To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Zmierzch, Nów i inne fazy ;)

Agn - Nie 10 Sty, 2010 16:25

Anaru napisał/a:
"Also, porn version of Twilight? Isn’t that called True Blood?? BOOOM!!! "

Oh how true! :lol:

A poważnie - z jednej strony to śmieszne. Ale z drugiej... obrzydliwe. Widocznie pornotwórcom skończyły się pomysły. Mam szczerą nadzieję, że nie dowiem się, że istnieje także porno-Potter czy, nie daj Eru, LOTR. Aczkolwiek ponoć istnieją już Porn Wars...

Dobra, wyłażę z tego błota, bo zjadłam dobry obiad i nie chciałabym go wyrzucać w monitor. :obrzydzenie:

Anaru - Nie 10 Sty, 2010 16:28

Na pewno istnieją :confused3: jak odpowiedniki różnych bajek itd :confused3:
Ale nie sprawdzałam szczerze mówić :confused3:

spin_girl - Nie 10 Sty, 2010 16:29

Oh, yuck....
Agn - Nie 10 Sty, 2010 16:47

spin_girl napisał/a:
Oh, yuck....

My thoughts exactly. :obrzydzenie:

Proponuję zostawić temat fandomowej pornografii. :?

I zająć się tematem głównym. Np. tapetką z Paulem i Rachel (bo tak twierdzą, że to Rachel, choć to może być fanowska Rachel, a w filmie... w filmie może jej nawet nie być :-P )
KLIK!

O, a to jest świetne!

KLIK!

spin_girl - Nie 10 Sty, 2010 16:52

ładne, ale na co to komu? Oni tez maja fanów? :shock:
Agn - Nie 10 Sty, 2010 17:01

A ma fanów, ma. Zresztą pozostali od ról wilkołaków ponoć też. Nie wiem, szukałam fotki gościa, który grał Paula. No co? Ciacho do popatrzenia. A po co ja jeszcze to tu pokazuję? By pozachwycać się jego talentem aktorskim? :lol: Ciało ma ładne i o to biega. :D
Odnośnie zaś postaci - Paul i Rachel są niewyeksploatowani w fandomie, więc powoli dopiero się robi z nich para, o której, no wow!, można pisać opowiadania. A nie w kółko o Edwardzie i Belli.

spin_girl - Nie 10 Sty, 2010 17:05

Muszę powiedzieć, że z tych filmowych Indian tylko Jacob mnie kręci. Reszta ma zdecydowanie mniej masywne sylwetki i brzydsze twarze. Lubię takie mięśnie jak u Jacoba :slina:
BTW, mojej mamie się wczoraj pomyliło i myślała, że na C+ nadają New Moon zamiast Twilight i zaczęła się spieszyć z kolacją, żeby oglądać półnagiego Jacoba w HD. Musiałam burst her bubble :rotfl:

Agn - Nie 10 Sty, 2010 17:20

Och, czyżbyś miała Team Jacob we własnym domu? :mrgreen:

Z filmowych Indian Jake jest najlepszy, ale Paul też niczego sobie. Ładnie wygląda, nie jest tak przypakowany, ja wolę tak. Choć Taylor się naprawdę postarał, nie przeczę, wygląda imponująco (plus te zęby!). Poza tym lampiąc się na "Paula" nie mam wyrzutów sumienia, że obczajam smarkacza. :lol:

spin_girl - Nie 10 Sty, 2010 17:24

Agn napisał/a:
Och, czyżbyś miała Team Jacob we własnym domu?

