To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Moje serce ma gęsią skórkę, czyli randka numer 14

Aragonte - Pią 23 Mar, 2018 09:37

BeeMeR napisał/a:
Jakieś chore mają te testy kryzysowe :confused3:

Być może jestem na nie za głupia i nie rozumiem - tj. wagę otwarcia ognia choćby i ślepego do przedstawicieli drugiej Korei rozumiem - ale potrzebę testowania ludzi aż tak? I to durnego księcia z przerośniętym ego bez odpowiedniego szkolenia i zrozumienia podstaw relacji państwowej stawiać na szali honoru państwa? :confused3:

Myslę, że nie ma się co w to aż tak wgłebiac, bo wtedy dojdziemy do wniosku, że cała drama jest durna :-P Ja w każdym razie pewnych spraw wolę nie analizowac, bo odbierze mi to przyjemnośc z oglądania.

A, no dobra, Trzykrotka ładnie to wyłuszczyła, to tylko zacytuję:
Trzykrotka napisał/a:
Musżą, bo zawody, na które jedzie ekipa są dla elity elit, oficerów z samego wierzchu, takich, w których rękach na wypadek wojny leży los świata. A sam konkurs nie będzie zabawą.
Książę jest jaki jest, ale też musi, bo - jak mu to królewski brat wyłuszczył - podatnicy oczekują, że nie tylko będzie rwał panny po klubach i rozbijał się drogim samochodem. Musi odpracować uprzywilejowane życie w luksusie, oraz udowodnić, że również w razie czego jest zdolny wziąć w ręce stery kraju.

Niom, to ostatnie będzie musiał udowodnic naprawdę...

BeeMeR - Pią 23 Mar, 2018 09:50

Aragonte napisał/a:
Myslę, że nie ma się co w to aż tak wgłebiac, bo wtedy dojdziemy do wniosku, że cała drama jest durna
Ech no bez przesady ;) Mogę być drażliwa bo się martwię zdrowiem dzieciaków, nie przejmujcie się zrzędami. :kwiatek:
Książę gada co mu ślina na język przyniesie i fantazja podpowie ale nadzieję na jego rozwój mam, inaczej bym nie oglądała ;)
Albo bym poprzewijała skupiając się na wątku żołnierza doskonałego jak ktoś mi znany ;)

Niemniej sympatię dla Żabula mam, ogląda się dobrze, biegniemy właśnie 60km dla dobra sprawy :mrgreen: W tych pięknych śnieżycowych warunkach nie przebiegłabym pewnie nawet 6km z tym obciążeniem :paddotylu:

Trzykrotka - Pią 23 Mar, 2018 09:55

Ta drama jest przewrotna, dopiero z perspektywy całości pokazuje, że w tym szaleństwie jest metoda. Pozornie oglądamy jakąś groteskę, złego jak z filmu o Bondzie, jakieś współczesne królestwo Południowej Korei, jakies wspólne ćwiczenia, ekstremalne testowanie na żywym organizmie. A tymczasem okaże się, że wszystkie testy są po coś. A zły tylko symbolizuje prawdziwe zło, jakie może nadejść w każdej chwili. Jest trochę jak ten czarny smok w Hwayugi, który ucieleśniał nagromadzone pokładami zło całego świata.
Aragonte - Pią 23 Mar, 2018 09:55

BeeMeR napisał/a:
Albo bym poprzewijała skupiając się na wątku żołnierza doskonałego jak ktoś mi znany

Któż to, ach któż to mógł byc? Nigdy nie zgadnę :mrgreen: :mysle: :wink:

BeeMeR napisał/a:
Niemniej sympatię dla Żabula mam, ogląda się dobrze, biegniemy właśnie 60km dla dobra sprawy

A jak się wkopał w ten bieg bez wsparcia swoich ludzi - odmówił, bo liczył, że Shi Kyung się domyśli prawdziwych intencji, a tamten wziął to dosłownie, co doskonale pasowało do postaci :lol:

