Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Winter sonata, czyli dramy na koniec roku
Trzykrotka - Wto 21 Lut, 2017 06:22 Pamiętam z komentarzy, że oni teraz będą się tak właśnie mijac o krok. Ech... Czasy sprzed komórek.Admete - Wto 21 Lut, 2017 06:55 Może jednak będę oglądać na bieżąco Tomorrow. szkoda, by było stracić takiego pięknego pana Nie dziś jednak na pewno. Może w weekend cztery odcinki.Trzykrotka - Wto 21 Lut, 2017 08:51 Przy Tomorrow trzeba się skupić, bo ta historia nie jest prosta. To nie jest opowiastka o Orfeuszu i Eurydyce, nie opowieść o mężu zakochanym w żonie, który widział jej śmierć i walczy o to, żeby do niej nie doszło. On ewidentnie tej Na Rim nie kocha, ożenił się z nią z marszu, bez żadnych zalotów, bez randkowania. Jej chęć gotowania mu, kupowania ciuchów, odprowadzania do progu, kiedy on wychodzi do pracy, męczy go i zaskakuje. A jednocześnie stara się o jej wygodę i poczucie zadowolenia, bo pamięta rozmowę z samym sobą z 2019, na minuty przed śmiercią (jak to brzmi), kiedy to sam sobie nakazał, żeby dobrze żyl z tą kobietą. Jest w tym jakaś tajemnica, której chciałabym się dowiedzieć.
Głupiutkiej Na Rim nie lubię, choc podoba mi się, jak gra ją Shin Min Ah. So Joon to radość dla oczu. Póki co, to pan jest gwiazdą dramy - świetnie ubrany, dobrze zagrany, bardzo dynamiczny i niejednoznaczny.BeeMeR - Wto 21 Lut, 2017 09:07 Hwarangi zdecydowanie czas kończyć i zająć się czymś innym.
Dziś powinien być odcinek napakowany rozwiązaniami ostatecznymi we wszystkich wątkach, skoro wczoraj czas został głównie zmarnowany IMHO - zobaczymy jak to będzie.
Co do królowej się zgadzam, ja wiem, że ona nie chce oddać tronu, ale zachowuje się w stylu "po nas choćby potop" bo chowanie króla pod korcem tylko go osłabia, robiąc z niego dziecko/słabego idiotę - tak więc go traktują ministrowie. Gdyby nagle zmarła, to nikt nie poprze takiego króla, którego nawet nie zna - co to za "umacnianie tronu"?
Kończę Cyrano - trochę się obawiałam, że końcowe odcinki mnie znudzą jak będą krążyć tylko wokół romansu głównej trójki ale w 15. robi się fajny kryminał - porwanie, próba zniszczenia agencji Cyrano i wszystkich ustawionych przez nią związków przez niezadowolonego z jednego z ustawień kogoś, a jego pomocnik - kret mnie zaskoczył - nie spodziewałam się
Dam znać, czy odcinek finalny był równie ciekawy.Agn - Wto 21 Lut, 2017 09:15
Trzykrotka napisał/a:
Pamiętam z komentarzy, że oni teraz będą się tak właśnie mijac o krok. Ech... Czasy sprzed komórek.
Dziś przy porwaniu byłaby tej komórki pozbawiona przez porywacza. Niemniej się naczekam na ponowne połączenie gołąbków. Ale za to jak się już spotkają, to pewnie będzie pięknie. Czekam więc nagrody!
BeeMeR napisał/a:
Dam znać, czy odcinek finalny był równie ciekawy.
Daj koniecznie. Admete - Wto 21 Lut, 2017 09:39
Trzykrotka napisał/a:
So Joon to radość dla oczu. Póki co, to pan jest gwiazdą dramy - świetnie ubrany, dobrze zagrany, bardzo dynamiczny i niejednoznaczny.
