To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Na rozstaju dróg, literatura dla młodych duchem i sercem

Agn - Śro 17 Lut, 2016 23:32

Harry_the_Cat napisał/a:
Ahahaha, czy to jest Selection??

Śmieją się ze mnie, cierpiącej! :foch2:
Taaa... to to. ArcydzieUo. :roll:
Harry_the_Cat napisał/a:
czy Ty to wszystko masz przeczytac??

Są granice ogłupienia, jakimi jesteśmy gotowe się poddać. Tylko pierwszy tom. Oczywiście nie ma zakazu, jeśli ktoś ma ochotę na dalsze, ale nikt nie wyraził chęci. No, cholewa, dziwne. :P

Harry_the_Cat - Śro 17 Lut, 2016 23:35

Eeva przeczytala trzon. W sensie 4 tomy, ale juz cierpliwosci zabraklo jej na nowele. No ale juz sie zamkne, bo to ona w koncu czytala, nie ja ;)

W kazdym razie okladki to to ma calkiem ladne :mrgreen:

Eeva - Czw 18 Lut, 2016 08:31

AHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!! Selection.
Jaka radość.
Tak gwoli ścisłosci to przeczytałam jedną nowelę "The Prince"!
Agn napisał/a:
Są granice ogłupienia, jakimi jesteśmy gotowe się poddać. Tylko pierwszy tom. Oczywiście nie ma zakazu, jeśli ktoś ma ochotę na dalsze, ale nikt nie wyraził chęci. No, cholewa, dziwne.

Ja przeczytałam, ale wszyscy znają mój psychiczny przymus przeczytania serii.
Agn, żeby Ci nie było smetno że to dziewczyny walczą o księciunia, to w 4 książce - The Heir - kolesie walczą o księżniczkunię. I jak bys ją poznała to zaczęłabyś docenia księcia Maxona :D

Harry_the_Cat - Czw 18 Lut, 2016 10:03

Ej, a nie przeczytałaś tez Guard? Bo coś mi sie kojarzy historia Aspena i Celeste? Czy to gdzies indziej było?
Eeva - Czw 18 Lut, 2016 10:10

Historia Aspena i Celeste była normalnie w ksiazce :D
BeeMeR - Czw 18 Lut, 2016 10:21

Brzmi przecudownie :lol:
Agn, co im zaproponujesz w rewanżu?

Harry_the_Cat - Czw 18 Lut, 2016 10:51

Pewnie sie okaże ze Eeva albo ja przeczytałysmy albo mamy w planach :rotfl:
Agn - Czw 18 Lut, 2016 10:55

Eeva napisał/a:
Selection.
Jaka radość.

Jak dla kogo. :P Zaraz będę jechała do pracy, to znów zagłębię się w odmęty tego dzieUa. ;)
Eeva napisał/a:
Ja przeczytałam, ale wszyscy znają mój psychiczny przymus przeczytania serii.

Jak również twoją odporność na szerzącą się tam głupotę. Naprawdę jestem pełna podziwu. :mrgreen:
Eeva napisał/a:
Agn, żeby Ci nie było smetno że to dziewczyny walczą o księciunia, to w 4 książce - The Heir - kolesie walczą o księżniczkunię.

Mnie jest smętno, jakie ta książka "wartości" przekazuje odbiorcy (m/w te same co wszystkie harlekiny razem wzięte). Łudzę się, że panienka dołączy do rebeliantów, o których się mówi, jak to napadają na ten piękny i wspaniały kraj. :roll:
Eeva napisał/a:
I jak bys ją poznała to zaczęłabyś docenia księcia Maxona

Tego gościa jeszcze nie poznałam, tylko "widziałam" go w telewizji na razie. Rozumiem, że mam się spodziewać bufona, przed którym bohaterka będzie jak niepodległości bronić swej cnoty? Wyborne, już nie mogę się doczekać! :lol:
Eeva napisał/a:
Historia Aspena i Celeste była normalnie w ksiazce

Celeste? Jaka Celeste? :co_stracilam:
Swoją szosą - główna bohaterka ma na imię America. :rotfl:
BeeMeR napisał/a:
Agn, co im zaproponujesz w rewanżu?

Jeszcze nie wiem, ale to musi być wyjątkowo sprytne. Ale zamierzam wybrać roztropnie. To musi być coś, co ja przeczytam bez bólu, a co sprawi ból innym. :twisted:
No i mam mnóstwo czasu, bo najpierw będą wybory innych.