Ja sobie kolejny raz przypomniałam pięknie zaaranżowane (tj. cukierkowo, z balonikami, orkiestrą i kwiatuszkami sypanymi na dywan) "oświadczyny", których finał był taki, że kolejny raz płakałam ze śmiechu :rotfl: Trzykrotko, pamiętasz chyba, kto w finale piątego odcinka został obsypany confetti? :rotfl:

BeeMeR - Pią 23 Mar, 2018 10:18

U mnie do oświadczyn daleko, do celu też - idą w takim tempie, że chyba na jutro nie zdążą... ;)
Mam nadzieję, że książę jeszcze będzie musiał zjeść te wszystkie swoje teksty o szlachcicach... :bejsbol:
Na razie dobrze, że ruszył tą swoją książęcą d*** i biegł dla wyższej sprawy. Właściwie to jest pewna sprawiedliwość w tym ich świecie - ona biegła na bieżni ze zranioną nogą - a on w terenie - no i każdorazowo biegli razem i ze wsparciem/dopingiem kompanów z boku ;)
Skończyłam 4 odc. - dotarł do końca, nie wiem jakim cudem ;)

Aragonte - Pią 23 Mar, 2018 12:21

BeeMeR napisał/a:
U mnie do oświadczyn daleko, do celu też - idą w takim tempie, że chyba na jutro nie zdążą... ;)

Uhmm, to nie będą jeszcze te właściwe oświadczyny, takie to będą dopiero jakieś 10 odcinków dalej, nie pamiętam w sumie kiedy :wink: Te w piątym odcinku zostaną spektakularnie odrzucone, co okaże się potężnym ciosem dla książęcej dumy :-P

Trzykrotka - Pią 23 Mar, 2018 15:17

Podgonię dziś z przygodami książątka, bo już słabo pamiętam oświadczyny. Ćwiczenia na poligonie i bieg za to pamiętam doskonale :wink: Jakaś dziwnie wybiórcza pamięć została mi po tej dramie.
Aragonte - Pią 23 Mar, 2018 15:34

Trzykrotka napisał/a:
Podgonię dziś z przygodami książątka, bo już słabo pamiętam oświadczyny.

No coś ty - nie pamiętasz Jae Ha klęczącego z bukietem i czekającego na wybrankę? I szpaleru sypiącego confetti i serpentyny? Wielkiego portretu pani z Północy? Orkiestry, poinstruowanej, co ma grać? Pączków-serduszek? Nie może być - takiego kiczu się łatwo nie da wymazać z pamięci :mrgreen: :mrgreen:
Pomijam już wcześniejsze publiczne "wyznanie" stadionowe Jae Ha (będące czystym zagraniem politycznym), które oglądały obie Koree - tzn. Południowa w całości i cała w emocjach, a Północna pokątnie, w osobie wiadomej żołnierki (też w emocjach, tylko że starannie ukrywanych - bardzo ładnie potem za to odpłaciła w swoim czasie :-P ).
Mnie akurat strasznie bawią te wszystkie gierki i kombinacje w tym i następnym odcinku, nawet te mocno wredne, ale byłam (i jestem fanką) ksiązkowych Niebezpiecznych związków :wink:
Inna sprawa, że pomysły Jae Ha ocierają się bardziej o Monty Pythona niż o Dangerous Liaisons, jest to momentami tak absurdalne, że nie da się tego traktować serio:
Cytat:
“I’m going to make it so that she spends her entire life thinking that I love her, so that she can’t marry anybody, and dies old and alone. And then! The second she dies, that’s when I say: I never loved you.”
LOL Hahahahaaaa. He's insane.

