To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Witamy w dramalandzie! - odcinek 6

Trzykrotka - Wto 09 Cze, 2015 16:12

Olaboga-laboga.... :katar:
Nawet zachodu słońca im na koniec nie oszczędzili. Wzruszonam do głębi, a wyobrażam sobie, jak szlochały panie w Korei - a i niejeden pan na pewno też.
A teraz dla BeeMer podwójne lody dionizetti i wielkie brawa za dotarcie do końca :oklaski: :cheerleader2: Możesz spokojnie dobrać sobie teraz coś odjazdowego do oglądania. Albo tylko cieszyć się na spokojnie Hwajung i Słonkiem.

Agn - Wto 09 Cze, 2015 16:43

To to ma happy end? :shock: A cos mnie sie kolowalo, ze nie.
BeeMeRku, niniejszym za zaslugi daje ci +1000 punktow do zajebistosci. Sprawdz rano, czy ci sie kreska na oku sama namaluje. ;)
Dzieki za streszczenie, obrazki i komentarze. :kwiatek: Oraz szacun za wytrwalosc. :szacuneczek:

Trzykrotka - Wto 09 Cze, 2015 17:12

Agn napisał/a:
Sprawdz rano, czy ci sie kreska na oku sama namaluje. ;)


Dokładnie :rotfl:

zooshe - Wto 09 Cze, 2015 18:08

BeeMeR napisał/a:
Ooo, w masce gra mój wampiryczny prokurator (czas chyba na drugi sezon ;) )
Nie męża - może szwagra? :mysle:

Tak to on, gra machiawelicznego szwagra.

Agn napisał/a:

A amnezja ma być? :lol:


Będę mocno zawiedziona jeśli nie będzie. :foch2:

Trzykrotka napisał/a:
Z rom-komów zaczęła się wczoraj High Society - zooshe, zmacałaś? :kwiatek:


Wczoraj macałam tylko Słonko, ale HS też niebawem zmacam. Jakkolwiek to brzmi.

BeeMeR - Wto 09 Cze, 2015 19:44

Trzykrotka napisał/a:
cieszyć się na spokojnie Hwajung i Słonkiem.
tak planuję niekoniecznie "tylko" ;)
Same to mi się wory pod oczami robią, a nie kreska ;)

Cytat:
HS też niebawem zmacam. Jakkolwiek to brzmi.
Ja poczekam, aż będzie ciut więcej odcinków ;)
Aragonte - Wto 09 Cze, 2015 19:45

Widzę, że Detektywie widzącym duchy pojawia się szef Baek Ki z Misaeng :)
Zaraz obejrzę do końca finał. Mam nadzieję, że końcówka będzie lżejsza, bo na razie to ponuro jest :-|

Admete - Wto 09 Cze, 2015 20:04

Zakończenie jest szczęśliwe. Możesz oglądać spokojnie.
Aragonte - Wto 09 Cze, 2015 20:25

Oglądam. Uff, Cheo Yong wreszcie współpracuje ze swoim teamem :wink:
Naturalnie zgadłam, kto zginie z tej grupy, to było widać.

Edit: sama końcówka troszkę mi odstaje klimatem od ostatnich odcinków, wyraźnie starali się wrócić do lżejszej tonacji.
I zastanawia mnie jedno, Admete
Spoiler:
Jakim cudem duszyca wróciła? Odnosiłam wrażenie, że duchy znikały po załatwieniu swoich spraw, a tu nico, odeszła i znowu jest :mysle:

Miałam wrażenie w ostatnim odcinku, że zasugerują coś między parą głównych bohaterów, ale ostatecznie twórcy na to nie poszli. Nie, żeby mi wątku romansowego jakoś brakowało :wink:
Fajnie mi się oglądało Detektywa :)

Agn - Wto 09 Cze, 2015 23:01

zooshe napisał/a:
Będę mocno zawiedziona jeśli nie będzie.

Zdaj koniecznie relację z okoliczności i przebiegu. :lol:
zooshe napisał/a:
HS też niebawem zmacam. Jakkolwiek to brzmi.

