To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Najgłupsze książki, jakie wpadły wam w ręce

spin_girl - Sob 13 Gru, 2008 18:30

aneby napisał/a:
Generalnie lektury mają to do siebie, że człowiek jest zmuszany do ich przeczytania. Dlatego się buntuje. Te ksiązki może byłyby do zniesienia, gdyby nie konieczność rozbierania ich na czynniki pierwsze, czyli tzw analiza utworu :thud:

Zgadzam się z Tobą, ale tylko częściowo. Analiza literacka, czyli dociekanie "co autor miał na myśli" potrafi odebrać przyjemność z przeczytania prawie każdej książki.
Jako mól książkowy świat traktuję jako niezmierzony ocean książek, z którego mogę dowolnie wybierać co ciekawsze okazy. Jeśli w trakcie czytania stwierdzam, że jakaś książka nie podoba mi się, po prostu przestaję ją czytać i sięgam po następną. Fakt, że nie mogłam odłożyć wypocin cholernego Wertera, który nudził mnie, męczył i irytował od pierwszej strony, spowodował tak wielką frustrację, że dopuściłam się aktu agresji na moim świętym Graalu- książce.
Co nie zmienia faktu, że niektóre książki są po prostu koszmarne- lektury i nie-lektury.

Anonymous - Sob 13 Gru, 2008 18:40

Marija uściskaj dziecię ode mnie. Też płakałam na "Psie " przerabiałam ją chyba gdzies w trzeciej klasie, czytałam już sama ksiązki i to było traumatyczne dla mnie bardzo :(
BeeMeR - Sob 13 Gru, 2008 18:48

spin_girl napisał/a:
Analiza literacka, czyli dociekanie "co autor miał na myśli" potrafi odebrać przyjemność z przeczytania prawie każdej książki.
A dla mnie niekoniecznie - ja nie miałam nigdy nic przeciwko rozkładaniu na części pierwsze, szukaniu wspólnych punktów różnych książek czy też obserwowaniu sposobu realizowania zamierzeń epoki - pod warunkiem, że książka mi się podobała - a większość lektur była co najmniej przyzwoita. Walnęłam o ścianę (mentalnie :-P ) tylko pilotem Pirxem i Porwaniem w Tiutiurlistanie :confused3:
Poza tym nie miałam zastrzeżeń, bo nawet tak nudne, a może po prostu absolutnie "nie moje" książki jak Cierpienia młodego Wertera, Ludzie Bezdomni, Lalka czy Szewcy jakoś mi się przeczytali bez większego bólu ;)

Tamara - Sob 13 Gru, 2008 19:03

A ja od pierwszych stron pokochałam "Ferdydurke" miłością czystą i bezinteresowną trwającą do dzisiaj , podobnie jak "Księgę dżungli" :serce: :serce: :serce: "Puc , Bursztyn i goście" też się w tej kategorii mieszczą :mrgreen:
Natomiast co do Judyma - Spin, po raz kolejny siostrzeństwo wychodzi :mrgreen: udusiłabym faceta gołymi rękami :uzi: : przez całą książkę nikogo nie leczy , tylko za nie wiadomo skąd pochodzące pieniądze szwenda się po świecie , chla , daje się uwodzić hrabiance , a kiedy wreszcie zakocha się w nim porządna dziewczyna , pod pozorem "obowiązków społecznych" *kaskada szyderczego śmiechu* daje jej kopa . I ktoś taki jest wzorem lekarza kurrr.... :ops1: i wykłuwa się nim oczy porządnym , uczciwie pracującym ludziom :uzi: :uzi: :uzi: :uzi: :uzi: :uzi: :uzi: :uzi: :uzi: :uzi:

Nie udało mi się zmóc tylko dwóch książek ( o ile pamiętam :rumieniec: ) : "Faraona" - ale zabrałam się za niego chyba w wieku 11 czy 12 lat więc ciut przywcześnie i "Kaputt" Malapartego - po prostu ohydne :obrzydzenie:
Przypomniała mi się trzecia - "Karmelku wróć" , historia o piesku , którego dostały dzieci i który zgubił się w drodze na wakacje czy przy jakimś innym wyjeździe . To było tak potwornie , rozdzierająco smutne , że udało mi się lejąc obfite łzy na każdej stronie dojechać do połowy , po czym nie wytrzymałam stężenia rozpaczy bijącej z każdej linijki i książka została komuś oddana .