Cytat z DB, z recapu i komentarza :rotfl:
http://www.dramabeans.com...arts-episode-6/

Agn - Pią 23 Mar, 2018 21:12

*nieśmiało wygląda zza zasłonki* Ja tylko tak wspomnę po cichutku, że drugi odcinek Avengers Social Club też mi się podobał. Panie się bardzo dobrze dogadały i chcą razem działać. Być może pogoniły na dobre wredne babsko usiłujące wyłudzić kasę od Gepardzicy (swoją szosą zostaję oficjalną fanką tej aktorki!), z pozostałymi paniami będzie ciut trudniej, ale też pewnie coś wymyślą.
A i babsko pewnie wróci.
Ale ja nie tylko o tym. Bo wątek kobiet, które się jednoczą, by odegrać się na tych, którzy im zaleźli za skórę to jedna sprawa, ale jest tu też wątek młodszego pokolenia, bardzo ładnie póki co poprowadzonego i nadziejnego. Pojawił się też mały twiścik fabularny i to się robi teraz jeszcze ciekawsze. :excited:
Aha, oczywiście także tu JEDZĄ. Dobra wiadomość jest taka, że jeśli ktoś chciałby się nauczyć robić perfekcyjny ramen czy inne przekąski, to najwyraźniej drama mu w tym pomoże, bo np. szykowanie ramenu z rybą celem zwalczenia kaca oglądamy niemal krok po kroku. :slina:

Aragonte - Pią 23 Mar, 2018 23:44

Chętnie sobie kiedyś tę dramę obejrzę. Dwie aktorki kojarzę, i to bardzo dobrze - Ra Mi Ran i odwtórczynię królowej Seondeok.
A Hwayugi na razie zarzuciłaś, Agn? Czy zniechęciło cię moje marudzenie co do końcówki? Może tobie akurat by się spodobała - w każdym razie Trzykrotka przetłumaczyła już ofiarnie całośc, ciężko nad tym pracując :szacuneczek:

Dopiero co wróciłam, ale jakiś odcinek K2H na pewno będę chciała sobie przed snem obejrzec :mrgreen: Tylko może najpierw prysznic.

Trzykrotka - Sob 24 Mar, 2018 00:37

BeeMeR napisał/a:
Kwestia techniczna - napisy do 5 odc. miałam rozjechane więc przestawiłam i dorzuciłam do katalogu

Że też wcześniej tu nie zajrzałam - przemęczła 3/4 odcinka z tym rozjazdem az się wspomagałam recapem z db, żeby sprawdzić, cz ogłoszenie że to Hang Ah jest kandydatką na narzeczoną miało jakieś uzasadnienie po tym, jak odrzucono, czy tylko ja czegoś nie wyłapałam. Boszszsz, ona trzyma w szufladzie tę pustą butelkę po jakimś kosmetyku, "prezent" od niego. Trochę to rozczulające, a trochę smutne. Nie mógł się szarpnąć na pełną butelkę, książątko jedno?
O mało nie padłam na widok nowego stanowiska naszego żołnierza idealnego i nowych zadań - w królewskiej sypialni :mrgreen:
Muszę powiedzieć, że Jae Ha w wydaniu galowym wprawił moje serce w trzepot. żnakomicie wygląda w świetnie skrojonym garniturze i fryzurę ma idealną. Za to różowa spódniczka Hang Ah :omg: To ten pałacowy sznyt, tak? Wolałam chyba hanbok w wersji mini.

Na widok plakatu Girls Generation przemknęła mi wielce istotna myśl, że może zostały wybrane jako reprezentantki "zgniłej," a jednocześnie kuszącej kapitalistycznej wizji świata z racji na ogromną popularność, a może dlatego, że LSG oficjalnie randkował z YooNą? :mysle:
O rany, TE oświadczyny z balonami, donutami, fajerwerkami, portretami, płatkami róż i tłumem personelu miałaś na myśli Aragonte? :rotfl: Pamiętam tę dramę bardzo dziwnie, bo wybiorczo - niektóre sceny trwają w pamięci, jakbym je wczoaj oglądala, a niektóra wywietrzały. Dlatego powtórka ma wielki urok dla mnie

Aragonte - Sob 24 Mar, 2018 00:45

Trzykrotka napisał/a:
O rany, TE oświadczyny z balonami, donutami, fajerwerkami, portretami, płatkami róż i tłumem personelu miałaś na myśli Aragonte?

