Seriale - Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22
Aragonte - Pon 30 Cze, 2025 12:41
| Loana napisał/a: | | nadal lubię tam oglądać rodzinne perypetie i czuję się taka spokojna po tej historii |
Czyli, że odniosę się do jednego z filmików Wioli, to drama z kategorii "healing" Wiola co prawda mówiła ogółem o tym, co Koreańczycy traktują jako tzw. healing: dbanie o skórę, o ciało, czytanie książek wprawiających w pozytywny nastrój itd.
Inna sprawa, że pewnie nie na każdego tak samo to podziała.
Loana - Pon 30 Cze, 2025 13:06
| Aragonte napisał/a: | Czyli, że odniosę się do jednego z filmików Wioli, to drama z kategorii "healing" Wiola co prawda mówiła ogółem o tym, co Koreańczycy traktują jako tzw. healing: dbanie o skórę, o ciało, czytanie książek wprawiających w pozytywny nastrój itd.
Inna sprawa, że pewnie nie na każdego tak samo to podziała. |
Tak, dla mnie to drama z kategorii "healing" Co prawda dba tylko o mój nastrój, ale to i tak dużo
Obejrzałam sobie też znowu z trzy filmiki z tych serii chińskich shortów, nawet mi się podobały Jak dobrze, że ludzie pisza komentarze pod tymi filmikami, bo od razu odsiewam te pełne przemocy i słabych FL albo ze skopanym zakończeniem I czasem się trafi jakiś z serii bajkowo-absurdalno-zabawnych Ostatnio wpadają mi częściej takie z dwiema siostrami, które się odradzają i wymieniają mężami - chyba zapełniają moją potrzebę oglądania satysfakcjonującej zemsty
Admete - Pon 30 Cze, 2025 13:45
Loano, jest drama z alkoholizmem w tle i walką z nim. Na dodatek pani jest uzależniona - "Second shot at love".
BeeMeR - Śro 02 Lip, 2025 07:52
Loana, ja Destined wzięłam stąd, chyba nawet miało napisy pl
Trzeba mieć dobre blokowanie reklam, bo inaczej strasznie nimi śmieci
https://mkvdrama.me/destined/
Jeśli idzie o Double to też czytałam różnice między dramą a książką - lubię takie ciekawostki, a końcówka była skopana, nie uznaję tego jak.wszyacy po kolei umierają a psni czeka w nieskończoność, należy oglądać do ślubu, ot co, ew. Special o domowym szczęściu.
Skończyłam z Overlordem - niestety, drama zupełnie nie umiała mnie zaangażować w wątek miłosny, coś tam nie stykało, niezależnie od aktorów i czysto pretekstowej fabuły.
Admete - Pon 07 Lip, 2025 12:16
Oglądam nadal "Our movie" - mój typ serialu. Na przyspieszeniu oglądam "Good boy" i to tyle, bo przy remoncie nie ma szans na więcej.
BeeMeR - Pon 07 Lip, 2025 21:10
Ja spróbowałam The Haunted Palace ale to zupełnie nie moja bajka, przerzuciłam się na klituś bajduś
Back From The Brink - chińskie młodzieżowe fantasy - latające smoki, duchy trochę jak kosmici z GW (mają głównie "ulepszone" głowy ), główny jest smokiem (i ma chwilami takie "słitaśne" różki ) i ogólnie najsłabszym elementem dramy, słabiutki z niego aktor choć pewnie ładny chłopiec. Za to podoba mi się pani, i postać i aktorka, inny pan jest ciekawszy no i wakacyjnie mogę taką bzdurę łyknąć (chyba, że mnie znudzi, na razie jestem w 1/3 ).
Drama miała wielce interesujący ślub (w drugim odcinku) - głównych wzięto z zaskoczenia, pan się dowiedział że oto dziś dzień jego ślubu i wrzucono go do pokoju gdzie była pani - związana
nawet się nie będę zastanawiać nad legalnością czegoś takiego gdy nikt tu na nic nie wyraził zgody ani nic nikomu nie obiecał, nawet pokłonów nie było ani zwyczajowych drinków , ale nie poiowiem, wyszło dość ciekawie
https://www.youtube.com/watch?v=BzzVnYfJJQE
Loana - Wto 08 Lip, 2025 09:45
| BeeMeR napisał/a: | | Ja spróbowałam The Haunted Palace ale to zupełnie nie moja bajka, przerzuciłam się na klituś bajduś |
Ooo, nie podeszła Ci? Ja spróbuję za jakiś czas, bo aktora głównego nawet lubię i temat fantasy, więc coś dla mnie
| BeeMeR napisał/a: | Back From The Brink - chińskie młodzieżowe fantasy - latające smoki, duchy trochę jak kosmici z GW (mają głównie "ulepszone" głowy ), główny jest smokiem (i ma chwilami takie "słitaśne" różki ) i ogólnie najsłabszym elementem dramy, słabiutki z niego aktor choć pewnie ładny chłopiec. |
O, daj znać jak dalej, bo dramę mam na liście z okazji tego, że dostała dużo zachwytów na fejsie od kobiet plus bardzo mi się główny aktor podoba wizualnie Ale właśnie kojarzę, że historia jest trochę za mocno zakręcona plus ostra i jakkolwiek bardzo chwalą wątek romantyczny to chyba ostatni odcinek to jakieś ostre rozczarowanie. Plus właśnie drama jest ostra w znaczeniu, że są sceny z przemocą, zmuszaniem, zabijaniem się nawzajem, itp. Wizualnie pamiętam, że bardzo mi podeszły teledyski z tej dramy, ale boję się, że akcja to jednak nie będzie mój kawałek chleba
Loana - Wto 08 Lip, 2025 12:19
Za to mnie naszło w niedzielę wieczorem, żeby sobie coś nowego włączyć z dram, które BeeMerka oglądała, ale nie chciało mi się szukać na forum tytułów i włączyłam tę dramę, której tytuł zapamiętałam i była na Viki.
