To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Moje serce ma gęsią skórkę, czyli randka numer 14

Aragonte - Wto 20 Mar, 2018 21:41

Alicja napisał/a:
Aragonte napisał/a:
dorzucę dwa avki z tego wiadomego kissu - pięknie go nakręcili i basta


Chyba tak,nie wiem, nie wiem, ale tak mi się wydaje,że to jeden z nielicznych pocałunków, który wygląda jak pocałunek. Czy oni w Korei tak zawsze: cmok i już po wszystkim ?

No wiesz, Korea to porządny kraj, konfucjański :mrgreen: gdzie tam by takie zberezieństwa jak kissy odchodziły w publicznej telewizji, gdzie starsi mogą to obejrzec i się zgorszyc :wink:

A tak serio to jak dziewczyny już napisały - zależy od czasu powstania dramy, od gatunku (w młodzieżowych będą najwyżej wall-kissy, chociaż jakieś wyjątki mogą się znaleźc - mało znam ten materiał, więc nie podam), no i od stacji, która to emituje, bo w kablówki są odważniejsze.
Ale to np. nie była kablówka, a kissu było w porządku :wink:
https://www.youtube.com/watch?v=MX5U0k774J8

Trzykrotka napisał/a:
Że ja takiej sceny nie pamiętałam :wachluje: Chyba dlatego, ze Jego Królewskość na koniec - dokładnie - zachował się jak ostatnie prosię :bejsbol:
Ale wczesniej - skubany - jak on wyglądał w tej czerni i z mokrymi włosami :rumieniec:
I ten gest głaskania palcami musi mieć własny, bo to samo robił w Hwayugi, choćby w scenie, w której całował dłoń Sun Mi. No po prostu :wachluje: spłoniona byłam wczoraj po cebulki włosów :rumieniec:

Noż mówiłam to, mówiłam... te mokre kosmyki włosów na czole, awww :rumieniec: no i piękne dłonie, których umie bardzo dobrze użyc, oj taaak :goraco: :serce: Nie wiem, ile razy sobie tę scenę powtórzyłam, żeby utrwalic sobie dobrze różne arcyważne szczegóły :mrgreen: I dzisiaj pewnie też sobie powtórzę. A co sobie będę żałowac, od tego się nie tyje :wink:

(Boszszsz... Alicja zajrzała, a tu zero samokontroli, tylko faflunienie po kątach odstawiam :zawstydzona2: Bo większośc forum to przynajmniej ma ten wątek w ignorowanych i tu nie zagląda :lol: ).

Trzykrotka napisał/a:
Skończyłam tłumaczyć 20 Hwayugi - tadaam! Wreszcie! Jeszcze tylko korekta i strząśnijmy pył z sandałów po tej beznadziejnej końcówce. Dziś będą królowie na tapecie.

Brawo, Trzykrotko, ciężko pracowałaś :szacuneczek:
Król umarł, niech żyje król :wink:

Aragonte - Wto 20 Mar, 2018 22:13

BeeMeR napisał/a:
Aragonte - ja mam tą dramą zaspoilerowaną jak mało którą ;) Dam radę (chyba że mnie znudzi ;) )

Uhm, mea culpa - wiem, że to ja ją zaspoilerowałam ci nieco :ops1:
Obejrzysz albo nie, może cię odrzucic, wiadomo, zwłaszcza że pewne pomysły nawet ja uznaję za durne i muszę mocno przymykac oko :wink: Poprzednio oglądałam przez filtr Jo Jung Seoka, czyli skupiałam się głównie na wątku jego bohatera, a resztę raczej przeglądałam niż oglądałam (sori, książę Jae Ha :zawstydzona2: ), teraz oglądam rzetelniej, ale od czasu do czasu, jak wczoraj intensywnie wyszywam podczas wątku Głównego Zuego, bo jest koszmarny. Ale lubię parę postaci, mam się na kogo fazowac, więc tym razem obejrzę uczciwie do końca.

BeeMeR napisał/a:
Jeszcze o GFB - ja to oglądałam kilka lat temu, jako jeden z pierwszych kostiumowców, początek zachwycił mnie wizualnie - no i odpowiadało mi szybkie tempo, nawet się nie zastanawiałam nad tym, że główni grać nie bardzo poradzą :P