Oczywiście - i dokładnie z taką puentą, jaka była :rotfl:

Czy nie wydaje ci się, że nasz żołnierz idealny, Shi Kyung, uśmiechał się pod nosem na niektóre teksty naszego książątka, bo go rozgryzł i widział w nich drugie dno?
Sesję masażu ładnie skomentowano na DB :lol:
Cytat:
Cut to: Shi-kyung reporting for duty as a royal guard. Nice. Jae-ha comes in to greet him personally, and the totally earnest Shi-kyung just thanks him for the promotion, not understanding just how hellish his life is about to be.

Case in point—first order of business is to have him personally guard the prince’s inner chamber. Apparently, Jae-ha’s idea of “guard” is to give him a leg massage while he sips wine? Jae-ha: “No, higher.”
Pwahahahahahaha. I just spit out my coffee. Is this going to a kinky place? Because rawr!
But no, he stops it before bromance turns to romance


Jae Ha w galowym mundurze :serduszkate: w kąpieli... Chyba lepiej wyglądał tylko przy fortepianie :mrgreen:

A z tym "prezentem" - no, sfynia jedna :bejsbol: ale zrehabilituje się później, i to w ładnym stylu, pamiętam.

Trzykrotka - Sob 24 Mar, 2018 01:35

Przeczytałam sobie ten recap i miałam piękny ubaw z tego komentarza. Ze sceny też. Książę pamietliwy jest, tych pisków towarzyszki Kim w śniegi tak szybko nie zapomni. I jakim wzrokiem patrzyła na królewskiego ochroniarza, kiedy trzymał gitarę w dłoniach :mrgreen:
Aragonte - Sob 24 Mar, 2018 01:55

Trzykrotka napisał/a:
Przeczytałam sobie ten recap i miałam piękny ubaw z tego komentarza. Ze sceny też. Książę pamietliwy jest, tych pisków towarzyszki Kim w śniegi tak szybko nie zapomni. I jakim wzrokiem patrzyła na królewskiego ochroniarza, kiedy trzymał gitarę w dłoniach :mrgreen:

Pisków i tego, jak się śmiała w trybie pełnego aegyo - jak on to pięknie imitował przed siostrzyczką :rotfl: Wrzucałam chyba gifa z tego.
A co do gitary - może dlatego Jae Ha wpadł na pomysł z fortepianem? Żeby przebic Shi Kyunga, bo instrument większy? :mrgreen:
Ależ to zabrzmiało... Jakoś dwuznacznie? :zawstydzona2: Dobrze, że już po 22.00 :wink:

I powiedz, jak ci się podobał towarzysz Północnik cały w confetti :mrgreen: Z jakim obrzydzeniem je z siebie strząsał :lol:
A ta mina Jae Ha, kiedy zobaczył, przed kim klęczy z bukietem w garści :rotfl:

Aha, Trzykrotko, miałaś rację, że wiadoma scena w ósmym odcinku była nie całkiem jasna dla części widzów, czego dowodem była wymiana komentarzy na DB - nie wszyscy wiedzieli, jak ją interpretowac :wink: Wrzucę na razie w spoiler, mimo wszystko.

Spoiler:
I am sorry for asking that but with" spending the night together", you mean they had sex???I am confused

I think it was implied, but I'm actually not completely sure either :/
Usually in dramaland, when two leads are shown waking up in bed together in varying degrees of undress, it's implied that they had sex. But in this case, considering Jaeha's emotional state I'm not completely sure about it. Either way, totally cute. :3

I got to agree. I think it was not sexual at all just at most cuddling. Letting him know there is another human being in that room who wants to be there with you.

I think the deed is done.

