To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fanfiki, tłumaczenia, literacka twórczość własna - Nasz własny fanfik

asiek - Śro 09 Sty, 2008 18:25

Matylda napisał/a:
No i sie nie załapałam :frustracja:

Ja też nie. :(
Wprawdzie dzisiejszego kawałeczka nie czytałam, ale ten wczorajszy nie zawierał żadnych treści godzących w porządek prawny.
Był wyważony i subtelny,przy tym nie był prezentowany w sposób nachalny, a wręcz przeciwnie.
W kwestii wieku potencjalnych czytelników, dodam tylko, że punktem granicznym jest 15 lat, a nie 18. Ta bariera wiekowa zaś dotyczy szczególnych tekstów, bo mających charakter p-----------ny.
Uważam, że prace Alison nie powinny być objęte cenzurą.

Ali, kłaniam się i proszę o przesyłkę. :kwiatek:

nicol81 - Śro 09 Sty, 2008 18:45

To po fanfiku :( ?
Gosia napisał/a:
Sofijufka napisał/a:
Gosiu! Niewiniątka lepiej się podszkolą na Catherine Coulter!


Hmmmm. A to ciekawe jest? :wink:

Niezmiernie :roll: Można się dowiedzieć np, że prawdziwy przyjaciel podbiera ci ukochaną i żeni cię z jej młodszą siostrą, uważając, że jest ona lepsza dla ciebie. Albo że kochająca siostra jest tak zaniepokojona twoim brakiem doświadczenia w wiadomej kwestii, że omawia to ze swoim męzem, gdy twoja narzeczona podsłuchuje...Już nie mówię, co jeszcze, skoro tu cenzurują...
Sofijufko, a napotkałaś może Bertrice Small?

Sofijufka - Śro 09 Sty, 2008 19:02

nicol81 napisał/a:
Sofijufko, a napotkałaś może Bertrice Small?

Owszem, ale trawię tylko "Niewinną" {choc to tutaj pohaterka częstuje małżonka piur ziemniaczanym, a dzieje sie to za panowania króla Stefana].
Wkleję opinię jednej z pań z forum "Miłośniczek romansów", bo oddaje dobrze moje zastrzeżenia: Ja całkiem niedawno zaczytywałam się w romansach Small, ale im więcej ich przeczytałam, tym bardziej dostrzegałam, że wszystkie są przewidywalne i oparte na tym samym schemacie: ona - piękna, spotyka wielką miłość, ale zostaje porwana, trafia do haremu, ucieka, wraca do ukochanego, po drodze mając kilkoro dzieci z różnymi mężczyznami...
Jest jeszcze jeden problem: większość romansideł mogę czytać po angielsku, ale juz po polsku :obrzydzenie:
I nie jest to wina tłumaczy [na ogół], bo takie "mniszkówny" trudno przetłumaczyć na nasz język...

Anaru - Śro 09 Sty, 2008 19:08

Sofijufka napisał/a:
ona - piękna, spotyka wielką miłość, ale zostaje porwana, trafia do haremu, ucieka, wraca do ukochanego, po drodze mając kilkoro dzieci z różnymi mężczyznami...

...których mniej lub bardziej wyrafinowane awanse przyjmuje z dziką radością i niesłabnącym pożądaniem niezależnie od stopnia świadomości czy też niepamięci :-P
Masz rację, wszystkie 4 jej książki, które czytałam, były podobne pod tym względem. Ale tak de facto to czytając romanse zawsze można zauważyć pewne podobieństwa nie tylko treści czy wyglądu bohaterów, ale i opisów aktów seksualnych. Po przeczytaniu kilku książek każdej autorki od razu wiadomo co lubi. ;)

Anonymous - Śro 09 Sty, 2008 19:45

Sofijufka napisał/a:
kleję opinię jednej z pań z forum "Miłośniczek romansów"

to jest takowe forum? gdzie

Anaru - Śro 09 Sty, 2008 19:50

lady_kasiek napisał/a:
to jest takowe forum? gdzie

Widziałam w opisie jednej z tych komentujących, że tu:
http://www.romansoholiczki.go.pl/
ale nawet jakbym chciała się zarejestrowac, to mają tak mało przyjazny regulamin, że jakoś nie czuje potrzeby. :roll:

