Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane II
Szafran - Pią 20 Lut, 2015 17:45
O tak, zdecydowanie:). A czytałaś "Pociąg widmo do Gwiazdy Wschodu"? Zastanawiałam się, czy ten powrót po 30 latach był równie udany.
Agn - Pią 20 Lut, 2015 17:50
| Szafran napisał/a: | | A czytałaś "Pociąg widmo do Gwiazdy Wschodu"? |
Tego już nie, ale ponoć słabsze. Choć nie wiem na pewno.
Admete - Pią 20 Lut, 2015 18:40
Tego akurat nie ma u na w bibliotece, a na razie nic nie kupuję.
Agn - Pią 20 Lut, 2015 18:42
Ja niestety nie mam na własność. Ale może kiedyś biblioteka nabędzie? Można zasugerować.
Admete - Pią 20 Lut, 2015 18:44
Mają jako audiobooka.
Agn - Pią 20 Lut, 2015 18:49
Nie słuchałam, nie wiem, jak jest nagrany.
Szafran - Pią 20 Lut, 2015 19:33
Chciałam się bardzo nauczyć słuchać audiobooków - żeby mi się książki same czytały pod straszną stratę czasu, czyli gotowanie i sprzątanie;) - ale beznadziejny ze mnie przypadek wzrokowca. Nie rejestruje, jak ktoś mi czyta. Wyłączam się:).
Agn - Pią 20 Lut, 2015 19:36
Możesz zacząć od słuchowisk lub audiobooków zrobiony a'la słuchowisko (np. Trylogia husycka Sapkowskiego jest tak zrobiona). Tam się coś dzieje, każdy mówi inaczej, w tle muzyka, odgłosy walki... kapitalnie się tego słucha. A potem próbujesz inne. Ja się właśnie tak nauczyłam słuchać audiobooków - od Sapka i audiobooków po angielsku (siłą rzeczy musiałam się skupić), a potem już samo poszło. Nie słucham ciągle, ale nie mam już takiego problemu.
Szafran - Sob 21 Lut, 2015 17:07
Słuchowiska kiedyś bardzo lubiłam:). I "Lato Muminków" Polskiego Radia z 1978 r. mogę zawsze:D Ale na "zwykłe" czytanie książek jakoś nie mogę tego przełożyć:).
Harry_the_Cat - Sob 28 Lut, 2015 22:16
Przeczytalam ksiazke Jojo Moyes "Me Before You" - po polsku chyba "Zanim sie pojawiles". Kupilam na lotnsku, szukajac czegos w miare lekkiego na podroz - nic bardziej mylnego... plakalam jak bobr w samolocie. Ksiazka to historia spotkania i znajomosci Lou i Willa. Will jest sparalizowany od ramion w dol na skutek wypadku a Lou jest jego opiekunka. Oczywiscie jest pokazane, jak oni nawzjem na siebie oddzialuja i sie zmieniaja, ale to co mnie najbardziej poruszylo w tej ksiazce i nie do konca jeszcze sobie to w glowie poukladalam to kwestia wspomaganego samobojstwa i organizacji Dygnitas, ktora sie szeroko przewija w powiesci. Autorka przedstawia szeroko aspekt praktyczny zycia ludzi, ktorzy takie decyzje podejmuja i mnie to mocno poruszylo, niezalzenie od tego czy zgadzam sie z tym, czy nie. Ogolnie polecam.
Admete - Pon 02 Mar, 2015 20:52
Czytam teraz książkę pożyczoną od Agn Światu nie mamy czego zazdrościć" i tak stwierdzam, że ludzie są jednak kompletnie szaleni. Zadziwiające, że pomiędzy mniej lub bardziej normalnymi krajami zachowało się państwo jak z jakiegoś szalonego eksperymentu socjologa.
Agn - Wto 03 Mar, 2015 04:26
Tak to jest, jak na pana i władcę mianuje Stalin podobnego sobie zbira. Czytałaś już, jakie brednie ludzie muszą wygadywać, że jak się niby Kim Ir Sen narodził? Historia z Jezusem przy tym wysiada...
Admete - Wto 03 Mar, 2015 05:30
Ja mam jeszcze wrażenie, że ta sytuacja jest dla wielu wygodna.
