Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV
Eeva - Pon 26 Wrz, 2011 09:09
Wczoraj obejrzałam sobie "Horrible Bosses" - bardzo polecam. Uśmiałam się jak głupia. Colin Farell jest prześwietny i nawet z zaczeską wygląda świetnie, a Aniston jako wiecznie napalona pani denstystka jest bezkonkurencyjna.
Obejrzałam też "Drive Angry" z nieśmiertelnym Nicholasem Cagem. Film całkiem śmieszny, bardzo specyficzny, bo mega głupi, ale podejrzewam, że to tak specjalnie:-) Gra też Billy Burke, którego znamy z roli Ojca Belli-Otwartej-Gęby w "Zmierzchu". Tak na niego patrzylam i patrzyla i gdzies mi świtało, ze go znam, ale przez cały film nie mogłam skojarzyć z czego.
Gra też Willian Fitchner, który jest bezbłędny.
BeeMeR - Śro 28 Wrz, 2011 05:51
Adam
Adam (Hugh Dancy) ma syndrom Aspergera, poznaje Beth i nawiązują przyjaźń/romans.
Ciepły, obyczajowy film - polecam.
Eeva - Śro 28 Wrz, 2011 07:42
Strasznie mi się Adam podobał
BeeMeR - Śro 28 Wrz, 2011 08:12
Mnie też się podobał - inaczej bym nie polecała
A w dodatku dotychczas uważałam Hugh Dancy'ego za "takiego se" aktora (po mdłym Danielu Derondzie i jakiejś bajeczce gdzie był księciem z muchami w nosie), a tu zagrał naprawdę nieźle niełatwą rolę.
Alicja - Pią 30 Wrz, 2011 08:42
| asiek napisał/a: | | Alicja napisał/a: | asiek napisał/a:
Obejrzałam czeski film Żelary
jakiś czas temu chyba o nim pisałyśmy |
Aaaaaa... to przepraszam za dubel, widać umknęło mi. |
w żadnym razie nie przepraszaj, po to mamy ten temat, by każdy mógł podzielić się obejrzanym przez siebie filmem i wrażeniami
ktoś tu chyba pisał o Bad teacher radzę nie wydawać na to pieniędzy w kinie ani w żaden inny sposób nie oglądać
mam ochotę na nowego Jasia Fasolę albo raczej Atkinsona w filmie Johnny English Reaktywacja. Czy ktoś już oglądał?
Eeva - Pią 30 Wrz, 2011 12:44
| Alicja napisał/a: | | Czy ktoś już oglądał? |
Ja oglądałam.
Szkoda czasu. Serio. Umarłam gdzieś po pół godzinie.
BeeMeR - Pon 03 Paź, 2011 13:47
Biała Masajka
ciekawy film, jeszcze bardziej ciekawy niewątpliwie przypadek autentyczny Europejki, która na lat kilka zamieszkała w sercu dzikiej Afryki, acz o tyle mi to wszystko dalekie, że nie potrafię traktować żadnego z Afrykanów jako obiektu seksualnego, ani nie umiałabym jechać za kimś na koniec (cywilizowanego) świata by sprawdzić czy mu się podobam i mnie chce, ani wyrzec się zdobyczy cywilizacyjnych i mieszkać w lepiance, wśród przedstawicieli zupełnie innej kultury, wyznania, języka.
asiek - Pon 03 Paź, 2011 14:50
Widziałam ten film jakiś czas temu, głupota niektórych kobiet nie zna granic.
Toć ta cała biała Masajka zachowywała się jak - za przeproszeniem - suka w rui.