To brzmi dobrze. To brzmi jak: "Dam znać, jak się to ogląda". :D
BeeMeR napisał/a:
Same to mi się wory pod oczami robią, a nie kreska

:lol:
Ale to o poranku dopiero sprawdzisz! Wszak twój licznik zajebistości właśnie gwałtownie wzrósł. :rotfl:

Ten Detektyw brzmi nieźle. Sto lat temu chyba miałam nawet dwa pierwsze odcinki, ale zdaje się nigdy nie doczekałam napisów, więc wywaliłam, stwierdzając, że mój koreański nie istnieje nawet w stanie szczątkowym i nijak nie dam rady.

Ach, jest już Hwajung nr 17! :excited:

Aragonte - Wto 09 Cze, 2015 23:19

Jakbyś chciała Detektywa widzącego duchy, Agn, to daj znać :wink:
Trzykrotka - Śro 10 Cze, 2015 00:26

Zanim pójdę spać, napiszę, że Producer z każdym odcinkiem też ma coraz więcej + do zajebistości. Przy numerku 6 już nie mogłam się po prostu nacieszyć tym wszystkim, co widziałam. A co dopiero Koreańczycy, którzy odczytują ze 3/4 więcej branżowych dowcipów niż my. W 6 Żabul miał takie cameo, że rechotałam przed telewizorem, bez względu na późną porę.
No pięknie to jest napisane! Koszmit - Seung Chan - perełka. Ta jego rola :rotfl: Na pół niezguła, co to wszystko bierze dosłownie i nie pojmuje żadnego kompromisu (Boszszsz, o mało nie zagłodził i zamęczył na śmierć tej nieszczęsnej Cindy w pierwszym dniu kręcenia programu! Bo przecież plan musiał być zrealizowany). A jeszcze ten równie niezgułowaty asystent Cindy, który zawsze robi odwrotnie niż trzeba :mrgreen: I cała plejada tych biurowych cudaków - jak zobaczyłam, że Office Nazi wręcza Koszmitowi cichcem całą ryzę papieru do drukarki, to poległam ze śmiechu. W ogóle - sprawa z obstawianiem oglądalności :rotfl: Jak tylko zobaczyłam, że SC obstawił 6,8 na podstawie dogłębnych studiów (co za nerd) wiedziałam, że wygra.
A jego szef, matko kochana :zalamka: Kolejna scena, przy której poległam to była ta, kiedy przewidywał wszystko na opak - i że Żabul nie zrobi kariery nigdzie poza śpiewaniem i że Suzy nie nadaje sie do showbiznesu :rotfl:
I jeszcze ten skąpy, który zawsze próbuje coś wytargować, a jego rodzina przypadkiem kręci się w pobliżu knajpy, kiedy KBC ma zbiorowe wyjście na kurczaka i piwo :mrgreen:
Gongowa - genialna. Myślałam, że będzie grała taką zimną wygadaną babę jak w It's OK, ale nie - miszczyni gafy i wpadania w kłopoty - a jednocześnie dziwnie wzruszająca - piękna jest i bardzo świetnie wypada razem z Koszmitem. Cudo.
Zaczęła też (choć najmniej) podobać mi się panna UI, czy IU - Cindy właśnie. Gra kiepsko, ale ma bardzo znaczącą postać - chyba jedyną aż tak smutną. Jej podchody do nic nie rozumiejącego SC - Koszmita są rozczulające.
Śliczne były sceny, w których SC przytula obie panny. Cindy dotyka nieświadomy tego, jak ona to przeżywa, bo jest to dotyk - choć troskliwy i motylkowy, to - służbowy. Ale przygarnięcie Gongowej na koniec odcinka - mmm...
Teraz podwójnie mi żal, że drama jest tak krótka - choć długość odcinków trochę ociera łzy.
Trudno - zmierza w stronę rom-komu, zniknęła chodząca za bohaterami kamera, ale i tak jest to drama przede wszystkim o tej walniętej, nienormalnej branży, w jakiej funkcjonują oni wszyscy.
Mam jeszcze 2 odcinki, a mecz ciągle przede mną :excited:

Trzykrotka - Śro 10 Cze, 2015 09:49

Na dzień dobry Ju Sung świeżutko z czerwcowego numeru Geek

Agn - Śro 10 Cze, 2015 10:01

Ooo, to, gdzie sobie poleguje mnie się bardzo podoba. :) Ładne jest. ^^

Ja zaś uprzejmie donoszę dwie wieści. Pierwsza - HANBOK ALERT!!!


