Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku
Trzykrotka - Pią 26 Wrz, 2014 22:22
| BeeMeR napisał/a: | Jakie filmy odrzuciłaś? Skośne?
|
Jeden skośny, bo już go widziałam online - zresztą ładny - polecam. Season Of Good Rain z Ciapą i ładną chińską aktorką.
Parę słów o filmie: jest to opowieść o spotkaniu po latach ludzi, którzy kiedyś (na studiach) byli w sobie zakochani. On, Koreańczyk (Ciapa przystojny, miły i bardzo dobrze mówi po angielsku), przyjechał służbowo do miasta w Seczuanie, w którym postanowił odwiedzić muzeum kochanego przez siebie poety. Muzeum jest piękne: jest to dom poety i otaczajacy go las bambusowy - co za widoki! Przewodniczką po muzeum okazuje się dziewczyna, którą kochał i z którą stracił kontakt.
Bardzo klimatyczny, cieply film, a to muzeum - coś pięknego! Poeta jest autentyczny i podobno bardzo kochał bambusy. ładnie też pokazano klimat miasta, nocne tańce na placyku, rowery...
A reszta - stare telugi z Maheshem. Kiedyś obejrzałabym dla Mahesha, ale już nie dziś - telugowa staroć to jest coś tylko dla wytrwałych.
MSH przemyślenia hurtem
| BeeMeR napisał/a: | | Scena prześliczna, kissu śliczny - ma żal do twórców, że takich scen jest mało - za mało - żebym uwierzyła w miłość pierwszoplanowców. |
Mnie się wydaje, że to jest tak, że dawni (i obecni, hłe hłe) małzonkowie mają jakąś szczególną więź, którą widać w swobodzie, z jaką się traktują. To naciąganie policzków, robienie do siebie min, swoboda, nawet w poszturchiwaniu się. Kłócą się jak ludzie i ciagnie ich do siebie. Tylko, że Tal Tal świadomie wie, że tylko ta i żadna inna, a Sang Hyo w rozumie stanowczo go nie chce. To trochę tak, że on jej się kojarzy z tym bólem, który jej sprawił odejściem. Ból byl tak wielki, że naprawdę - jak powiedziała sunbae - o mało nie umarła. Ona siedziała chyba dwa dni na tej podłodze, aż straciła przytomność. Więc teraz natura ciągnie go do niego, ale instynkt kaze się cofnąć.
Z sunbae - o ile odkrył już wszystkie karty, bo ja dalej nie jestem pewna, czy to dobry człowiek - byliby świetną parą. Przede wszystkim on ja ceni zawodowo, a Tal Tal nie. I jest bardzo dominujący, prowadzi ten związek, ale ono nie jest w nim zahukana. Ma nad nim władzę swojego uroku, na który on wściekle leci.
Tylko, że jak się na nich patrzy, widać na kilometr, że ona przy nim nie jest swobodna jak przy Tal Talu. Boi sie jego gniewu (nic dziwnego, zostało jej chyba po ich relacji hotelowej, bo w hotelu on potrafi być zimnym i nieprzystępnym szefem), flirtuje, ale nie jest do konca swobodna. No i na jego (śliczne ) pocalunki reaguje wysztywnieniem.
A - jeszcze co do tego, że Tal Tal ją opuścił i poleciał do NY - ja teraz tłumaczę odcinki w tył i w 4 jest scena, w której on wpada do ich mieszkania, a jej już w nim nie ma, wyprowadziła się. Znajduje tylko na stole przedarte zdjęcie. A więc wrócił. Tylko - skąd ona miała wiedzieć, że wróci?
Nie wydaje się Wam, że na zmianie scenarzystki straciła In Na? Jej postać z pierwszych odcinków chyba miała więcej charakteru. Ale może to tylko moje wrażenie.
Admete - Pią 26 Wrz, 2014 22:29
| Trzykrotka napisał/a: | | Tylko, że jak się na nich patrzy, widać na kilometr, że ona przy nim nie jest swobodna jak przy Tal Talu |
Też to zauważyłam. Zerknij stronę wcześniej, napisałam posta na temat MSH.
| Trzykrotka napisał/a: | | Jej postać z pierwszych odcinków chyba miała więcej charakteru. Ale może to tylko moje wrażenie. |
Nie straciła, tyle, że sporo się dzieje i chyba nie mają czasu zajmować się tylko nią. Niepotrzebna jest ta dziwna kobieta, z którą pobiła się ex-narzeczona.
