Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV
miłosz - Śro 31 Sie, 2011 07:29
sie wybrałam na " O północy w Paryżu" i choć strasznie nie podobał mi sie poprzedni film Allena, to wciąz jestem bezkrytyczna jeśli o jego osobe chodzi Super muzyka !, niezła obsada (szczególnie ta epizodyczna! np Adrien Brody). Paryz, rzecz jasna pokazany z amerykańskim kompleksem, uroczy Może tylko Owen Wilson jako alter ego rezysera mnie nie przekonuje, szkoda, ze sam Woody i Alan Alda są juz nieco nadgryzieni zębem czasu Wielbicielkom Allena polecam bezwzględnie, a całej reszcie takoż choćby dla Paryża
trifle - Śro 31 Sie, 2011 19:25
O mamo! To już jest? Widziałam trailer i chyba właśnie dla samego Paryża bym się wybrała, bo wygląda cudnie.
Agn - Śro 31 Sie, 2011 22:35
Jak nie lubię Allena, tak na ten film jakoś przedziwnie mam chęć.
Byłam wczoraj na Conanie. Powiem krótko - jeśli ktoś oczekuje zaangażowanego kina moralnego niepokoju, z wyrafinowanymi dialogami, głębokimi jak otchłań bohaterami i filozofią w każdej scenie, to niech lepiej na ten film nie idzie. Bo to czysta rozrywka. Bawiłam się fajnie. A tyłek Conana jest zaiste zgrabny.
asiek - Czw 01 Wrz, 2011 07:14
| Agn napisał/a: | | Byłam wczoraj na Conanie. Powiem krótko - jeśli ktoś oczekuje zaangażowanego kina moralnego niepokoju, z wyrafinowanymi dialogami, głębokimi jak otchłań bohaterami i filozofią w każdej scenie, to niech lepiej na ten film nie idzie. |
Bardzo mi się podoba skojarzenie Conana z kinem moralnego niepokoju.
| Agn napisał/a: | | A tyłek Conana jest zaiste zgrabny. |
No ja myślę... W Grze o tron też był niczego sobie.
Agn - Czw 01 Wrz, 2011 07:32
Cieszę się, że ci się podobało moje skromne porównanie.
Zapomniałam wspomnieć, że są całkiem niezłe efekty specjalne (rzecz jasna), ale... jeśli chodzi o 3D to zwykłe naciągactwo. Kiedy oglądałam Thora to też nie miałam wiele efektów, że mi coś latało przed nosem, ale przynajmniej był inny efekt - takiej... jakby dodatkowej głębi obrazu. Nie wiem, jak to ująć, ale na ekranie była jakby dodatkowa przestrzeń. W Conanie jedyne, co zapamiętałam z efektu 3D to napis "CONAN" na początku i na końcu filmu. Wkurza mnie to. Film w ogóle nie jest pod 3D, ale wciskają ludziom kit. Hmpf!
Hortensja - Czw 01 Wrz, 2011 09:37
| Agn napisał/a: | | jeśli ktoś oczekuje zaangażowanego kina moralnego niepokoju, z wyrafinowanymi dialogami, głębokimi jak otchłań bohaterami i filozofią w każdej scenie, to niech lepiej na ten film nie idzie. |
Czytalam, ze taki ktos powinien na Melancholie von Triera isc Sie chyba wybiore, ale sie zastanawiam czy jestem aktualnie w dobrym stanie na ten film
| Agn napisał/a: | | W Conanie jedyne, co zapamiętałam z efektu 3D to napis "CONAN" na początku i na końcu filmu |
Ale to racja, zawsze powtarzam, ze to lipa.
Admete - Czw 01 Wrz, 2011 10:03
Założmy jakieś stowarzyszenie anty 3D Hasło "3D mam w D"
Hortensja - Czw 01 Wrz, 2011 11:23
Jak bedziemy robic manifestacje to moge przygotowac transparent!
Yvain - Czw 01 Wrz, 2011 11:26
Ja mogę nieść za jeden kijek, potrzebny ochotnik do drugiego Hasło bardzo dobre
Agn - Czw 01 Wrz, 2011 18:43
Obawiam się, że przy takim haśle ludzkość zacznie się zastanawiać, co jeszcze nam się w d. zmieści...
Agn - Nie 04 Wrz, 2011 16:54
Obejrzałam Salę samobójców.
Jezus Maria...
...
Admete - Nie 04 Wrz, 2011 16:54
W sensie?
Agn - Nie 04 Wrz, 2011 17:42
Jestem w szoku.
Film jest świetny.