Czyli padło na "Prisoner of Beauty" (https://mydramalist.com/687393-the-prisoner-of-beauty), co do której pamiętałam tylko tyle, że się Beemerce podobało, bo pamięć mam jak sito I dobrze, zaczęłam oglądać nie wiedząc, co będzie dalej i czego się spodziewać. No i... no i znowu nie poszłam do pracy, bo mnie drama tak wciągnęła, że jak zaczęłam oglądać w niedzielę wieczorem, to skończyłam w poniedziałek wieczorem. Nom, stara i głupia jestem Ale nie żałuję zarwania nocy, bo drama jest właśnie taka:
| BeeMeR napisał/a: | | Jestem w 1/3 dramy i ogromnie mi się podoba - jak dla mnie szyta |
Dla mnie też jak szyta pod moje gusta, bo chociaż przyznaję, że po pierwszych około 10 odcinkach zaczęłam mocne przewijanie złoli, żeby przyspieszyć (to jednak 36 odcinków po ok.40 minut każdy), to jednak historia była bardzo dobrze ułożona, bohaterowie realistyczni (jak na standardy dramowe ) i ogromnie ich polubiłam, a intrygi do końca były całkiem zgrabnie rozwijane i rozwiązywane. Nie było idealnie, ale ten rys "bajkowości" też nie przebijał aż tak bardzo. Chociaż może moje przewijanie walk tak wpłynął na moje postrzeganie - zrobię sobie powtórkę kiedyś z wszystkimi scenami i zobaczę wtedy Tak czy siak - to jest świetna drama i już planuję, że na pewno będę do niej wracała
| BeeMeR napisał/a: | Wizualnie, muzycznie, fabularnie i aktorsko - oby tak dalej
Żadnego latania, potykania się o własne nogi, spadania z klifów i innych typowych głupot, tylko zupełnie zwykłe dramowo "realistyczne" cuda, no może podpalanie siarki nieco inaczej sobie wyobrażam, ale co jak tam wiem o podpalaniu siarki |
Dokładnie, nie było ani jednej sceny potknięcia zakończonej pocałunkiem, w ogóle mało kto się tam potykał i te sceny nie psuły "realności" pokazywanych stosunków między głównymi. Sceny walk trudno mi oceniać, bo dość mocno przeskakiwałam, ale też wyglądały całkiem 'normalnie". Może tylko sceny, gdzie łucznicy strzelali to były takie naciągane, bo te strzały zawsze omijały znanych nam bohaterów i trafiały w anonimowe postacie No i jeden z bohaterów z ogromną siłą był słabo napisany i zagrany - polubiłam gościa nawet, ale jak na postać, u której mięśnie zajmowały większą część ciała i zabrały również kawałek mózgu to był jednak za mało umięśniony A, no i jeszcze wygląd jednej ze złych postaci po ściągnięciu maski był tak strasznie przesadzony w odbiorze, że bardziej mnie te sceny śmieszyły niż powinny Ale to były takie drobiazgi, wiadomo, że to jednak drama i nie może być idealnie realistyczna, bo nie będzie bajką już Muzycznie bardzo mi się podobało i piosenki bardzo pasowały jako tło. Wizualnie też pięknie wszystko wyglądało. Zbroje nie były aż tak piankowe jak potrafią, miecze wyglądały na ostre, konie chyba były prawdziwe (i podobał mi się dopisek w napisach przy scenie z koniami, które upadały - że to fikcja i żeby pamiętać nie krzywdzić zwierząt ). Stroje panów w większości przypadków były bardzo ładne i pasujące do nich Panie też miały całkiem ładne "suknie", główna nie zmieniała strojów co pięć minut, jedynie trochę za często nosiła długie treny - no ale wiadomo, była "lady", to musieli to pokazać Peruki pasowały wszystkim i tylko "babcia" jedna była tak pokazana, że mi się rzucało w oczy, że to współczesna aktorka - ale to bardziej kwestia botoksu pewnie niż całości
| BeeMeR napisał/a: | | Drama zaczyna się cokolwiek mętnie |
Dla mnie akurat początek był bardzo mętny, bo za dużo imion było i nazw własnych, w związku z czym trochę musiałam powtarzać jak mi się zaczęły imiona gubić. Ale na szczęście potem jest lepiej pod tym względem. I co prawda do końca mieszały mi się imiona i musieli mi pokazać złola, o którym mówili, żebym załapała, kto mota i miesza, ale dało się spokojnie to ogarnąć
| BeeMeR napisał/a: | | ale szybko opowiada tragiczne wydarzenia sprzed 14 lat gdy klan Qiao zdradził klan Wei, w skutek czego większość mężczyzn zginęła - w tym ojciec i dziad głównego. |
Nie do końca ogarnęłam, czy wytłumaczono nam dlaczego zdradził. Ale chyba na koniec dramy była paralela do tej sytuacji jeśli dobrze wyłapałam. Czyli pokazali, dlaczego ktoś podjął taką decyzję i że nie była to typowa zdrada dla korzyści materialnych. Pokazali również, że ten, który "zdradził" do końca życia żałował tej decyzji (nie, że ją podjął, ale że musiał taką podjąć).