Agn - Pią 26 Wrz, 2014 22:38
| Trzykrotka napisał/a: | | Nie wydaje się Wam, że na zmianie scenarzystki straciła In Na? Jej postać z pierwszych odcinków chyba miała więcej charakteru. Ale może to tylko moje wrażenie. |
Ja bym rzekła, że nie straciła, tylko pokazywana jest w innym świetle i w innych sytuacjach. Bo w dalszym ciągu znakomicie radzi sobie w sytuacjach kryzysowych, natomiast w trójkącie miłosnym chyba nikt nie czułby się zbyt pewnie.
Ja wciąż oglądam (Trzykrotko, dziękuję za napisy i oczywiście kolekcjonuję wstecz, bo wolę twoje tłumaczenia). Chciałam rzec - trochę żałuję, że Żmiję odstrzelono. Jestem przy scenach, w których rozmawia z Sunbae (swoją szosą - Admete, coś w tym jest, co napisałaś o tym aktorze - uważam, że w takiej roli sprawdziłby się na medal) - to była mała, wredna, ale świetnie wymyślona, potrzebna i znakomicie zagrana postać. Aktorka wykorzystała atut, że wygląda niewinnie - jest szczuplutka, niepozorna, taka właśnie... malutka. Wcześniej grała zupełny ogon w postaci asystentki (Koszmit), więc można by się spodziewać, że będzie skazana na role myszek, a tu nie - ma pazur. Jest wredna, zwodniczo niewinnie wygląda. Ma świetną mimikę. Mam nadzieję, że się wybije choćby do ról porządnych drugoplanowych, bo widać, że wie, z czym się je zawód aktorski.
Trzykrotka - Pią 26 Wrz, 2014 22:38
| Admete napisał/a: |
Niepotrzebna jest ta dziwna kobieta, z którą pobiła się ex-narzeczona. |
Uff, co to za irytująca postać! Może przypiszą jej jakąś rolę. Na dramabeans ktos wysynął podejrzenie, że mogła się ona przyczynić w USA do rozstania tych dwojga. Może. Ale jak dla mnie, to spokojnie mogłoby jej nie być. To wariatka przecież jest - wycie w kawiarni już dobitnie o tym świadczyło.
Admete poprawię ten "dowód" i to, co wyłapała BeeMer
| Agn napisał/a: |
Świetnie zrobili scenę pokazującą, jak mocno trzyma Sang Hyo Hae Young - imaginacja łapie ją za rękę, kiedy chce wstać i zacząć nowe życie, kiedy pije wodę, w końcu naprzeciwko niej siedząc na łóżku.
|
Przepiekne to było - ten chwytający ją za ręce chlopak, rozpływający się jak mgła. I faktycznie - ten głos przyprawia o drżenie kolan
| Admete napisał/a: | | Przeurocza była ta jej rozmowa ze śpiącym mężem-nie mężem, malowanie wąsów. |
I mierzwienie mu grzywki pod pozorem "patrzeć na ciebie nie mogę." I wąsy jak malowanie! Nic dziwnego, że chłopak fruwał pod obłoki przez resztę dnia.
Z tego skakania po łóżku jak dziecko też się strasznie śmiałam.
Trzykrotka - Pią 26 Wrz, 2014 22:43
| Agn napisał/a: | | Chciałam rzec - trochę żałuję, że Żmiję odstrzelono. Jestem przy scenach, w których rozmawia z Sunbae (swoją szosą - Admete, coś w tym jest, co napisałaś o tym aktorze - uważam, że w takiej roli sprawdziłby się na medal) - to była mała, wredna, ale świetnie wymyślona, potrzebna i znakomicie zagrana postać. |
No widzisz, nawet nie pamiętałam, że grała w Koszmicie. Aktorka jest świetna. Kapitalnie operuje mimiką, prawie niedostrzegalnie zmienia wyraz oczu i ust - widać to było w scenie przesłuchania, gdzie na zmianę udawała, że rozpacza po koledze, który "był dla niej zawsze miły" i pokazywała, jak bardzo nienawidzi być biedna i bezradna. Mam nadzieję, że będzie jej dużo w retrospekcjach. Nie spodziewałam się, że ktoś z samego dołu drabiny służbowej ośmieli się szantażować szefa szefów...
