A ja usłyszałam "Eye of the Tiger" wczoraj w czasie oglądania bajki pt "Roboty" i zrobiło mi się
Znaczy się tańcowałaś? Admete - Pią 12 Lut, 2010 20:19 Na początek cos na wesoło:
A teraz na poważnie, bo strasznie przygnębiający był ten odcinek.
Spoiler:
Podobało mi się takie współczesne potraktowanie Głodu - kolejnego Jeźdźca Apokalipsy. A teraz mamy wewnetrzny głód duszy. Scenki z kupidynem były rozbrajające, ale nie pomogły na dłuższa metę rozjasnić całego odcinka. Każdy ma wewnętrzny głód, którego nie można zaspokoić. Oprócz Deana. I to dopiero było smutne - złamany, pusty wewnątrz Dean. W zasadzie to żadne zaskoczenie - widac było symptomy już od dawna, od powrotu z piekła. Dodatkowo scenarzyści dawali nam sygnały także później - na przykład w rozmowie z tą wyobrażoną lekarka w psychiatryku. Końcówka była w jakiś sposób przerażająca. Sam tez dostał za swoje - poddał się w końcu pragnieniu krwi. Sceny z nim na demonicznym głodzie bardzo udane.
Wiem, że tutaj nie ma delikatnych duszyczek, ale pierwsze sceny są nawet jak na Spn okropne. Radzę przewinąć Naprawdę krwawe walentynki.
Myślałysmy tez z Riella nad sprawą Boga w Spn. Czy będziemy miec coś na kształt Deus ex machina?trifle - Pią 12 Lut, 2010 20:43 Ja właśnie jestem w trakcie oglądania Krwawych walentynek.
I czemu, no czemu, głupia, jeszcze się nie nauczyłam, żeby nie siadać z jedzeniem do oglądania SPN?
Sam siedzi w łazience, przyszła para w garniturach i jakoś nie mogę kliknąć play, żeby oglądać dalej Admete - Pią 12 Lut, 2010 20:49
Cytat:
Sam siedzi w łazience, przyszła para w garniturach i jakoś nie mogę kliknąć play, żeby oglądać dalej
Chodzi Ci o to, że Sam jest przykuty? trifle - Pią 12 Lut, 2010 20:51 Czy o ten fragment? O ten Agn - Pią 12 Lut, 2010 20:57 Zaczęłam oglądać najnowszy odcinek, bo, hem hem, leci właśnie, ten no, powtórka w CocoJumboTV. Scena była okropna, ale... myślę, że Kripke przeczytał gdzieś, że pocałunek to pozostałość po kanibalizmie i pociągnął z tego pomysł. Lecę dalej z oglądaniem, zaczęło się b. ciekawie.
PS UWOLNIJ KRAKENA!!!!!!!!!!!!!!!!!!
PPS "Bądź moją walentynką"
A jak się Castiel pojawił (rozmowa przez telefon twarzą w twarz ), to się panowie tak na siebie patrzyli, że... myślałam, że Cas zaraz pocałuje Deana. Serio!Admete - Pią 12 Lut, 2010 21:03 Jedna z recenzji odcinka.
Na forum IMDb strasznie krytykują recencję z BuddyTv.
Spoiler:
Powiem szczerze, że scena z Dean'em, który na końcu prosi Boga ( chyba Boga ) o pomoc jest dla mnie wstrząsająca. Riella przypomniała mi dziś, że w odcinku Houses of The Holy Dean nie mógł zroumieć, iz Sam się modli. A teraz...
Scena pojawienia się Castiela przed Deanem naprawdę zabawna Na dodatek Misha wyglądał dziś szalenie przystojnie Agn - Pią 12 Lut, 2010 21:21 To fakt! Misha normalnie wygląda przystojnie, ale w tym odcinku jest po prostu przepiękny.