Harry_the_Cat - Czw 18 Lut, 2016 12:30

E, to nie brzmi jakbyś miała wybrać coś z YA.
Agn - Czw 18 Lut, 2016 15:55

Nigdy nic nie wiadomo. Moze jednak? :P
PS Zawarlam juz znajomosc z Celeste. Czulam, ze bedzie trudna do strawienia i rozpisana po najmniejszej linii oporu. :roll:
W ogole wzrusza mnie jak wszystkie panienki nienawidza Ameriki. Tak jakby cala reszta nie brala udzialu w wyborach - nieee, najgorszy wrog to wlasnie bohaterka. :rotfl:

Agn - Czw 18 Lut, 2016 23:31

Kiedy już przebrnęłam przez miliardy stron upiększania panienek, poznałam i księcia. W ogrodzie, jeszcze pewnie przy pełni księżyca, bo czemu nie? America wygarnęła mu wszystko jak leci - że nie chce tu być, niczego mu zawdzięczać, bla bla bla. A ten co? Uprzejmie mówi jej "moja miła". To będzie pełen namiętności taniec godowy, mówię wam. :P
Agn - Pią 19 Lut, 2016 00:03

Mamy pierwsze oficjalne spotkanie z ksieciem (nieoficjalne juz bylo w ogrodku - swoja szosa ktos mi wyjasni sens przypinki z imieniem przy koszuli nocnej?). Oczywiscie ksiaze nie moze poznac panienek pozniej, musi to byc przed sniadaniem. Czekam, az ktorej zacznie burczec w brzuchu. :P
Co robi America? Bredzi - zakladam, ze z glodu. Wali mu np. taki tekst:
Cytat:
Nie ty jestes powodem, dla ktorego zostalam w to wciagnieta

Jak to nie?! :sprytny: :lol:

BeeMeR - Pią 19 Lut, 2016 08:23

Agn, nie szczędź opisu tej fantastycznej książki - zachwycam się zachwycam się zaocznie :cool:
Eeva - Pią 19 Lut, 2016 08:30

Agn napisał/a:
PS Zawarlam juz znajomosc z Celeste. Czulam, ze bedzie trudna do strawienia i rozpisana po najmniejszej linii oporu.

Celeste sie wyrabia w późniejszych częsciach :D

Harry_the_Cat - Pią 19 Lut, 2016 11:56

Mialam napisac juz 2h temu ale work happened. Don’t you just love that.
W kazdym razie, przeczytalysmy – Eeva i ja – “The Collector” Victorii Scott. Eeva wyszperala, usmialysmy sie przednio z opisu i jeszcze bardziej z okladki, bo matko, co to za okladka?? Normalnie wyglada jakby ktos specjalnie sabotowal ta ksiazke :D

Jesli chodzi o opis to idzie tak:

Dante Walker is flippin’ awesome, and he knows it. His good looks, killer charm, and stellar confidence have made him one of hell’s best—a soul collector. His job is simple: weed through humanity and label those round rears with a big red good or bad stamp. Old Saint Nick gets the good guys, and he gets the fun ones. Bag-and-tag.

Sealing souls is nothing personal. Dante’s an equal-opportunity collector and doesn’t want it any other way. But he’ll have to adjust, because Boss Man has given him a new assignment:

Collect Charlie Cooper’s soul within ten days.

No i zachecone polecialysmy sparawdzic, czy Dante jest filippin’ awesome i juz chyba w pierwszym rozdziale okazalo sie, ze Dante JEST flippin’ awesome! Ksiazka jest napisana z taka lekkoscia, ze nie da sie nie podsmiewac pod nosem, czytajac i jest niesamowicie addivtive. To znaczy, chyba Dante jest. Wciaga bardzo. Jest taki zblazowany totalnie, ze nie da sie go nie :serce: . Dark and broody, i obowiazkowo, z przeszloscia.

Nie jest to najbardziej oryginalna historia swiata, wiele rzeczy mozna oczywiscie przewidziec, ale jest pare fajnych zabiegow. Pierwsze spotaknie z Charlie np mowi nam, ze dziewczyna najlepiej wyglada z tylu ;) . Postaci drugoplanowe – Annabelle i Blue, fajnie zarysowane i dobra maja dynamike. Max – tez :serce:
No ale przede wszystkim.... the mindfucking ending. Majstersztyk. Nie da sie nie chciec siegnac po tomy kolejne!!