Alison - Śro 09 Sty, 2008 19:57

OK, to ja już kończę karierę Czołowej Deprawatorki Niewinnych i wklejam ostatni kawałek (tym razem zastosowałam autocenzurę :roll: ). Dalszy ciąg oddaję w Wasze zdolne łapki, tylko mi tu nie używajcie słów niecenzuralnych, bo wiecie... :wink:

W kominku dogasał ogień, zaczęło robić się chłodno, Elizabeth lekko zsunęła się po poduszce, by głębiej schować się pod kołdrę. On natychmiast zrozumiał jej gest, naciągnął kołdrę, aż po szyję i starannie ją opatulił. "Chcesz spać?" - zapytał. "Uhmm" - mruknęła, bo rzeczywiście poczuła, że zmęczenie rozlało się po jej *, jak mleko z przewróconej kanki. Odwróciła się do niego plecami, przylgnął do niej całym **, uśmiechnęła się czując, jak idealnie do siebie pasują, jak srebrne łyżeczki w skrzynce wyłożonej aksamitem, które dostała w ślubnej wyprawie od rodziców. On otoczył ją ramieniem, a ciepłą dłoń wsunął pod lewą ***. Lekko ją ścisnął, a Lizzy bezwiednie przytuliła się jeszcze mocniej. Było jej ciepło i tak bezpiecznie, jak jeszcze nigdy w życiu. Wiedziała, że odkąd jest z nim, nic złego nie może jej spotkać. Po chwili żar w kominku i pełgające po nim niebieskawe płomyczki, zaczęły zlewać się w jedną czerwonawą plamę. Lizzy zasnęła...
Darcy czuł się tak rozprężony jak jeszcze nigdy w życiu, czuł, że jest silny, zdolny góry przenieść byle ochronić tę, która leżała obok niego i oddychała tak spokojnie. *** rozsadzała mu jakaś nieopisana radość i pewność, że nic złego nie może ich razem spotkać. Poruszył dłonią, którą obejmował jej ***, Lizzy przez sen zamruczała i otarła się o niego jak kotka. Uśmiechnął do tej władzy jaką miał nad jej **, a jednocześnie zalała go taka fala tkliwości i miłości do tej kobiety, którą z takim trudem i po tylu rozterkach zdobył. Uniósł głowę, pocałował ją w ramię, po czym szepnął do ucha zaplątanego w ciemne, wijące się kosmyki - "Kocham cię...". Położył głowę z powrotem na poduszce, czuł zapach jej włosów, słyszał jej miarowy oddech, a pod palcami czuł wolne, spokojne uderzenia jej serca i nawet nie zauważył kiedy zasnął...
Kiedy usłyszał dochodzący przez okno sypialni poranny świergot ptaków, nie bardzo pamiętał gdzie jest, w Erewile House czy w Pemberley. Odczuwał tak przyjemną błogość i ciepło, że nie chciało mu się otwierać oczu by to sprawdzić. W pewnym momencie poczuł na policzku ciepły oddech, odwrócił twarz w jego stronę i z bliska zobaczył łagodnie uśmiechniętą twarz Elizabeth. W oczach migotały jej te wszystkie iskierki, które tak zachwyciły go pierwszego dnia, kiedy ją zobaczył. Nigdy wcześniej nie widział ich z tak bliska.
- Dzień dobry, panie Darcy - szepnęła Elizabeth kładąc dłoń na jego **** i opierając na niej brodę, przyglądała mu się z uśmiechem. W tym samym momencie lekko podciągnęła kolano, opierając nogę o jego *****.
- Widzę, że czeka mnie ciężka praca nad okiełznaniem pani wybujałego temperamentu, pani Darcy - powiedział ze ściągniętymi brwiami, udając oburzenie.
- Niech pan próbuje - odpowiedziała łobuzerskim tonem, uśmiechając się szeroko – ma pan na to całe życie.
Zaśmiał się głośno, otaczając ją ramieniem i przytulając mocno. Wiedział, że zrobi wszystko, żeby nigdy nie przestała uśmiechać się do niego w ten sposób.


