Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane II
Szafran - Nie 05 Kwi, 2015 11:12
„Cudzoziemiec z Olondrii” Sofii Samantar. Właściwie napisanie, że książka wyszła w serii Uczta Wyobraźni powinno już wystarczyć. W serii konsekwentnie prezentowana jest specyficzna proza – autorów poszukujących nowych dróg wyrazu, autorów, których nie da się łatwo wtłoczyć do klasyfikacyjnych szufladek. I Samantar to doskonały przykład. To nie jest wyśmienita proza gatunkowa. A po prostu wyśmienita proza. Na poziomie misternej konstrukcji, koncepcji czy w końcu zwyczajnie – urody frazy. Autorka wspomina w posłowiu, że książkę pisała 2 lata, a poprawiała kolejnych dziesięć. Ten namysł, precyzję, wycyzelowanie zdecydowanie widać. Jak również zaznajomienie autorki z kontekstem kulturowym innym niż ten świata zachodniego. Największą bolączką wszelkich „światów wymyślonych” zwykle jest dla mnie, że autorzy nie zdaja sobie sprawy, co oznacza kulturowa obcość, obecna nie tylko na poziomie zwyczajów, rytuałów, ale także języka. I w ich obcych światach niewiele tak naprawdę odmienności czy antropologicznych niuansów oddawanych przez Le Guin. Ale Sofia Samantar ma ogromną kulturową świadomość (i nie dziwne zresztą, z jej backgroundem;)).
Poza tym splata się tu wiele ważnych dla mnie elementów, przez co odbieram tę książkę bardzo osobiście. Kontekst podróży, kwestia bycia obcym w obcym kraju oraz waga opowieści, kulturotwórczych mitów i słów spisanych.
I zgadzam się w pełni z tym recenzentem:
http://www.fandsf.pl/samatar-krytyka
Harry_the_Cat - Nie 05 Kwi, 2015 16:41
Ach, pani Gabaldon by sie nie podobalo, ze nazwalas to zwyklym romansem
Ale ja sie z tym zgadzam
Admete - Nie 05 Kwi, 2015 16:44
Ja bym to jeszcze gorzej nazwała
migotka - Nie 05 Kwi, 2015 18:07
| Harry_the_Cat napisał/a: |
Ach, pani Gabaldon by sie nie podobalo, ze nazwalas to zwyklym romansem
Ale ja sie z tym zgadzam |
bo tak jest a w otoczkę "wpuściła" wszystko, co tylko można
praedzio - Nie 05 Kwi, 2015 18:20
E, nie wszystko. Zombie, wampirów, kosmicznych podróży, nawiedzonych studni (że tak Ringiem polecę) oraz super-facetów fruwających w super-kostiumach i dzierżących super-artefakty (typu młot albo charakterystyczna tarcza ) zabrakło. *odchodzi zawiedziona*
Agn - Nie 05 Kwi, 2015 18:38
Migotko, bardzo trafnie ubralas w slowa to, co i mnie sie klebilo w glowie w trakcie lektury. Popieram tez kwestie skrocenia. I wywalilabym chetnie wszystkie sceny zerotyczne, bo byly nieprawdopodobnie wrecz nudne.
Nie ma co - to przebrany harlekin.
migotka - Nie 05 Kwi, 2015 21:27
Agn dzięki za dobre słowo
Praedzio - wówczas nie wytrwałabym na pewno do końca
praedzio - Nie 05 Kwi, 2015 21:44
Mało kto by wtedy wytrwał, podejrzewam.
A jak Ci się serial podobał?
Agn - Nie 05 Kwi, 2015 21:55
| praedzio napisał/a: | | nie wszystko. Zombie, wampirów, kosmicznych podróży, nawiedzonych studni (że tak Ringiem polecę) oraz super-facetów fruwających w super-kostiumach i dzierżących super-artefakty (typu młot albo charakterystyczna tarcza ) zabrakło. *odchodzi zawiedziona* |
To ja też strzelę foszka - Koreańczyków tam nie było!
migotka - Nie 05 Kwi, 2015 23:25
| praedzio napisał/a: | Mało kto by wtedy wytrwał, podejrzewam.
A jak Ci się serial podobał? |
momentami mi się podobał - rok 1945, zamek, ale potem jak doszło już do małżeństwa - za wiele golizny jak ja to nazywam.
Harry_the_Cat - Nie 05 Kwi, 2015 23:27
No to odcinka 9 nie polecam
Agn - Wto 07 Kwi, 2015 13:24
Ja się trochę poddałam z serialem, bo jak jeden seksowny odcinek był spoko, tak już, mając w pamięci, co było w książce, straciłam chęć na dalsze tego oglądanie. Może za jakiś czas wrócę.