Zgodzę się z tym bez problemu, choć ja trochę Ma Rin rozumiem i współczuję. Stara się jak może dorosnąć, ale czasem nie wie jak ma postępować. Jest też impulsywna, bardzo spragniona akceptacji. Soo Joon to wykorzystuje.Trzykrotka - Wto 21 Lut, 2017 09:54 Oczywiście Nie jest jej lekko, ja ją doskonale rozumiem i współczuję przechlapanych okoliczności dotychczasowego życia i koszmarnej matki, ale nie potrafię jej polubić. Nie przeszkadza mi to jednak w oglądaniu. So Joon też nie jest miłym, grzecznym chłopcem.BeeMeR - Wto 21 Lut, 2017 10:14 Jeszcze odnośnie Hwarangów - rozbawiła mnie kwestia tego, że wielkie i mocne państwo Silla posiada raptem jednego ochroniarza królowej, podobnie jak jedna damę dworu królowej No ale to oczywiście jest potrzebne dla fabuły - trucia i użycia SH jako ochroniarza królowej.
Podobnie rozbawiło mnie, że SW uciera nosa dziadkowi w kwestii władzy, którą ten omawiał wcześniej z BR oraz królem, o czym SW nie powinien wiedzieć No ale SW to główny, ma prawo
Bo ja rozumiem, że nie chce być marionetką dziadka, który chwilę temu chciał go zabić "przez przypadek, bo udawał króla" a teraz mami wyniesieniem na tron, zapewne żeby stworzył precedens albo wziął na siebie zamach na króla, a zaraz potem został zastąpiony
A w Cyrano był (wall)kissu chłopaka i l kelnerki, ale pan się nie popisał zachowując się jak rasowe zastygnięte nieruchomo Candy - ale on w ogóle w tej roli jest jakby wygaszony, introwertyczny, więc jakoś pasuje.
Trzykrotka - Wto 21 Lut, 2017 10:40 W Hwarangach niekonsekwencji jest co niemiara; ja już dawno sobie powiedziałam, że oglądam dramę dla rozrywki i absolutnie nie dogrzebuję się niekonsekwencji, choć widzę je jak na dłoni. Dla mnie w ogóle Hwarangi są bardzo pouczające pod kątem warsztatu pisarskiego, bo wszelkie pułapki i zagrożenia widać w jej błędach jak na dłoni.Aragonte - Wto 21 Lut, 2017 17:06 Doczytałam relację z finału Hwarangów - teraz sobie na spokojnie to obejrzę, kiedy będę miała możliwość.
Miałam nieco większe oczekiwania wobec finału, nie wszystko mi pasuje, jest sporo luk i dziur, ale cóż - pewnie wychodzi brak doświadczenia scenarzystki Szkoda, że ktoś jej nie wypunktował tego, co powinna rozwinąć, a co skrócić. I jak wykorzystać potencjal postaci. W każdym razie potencjał fabularny był większy moim zdaniem, realizacja kulała (i nie piszę tego jako jedna z fanek króla Jinheunga - one dalej są niezadowolone, co łatwo było przewidzieć ).
A co do poprzedniego odcinka, przedfinałowego - no cóz, faktycznie leniwy nieco, choć parę scen mi się podobało (z udziałem głownego zuego z klanu Parków, czyli przybranego tatusia Ban Ryu).
Co do królowej - ciężko mi jej oceniać jej zachowanie; skoro jest podtruwana od 10 lat, to musi to rzutować na jej mózg Admete - Wto 21 Lut, 2017 21:19 Ale ogólnie podobało ci się zakończenie czy nie bardzo? ja sobie jutro obejrzę dwa odcinki Rebel Aragonte - Wto 21 Lut, 2017 21:25 Jeszcze nie obejrzałam, dopiero wróciłam do domu z pracy i nabyłam odcinek. Są już napisy, więc obejrzę sobie zaraz.
Irytują mnie potknięcia scenariuszowe i niewykorzystany potencjał, ale samo zakończenie nie jest chyba złe.
