To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Bluszcz

Anonymous - Czw 16 Paź, 2008 23:43

nie wiem czy tam wpuszczają nauczycieli akademickich, ale nie trać nadzieji :P
Gosia - Pią 17 Paź, 2008 08:50

Mag13 napisał/a:
Chyba zapomniałam o N&S....... :rotfl:

Mam nadzieje, ze tylko żartujesz :rumieniec:

O Bluszczu wypowiadamy się szczerze i bez wazeliny :mrgreen:

Calipso - Pią 17 Paź, 2008 15:43

Muszę się wtrącić :wink:
Mag13 napisał/a:
Poczekajmy, czy będzie w ogóle jakaś sensowna odpowiedź.

Mag,odpowiedź będzie napewno :-D Skoro nawet sam wielki Richard A. odpowiedział,to i Bluszcz odpisze :wink:

Gosia - Pią 17 Paź, 2008 18:56

A mnie dalej nurtuje, co napisalas, Mag w swoim liscie do Bluszcza. :wink:
Napisalas, że chcemy wiecej nawiazan do starego przedwojennego "Bluszcza"? I że w zwiazku z tym chcemy wiecej dawnej grafiki, jakies wykroje (np, majtek :mrgreen: czy wiktorianskich sukien ;) Właściwie moze byc po prostu kącik dawnej mody), przedruki ze starych numerow i powieść w odcinkach, ale XIX-wieczną? (najlepiej "North and South" ;) )
W koncu Gaskell tez tak swoją powieść publikowała. Tyle ze "Household Words" to był chyba tygodnik. Ciekawe w ilu numerach musialoby być N&S publikowane ?

O! wlasciwie mogliby tez dodawac też audiobooki :lol:
A moze pisalas o czyms jeszcze innym?

Wiecie, ze zastanawialam sie dzis, kiedy bedzie nastepny numer? :rumieniec:
Ciekawe jaki bedzie...

edit:
sprawdzilam:
http://en.wikipedia.org/wiki/Household_Words

Household Words was an English weekly magazine edited by Charles Dickens which took its name from the line from Shakespeare "Familiar in his mouth as household words" — Henry V. It was published between 1850 and 1859. In 1859, owing to a dispute between Dickens and the publishers it was replaced by All the Year Round in which he had greater control.

The journal contained a mixture of fiction and nonfiction. A large amount of the non-fiction dealt with the social issues of the time.

A number of prominent novels were serialized in Household Words including,

* Hard Times by Charles Dickens
* Cranford, My Lady Ludlow by Elizabeth Gaskell
* The Song of the Western Men by Robert Stephen Hawker
* North and South by Elizabeth Gaskell

Aragonte - Pią 17 Paź, 2008 19:07

Tak sobie pomyślałam, że N&S mogłoby być publikowane w takiej wkładce w środku, do ewentualnego połączenia w książeczkę :)
Gosia - Pią 17 Paź, 2008 19:08

O! Wlasnie, zeby potem mozna bylo zlozyc i oprawic :D

Na naszym rynku brakuje mi wlasnie takiego tytulu, ktory choc w czesci mowilby o dawnej literaturze, dawnej modzie, kulturze.
Tego co jest obecnie: najnowsze trendy w modzie, kosmetykach itp, to jest wszedzie na pęczki :roll:

O ile Bluszcz nas rozczaruje, podążając za powszechną nowoczesną modą (tak jak Twoj Styl, Pani itp.), skonczy sie tym, ze same bedziemy musialy sobie takie pisemko stworzyc :mysle:

A nasz rodzimy "Bluszcz" tradycje miał niezłe:


Bluszcz – ilustrowany tygodnik kobiecy, wydawany w Warszawie w latach 1865 - 1939. Założony przez Michała Glücksberga, redagowany między innymi przez Marię Ilnicką prezentował program emancypacji kobiet. Z tygodnikiem współpracowali między innymi: Maria Konopnicka, Eliza Orzeszkowa, Adam Asnyk, Zofia Rogoszówna, Maria Dąbrowska, Konstanty Ildefons Gałczyński, Maria Kuncewiczowa.

Calipso - Pią 17 Paź, 2008 19:23

Aragonte napisał/a:
N&S mogłoby być publikowane w takiej wkładce w środku, do ewentualnego połączenia w książeczkę :)

Pomysł jest świetny :-D
A ja wciąż poluję na Bluszcza.Może w najbliższym czasie wreszcie uda mi się go kupić :-)

Gosia - Pią 17 Paź, 2008 23:19

Dzięki, Mag, po takiej deklaracji, nie mam już żadnych wątpliwości, że wszystko zostało przez Ciebie opisane :D Dzieki serdeczne Mag :kwiatki_wyciaga:

Co do Household Words, pamiętam, że Gaskell w końcówce musiała się streszczać, bo Dickens się niecierpliwił, że tak wiele ta powieść zajmuje mu łam czasopisma :mrgreen:

Admete - Sob 18 Paź, 2008 09:41

Szczerze mówiąc nie wiem czy wydałabym tyle pieniędzy...Ja chcę wydanie książkowe.
Tamara - Sob 18 Paź, 2008 20:43

