Ekranizacje - Wojna i pokój (2007)
Gunia - Śro 19 Gru, 2007 21:48
| Gosia napisał/a: | Zawod milosny wywolal silną chec zemsty na rywalu, ale zakonczenie odcinka .... |
Jak czytałam o tym, jak to Pierre ciągle zabierał Andriejowi Kuragina sprzed nosa po tych różnych frontach, to po prostu umierałam ze śmiechu.
Ciekawa jestem, czy/kiedy to wyjdzie na DVD?
Gunia - Śro 19 Gru, 2007 22:39
Zmienili ostatecznie termin 16:30 w pierwszy dzień Świąt.
Hmmm. To cztery dni więcej czekania, ale przynajmniej będzie można obejrzeć mniej więcej na raz, a nie przez miesiąc się męczyć.
Gosia - Śro 19 Gru, 2007 22:44
Ja juz rodzicom zareklamowalam bardzo ten film. Jestem pewna ze widzom sie bedzie podobal!
nicol81 - Czw 20 Gru, 2007 22:42
A tak już się nastawiłam na sobotę...:(
Widzom rosyjskim się na razie nie podoba. Mówią, że brak mu duszy rosyjskiej i wersja radziecka rządzi...Natasza ma bardzo złe recenzje.
Admete - Czw 20 Gru, 2007 22:55
No i dobrze, że mało rosyjska, bo dzięki temu mi się podoba . Co prawda obejrzałabym też wersję radziecką, ale nie posiadam. Za to zapoznam się z wersją z roku 1956.
Gosia - Pią 21 Gru, 2007 08:46
U Rosjan to zawsze wersja rosyjska bedzie rządzić.. Ja ją kiedyś dawno temu ogladalam, ale nic nie pamietam i dobrze.
Co do Nataszy niestety i mnie ona nie pasuje, tu sie zgadzam.
Alison - Pią 21 Gru, 2007 08:59
Boście są wybredne jak zwykle. Mnie tam się wszystko podoba.
Gunia - Pią 21 Gru, 2007 18:31
Pół Europy się im zrzuca na ekranizację ich epopei, a oni kręcą nosem...
Gosia - Pią 21 Gru, 2007 18:34
Bo uwazaja swoja literature za swietosc, ktora tylko oni czuja i rozumieja i tylko oni maja do niej prawo ...
Gunia - Pią 21 Gru, 2007 18:43
| Gosia napisał/a: | Bo uwazaja swoja literature za swietosc, ktora tylko oni czuja i rozumieja i tylko oni maja do niej prawo ... |
Ale czy ja sobie coś dopowiedziałam, czy oni też w to częściowo inwestowali?
Gosia - Pią 21 Gru, 2007 19:17
A faktycznie masz racje, bo ja znalazlam to i nfo:
Kraj: Polska, Rosja, Francja, Niemcy, Włochy.
Moze Rosjanie poszli na taki kompromis, ze teraz nie moga poznac wlasnej produkcji
Gunia - Pią 21 Gru, 2007 19:19
| Gosia napisał/a: | A faktycznie masz racje, bo ja znalazlam to i nfo:
Kraj: Polska, Rosja, Francja, Niemcy, Włochy.
Moze Rosjanie poszli na taki kompromis, ze teraz nie moga poznac wlasnej produkcji |
Hehe. Tak zawsze coś czułam, że rozsądnych Rosjan jest nie więcej niż rozsądnych Polaków.
Gosia - Pią 21 Gru, 2007 19:21
Ja juz mowilam, ze Francuzi powinni sie wstydzic tego filmowego Napoleona Taki jakis niedorobiony jest.
Natomiast co do Polakow, to trzech polskich aktorow gra trzech sluzacych, choc wlasciwie ich role sa dosc zauwazalne...
Wenanty Nosul (gral niedawno kard. Dziwisza) .... Gerazm, kamerdyner
Paweł Burczyk .... Igor
Lech Dyblik .... Tichon
Gunia - Pią 21 Gru, 2007 19:27
Słyszałam i zasadniczo w książce zauważyłam pobieżnie tylko Tichona.
No cóż. Kto późno przychodzi...
Alison - Pią 21 Gru, 2007 22:22
| Gosia napisał/a: | Ja juz mowilam, ze Francuzi powinni sie wstydzic tego filmowego Napoleona Taki jakis niedorobiony jest.
Natomiast co do Polakow, to trzech polskich aktorow gra trzech sluzacych, choc wlasciwie ich role sa dosc zauwazalne...