Ania Aga - Pon 03 Paź, 2011 15:20
Moja znajoma wybierała się ze swoimi dziećmi na "Smurfy" w 3D, to się z nimi zabrałam, głównie żeby zobaczyć na czym polega takie kino. No cóż, film nie powalił mnie na kolana, trudno się dziwić, nie jestem w odpowiednim wieku. Teraz bajki dla dzieci kręcone są pod "Shreka", i tutaj także było kilka dialogów robionych pod dorosłych, ale to nie jest film klasy "Shreka". Jest to połączenie filmu aktorskiego z animacją. Te animowane Smurfy są niby takie jak je zapamietałam z dobranocek, ale mają dziwne oczy - w dzieciństwie miałam lalkę z takimi ruchomymi oczami, nie podobały mi się. Poza tym Klakier jest rudy! I Gargamel mówi głosem Sthura, dla mnie Gargamel to Drzewicz, z wiadomych względów nie mógł już zagrać. Efekty 3D robią wrażenie, ale w pewnym momencie przestałam zwracać na nie uwagę. I bardzo niewygodne okulary!
Eeva - Śro 05 Paź, 2011 08:33
Thor. Tak. Hmmmm. Nie wiem co powiedzieć. Nawet nie zacytuję, bo opis z filmwebu jakos ma sie nijak do filmu.
Thor syn Odyna zostaje wygnany z boskiej krainy, na Ziemi nie ma juz swoich boskich mocy, musi odnaleźć swój magiczny młot oraz okazać się godnym jego ponownego używania. Poznaje Natalie Portman.
No i w sumie koniec opisu, bo dalej już bym zaspojlerowala.
No i wszystko fajnie, Thor to ciasteczko i Loki mi się podobal i w ogole wszystko fajnie, no ale nie wiem nie porwał mnie ten film. Troche tandetny mi się wydawał momentami. Cała historia jakas taka no nie wiem. Ja rozumiem, że to na podstawie komiksu, ale no hmmm.
Agn - Śro 05 Paź, 2011 09:33
Eeva, no pewnie, że na podstawie komiksu. W dodatku amerykańskiego i film zrobiony przez Amerykanów dla Amerykanów. Ja się tam na tym świetnie bawiłam, nawet jeśli zbroje herosów wyglądały kiczowato. No ale Thor... mhhhrrr... Hehe wpadł sobie do zoologicznego i wrzeszczy od progu: "Potrzebuję konia!" Sporo tam było zabawnych scenek.
Eeva - Śro 05 Paź, 2011 09:51
Tak scena ze sklepem zoologicznym była swietna:-)
No ja wiem, ze na postawie komiksu, ale jak juz wspomnialas te zbroje - wygladaly mega kiczowato. Jesli to jest superprodukcja z gwiazdami to oczekiwalam jakiegoś większego, moze nie rozmachu, ale przyłożenia się
Agn - Śro 05 Paź, 2011 12:28
Ja już się na to nie nastawiam. Od czasu Avatara pozbyłam się złudzeń.
Agn - Śro 05 Paź, 2011 21:01
Jestem świeżo o Hej, skarbie (Precious). Straszny film. Znaczy się jest dobry, ale po prostu straszny. Nagromadzenie patologii wręcz niewyobrażalne. Na podziw zasługuje bohaterka, która mimo wszystko jakoś się nie poddaje, usiłuje walczyć nie tylko o siebie, ale i o swoje dzieci. W tym ciemnym tunelu molestowania seksualnego przez ojca, dręczenia przez matkę, nietolerancji otoczenia, wywalenia ze szkoły, niespełnionych marzeń, drugiej ciąży, kłamstw i praktycznie znikąd pomocy itp. itd. było bardzo, bardzo, bardzo malutkie światełko.
Film zasługuje na uwagę, bo pewne rzeczy nie tyle uświadamia, co po prostu bije nimi w twarz. Niby wiemy, że Bronx czy tam Harlem to siedlisko przestępczości i pewnie dzieją się tam małe i większe dramaty, jak to w gettach, ale historie takie jak historia Precious dają po głowie.
Z jednej strony film polecam, bo to dobre kino. Ale z drugiej odradzam tym, którzy nie lubią tego typu dramatów i nie chcą złapać po seansie doła.
