Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona III
milenaj - Nie 21 Kwi, 2019 20:35
Oj tak Ale zawsze można wrócić za jakiś czas
Trzykrotka - Nie 21 Kwi, 2019 20:51
Wrócić chyba nie dam rady - za dużo okrucieństwa, żebym chciała jeszcze raz przez to przechodzić. Ale oderwać się trudno.
Agn - Pon 22 Kwi, 2019 19:32
Ooo... Jakis czas temu zrobilam tym cyklem krzywde Anaru. Tak bardzo mi przykro.
Trzykrotka - Pon 22 Kwi, 2019 20:05
Wstydź się, wstydź!
BeeMeR - Pon 22 Kwi, 2019 22:30
Ania dziś mówiła że jest w czwartym tomie
Admete - Wto 23 Kwi, 2019 15:14
Czytam teraz książkę Uta Ranke-Heinemann - Seks - odwieczny problem kościoła. Autorka to dość kontrowersyjny teolog - początkowo katolicki. Tu kilka słów o niej:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Uta_Ranke-Heinemann
Czyta mi się dość ciekawie. Widać, że pani Ranke stara się oddzielić fakty historyczne od elementów czystej wiary, co dla wielu może być zbyt szokujące. Dowodzi też, że nauczanie o celibacie, wrogie nastawienie do spraw seksu w małżeństwie i obarczanie winą za wszytko kobiety wynika ze złej interpretacji Nowego Testamentu. Negatywny obraz seksu i przyjemności z niego płynącej wynika według niej z elementów gnostyckich - co jest dość przewrotne, bo kościół walczył z nimi od samego początku. Poza tym, to w filozofii pogańskiej było takie nastawienie, a nie np. w judaizmie, bo tam był nakaz żenienie się i płodzenia dzieci Widzę, że kolejno będzie omawiać filozofię ojców Kościoła i nieco się nad nimi znęcać
A jakie to ciekawe pomysły miał np. taki Orygenes - pomijam rzecz oczywistą, że sam się wykastrował, bo zbyt dosłownie potraktował słowa o trzebieńcach dla królestwa bożego...Jego interpretacje kazirodztwa i kontroli urodzin
Aragonte - Wto 23 Kwi, 2019 15:38
Przyglądałam się tej książce. Może kiedyś sobie pożyczę albo kupię.
Admete - Wto 23 Kwi, 2019 15:43
Przypomniały mi się oczywiście wywody mistrza Dalana w twojej twórczości Ech powiem wam...ludzka głupota nie zna granic - ani czas jej nie pokona, ani wiedza.
Aragonte - Wto 23 Kwi, 2019 15:58
| Admete napisał/a: | Przypomniały mi się oczywiście wywody mistrza Dalana w twojej twórczości |
Zaczerpnięte z książki "Historia celibatu"
I zgadzam się co do ludzkiej głupoty
Agn - Wto 23 Kwi, 2019 16:29
| Admete napisał/a: | | Jego interpretacje kazirodztwa i kontroli urodzin |
No, powiedziałaś A, to teraz proszę powiedzieć B - w sensie co wykoncypował?
| Trzykrotka napisał/a: | | Wstydź się, wstydź! |
Przeokrutnie się wstydam.
ita - Nie 28 Kwi, 2019 22:15
Agn
Ja przytargałam z biblioteki Najtrudniej jest Spotkać Lilit autorstwa Anny Grupińskiej. Ciągle ten sam temat na tapecie
Będę czytać na zmianę z Szymanowskim. Zaczęłam od dokładnego oglądania zdjęć. Piękne są. Czarno-białe, bardzo klimatyczne
ita - Nie 28 Kwi, 2019 22:28
Przerzucam do wątku ogólnego, żeby nie robić off top-u u cesarzowej Elżbiety
| RaczejRozwazna napisał/a: | Ach, dopiero teraz skojarzyłam avatarek I co, Szymanowski zawsze mocny w gębie? |
No właśnie, wiesz, że nie. Możesz mi napisać o co chodzi, bo mnie to bardzo zaciekawiło . Są oczywiście listy, ale naprawdę mało, które można określić, jako swobodne obyczajowo. Ale mało tego. Po części za sprawą Stefana Spiessa, który je przepisywał i mówiąc wprost, czasem cenzurował. Dla mnie przede wszystkim fascynujący jest obraz epoki, klimat tamtych czasów. Nie raz się zastanawiałam nad tym, że właśnie listy są w stanie najbardziej to oddać. Nawet bardziej niż dzienniki.