Chętnie bym obejrzała albo przeczytała sensowny spin-off Ale na pierwsze nie ma szans, a to drugie musiałabym sama sobie napisać... a przecież już nie piszę Nigdy zresztą nie pisałam fanfików.BeeMeR - Wto 21 Lut, 2017 22:20 Skończyłam Cyrano
Przewidywalnie, ale przyzwoicie poszło, nie nudziłam się, mimo iż dawno było wiadomo, jak będzie wyglądała ostatnia akcja agencji. Kissu był (okropny wallkiss, a ja marudziłam na młodego! Zwracam honor! Nie ma to jak przytknąć wargi do partnera i obracać się w trakcie przywarcia )
Bardzo ładny finalny ukłon do widza wszystkich bohaterów głównych i występujących w epizodach, Master nie cierpi (chyba )
Wisienką na torcie jest Aramis w peruce
No, to teraz finał Hwarangów
Dwa finały dram jednego wieczoru, chyba pierwszy raz tak mi się złożyło BeeMeR - Wto 21 Lut, 2017 23:44 Hwarang 20
No dooobra, finał jest ok. Lepszy niż wczorajszy odcinek, to zawsze coś.
Nie nudziłam się (jak wczoraj), a to ostatnio dla mnie wyznacznik najważniejszy
Wolałabym kilka innych rozwiązań, ale da się przeżyć. Wolałabym np. żeby król już dawno nie latał za spódnicą, bo ten wątek przestał dla mnie grać już gdzieś około połowy dramy, księżniczka i "ja chcę SW" też do mnie nie przemawia
Natomiast aktorkę grającą księżniczkę chętnie zobaczę w innej roli - nie tak smutnej i nieszczęśliwej. Nawiasem, król też wyglądał dziś nieszczęśliwie. A AhRo brzydko - dopóki się nie uśmiechnęła na koniec do SW. Kissu ładne - Cyrano mogłoby się od hwarangów uczyć, jak się kręci ładne wallkissy tj. do kissu Aramisa zastrzeżeń nie mam .
Właściwie miałam dziś tylko jedno oczekiwanie (bo wątku królowej, króla i SW & AR byłam niemal pewna - i poszły dokładnie tak jak sądziłam) - żeby BR & SY byli szczęśliwi - nie wpadałam na to, że scenarzystka będzie ich miała w d*** (jak i wielu innych, np. Złego Dziadka) i da polizać cukierek przez papierek tj. pokaże tylko scenkę słodko-komediową z wejściem tatusia SY, bez konkluzji, którą trzeba sobie dośpiewać.
Czy dziadek został stracony za zdradę stanu, a jego dobra skonfiskowane? Możemy tylko domniemać, Toż rodzina powinna być na Jeju lub wśród niewolników, a BR wyraźnie dalej nosi bogate szatki i ma się dobrze, a jego miłość z panną kwitnie po kątach . Może mu się upiekło jako wiernemu hwarangowi - pewnie lepiej nie wnikać w niuanse, bo niekonsekwencji jest tu trochę.
Najbardziej mi jednak zgrzytnęło wyznanie tatusia Ahro- że próbował królową nienawidzić, ale nie mógł. Akurat on brzydził się nią w każdej scenie więc to zaprzeczenie na koniec zabrzmiało bardzo nieprawdziwie.
Nic to, widziałam gorsze i bardziej wymuszone finały
Jak na pierwszą dramę to nie jest źle.Agn - Wto 21 Lut, 2017 23:54 A ja jestem po 39. odcinku generalskim i wybaczcie, ale muszę to z siebie wyrzucić.
Spoiler:
KSIĘŻNICZKA YAO TIAN ZACHOWAŁA SIĘ JAK SUKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Uch...
Elegancko odebrała od Ping Ting obietnicę pomocy przy oblężeniu, potem wyciągnęła, jak napaść na wroga i bronić miasta, a dopiero potem:
- A, przy okazji, atakuje Chu Bei Jie!