Alicja - Nie 04 Wrz, 2011 18:03
| Agn napisał/a: | | ludzkość zacznie się zastanawiać, co jeszcze nam się w d. zmieści... |
uwierz mi, to baardzo pojemny organ
Admete - Nie 04 Wrz, 2011 18:05
Trójwymiarowy z załozenia
aneby - Nie 04 Wrz, 2011 18:33
| Agn napisał/a: | Obejrzałam Salę samobójców.
Jezus Maria...
... |
Podobnie mój mąż zareagował Ja jeszcze się nie odważyłam obejrzeć.
milenaj - Nie 04 Wrz, 2011 22:55
Po raz nie wiem który oglądam "Tajemnice Los Angeles".
Uwielbiam ten film.
Yvain - Pon 05 Wrz, 2011 05:44
Fakt jest wspaniały też chętnie do niego wracam.
Caitriona - Pon 05 Wrz, 2011 10:45
| milenaj napisał/a: | | Po raz nie wiem który oglądam "Tajemnice Los Angeles |
Jeden z tych filmów, który nigdy mi sie nie znudzi
Trzykrotka - Pon 05 Wrz, 2011 19:48
| miłosz napisał/a: | sie wybrałam na " O północy w Paryżu" i choć strasznie nie podobał mi sie poprzedni film Allena, to wciąz jestem bezkrytyczna jeśli o jego osobe chodzi |
Piąteczka! Mam dokładnie tak samo. Odstraszyły mnie opinie o ostatnim Allenie, więc ominęłam, ale ten nowy bardzo urokliwy, zabawny i lekki. Byłam dzisiaj. Ja też chętnie zobaczyłabym kogo innego w roli Gila. I Zeldę Fitzgerald inaczej sobie wyobrażam, ale cała reszta - miodzio!
Deanariell - Wto 06 Wrz, 2011 01:08
| Agn napisał/a: | | Obejrzałam Salę samobójców. |
Też bym chętnie obejrzała...
Agn - Wto 06 Wrz, 2011 08:40
To się da załatwić.
Eeva - Pon 12 Wrz, 2011 08:41
Ja wczoraj obejrzałam Blitz z Jasonem Stathamem. Jestem jego olbrzymia fanką, uwielbiam sposób w jaki mówi Film fajny, polecam, dużo zabawnych scen, ale też i trzymających w napięciu, zakończenie dość zaskakujące. Może nie samo zakończenie, bo to akurat jest przewidywalne, tylk osposób w jaki akcja końcowa została przeprowadzona
Opis z filmwebu jak zwykle, bo ja nie potrafię opowiadac filmów
Film na podstawie powieści politycznego thrillera Kena Bruena. Detektyw Tom Brant (Jason Statham) wspólnie z Detektywem Porterem Nashem (Paddy Considine) prowadzi śledztwo w sprawie zabójcy policjantów. Morderca (Aidan Gillen) pragnie rozgłosu w prasie, w tym celu kontaktuje się z dziennikarzem "The Post" - Haroldem Dunphy'em (David Morrissey), któremu zdradza szczegóły popełnianych zbrodni oraz ujawnia swój pseudonim - Blitz.
BeeMeR - Pon 12 Wrz, 2011 11:49
| Agn napisał/a: | | Obejrzałam Salę samobójców. | a coś więcej się da napisać?
Ja obejrzałam Parterapi - duńską komedię obyczajową o małżeństwie z kilkunastoletnim stażem, którym do domu wprowadza się terapeuta - tj. wynajmuje piwnicę. Terapeuta proponuje terapię - ale jego intencje zdają się niezbyt czyste...
Nieco przerysowane, ale bardzo sympatyczny film - polecam.
Agn - Pon 12 Wrz, 2011 20:27
| BeeMeR napisał/a: | | Agn napisał/a: | | Obejrzałam Salę samobójców. | a coś więcej się da napisać? |
Wiesz, trudno to ubrać w słowa. Film robi naprawdę mocne wrażenie. Jest świetnie zagrany, widać, że zaplanowany i zrealizowany najlepiej jak się da. Świetnie pokazuje mechanizmy manipulacji, jakim poddany jest bohater. Dziewczyna po drugiej stronie kabla jest, wg mnie, wredną manipulatorką i mam nadzieję, że za to, co nawywijała, ktoś ją kopnie w dupę.
Do tego facebook, internetowe filmiki upokarzające konkretną osobę, zagubienie, samotność i potwornie zimny dom, w którym z pozoru nic nie brakuje, a w którym tak naprawdę brakuje prawdziwego zainteresowania i choćby próby zrozumienia, co się dzieje. Bo rodzice nawet to, co się dzieje z ich synem chcą "odfajkować". Do tego okres buntu bohatera - właśnie ma zdawać maturę.
Film jest naprawdę godny uwagi.
|
|
|