Druga wieść jest powiązana i znacznie smutniejsza - Junki właśnie na planie złamał sobie nos. :(

Trzykrotka - Śro 10 Cze, 2015 10:13

Agn napisał/a:

Druga wieść jest powiązana i znacznie smutniejsza - Junki właśnie na planie złamał sobie nos. :(

Auuuu! :? O kurcze - nos?? To musi bolec jak zaraza - i jak on teraz będzie wyglądał? Wiem, wiem, na pewno mu to pięknie zrobią... :(

Agn - Śro 10 Cze, 2015 10:33

Jest już po operacji, ponoć lekarz twierdzi, że musi odpoczywać przez ponad tydzień. Twórcy dramy zapewniają, że mają nakręconych już tyle scen, że nie powinno być w związku z tym opóźnień. Pewnie póki co kręcą to, w czym Junki nie musi brać udziału.
Ale boleć na pewno boli. No i... ponad tydzień? Pewnie wciąż będzie obolały, jak go wrzucą na plan. Ech...

BeeMeR - Śro 10 Cze, 2015 10:52

Agn napisał/a:
Junki właśnie na planie złamał sobie nos. :(
o bubu :(
Pewnie co najmniej tydzień będzie biedak opuchnięty, ale bolało będzie dłużej. Jasne, że po to są prochy, ale buuu.

Śliczne te zdjęcia hanbokowe :serduszkate:
Znam te schody, nie powiem skąd ;)
Zresztą wiecie, że z licznych saeguków :mrgreen:

Skończyłam rankiem Słoneczko nr 5 - podoba mi się dalej.
Ji Sung w nowej więziennej fryzurze tak sobie wygląda, ale co tam. Bardzo mi się podobał pomysł spotkania-pożegnania z dziewczyną, acz ujęcia spojrzeń były ciut długawe i to nie tylko w tej scenie ;)
Cieszę się, że absztyfikant mamy nie zwlekał 10 odcinków z wyjawieniem co wie na temat rodziców eee? Jak mu jest? Ji Sunga bo trochę mnie zmroziło jak najpierw powiedział "powiem ci później", tylko powiedział co wiedział - oczywiście zniekształcając subiektywnie wizję. A jeszcze bardziej pewnie podkoloruje sprawę oprawca taty. Znów będzie co odkręcać ;)

Aragonte - Śro 10 Cze, 2015 11:03

Agn napisał/a:
Druga wieść jest powiązana i znacznie smutniejsza - Junki właśnie na planie złamał sobie nos. :(

Biedactwo :( Mam nadzieję, że szybko dojdzie do siebie.

zooshe - Śro 10 Cze, 2015 18:27

Trzykrotka napisał/a:
Zanim pójdę spać, napiszę, że Producer z każdym odcinkiem też ma coraz więcej + do zajebistości.

Producer to taki czarny koń. Zaczyna niemrawo ale im dalej tym lepiej.


Trzykrotka napisał/a:
Przy numerku 6 już nie mogłam się po prostu nacieszyć tym wszystkim, co widziałam. A co dopiero Koreańczycy, którzy odczytują ze 3/4 więcej branżowych dowcipów niż my. W 6 Żabul miał takie cameo, że rechotałam przed telewizorem, bez względu na późną porę.

Jak powiedział, że należy do specjalnego clubu celebrytów o dobrym wizerunku i że w ramach odreagowania stresu konkurują między sobą w działalności charytatywnej, to myślałam że zejdę. :rotfl:

Cytat:

I cała plejada tych biurowych cudaków - jak zobaczyłam, że Office Nazi wręcza Koszmitowi cichcem całą ryzę papieru do drukarki, to poległam ze śmiechu.