No to mój odbiór może byc inny właśnie z uwagi na to, że wzięłam się na to na zupełnie innym etapie znajomości z dramami, mniej więcej wiedząc, czego oczekiwac po segukach i znając podstawowe klisze (i wiedząc, kim jest admirał Lee Soon Shin :mrgreen: ), a poza tym po waszych postach nastawiona na to, że początek będzie super, a reszta skończoną chałą - no i zonk, bo drama okazała się to całkiem przyjemna w oglądaniu, mimo dłużyzn scenariuszowych. Oglądając początek, zaczęłam sobie wyobrażac, jak może wyglądac życie półkrwi gumiho i uznałam to za całkiem ciekawy i obiecujący pomysł - i tym się nie rozczarowałam, lubię ten wątek, jak pisałam, mimo że nie jest bez wad.
A jestem też świeżo po innej dramie z gumiho, więc sobie coś tam porównuję i się tym bawię :-D Wiesz, że lubię, jak książki czy filmy "rozmawiają ze sobą", tzn. bawi mnie wyszukiwanie znajomych motywów i rozwiązań :wink:

BeeMeR napisał/a:
Niestety ciąg dalszy znudził i tu już widać było, że Suzy dobrą aktorką nie jest :P Teraz być może odebrałabym całą dramę nieco inaczej ;)
Skończyłaś ją? Jak odbierasz końcówkę?

Nie, jeszcze nie skończyłam, odłożyłam ją na razie, żeby z Wami obejrzec K2H, wrócę sobie na spokojnie - ale końcówkę mam zaspoilerowaną, tzn. finał wątku miłosnego, więc szoku nie przeżyję :wink: No i sporo już widziałam na Tumblrze, włącznie ze zdjęciami spotkania po 500 latach :wink: Pewnie nie będę zachwycona, ale cóż - po Hwayugi będę pewnie zdania, że taki finał i tak jest lepszy :-P Jak widac, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, jak zawsze. I od filtru, który się nakłada, od oczekiwań i ewentualnie od fazy na aktora czy postac. W każdym razie u mnie tak to zwykle jest :)

Trzykrotka - Wto 20 Mar, 2018 22:14

Aragonte napisał/a:
A co sobie będę żałowac, od tego się nie tyje :wink:

I niech to zdanie będzie naszym hasłem :polska: Ku chwale ojczyzny i zdrowia jej cór!
A Alicja na pewno zna zasadę, że co po 22:00, to już uchodzi.
Ja to się już nie mogę doczekać konkursu na odgadnięcie, w którym momencie trudnych relacji narzeczeńskich króla i przyszłej królowej doszło do konsumpcji - choć jednak nie będzie aż tak trudno, jakieś tam jednak zaznaczenie będzie, że owej nocy panna nie tylko grami planszowymi pomagała królowi rozpraszać smutne myśli.
To ci dopiero niespodzianki w dramie!

Ja czekając na znak od BeeMer jeszcze się hamuję, poświęcając czas króowi Joseonu, który też wlaśnie zabiera się do konsumpcji, oświadaczając niekochanej krolowej: no dobrze, ten jeden raz rozwiążę twoją wstążkę - proszę jak ładnie to się nazywa. Chciałoby się mu przypomnieć, że często gęsto tę wstążkę trzeba kilkakrotnie rozwiązać, żeby móc już przestać, czyli miec pewność, że następca tronu jest już w drodze.
Ależ Koszmit się wydziera w tej dramie! Choć kiedy złapał za ręce głównego eunucha i zapewnił go, że mu je zagrzeje (po robieniu bałwanka :mrgreen: :rotfl: ) ciepłem własnego ciała, to padłam ze śmiechu :rotfl: :mrgreen:

Aragonte - Wto 20 Mar, 2018 22:21

Alicja napisał/a:
Tego też nie lubię. Ani jak "zabierają się do rzeczy" kilka minut. Mam ochotę wtedy wrzasnąć: pocałuj ją w końcu baranie!

A co do tego, to zależy - jeśli jest to ładnie nakręcone i względnie wiarygodnie (tzn. jeśli pasuje do postaci, bo inaczej zabiera się do kissu ktoś doświadczony, a inaczej ktoś, kto wylądował na pierwszej randce w ciemno), to takie stopniowanie napięcia i powolne rozgrywanie tego bardzo mi się podoba. Nie lubię za to najazdów z prawa, z lewa po fafnaśnie razy - grrr! :zalamka:

Trzykrotka napisał/a:
Ja to się już nie mogę doczekać konkursu na odgadnięcie, w którym momencie trudnych relacji narzeczeńskich króla i przyszłej królowej doszło do konsumpcji - choć jednak nie będzie aż tak trudno, jakieś tam jednak zaznaczenie będzie, że owej nocy panna nie tylko grami planszowymi pomagała królowi rozpraszać smutne myśli.
To ci dopiero niespodzianki w dramie!

Czekaj, czekaj, ale masz na myśli Moon & Sun czy K2H?