Podziwiam natomiast jak zrobiono Głód. Wyobraźnia twórców jest po prostu świetna. Staruszek na wózku (czarny koń?), który pożera. I Głód niekoniecznie w konwencjonalnym sensie. Sam czuje głód krwi, o co biega z Deanem jeszcze nie wiem, ale zobaczymy. Na wszelki wypadek zaś nie zaglądam pod spoiler.
Kurczę, głodna jestem. Idę po jakąś czekoladkę. Póki co jednak odcinek bardzo mi się podoba, ale coś niucham, że znowu na końcu będzie jakaś głęboka przemowa i łzy w oczach braci. Choć może się mylę. Oby. Admete - Pią 12 Lut, 2010 21:27 Częściowo się mylisz Łzy będą i coś na kształt przemowy, ale nie do końca Smutno będzie. Mnie się zakończenie podobało.
Spoiler:
Dean był taki ludzki w tej ostatniej scenie. Czasami człowiek ma już tak wszystkiego dość, że nic nie zostaje tylko błaganie.
trifle - Pią 12 Lut, 2010 21:49 Mi też się podobało zakończenie.
Choć liczyłam, że Sam jednak wytrzyma..
Spoiler:
A Castiel obżerający się hamburgerami
Be my valentine też było dobre
Agn - Pią 12 Lut, 2010 21:49 No dobrze, nim powiem, co myślę o zakończeniu, poproszę o wasze typy. Co tym razem moje drogie wiedźmy obstawiały?
Tymczasem odcinek jako całość mi się podobał. Był przyprawiony nieco dowcipem, ale w gruncie rzeczy dużo tam było smutku. W tle leciała śliczna muzyka - zauważyłyście? Była bardzo nastrojowa, ja wiem, co to było? Wiolonczela czy insze skrzypce (niestety, nie umiem rozróżniać instrumentów po dźwięku), w każdym razie coś smyczkowego. I tak ładnie to podkreślało nastrój...
PS Castiel vel Happy Meal mnie rozbroił.
PPS Trifle, ja też miałam nadzieję, choć raczej taką malutką. W gruncie rzeczy wiedziałam, że Samowi ktoś świnię, pardon, jakiegoś demona pod nos podstawi i chłopak nie zdzierży. Ale podobało mi się, jak z całej siły z tym walczył. I jak kazał się skuć Deanowi. Wiedział, co się święci. Normalnie takie punkty u mnie za to zarobił, że już chyba nie mogę go mocniej wielbić. Admete - Pią 12 Lut, 2010 21:52 Nie obstawiałyśmy Jakoś tak z wrażenia ogólnego nawet za dużo nie mówiłyśmy I Riella musiała dziś szybciorem iść do domu, więc nie miałyśmy czasu pogadać. Buuu...Agn - Pią 12 Lut, 2010 21:53 No dobrze, to powiem - podobało się. Bałdzo. ^^Admete - Pią 12 Lut, 2010 21:55
Agn napisał/a:
No dobrze, to powiem - podobało się. Bałdzo. ^^
To się cieszę, bo mnie też się strasznie podobało. Jak pisałam - takie ludzkie...soph - Pią 12 Lut, 2010 22:11 Ja jeszcze nie widziałam, buu .Caitriona - Pią 12 Lut, 2010 23:17 O, szalenie mi się ten odcinek podobał. Świetnie zagrany, sporo humoru (momentami prawie płakałam: scena z Kupidynem, bezcenna!! Kraken, be my Valentine, mr Happy Meal), sporo ciekawych rozwiązań (samo przedstawienie Głodu), Misha wyglądał faktycznie nieźle (jakkolwiek głupio to zabrzmi, miałam wrażenie, że nie mruży tak bardzo oczu jak zawsze i może to dlatego; i nawet się uśmiechnął), podobało mi się bardzo zakończenie (biedny Dean...). Szkoda mi tylko Sama, tak sobie po cichu liczyłam, że chłopak jednak wytrzyma... Ogólnie świetny odcinek!Admete - Pią 12 Lut, 2010 23:21 Świetny! A teraz trzeba czekac az do 25 marca...Czy są już jakies spoilery?Caitriona - Pią 12 Lut, 2010 23:31
Admete napisał/a:
A teraz trzeba czekac az do 25 marca...