Obstawiam że Office Nazi i PD Stefano zostaną pod koniec sparowani.
Cytat:

Kolejna scena, przy której poległam to była ta, kiedy przewidywał wszystko na opak - i że Żabul nie zrobi kariery nigdzie poza śpiewaniem i że Suzy nie nadaje sie do showbiznesu :rotfl:


A ten który miał zostać twarzą hallu, ale o którym nikt nigdy nie słyszał. :rotfl:

Jako ciekawostkę doczytałam że to była taka celowa autoparodia. Aktor grający PD Ra Joon Mo jako weteran różnego rodzaju variety show w tym 2D1N jest znany z tego, że nigdy nie udaje mu się zgadnąć prawidłowej odpowiedzi. :-D

Cytat:
Gongowa - genialna. Myślałam, że będzie grała taką zimną wygadaną babę jak w It's OK, ale nie - miszczyni gafy i wpadania w kłopoty - a jednocześnie dziwnie wzruszająca - piękna jest i bardzo świetnie wypada razem z Koszmitem. Cudo.


Uwielbiam ich sceny razem. Jak go smerga po włosach niczym szczeniaczka a on uśmiecha się do siebie w ten głupkowaty sposób.
I jeszcze jak grali na opak w "Of Course" (muszę kiedyś sama w nią zagrać) kiedy zamiast złośliwości prawili sobie komplementy ku zazdrości pozostałej dwójki. I jak śpiewał dla niej piosenkę podczas karaoke. Nomen omen tą samą piosenkę, której tytuł przekręcił w scenie z Żabulem.

Słonko 5

Odcinek w sumie Ok ale muszę trochę ponarzekać. Kto to widział aby uciec z aresztu i przepłynąć taką drogę za panną tylko po to aby sobie na nią popatrzeć z daleka?! :zalamka:

Czuje, że będzie podobnie jak w All In kiedy bohaterowie przez całą dramę tylko na siebie czekali i tęsknili. :czekam2:

Napoczęłam High Society ale napiszę coś więcej po 2 odcinku. Jak na razie tyłka nie urywa. Znowu mamy patologiczną rodzinkę cheaboli. SJ przystojny jak zwykle. :serduszkate:

BeeMeR - Śro 10 Cze, 2015 19:12

zooshe napisał/a:
Kto to widział aby uciec z aresztu i przepłynąć taką drogę za panną tylko po to aby sobie na nią popatrzeć z daleka?! :zalamka:
A czy on aby nie uratował jeszcze Gi Cheola przed utonięciem?
Mądry facet, zbiera punkty u ważnych osób, ojca, Gi Cheola, teraz próbuje z Oprawcą.

Zapomniałam napomknąć, jak bardzo wzruszyłam się w Słonku 5 gdy biedny bogaty chłopiec użalał się nad sobą, że został obarczony fortuną której nie chce, ale musi więc czerpie garściami. Och jak mi go żal, biedactwo.

BeeMeR - Śro 10 Cze, 2015 22:57

Hwajung 17

Ja chcę, żeby Drugi był Pierwszym, howgh! Inaczej się na dramę obrażę :foch2:
Wiem, że to niemożliwe, ale i tak chcę! :trzyma_kciuki:
Pierwszy to niekumata ciaparapa, a Drugi jest zarąbisty, aktor i postać.
Pierwszy i królewna właściwie nie odbiegają grą od siebie aktorsko - nie zachwycają ani nie przeszkadzają, podczas gdy gra Drugiego mi się podoba.

Królewna idzie zaparte - jak ona chce odzyskać tron skoro wypiera się swego istnienia? Ma coś po mamusi - siedzieć cicho, nic nie robić a tylko odgrażać się Gwanghe. :roll:
Odcinek nierówny - dzieje się dużo i ciekawie, są też momenty gdy myślałam, że zaziewam się na śmierć. :czekam2: No i ciut za dużo melodramatu i zadziwionych min wszystkich po kolei. :roll: Ale wciąż tam prześlicznie :love_shower: I wciąż zachwyconam :banan:

Agn - Śro 10 Cze, 2015 23:13

BeeMeR napisał/a:
Wiem, że to niemożliwe, ale i tak chcę!
Pierwszy to niekumata ciaparapa, a Drugi jest zarąbisty, aktor i postać.