A ja jedno i drugie :mrgreen:
Anonymous - Nie 19 Paź, 2008 10:36

czytałam sobie Bluszcza z rana w łóżku. I naprawdę bardzo mi się podobał. Ciekawy artykuł o Chanel... I bardzo mnie zainteresował wywiad z aktorem grającym Benedykt. Jest coś w tym co mówi. Na temat powitań.... Dlatego tak przeszkadza mi miasto, nie mam tam ludzi którym mogę masowo mówić Dzień dobry, zatrzymać się i pogadać. Nie jest wazne czy idę o 6 rano czy o 22 i tak zawsze się ktoś znajdzie u mnie na zaścianku :P
Harry_the_Cat - Nie 19 Paź, 2008 14:31

To chyba kwestia przyzwyczajenia, Kasiek. Ja osobiście cenię sobie anonimowość miasta ;)
Anonymous - Nie 19 Paź, 2008 14:41

Chyba tak... Ja się nie mogę przyzwyczaić do miasta, obcego dla mnie w sumie. I zawsze mi się tak ciepło na sercu robi jak widzę kogoś znajomego :) na zaścianku idę sobie wsią i nie ma opcji, zebym nie spotkała kilku znajomych w każdym dosłownie wieku i nie wysłuchała czym moja wieś żyje. co u kogo słychac. Czasami owszem jest tą męczące. jak wracam po całym ciężkim dniu ledwo żyję a tutaj weź tłumacz po kolei różnym ludziom, co u mnie, skąd wracam, jakie to okrucieństwo, że dopiero teraz, co u rodziców, rodziny bliższej, dalszej....


Ale znacznie bardziej wolę to niż, przemierzanie ulic miasta gdzie wszyscy się spieszą, pędzą.... brrrr i to bez żadnego "Dzień dobry co u Ciebie" :mrgreen:

Gosia - Nie 19 Paź, 2008 17:13

Jesli Bluszcz to miesiecznik, a N&S ma 52 rozdzialy, to na jednym roku się nie skonczy :roll: Chyba faktycznie lepiej byloby dodać książke w calosci do jakiegos numeru ;)
Anonymous - Nie 19 Paź, 2008 18:27

to może nie po jednym rozdziale :P
Anonymous - Pon 20 Paź, 2008 00:04

Mag13 napisał/a:
jest po prostu całością, a nie zbiorem luźnych kart.

student do luźnych kart przyzwyczajony! nie straszne mi to. lepszy rydz niż nic!

Anonymous - Pon 20 Paź, 2008 00:27

Mag13 napisał/a:
Starczyłoby nawet na historię narodu hiszpańskiego!

przekonałaś mnie.
Uważam, że Mag dobrze prawie. ale póki co jako dodatek są przewidziane słuchowiska Chmielewskiej.... to kiedy N&S? :mysle:

Tamara - Śro 22 Paź, 2008 19:19

Odpisali mi na maila ! :excited: :party: bardzo miło dziękują za wskazówki i zamierzają zamieszczać więcej nawiązań do starego "Bluszczu" :party: :party: :party:

Tylko czy to nie obiecanki-cacanki? :mysle:

Calipso - Śro 22 Paź, 2008 19:34

Brawo Tamaro :oklaski: :oklaski: :mrgreen:
Daleko do piątku? :wink

Gosia - Śro 22 Paź, 2008 21:57

A kiedy nastepny numer sie ukaze, wiecie?

Tamaro, dzieki za info. Ładnie że odpisali. :D

Tamara - Czw 23 Paź, 2008 21:50

Zobaczymy , oby nie :wink:
Gosia - Nie 26 Paź, 2008 22:54

Przenoszę swoj post z innego wątku, bo niewłaściwie go umieściłam:

Tak jakoś się zastanawiałam nad naszymi pomysłami i jednak sądzę, że dla takiego nowego czasopisma wydanie książki "North and South" byłoby zbyt kosztownym i trudnym zadaniem, skoro nawet duże wydawnictwo nie chce się tego podjąć - mówię np. o Prószyńskim. Marnie widzę nasze szanse na sukces w tym względzie.
Ale nie martwmy się - właśnie dopinamy nasze tłumaczenie, chyba tylko ono nam pozostaje...

Jeśli chodzi o samego Bluszcza to fajnie by było, jakby pojawił się w nim cykl artykułów o dawnej modzie, jej kreatorach - np. o takim Beau Brummellu, o ktorym film ostatnio widziałam - nie byłoby to ciekawe?

Gosia - Pon 27 Paź, 2008 16:01

No wlasnie, przeciez czegos podobnego na naszym rynku nie ma!
Tamara - Pon 27 Paź, 2008 19:07

I tylko interesujące się historią wiedzą co on zacz ten Bluszcz - przecież ostatni numer ukazał się prawie 70 lat temu :paddotylu: ! Całe pokolenie zdążyło urodzić się i umrzeć od tego czasu :confused3: Dlatego siłą rzeczy dużo odwołań do historii powinno w nim być - właśnie ze względu na specyficzny krąg odbiorczyń , wywodzących się głównie z kręgów inteligenckich , co też warunkuje wymagania czytelnicze .
Alicja - Wto 28 Paź, 2008 18:44

na to wygląda i szerokim upoważnienie od forumowych ladies :mrgreen: przynajmniej jeśli mają drukować powieści
a może oni potrafią wpłynąć na któreś z wydawnictw co do drukowania powieści Gaskell?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group