spin_girl - Sob 13 Gru, 2008 19:06

Tamara napisał/a:
przez całą książkę nikogo nie leczy , tylko za nie wiadomo skąd pochodzące pieniądze szwenda się po świecie , chla , daje się uwodzić hrabiance , a kiedy wreszcie zakocha się w nim porządna dziewczyna , pod pozorem "obowiązków społecznych" *kaskada szyderczego śmiechu* daje jej kopa . I ktoś taki jest wzorem lekarza kurrr.... i wykłuwa się nim oczy porządnym , uczciwie pracującym ludziom

no właśnie!!!!! A oni mi jeszcze próbują wmawiać, że to był dobry człowiek!! Za tą zakochaną w nim panienkę należy mu się odstrzał w sezonie łowieckim!!! :uzi:

Tamara - Sob 13 Gru, 2008 19:09

Ja bym nawet zakłusowała z ramach wendetty za Joasię :-P :uzi: :uzi: :uzi: :uzi:
Aragonte - Sob 13 Gru, 2008 19:43

spin_girl napisał/a:
Co do "Kochanicy" to zdaję sobie sprawę, że występuję przeciwko książce wpisanej do kanonu literatury angielskiej, czytałam ją na potrzeby seminarium z tejże, ale zdania nie zmienię nigdy. Nie jestem przeciwniczką konwencji zabawy z czytelnikiem, ale jeśli pan Fowles chce napisać książkę o tym jak się pisze książkę (a to jest właśnie motyw przewodni tej książki) to powinien najpierw udowodnić, że sam potrafi napisać książkę. Jeśli decyduje się napisać książkę, której akcja dzieje się w epoce wiktoriańskiej to powinien wykazać nieco zrozumienia dla tej epoki, zamiast wyśmiewać ją co chwila od strojów, przez moralność po odkrycia naukowe, cały czas wytykać palcem swoich bohaterów śmiejąc się "haha! O ile ja jestem od was mądrzejszy, ja człowiek- XXwieku!"

Spin_girl, czytając "Kochanicę" nie miałam pojęcia, że należy do kanonu, sięgnęłam po nią po obejrzeniu filmu :) I nadal potwierdzam, że mi się podobała - zwyczajnie i po prostu.
A to wytłuszczone stwierdzenie budzi mój odruchowy bunt - może dlatego, że sama piszę :wink: Mnie osobiście wnerwiałoby żądanie, żebym coś udowadniała - no, gdyby mówił to wydawca, to mniej :lol:
Chyba zostaniemy na swoich pozycjach :)

Co do Judyma, to się zgadzam :uzi: :uzi: :uzi:

Admete - Sob 13 Gru, 2008 19:44

Spin, Tamaro macie moje pełne poparcie w kwestii tego idioty Judyma ;-)
Ja ogólnie Żeromskiego nie lubię.

Tamara - Sob 13 Gru, 2008 20:20

Żeromski jest ciężki , pisał w specyficznym okresie - zarówno jeżeli idzie o język jak i światopogląd , nie jest to lektura lekka , łatwa i przyjemna . Chociaż są w nim momenty mimowoli humorystyczne - dziś , dla nas , np. opis w "Dziejach grzechu" , gdy Ewa tam trafia , w piekne nadmorskie okoliczności przyrody , gdzie "przed wiekami jakiś pirata obrzucał tę zatokę zbójeckimi oczyma" :mrgreen: to mi się z całych "Dziejów..." najbardziej podobało :rumieniec:
Sofijufka - Sob 13 Gru, 2008 20:59

ja kocham jego dzienniki, choc przy czytaniu fragmentów dotyczących jego romansów nóz mi sie często w kieszeni otwiera! Jak on te baby paskudnie traktuje! Zw laszcza po tym, jak się juz z taka przespał....
Agn - Sob 13 Gru, 2008 21:01

Nie będę zasłaniała Judyma własnym ciałem, bo jeszcze ja oberwę, a na razie nie myślałam o samobójstwie. Ale ja ogólnie go rozumiałam. Nie umiem wam wyjaśnić dlaczego, ale rozumiałam. I mnie się Ludzie bezdomni podobali.