I zgadzam się co do ról dla sunbae Na razie chyba obsadzają go tylko w rom-komach , a byłby fajny w inny repertuarze. On też potrafi przechodzić od chłodu do rozbrajającego ciepła w przeciagu ułamka minuty. Ciekawam, co jeszcze wyjdzie o tej postaci. I o postaci Naczelnego z dyrektorem Cha.
Aragonte - Pią 26 Wrz, 2014 22:49
Two Weeks, odcinek 15.
Uch, denerwuję się, bo nie mam pewności, czy Tae San wie/pamięta o krecie w szeregach policji
Agn - Pią 26 Wrz, 2014 22:49
| Trzykrotka napisał/a: | | No widzisz, nawet nie pamiętałam, że grała w Koszmicie. |
Ja zapamiętałam na zasadzie: "gdzieś już widziałam ten niewinny pyszczek". Ale mnie zaskoczyła, jak się okazała szantażystką.
Przy okazji:
1. Sunbae znakomicie by zapasował na mordercę (jakkolwiek bym nie chciała tego)
2. kiedy Tal Tal przybył z wąsami do pracy (cinća...), w której aż huczy od plotek o jego homoseksualizmie (CINĆA!) - wydurnia się przed swoim kumplem z Clarkiem Gable, a w tle co leci? Stary dobry przebój.
https://www.youtube.com/watch?v=muDZD3wgoHI
Trzykrotka - Pią 26 Wrz, 2014 22:58
| Agn napisał/a: |
1. Sunbae znakomicie by zapasował na mordercę (jakkolwiek bym nie chciała tego) |
Ani ja bym nie chciała, ale pasuje, że hej! Widać, że miał powód w obu sprawach. Nie wiem tylko, czy miał sposobność.
| Agn napisał/a: | 2. kiedy Tal Tal przybył z wąsami do pracy (cinća...), w której aż huczy od plotek o jego homoseksualizmie (CINĆA!) - wydurnia się przed swoim kumplem z Clarkiem Gable, a w tle co leci? Stary dobry przebój.
https://www.youtube.com/watch?v=muDZD3wgoHI |
Piękna pointa - te babeczki wreszcie szczęśliwe, że rozumieją, czemu szef ich ie podrywa (to dopiero cińća! i sklepani po tyłkach panowie i ta piosenka
BTW: podejrzewam, że twórcy jeszcze raz wcisnęli do dramy "żonę" sunbae spotkaną na wywczasach. Kiedy dyrektor i Sang Hyo wracają po podroży poślubnej do Seulu, on włącza muzykę - pamiętacie? Śmieją się, że słowa są akuratne do sytuacji. To był trot, a ta właśnie ruda "żona" jest piosenkarką trotową.
| Aragonte napisał/a: | Two Weeks, odcinek 15.
Uch, denerwuję się, bo nie mam pewności, czy Tae San wie/pamięta o krecie w szeregach policji |
Tam człowiek gryzie paluchy aż do samego końca...
Aragonte - Pią 26 Wrz, 2014 23:10
Two Weeks, odcinek 16.
Nie no, mam wrażenie, że policja ciągle daje ciała Moon Il Seok próbuje zwiać, a Tae San go ściga, zamiast grzecznie się pilnować przed jutrzejszą operacją
Agn - Pią 26 Wrz, 2014 23:21
| Trzykrotka napisał/a: | | Ani ja bym nie chciała, ale pasuje, że hej! Widać, że miał powód w obu sprawach. Nie wiem tylko, czy miał sposobność. |
Ktoś MUSI mordować. A mamy już 10. odcinek.
| Trzykrotka napisał/a: | | sklepani po tyłkach panowie i ta piosenka |
Piękne to było!
Drugie pół odcinka rano - do śniadanka. Teraz czas mi spać.
Zostawię was w lekko innych klimatach - z absolutnie nieprzyzwoitą reklamą LG (inną niż ostatnio, ale też z LMH): https://www.youtube.com/w...d&v=bQ6n5r-hUCY
Dlaczego nieprzyzwoitą? Bo jak Agn widzi, że facet robi coś takiego:
to Agn natychmiast mdleje tak jak stoi.
A jeszcze LMH w listopadzie ma mieć nowy album (pokręciło gościa - za dramę by się wziął!). Tytuł ma być "Song for you". Nie spodziewam się rewelacji, pewnie będzie podobny w nastrojach jak poprzedni, ale i tak odsłucham.