Czyli będę na głodzie...Agn - Sob 13 Lut, 2010 08:26 Na głodzie, powiadasz? Czy Głodzie? Ciekawe, jak by pan Głód zadziałał na spragnionych kolejnego odcinka SPN fanów...
Czy można się zaoglądać na śmierć? Albo zaspoilerować?Deanariell - Sob 13 Lut, 2010 15:47
Cytat:
BTW> Myślisz, że Riella tak by ględziła długo mając Deana na ekranie?
Pewnie tak, gdyby mi w ten sposób przeszkadzano w "kontemplacji" widoku...
Cytat:
Riella gada zawsze
Bo u mnie milczenie oznacza wyjątkowo kiepski stan fizyczny(choroba)/duchowy(smutek), w skrajnych wypadkach podejrzenie o depresję... Podsumowując: Riella+milczenie=kłopoty.
Cytat:
Patrzcie, komu zima niestraszna
Co za mina! Dla Jared'a taka ilość trunku, to prawie jak ukąszenie komara - nawet czubka nosa by pewnie nie rozgrzał... Fajna fotka.
Caitriona napisał/a:
Jakaś dziewczyna zrobiła minimangę z Eye of the Tiger
Świetne!
Admete napisał/a:
Wiem, że tutaj nie ma delikatnych duszyczek, ale pierwsze sceny są nawet jak na Spn okropne.
Chyba pierwszy raz się naprawdę skrzywiłam przy oglądaniu - nie przewinęłabym jednak za nic, dla zasady.
Admete napisał/a:
Myślałysmy tez z Riella nad sprawą Boga w Spn. Czy będziemy miec coś na kształt Deus ex machina?
No właśnie - Kain i Abel nam się sprawdził...
A tak w ogóle, to Cas mógłby już oddać wisiorek Dean'owi! Zabrał go i jak kamień w wodę...
Agn napisał/a:
Scena była okropna, ale... myślę, że Kripke przeczytał gdzieś, że pocałunek to pozostałość po kanibalizmie i pociągnął z tego pomysł.
Możliwe. "Chcę cię mieć całego, w środku" - dosłownie! Cóż za perwersja... Niezła pożywka dla chorej wyobraźni (chociaż tym razem akurat nie mojej - wolę warzywa ).
Agn napisał/a:
UWOLNIJ KRAKENA!
Kurcze... a ja chyba jednak nie do końca załapałam o co z tym chodzi?
Agn napisał/a:
Misha normalnie wygląda przystojnie, ale w tym odcinku jest po prostu przepiękny.
Trudno zaprzeczyć... Nawet, kiedy tak wcinał mielone...
Agn napisał/a:
Podziwiam natomiast jak zrobiono Głód.
Też właśnie podziwiałyśmy.
Admete napisał/a:
Mnie się zakończenie podobało.
Mnie również... Deeeaaaan! Buuuu... Było to dla mnie bardzo przekonujące, przyznam, że sama miałam w życiu kilka praktycznie identycznych chwil, doskonale rozumiem jego stan ducha w tym momencie... Oj, biedny, biedny... Człowiek, który w życiu nikogo i o nic nie prosił - to jest dla niego ostateczny akt desperacji... "He has no hope, has no fears, no pains, no wants or desires."
trifle napisał/a:
liczyłam, że Sam jednak wytrzyma
Myślę, że to było ponad jego ludzkie siły (skoro nawet anioł się poddał) - trzeba sprawiedliwie przyznać, że dzielnie próbował (Jared rzeczywiście bardzo dobrze zagrał ten odcinek - tę wewnętrzną wojnę bohatera... ) - moim zdaniem nie do końca też poniósł klęskę, częściowo udało mu się obrócić zło na dobro, no i zapłacił za to wysoką cenę... ponowny odwyk. Chociaż uważam, że i tak ma lepszą sytuację, niż starszy brat - Sam przynajmniej zna własne słabości, może więc z nimi walczyć - jak tu jednak pokonać mroki wewnętrznej pustki oraz totalne poczucie bezsilności w obliczu nieuniknionego? To jest dopiero prawdziwy horror dla człowieka... Żadne egzorcyzmy nie pomogą w tym wypadku...
