To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji cz. V

Tamara - Pią 29 Sie, 2025 17:06

Przeczytałam też coś z zupełnie innej półki - "Plebanię" Artura Nowaka, adwokata współpracującego m.in. z Sekielskimi, zajmującego się reprezentowaniem w sądach ofiar przestępstw seksualnych księży. Nota bene, sam w tej książce wyznaje, że też jak dziecko był molestowany. Dla osób ufających Kościołowi jako instytucji może to być lektura nie do przejścia i wręcz niewiarygodna, zakrawająca na pamflet, niemniej pamfletem nie jest, ponieważ potwierdza to, o czym z różnych źródeł częściowo wiedziałam już wcześniej i to od lat, zanim jeszcze brudy zaczęły wypływać na wierzch, zaskoczyła mnie jednak skala, zasięg i jakość tego, co się dzieje. Podkreślam , że nie jest to pozycja w jakikolwiek sposób deprecjonująca wiarę i religię jako takie, wręcz przeciwnie, jednym z głównych pytań, jakie stawia autor, jest to, w jaki sposób urzędnicy Pana Boga czyli kler, bez wyrzutów sumienia łączą swój sposób życia z wiarą i jak to w ogóle jest możliwe.
Jest to coś w rodzaju reportażu o prywatnym życiu księży, spisanego na podstawie setek rozmów odbytych na przestrzeni lat z księżmi czynnymi, emerytami, z byłymi księżmi, obu płci kochankami księży, lekarzami, psychologami, prawnikami, pracownikami służb mundurowych i innymi osobami, mającymi dłuższą styczność z klerem. Nie będę streszczać zawartości, bo najlepiej samemu przeczytać, jednak konkluzja wynikająca z lektury jest dość przeraźliwa - po pierwsze od zawsze celem istnienia Kościoła jak instytucji było istnienie Kościoła i jego urzędników, czyli kleru, po drugie realizuje się to poprzez dosłowne dojenie wiernych z dóbr materialnych, absolutny brak jakiejkolwiek kontroli nad finansami czy ludźmi, po trzecie naczelną zasadą regulującą życie wewnątrz kościoła jest światopogląd Mary Crawford - nie szaleństwo jest zbrodnią, tylko jego ujawnienie, ponieważ prowadzi do ingerencji świeckiego prawa w nienaruszalne od dziesiątków lat , a może i stuleci, podwaliny funkcjonowania instytucji istniejącej dzięki temu, że pozostaje poza jakąkolwiek kontrolą zewnętrzną, instytucji , której każdy członek na swoim stopniu hierarchii cieszy się przypisanym do tego stopnia zakresem władzy absolutnej. Obowiązuje go tylko absolutne posłuszeństwo wobec stojących wyżej, inaczej jest na straconej pozycji.

Powiem uczciwie - lektura, od której włosy na głowie stają dęba . Niby sie coś tam o tym słyszy, ale w momencie kiedy czytasz słowa czynnego księdza, że imprezy takie jak w Dąbrowie Górniczej to nie ewenement a codzienność, pomijając zgon, aczkolwiek i to się zdarzało, tylko było ładnie zamiatane pod dywan (Dąbrowę wyciągnęli na światło dzienne dziennikarze), przydeptujesz własną szczękę a oczy wyłażą z orbit. I powtarzam - nie ma powodu, żeby uznawać tego za kłamstwa, bo potwierdzają to inne źródła jak pisałam na początku, no i gdyby to było zniesławienie , zapewne episkopat pozwałby Nowaka do sądu, jako ze jest tam też mowa o niektórych hierarchach z imienia i nazwiska, a jakoś nic takiego się nie dzieje

Admete - Sob 30 Sie, 2025 21:38

U mnie powtórka z "Poczwarki" Terakowskiej, bo będzie na na konkursie. Poza tym przeczytałam książkę o katastrofie w Czarnobylu.
RaczejRozwazna - Nie 31 Sie, 2025 22:30

Przeczytałam wstrząsającą książkę Katarzyny Kobylarczyk "Strup. Hiszpania rozdrapuje rany" o ofiarach wojny domowej i reżimu Franco. Motywem przewodnim są ekshumacje ofiar. Bardzo dobry reportaż, ale mam jedną uwagę - autorka zdradza sympatie i antypatie co do stron konfliktu a tu naprawdę należało by zachować całkowitą obiektywność.
Admete - Pon 01 Wrz, 2025 11:23

Czytałam inną książkę tej autorki - "Ciałko". W takim razie przeczytam też kolejną.
BeeMeR - Pon 01 Wrz, 2025 12:09