A teraz zrobiłam sobie krucjatę po własnym miejscu pracy, bo odkryłam na przecenie Hardy'ego, a potem Fowlesa. I zakupiłam sobie np. Kochanicę Francuza. A tu mi taki najazd na książkę. Trudno, jeśli mi się nie spodoba, przynajmniej się pocieszę, że była tania. Ale ziarno niepewności to mi tu coponiektórzy zasiali.

Aragonte - Sob 13 Gru, 2008 21:33

Agn, najwyżej ją od Ciebie odkupię, bo nadal swego egzemplarza nie odzyskałam :wink:
Agn - Sob 13 Gru, 2008 21:48

Zobaczymy, jak mi wyjdzie z czytaniem. Na razie jestem przy "Wilczym dziedzictwie", potem mam "Madame" i... chyba później się wezmę za Fowlesa albo Hardy'ego.

Przepraszam za offtop.

Admete - Sob 13 Gru, 2008 22:02

Kochanica mi się całkiem podobała :-) Z Żeromskiego lubię Wierna rzekę - częściowo z powodu ekranizacji i roli Wojciecha Wysockiego :-)
spin_girl - Nie 14 Gru, 2008 12:13

Aragonte napisał/a:
Agn, najwyżej ją od Ciebie odkupię, bo nadal swego egzemplarza nie odzyskałam :wink:

Szkoda, że nie znałam tego forum trzy lata temu- chętnie bym Ci podarowała mój egzemplarz tego "dzieła", który musiałam nabyć, bo nie było go w bibliotece. Jak tylko skończyliśmy omawiać książkę na zajęciach, z dziką przyjemnością podarowałam ją miejskiej bibliotece, byleby się tylko jej wreszcie pozbyć.

Agn - Sob 15 Maj, 2010 21:51

Wiem, jestem niegodziwa, a ponadto niesprawiedliwa, bo zamierzam ponabijać się z książek, których NIE przeczytałam. Ale na swoje usprawiedliwienie mam to, że zajrzawszy do środka, uznałam, że NIE DA się ich czytać. A bezczelnie naśmiewam się z samych streszczeń...
Bałaganu na forum też nie chcę robić, bo osobny temat dla okładek książek to ciut za wiele i cierpliwość adminia może się skończyć.
W ramach wstępu powiem tak - praca księgarza jest niebezpieczna. Ostatnio mamy zalew nastoletnich paranormalnych romansideł. Aby skusić potencjalnego czytelnika, wydawcy smarują na okładkach tego typu brewerie (podejrzewam, że są zgodne z rzeczywistą zawartością książki, ale wtedy chroń nas, Eru, przed taką "literaturą").

Gotowi? No to jadziem z tem koksem...

APRILLYNE PIKE SKRZYDŁA LAUREL
Cytat:
Laurel nie jest typową nastolatką.

To ci niespodzianka...
Cytat:
Je tylko warzywa i owoce, nie może wytrzymać bez świeżego powietrza, przez całe życie uczyła się w domu oraz została adoptowana przez rodziców w przedziwny sposób: ktoś zostawił ją na ich schodach w koszyku.

Potter dla dziewczyn, a rodzice to Dursleyowie? Ma dziewoja przegwizdane już na wstępie...
Cytat:
Kiedy idzie do szkoły, musi przyzwyczaić się do siedzenia w zamkniętych pomieszczeniach i nowych wyzwań.

O, nieszczęsna! Ciekawość, jak spała w domu w czterech ścianach? Np. w grudniu? Albo jak się tam uczyła, skoro uczyła się w domu?
Cytat:
Ale gdy pewnego dnia na jej plecach pojawia się tajemniczy punkcik, zaczyna się dziać magia i całe jej życie staje do góry nogami.

Nie martw się, Laurel, w XXI wieku ospa wietrzna jest uleczalna!
Cytat:
Co wybierze Laurel? Świat tajemnic z niezwykłym chłopakiem o szmaragdowych oczach czy spokojny i znany świat z zawsze pomocnym kolegą z klasy?

Te szmaragdy zamiast oczu wskazują, że to kolejna historyja o tym, jak to fajny chłop przegrywa z jakimś supermanem walkę o laskę. Ludu mój, ludu...

Ale spokojnie, to był dopiero nieśmiały wstęp. Zaraz was dobiję...

JESSICA BENDINGER SIEDEM PROMIENI
Cytat:
Dziewczyna naznaczona magicznym darem, tajemniczym i... śmiertelnie niebezpiecznym dla miłości.