I czekam na relację z końca szóstego odcinka - w końcu i tak już to kiedyś oglądałaś :wink:

BeeMeR - Wto 20 Mar, 2018 22:36

Trzykrotka napisał/a:
jeszcze się hamuję, poświęcając czas króowi Joseonu, który też wlaśnie zabiera się do konsumpcji, oświadaczając niekochanej krolowej: no dobrze, ten jeden raz rozwiążę twoją wstążkę - proszę jak ładnie to się nazywa.
A jak on ją ładnie kładzie tj. powala na podłogę :serduszkate: I na koniec jeszcze raz już właściwą królową, wywalając służące i kichając na horoskopy i wyznaczone pory - no wreszcie :serduszkate:
Ech, szkoda, że partnerki nie miał należytej :roll:

Zaczęłam Króla 2 serca, tylko pierwszy odcinek dziś obejrzę, jestem w połowie i na razie powalona nie jestem ;) Widziałam znajome chłopię w roli starszego księcia (np. z WBDS) i znajomego dziadka :) I oczywiście niezapomniany pan Oh z Misaeng w roli króla :mrgreen:

Aragonte - Wto 20 Mar, 2018 22:54

BeeMeR napisał/a:
Zaczęłam Króla 2 serca, tylko pierwszy odcinek dziś obejrzę, jestem w połowie i na razie powalona nie jestem

W tym pierwszym odcinku to ktoś inny będzie powalony - na posadzkę w łazience :wink:
Kobieta mnie biiiije :mrgreen:

Pan Oh był jednym z powodów, dla których chciałam kiedyś K2H obejrzec :)

BeeMeR - Wto 20 Mar, 2018 23:21

Aragonte napisał/a:
W tym pierwszym odcinku to ktoś inny będzie powalony - na posadzkę w łazience
Należało mu się :nudelkula1_zolta:
JJS jest cudny - pozachwycam się jutro :serduszkate:

Aragonte - Wto 20 Mar, 2018 23:22

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
W tym pierwszym odcinku to ktoś inny będzie powalony - na posadzkę w łazience
Należało mu się :nudelkula1_zolta:

Jak najbardziej mu się należało :-P

BeeMeR napisał/a:
JJS jest cudny - pozachwycam się jutro :serduszkate:

Fantastyczny był, prawda? :serce:

Trzykrotka - Wto 20 Mar, 2018 23:31

BeeMeR napisał/a:
Zaczęłam Króla 2 serca, tylko pierwszy odcinek dziś obejrzę, jestem w połowie i na razie powalona nie jestem ;)

Za to w drugim odcinku, jak tylko wojsko pojedzie tam, gdzie jego miejsce, to jest na poligon :serduszkate:
Swoją drogą, to podobala mi się scena, w której podczas jazdy przez Seul na spotkanie z panem Oh (a! nasza Gepardzica była pałacową służką - znaczy - urzędniczką! ) Ji Won piszczy na widok co przystojniejszych reklam i zastanawia się, z kim chciałaby ten tego.... mieć ćwiczenia :lol: Rzecz jasna Hyun Bin wygrał w przedbiegach. Nie dość, że był wtedy w marines, to jeszcze była to pierwsza drama Ji Won po Secret Garden. LSG wziął to sobie chyba do serca, skoro go w realu do sił specjalnych zaniosło. A znowu ten starszy Północnik o mało ze skóry nie wyskoczył na widok Girls Generation :mrgreen:

Dziś oglądałam Moon & Sun czyli króla - Koszmita próbującego szczerze raz mieć z głowy królewską konsumpcję i "rozwiązanie wstążki," z marnym skutkiem. Ale fakt, zabierał się do rzeczy fachowo, choc szorstko. Nie chciałabym być w skórze dziewczyny, która znalazłaby się w takiej sytuacji. Pierwsze podejście do spłodzenia potomka, po 8 latach małżeństwa i jawnej nie to że niechęci, ale wręcz nienawiści męża - koszmar po prostu. I ta okropna jawność całego faktu. Tabuny służby za cienkimi ścianami, publiczne modły w świątyniach - brrrr
Naprawdę nie dziwię się że królowa zaczyna toczyć oczami w sposób świadczący o nadchodzącym szaleństwie.
Jej już nic nie pomoże - pamiętam zresztą jak skończyła i mimo wszystko jest mi jej żal. Ale królowi szczerze życzę, aby z następnym Księżycem już nigdy nie czekał na właściwe daty.