Pasażer do Frankfurtu - Agata Christie.
Absolutnie najnudniejsza -jak dla mnie - książka tej autorki do tej pory :czekam2:

annmichelle - Pon 01 Wrz, 2025 15:53

Fakt, jeszcze "Tajemnica Wawrzynów" jest słaba.
Admete - Pon 01 Wrz, 2025 21:12

Nadal książki do konkursu - powtarzam "Tego obcego". Jak to pięknie napisana książka, językowo i pod względem psychologicznym.
annmichelle - Pon 01 Wrz, 2025 22:19

"Tego obcego" i kontynuację ("Inna") czytałam kilka razy, także w dorosłym życiu i zawsze mi się bardzo podobały. "Ten obcy" zawsze działał mi na wyobraźnię, bardzo dobrze napisana książka po prostu plus ciekawi bohaterowie.
RaczejRozwazna - Wto 02 Wrz, 2025 23:11

Kolejny świetny reportaż, a przy okazji jakby aktualny w dzisiejszej sytuacji :? - "Cynkowi chłopcy" Swietłany Aleksijewicz - ona zawsze pisze bardzo w duchu emocjonalnym, takim "rosyjskim", jest to bardzo poruszające. O rosyjskich żołnierzach walczących w Afganistanie - jako reklamę można podać, że po publikacji została oskarżona o szarganie honoru armii. Lata temu czytałam "Prochy świętych" Radka Sikorskiego, który brał udział w tej wojnie jako korespondent po stronie Afganistanu - rysuje się zatem ciekawa, dwustronna perspektywa, z której jasno rysuje się dlaczego Rosjanie nie osiągnęli wtedy celu.
Tamara - Śro 03 Wrz, 2025 09:59

Podbój Afganistanu nie udał się także Anglikom za czasów Imperium Brytyjskiego, ponieważ mentalność mieszkańców oraz warunki geograficzne uczyniły ten kraj naturalną twierdzą praktycznie nie do zdobycia.
Tamara - Śro 03 Wrz, 2025 10:14

U mnie po "Plebanii" i "Zakrystii" Nowaka teraz "Tam, gdzie Chopin chodził na pół czarnej" Janiny Siwkowskiej - stylizowana gawęda o Chopinie. Przeurocze, pisane językiem z pierwszej połowy XIX wieku, podobnie jak gawędy warszawskie "Koczobrykiem po Warszawie", które uwielbiam.
RaczejRozwazna - Czw 11 Wrz, 2025 22:46

Przeczytałam właśnie wręcz znakomity zbiór mini-esejów "Pochwała cienia" Tanizakiego, dotyczący estetyki japońskiej. Cudowne :serce: Jeszcze nie spotkałam się z tak akuratnym uchwyceniem typowo japońskiego cieszenia się najprostszymi czynnościami i akceptacji dla wszystkiego co ludzkie. Pochwała japońskiego tradycyjnego wychodka - miodzio :serduszkate: :mrgreen:
Naprawdę bardzo polecam.

Trzykrotka - Pią 12 Wrz, 2025 08:16

wiesz, że ja też w Japonii ostatnio siedzę - mam Inne Kioto Alexa Kerra. Cudownie odprężająca opowieść o japońskich murach, bramach, zwojach, parawanach, tatami, posadzkach itd.
Poszukam sobie tej Pochwały :kwiatek:

RaczejRozwazna - Pią 12 Wrz, 2025 09:23

O, a ja poszukam Innego Kioto :kwiatek: Utknęłam jednak w Japonii na stałe. Szalenie podoba mi się ich myśl estetyczna, te wszystkie wabi-sabi, mono-no-aware, te niedpowiedzenia, nostalgie, a jednak niezeykłe wręcz osadzenie tego w zwykłym życiu. Świetnie to Tanizaki oddaje. No i lubię ich literaturę. Niedawno czytałam "Głos góry" Kawabaty - coś mnie w tej literaturze porusza. Lubię też muzykę japońską (jest taki dwudziestowieczny kompozytor Toru Takemitsu)
Mam na oku książki Iwony Kordzińskiej-Nawrockiej (i serię-oblicza Japonii), bo też bardzo sobie chwaliłam jedną z nich, którą czytałam.

Admete - Pią 12 Wrz, 2025 11:49

Widzę, że mam dostępne "Inne Kioto". Tyle, że nie mam czasu na czytanie.
Tamara - Pią 12 Wrz, 2025 13:26

Skończyłam "Księgę potraw Jane Austen", po której z pokorą i szacunkiem pomyślałam o polskiej kuchni z przełomu XVIII/XIX wieku i zaczęłam świeżo wypuszczoną na rynek "Dziesięcinę" Janickiego. zapowiada się bardzo ciekawie.
Admete - Pią 12 Wrz, 2025 14:26

Następna do przeczytania, kiedy ja to zrobię...
A dlaczego tak pomyślałaś o naszej kuchni?