A z innej beczki, jeśli kogoś interesuje temat, jest książka Johna Sweeneya Korea Północna. Tajna misja w kraju wielkiego blefu: http://www.matras.pl/kore...iego-blefu.html
Dam znać, jak się czyta.
BeeMeR - Sob 27 Wrz, 2014 09:01
Arang
| Cytat: | Uwielbiam główną parę w Arang. Min Ah jest taka temperamentna i żywa, że to rozkosz na nią patrzeć. Byłam zachwycona jej pierwszymi scenami, w których pędziła przez las w podkasanej kiecce, potarganych wlosach i z błyskiem w oku. No i jej znajomość z Sędzią zaczęła się od małej rozbieranki W szeryfowanie wkręciła go na perłowo....
A kolei Jun Ki (a widziałam go w Arnag po raz pierwszy) był cudownie władczy, "pański" i taki... no - urodzony dowódca. Dumna postawa, stanowcze zachowanie. I piękny kostium - ja bardzo lubię te joseonskie kapelusze z piórami. | Mogę się pod tym podpisać - szalenie podoba mi się ta para: nie żadna mimoza czy Kopciuszek albo wycofany czy sztywny panicz - tylko żywiołowa, energiczna para, która doskonale wie czego w danym momencie chce i nie boi się po to sięgać.
| Cytat: | | Okaże się chłopak bardziej iezwykłą postacią, niż nam się wydaje. | Szeryf? No ja ufam, że mi pięknie uzasadnią czemu on jeden jedyny widzi duchy (bo że szamanka słyszy to ok - od tego jest szamanką )
| Cytat: | | Nefrytowy Cesarz i Król Podziemi - uwielbiałam ich wątek i nieustanne gry o wszystko. |
Podobaja mi się gry i dialogi - ale na razie jest to lekko oderwane od ziemskich spraw - acz pewnie już niedługo, bo Arang właśnie popłynęła przez przestwór oceanu i wodospadu ku przeznaczeniu - niedługo się dowiem gdzie i co zdziałała
Faith
| Cytat: | | Właśnie skonstatowałam, że Generał ma grzywę zasłaniającą brwi. I nigdy mi to nie przeszkadzało | Mi też nieszczególnie - bo jest roztrzepana. Ja organicznie nie znoszę tych betonowych grzybów.
Dzięki za kadry
Faith i Arang
BeeMeR - Sob 27 Wrz, 2014 09:29
MSH
zeżarło mi posta na temat MSH
Dobrze, że choć kostiumowce posłałam wcześniej.
Więc pokrótce: Generalnie to ja się zgadzam, że ona z Tal Talem jest swobodna, czy w rozmowach czy gestach, a z Sunbae wiecznie spięta, odkąd on zaczął ją adorować - bo wcześniej miała więcej przyjaznej kokieterii.
| Trzykrotka napisał/a: | | w 4 jest scena, w której on wpada do ich mieszkania, a jej już w nim nie ma, wyprowadziła się. Znajduje tylko na stole przedarte zdjęcie. A więc wrócił. Tylko - skąd ona miała wiedzieć, że wróci? | i kiedy...
Najwyraźniej spóźnił się - i mnie jest trochę wszystko jedno jaki miał powód - zniknięcie bez słowa boli - trochę jak zdrada, nigdy nie wiesz kiedy i czy nastąpi znowu.
Co do szantażystki i ról dla sunbae też zgoda
Oraz świetnych napisów Trzykrotki
Jeszcze głupotki:
ładni panowie w ładnych garniturach:
http://www.dramafever.com...vs-kim-woo-bin/
Nieistniejące zespoły o wielkich fandomach
http://www.dramafever.com...ps-in-k-dramas/
I moja słabość - nie wiem jak Wy, ale ja nie oglądając Strażnika znajdują ogromną radość w oglądaniu fotek z dopiskami zdobiących wrażenia (których nie czytam samych w sobie ),
http://www.dramafever.com...isode-16-recap/
Admete - Sob 27 Wrz, 2014 13:18
BeeMer fajne te zdjęcia Im dłużej myślę nad aktorem od sunbae, tym bardziej chciałabym go zobaczyć w jakimś thrillerze. To by było coś.
BeeMeR - Sob 27 Wrz, 2014 14:27
Mnie się podoba w nich przede wszystkim to, że porównują a nie oceniają co ładniejsze itp.