Od siebie dorzucę, że w filmie ledwie rozpoznałam Mariah Carey (o dziwo całkiem nieźle wypadła) i Lenny'ego Kravitza.
BeeMeR - Pią 07 Paź, 2011 15:00
Między światami - Rabbit Hole (2010)
reklamowany szumnie: "zaskakuje jak INNI,
wzrusza jak UWIERZ W DUCHA"
cóż, dodałabym "nudny jak flaki z olejem".
oj, wynudziłam się, bo choć temat trudny i bolesny (niemożność pogodzenia się ze śmiercią dziecka), to tylko niektóre sceny są tu dobre, a to za mało i całość wyszła mdło i nieprzekonywająco.
Alicja - Nie 09 Paź, 2011 19:19
dodaj do tego główną aktorkę . Co ten botoks nie robi z twarzą aktorek, odbiera im chleb
Eeva - Pon 10 Paź, 2011 07:58
Agan, zaopatrzylam się w Precious - jutro planuję obejrzeć.
Oglądałam ostatnio Bad Teacher z cameron Diaz.
Elizabeth Halsey (Cameron Diaz) jest nauczycielką, której nie zależy. Jest wulgarna, bezwzględna i zupełnie nieodpowiednia na to stanowisko. Pije, pali i marzy tylko o tym, żeby jak najszybciej rzucić tę robotę. Porzucona przez narzeczonego, rozpoczyna intrygę, której celem jest uwiedzenia przystojnego i bogatego Scotta (Justin Timberlake). O jego względy musi jednak walczyć z energiczną Amy (Lucy Punch) jednocześnie odrzucając uporczywe zaloty nauczyciela wychowania fizycznego (Jason Segel)....Knowania Elizabeth i ich nieoczekiwane konsekwencje zszokują jej uczniów, współpracowników, a co więcej nawet ją samą.
film fajny. Uśmiałam się, może nie tak jak na Horrible Bosses, ale zawsze
Cameron jest świetna, mimo iż za nią generalnie nie przepadam, to tu wypadła super.
BeeMeR - Pon 10 Paź, 2011 09:43
| Alicja napisał/a: | dodaj do tego główną aktorkę . Co ten botoks nie robi z twarzą aktorek, odbiera im chleb | to tez, jest taka scena gdy wyraźnie widać naciągniętą bezzmarszczkowo skore twarzy i starą, pomarszczoną szyję. Ale nie to mi przeszkadzało w "Między światami" lecz zachowanie bohaterki,której się wydaje, że jak ona cierpi po stracie dziecka (czego nikt nie neguje) to może wszystkim dyktować co i jak powinni - mężowi (jakby on nie cierpiał po swojemu, trochę inaczej ale nie mniej), rodzinie, innym matkom
I najważniejsze - po filmie nie zostaje prawie nic, ot, krótka refleksja i kuniec.
Bardziej trafiła do mnie w podobnym temacie (śmierć łóżeczkowa) "Miłość i inne komplikacje" z Natalie Portman.
Na Precious trafiłam w bardzo trudnym czasie dla mnie - i nie mogłam sobie jeszcze tak ciężkiego filmu dokładać więc odłożyłam.
Alicja - Pon 10 Paź, 2011 19:40
| BeeMeR napisał/a: | | Bardziej trafiła do mnie w podobnym temacie (śmierć łóżeczkowa) "Miłość i inne komplikacje" z Natalie Portman. |
tak, tu Portman dobrze zagrała, ból jej postaci po stracie dziecka rzutował na wszystko , a ona umiałą to oddać swoja grą. Scenę, gdy pierwsza żona tłumaczyła jej jak to mogło się stać sama przeżywałam
Bad Teacher nie przypadł mi do gustu, wynudziłam się na nim i miałam wrażenie, że humor jest trochę naciągany, jeśli nie można inaczej to seksem Zaś sam Timberlake powinien zostać przy śpiewaniu
BeeMeR - Wto 11 Paź, 2011 07:51
| Alicja napisał/a: | Scenę, gdy pierwsza żona tłumaczyła jej jak to mogło się stać sama przeżywałam | Bo to świetna scena - kto wie, czy nie najlepsza z całego filmu Wydaje się bardzo prawdziwa w tym jak mogło być i Natalie świetnie to zagrała - niby tylko siedzi, patrzy i słucha, ale na jej twarzy widać wszystkie emocje, których botoks oddać nie jest w stanie .
