bardzo dobrze mi się czytało, w środku mi się elfy (rody, imiona) zaczęły mylić, ale potem wszystko wskoczyło na swoje miejsce. Teraz mam problem natury egzystencjalnej - czytać najpierw dodatki do WP czy Opowieści Niedokończone
Ania Aga - Sob 30 Maj, 2015 20:51
Bardzo lubiłam nowele i opowiadania Prusa.
Aragonte - Sob 30 Maj, 2015 22:26
| BeeMeR napisał/a: | Skończyłam Silmarillion - bardzo dobrze mi się czytało, w środku mi się elfy (rody, imiona) zaczęły mylić, ale potem wszystko wskoczyło na swoje miejsce. Teraz mam problem natury egzystencjalnej - czytać najpierw dodatki do WP czy Opowieści Niedokończone |
Dodatki do WP, niedokończone są... no właśnie niedokończone
Aragonte - Śro 03 Cze, 2015 00:42
| Agn napisał/a: | | Zresztą lubiłam zawsze klasykę, tylko teraz jakby... odkrywam na nowo tę polską (a przynajmniej Orzeszkową - jakiś czas temu połknięte Nad Niemnem - oraz, jak widać, Prusa). |
Hmm, może ja sobie przypomnę coś z klasyki? Chociaż "Nad Niemnem" to bardziej chodzi za mną filmowe (uwielbiam ).
A wpisuję się w wątku, żeby zameldować, że skończyłam pierwszy tomik opowieści o przygodach miss Fisher czyli "Kokainowy blues" Kerry Greenwood. Różnic jest sporo (serial znam całkiem dobrze), ale czytało mi się świetnie. Nie jest to żadna wybitna literatura, ale podobał mi się klimat, no i główne postacie. Ciekawe, czy inspektora będzie później więcej, czy rozwinięto tak jego postać jedynie w serialu - po to, żeby Phryne miała w otoczeniu mężczyznę dorównującego jej inteligencją
BeeMeR - Śro 03 Cze, 2015 13:33
Czytam dodatki
oraz "Światu nie mamy czego zazdrościć" - to przerażający obraz nędzy o rozpaczy życia w Korei Północnej
Agn - Śro 03 Cze, 2015 13:42
Oooo, daj znać po przeczytaniu całości. Dla mnie to najlepsza książka o KRLD do tej pory.
BeeMeR - Śro 03 Cze, 2015 13:46
Dam znać - na razie jestem w 1/4. Trochę to potrwa, bo książki pożyczane czytam tylko w domu np. wieczorem przed snem, a ten czas nie tak łatwo znaleźć jak komputer kusi innymi dobrami, ale czytam. Ciekawych rzeczy się można dowiedzieć nie tylko o KRLD (ale też, np. obowiązek dostarczenia wiadra ekskrementów na tydzień ) ale np. że te dawne kapelusze koreańskie były wyplatane z końskiego włosia - a zastanawiałam się z czego oni je robili
Dla odróżnienia - w WP czy poprzednio Silmarilionem chodzę nieraz też po podwórku i nieraz trzeba odłożyć nagle gdzie popadnie: ławka, studnia itp
Fibula - Śro 03 Cze, 2015 19:46
[quote="Aragonte"] | Agn napisał/a: | A wpisuję się w wątku, żeby zameldować, że skończyłam pierwszy tomik opowieści o przygodach miss Fisher czyli "Kokainowy blues" Kerry Greenwood. Różnic jest sporo (serial znam całkiem dobrze), ale czytało mi się świetnie. Nie jest to żadna wybitna literatura, ale podobał mi się klimat, no i główne postacie. Ciekawe, czy inspektora będzie później więcej, czy rozwinięto tak jego postać jedynie w serialu - po to, żeby Phryne miała w otoczeniu mężczyznę dorównującego jej inteligencją |
Może i lepiej, że jest inaczej niż w serialu, zdarzają się niespodzianki (Dot książkowa różni się od filmowej), ale inspektora jest zdecydowanie za mało.
Ania Aga - Śro 03 Cze, 2015 21:35
Mikołaj Grynberg "Oskarżam Auschwitz" - relacje dzieci rodziców, którzy przeżyli obozy koncentracyjne. Książka zapadająca w pamięć, warta przeczytania.
Admete - Czw 04 Cze, 2015 14:36
Czytam nadal Sztukę zagrabioną i naprawdę, naprawdę się wkurzam straszliwie. Gdyby kiedykolwiek jakiś cudzoziemiec wybrzydzał na to, że mamy mało dzieł sztuki albo nie takiej wartości jak inni, to w zależności od narodowości - wyjaśniać albo dawać w mordę
akne - Czw 04 Cze, 2015 14:40
Intrygująca wypowiedź
Admete - Czw 04 Cze, 2015 14:47
Bo jak Rosjanin czy Niemiec, to się człowiek nie powstrzyma tak łatwo Wojna to naprawdę idiotyczna, najgłupsza rzecz pod słońcem :-(
|
|
|