Też tak mam. Czeka nas rzewny second lead syndrome. *wzdech* Czepiam się jeszcze nadziei, że przecież przepowiednia prawi, że zarówno z jednym, jak i z drugim królewna stworzyłaby szczęśliwe stadło.
Aktor odtwarzający postać In Woo jest świetny. Też o wiele bardziej mi się podoba (do Joo Wona już jakoś tam przywykłam). No i sama postać - widać, że ma ikrę, żyje. Jak lubię Joo Wona, tak przy In Woo wypada jak pierdoła.
Końcówka odcinka mi się podobała. Trochę mnie dziwi, że zapowiedziano technika ze zbrojowni, a nie pannę, że panna mogła sobie czekać sama (ale zwalam to na karb ładnego ujęcia, które nie byłoby takie ładne, gdyby wokół niej łaziło stado ludzi) i że w zasadzie byle kto może sobie przyjść do pałacu, zostać zapowiedzianym, a król, o ile nie będzie w dąsach, przyjmie na audiencję. ;) Ale pikuś. Natomiast królewna właśnie się ujawniła swojemu wrogowi... i ciekawam, co dalej, bo myślałam, że będzie do oporu działać w ukryciu.

Szpieg w dalszym ciągu jest fascynujący. Rzekłam.
Zaraz porobię obrazki. :mrgreen:

Edycja:

Proszę!

Dlaczego preferuję In Woo nad Joo Wona? Otóż jak In Woo chce się czegoś dowiedzieć, to nie zaczyna od zrobienia takiej miny (w czym przoduje cnotliwy Joo Won)...


...tylko wydobywa informacje swoimi sposobami.

Za szmaty i dawaj odpowiedzi. I nóż ma nie po to, by mu pas obciągał. :P

Choć generalnie bardzo lubię ich obu, ale... no ale In Woo wolę, nic nie poradzę.


Królowa się ruszyła. Głównie dlatego, że ją z jej pałacyku wywleczono. Miała też scenę, w której coś mogła zrobić, a nie tylko siedzieć w bieli i pić herbatę. Choć serio - nie leży mi ta aktorka w tej dramie. Podobała mi się w Misaeng, a tu... jakoś nie pasuje mi. I nieszczególnie mi się spodobała w tej histerycznej scenie szarpania Gwanghae.


I podsumowując - chyba wszyscy już wiedzą, że Hwa Yi to księżniczka (chyba że umysł Joo Wona tego nie przyswoi). Podobała mi się sekwencja kojarzenia faktów u króla. Oj, zadzwoniło mu nieźle. A na widok swojej siostry miał łzy w oczach, jeśli dobrze zauważyłam. Choć oczywiście królewna go nienawidzi i pewnie się to wszystko posypie jak domek z kart.

Oczywiście w dramie jak zwykle zabrakło ładnych ujęć, no bo przecież...


;)

Właśnie zaobserwowałam, że Gwanghae ma za plecami bardzo ładny wzór.


No i rzecz jasna - jedzenie!

Agn - Czw 11 Cze, 2015 00:33

Tu jeszcze o wypadku Junkiego: http://www.dramafever.com...alks-the-night/

I takie tam...
9 dram duszno-wampirnych: http://www.dramafever.com...ould-watch-now/
Kang Ha Neul: http://www.dramafever.com...s-kang-ha-neul/
I trailer Hidden identity: https://www.youtube.com/watch?v=rq75GI_fJlg
(Kim Bum wygląda mniamuśnie!)

Agn - Czw 11 Cze, 2015 01:03

I jeszcze jeden post, najwyżej mnie rozstrzelacie, ale nie mogę wytrzymać...

Baaasiaaaa!!! :excited: 18-tka jest boskaaaa!!! Oglądam właśnie z zachwytem. Piękny moment, kiedy Joo Won (jednak przyswoił) zdając sobie teraz sprawę, że ma przed sobą księżniczkę, nie pociągnie jej już za rękaw jak pierwszego z brzegu faceta.
In Woo właśnie się tłucze mieczem ze swoją obstawą, tymczasem trwają obrady nad losem królowej, a król ma jakiś szczwany plan. Jest więcej niż dobrze!!! :excited:

Edycja: Noooo, proszę państwa, to był odcinek co się zowie! BeeMeRek, uważaj, spoileruję!
.
.
.
.
.
.
.
.
.
SPOILERY!
Szpiegowi nie wyjszlo do końca jak by chciał i teraz ma ciepło po gaciorkach. Knujowi król dał zadanie, by go podszedł, że niby kumpel, tego. Minister Knuj wybrał nieco dziwny sposób na to, ale może Szpieg się da nabrać.
Była też piękna scena spotkania matki z córką. Bardzo podobało mi się, jak wymyślili tę scenę - bez zbędnego gadania, po prostu matka miała szansę zobaczyć swoje dziecko i je zwyczajnie rozpoznać po przyjrzeniu się. Ładnie to wypadło.
Końcówka niezła - ciekawe, czy pleców też sobie Joo Won nie pozwoli niewieście opatrzyć. ;) Bo że rana nie okaże się śmiertelna, to dam sobie rękę uciąć. ;)
Pod koniec ktoś intensywnie kryjący twarz pod charakterystycznym kapeluszem pilnie (i w nocy) poszukuje Hwa Yi. Oczywiście córka kucharki już cała w skowronkach. Nie przestaje mnie to dziewczątko bawić. :lol: Czyli osobnik, który pytał ją o Hwa Yi, musi być młody, przystojny i w ogóle. I zgrabny, bo widać. :mrgreen: Ja się domyślam, kto to jest i jak rany dawajcie mnie natychmiast 19tkę!!! :excited:

Obrazki jutro rano, bo teraz muszę iść spać. :mrgreen:

BeeMeR - Czw 11 Cze, 2015 06:53

Agn napisał/a:
Czeka nas rzewny second lead syndrome.
U mnie taki syndrom nie jest rzewny, ale jest ;)

Agn napisał/a:
Jak lubię Joo Wona, tak przy In Woo wypada jak pierdoła.
Ano właśnie - postać jest ok, ale Drugi jest więcej niż ok. Ma swoje dobre i złe chwile, jest zdecydowany i szybki - w działaniu i myśleniu, podczas gdy Pierwszy tylko w działaniu i gadaniu. Acz też lubię ich obu.

Agn napisał/a:
I nieszczególnie mi się spodobała w tej histerycznej scenie szarpania Gwanghae.
ta scenę w ogóle mi się nie podobała - tj. powoli przestaję trawić królową matkę i jej histerię.

Agn napisał/a:
Trochę mnie dziwi, że zapowiedziano technika ze zbrojowni, a nie pannę
Do byle panny by nie wyszedł, ale też mi to zgrzytnęło - powinni byli zapowiedzieć Hwa Yi ;)

Agn napisał/a:
wszyscy już wiedzą, że Hwa Yi to księżniczka (chyba że umysł Joo Wona tego nie przyswoi)
eee, łkając na wzgórzu oparty malowniczo o drzewo przyswajał, w końcu powiedziała mu to prosto z mostu (inaczej mógłby nie przyswoić, to fakt, aluzji przyjaciela nie zrozumiał :P )
Agn - Czw 11 Cze, 2015 10:21

BeeMeR napisał/a:
U mnie taki syndrom nie jest rzewny, ale jest

Rzewny, bo długotrwały. I o ile nie każą In Woo topić szczeniaczków, to się to chyba nie zmieni. Wprawdzie w 18tce zafundowali nam skrótowy przegląd znajomości Hwa Yi z Joo Wonem, ale kto by się nim przejmował? :D Lubię Joo Wona. Naprawdę lubię, nawet jeśli ostatnio jakby zmiękł (uwielbiałam go, gdy króla nie nazywał królem i nie bał się, czy mu za to łeb aby nie zleci). Ale co ja zrobię, że In Woo ma tę iskrę, którą powinien mieć pierwszy, żeby nie było wątpliwości, za kogo trzymać kciuki? :)
BeeMeR napisał/a:
Ano właśnie - postać jest ok, ale Drugi jest więcej niż ok. Ma swoje dobre i złe chwile, jest zdecydowany i szybki - w działaniu i myśleniu, podczas gdy Pierwszy tylko w działaniu i gadaniu. Acz też lubię ich obu.

Ładniej ujęłaś to, co mnie łazi po głowie. :kwiatek:
BeeMeR napisał/a:
powoli przestaję trawić królową matkę i jej histerię.

Aktorka dużo kładzie. Aż szkoda, bo ogólnie złą aktorką nie jest. Nawet tą wnerwiającą ognistą laskę zagrała nieźle.

Dobra, to ja zrobię kilka obrazków. Może lepiej ukryję je pod kołderką, by ci przedwcześnie w oczy nie wlazły? :mysle:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group