A ładne jedno i drugie
Jestem po 4 odcinku Arang
wróciła człowiekiem - zgadłam, że na 3 miesiące - i bardzo dobrze, bo się zastanawiałam, czy całowanie/skinship z zimnym duchem nie byłoby trochę creepy
Pieczątka jej znikła, a sędzia od razu obmacał, czy aby na pewno człowiek:lol:
"Stare pierniki" też nabrały pary przy wizycie Arang - ładnie wyszła - i wizyta i ich przekomarzanki i zakłady.
Z cyklu poznajecie-poznajemy: w tym samym miejscu kręcono Joseon Gunman - i piękne ono jest
Poznaję placyk, gdzie torturowano/przesłuchiwano kolejnych podejrzanych gości, taras, na którym rozmawiała panna z nauczycielem, jej dom, uliczki itp.
Sługę sędziego też poznałam - z Empress Ki.
edit:
Aaa! odcinek 5 mi nie chodzi
idę khem tego... szukać.
edit.2
I ok. Już mam.
BeeMeR - Sob 27 Wrz, 2014 19:33
Trochę jakby gadam dziś do siebie, ale co tam, czasem trzeba
Arang odc 5
Bardzo dobry odcinek (na razie nie było słabych )
Mam już teorię jak są powiązane Arang i mamusia bohatera - ciekawe na ile słuszną - pewne rzeczy są już chyba dość klarowne
Scena sprawdzania czy aby panna nie schowała męskiego przebrania pod sukienką i plaskacza wyszła dość sztucznie ale kolanka pokazały się wielce zgrabne - w ogóle jest zgrabna
I jak Afrodyta wyszła z wody
Podoba mi się nowo powstały watek szamanki i pomagiera Sędziego jeszcze bardziej sędziego i Arang - ślicznie się rozwija, tak lubię
Znów się pokłócili i pogodzili bez problemu
Arang bohaterowi udowodniła, że jest maminsynkiem - z tego to właściwa dziewczyna potrafi wyleczyć - a z tą się na pewno nie będzie nudził - nawet jeśli mają tylko trzy miesiące pisane razem.
Najbardziej sztywną postacią* dramy jest niedoszły narzeczony
edit:
* nie postacią, aktorem
Aragonte - Sob 27 Wrz, 2014 19:45
Jaką masz teorię?
Admete - Sob 27 Wrz, 2014 19:53
Niedoszły narzeczony - jego historię dopiero poznasz Na jutro mam zgromadzone cztery docinki Plus Nine Boys, a dziś mi się zatęskniło za Wojownikiem Bong Dal Soo i chyba sobie zapodam odcinek.
BeeMeR - Sob 27 Wrz, 2014 20:18
już częściowo (?) poznałam jego historię - ta pani to zaginiona mamusia, hm?
chodziło mi o aktora - najmniej do mnie przemawia, stoi i marszczy usteczka
Aragonte - Sob 27 Wrz, 2014 21:26
No, mnie ex-narzeczony Arang też najmniej ruszał, tzn. w ogóle aczkolwiek pod koniec było mi go trochę szkoda.
Cały dzień głowa mnie boli, więc oglądam sobie niefrasobliwie jakieś pojedyncze odcinki Iljimae w ramach jesiennego festiwali Jun Ki
Agn - Sob 27 Wrz, 2014 22:10
| BeeMeR napisał/a: | | Mi też nieszczególnie - bo jest roztrzepana. Ja organicznie nie znoszę tych betonowych grzybów. |
W betonowej grzywie to każdy wygląda jak przychlast. Cieszę się, że Generałowi tego nie zrobiono.
Jak on cudnie............................................... każcie mi się zamknąć.
| BeeMeR napisał/a: | | Generalnie to ja się zgadzam, że ona z Tal Talem jest swobodna, czy w rozmowach czy gestach |
Przede wszystkim zaś jest werbalna i gdy facet ją wkurza, to nie waha się powiedzieć tego na głos. Z Sunbae jak zaczyna wkraczać temat nieco poważniejszy (a skoro tworzy się związek, to nie sposób uniknąć tematu) - zaczyna mówić jakoś tak: "To... uhm... er... sunbae... jak by ci to... uhm..."
| BeeMeR napisał/a: | | Najwyraźniej spóźnił się - i mnie jest trochę wszystko jedno jaki miał powód - zniknięcie bez słowa boli - trochę jak zdrada, nigdy nie wiesz kiedy i czy nastąpi znowu. |
Podsunęłyście mi myśl w związku ze stalkerką-dziennikarką - a jeśli to ona coś zaaranżowała? Jak długo oni się znają? Może zawsze była na niego napalona? Moim zdaniem baba jest zdolna do wszystkiego - np. do włamu do domu, spakowania ciuchów, walnięcia na blat pożegnalnego biletu i zwianie.