So do I. I read somewhere that sometimes, after a tragedy or a trauma, people use sex as proof that they are still alive. Because what better way to feel alive than being intimate with another human being? Add that to the already growing affections being HA and JH, that emotional connection they just shared when JH finally let himself grive openly in HA's arms, and that explosive chemistry as evidenced by last week's kissing scenes, and it makes perfect sense that they ended up sleeping with each other.

Sorry not sure why it would be done without both of them cuddling. Jae Ha with all the crap piling up not holding Hang Ah close to him just hits me more as he fell asleep holding her and she seperated to give him a bit of distance.
Also the bed clothes? Really someone is going to have raw needing to feel alive and comforted sex and take the time to get out of bed and put on clothes?

[a tu chyba ktoś wyraża nadzieję, że doszło tylko do pocieszycielskiego przytulania]
I hope so. Given that Hang-ah had never been kissed before, I doubt she'd ever been in bed with a man before. If they did end up having sex, it may not have been a pleasant experience for her, physically.

I am hoping that it would be so, that's it just a comforting time for both of them. As much as I love for the two of them having their special time. A romantic moments filled with all the works would be very fitting since it’s supposedly HA’s first time.

Yup -- the deed has been done.
He seemed pretty undressed to me. Who has time to take off his cardigan, then dress shirt, then undershirt, if he really fell asleep.
The scene was done very low-key. They are both 30, and engaged. so .. no judgie there.
So i came to the conclusion that it was done to portray something rather realistic.
We were mourning throughout this whole episode so it'd be rather crass to include intimate details of their sleeping together.
I guess they were just showing what would naturally happen to a couple after an emotional connection.
But down the line i am expecting a very heated bed scene when the time calls for it.

If the deed was done, then I'm disappointed at the writers for not showing in a more romantic way esp for Hangah since it would be her first time.

same here. i think a lot of people expected there to be more to it. it's a bit...anti climatic?

yes dear... she lost her 30 years old virginity to Jae Ha.

I was going to ask the same question. I was totally in the 'no way would they' camp until the camera very clearly showed him sans shirt. They just needed some platonic skinship?
At the same time she is so, so innocent it just seems like she wouldn't do that. Did she martyr her viriginity to his grief?

I know...it was all too confusing whether they slept together or not. He wasn't wearing a shirt but she was wearing something? And there was no build-up to the sex, like a kiss or laying down or anything. And that's a really good point you made, she wouldn't have given up her virginity to him just to relieve his grief a little.
I think they just fell asleep together on the bed. But I'm still not 100% sure about it hmmmm

Akurat to, że pani miała coś na sobie, by mnie nie zdziwiło, bo tak już w dramach bywało, coś kojarzę :-P

Oh dear... Watching it back is making me confused... Somebody please HELP me. Did they have sex or did they just sleep in the same bed? Im confused as hell. Please help me anyone??!!

According to kdrama norms, guy without clothes and lady in sleepwear = deed done.
Following episodes will most likely confirm or deny this, so hang out to the ride.

Maybe a crown prince was made? That's how Hang Ah gets to come back to the palace?



Aragonte - Sob 24 Mar, 2018 03:12

Trzykrotka napisał/a:
Na widok plakatu Girls Generation przemknęła mi wielce istotna myśl, że może zostały wybrane jako reprezentantki "zgniłej," a jednocześnie kuszącej kapitalistycznej wizji świata z racji na ogromną popularność, a może dlatego, że LSG oficjalnie randkował z YooNą?

Ale w 2012 roku to chyba jeszcze oficjalnie z nią nie randkował, więc nie mogli do tego nawiązac :mysle: Wydaje mi się, że to jakoś później było, a emisja K2H była w 2012 r.

