To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane

Agn - Wto 01 Sie, 2006 12:29

Kasiek, a wiecej informacji wydebie? Czasami mam ochote przeczytac jakas ksiazke historyczna (np. historia Irlandii), nawet jesli na cale panstwo jedna ksiazeczka to za malo, generalnie by wszystko ujac zawsze przydadza sie przynajmniej ze 2-3 tomy. :mrgreen:
Harry_the_Cat - Wto 01 Sie, 2006 13:00

Zgadzam się Agn - takie ogólne książki są zwykle bardzo pobieżne (trudno się dziwić), także chyba lepiej sobie wybrać jakąś częśc historii danego Państwa, bo wtedy jest to prawie zawsze lepiej npisane i sporo ciekawsze.
Anonymous - Wto 01 Sie, 2006 13:19

Kasiążka ta jest napisana pzez Pana Bazylowa do zwycięstwa rewolucji październikowej resztę do upadku ZSRR napisał pan Wieczorkiewicz. Ta książka nie ejst naukowym belkotem jest [pięknie opowiedzianą historią nie ma tam wyrazów których znaczenia musisz szukać w jakimś giga słowniku. Lubię Rosję i lubię ich historię i lubię książke o Historii Rosji. na półce stoi Historia Hiszpanii i czeka na przeczytanie :D :D
Harry_the_Cat - Wto 01 Sie, 2006 13:22

A, czyli seria Ossolineum sie kłania. Jeśli chodzi o Hiszpanię, to jest w porządku napisane - Miłkowski, Machcewicz. Ale ja i tak myśle, że takie panoramiczne ujęcia są pobieżne, bo na nic innego nie pozwalają założenia takiej pracy.
Anonymous - Wto 01 Sie, 2006 13:27

A ja to traktuję inaczej :) mam taki pobiezny rzut i wglębiam sie w to co mnie interesuje


Pewnie ze ossolineum.
Na książki trzeba żebrac kasę albo czekac na jakąś imprezę rodzinną coby była okazja do sprezentowania :D :DD:D

Agn - Wto 01 Sie, 2006 13:29

No właśnie. Jeśli ktoś chce się po prostu wgryźć w dany okres, to poszuka historii cząstkowej niż ujęcia ogólnego.
Powiadasz, Harry, że seria Ossolineum jest dobra? Widziałam te książki...

Harry_the_Cat - Wto 01 Sie, 2006 13:32

Bardzo rzetelna - od dziesięcioleci wydają hitorie narodowe - jesli szukasz informacji ogólnych, to jest chyba najlepsza. Sczerze mówiąc ja mam większe zaufanie do książek polskich historyków niż do tłumaczen, ale to moja osobista opinia :wink:
Gosia - Wto 01 Sie, 2006 15:50

Zajrzalam dzis w ksiegarni do ksiazki o ktorej mowicie : "Szkarłatny płatek i biały" i trafilam na taki ohydny fragment, ze stwierdzilam, ze tej ksiazki nie przeczytam ...
Agn - Wto 01 Sie, 2006 16:05

O, Gosiu, a co to za fragment???
Gosia - Wto 01 Sie, 2006 21:17

Az nie mam ochoty cytowac, zreszta nie pamietam szczegolow.
Agn - Wto 01 Sie, 2006 21:42

Dokladnego cytatu nie potrzebowalam, zastanawialam sie tylko, czego dotyczyl. Chociaz fakt, ze czasem autorzy potrafia najpiekniejsza sprawe opisac tak, ze ma sie wielka ochote rzy... ahem, pokazac swiatu, co sie jadlo na sniadanie. (Przykladem moze byc Manuela Gretkowska) :?
Agn - Pią 04 Sie, 2006 23:43

Dzisiaj o godzinie 19.47 zakończyłam czytanie Diuny Franka Herberta. Podchodziłam do tej książki kilka razy, za każdym razem z fascynacją, ale mimo wszystko jak pies do jeża (to znaczy: nakręcona filmem, ale wciąż nie lubiąca sf). Trudna rzecz, wbrew pozorom. Cóż to zaś? Zaś to klasyka sf. Z pewnością nadzialiście się na obie ekranizacje. Żadna nie oddaje w pełni tego, co jest w książce. Owszem, dzieje Paula Atrydy da się streścić, ale całej głębi tej książki - nie. Pod powierzchnią kolejnej historii o wybrańcu tli się jeszcze mnóstwo mądrości (polecam skromny cytacik, który przed chwilą umieściłam w temacie "Ulubione cytaty"). Fascynujący świat, jak jest ułożony, sposób myślenia... no i postacie. I to nie tylko Paul, Jessica, Chani etc. ale także postacie jako grupy - Fremeni, siostry Bene Gesserit, mentaci (ciekawe, ciekawe postacie). No i rody. Nie jest to łatwa lektura, wiele rzeczy trzeba zaakceptować (np. rodowe małżeństwa, konkubiny a żony etc.), co czasem może rodzić bunt typu "co ma piernik do wiatraka?!" albo "co cie to obchodzi, babo?! To jego życie!" ale polecam. Książka jest znakomicie napisana, wciągająca. No i ma ten gorzkawy posmaczek. Czy Paul jako nadistota zrodził się, bo tak miało być, czy też tak naprawdę został wyprodukowany? Tu musiałabym się zagłębić w działalność Bene Gesseritek i wyjaśnić co się z czym je, a to by chyba popsuło potencjalnym czytelnikom przyjemność. 8)
milka - Sob 05 Sie, 2006 11:22