Ale nie wiem, może naciągam.
| BeeMeR napisał/a: | Co do szantażystki i ról dla sunbae też zgoda
Oraz świetnych napisów Trzykrotki |
I owszem. Jak tu nie pokiwać łebkiem w pełnej zgodzie?
Nie będę obiektywna. Wybieram LMH. Zawsze. Mimo że lubię Woo Bina.
Nawet jeśli LMH miał ten dziwnie bordowy garniak - obok niego stoi Woo Bin w czymś, co mu fatalnie zniekształciło sylwetkę. LMH przynajmniej wyglądał zgrabnie.
Ha! Są Skarby Narodowe i Oska!
(Czytaj: jedyni, których kojarzę, hihihi.)
Skończyłam przy śniadanku MSH 10, ale już nie zdążyłam niczego napisać - wybaczcie. Wrażeń już wszystkich nie pomnę, ale ogląda mi się dalej super. Choć powiem tak szczerze - gdyby jednakowoż było więcej kryminału, to by było wg mnie jeszcze lepiej. Ale już nie marudzę.
Tal Tal vs. Sunbae - no mniam. Choć po zapowiedzi Trzykrotki spodziewałam się, że bitwa na piosenki będzie wyglądała mniej więcej tak:
https://www.youtube.com/watch?v=huXfAM5PLsU
Ale spoko. Tylko... kiedy Tal Tal w końcu zmazywał te wąsiki, to jakby chciał powiedzieć "game over" (ale nie w taki sposób jak LMH w PT!). Jakby się poddał. I jakby przegrana w piosenkach była gwoździem do trumny.
Niestety, ale Sunbae coraz bardziej pasuje mi na mordercę. I mam szczerą nadzieję, że nie okaże się, że to faktycznie on zabijał.
A teraz zabieram się za 6 odcinek TW.
I co z Tazzą?!
BeeMeR - Sob 27 Wrz, 2014 22:30
| Agn napisał/a: | | Podsunęłyście mi myśl w związku ze stalkerką-dziennikarką - a jeśli to ona coś zaaranżowała? Jak długo oni się znają? Może zawsze była na niego napalona? Moim zdaniem baba jest zdolna do wszystkiego - np. do włamu do domu, spakowania ciuchów, walnięcia na blat pożegnalnego biletu i zwianie. | Jest to jakiś pomysł.
Kogo obstawiacie na mordercę?
Ja rozważam ciche myszki: szefa ochroniarzy i chorowitą panią - ale ja z reguły walę kulą w płot
| Agn napisał/a: | | po zapowiedzi Trzykrotki spodziewałam się, że bitwa na piosenki będzie wyglądała mniej więcej tak: | Nie, nie - to jest miłosny dialog, tego nie chcę dla Tal Tala i Sunbae
Ja znów nie mam...
Nie przejmujcie się - najwyżej nadrobię sobie potem. Już na samą myśl o tych komputerach robi mi się słabo - szczęściem leci co innego, nie dyski
Ale po prostu nie chciało mi się samej przekładać jak za tydzień będę wracać do tamtego kompa.
Agn - Sob 27 Wrz, 2014 22:38
| Cytat: | Ja rozważam ciche myszki: szefa ochroniarzy i chorowitą panią - ale ja z reguły walę kulą w płot |
Jeśli wybierać z tej dwójki obstawiam chorą kobietę - bo NIKT jej nie podejrzewa.
Szefa Cha nie podejrzewam, on na pewno co nieco ukrywa, ale niekoniecznie trupa w szafie.
| BeeMeR napisał/a: | Nie, nie - to jest miłosny dialog, tego nie chcę dla Tal Tala i Sunbae |
Oj, chodzi mi o taką wymianę piosenek, a nie że od razu miłosny dialog. Miłośnie to niech oni gadają sobie z Song Hyo.
| Cytat: | Ja znów nie mam... |
Por que?!