I nie rozumiem, jak ta ksiazka nie ma wiekszego followingu.
Serio polecam. Serio, serio.

Eeva - Pią 19 Lut, 2016 13:28

Harry_the_Cat napisał/a:
Eeva wyszperala, usmialysmy sie przednio z opisu i jeszcze bardziej z okladki, bo matko, co to za okladka?? Normalnie wyglada jakby ktos specjalnie sabotowal ta ksiazke

Tak, tak, przejmuje na siebie całą chwale wyszperania tego diamenciku!!!! :banan_Bablu:
Harry_the_Cat napisał/a:

No i zachecone polecialysmy sparawdzic, czy Dante jest filippin’ awesome i juz chyba w pierwszym rozdziale okazalo sie, ze Dante JEST flippin’ awesome! Ksiazka jest napisana z taka lekkoscia, ze nie da sie nie podsmiewac pod nosem, czytajac i jest niesamowicie addivtive. To znaczy, chyba Dante jest. Wciaga bardzo. Jest taki zblazowany totalnie, ze nie da sie go nie . Dark and broody, i obowiazkowo, z przeszloscia.

Dante, jak napisałam na goodreads, został oficjalnie mianowany na członka triumwiratu (razem z Damonem Black i Jacem Herondale) i jego jedynym zdaniem jest sprawianie że miękną mi kolana :D
No ale żeby nie było, Dante jest serio jednym z najbardziej zabawnych bohaterów jakich poznałam.
Ciekawa odmiana - cała książka z jego perspektywy!
Harry_the_Cat napisał/a:
No ale przede wszystkim.... the mindfucking ending. Majstersztyk. Nie da sie nie chciec siegnac po tomy kolejne!!

Harry cudowanie to dziś z rana podsumowałq: "4 słowa! 4 słowa!! CZTERY". I jest to prawda. Cudowne zakończenie, niby nie ma typowego cliffhangera, ale te 4 słowa sprawiają że zaczynam wątpic w to co przed chwila przeczytałam!
Musze natychmiast zabrać się za 2 część, ale aaaaaaargh PRACA!
Harry_the_Cat napisał/a:
I nie rozumiem, jak ta ksiazka nie ma wiekszego followingu.

ale to zupełnie jak z ta Lux Series Jennifer L. Armentrout, którą ci polecałam. Obrzydłe okładki jak z taniego ero-fanfiku i cudowna zawartość.

Agn - Pią 19 Lut, 2016 16:33

BeeMeR napisał/a:
Agn, nie szczędź opisu tej fantastycznej książki - zachwycam się zachwycam się zaocznie :cool:

Nie bede szczedzic, nie martw sie. :cool:
Ale na razie robie zupki z Anaru, wiec nie czytam. A tu serce rwie sie do lektury. :P

Harry_the_Cat - Pią 19 Lut, 2016 21:07

Eeva napisał/a:
Tak, tak, przejmuje na siebie całą chwale wyszperania tego diamenciku!!!!


O tak, tak! Nalezy Ci sie wieczna chwala!

Eeva napisał/a:
No ale żeby nie było, Dante jest serio jednym z najbardziej zabawnych bohaterów jakich poznałam.


No przy calej arogancji i zarozumialstwie zachowuje jednak fantastyczny dystans do siebie. :serduszkate: :serduszkate:

Eeva napisał/a:
Harry cudowanie to dziś z rana podsumowałq: "4 słowa! 4 słowa!! CZTERY". I jest to prawda. Cudowne zakończenie, niby nie ma typowego cliffhangera, ale te 4 słowa sprawiają że zaczynam wątpic w to co przed chwila przeczytałam!


Dziekowac, dziekowac. I no pressure na kontunuacji :mrgreen:

Eeva napisał/a:
ale to zupełnie jak z ta Lux Series Jennifer L. Armentrout, którą ci polecałam. Obrzydłe okładki jak z taniego ero-fanfiku i cudowna zawartość.


Jus czekaja w dosyc dlugiej kolejce... :cool:

Eeva - Pią 19 Lut, 2016 21:25

Harry_the_Cat napisał/a:

O tak, tak! Nalezy Ci sie wieczna chwala!