RaczejRozwazna - Nie 28 Kwi, 2019 22:58
Szymanowski ostro wypowiadał się o ówczesnych profesorach Konserwatorium. Nie znosił zwłaszcza Rytla i nie owijał tego w słowną bawełnę - byłam ciekawa, czy ten styl jest u niego normą:
"Niezmiernie często myślę o tym (…) kto będzie pierwszą „magnificencją” muzyczną w Polsce. Pomimo iż, nie wchodząc
oczywiście w rachubę, mógłbym być zupełnie obiektywnym, to
muszę Ci się przyznać do pewnego subiektywizmu w tym sensie, że byłbym wprost zmiażdżony moralnie, gdyby tą Magnificencją N 1 miał zostać np. Rytel. Będziesz się śmiać ze mnie,
ale zapewniam Cię najuroczyściej, że moja nienawiść do niego
jest czysto ideologiczna. Jego lekceważący stosunek do mnie
jako kompozytora mam oczywiście głęboko w d…, bo nic on mi
jeszcze nie zaszkodził. Jednak jest on dla mnie wprost symbolem najgorszego obskurantyzmu, najbrudniejszej reakcji, jednym słowem uosobieniem najdoskonalszym tego, com zawsze
zwalczał w muzyce polskiej (tak zwanej!) i co – obawiam
się nieraz – by znów nie zatryumfowało, pomimo wszystko
co się w ostatnich latach już zrobiło! To okropne pomyśleć, że
się przez kilka lat z trudem dźwigało kamienie pod stolec dla tej
przyszłej Magnificencji, i że na nim może nagle rozeprzeć się
z dumą takie paskudztwo!!, które nawet w tym dźwiganiu kamieni najwięcej, najbezmyślniej, najgłupiej przeszkadzało!"
http://www.resfactanova.p...ar%20Lapeta.pdf
ita - Pon 29 Kwi, 2019 21:51
Ach, ta historia. Fakt. W całej Korespondencji jest kilka podobnych wątków. Począwszy od całego bloku korespondencji członków i osób z bliskiego kręgu tzw. Spółki Nakładowej Młodych Kompozytorów Polskich (Różycki, Fitelberg, Szeliga, Szymanowski, Jachimecki, Karłowicz...), ich polemik między sobą, walki z tzw. starymi, a skończywszy na bojach o konserwatorium. To już końcówka życia KSz. To ciekawy materiał, ale szczerze najbardziej mnie interesują listy dotyczące procesu tworzenia (tu moje ulubione Szymanowski - Iwaszkiewicz) i cała korespondencją "prywatna". A korespondował KSz w większości z przedstawicielami elity intelektualnej i towarzyskiej swoich czasów. No i z rodziną. Bardzo specyficzną. Tu świetnie pokazany został świat i życie rodziny ziemiańskiej pozbawionej przez rewolucję majątku i jej nieustanna walka o utrzymanie się na powierzchni. Świetny materiał pokazujący życie w tamtych czasach. To się czyta jak powieść.
milenaj - Śro 01 Maj, 2019 08:12
Ja nadal męczę Księgę Czarownic. Zmęczę pewnie ale dalsze tomy sobie podaruję. Serial mi stanowczo wystarczy
Agn - Śro 01 Maj, 2019 09:26
Czyli tendencja spadkowa?
Tamara - Pią 03 Maj, 2019 18:39
Wczoraj wracam z roboty. wysiadam z metra i co widzę : wieeelki plakat "Chrońmy dzieci przed seksualizacją! czego będą nauczać aktywiści LGBT : 4-latki - masturbacji , 6-latki - pozwolenia na seks. " dalej nie czytałam i głośna agitacja przez megafony "podpisz się pod ustawą ! nie pozwól na wczesną seksualizację naszych dzieci !" popieram w pełni zdanie Admete w materii stosunku Kościoła do płciowości , poza tym nasz naród jest ciemny, kołtuński i nie umie nawet czytać ze zrozumieniem .
A w temacie - nabyłam (ale jeszcze nie zaczęłam) "Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie" - rzecz poświęcona homoseksualizmowi w Kościele . Z tego co się zdołałam zorientować - potwierdzenie, że najciemniej zawsze pod latarnią .
Na razie czytam "Powiesić, wybebeszyć i poćwiartować. Historia egzekucji" i powiem wam, że dopiero po tej lekturze przeszły mi wszelkie ciągoty do życia w dawnych czasach , znaczy przed mniej więcej połową XIX wieku . Wcześniej nic, ale to absolutnie nic nie chroniło przed dowolnym oskarżeniem o cokolwiek , zakończonym długimi torturami i powolną śmiercią .