BeeMeR - Sob 27 Wrz, 2014 22:49
Komputer mi znów walnął - najprawdopodobniej karta graficzna - ten nowy, na który sobie wszystko ślicznie przeniosłam...
No i jestem na starym, pustym - mam tylko Arang, Two weeks i kilka filmów - na razie mi starczy.
Ja w ramach płodozmianu oglądam Two weeks odc.2
Tae San jest faktycznie idealną osobą do wrobienia w morderstwo - ma tak skopane życie i kartotekę, że lepszego kandydata ze świecą szukać.
Zachowuje się mocno histerycznie, ale trudno mu się dziwić - poprzednio wyraził choć względną zgodę na pójście do więzienia - pod groźbą wymuszenia, a nie z dobrej woli, ale zawsze.
Podoba mi się drama - ale wracam na odcinek przed snem do Arang
Agn - Sob 27 Wrz, 2014 23:01
Ja właśnie przerabiam 6. odcinek i na gwałt potrzebuję chusteczek. Przeraźliwie się wzruszyłam. Tae San wisi nad prezydentem-dzikusem z nożem i płacze, że boi się tylko dlatego, że nie może uratować życia swojego dziecka. No, jak to usłyszałam, to potężnej łzawicy dostałam.
Edycja: No dobra, moim zdaniem pani grająca mamę nie umie odegrać należycie emocji typu strach. Ona mnie denerwuje, jak gada jak potłuczona, a nie ściska mi się serce. A powinnam czuć to drugie. Rozumiem strach o dziecko, ale rozumiem to dlatego, że to naturalna sprawa. Ale ją bym najchętniej trzasnęła, by choć się zamknęła, bo jej słowna sałata (prawie) doprowadza mnie do szału.
Trzykrotka - Sob 27 Wrz, 2014 23:24
Jak ja lubię głupotki z Dramafever
W bitwie na garnitury też wybieram LMH i przy okazji powiem, co o tym myslę - to jest po prostu niemoralne żeby dwóch takich chłopaków od wieków nie było widać w niczym prócz sesji do magazynów i reklam. To nie fair, w stosunku do fanów i do nich samych. Serio.
Choć taką reklamę LG, jaką Agn ostatnio wrzuciła, to ja lubię - Min Ho tylko w niej chodzi, patrzy i ładnie wygląda - jak harpie od reklamy mogłyby odpuścić taką okazję? Echchch
Oska! Skarby Narodowe! I Aniołki z YAB oczywiście A popatrzcie, jak pięknie wygląda koleżka Siwona z SuJu DonHae w tych czarnych piórach! To screen z Skip Beata
Do zestawu dorzuciłabym jeszcze Snake'a z GG14 Days, choć sam aktor jest w zestawie - to blond chude stworzenie z miejsca 7.
W Gunmanie właśnie bohater musiał przywalić na odlew w twarz własnej siostrze - straszna scena, choć uzasadniona. Muszę zebrać się w sobie zanim zacznę następny odcinek.
Arang
Muszę się dobrze przyjrzeć scenerii w Gunmanie - jednak BeeMer ma do tego niezawodne oko! Ja tylko ciekawa jestem, gdzie kręcili - to znaczy - gdzie to jest w Korei - to urwisko i płynącą pod nim rzekę. Niesamowita sceneria.
Chłopak, który grał Panicza w Arang naprawdę był drętwy - rola trochę to na nim wymuszała, ale i aktor się nie popisał. Ale kiedy grał Pierwszego w Marriage Not Dating, był już zupełnie inny (i na dodatek całuśny).
Matka Szeryfa to była postać, której szczerze nie trawiłam. I w postaci własnej i w tej drugiej. I aktorka była też słaba IMO.
Jakie piękne zestawienie Faith i Arang
Tak a propos - miałam napisać o Faith.
Ja wiem, że na tę dramę potem sypały się gromy za niechlujną realizację, kiepski montaż i niedociagnięcia scenariuszowe. Chciałoby się powiedzieć - co posiali, to zbierają. Naprawdę trudno jest nakręcić arcydzieło w warunkach goniącego cię czasu, zmian scenariusza na planie i dodawania odcinków (BTW: lecąca obecnie drama o syrence, która miała mieć 14 odcinków, dostała wylotkę po 10. Fajnie musiała czuć się ekipa ). Ale kiedy wyobraziłam sobie, że Faith właśnie teraz się zaczyna - że taka drama właśnie miała premierę - chyba ze szczęście byłabym w siódmym niebie. Co za poczatek!