Tak, już o tym kiedyś wspominałam, moją mamę trafiło już na pierwszej części odkąd Jacob się uśmiechnął :roll:
Bez przerwy muszę wysłuchiwać, jaki on jest śliczny z tym "wilczym" uśmiechem i w ogóle a na scenie zdejmowania koszulki w NM aż jęknęła :rotfl:
Wczoraj przez cały film musiałam wysłuchiwać jak to Pattinson nie jest w jej typie, bo ma płaski profil, chociaż Edwarda jako postać lubi.
Wyhodowałam żmiję na własnym łonie :frustracja: :wink:

Anaru - Nie 10 Sty, 2010 17:27

spin_girl napisał/a:
Wczoraj przez cały film musiałam wysłuchiwać jak to Pattinson nie jest w jej typie, bo ma płaski profil,

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Agn - Nie 10 Sty, 2010 17:29

Cholera, to ja nie wiem, czy by ci ze mną było wygodnie, gdybyśmy oglądały razem ten film. Bo ja bym powiedziała, że Pattinson jest właśnie cholernie atrakcyjnym facetem (również ze względu na profil - ma nietypową, ciekawą urodę), za to Edward... no, sama wiesz. ;)
Ale pozdrów mamę od innej team Jacob. Faktycznie ma wilczy uśmiech. :mrgreen:

spin_girl - Nie 10 Sty, 2010 17:31

Agn, tryb przypuszczający w Twojej ostatniej wypowiedzi jest nie na miejscu. Na maraton Twilightowy z Tobą pojadę nawet do Wrocławia jak będzie tzreba! :mrgreen:
Agn - Nie 10 Sty, 2010 17:33

Dla ciebie jestem w stanie pożyczyć od znajomej wypasione oryginalne wydanie z dodatkami. :mrgreen:
A także załatwię sobie deseczkę do zaciskania nań zębów, by cię nie drażnić wybuchami śmiechu albo wrednymi komentarzami.

Tłumaczę dalej MD. Ludu Duloc... Nadziałam się na coś, nad czym się po prostu niemożliwie męczę, by to ubrać w słowa. No to postanowiłam przetłumaczyć każde słowo z osobna i zobaczyć, co mi z tego wyjdzie. Nie wykombinowałam nic. Więc wrzuciłam do translatora. To był błąd!

"so I rolled Bella forward so she was leaning towards her front"

translator napisał/a:
tak turlałem Bełę naprzód tak ona skłonność do jej elewacji

RATUNKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :rotfl:

spin_girl - Nie 10 Sty, 2010 17:39

Agn napisał/a:
Dla ciebie jestem w stanie pożyczyć od znajomej wypasione oryginalne wydanie z dodatkami.

ekhm, dostałam takie na urodziny... :ops1:
Agn napisał/a:
także załatwię sobie deseczkę do zaciskania nań zębów, by cię nie drażnić wybuchami śmiechu albo wrednymi komentarzami.

Wredne komentarze to mogą posypać się i z mojej strony :mrgreen: Na ogół jestem bardziej przywiązana do książek niż ich filmowych adaptacji. Jeśli komentarze będą zabawne mogą być i złośliwe :mrgreen:

Agn - Nie 10 Sty, 2010 17:41

Ja zaś, w przypadku Meyer, wolę adaptacje, bo nie ma wszystkich zachwytów nad urodą Edwarda... Nic nie powiedziałam!

PS Zerknij sobie na edycję mojego poprzedniego wpisu. Spodoba ci się. :lol:

spin_girl - Nie 10 Sty, 2010 17:49

Agn napisał/a:
"so I rolled Bella forward so she was leaning towards her front"

Nie rozumiem za bardzo tej ekwilybrystyki :shock:
Wrzuć trzy zdania poprzedzające i trzy następujące później to pomyślimy o co mu chodziło. Słowo "roll" jest tu dziwnie użyte...

Agn - Nie 10 Sty, 2010 17:51

Spoko, doszłam do tego, o co tu biega. On ją tak przekręcił, że pochyliła się w przód i dzięki temu mógł wsunąć pod nią rękę. Tak mniej więcej. Ale mnie chodziło o tłumaczenie translatora. Zadławiłam się herbatą. :lol:
Anaru - Nie 10 Sty, 2010 17:58

Agn napisał/a:
Ale mnie chodziło o tłumaczenie translatora. Zadławiłam się herbatą. :lol:

A ja wydałam z siebie głośny, nieprzystający damie rechot :rotfl:

Agn - Nie 10 Sty, 2010 18:02

Po dzisiejszych rozmowach tutaj rechot to naprawdę pikuś. :lol:
spin_girl - Nie 10 Sty, 2010 18:27