Admete - Sob 24 Mar, 2018 07:23

A u mnie Live - bardzo dobry serial, w tym realistycznym stylu, który od jakiegoś czasu tvN wprowadza do swoich produkcji. Historia obyczajowo-policyjna, bo rzecz rozgrywa się na posterunku policji - ale nie detektywi są bohaterami, tylko oficerowie, którzy patrolują ulice, sprawdzają trzeźwość kierowców, jadą do wypadków, są pierwsi na miejscach awantur. Zrobione jest to w najlepszym amerykańskim stylu, ale przy zachowaniu koreańskiego charakteru. Wśród bohaterów są nowicjusze, weterani, młodzi na dorobku. Oprócz spraw policyjnych są też historie rodzinne, życiowe policjantów - kryzys małżeństwa, śmierć rodziców, opieka nad chorym członkiem rodziny, brak komunikacji. Napisy dobre, bo z Netflixa, ale trzeba czekać aż tydzień.
BeeMeR - Sob 24 Mar, 2018 10:00

Obejrzałam wczoraj 0dc. 5 K2H, omal tez nie padłam w połowie ale jakoś dotrwałam do barwnych omc oświadczyn :lol:
Książe jest śfynią, prezent paskudny (pewnie sam wypsikał/wylał te perfumy czy cośtam), dobrze że odpowiedź dostał jedyną właściwą i przekazaną przez doskonałą osobę :rotfl:
Żołnierz doskonały jest cudny - pewnie bym się maśliła do niego z gitarą, śniegiem a także bez dodatkowych atrybutów :serduszkate: W mundurze wygląda doskonale - jak zresztą większość facetów. Główna rola jakby skrojona była dla świeżo wypuszczonego z wojska aktora (jak Kropki) - ciekawe czemu nie poszli za tą myślą - ale na Żabula nie narzekam.
Btw. tu przegląd żołnierzy:
https://www.dramafever.co...n-army-fatigue/

Aragonte - Sob 24 Mar, 2018 10:12

W przeglądzie brakuje mi Lee Seung Gi - wolałabym go zamiast LMH :wink: Junkiego też bym wolała :wink: Świetnie wygląda tu Koszmit i np. Kang Ha Neul, IMHO. Jak większośc moich ulubieńców po wojsku zyskuje (niektórzy wyjątkowo, jak LSG), tak LMH niestety lubię tylko w tej młodzieńczej wersji.

Admete napisał/a:
A u mnie Live - bardzo dobry serial, w tym realistycznym stylu, który od jakiegoś czasu tvN wprowadza do swoich produkcji. Historia obyczajowo-policyjna, bo rzecz rozgrywa się na posterunku policji - ale nie detektywi są bohaterami, tylko oficerowie, którzy patrolują ulice, sprawdzają trzeźwość kierowców, jadą do wypadków, są pierwsi na miejscach awantur. Zrobione jest to w najlepszym amerykańskim stylu, ale przy zachowaniu koreańskiego charakteru. Wśród bohaterów są nowicjusze, weterani, młodzi na dorobku. Oprócz spraw policyjnych są też historie rodzinne, życiowe policjantów - kryzys małżeństwa, śmierć rodziców, opieka nad chorym członkiem rodziny, brak komunikacji. Napisy dobre, bo z Netflixa, ale trzeba czekać aż tydzień.

A to bym obejrzała może :mysle:

Admete - Sob 24 Mar, 2018 11:40

Aragonte napisał/a:

A to bym obejrzała może :mysle:


Jak na razie podoba mi się. Fajna muzyka, częściowo amerykańska, może pod zagraniczynch widzów. Z żołnierzyków najlepiej wygląda Hyun Bin.

Aragonte - Sob 24 Mar, 2018 13:15

BeeMeR napisał/a:
Żołnierz doskonały jest cudny - pewnie bym się maśliła do niego z gitarą, śniegiem a także bez dodatkowych atrybutów W mundurze wygląda doskonale - jak zresztą większość facetów.