| BeeMeR napisał/a: | | Ale potem już nie ma miliona retrospekcji tylko jedziemy z teraźniejszoiścią |
No właśnie, jak fajnie, że w tej dramie było tak w sumie mało retrospekcji. Były, ale nie co pięć minut i całkiem zgrabnie wplecione, dla podkreślenia chwili. Duży plus dla dramy
| BeeMeR napisał/a: | obecnie pan Wei i panna Qiao zostają zaręczeni - ku jego zgrozie, uprzedzeniu i skrzętnie hodowanej nienawiści. Panna zaś uczona jest by umiała być jak woda - delikatnie omywać i kształtować skałę, a chwilami wiadomo, brzegi rwie |
Nie wiem, czy to dobrze zrozumiałam, ale wydaje mi się, że panna Qiao miała być chyba trochę "prezentem przepraszającym" ze strony "zdradzającego" dla drugiej rodziny. Główny bogater był bardzo na nie co do tego związku, zgodził się dla babki i wg mnie też dlatego, że był jednak "więźniem piękności", bo było widać od pierwszego spotkania, że mu się dziewczyna ogromnie spodobała.
| BeeMeR napisał/a: | | Dziewczyna jest bardzo ładna - przy czym nie kryguje ani nie mizdrzy do kamery, żadnego dziubdziania które mnie wnerwia, a postać mi się ogromnie podoba. Jest bystra, nie pozwoli sobą dyrygować i umie używać inteligencji. |
Dziewczyna jest prześliczna i chociaż pewnie coś tam ma zrobionego (tudzież to filtry, bo cerę ma nieskazitelną ), to dla mnie wygląda bardzo naturalnie. I ma ładną mimikę, pięknie się uśmiecha, ale dobrze też widać jak jest zdenerwowana Plus ma świetną postać - z jednej strony to bardzo inteligentna i ułożona kobieta, powiedziałabym nawet, że zbyt mądra i doświadczona - ale właśnie co jakiś czas wychodzi, że podejmuje głupie decyzje, ma uprzedzenia i źle interpretuje zachowania innych. I ma temperament - rzadko pokazuje go, ale potrafi być naprawdę "jędzą" Bardzo plastyczna postać i świetnie mi się ją oglądało.
| BeeMeR napisał/a: | | Pan jest mniej urodny, ale stworzony do kostiumu i razem wypadają bardzo dobrze. |
No a mi się pan od początku podobał i w kostiumie wygląda bosko. I bardzo pasuje do postaci, którą tu odgrywa - takiego twardego zimnego wojownika, który w środku jest smutnym chłopcem ciągle. I postać jaką grał też mi podeszła - bo to naprawdę jest uczciwy mężczyzna. I mimo tego, że na początku był naprawdę niemiły dla swojej narzeczonej,a jak już się z nią ohajtał to nadal miał problem z zaakceptowaniem tego, że mu się bardzo podoba i że nie jest ona swoją rodziną wstecz, tylko osobnym bytem - to mimo wszystko był wobec niej na ile mógł uczciwy i dbał o nią. Dobrze bohaterka zauważyła - on mocno oddzielał życie prywatne od "zawodowego" i jako mąż był od początku dobrym mężem, tylko "zawodowo' długo się uczył jej ufać. Bardzo się zmienił w trakcie dramy i świetnie się to oglądało.