Kiedyś miałam okres namiętnego czytania fantastyki i pamiętam, że "Diuna" (obok Le Guin, Tolkiena, Dicka) należała do moich najulubieńszych książek. Teraz mój romans z fantastyką należy do przeszłości, z "Diuny" już mało pamiętam, ale jedno utkwiło - wielowątkowośc, komplikacje fabuły, róznorodność fizyczna i psychologiczna postaci nie przeszkodziły autorowi w wykreowaniu bardzo spójnego, logicznego i "prawdopodobnego" świata. Natomiast kolejne tomy cyklu mnie zmęczyły i chyba nawet ich nie doczytałam do końca - takie jakieś przegadane i przefilozofowane były.
Agn - Sob 05 Sie, 2006 21:18

Przejrzałam przed chwilą Mesjasza Diuny i spodobał mi się początek. Odzieranie wybrańca z idealizmu. Mniam. Ale zobaczymy, czy mi się spodoba. Na razie i tak robię sobie przerwę, żeby nie przedobrzyć... i żeby przeczytać Białe zęby. :mrgreen:
Admete - Sob 05 Sie, 2006 21:37

Z cyklu Diuny bardzo podobal mi się Bóg Imperator Diuny ( w takim tłumaczeniu znam ten tytuł - nie wiem jak jes w nowym ).
Agn - Sob 05 Sie, 2006 21:42

Podejrzewam, że tak samo, chociaż mi to tam zwisa. I tak czytam tłumaczenie niełozińskie (no bo jakie inne może mieć nasz hobbit, hm? A od niego pożyczam. :mrgreen: ).
Anonymous - Śro 09 Sie, 2006 02:22

A ja po Mejsaszu i zamianie w czerwia pogubiłam się.
Jeannette - Czw 10 Sie, 2006 21:52

A ja w podróży przeczytałam "Nanę" Zoli. Było to moje drugie podejście i tym razem już udane. Książka ogólnie niezła, trochę podobna do "Damy kameliowej", ale tylko z ogólnej akcji. Trudno bowiem porównać zwykłą ladacznicę Nanę do mądrej i kochającej Małgorzaty. Niemniej zła nie jest i myślę, że warto przeczytać i nie zniechęcać się do tego burdelu. :wink:
MiMi - Pią 11 Sie, 2006 12:04

Ja jestem obecnie na etapie kryminałów. Właśnie skończyłąm czytać drugą powieść MacLean'a. Złote randez-vous i Stajca arktyczna Zebra. Świetne powieści do końca trzymają w napięciu i obie kończą się bardzo przyjemnie. Po całym tym napięciu przychodzi uśmiech z powodu a: głupoty kryminalistów b: głópich zachowań bohaterów. Taki fajnie rozładowanie emocji. Tata poinformował mnie, że czeka mnie jeszcze jakieś 20 książek tego autora, a potem inne kryminały. Już się nie mogę doczekać i zastanawiam się czemu nie zaczęłam na początku wakacji...
Caitriona - Pią 11 Sie, 2006 16:28

A ja właśnie skończyłam dwie komedie Oskara Wilde'a: Mąż idealny i Bądźmy poważni na serio. Obie świetnie napisane, szybko się je czyta i bardzo wciągają. Porównując obie sztuki do ich ekranizacji stwierdzam że twórcy filmów wykonali porządną robotę. Może właśnie dlatego tak lubię obie te komedie... ;)

I mój ulubiony cytat: Zakochac się w samym sobie to początek romansu, który trwa całe życie - Lord Goring

Harry_the_Cat - Sob 12 Sie, 2006 18:24

Caitriona napisał/a:
I mój ulubiony cytat: Zakochac się w samym sobie to początek romansu, który trwa całe życie - Lord Goring


Tak, to świetny tekst. Rupert swietnie wygląda, gdy to mówi, przeglądając się w lustrze... ;)

Anonymous - Sob 12 Sie, 2006 19:48

Ja miałam przyjemnosc p[rzeczytać (i zgubić :( ) fajny tomik 4 komedii. We wszystkich jest tyle wspaniałych cytatów. I są świetnym atutem w rozmowie z szowinistami. Wilde musiał bardzo wysoko cenić kobiety :D Pewnie wspólne doświadczenia :D
Harry_the_Cat - Sob 12 Sie, 2006 20:38

AineNiRigani napisał/a:
Pewnie wspólne doświadczenia


Pewnie tak :lol: To się odzywały kobiece cechy jego natury :wink:

Anonymous - Sob 12 Sie, 2006 20:53

A juści !!
Agnesse - Sob 12 Sie, 2006 21:04

Ostatnio znów postanowiłam przeczytać Niebieski rower powieść francuskiej pisarki Regine Deforges.
Historia, młodej pięknej dziewczyny rozgrywająca się na tle drugiej Wojny Światowej. Bez klarownego podziało na dobrych i złych, bez kryształowego bohatera, tylko cięzkie życie okupowanej Francji. Każdy może cię zadenuncjować, nawet własna rodzina. Ale trzeba trwać.
Są jeszcze 2 tomy, Aleja Henri-Martin 101 i A diabeł wciąż się śmieje. Właśnie jestem w połowie 2 tomu. Książka jest dość trudno dostępna, ale myślę, że wystarczy poszperać w bibliotekach, czy popytać znajomych.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group