Aragonte - Pią 12 Wrz, 2025 14:37

Tamara napisał/a:
Przeczytałam też coś z zupełnie innej półki - "Plebanię" Artura Nowaka

Tamaro, pożyczysz to kiedyś? :kwiatek: Chyba że ebbooka sobie kupię.

Tamara - Pią 12 Wrz, 2025 17:37

Pewnie
Tamara - Wto 16 Wrz, 2025 10:06

Admete napisał/a:
A dlaczego tak pomyślałaś o naszej kuchni?

Dopiero dziś zobaczyłam pytanie :zawstydzona2: :kwiatek: dlatego, że podane angielskie przepisy z epoki JA zasadzają się na ogromnych ilościach przede wszystkim gotowanego, a po ugotowaniu ew.duszonego lub opiekanego mięsa z niewielka ilością przypraw, głównie pieprzu, bardzo niewielkiej ilości warzyw i bardzo dziwnych kombinacjach smakowych, w tej chwili nie przytoczę, bo nie mam książki ze sobą. Desery też niczego nie urywają. W naszej kuchni z tego okresu jest owszem dużo mięsa ( w tym dziczyzny), ale bardzo różnie przyrządzanego, dużo ryb, dużo więcej warzyw w różnych postaciach - zarówno jako składnik dania jak i samodzielne potrawy, ogromna ilość rozmaitych zup i sosów, zupełnie inny sposób przyprawiania, dużo owoców jako składnika deserów i dużo bardzo rozmaitych deserów. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to , co zaprezentowano w książce to tylko jakiś wycinek z całości kulinariów, ale sądzę, że reprezentatywny dla ówczesnych zwyczajów żywieniowych. Mam wrażenie , że to wszystko albo było mdłe jak wszyscy diabli, albo zawierało kombinacje przyprawowo-smakowe zupełnie nie do zniesienia. Oczywiście jest to też kwestia przyzwyczajenia od dziecka do danej kuchni, ale wydaje mi się - na ile potrafię ocenić smak potrawy po przepisie, że to wszystko było raczej paskudne.

RaczejRozwazna - Wto 16 Wrz, 2025 12:40

Anglicy do dziś mają beznadziejną kuchnię więc nic dziwnego.
Aragonte - Wto 16 Wrz, 2025 22:01

Koleżanka, która tam mieszka, broni tej kuchni, ale jest chyba trochę nieobiektywna :wink:

A w temacie: podczas urlopu czytałam głównie regencyjne romansiki Elisabeth Hawksley (nie śmiac się :-P ) plus spore fragmenty "Przeminęło z wiatrem", a teraz, po ukończeniu The Ghost Bride, czytam równolegle jeden kryminał Josephine Tey, "Wytrawny przekręt" Mayle'a i wróciłam do czytania "Hyperiona" na kindelku. Wyciągnęłam też z półki "Wyspę kobiet", ale jeszcze nie zaczęłam. Jak patrzę na moją wypchaną książkami biblioteczkę, to słabo mi się robi :wink:

Tamara - Śro 17 Wrz, 2025 08:26

Wrzucę jakiś przepis do wątku o życiu w czasach JA, żeby tu nie robić bałaganu.
Fibula - Nie 21 Wrz, 2025 22:11

Aragonte napisał/a:
Koleżanka, która tam mieszka, broni tej kuchni, ale jest chyba trochę nieobiektywna :wink:

A w temacie: podczas urlopu czytałam głównie regencyjne romansiki Elisabeth Hawksley (nie śmiac się :-P ) plus spore fragmenty "Przeminęło z wiatrem", a teraz, po ukończeniu The Ghost Bride, czytam równolegle jeden kryminał Josephine Tey, "Wytrawny przekręt" Mayle'a i wróciłam do czytania "Hyperiona" na kindelku. Wyciągnęłam też z półki "Wyspę kobiet", ale jeszcze nie zaczęłam. Jak patrzę na moją wypchaną książkami biblioteczkę, to słabo mi się robi :wink:

"Wyspa kobiet" bardzo mi się podobała, teraz mam zakolejkowane "Dzikie bezkresy".

RaczejRozwazna - Pon 22 Wrz, 2025 21:17

Przeczytałam Politykę Japonii wobec Polski 1918-1941 Ewy Pałasz-Rutkowskiej - opracowanie naukowe, ale bardzo dla mnie ciekawe. Zawsze fascynowała mnie wzajemna sympatia między oboma krajami, nawet w czasie wojny, gdy byliśmy po dwóch stronach barykady. Kilka opowieści o współpracy stanowi materiał na świetny film (paszporty japońskie wystawiane polskim współpracownikom podczas wojny!), a historia japońskiego dyplomaty Chiune Sugihara, który we współpracy z Polakami uratował kilka tysięcy Polaków i Żydów wystawiając hurtowo wizy tranzytowe stanowi materiał na nową "Listę Schindlera". Fascynujące są te opowieści.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group