Zrobiono kiedyś test translatorów. Wpisano angielski idiom "out of sight out of mind" i przepuszczono przez dwa czy trzy obce języki, po czym (dalej za pomocą translatora) przetłumaczono z powrotem na angielski. I otrzymano rezultat : "invisible idiot" :mrgreen: Dlatego unikam translatorów jak ognia :mrgreen:
Agn - Nie 10 Sty, 2010 18:37

Ja też, ale już nie mogłam się powstrzymać. :lol: Kiedyś chyba w radio zorganizowano coś w guście zabawy dla słuchaczy, że jakiś znany polski tekst tłumaczono translatorem na ang., a potem (dalej translatorem) z powrotem na polski. Słuchacz musiał zgadnąć, co to było.
Anaru - Nie 10 Sty, 2010 18:40

Agn napisał/a:
znany polski tekst tłumaczono translatorem na ang., a potem (dalej translatorem) z powrotem na polski. Słuchacz musiał zgadnąć, co to było.

Dało się odgadnąć? Przypominało oryginał choć w odrobinie? :wink:

Agn - Nie 10 Sty, 2010 18:44

Odrobinę tak, ale ciężko było uwierzyć, co ten Mickiewicz nawypisywał. Np. 4 linijki inwokacji wyglądały mniej więcej tak:

po ang.:
Litvo! Oyczizno of May! you are how a health,
How many you need to be valued, that will know only,
Who lost you. Today beauty your in all decoration
I See and describe, because I am sad on tobie"

po polskiemu:
Litvo! Oyczizno maja! wy - owo, jak zdrowie,
Ile was trzeba ocenić, to będzie znało tylko,
Kto lost was. Dziś piękność wasze wejście cała ozdoba
, którą Widzę i opisuję, ponieważ jestem smutny na tobie"

Oj, nie mogę! Ratunku!!!

Lecimy z przetwarzaniem...

Oryginał (tytuł jednego z rozdziałów BD z księgi Jacoba):

Why Didn't I Just Walk Away? Oh Right, Because I'm An Idiot.

tłum. 1: Dlaczego Tylko nie Poszedłem? O Poprawnie, Ponieważ ja - Idiota.

tłum. na ang. 1: Why I did not Go Only? About Correctly, As I - Idiot.

tłum. 2: Dlaczego nie Poszedłem Tylko? O Poprawnie, Jak ja - Idiota.

:rotfl:

Anaru - Nie 10 Sty, 2010 18:51

Masakreska...... :thud:
spin_girl - Nie 10 Sty, 2010 19:04

Agn napisał/a:
po ang.:
Litvo! Oyczizno of May! you are how a health,
How many you need to be valued, that will know only,
Who lost you. Today beauty your in all decoration
I See and describe, because I am sad on tobie"

po polskiemu:
Litvo! Oyczizno maja! wy - owo, jak zdrowie,
Ile was trzeba ocenić, to będzie znało tylko,
Kto lost was. Dziś piękność wasze wejście cała ozdoba
, którą Widzę i opisuję, ponieważ jestem smutny na tobie"

:rotfl: :rotfl: :rotfl:
Kiedyś w autobusie byłam świadkiem rozmowy, podczas której jedna przemądrzała panienka tłumaczyła drugiej, jakie to translatory są dobre bo "wszystko sobie wpiszesz i zaraz ci przetłumaczy, i to za darmo!". Na końcu ta druga, "doedukowana" przez koleżankę zapytała, wśród ochów i achów nad sprytem i inteligencją kumpeli, po co w takim razie są biura tłumaczy i otrzymała rezolutną odpowiedź "bo ci co wydali tyle kasy, żeby się nauczyć języka też chcą zarobić na tym, więc wykorzystują tych ludzi, którzy nie wiedzą o istnieniu translatorów".
Jako osoba, która od pięciu lat płaci co miesiąc ciężkie pieniądze za studia na specjalizacji translatorskiej poczułam, że robi mi się słabo...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group