BeeMeR napisał/a:
JJS jest cudny - pozachwycam się jutro :serduszkate:

No ba! Żyleta po prostu! A jak jeszcze weźmie gitarę do ręki, to już klękajcie narody :serduszkate: Aż się trudno dziwić Aragonte, że wszystko inne przewijała :sprytny:

Aragonte - Wto 20 Mar, 2018 23:38

Trzykrotka napisał/a:
Swoją drogą, to podobala mi się scena, w której podczas jazdy przez Seul na spotkanie z panem Oh (a! nasza Gepardzica była pałacową służką - znaczy - urzędniczką! ) Ji Won piszczy na widok co przystojniejszych reklam i zastanawia się, z kim chciałaby ten tego.... mieć ćwiczenia Rzecz jasna Hyun Bin wygrał w przedbiegach. Nie dość, że był wtedy w marines, to jeszcze była to pierwsza drama Ji Won po Secret Garden. LSG wziął to sobie chyba do serca, skoro go w realu do sił specjalnych zaniosło. A znowu ten starszy Północnik o mało ze skóry nie wyskoczył na widok Girls Generation

Ach, ten jej pisk na widok billboardu z Hyun Binem - pamiętam :lol:
I fascynację Północnika na widok długonogich dziewcząt w teledysku - zadurzył się bodajże w niejakiej Tiffany, strasznie przeżywając fakt, że przybrała taki okropny pseudonim rodem ze zgniłego Zachodu :-P

Trzykrotka napisał/a:
No ba! Żyleta po prostu! A jak jeszcze weźmie gitarę do ręki, to już klękajcie narody Aż się trudno dziwić Aragonte, że wszystko inne przewijała

Ya! Nie wszystko, nie wszystko :-P Coś tam jednak z naszym księciem Jae Ha obejrzałam wtedy, mimo swojej ówczesnej fiksacji kimś innym :-P tzn. główny wątek romansowy jakoś tam ogarniałam i widziałam co ważniejsze sceny :wink: choc w pełni doceniam je dopiero teraz, ekhmmm :rumieniec:
Wiedziałam, że nieprędko mi zapomnicie to wybiórcze oglądanie King 2 Hearts :lol:

Alicja - Wto 20 Mar, 2018 23:58


A Alicja na pewno zna zasadę, że co po 22:00, to już uchodzi
.
Śmiało można się nawet ślinić. Alicja urodziła 3 dzieci i nie takie rzeczy widziala :wink: Nawet przed 22 :rotfl:
Ja rozumiem Konfucjusz, samokontrola itp ale u nich dzieci biorą się poprzez pylenie chyba. Albo znajdują je na polach ryżowych
Swoją szosą kto tu powoduje takie drżenie serca? Jakieś mokre włosy?
Od którego zacząć K2H (Co ta za skrót)? Czy Moon nad Sun? Musicie mnie wyedukować

Aragonte - Śro 21 Mar, 2018 00:22

Alicja napisał/a:
Ja rozumiem Konfucjusz, samokontrola itp ale u nich dzieci biorą się poprzez pylenie chyba. Albo znajdują je na polach ryżowych

Z produkcją dzieci Koreańczycy nie mają żadnego problemu :D Ich filmy też bywają zdecydowanie bezpruderyjne, ale to, co przechodzi na szerokim ekranie, w telewizji już niekoniecznie - pisałam w poprzednim poście półżartem, ale to serio jest tym uwarunkowane, tj. wpływami konfucjonizmu, który zakładał np. szacunek dla starszych i hierarchicznośc tak w rodzinie, jak w państwie (stąd to ciągłe ustalanie w dramach, kto jest starszy, kto młodszy, kto jest hyungiem/starszym bratem, a kto donseangiem/młodszym rodzeństwem, kto jest wyższy rangą, kto niższy itd.). Produkcji telewizyjnych dotyczą ograniczenia dotyczące np. pokazywania przemocy (słynne wymazywanie ostrzy noży :-P ) czy moralności - coś jak kodeks Hayesa, tylko chyba nie tak precyzyjny w zaleceniach co do długości trwania pocałunku :-P A ponieważ starsze pokolenie generalnie jest bardziej konserwatywne, a starszym należy się (zgodnie z naukami Konfucjusza) szacunek, to obowiązuje swoista cenzura i stąd te wszystkie wall-kissy i ogólna powściągliwośc w dramach, jeśli chodzi o sprawy miłości jako takiej (i na ulicy podobno też, chociaż tutaj to już czytałam różne opinie). W każdym razie bywa, że publiczne trzymanie się za ręce bywa już (w dramach przynajmniej) czymś znaczącym i zwracającym uwagę.
To tak w ogólnym skrócie i w uproszczeniu :)

Alicja napisał/a:
Swoją szosą kto tu powoduje takie drżenie serca? Jakieś mokre włosy?