Admete - Pią 03 Maj, 2019 19:05
| Tamara napisał/a: | | A w temacie - nabyłam (ale jeszcze nie zaczęłam) "Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie" |
Przeczytałam tak 1/3 - pośmiałam się, bo płakać mi się nie chce Autor sam jest homoseksualistą i trochę za bardzo ciągle do tego nawraca. Lepiej mi się czytało książkę Charamsy, bo pisał o sobie i własnych doświadczeniach.
| Cytat: | | "podpisz się pod ustawą ! nie pozwól na wczesną seksualizację naszych dzieci !" |
A potrzeba nam sensownego nauczania na temat dojrzewania w szkołach bez popadania w skrajności. Niestety młodzież, zwłaszcza chłopcy korzystają z dobrodziejstw internetu w tych sprawach. Jak się będzie udawać, że ta sfera nie istnieje i bleee i seks tylko po ślubie, to nie zmieni faktu, że młodzież odkryje to wszytko wcześniej. Dlatego trzeba sensownie uświadamiać, bo nie każdy rodzic potrafi porozmawiać z własnym dzieckiem. Dzieje edukacji seksualnej w naszym kraju omawia ta książka:
https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/zobaczyc-losia
| Tamara napisał/a: | | Wcześniej nic, ale to absolutnie nic nie chroniło przed dowolnym oskarżeniem o cokolwiek , zakończonym długimi torturami i powolną śmiercią . |
Oglądałam wczoraj w muzeum miecze katowskie. Dość dziwne wrażenie patrzeć na coś takiego. Poza tym ta ilość narzędzi służących do zabijania - niektóre całkiem piękne...
Agn - Pią 03 Maj, 2019 20:41
Moj tata wlasnie przerabia te ksiazke, Tamaro. Mowi, ze bardzo ciekawa, tylko gruba niemilosiernie i ciezko sie czyta w lozku jak sie lezy na plecach.
Tamara - Sob 04 Maj, 2019 01:02
Admete - oczywiście , strefa zakazana jest najciekawsza, a niewiedza w tej dziedzinie prowadzi do nieszczęść
Myślę , ze homoseksualizm autora na pewno w jakis sposób wpływa na jego punkt oceny , ale też sądzę, że gdyby był hetero , nie zdołałby tak głęboko wniknąć w temat/środowisko.
A dzięki książce o egzekucjach dowiedziałam się , czym miecz katowski różnił sie od zwykłego , i że scena otwierająca "Annę tysiąca dni" była jak najbardziej prawdziwa , oczywiście nie dosłownie , ale rzeczywiście Henryk VIII sprowadził na egzekucję Anny Boleyn kata z Francji , doskonałego specjalistę w swoim fachu. I jak naprawdę wyglądała egzekucja przy pomocy miecza.
Agn - fakt że gruba , i na pewno na leżąco ciężko ją czytać , chociaż z racji miękkiej okładki nie jest specjalnie ciężka
Admete - Sob 04 Maj, 2019 06:48
| Tamara napisał/a: | I jak naprawdę wyglądała egzekucja przy pomocy miecza.
|
Nie chcę wiedzieć Miecze na wystawie były szersze od zwykłych, wyglądały inaczej. Niektóre były ogromne.
Trzykrotka - Sob 04 Maj, 2019 09:12
Ci dzisiejsi to tryglodyci albo Chińczycy. Ci z czasów Tomasza byli po prostu produktem swoich czasów.
Ja sobie czytam Erica Emmanuela Schmitta. W tej chwili Odette, wcześniej Madame Pylinską. Ależ mi się podoba. Chyba trafił na właściwy czas u mnie.
Aragonte - Sob 04 Maj, 2019 13:31
Część dyskusji o celibacie i archaicznych poglądach na temat kobiet przeniosłam tutaj:
https://forum.northandsouth.info/2258,175.htm
A, zapomniałam napisać, że skończyłam oczywiście "Uchwyconą w światło" Goddarda. Pewne elementy fabuły przewidziałam, ha Czytało się ciekawie, ale najbardziej mnie zainteresowała część XIX-wieczna. Bohatera nie polubiłam do końca i prawie biłam brawo, kiedy pewna bohaterka epizodyczna powiedziała mu kilka słów o jego durnocie To i owo było naprawdę przykre - bo przykre jest, kiedy cierpią ci absolutnie niewinni
Chyba jednak lepiej mi się czytały "Dni niepoliczone' - tam pozostałam w niewiedzy co do zagadki aż do końca.
Agn - Sob 04 Maj, 2019 21:25
Trzykrotko, daj znac, jak oceniasz calosc. Mnie sie "Odette" podobala, najbardziej tytulowe opowiadanie. Choc wole tego autora w dluzszej formie (wielbie "Przypadek Adolfa H.").
Tamara - Sob 04 Maj, 2019 21:32
| Admete napisał/a: | | Tamara napisał/a: | I jak naprawdę wyglądała egzekucja przy pomocy miecza.
|
Nie chcę wiedzieć Miecze na wystawie były szersze od zwykłych, wyglądały inaczej. Niektóre były ogromne. |
A właśnie to jest zaskakujące - wbrew ogólnemu przekonaniu skazaniec nie kładł głowy na pieńku jak przy ścięciu toporem, tylko stał lub klęczał , a kat wykonywał poprzeczne cięcie z zamachem jak uderzenie golfisty , co wymagało długiego i starannego szkolenia , dlatego kat dobrze ścinający mieczem uznawany był za prawdziwego mistrza . I ścięcie mieczem było zarezerwowane dla wysoko urodzonych .
|
|
|