Drogie dzieci, nie próbujcie tego same w domu...
Cytat:
Co zrobisz, jeśli zaczniesz: widzieć rzeczy, których nikt nie widzi, dostawać tajemnicze listy, czytać w ludzkich myślach?

W sprawie listów skontaktuję się z policją, a potem udam się do psychiatry - schizofrenia to nieciekawa choroba.
Cytat:
Co zrobisz, jeśli twój pocałunek ma siłę elektrycznego wstrząsu i może zabić was oboje?

Nic mi nie przychodzi do głowy, tego się nie da skomentować. :lol:
Cytat:
Co zrobisz, jeśli jesteś kimś więcej, niż ci się wydaje...

POOOWAAAAH!!!!
Cytat:
Życie siedemnastoletnie Beth zmienia się z dnia na dzień - wraz z pierwszą dziwną wizją. To początek odkrywania niezwykłej prawdy o sobie i swoim przeznaczeniu

Boże, to dorastanie potrafi dobić człowieka, no nie?
Cytat:
dla którego powinna wyrzec się miłości...

Ach, ten heroizm nastolatek!

Macie dość? Bo ja jeszcze nie skończyłam. Dalej jest nawet lepiej...

MELISSA MARR KRÓLOWA LATA
Cytat:
Zasada nr 3: Nie patrz na niewidzialne wróżki.

To nie takie trudne, skoro ich nie widać.
Cytat:
Zasada nr 2: Nie rozmawiaj z niewidzialnymi wróżkami.

Następna w kolejce do psychiatry.
Cytat:
Zasada nr 1: Nigdy nie przyciągaj ich uwagi.

I teraz poleci z grubej rury, bo oto dowiadujemy się, że:
Cytat:
Siedemnastoletnia Aislinn widzi wróżki od urodzenia.

Dalszy ciąg programu nastąpi, gdy zetrę z monitora herbatę. :rotfl:
Cytat:
Te potężne i groźne istoty przechadzają się niewidoczne w świecie śmiertelników.

Ciekawe, czy Doreen Virtue czytała to arcydzieUo... I czy zaczęła tworzyć swoje głupoty przed czy po lekturze? :mysle:
Cytat:
Dziewczyna przestrzega zasad gwarantujących jej bezpieczeństwo, jednak nagle okazuje się, że to nie wystarczy. Musi zmierzyć się z podstępnym, ale niestety pociągającym Królem Lata...

Wg standartów romansowych jest nieziemsko przystojny (grecki bóg), a także diabolicznie przebiegły. Spoko, miłość wszystko zwycięży...
Cytat:
Stawką tej ryzykownej gry będzie całe jej życie.

O rany, a nie tylko pół?
Cytat:
Intryga wróżek, miłość śmiertelników i starcie pradawnych zasad ze współczesnymi pragnieniami splatają się w tej zdumiewającej opowieści...

Fakt, nie mogłam się otrząsnąć ze ZDUMIENIA przy samym streszczeniu i wręcz z lękiem zajrzałam do środka - nieczytliwe cholerstwo. A tak się "dobrze" zapowiadało... :lol:

Wprawdzie nie dobija się na wpół nieżywych, alem sadystka, tak więc...

CLAUDIA GRAY WIECZNA NOC
Cytat:
W nowej szkole wszystko jest dziwne i niepokojące, a nowi koledzy chłodni i wyniośli.

Aha, czyli historia o biednym dziewczęciu, któremu nie szczęści się u płci przeciwnej. Nastolatki to mają problemy... :roll:
Cytat:
Szesnastoletnią Biankę

Poddaję się...
Cytat:
Szesnastoletnią Biankę dręczą co noc koszmary: w każdym śnie przedziera się przez las, uciekając przed czymś strasznym.

Podejrzewam, że przed czymś niestrasznym by nie uciekała.
Cytat:
I zawsze ratuje ją ten sam tajemniczy chłopak...

Zakład, że będzie greckobosko przystojny?
Cytat:
Kiedy Bianka spotyka go na jawie, wie, że znalazła pisaną jej miłość.

"Jaka to oszczędność czasu - zakochać się od pierwszego wejrzenia!"
Cytat:
Ale ich pierwszy pocałunek obudzi w niej nieznane przerażające pragnienie.