Spoiler:
*ciele
**ciałem
***pierś
****piersi
*****udo


Sofijufka - Śro 09 Sty, 2008 20:00

:mrgreen: Baardzo ładne!
Gosia - Śro 09 Sty, 2008 20:01

Cytat:
przylgnął do niej całym **.......[.....]
- Dzień dobry, panie Darcy - szepnęła Elizabeth kładąc dłoń na jego **** i


Nawet nie smiem zgadywac, co zostalo wyciete :rumieniec:

Nie wierze temu spoilerowi :mrgreen:

Sofijufka - Śro 09 Sty, 2008 20:02

lady_kasiek napisał/a:
Sofijufka napisał/a:
kleję opinię jednej z pań z forum "Miłośniczek romansów"

to jest takowe forum? gdzie

Tu!
http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36632

ŁukaszG - Śro 09 Sty, 2008 20:03

Alison napisał/a:
Rano było, ale jak widać się zmyło. Nie mam tu tego tekstu, jak chcesz, wyślę Ci go z domu. Chyba to jednak trochę przesada, no ale cóż...

Moje stanowcze działania wynikają z dwóch powodów.
Po pierwsze, na forum jest zarejestrowanych co najmniej kilkanaście osób poniżej 15 roku życia i uważam, że to miejsce nie musi być dla nich źródłem takich opowiadań. Temat fanfików był tu już jakiś czas temu obecny i wszystkie zainteresowane osoby rozsyłały sobie takie opowiadania na maila. Nic nie stoi także na przeszkodzie, aby stworzyć specjalnie na ten cel wątek, tylko dla wybranych użytkowników.
Po drugie: nie jestem w stanie ani czasowo, ani przede wszystkim merytorycznie oceniać, na ile każdy kolejny fanfik może być przeczytany przez młodszą osobę. Dla mnie - jako osoby odpowiedzialnej za treści umieszczane na tym forum - jest po prostu wygodnie, aby takie opowiadania nie były publicznie dostępne.

Wszystkie osoby, które zawiedzione są moją cenzurą, zawsze mogę poprosić Alison o przesłanie fanfików na PW/maila. Jeśli uważają, że fanfiki mogą zostać na forum, niech wypowiedzą się w tym miejscu co sądzą o osobnym wątku do ich umieszczania, ogólnie niedostępnego, bo jest to jedyna forma, jaką mogę zaakceptować.

Pozdrawiam
Luc

Alison - Śro 09 Sty, 2008 20:08

Nie róbmy już z tego kwestii. Tym, których adresy posiadam, wyślę, jeśli ktoś będzie chciał. Resztę przepraszam, ale nie będę się bawić w podchody... Po prostu bawmy sie dalej, tak jak ustaliłysmy, wyciagając z całej sprawy nauczkę na przyszłość...
nicol81 - Śro 09 Sty, 2008 20:15

Anaru napisał/a:
Sofijufka napisał/a:
ona - piękna, spotyka wielką miłość, ale zostaje porwana, trafia do haremu, ucieka, wraca do ukochanego, po drodze mając kilkoro dzieci z różnymi mężczyznami...

...których mniej lub bardziej wyrafinowane awanse przyjmuje z dziką radością i niesłabnącym pożądaniem niezależnie od stopnia świadomości czy też niepamięci :-P
Masz rację, wszystkie 4 jej książki, które czytałam, były podobne pod tym względem. Ale tak de facto to czytając romanse zawsze można zauważyć pewne podobieństwa nie tylko treści czy wyglądu bohaterów, ale i opisów aktów seksualnych. Po przeczytaniu kilku książek każdej autorki od razu wiadomo co lubi. ;)

Ale o to chodzi. Wyrabia się markę i czytelnicy wiedzą, co oczekiwać. Wybierasz sobie treść i wygląd, który odpowiada.
"Księżna" Small była inna, ale zostawiła mi taki niesmak w ustach... :obrzydzenie:

ŁukaszG - Śro 09 Sty, 2008 20:17

Alison napisał/a:
Dziewczyny, sorrki, ale wyślę osobom, które znam, bo teraz to się już naprawdę poczułam jak deprawatorka młodzieży. Jak coś jest pokazane na widok publiczny, to każdy sobie czyta na własną odpowiedzialność, [...]