| BeeMeR napisał/a: | | Znaczy niekoniecznie drama zainteresuje jeszcze kogoś innego, ale spełnia moje dramowe potrzeby |
Moje spełniła, takich dram potrzebuję
| BeeMeR napisał/a: | Oni mają ładną chemię i piękne sceny miłosne - bo już podejrzałam jako, że u mnie dopiero trwa tworzenie więzi, zaufania - nie za szybko, nie za wolno, w sam raz. |
Dokładnie, oni mają świetną chemię i przepiękne sceny miłosne. Jedne z ładniejszych, jakie widziałam w chińskich dramach - i mimo tego, że w sumie oprócz pocałunków nie pokazali nic więcej to były przesiąknięte seksualnym napięciem No bo w sumie drama była również fajna pod tym względem, że tam mega mało pokazywali ciała - z pań to żadnej nie widziałam "rozebranej" (jedna postać żeńska była ustylizowana na prowokującą i nawet zrobili taki montaż, że niby jest "seksualnie namiętnie", ale tak to zrobili, że od początku czułam tylko niepokój i zero seksualnego napięcia ), panowie jacyś pokazali się topless, ale to nie miało takiego impetu Ale mimo to było czuć napięcie i iskry pomiędzy głównymi bohaterami. I podobało mi się to, że w sumie pani pierwsza zainicjowała pocałunki (chociaż w pierwszym razie nadal nie wiem, czy były realne czy to sen - wg mnie to nie był sen ). No i to tworzenie więzi jest tutaj bardzo dobrze rozłożone, oni naprawdę powoli się do siebie przekonują, ale bardzo realistycznie
Drama w całości przypominała mi dramę "Blossom", bo nie licząc fantastycznego początku to dalsza historia miała dużo wspólnych punktów i podobnych głównych bohaterów. Ale przyznaję, że główny w "Prisoner" w porównaniu z głównym w "Blossom" wypada dużo, dużo lepiej - i wizualnie i jako postać. I w "Prisoner" jest bardzo dużo scen głównych, do których będę na pewno wracała, bo są tak pięknie napisane i zagrane
Postacie drugoplanowe były zróżnicowane, od nudnych po takie naprawdę zabawne - bo całkiem sporo humorystycznych wątków wrzucono. Zaskoczył mnie wątek jednego złola - nie spodziewałam się takiego poprowadzenia postaci No i jedna żeńska złolka miała w sumie ciekawy łuk - tak pięknie pokazali, jak skopała sobie życie, bo była ciągle niezadowolona z tego, co otrzymywała.
Co do zakończenia to jak Beemerka pisała - zaburzyli dla potrzeb "akcji" czas (ogólnie nie miałam aż takiego problemu z upływem czasu w tej dramie, co jakiś czas wspominano ile czasu minęło od wydarzenia i dało radę się połapać) związany z ciążą, plus przeskok "zjadł' mi trochę teoretycznie ładnych scen powitania i zjednoczenia, no i dziecko grające rolę było ewidentnie niezadowolone z tego faktu i zapłakane - ale ogólnie jestem zadowolona
Więc dramę polecam, zwłaszcza Aragonte Jakbyś miała ochotę na jakąś nową historię z głównymi mającymi trochę podobny vibe do wróżki i demona z LBFAD, to tu jest sporo podobnych punktów, tylko minus oczywiście "poświęcenie na śmierć" i cały fantastyczny świat. Ale ten świat przedstawiony też był lekko fantastyczny i podobało mi się, że nie było tu cesarza i całego dworu (to był plus i minus w Blossom), to była taka bardziej "wiejska" drama.
Loana - Wto 08 Lip, 2025 12:25
| BeeMeR napisał/a: | Dobrze, że ją w ogóle w końcu puścili. Niedługo wychodzi nowa drama pana, też kostiumowa - i dobrze, bo on na współczesnie wygląda jak nieopierzony kurczak (yt nieproszony podsuwa zwyczajowe cudności, koncerty, nagrody itp).
A dream within a dream - ze zwiastunu sądząc będzie to niemądra drama z bliźniakami, dobrym i złym, lataniem, , znalezieniem się wewnątrz własnego scenariusza i innymi cudami na kiju- na pewno dam jej szansę |
Też mam zamiar tej dramie dać szansę - raz, że dla pana, bo jest taki piękny , a dwa, że ma być chyba mocno absurdalnie, czyli będzie zabawnie
BeeMeR - Wto 08 Lip, 2025 18:38
| Loana napisał/a: | | nie podeszła Ci? Ja spróbuję za jakiś czas, bo aktora głównego nawet lubię i temat fantasy, więc coś dla mnie | Spróbuj
Ja aktora (Haunted palace) tez całkiem lubię, po prostu drama nie moja - nie każda musi .
| Loana napisał/a: | | dostała dużo zachwytów na fejsie od kobiet plus bardzo mi się główny aktor podoba wizualnie Ale właśnie kojarzę, że historia jest trochę za mocno zakręcona plus ostra i jakkolwiek bardzo chwalą wątek romantyczny to chyba ostatni odcinek to jakieś ostre rozczarowanie. Plus właśnie drama jest ostra w znaczeniu, że są sceny z przemocą, zmuszaniem, zabijaniem się nawzajem, itp. Wizualnie pamiętam, że bardzo mi podeszły teledyski z tej dramy, ale boję się, że akcja to jednak nie będzie mój kawałek chleba | Ha, dla mnie to wszystko jest młodzieżowe (czyli jak młodzieżowe seguki, sympatyczne, kolorowe i lekkostrawne, nawet ew. śmierć podawana jest bez epatowania krwią, bólem i angstem, w dużej mierze zakulisowo, rzekłabym disneyowsko), jako ostrą dramę czy też mocną to ja rozumiem zupełnie co innego. Przemoc wcale nie jest jakaś wyjątkowa, według mnie wszystko raczej idzie lekko i słitaśnie (wybaczcie, ale właśnie tak mi się kojarzy), przyznaję, pan trzy razy dźgnął pannę w serce, ale wiedząc, że ma tam jego smoczą łuskę chroniącą serce i to jej nie zabije, może nie wyjaśnił jej dokładnie co jak i dlaczego i zwłaszcza ten trzeci raz był przykry, bo już byli dość zaprzyjaźnieni i mógłby ofiarować jej kilka sekund wyjaśnienia - no ale to jest drama, dowiedziała się ze trzy odcinki później, a pan za swoje działanie stosownie zapłacił.