Żołnierz doskonały, czyli Shi Kyung, ma na szczęście własny wątek - u mnie właśnie poznał Księżniczkę :wink:

Admete - Sob 24 Mar, 2018 14:05

Oglądam My Mister - to niby obyczaj, ale u tego reżysera wszystko zamienia się w thriller ;) Ciekawie jest, nie powiem. Mrocznie dość. Trzech braci po 40, jeden bankrut, drugiego zdradza żona ( z jego szefem ), trzeci trochę nieudacznik. Dziewczyna ma jakiś wielki dług do spłacenia, wydaje się dziwnie chłodna i dość bezwzględna ( ale się jej nie dziwię ). Żyje w skrajnym ubóstwie. Szef i kochanek żony najchętniej pozbyłby się męża swojej ukochanej z firmy, bo chyba myśli, że wtedy ona się rozwiedzie. Wszytko bardzo filmowe, doskonale zrobione. Będę oglądać. Mam nadzieję, że Poem for a day tez będzie interesujące. Wszystkie trzy produkcje firmuje tvN ( Live, My Mister, Poem ).
Aragonte - Sob 24 Mar, 2018 15:55

Ughhh - zaczęłam się coraz bardziej wkurzac na napisy do K2H i tłumaczę sobie dla rozrywki szósty odcinek (tzn. pojedyncze sceny). Chyba tamten tłumacz się opierał na Viki, Dramafever jest znacznie czytelniejsza, jak widzę.
BeeMeR - Sob 24 Mar, 2018 16:14

Aragonte napisał/a:
LMH niestety lubię tylko w tej młodzieńczej wersji.
Ja go jestem ciekawa po wojsku (KHN nawet bardziej ;) ), ale bez szału - to kiepsko wyszedł, pucowato - może to kwestia pozycji siedzącej.

Admete napisał/a:
Z żołnierzyków najlepiej wygląda Hyun Bin
Prawdaż - niech żyją marines ;)
BeeMeR - Sob 24 Mar, 2018 17:27

Aragonte napisał/a:
Żołnierz doskonały, czyli Shi Kyung, ma na szczęście własny wątek - u mnie właśnie poznał Księżniczkę
U mnie też właśnie ją poznał - obmacała go na dzień dobry ;)
W sumie ciężko ją winić ;)
Różową mini żołnierki zauważyłam, ciężko przeoczyć ten pałacowy sznyt ;) Cieszę się jednakowoż, że szopka z pseudoi-oświadczynami ją ominęła - wystarczy jej już jedna - ta od "przyjaciela" :roll:

Agn - Sob 24 Mar, 2018 17:59

Aragonte napisał/a:
A Hwayugi na razie zarzuciłaś, Agn? Czy zniechęciło cię moje marudzenie co do końcówki?

Właściwie to tak, zarzuciłam. Przestało mnie ciągnąć. Raz, że zamiast mojej ulubionej Zombiaczki jest Złośnisława Wstręcińska, to jeszcze obraziłam się, jak Byk uwolnił od kary boginię, która na tę karę stanowczo zasłużyła. Też główna pani zaczęła mi przeszkadzać. Żabul dwoi się i troi, a ona jakby czasem najwięcej wysiłku wkładała w charakterystyczne ułożenie ust. Też zdaje mi się mocno przewleczona ta drama. Nie wiem, może potem jakoś dokończę z przewijaniem, ale póki co chętniej zagłębiam się w Avengers Social Club. Panie co prawda robią bardziej spotkania towarzyskie, niż wielką zemstę, ale temat wciąż wisi i co okazja, to ruszają do boju. Troszkę przy tym rozczarowuje fakt, że ktoś obrywa, ale nie wie właściwie za co, a moim zdaniem dobrze by było uświadomić dziada, dlaczego dostaje po pysku. Ale to pikuś, bo drama dobra. Wciąga i przyjemnie się ją ogląda. Są w niej momenty zabawne, są poważne, są też prześliczne perełki pomysłowe (jak np. drobniutkie kroczki, którymi Pani Pierwsza i Syn Jej Męża dochodzą do porozumienia).
Miodzio. Jestem na siódmym odcinku. :)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group