Świnia! Świnia przepodła! Kudły jej powyrywać!
I jeszcze po całej rozmowie, w której Ping Ting szczerze jej powiedziała, że nie chce jej męża, że jej serce należy całkowicie do Bei Jie, wydawałoby się, że do królewny coś dotarło - a gdzie tam! Posłała ją jako konkubinę dla małżonka, bo wypada, by mąż miał co chędożyć, jak mu się będzie nudziło.
Mam nadzieję, że królewna wyłysieje w jakiś bolesny sposób a przynajmniej kopa w rzyć dostanie, bo jej się należy jak mało komu.
Drażni mnie ten wiecznie zapłakany "ale to siostra Ping Ting!" przyboczny He Xia, nic tylko by jęczał "siostra, siostra", a teraz to mnie wkurzył na maksa idiotycznym pytaniem, kiedy złapał Ping Ting i Lekareczkę na ucieczce - och, czy ona nie ma względu na uczucia He Xia? Bo jak ona ucieknie, to on zupełnie przestanie się uśmiechać. Grrrrrrrrrrrrrrrr... No och Ping Ting ma prawo mieć w tyłku jego uśmiechanie, jak się He Xia wystarał a to by ją zabito, a to by zabito jej małżonka, a to zrobić z niej swoją konkubinę, a póki co pod kluczem trzyma. Grrrr... Dobrze, że mu Ping Ting wyjaśniła to wszystko, tylko ona powiedziała mu to łagodnie, ja to bym od razu w ten jego durny łeb strzeliła.
No, ulałam sobie. Lecę z numerem 40! Trzykrotka - Wto 21 Lut, 2017 23:54 No, pierwsza tegoroczna drama skończyła się. Końcowe ujęcie z pędzącymi jak wiatr na koniopodobnych maszynach chłopakami wywołało u mnie wielkiego banana i przypomniało, jak świetnie się bawiłam przy Hwarangach. Końcówka nie wzbudziła we mnie emocji, ani negatywnych, ani eufotycznych. Skończyło się dobrze, jak należy, Hwarangi odkryli własną siłę, stanęli po stronie prawowitego króla, a nie Gry o Tron, a Sun Woo trafił lepiej, niż Ji Dwi, bo bycie dowódcą Hwarangów to lepsza fucha niz królowanie Kościom. I Ah Ro jest lepszą partią niż nadęta księżniczka.
Ban Ryu łapiący za framugę wspaniałe wkroczenie Hwarangów (choć uważam, że w epoce Goreyo Wudalchi lepiej to zrobili ), niezłomna wierność Su Hoo wobec królowej i dwa kissy - to moje ulubione momenty.
Drama obejrzana i dostaje ode mnie nie za scenariusz i wybitne walory blablabla, tylko za przemiłą gromadę aktorów, którzy tak dobrze się w niej zaprezentowali i za kawał rozrywki, jakiej nam dostarczyli.
BeeMeR napisał/a:
Hwarang 20
Natomiast aktorkę grającą księżniczkę chętnie zobaczę w innej roli - nie tak smutnej i nieszczęśliwej.
Nie wiem, czy pamiętasz ten wątek, ale ona grała w Another Miss Oh, miała cameo. Grała kuzynkę "zwyczajnej" panny Oh, córkę tej okropnej ciotki, która nalegała, żeby bohaterka nie przychodziła na ślub ulubionej kuzynki, bo przyniesie jej wstyd i pecha.
Generał znów musiał poczekać
Edit: Widziałam jakieś złapane ujęcie
Spoiler:
z He Xią układającym się w obok w łóżku obok Ping Ting
i aż mnie zemdliło.
Gadanie, że taka ich łączy więź. Akurat! Ona obchodzi go w sam raz tyle, co wiadomości, które nosi w głowie, inteligencja do ich wykorzystywania i żeby zawsze, ale to zawsze była na jego skinienie. Ten bohater jest głupi jak stołowe nogi. Uch A księżniczka, mimo, że doradca walczy jak może, jest totalnie zapatrzona w tego durnia.