Zabrałam się za książkę. Wzięłam na tapetę J.K. Rowling The casual vacancy (u nas wydane jako Trafny wybór). To był TEN moment dla tej książki. Wcześniej nie mogłam się coś zabrać, a teraz sobie płynę. Dobrze mi się czyta. Joaśka umie pisać, ma fajne pióro, wszystko jest jasne i czytelne. Dla mnie miodzio.
Eeva - Wto 07 Kwi, 2015 15:26
To może i ja się zabiorę. Wcześniej, tak jak Tobie, szło mi jak krew z nosa. Natchnęłaś mię nadzieją
Ja wczoraj skończyłam Miasto Niebiańskeigo Ognia Cassandry Clare (dla niewtajemniczonych - 6 i ostatnia część serii Dary Anioła). Bardzo kocham ta serię. I to nie na zasadzie, ze jest to moja guilty pleasure, ale tak na serio kocham tą serię, mimo trochę modonasukcesowych perturbacji, no ale przyjmuję że miłóść młodych bohaterów w niespokojnych czasach nie moze obyć się bez kłód i przeszkód
Od razu zabrałam się za Mechanicznego Anioła - pierwszą część trylogii rozgrywającej się przed (i to bardzo przed) Darami Anioła. Czytałam wczoraj do 3 nad ranem, potem spałam 3 godziny i czas do pracy:-)
Oczywiście tu też mamy bohaterkę która nie zdaje sobie sprawy ze swojego pochodzenia i olbrzymiego talentu, mamy przystojenego ale aroganckiego chłopaka, który pod warstwa lodu i sarkazmu kryje szlachetne serce, mamy też dobrego i czarującego chlopaka, który będzie konkurował o serce bohaterki,a w międzyczasie walczył z mrocznymi istotani;-)
Mimo iż brzmi jak ksiązka, która nadaje sie do odpowiedniego wątku, to czyta się rewelacyjnie. Ksiązka napisana zgrabnie, wesoło i emocjonująco.
Agn - Wto 07 Kwi, 2015 15:30
To było dobre u Clare - pisze właśnie wesoło. Ma fajne poczucie humoru (sarkastyczne). Ej, no - sporo osób może ją kojarzyć z pisania fandomowego. Draco Dormiens z fandomu Pottera czy The very secret diaries of the fellowship of the ring z LOTR (tak, to ona!), więc można się domyślić, jak wesoło pisze.
Ale powiem szczerze, że kontynuacja podstawowej trylogii już mnie totalnie zmęczyła. Poddałam się, nie chciało mi się już czytać ani o rozwampirzonym Simonie, ani o problemach Jace'a. Mogła zakończyć na tym, zrobić tylko tę trylogię sprzed 100 lat i fajrant.
Z tą książką Rowling trzeba mieć dobry moment. Wcześniej się naczytałam, że słabe itd. i tak podchodziłam nieco jak pies do jeża. Ale przeczytałam przecież jej kryminały (i bardzo mi się podobały), że o Potterze nie wspomnę. Lubię jej twórczość. Książka czekała, stwierdziłam - a, co mi tam. I wzięłam się. Serio, dobrze mi się to czyta.
Eeva - Wto 07 Kwi, 2015 15:42
| Agn napisał/a: | | Ale powiem szczerze, że kontynuacja podstawowej trylogii już mnie totalnie zmęczyła. Poddałam się, nie chciało mi się już czytać ani o rozwampirzonym Simonie, ani o problemach Jace'a. Mogła zakończyć na tym, zrobić tylko tę trylogię sprzed 100 lat i fajrant. |
Mi się wciąż dobrze dalej czytało, mimo trudów egzystencjalnych Jace'a. Ale ja jestem troche zakochana w Jacie więc im więcej tym lepiej.
Będzie jeszcze trylogia dziejąca się 5 lat po Mieście Niebiańskeigo Ognia - seria The Dark Artifices. Głównymi bohaterami mają być Emma i Julian (oraz jego rodzeństwo). Mają też przewijać się bohaterowie Darów, więc ja już przebieram nóżkami
Tak czy inaczej czyta sie dobrze własnie ze względu na ten humor. Nikt tu nie jojczy po kątach (no moze troche Simon), nikt nie rozmysla o beznadziei swojej egzystencji i nie wzdycha przez pół książki wpatrujac sie w księżyc. Jest miłóś, są problemy, ale ok, trzeba zakasać rękawy, zwalczyć zło i rzucić przy okazji kilka sarkastycznych uwag.:-)
| Agn napisał/a: | | Draco Dormiens z fandomu Pottera czy The very secret diaries of the fellowship of the ring z LOTR (tak, to ona!), więc można się domyślić, jak wesoło pisze. |
Nie czytałam! Muszę koniecznie!