Ale film też dobry - takie szarpanie się z samym sobą które jakby mimochodem wali obuchem we wszystkich bliskich.
W "Między światami" miała wrażenie, że bohaterka próbuje ustawiać wszystkich pod siebie "bo ja cierpię, róbcie tak, jak ja chcę" No ok, może być taka reakcja, ale mnie to jakoś zraża. Ona miała w nosie odczucia matki, męża, siostry i wszystkich pozostałych, nawet chyba chwilki nie poświęciła temu, czego oni pragną.
migotka - Wto 11 Paź, 2011 12:53
obejrzałam wczoraj "jagodową miłość" na zone europa, nawet przyjemny filmik
Anonymous - Czw 13 Paź, 2011 02:23
O bitwie warszawskiej inaczej:
http://www.youtube.com/wa...player_embedded
praedzio - Czw 13 Paź, 2011 06:03
Aine, popraw link. Jak rozumiem, chodziło o to? ---> Hrabi - konfrontacja filmowa
Agn - Czw 13 Paź, 2011 13:43
O matulu moja droga... Coś pięknego!
Wczoraj obejrzałam film Hanna (2011)
Obejrzałam z trzech powodów (kolejność NIE jest przypadkowa):
1. Cate Blanchett, na którą zawsze chętnie popatrzę, nawet jeśli gra skończoną sucz (jak w tym przypadku)
2. Eric Bana, na którego zawsze chętnie popatrzę, zwłaszcza w roli agenta niemal nie do pokonania (dopóki nie stanie mu na drodze Cate z eleganckim pistolecikiem, a tak spokojnie rozwaliłby pewnie i całą armię)
3. Saoirse Ronan, która jest coraz ciekawsza
Poza tym w epizodziku aktorka, która w Downton Abbey gra Mary.
Za Chiny ludowe nie wiem, o co w tym filmie biega. Nastolatka wyszkolona bodaj na biegunie północnym do mordowania najlepszych zabójców, jakich posiada CIA (czy inna organizacja równie podejrzanie przestępcza) ma zadanie od ojca - dostać się do jakiejś podziemnej siedziby pod pustynią w USA (chyba) i rozwalić Marissę Wieder (Cate B.). A potem oczywiście zwiać spod ostrzału agentów. Brawo! Wyszkolona może i jest, ale doświadczenia nie ma żadnego. Rzecz jasna w miarę sobie radzi, tylko że nie zabiła kogo trzeba. Ma się spotkać z ojcem w innym miejscu.
W to wszystko wplątała się historia o hodowaniu superżołnierzy. Projekt ten lata temu został zamknięty przez Cate Blanchett, ale Eric Bana się chyba zbuntował i ukrył (na biegunie) wraz z jednym takim superżołnierzykiem i dawaj szkolić maleństwo na zabójcę bez litości. W związku z tym wściekła Cate Blanchett ściga Erica Banę i Saoirse Ronan.
Ni cholery nie widzę w tym wszystkim sensu. Ale oglądało się nawet, nawet, przyznaję. W zasadzie w podziwianiu filmu przeszkadza tylko jedna natrętna myśl - właściwie co reżyser miał na myśli?
Oglądać nie trzeba, choć można.
aneby - Czw 13 Paź, 2011 18:23
Piękna recenzja
|
|
|