Drama jest nierówna, w większości sympatyczna bzdura na resorach, chwilami jednak wieje nudą.
Spróbuj - mnie ubawił "ślub" w drugim odcinku i to, jak panna sobie poradziła ze "smokiem"
https://www.youtube.com/watch?v=46ozxrcMRSU
Loana - Wto 08 Lip, 2025 19:00
| BeeMeR napisał/a: | Ha, dla mnie to wszystko jest młodzieżowe (czyli jak młodzieżowe seguki, sympatyczne, kolorowe i lekkostrawne, nawet ew. śmierć podawana jest bez epatowania krwią, bólem i angstem, w dużej mierze zakulisowo, rzekłabym disneyowsko), jako ostrą dramę czy też mocną to ja rozumiem zupełnie co innego. (...)
Drama jest nierówna, w większości sympatyczna bzdura na resorach, chwilami jednak wieje nudą. |
W sumie racja, ostra drama to byłaby przez cały czas taka. To bardziej chodziło mi właśnie, że drama jest nierówna i obok słodkich romantycznych bzdur wali też tą przemocą i zabijaniem się głównych bohaterów. I czasami nawet takie sreberko w postaci fantasy mi nie pomaga na odczucie, że ta przemoc jest niepotrzebna.
Jak oceniasz chemię między głównymi?
BeeMeR - Wto 08 Lip, 2025 19:09
Prisoner of beauty
| Loana napisał/a: | | zaczęłam oglądać nie wiedząc, co będzie dalej i czego się spodziewać. No i... no i znowu nie poszłam do pracy, bo mnie drama tak wciągnęła, że jak zaczęłam oglądać w niedzielę wieczorem, to skończyłam w poniedziałek wieczorem. | Tak lubię najbardziej, tj. nie wiedzieć co będzie, ale mnie się oczy zamykają najpóźniej koło północy lub nawet wcześniej i o zarwaniu nocy nie ma mowy
| Loana napisał/a: | | A, no i jeszcze wygląd jednej ze złych postaci po ściągnięciu maski był tak strasznie przesadzony w odbiorze, że bardziej mnie te sceny śmieszyły niż powinny | Tak, mnie też
| Loana napisał/a: | | Zbroje nie były aż tak piankowe jak potrafią, miecze wyglądały na ostre, konie chyba były prawdziwe | Konie były prawdziwe i główny umie jeździć (co dobrze wygląda i punktuje dla dramy ) tylko w scenie w powozem spadającym z klifu jakoś tak dziwnie są narysowane że uciekają w bok - no ale przynajmniej wiemy, się uratowały
Co do "realizmu" to ja tylko pod koniec we więzieniu dostałam głupawki gdy ktoś strażnikiem cisnął o ściankę działową z kratami oddzielającą od cel i to wszystko się zatrzęsło, trzymając wyraźnie na słowo honoru
| Loana napisał/a: | | Nie do końca ogarnęłam, czy wytłumaczono nam dlaczego zdradził. Ale chyba na koniec dramy była paralela do tej sytuacji jeśli dobrze wyłapałam. | Tak, pararela była dobra - tej nocy 14 lat temu zginęli mężczyźni Wie z trzech pokoleń - ojciec, brat i dziadek głównego - a pod koniec oblężone były panie - babcia, matka, żona i córka
Co do powodu zdrady to nie do końca załapałam też, ale wydaje mi się, że chodziło o mniejsze zło, kosztem panów z rodziny Wei uratowali coś innego (któreś miasto) i dużo ludzi cywilnych.