Agn napisał/a:
No dobrze, nim powiem, co myślę o zakończeniu, poproszę o wasze typy. Co tym razem moje drogie wiedźmy obstawiały?
Ja w duchu obstawiałam, że przynajmniej będziesz zadowolona z braku "łzawego" dialogu - chociaż zastanawiałam się, jak przyjmiesz "łzawy" monolog... Biorąc jednak pod uwagę całokształt tej postaci po tylu odcinkach, był on dość przejmujący dla widza... Wystarczy porównać - Dean w pierwszym sezonie i teraz... Wrak człowieka, choć oczywiście twardo wszystkiemu zaprzecza... Paradoksalnie to Sam jest teraz silniejszy od brata. Ano, zobaczymy co to będzie dalej...
Agn napisał/a:
PS Castiel vel Happy Meal mnie rozbroił.
No tak, to był niezły tekst! Wyobraziłam sobie mimowolnie taką figurkę Castiel'a dodawaną do zestawu... Agn - Sob 13 Lut, 2010 16:14
Deanariell napisał/a:
Agn napisał/a:
UWOLNIJ KRAKENA!
Kurcze... a ja chyba jednak nie do końca załapałam o co z tym chodzi?
Coś za jedna i dlaczego zeżarłaś Riellę?!
Kraken to taki potwór (patrz: POTC2). Potwór ---> potwór na kobiety ---> potwór, który jest częścią faceta (chyba nie muszę pisać, o którą część chodzi???) ----> uwolnij potworaDeanariell - Sob 13 Lut, 2010 16:26
Agn napisał/a:
Coś za jedna i dlaczego zeżarłaś Riellę?!
Kraken to taki potwór (patrz: POTC2). Potwór ---> potwór na kobiety ---> potwór, który jest częścią faceta (chyba nie muszę pisać, o którą część chodzi???) ----> uwolnij potwora
Że kraken to taki potwór, to wiedziałam - nie skojarzyłam tego z częścią faceta... (pomyślałam raczej dosłownie o tym takim mitycznym stworze) Admete mi wytknie, że znowu niedokładnie przeczytałam napisy (podobnie jak jednego smsa od niej) Cóż... Hormony mi fatalnie na pracę mózgu ostatnio działają widocznie... Powiedziałabym, że szare komórki są trochę jakby takie o_ciężałe... Agn - Sob 13 Lut, 2010 16:45 Jesteś usprawiedliwiona. praedzio - Sob 13 Lut, 2010 18:54 Też uważam, że Sam obrócił to na dobre (coś w rodzaju mrocznej zemsty). Tylko właściwie co się stało z Głodem? Jakoś akcja skupiła się na braciach (a ja razem z nią) - a Głód co? Dalej sterczy tam na tym wózku i czeka do następnego odcinka? Se posiedzi miesiąc, bidulek.
I jeszcze nie podobało mi się, jak Dean - podczas gdy Sam odprawiał swoje "mojo thing" na demonach wewnątrz Głoda (-u?) - stał oniemiały gapiąc się to na Sama, to na starca na wózku. O sztylecie pewnie dopiero by sobie przypomniał, gdyby podłubał nim w nosie. Skoro na niego nie działał urok Głodu, to mógłby mu capnąć ten pierścionek z łapy. Jakoś nie wierzę, że na tyle załamał się psychicznie, że osłabł w nim duch walki.