No, dobrze, że wiem, kiedy się tego spodziewać Aragonte - Śro 22 Lut, 2017 00:44
BeeMeR napisał/a:
Wolałabym kilka innych rozwiązań, ale da się przeżyć. Wolałabym np. żeby król już dawno nie latał za spódnicą, bo ten wątek przestał dla mnie grać już gdzieś około połowy dramy, księżniczka i "ja chcę SW" też do mnie nie przemawia
Tiaaa - a połowa Soompi upierała się, że to z księżniczką powinno się Sun Woo sparować
Obejrzałam i ja finał Hwarangów - pomijam luki i dziury fabularne (irytuje mnie potraktowanie wątku Hansunga chociażby, no ale...), ale w sumie mi się podobało.
A że - jak napisała Trzykrotka - Hwarangową true bone są fajni, sympatyczni aktorzy, to wrzucę parę gifów, a co
Ban Ryu i jego Julia przyłapani przez jej tatusia:
I z finałowej scenki - pal sześć koniopodobne maszyny w zbliżenaich, Yeo Wool się uroczo tu uśmiecha
Powiało mi tu Muszkieterami jak cholera
Bardzo mi brakuje tu Su Ho - a naprawdę mi się podobał w tym odcinku (i wcześniej też).
I jeszcze zdjęcie spoza planu - PSJ wygląda zdecydowanie lepiej w wersji niesegukowej, IMO http://minhotie.tumblr.co...-my-entire-lifeAgn - Śro 22 Lut, 2017 00:56 Spoilery, spoilery, spoilery...
Trzykrotka napisał/a:
Edit: Widziałam jakieś złapane ujęcie
Spoiler:
i aż mnie zemdliło.
Gadanie, że taka ich łączy więź. Akurat! Ona obchodzi go w sam raz tyle, co wiadomości, które nosi w głowie, inteligencja do ich wykorzystywania i żeby zawsze, ale to zawsze była na jego skinienie. Ten bohater jest głupi jak stołowe nogi. Uch A księżniczka, mimo, że doradca walczy jak może, jest totalnie zapatrzona w tego durnia.
No, dobrze, że wiem, kiedy się tego spodziewać
Mnie też przy tym zemdliło z niedobrzości, ale na szczęście mam już to za sobą. I nie było aż tak źle, jak się spodziewałam. Ale i tak He Xia to bym posłała w kosmos bez biletu powrotnego. Niech sobie księżyc zwiedza. Królewna to przypadek beznadziejny - znowu ją facet wziął na łąkę, kwiatki pokazał, czułych słówek naprawił i buzi dał, to chyba wszystko pójdzie w zapomnienie.
Premier Gui stoi do He Xia w totalnej opozycji. On się dwoi i troi, by nie było wojny, za to He Xia - wiadomo.
Fajny był pojedynek He Xia z Chu Bei Jie. Na to wpada księżniczka z listem od Ping Ting.
Chu Bei Jie (do królewny): Czytaj!
He Xia: Nie możesz żądać, by księżniczka czytała ci list! Wolę umrzeć niż dać się tak obrazić!
Chu Bei Jie mu halabardę pod nos i wzrok mówiący: "Możemy to załatwić od ręki".
Króla Yan kapkę nie rozumiem, bo względem Ping Ting zmienia zdanie jak chorągiewka. Obecnie się dowiedział, że Ping Ting spodziewa się dziecka, to się uradował. Kurde, 2 odcinki temu się skumał z He Xia, że w sumie dobrze by było dziewczynę sprzątnąć. Ale ok, tyle tych piguł z trutką się nałykał, że może nie funkcjonuje normalnie i mózg już nie ten. Obecnie jest więc na etapie "super, że Chu Bei Jie będzie miał syna, bo już się bałem, że się królewska linia skończy". Ciekawe jak długo to potrwa.