| Loana napisał/a: | | był jednak "więźniem piękności", bo było widać od pierwszego spotkania, że mu się dziewczyna ogromnie spodobała. | Tak i to było bardzo ładnie zagrane
Jak i to, że długo się bronił (nie tylko przed żoną ale i innymi pięknościami ) i nie poddawał aż uległ - no bo jakże by inaczej
Inne sprawa, że sceny miłosne mieli wyjątkowo piękne
szczególnie ta:
https://www.reddit.com/r/...nt=share_button
Co do peruk się zgadzam - one pasowały, nawet te przyciężkie, trochę matronowe głównej, jakoś dobrze grały z postacią. Jak i różnica wzrostu - ona jest dobrą głowę niższa, ale ani raz nie pozuje na jakieś dziubdzianie, dziewczęco-dziecięce zagrania tylko działa i myśli jak kobieta, pięknie też oswaja i obłaskawia męża - i taką postać się świetnie ogląda
Mnie się ogromnie podobała ta pulchna para - niekoniecznie jednak jestem zadowolona z tego, co im napisali na koniec
| Loana napisał/a: | | (chociaż w pierwszym razie nadal nie wiem, czy były realne czy to sen - wg mnie to nie był sen | To nie był sen - on ją pocałował (pijaną) w czoło (nawiasem scena pijacka z tych bardziej uroczych ) a ona mu oddała pocałunek jak trzeba
A już zupełnie na marginesie - czytałam o różnicach między dramą w książką (opowiadaniem internetowym?) w którym najważniejszy był seks i wszyscy twierdzą, że drama bardzo zgrabnie z tego wybrnęła stawiając raczej na rozwój relacji i zaufania
i Tu jeszcze bardzo łądnie napisane wrażenia z dramy:
https://www.reddit.com/r/..._drama_and_the/
BeeMeR - Wto 08 Lip, 2025 19:14
| Loana napisał/a: | | obok słodkich romantycznych bzdur wali też tą przemocą i zabijaniem się głównych bohaterów | Dla mnie nie wali przemocą, zresztą ja już zabijanie głównej mieczem przez głównego w imię wyższej idei (np. by szybciej osiągnęła wyższy stopień wtajemniczenia i większą moc) przerabiałam i tam pan nawet nie przeprosił, a ona nawet nie mrugnęła i wszystko było cacy, więc doceniam, że tu w Brink panna dała panu popalić i odpokutować.
Mogłoby się bez tego obejść pewnie, tu są co jakiś czas pomysły od czapy i nie bardzo związane w głównym wątkiem, jakby dostawali nową podmisję do wykonania żeby ruszyć dalej z misją główną - trochę jak w grze rpg.
Chemia jest ładna, oni głównie współpracują, ale dość letnia - jak cała drama. Wypowiem się jeszcze jak skończę, bo jestem m/w w połowie.
Tu jeszcze mv z cudowiankami:
https://www.youtube.com/watch?v=yFSZOKjZDsE
BeeMeR - Czw 10 Lip, 2025 12:55
No dobra, skończyłam z Back from the Brink bo już miałam dość emo smoka i emo zuola
I w ogóle emo całokształtu, a jak do połowy było sympatyczne, za połową już tylko przewijałam i im dalej tym głupsze mi się wydawało w przelocie.
Odpadłam totalnie gdy - spoiler - pan się poświęcił i zginął dla pani zamykając swoją świadomość w smoczym jaju i ona to jaje wysiadywała tj. spała z nim i nagle obudziła się obok gołego, dorosłego ale zachowującego jak niezborny niemowlak pana i całą dotychczasową relację szlag im trafił, bo musieli zaczynać od nowa i uczyć go wszystkiego, a ja amnezji nie lubię bardzo, zwłaszcza tak idiotycznych
Niby skończyło się jednak dobrze, bo pan zginął po raz kolejny poświęcając się dla ludzkości (ileż można ), ale w ostatniej minucie wrócił nie wiedzieć skąd i jak i z białymi włosami. Wszyscy tam twierdzili, że smoki to najmądrzejsze stworzenia, och i ach, ale w dramie tego nie było widać - oni wszyscy zachowywali się jak nastolatki, nieraz głupio i głupiej
Mnie się główny do końca okropnie nie podobał - tj. on nie przeszkadza, ale gdy miał grać emocje, szok, ból to wyglądał jakby miał permamentne zatwardzenie Drugiego za to i panią chętnie jeszcze w czymś obejrzę, oni byli spoko.
Także ten tego tam - są lepsze dramy
BeeMeR - Czw 10 Lip, 2025 13:40
Zaczęłam Love in the desert i całkiem mi się podoba, acz nie bez zastrzeżeń - jestem po 3 odcinkach.
Mamy jakąś księżniczkę którą zdradzono i będzie szukała zemsty, zamienia się więc tożsamościami z inną losowo spotkaną księżniczką bo im tak pasuje - no i cuda na kiju w pięknych plenerach. Mam trochę problem z główną parą, bo ona ma tak ładnie zrobioną twarz, że boi się jej używać i nosi jak maskę, nie uśmiechnie, nie skrzywi tylko ma wciąż nieskazitelny acz za mocny makijaż i na pustyni i po pływaniu/topieniu się w jeziorku Pan zaś jest fajny, ale ma wyjątkowo okropną perukę - jakby skorupę z włosów - i to mnie skutecznie zniechęca, ale może się przyzwyczają
https://www.youtube.com/watch?v=IOSofcPOwGk
Drugi pan mi się znacznie bardziej podoba - ma o niebo lepsze włosy - jest zbójem i porwał najpierw jedną, potem drugą pannę, głównej dał afrodyzjak bo mu się nie wiedzieć czemu spodobała, ona się potem przystawiała do głównego, który ją uratował więc zbój się przestawił na Drugą - i słusznie, bo ona nie miała nic przeciwko - bardzo pięknie nakręcono im scenę miłosną
Tu druga para:
https://www.youtube.com/shorts/W3VxSeeuNRI
https://www.youtube.com/shorts/ePsX1ZCMuEU
Na pewno są lepsze dramy, ale wakacyjnie niech sobie będzie pustynia
Aragonte - Pią 11 Lip, 2025 00:23
Ciekawe, jaka będzie ta drama z panem z "Double":
https://wiki.d-addicts.com/The_Wanted_Detective
Lubię go, więc chętnie bym przetestowała, ale chyba jeszcze nie było emisji?