To jak skończę Clare to wezmę się za ten Trafny Wybór, bo serial też czeka
Agn - Wto 07 Kwi, 2015 15:46
| Eeva napisał/a: | | To jak skończę Clare to wezmę się za ten Trafny Wybór, bo serial też czeka |
Serial?! Jaki serial??? Nie mów, że na bazie tej książki powstał serial!!! Jak czytam to jak rany, widzę w głowie obrazy takiego idealnego angielskiego serialu, słyszę głosy bohaterów (i taki angielski lekko zaciągany - absolutnie boski!).
Edycja: O matko, naprawdę!!!
http://www.filmweb.pl/ser...B3r-2015-696586
Michael Gambon, Keeley Hawes, Julia McKenzie... jestem w niebie.
| Eeva napisał/a: | | Nie czytałam! Muszę koniecznie! |
No weeeeź!
Prosza, oto link do tłumaczenia. I baw się dobrze.
http://forum.mirriel.net/viewtopic.php?t=2274
Myślę, że Jace ma sporo wspólnego z Draco z tego ff.
Eeva - Wto 07 Kwi, 2015 15:53
| Agn napisał/a: | No weeeeź!
Prosza, oto link do tłumaczenia. I baw się dobrze. |
Wiem, wiem. Przepraszam. Kajam się i składam samokrytykę. Znalazłam na broomcupboard, więc chyba odpuszczę tłumaczenie
| Agn napisał/a: | Serial?! Jaki serial??? Nie mów, że na bazie tej książki powstał serial!!! Jak czytam to jak rany, widzę w głowie obrazy takiego idealnego angielskiego serialu, słyszę głosy bohaterów (i taki angielski lekko zaciągany - absolutnie boski!).
Edycja: O matko, naprawdę!!! |
chyba była o tym rozmowa na watku serialowym Tak mi się wydaje
Agn - Wto 07 Kwi, 2015 16:11
| Eeva napisał/a: | | Znalazłam na broomcupboard, więc chyba odpuszczę tłumaczenie |
Tłumaczenie jest bardzo dobre, jeśli to cię martwi.
| Eeva napisał/a: | | chyba była o tym rozmowa na watku serialowym Tak mi się wydaje |
Możliwe, ale rzadko tam zaglądam. Widać - błąd.
Eeva - Wto 07 Kwi, 2015 16:12
| Agn napisał/a: | | Tłumaczenie jest bardzo dobre, jeśli to cię martwi. |
nie ukrywam, że to własnie mnie martwi Poza tym ja wolę czytać w oryginale jednak.
Caitriona - Wto 07 Kwi, 2015 16:52
Była mowa o serialu, zamieszczalam linka do trailera zdaje sie, bo sama chce przeczytac powiesc, a potem porownac z serialem
Agn - Wto 07 Kwi, 2015 18:09
No to ja właśnie sobie czytam, ale nie mogę się też doczekać chwili, gdy wgryzę się w serial. BBC robi dobre, klimatyczne seriale, więc...
A książka fajna. Jest multum postaci i każda ma swoją historię. Ciekawe jest, że często można zobaczyć spojrzenie z innej perspektywy na tę samą sprawę.
Fibula - Wto 07 Kwi, 2015 21:21
Też czytam Rowling, bo serial kusi. I jestem świeżo po pierwszym tomie Wayward Pines - o dziwo czytało mi się lepiej niż przypuszczałam, że będzie (serial w maju).
Harry_the_Cat - Wto 07 Kwi, 2015 21:56
No ja nie dalam rady tej ksiazki Rowling zdzierzyc, szczerze mowiac. Zronilam dwa podejscia... Serialu tez nie dalam rady - widzialam 2 odcinki z trzech, ale w ogole mnie nie interesuje co dalej..
Moze sie zabiore za ten drugi kryminal.
Ania Aga - Nie 12 Kwi, 2015 22:56
Inicjały zbrodni - zaczęłam czytać i nie wiem, czy skończę, lubię Agathę Christie, a w tej książce jej nie ma, szkoda. Po raz kolejny przekonuję się, że kontynuacje rzadko są udane.
migotka - Nie 19 Kwi, 2015 14:26
Pamiętnik Wacławy, Orzeszkowej
http://slowemmalowane.blo...nik-wacawy.html
|
|
|