I czy faktycznie będzie syn, bo ja myślę, że córcia też by tej parce należyta wyszła. Trzykrotka - Śro 22 Lut, 2017 06:27
Cytat:
Chu Bei Jie (do królewny): Czytaj!
He Xia: Nie możesz żądać, by księżniczka czytała ci list! Wolę umrzeć niż dać się tak obrazić!
Chu Bei Jie mu halabardę pod nos i wzrok mówiący: "Możemy to załatwić od ręki".
He. Dobre!
Cytat:
I czy faktycznie będzie syn, bo ja myślę, że córcia też by tej parce należyta wyszła.
Jak generalskie robota, to musi najpierw być synek, żeby potem mógł młodszą siostrę i chronić i tyranizowac. Jeden Hwarang wie, jak to działa
A propos Hwarangów to jeszcze napiszę, że przykładem błędu scenarzystki jest dla mnie stworzenie potencjalnie obiecującej postaci, która nie odgrywa potem żadnej roli w akcji. O Yeo Woolu mówię.
Mnie też nasz Sun Woo podoba się bardziej we współczesnych statkach i fryzurze. Chyba sobie przez scenki z Wiedźmy po południu przelece.BeeMeR - Śro 22 Lut, 2017 08:17
Trzykrotka napisał/a:
Ban Ryu łapiący za framugę
Odniosłam wrażenie, że chciałby nagle przeniknąć ścianę
Trzykrotka napisał/a:
Nie wiem, czy pamiętasz ten wątek, ale ona grała w Another Miss Oh, miała cameo
Zupełnie nie pamiętam. Podoba mi się jej tembr głosu - nieczęsto tak mam z kobietami
Aragonte napisał/a:
Tiaaa - a połowa Soompi upierała się, że to z księżniczką powinno się Sun Woo sparować
To ta połowa, która chciałaby Ahro sparować z wielkim i wspaniałym królem, ich zdanie się nie liczy (dla mnie )
Aragonte napisał/a:
(irytuje mnie potraktowanie wątku Hansunga
Tj. co? Bo umarł i opłakaliśmy go w poprzednim tygodniu Ja już nie spodziewałam się powrotu postaci
Nie czepiam się też, że Danse nagle awansował na hwaranga, choć mieli to być tylko true bone (więc brak rang kości wewnątrz hwarangów to jakaś kolejna ściema), że drama olała tego zgniła Nando, tatusia YW i szereg innych tropów - zgadzam się w tym, że jej "kością" była bardzo fajna młoda obsada i jednak sporo ciekawych scenek i relacji między bohaterami - nawet jeśli potencjał był większy, to i tak sporo fajnych rzeczy dostaliśmy. Ja seans i dramę uważam za udaną
Aragonte napisał/a:
Yeo Wool się uroczo tu uśmiecha
Aktora grającego YW bardzo polubiłam - i tu i w Cyrano.
Trzykrotka napisał/a:
Mnie też nasz Sun Woo podoba się bardziej we współczesnych statkach i fryzurze
I mnie.Trzykrotka - Śro 22 Lut, 2017 08:45 Dziewczyna grająca księżniczkę mnie tez bardzo się podoba. Widziałam ją w Nocnym strażniku i zrobiła na mnie ogromnie dobre wrażenie. Jedyna drama współczesna w jakiej ją widziałam, to była ta panna Oh. Obsadzają ją w segukach, bo jest stworzona do kostiumu i ma ten piękny głos.