Chodzi o zasady Alison. Jeśli Tobie pozwolę i nie wyrażę kategorycznego sprzeciwu, na forum pojawią się kolejne, których nikt nie będzie w stanie kontrolować.

Alison napisał/a:
Nie róbmy już z tego kwestii. Tym, których adresy posiadam, wyślę, jeśli ktoś będzie chciał. Resztę przepraszam, ale nie będę się bawić w podchody... Po prostu bawmy sie dalej, tak jak ustaliłysmy, wyciagając z całej sprawy nauczkę na przyszłość...


Forum SPDam nie jest jedyną platformą do komunikacji w internecie, np. stworzenie jednorazowo listy wysyłkowej na maila, nie powinno być większym problemem dla dorosłej osoby korzystającej z komputera. Dlatego bawcie się dalej, ale nie w ogólnodostępnej części tego forum.

Luc

nicol81 - Śro 09 Sty, 2008 20:17

Anaru napisał/a:
lady_kasiek napisał/a:
to jest takowe forum? gdzie

Widziałam w opisie jednej z tych komentujących, że tu:
http://www.romansoholiczki.go.pl/
ale nawet jakbym chciała się zarejestrowac, to mają tak mało przyjazny regulamin, że jakoś nie czuje potrzeby. :roll:

:opad_szczeny: Banują za nieujawnianie się na forum? :paddotylu:

Alison - Śro 09 Sty, 2008 20:20

adminluc napisał/a:
Alison napisał/a:
Dziewczyny, sorrki, ale wyślę osobom, które znam, bo teraz to się już naprawdę poczułam jak deprawatorka młodzieży. Jak coś jest pokazane na widok publiczny, to każdy sobie czyta na własną odpowiedzialność, [...]


Chodzi o zasady Alison. Jeśli Tobie pozwolę i nie wyrażę kategorycznego sprzeciwu, na forum pojawią się kolejne, których nikt nie będzie w stanie kontrolować.


Rozumiem, nie ma sprawy. Wiem, ze starasz sie być odpowiedzialny za całość i szanuję to.

Lizzy - Śro 09 Sty, 2008 20:27

a nie można stworzyć oddzielnego tematu z hasłem tylko dla tych ''letnich'' :-) )Wtedy wilk byłby styty i owca cała:-)? hę?
nicol81 - Śro 09 Sty, 2008 20:28

W podstawówce biegałyśmy comiesięcznie po świeży tomik "Sagi o ludziach lodu", więc dzieci znoszą dużo :wink: Ale jak regulamin, to ie ma bata...Szoda, bo się podekscytowałam fanfikiem, że aż mi się śnił...
Edycja:O, to będzie dalej :excited:

ŁukaszG - Śro 09 Sty, 2008 20:34

Alison napisał/a:
Powiem tylko tyle, że uważam, że seks jest czymś normalnym, naturalnym, zdrowym, i jeśli się ludzie kochają i myślą o sobie nawzajem, jest również czymś przyjemnym i pięknym. Jest doskonałą okazją, żeby ukochanej osobie okazać czułość i pełniej wyrazić uczucie.


Zgadzam się z Tobą Alison w 100%, mógłbym napisać dokładnie to samo.
Jednak nasze podejście do seksu, a fanfiki w ogólnodostępnym forum to dwie różne rzeczy.

Alison napisał/a:
Rozumiem, nie ma sprawy. Wiem, ze starasz sie być odpowiedzialny za całość i szanuję to.


Cieszę się, że mnie rozumiesz.

Temat osobnego wątku, otwartego "dla chętnych", zostawiam do dyskusji. Odczekam kilka dni, jeśli uznacie to za dobry pomysł - utworzę.