Loana - Pią 11 Lip, 2025 15:56
Ja dalej przeżywam i zachwycam się "Prisoner of Beauty". Uważam, że ich druga scena miłosna w dramie to jest najpiękniejsza scena miłosna jaką widziałam w dramach w ogóle! Nadal jestem MEGA ZACHWYCONA. I coraz bardziej podoba mi się główny aktor, nawet w cywilu, plus ma ładny głos - nie zauważyłam wczesniej, że to śpiewał opening do tej dramy Ale to dlatego, że mam zwyczaj nie oglądać w ogóle openingów chińskich dram, bo one są zwykle jednak streszczeniami całej dramy
BeeMeR - Pią 11 Lip, 2025 19:02
Całkowicie rozumiem i uważam podobnie - bardzo się cieszę że spróbowałaś obejrzeć PoB i że się spodobał
Nawiasem,mnie się pierwsza scena miłosna też podoba, w podobnym stylu, też ważny dialog i bliskość i nastawienie na siebie nawzajem.
Aktora mam "na celowniku" odkąd mnie zachwycił wraz z Zhao Lusi w Long Ballad (rozpoznaję go po głosie w piosenkach, często pojawiają też w innych dramach )
Czasem jest w dramach tak, że druga para mając mniej czasu ekranowego jest znacznie lepiej napisana, skondensowana i do tego obsadzona - tak było i tu. Główni byli dla mnie nieoglądalni, zwłaszcza Dilraba, natomiast obejrzałam z ogromną przyjemnością właśnie tą parę
https://youtu.be/gueMAkTDt4M?si=F2KYKEXOvKdg5xpVaat
BeeMeR - Pią 11 Lip, 2025 20:07
Właściwie to podobnie mam i z Pustynią, bo główna jest drewniana i para wypada nudno, za to Zbójca jest cudny wielce i jego pani też - pełni życia, nieschematyczni, wszystkie piękne sceny miłosne albo prawie miłosne są ich oj, będę płakać jak mi go zabiją, bo jak porządny Janosik nie ma prawa dożyć spokojnej starości...
Wróć, jeszcze imperator pustyni miał ładną scenę z konkubiną i sam jest interesujący po nim raczej nie będę jednak płakać
Tylko główny nie ma szczęścia i u niego posucha - jak to na pustyni zresztą z tą panią to iskier nie wykrzeszą
No nic, panowie jskoś trzymają dramę i mi się całkiem nieźle ogląda
Aragonte - Sob 12 Lip, 2025 14:12
W ramach przypominajek (bo w stresie nie umiem się skupić na niczym nowym) włączyłam sobie My Dearest. Dobrze się ogląda, jednak jak dojechałam do odcinków o najeździe mongolskim i akcji typu wyrywanie paznokci, picie świeżej bydlęcej krwi i zażeranie się surową, jeszcze ciepłą wołowiną to trochę osłabłam Zapomniałam już, ile tam było okropieństw
Trzykrotka - Pon 14 Lip, 2025 13:05
| Aragonte napisał/a: |
Lubię go, więc chętnie bym przetestowała, ale chyba jeszcze nie było emisji? |
Będę miała z kim faflunić, bo i ja go lubię
Chyba jeszcze nie było emisji. Na razie można go jeszcze oglądać w chińskiej DiU, czyli pierwszych kilku odcinkach The Perfect Match. Potem jego wątek schodzi na dalszy plan.
The Double sobie chyba powtórzę, mam niedosyt romansów bez wytrzeszczu.
Na wakacjach obejrzałam tylko dramę o zemście, trochę a la Double, ale gdzie tam tej głównej parze do tamtej...Tytuł: Lady Revenger Returns From The Fire (2024)
BeeMeR - Pon 14 Lip, 2025 13:22
Skończyłam Pustynię - oj, spłakałam się okrutnie tak jak się spodziewałam, niezależnie od tego, że obiektywnie to wcale nie była tak dobrze ani sensownie napisana scena, można było lepiej. Ogólnie tą dramę można było zrobić, nawet znacznie lepiej, niemniej ma swoje mocne strony:
- filmowanie na pustyni Gobi
- Bonnie i Clyde pustyni czyli mój herszt i jego pani z ogromnym apetytem na życie, seks i swoje towarzystwo, nawet jeśli on długo nie chciał się do tego przyznać, to potem i tak grzecznie nosił barwne stroje dla pary i dorósłby do małżeństwa, niewiele mu brakło
mv w sumie spoilerowe ale chyba nikt nie planuje seansu
https://www.youtube.com/watch?v=BXrRzODuxTc
Niestety, główni są nudni i kompletnie niewiarygodni. Nie uwierzyłam ani w to, że pani taka mądra, ani pan, zwłaszcza, że czasem robili koncertową głupotę.