Kiedy po ostatnim odcinku Hwarangów starałam się ogarnąć myślą scenariusz, przypomniał mi się jeden heirsowy ff. Była taka dziewczyna, którą uwielbienie fanów tak przywaliło, że wycofała się z życia internetowego. Była super-zdolna, świetnie pisała. Należała do fanek Young Do i napisała opowiadanie rozwijając jeden z tropów Heirs. Fani ubłagali ją o więcej i napisała bardzo długą, złożoną, emocjonującą opowieść o Young Do i -jak-jej-tam-było.
c.d.nAragonte - Śro 22 Lut, 2017 08:58
BeeMeR napisał/a:
Nie czepiam się też, że Danse nagle awansował na hwaranga, choć mieli to być tylko true bone (więc brak rang kości wewnątrz hwarangów to jakaś kolejna ściema), że drama olała tego zgniła Nando, tatusia YW i szereg innych tropów - zgadzam się w tym, że jej "kością" była bardzo fajna młoda obsada i jednak sporo ciekawych scenek i relacji między bohaterami - nawet jeśli potencjał był większy, to i tak sporo fajnych rzeczy dostaliśmy. Ja seans i dramę uważam za udaną
Mnie też dostarczyła mnóstwo radości, ale wolałabym, żeby pokazano np. w jakiejś krótkiej scenie, jak Danse dołączył do Hwarangów i dlaczego tak się stało. A śmierć Hansunga (nie spodziewałam się zmartwychwstania ) została opłakana, ale czy nikt nie próbował jej wyjaśnić? Wszystko to odbyło się poza sceną? Tzn. wiem, że widzowie wiedzą, kto jest winien, ale jakoś oczekiwałam pociągnięcia tego wątku. No i co z tymi omdleniami Sun Woo? Są efektem jego mocno szczególnych urodzin?
Z Soompi:
Cytat:
I had low expectation too but I could not control my anger. I applaud the writer for successfully build up my anger for the last 4 weeks until I finally exploded. She did a great job at this department.
Cytat:
Am i the only one feel annoyed & uncomfortable when SW didn't kneel in front of the King ? It is the ritual & the fundamental principle between courtiers to the King, right ? He didn't kneel that does not show that he was brave or heroic. In my opinion, he simply had no basic manners !!
Trzykrotka - Śro 22 Lut, 2017 09:19 Szybko skończę temat scenariusza Hwarangów i ff Heirs: no i właśnie tamta autorka zaczęła pisać w dużym rozmachem, wprowadzając masę detali, wątków i tropów i nie była potem w stanie tego pociągnąć. Pogubiła postaci, raptownie kończyła wątki, zostawiła otwarte różne sprawy. Tak samo wygląda mi robota pani od Hwarangów - jak rozbudowany ff.
PSJ ma już nową dramę w zanadrzu, na króla sobie chętnie popatrzę, jak tańczy z Ji Soo bo chyba ta nowa drama zaczyna się w tym tygodniu - i pięknie, idźmy dalej.Agn - Śro 22 Lut, 2017 10:24
Trzykrotka napisał/a:
Cytat:
Chu Bei Jie (do królewny): Czytaj!
He Xia: Nie możesz żądać, by księżniczka czytała ci list! Wolę umrzeć niż dać się tak obrazić!
Chu Bei Jie mu halabardę pod nos i wzrok mówiący: "Możemy to załatwić od ręki".
He. Dobre!
Jest to tym zabawniejsze, że chwilę wcześniej panowie się tłukli na śmierć i życie i generał niemal He Xia pozamiatał wąwóz, w którym się ów pojedynek odbył.
Trzykrotka napisał/a:
Jak generalskie robota, to musi najpierw być synek, żeby potem mógł młodszą siostrę i chronić i tyranizowac.
Wiadomo, w dramie to pewnie dadzą mu chłopczyka na rozpęd, ale w życiu może być różnie. No ale to w końcu bajka, nie prawdziwa historia z zachowaniem realiów, więc na pewno nadciąga potomek płci męskiej. Anaru - Śro 22 Lut, 2017 10:41
BeeMeR napisał/a:
Edit:
Ups, wyszłam na chwilę do łazienki i chyba samo się tu napisało - no nic, sprzątnie się
Nie tylko się napisało, ale i umiało się ładnie wysłać