Agn - Wto 03 Mar, 2015 07:02
O, dla tych, ktorzy tam robia za elite pewnie tak. Oczywiscie do czasu, az nie podpadna, bo wtedy musza tez wiac. No i Chinom czy Rosji rezim w KRLD jest na reke.
Admete - Wto 03 Mar, 2015 09:04
Nawet to drugie miałam bardziej na mysli. Sami Koreańczycy z południa tez pewnie sie nie pala do ewentualnego przyjęcia rodaków.
Agn - Wto 03 Mar, 2015 09:42
Nie bardzo. W przypadku zjednoczenia spadnie im na glowe kilka milionow istnien*, ktorym trzeba bedzie zapewnic byt. Gospodarka by to niezle fajtnelo. Niemniej wydaje mi sie, ze KRLD juz dlugo tak nie pociagnie. Zakorkowani rozmawiali kiedys z Joanna Hosaniak na ten temat (m.in.) i powiedziala, ze jej zdaniem zjednoczenie nastapi w ciagu najblizszych 20 lat. Poludnie musi wiec szybko cos wymyslic w tej sprawie, zeby nie zostac zaskoczonym sytuacja.
* Nie pamietam teraz, jaka liczbe ludnosci ma Korea Polnocna.
Harry_the_Cat - Wto 03 Mar, 2015 19:39
A ja dzis poznalam kogos, kto byl w Korei Polnocnej. Powiedzial, ze stopien prania mozgu jest tam niewyobrazalny.
Agn - Wto 03 Mar, 2015 19:47
Musi być niewyobrażalny, inaczej by nie dało rady się utrzymać. W chwili obecnej propagandę wysysa się z mlekiem matki, bo to już któreś pokolenie żyje w tym zwariowanym kraju.
Czy owa osoba coś jeszcze powiedziała o KRLD? Chętnie poczytam.
Harry_the_Cat - Wto 03 Mar, 2015 19:59
Nie bardzo, tylko tyle ze widac biede bardzo pod miastami. To nie byla rozmowa prywatna, to bylo szkolenie i jednym z tematow byly sankcje miedzynarodowe, stad ta Korea wyplynela. Nie bylo jak zadac wiecej pytan.
Agn - Wto 03 Mar, 2015 20:30
Szkoda, bo to mój temat i bym chciała wszystko wiedzieć. Ale dziękuję i za to.
Admete - Wto 03 Mar, 2015 21:07
Dlatego ewentualna integracją chyba nie jest w ogóle możliwa. To nie NRD i RFN...To nie PRL. Myśmy byli jednak w jakiś sposób impregnowani na dłuższa metę.
Agn - Wto 03 Mar, 2015 21:23
Zobaczymy jak to wyjdzie. To trudna sprawa, można tylko zgadywać.
BeeMeR - Śro 04 Mar, 2015 08:15
| Agn napisał/a: | | Zakorkowani rozmawiali kiedys z Joanna Hosaniak na ten temat (m.in.) i powiedziala, ze jej zdaniem zjednoczenie nastapi w ciagu najblizszych 20 lat. | Dla mnie to brzmi równie prawdopodobnie jak senne czy filmowe marzenie o zjednoczeniu Pakistanu i Indii
Nie jestem ekspertką, mogę się mylić ale te kraje wykonały za daleką drogę w przeciwnych kierunkach i w obu istnieje ogromna propaganda anty, więc moim zdaniem z każdym rokiem i pokoleniem ewentualne zjednoczenie jest tylko trudniejsze
Agn - Śro 04 Mar, 2015 08:22
Niby tak, ale z drugiej strony oba panstwa daza do zjednoczenia, oczywiscie kazde na swoich warunkach. I sorry Poludnie w zyciu sie nie zgodzi na warunki Polnocy. Za wiele osiagnelo. Wojny raczej nie bedzie, byc moze bedzie to polegalo na jakims plynnym przejsciu. A KRLD nie pociagnie dlugo, bo ten twor nie da rady sam przetrwac. Ten kraj sie po prostu wali.
BeeMeR - Śro 04 Mar, 2015 08:33
"płynne przejście" a "wali" to dwie różne sprawy
Płynne ani łatwe to to nie będzie według mnie tylko jak już coś to wielkie łubudu dla kraju, społeczeństwa (zwłaszcza północnego) i gospodarki (zwłaszcza południowej).
|
|
|