Ja już nawet nie czepiam się, że pani nieatrakcyjnie (dla mnie) chuda, że on wchodził i wychodził z haremu władcy pustyni i do niej jak do swojego domu, bo znał tajne przejście, nie czepiam, że wyszedł cało z "utonięcia" w lotnych piaskach ani wielu innych bzdur, ale to po prostu nie składało się dobrze, usprawiedliwienie "winy" głównego zwłaszcza. Przyznaję natomiast, że miał też swoją scenę miłosną, ale tak samo nudną i statyczną jak cały ten jego romans, sorry główny, ale nawet cesarz pustyni zdaje się lepszym kochankiem
No i niestety jego postać w drugiej części zepsuto, ale początek i aktor był bardzo ciekawy
Tak więc dla mnie seans był przynajmniej połowicznie ciekawy i wątek drugich sobie powtórzę, tym bardziej że ktoś uprzejmy wrzucił na yt odpowiednio na oko wycięty
Ale nie powiem, żebym polecała, bo rozumiem zarzuty których w komentarzach tu i tam niemało - wiem, że można im zarzucić morderstwa, grabieże, próbę molestowania, i nieposłuszeństwo rodzicielskim rozkazom (bo chcieli żeby panna została konkubiną cesarza pustyni, a ta wolała przystojnego rozbójnika) i dlatego musiała czekać ich śmierć albo naprawdę porządna pokuta - ale jeśli ktoś nie czuje się winny i nie ma ochoty pokutować, to raczej zostaje jedna jedyna możliwość....
Loana - Pon 14 Lip, 2025 16:39
Nie planuję, ale obejrzałam i fajna para Tym gorzej, że jak widać po wideo to nie będą żyć długo i szczęśliwie Dlatego nie obejrzę, ale dziękuję za opis i filmik Obejrzałam z przyjemnością!
| BeeMeR napisał/a: | | wątek drugich sobie powtórzę, tym bardziej że ktoś uprzejmy wrzucił na yt odpowiednio na oko wycięty |
Dziękuję za osoby, które robią takie odpowiednie skróty - obejrzałam już kilka i mam zamiar do nich wracać
Włączyłam sobie pierwszy odcinek tajskiego odpowiednika dramy "What's wrong with secretary Kim?" czyli Dear My Secretary (https://mydramalist.com/759571-what-s-wrong-with-secretary-kim) - no do oryginału im daleko, ale w sumie może sobie będę oglądać odcinki, żeby zobaczyć, co zmienili, wygląda to dość sympatycznie.
I też zaciekawiła mnie japońska wersja dramy "Marry My Husband" o tym samym tytule (https://mydramalist.com/790686-watashi-no-otto-to-kekkon-shite) - jest na PrimeAmazon już 6 odcinków na 10, doszłam do 5 i ogląda się w porządku, ale dla mnie to jest jakoś albo mocniej uduchowione albo jakoś pocięte i nie do końca łapię akcję Obejrzę na pewno do końca, bo głównego gra tam fajny aktor, ale chyba takiej fazy jak na wersję koreańską to nie dostanę Ale liczę na dobre sceny zemsty
BeeMeR - Pon 14 Lip, 2025 19:15
| Cytat: | | Obejrzałam z przyjemnością | to naści jeszcze jeden, trochę tendencyjny
https://youtu.be/FIBDaSc8foM?si=PB78sQrQhMTIqo2x
Para bardzo fajna, jak się przymknie oko na ich mroczne sprawki
Aragonte - Wto 15 Lip, 2025 13:23
| Trzykrotka napisał/a: | Aragonte napisał/a:
Lubię go, więc chętnie bym przetestowała, ale chyba jeszcze nie było emisji?
Będę miała z kim faflunić, bo i ja go lubię |
A to super
| Trzykrotka napisał/a: | Chyba jeszcze nie było emisji. Na razie można go jeszcze oglądać w chińskiej DiU, czyli pierwszych kilku odcinkach The Perfect Match. Potem jego wątek schodzi na dalszy plan.
The Double sobie chyba powtórzę, mam niedosyt romansów bez wytrzeszczu. |
Wiem, obejrzałam Perfect Match, chyba nawet jako jedyna bez przewijania No nie wszyscy panowie byli tak ciekawi jak chiński pan Darcy
A Double oglądało mi się naprawdę fajnie po raz drugi, chyba tylko pierwsze dwa odcinki pominęłam.
Teraz powtarzam sobie (z przewijaniem) My Dearest i niestety boli to mocno momentami - dojechałam do torturowania joseońskich niewolnic przez mongolskie panie (polewanie wrzątkiem itepede) i uznałam, że robię sobie krzywdę przed snem Chyba muszę sobie coś bardziej pozytywnego obejrzeć, ech. Może bym coś współczesnego obejrzała z przyjemnym romansem?
|
|
|