Ave moi! https://www.youtube.com/watch?v=iFEdIJ61rhM

Harry_the_Cat - Pią 19 Lut, 2016 21:29

Formica zolwik :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Eeva - Pią 19 Lut, 2016 21:30

Musze to obejrzeć chyba znów!
Agn - Sob 20 Lut, 2016 07:22

Mogę jeszcze ja? Bo się nadal zachwycam. :P
Doszłam do sceny, w której Celeste chciała z Ameriki zedrzeć kieckę. Bo tak. :rotfl: I znowu jakieś nudy, tym razem sesja zdjęciowa. :roll: W zasadzie to tam się nic ciekawszego nie dzieje. Wyobrażam sobie ekranizację, gdyby miała nastąpić. :P Znaczy się pewnie byłoby na co popatrzeć, bo by się pewnie postarali ze strojami. Nie zrozumcie mnie źle - kocham Jane Austen, u której akcji nie ma przecież więcej, ale panienka Cass sprawia, że cała ta książka jest zwyczajnie pusta i nieciekawa.
Swoją szosą wzruszam się dogłębnie, że biedna America nigdy nie miała bliskich przyjaciół i w sumie miała problem z nawiązywaniem takich głębokich relacji. Ale co zmienia w życiu dziewczyny przyjazd do pałacu! Ani się obejrzała, a już ma przyjaciółkę i, hehe, przyjaciela w osobie księcia. Ten też jest uroczy - trzeba mu POWIEDZIEĆ, że niższe kasty mają przerąbane do entej. I że w ogóle kasty to zło wcielone. Czy rodzina królewska nigdy nie opuszcza 4 ścian pałacu? Zdaje się, że kolo wiecznie się zajmuje budżetami. :P I nie wie, jak wygląda jego królestwo? Rebelianci to naprawdę pikuś w porównaniu z tym, co się u nich dzieje. Ja się naprawdę nie dziwię, że ktoś chce ich rozwalić. :P
A, jeszcze jedna rzecz. W ogóle zerknęłam sobie na streszczenie zawartości książki umieszczone na skrzydełku. I tam stoi jak wół:
Cytat:
Dla niej (Ameriki) udział w Eliminacjach to koszmar. Oznacza konieczność rozstania z Aspenem, jej sekretną miłością - i opuszczenie domu.

Żeby tam zaraz koszmar - nie zauważyłam. Panienka łazi w kieckach, nie cierpi specjalnych katuszy. A sekretna miłość sama z nią zerwała, więc America siedzi w pałacu z tym większą ochotą.
Ale teraz najlepsze...
Cytat:
A wszystko po to, by wziąć udział w morderczym wyścigu po koronę, której Ami wcale nie pragnie.

Morderczym...
...
...
...
...
...
...nnnno niby taaaak. Chodzą na spacery, gadają o pierdołach, panienki rzucają sobie wredne spojrzenia - normalnie krew się leje strumieniami i mózgi latają. :lol:

BeeMeR - Sob 20 Lut, 2016 07:31

Agn napisał/a:
Chodzą na spacery, gadają o pierdołach, panienki rzucają sobie wredne spojrzenia - normalnie krew się leje strumieniami i mózgi latają.
:rotfl:
Harry_the_Cat - Sob 20 Lut, 2016 11:24

No wlasnie ta ksiazka ma jakiś mega hype a Eeva to samo mówiła, ze w ogóle beznadzieja.
Agn - Sob 20 Lut, 2016 11:43

BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
Chodzą na spacery, gadają o pierdołach, panienki rzucają sobie wredne spojrzenia - normalnie krew się leje strumieniami i mózgi latają.
:rotfl:

Ze nie wspomne o okrutnych praktykach 3 sluzacych na kazde zawolanie, ktore sprzataja, szyja, poleruja paznokcie i pomagaja sie ubrac. Brrr!
A jedzenie? Koszmar! Truskawkowe ciastko, ktore moglo doprowadzic mlodsza siostre do lez, takie bylo dobre! Nalesniki! I jeszcze wyjatkowo perfidne zagrywki typu kasa dla rodziny kazdej z kandydatek. Boru, jako zywo bede miala traume po lekturze. Ketchum powinien sie uczyc! A Tarantino krecic film, moze on da rade oddac to bestialstwo... ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group