Pozdrawiam
Luc

Alison - Śro 09 Sty, 2008 20:35

To jutro kontynuuje Maryśka. Marija jest grzeczna, bo ma małe, GRZECZNE dzieci i na pewno nikogo nie zdeprawuje, więc jutro c.d.n....
Anaru - Śro 09 Sty, 2008 20:41

nicol81 napisał/a:
Anaru napisał/a:
lady_kasiek napisał/a:
to jest takowe forum? gdzie

Widziałam w opisie jednej z tych komentujących, że tu:
http://www.romansoholiczki.go.pl/
ale nawet jakbym chciała się zarejestrowac, to mają tak mało przyjazny regulamin, że jakoś nie czuje potrzeby. :roll:

:opad_szczeny: Banują za nieujawnianie się na forum? :paddotylu:

Nie tylko, wywalają za brak pisania non stop.... :roll:

adminluc napisał/a:
Chodzi o zasady Alison. Jeśli Tobie pozwolę i nie wyrażę kategorycznego sprzeciwu, na forum pojawią się kolejne, których nikt nie będzie w stanie kontrolować.

Moim zdaniem jest jeszcze jedna sprawa - Alison, internet nie jest ani trochę tak anonimowy, jakby się chciało, żeby był, sama wiesz. :? Myślę tak pod kątem Twoich studentów... (chyba, że Ci nie przeszkadza?) ;) .

Alison - Śro 09 Sty, 2008 20:43

adminluc napisał/a:

Zgadzam się z Tobą Alison w 100%, mógłbym napisać dokładnie to samo.
Jednak nasze podejście do seksu, a fanfiki w ogólnodostępnym forum to dwie różne rzeczy.


OK, tyle, że napisanie takiego tekstu, jest w pewnym sensie wyrażeniem czyjegoś stosunku do seksu, więc jeśli się ze mną zgadzasz, to trochę nie rozumiem Twojej reakcji, bo nawet jeśli byłoby to w pewnym sensie propagowanie zdrowego, nie perwersyjnego seksu, nawet wśród młodzieży, to ja jestem za. Ale nie kontynuujmy tej dyskusji, bo podjąłeś taką a nie inną decyzję, ja ją szanuję i myślę, że tworzenie "nieogólniedostepnego" wątku, tylko po to żeby ekscytowało się w nim nawzajem parę babek, jest trochę chore, więc może zostańmy przy założeniu, że omijamy tę sferę życia z daleka. Każdy wie, że ona jest i niech zapoznaje się z nią po swojemu.
:hello:

Alison - Śro 09 Sty, 2008 20:45

Anaru napisał/a:
Moim zdaniem jest jeszcze jedna sprawa - Alison, internet nie jest ani trochę tak anonimowy, jakby się chciało, żeby był, sama wiesz. :? Myślę tak pod kątem Twoich studentów... (chyba, że Ci nie przeszkadza?) ;) .


Absolutnie mi to nie przeszkadza, bo nie uważam żebym miała się czego wstydzić, najwyżej poziomu literatury, ale nie pretenduję do literackiego Nobla. Co innego, mogłabym się zawstydzic, gdybym opisywała tu np. gwałt Darcy'ego na służącej, ale tak... Wierz mi, że moi studenci są w tych sprawach fachowo wyedukowani. Niczego nowego by sie ode mnie nie dowiedzieli...

Anaru - Śro 09 Sty, 2008 20:59

Alison napisał/a:
Wierz mi, że moi studenci są w tych sprawach fachowo wyedukowani.

Nie wątpię, studenci zazwyczaj są, niezależnie od kierunku ;)
Ale o ile pamiętam, to nie zawsze Cię cieszyło odkrycie Twoich zainteresowań przez studentów, nie? Zresztą nieważne i tak jest "po ptokach" jak to sie u nas mawia. ;)
A czytało się fajnie, zwłaszcza z komentarzami :lol: - ja się rano budzę i jako beznadziejnie uzależniona forumoholiczka lecę do kompa, więc się załapałam ;)

asiek - Śro 09 Sty, 2008 21:18

Alison, okruszek dotarł i został natychmiast pochłonięty. :mrgreen:
Był SMAKOWITY... :serduszkate:
Wielkie :thanx: :-D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group