Wenanty Nosul (gral niedawno kard. Dziwisza) .... Gerazm, kamerdyner
Paweł Burczyk .... Igor
Lech Dyblik .... Tichon |
Tichon jest jakoś tak najbardziej zauważalny, bo mówi własnym głosem. Burczykowi podłożyli głos i on tylko osobiście się kłania i własnoręcznie goni Anatola z podwórka wespół w zespół z Piotrulą Biezuchowem
Gosia - Pią 21 Gru, 2007 22:32
Premiera u nas za trzy dni. W innych krajach juz sie odbyla.
Alison - Pią 21 Gru, 2007 22:42
| Narya napisał/a: | | Marija napisał/a: | | Byle się wyrobić we wtorek i środę do 16.30 |
A ja mam gości we wtorek Jak mam im powiedzieć, że wolę film oglądać?? Może włączę TV i razem oglądniemy |
Zrób tak jak się robiło w naszym akademiku, jak ktoś nie wyczuwał, że pora się zmywać. "Nie wiem jak goście, ale gospodarze idą spać", Ty możesz sparafrazować "Nie wiem na co mają ochotę goście, ale gospodarze idą oglądać Wojnę i Pokój"
Marija - Pią 21 Gru, 2007 22:45
"U Kowalskich też byli goście, a już ciemno" .
Ale problem jest - przybędą ciotki i kuzyni, i co? Polsat im włączyć?
Alison - Pią 21 Gru, 2007 22:48
| Marija napisał/a: | "U Kowalskich też byli goście, a już ciemno" .
Ale problem jest - przybędą ciotki i kuzyni, i co? Polsat im włączyć? |
Dać im puzzle do układania. Najlepiej 10 000 kawałków, żeby spokojnie 4 odcinki na raz obejrzeć
Gunia - Sob 22 Gru, 2007 15:49
Ja mam największe szczęście na świecie - telewizor w swoim pokoju. W najgorszym wypadku przykuję się kajdankami do kaloryfera jako Leo w "Titanicu" i tyle. Będę w spokoju kontemplować And... epopeję, znaczy.
Marija, jakby co, to ja mam impresjonistyczną wizję jeziora w Alpach, 3000. Wystarczy Ci czasu, żeby obejrzeć i do tego książkę przeczytać.
nicol81 - Nie 23 Gru, 2007 19:49
Guniu, najwyżej powiedz, że do szkoły potrzebujesz
Gdyby nie przesunęli, to już byłoby po pierwszym odcinku Bardzo cieszę się, że PolSat zaangażował się w tę produkcję- a niby komercyjna stacja. Tak trzymać!
Rosjanie chyba nie zauważyli swego wkładu, lub go nie doceniają , bo mówią, że to tak, jakby oni zrobili "Przeminęło z wiatrem".
Ponadto występuje narzekanie na przewagę wątków romantycznych i dokonaną ich kosztem redukcję polityczno-militarnych. Ale jakoś to przezyjemy...
Sofijufka - Nie 23 Gru, 2007 20:32
Ja tam wcale nie żałuję, że jest przewaga wątków romantycznych
Alison - Pon 24 Gru, 2007 09:41
| Gosia napisał/a: | | nicol81 napisał/a: | | Ponadto występuje narzekanie na przewagę wątków romantycznych i dokonaną ich kosztem redukcję polityczno-militarnych. |
Mnie to absolutnie nie przeszkadza |
No właśnie, uważam to za główną zaletę tego filmu. Dlatego mówiłam, że to jest ekranizacja dla kobiet, mało krwi, mało rąbanki, malo polityki, jeno związki i relacje międzyludzkie, czyli to co najbardziej kochamy rozkładać na czynniki pierwsze
Gunia - Pon 24 Gru, 2007 12:16
| nicol81 napisał/a: | | Ponadto występuje narzekanie na przewagę wątków romantycznych i dokonaną ich kosztem redukcję polityczno-militarnych. |
A czy całą Europę obchodzi ich polityka i militaria? A jeśli jakąś część obchodzi, to na pewno nie szukają informacji w adaptacjach telewizyjnych.
Prawda historyczna i wiedza była ostatnią rzeczą, dla której przekopywałam się przez te prawie dwa tysiące stron.
Maryann - Pon 24 Gru, 2007 12:18
| Gunia napisał/a: | Prawda historyczna i wiedza była ostatnią rzeczą, dla której przekopywałam się przez te dwa tysiące stron. |
Ja też. Zwłaszcza, że akurat prawdą historyczną Tołstoj sobie specjalnie głowy nie zaprzątał...
|
|
|