Śliczna sekwencja animowana opowiadająca legendę o Hwacie.
I zaraz potem - tajemnica. Niewielki orszak konnych w deszczu. Senny dowódca. Granica z Yuanem. Kim są? Jaka jest ich misja?
A, jest Król, młodziutki, który strach i niepewność ukrywa rysując na popasie rozpędzone konie. Królowa - jedno dumne spojrzenie i wiemy, że między nią a Królem jest lodowa pustynia.
Ktoś ich śledzi i napada - Króla? o co chodzi?
Dowódca - to jest dopiero zagwozdka. Chodzi mówi, działa, jakby miał w nosie wszystkich i wszystko. Ale jest sprawny, profesjonalny i skuteczny. Śpi gdzie popadnie. Pytany o zdanie mówi ja nie myślę za dużo, jestem żołnierzem. Ale to zdanie ma i nie zawaha się je wypowiedzieć, choć sa to słowa, które łatwo podpadają pod sąd i zdjęcie ze stanowiska.
O co tu chodzi?
Już samo to wystarczyłoby, żeby mieć ochotę na krwisty, przygodowy seguk.
Ale co tam, wszystko mało, potem następuje ta niesamowita przewrotka ze sprowadzeniem Niebiańskiego Doktora - robi się dodatkowo komedia, kiedy w świat tych wszystkich facetów wkracza czerwonowłosa kobieta ze "światłem emanującym z głowy" która piszczy, targa się za włosy, mówi dziwnym "niebiańskim językiem słowa jak go to hell, obnaża nogi, a Dowódca ciąga ją za sobą za kark, jak nieposłusznego kociaka - ale która leczy Królową, a potem samego Dowódcę.
To jest po prostu delicja. A jak się wspomni, ile potem doszło smaków, ile tragedii, ile śmiechu, ile miłości, smutku, jakie wspaniałe postaci... - no uwielbiam Faith i kropka.
I ta piękna muzyka. I ten piękny Min Ho - echchchch
W MSH
Zastanawiam się, czy morderców nie było dwóch. W każdym razie podejrzanie wyglądają Cha z naczelnym. Ale to na pewno zmyła. Sunbae pasuje jak nic, tylko nie wiem, jak - za pierwszym razem detektyw uznał, że Sang Hyo ma alibi, bo w czasie popełnienia morderstwa siedziała ogrodzie - z sunbae właśnie. Za drugim razem sunbae był na delegacji...
Najlepiej niech ta durna dziennikarka morduje Asystent Yang też chyba nie do końca odkryła karty - czemu tak krzyczała na szefa ochrony? Wygląda, że znają się lepiej, niż na to wygląda...
Co do ról dla aktora grającego dyrektora - doczytałam dziś streszczenie 9 z komentarzem na dramabeans i stamtąd dowiedziałam się, że aktor jest wybitnie niski. Stąd byla scena "może ty masz lepszą klatę, ale ja jestem wyższy," stąd filmują go często na siedząco, albo w zbliżeniach. To mogłaby być przeszkoda w jakichś scenach akcji może?
I jeszcze jedna głupotka a propos 9: pamiętacie scenę, w której panna PR cieszy się, ze aktorka dramowa ("piękna, miła, swietna aktorka") bierze ślub w Sekretnym Hotelu, a personel dziwi się, że cieszy się, jakby o nią samą chodziło? Meta żart: bo to o nią chodzi. Aktorka, to właśnie pani grająca PR, która szykuje się do ślubu w prawdziwym życiu.
No i ten trot rzeczywiście śpiewała "żona" sunbae. Piosenka miała tytuł "Love Battery," stąd była potem prośba sunbae o "doładowanie."
| Agn napisał/a: |
Edycja: No dobra, moim zdaniem pani grająca mamę nie umie odegrać należycie emocji typu strach. Ona mnie denerwuje, jak gada jak potłuczona, a nie ściska mi się serce. |
Uch, tak. Pokazała takie marne aktorstwo, ze strach. Jako policjantka w 3 Days chyba więcej działała, więc lepiej to wypadło. W sumie jej jedyna fajna scena, to reakcja (po przebraniu się) na obmacanie biustu przez Jun Ki
BeeMer ja ci tych kłopotów z komputerami współczuję do bólu - mnie takie rzeczy zawsze osłabiają
|
|
|