Pocałunek to ponoć pozostałość po kanibaliźmie, więc... romans-gore? Może być obrzydliwie.
Cytat:
i ujawni mroczny sekret, który może okazać się zabójczy - również dla rodzącego się uczucia.

Rany, te zamroczone sekretami dzieci to ani buzi sobie nie mogą dać, ani nawet platonicznie się poobserwować, bo wszelkiego artoramentu siły zła tylko czyhają, by poprzeszkadzać smarkaterii.

Cztery wystarczą. Można dostać uczulenia na wielokropki. :lol:

praedzio - Sob 15 Maj, 2010 22:16

Hej, ja czytałam Królową Lata! :lol: Da się czytać, naprawdę! Aczkolwiek poziom jest - no cóż - nastolatkowy... :rotfl:

Agn napisał/a:
Podejrzewam, że przed czymś niestrasznym by nie uciekała.


Leżę i kwiczę! :rotfl:

Trzykrotka - Sob 15 Maj, 2010 22:17

Agn :excited: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :excited: Mnie dziś brzuch boli, nie mogę go nadwerężać :rotfl: :rotfl:
jakimś czarownym sposobem nabrałam wściekłej ochoty na przeczytanie każdego z tych dzieu po kolei :excited:

Agn - Sob 15 Maj, 2010 22:23

praedzio napisał/a:
Hej, ja czytałam Królową Lata! :lol: Da się czytać, naprawdę!

IMHO nie - autorka prezentuje tak samo prymitywny styl, jak i reszta jej koleżanek po fachu. Tudzież jestem spragniona stylu bogatszego i książki o wiele lepszej, które nie morduje mnie już samym streszczeniem. Z radością wzięłam się więc za Caleba Carra i dogłębnie się w tej książce zatopiłam.
No ale tutaj nie będę o niej pisać, bo jest świetna. :)

Trzykrotka, a masaż przepony nie pomógł? Współczuję i utulam.

Admete - Sob 15 Maj, 2010 22:58

Thin dobrze, że wciąż przypominasz nam, że jesteś królową komentarzy ;) To jest boskie. Powiedziałabym, że nawet greckoboskie ;)
Anaru - Sob 15 Maj, 2010 23:38

Agn, mówiłam już, że uwielbiam Cie czytać? :mrgreen:
Deanariell - Nie 16 Maj, 2010 01:11

Admete napisał/a:
Thin dobrze, że wciąż przypominasz nam, że jesteś królową komentarzy ;) To jest boskie. Powiedziałabym, że nawet greckoboskie

Potwierdzam. :rotfl: Mam nadzieję, że kiedy moja córka (jeśli to będzie córka, bo jakiś procent niepewności jest, póki się nie urodzi ;) ) dorośnie do wieku nastolatkowego, to mądre ciocie (gdyby mamy nie chciała akurat słuchać :P ) pokierują ją na właściwe tory, inaczej... przy takich lekturach :shock: - biedne dziecko... :roll:

spin_girl - Nie 16 Maj, 2010 12:34

Agn, ale z Ciebie wredota ale za to jaka inteligentna :mrgreen: Uwielbiam Ciebie i Twoje złośliwe komentarze. Swoją drogą niektóre z tych "dzieł" mam chyba w swojej elektronicznej bibliotece i zamierzam do nich kiedyś w wolnej chwili zajrzeć i sobie skonfrontować Twoje przewidywania z treścią.
Swoją dogą to jakie problemy mogą mieć nastolatki? Nastolatkowe mają :wink:

Agn - Nie 16 Maj, 2010 13:01

Spin, nie mogę się doczekać chwili, w której mi wyłuszczysz moją wredotę wobec książek, które (naprawdę, wierzę w to) mogą się okazać b. fajne, a streszczenia są najzwyczajniej w świecie głupie. Jak cię znam, to przeczytasz po angielsku, bo ja, zajrzawszy na polskie tłumaczenia, wysiadłam (choć pewnych rzeczy nawet najlepszy tłumacz nie poprawi, a najgorszy nie spapra).
Znów skrzyżujemy klawiatury w batalii!!! :mrgreen:

spin_girl - Nie 16 Maj, 2010 13:03

Agn napisał/a:
Znów skrzyżujemy klawiatury w batalii!!!

Ach, nie mogę się doczekać!
Jeszcze tydzień i będę (stosunkowo) wolna *liczy dni i godziny*



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group