Drżenia serc to powodują tu okazjonalnie różni panowie :wink: Powiedziałabym, że większośc nas ma swoje mniejsze i większe fazy, z których parę trwa dłużej (zwłaszcza jeśli obiekt dostarczy nowy materiał do podziwiania/komentowania, tj. regularnie grywa w dramach, np. nasz Pięknooki Junki, pracuś, który co roku jakąś dramę ze swoim udziałem firmuje).

A mokre włosy to tylko taki przykład tego, co akurat się może w danym momencie spodobac, nie przywiązuj się do tego za bardzo :ops1: Ostatnio zwracam np. uwagę na ładne męskie dłonie :rumieniec:

Alicja napisał/a:
Od którego zacząć K2H (Co ta za skrót)? Czy Moon nad Sun? Musicie mnie wyedukować

K2H to skrót od dramy King 2 Hearts. Ale nie wiem w sumie, czy to ci polecac aż tak bardzo, bo nierówna jest :mysle: Wydaje mi się, że na liście, którą dostałaś, są produkcje lepsze scenariuszowo.
http://asianwiki.com/The_King_2hearts
Moon Emembracing The Sun to młodzieżowy seguk, który skończyła właśnie oglądac BeeMeR:
http://asianwiki.com/The_Moon_Embracing_The_Sun

Mogłabyś faktycznie spróbowac obejrzec jakiś seguk i sprawdzic, jak reagujesz na kostiumowe produkcje koreańskie. Pytanie tylko, czy chcesz postawic na czystą zabawę, czy na coś bardziej dramatycznego.

Alicja - Śro 21 Mar, 2018 06:50

Młodzieżowe odpadają,historię uwielbiam, kostiumowe też,ale historyczny zabawny niekoniecznie :mysle:
Admete - Śro 21 Mar, 2018 06:54

Klejnot w pałacu i Six Flying Dragons mogłyby ci się spodobać.
BeeMeR - Śro 21 Mar, 2018 07:17

Trzykrotka napisał/a:
Dziś oglądałam Moon & Sun czyli króla - Koszmita próbującego szczerze raz mieć z głowy królewską konsumpcję i "rozwiązanie wstążki," z marnym skutkiem. Ale fakt, zabierał się do rzeczy fachowo, choc szorstko. Nie chciałabym być w skórze dziewczyny, która znalazłaby się w takiej sytuacji. Pierwsze podejście do spłodzenia potomka, po 8 latach małżeństwa i jawnej nie to że niechęci, ale wręcz nienawiści męża - koszmar po prostu. I ta okropna jawność całego faktu. Tabuny służby za cienkimi ścianami, publiczne modły w świątyniach - brrrr
Naprawdę nie dziwię się że królowa zaczyna toczyć oczami w sposób świadczący o nadchodzącym szaleństwie.
Przyznaję - było mi królowej nieco żal, bo owszem, sama sobie tak pościeliła zezwalając cichcem na parszywe usunięcie poprzedniczki :nudelkula1_zolta: ale upokorzenie odtrącenia musiała znosić latami i to na oczach wszystkich sług. Może jedyna pociecha, że król nie chędożył wszystkiego co ma kieckę oprócz niej (jak w królewskim krawcu) tylko równy brak zainteresowania serwował też wszelkim służkom ;) No ale to drama młodzieżowa - dozwolone są mordy, zdrada, czarna magia - byle nie seks przed ślubem ;)
Z właściwym Księżycem król rozgonił wszystkie życzliwie podające dane astrologiczne służące i najwyraźniej przeszedł od razu do rzeczy :serduszkate:
Btw. cieszę się, że księżniczka nie uniknęła kary za swoje "chciejstwo" wykorzystane sprytnie przez babunię, ale że nie także i jej uśmiercali.
Nazywałam dramę Moon & Sun bo skrót TMETS jakoś mi nie leżał ;)

Aragonte napisał/a:
Wiedziałam, że nieprędko mi zapomnicie to wybiórcze oglądanie King 2 Hearts
Ja nie mam z tym problemu - sama wybiórczo i tendencyjnie oglądam Skip Beat:


Król 2 serca jest sympatyczny ale bez porywów. Ma dramowe akcenty na pewno - np. zachwyt nad panami z billboardów :lol: gołą klatę eksponowaną w pierwszym odcinku - choć nie tego, którego by się chętniej zobaczyło :rotfl:


Ma łóżko- łoże! szpitalne albo w prywatnych kwaterach chorego które zobaczyć można tylko w dramach :lol:


No ale ma też żołnierzy dwóch i jeden z nich mi się ogromnie podoba :serce2:


Podoba mi się tez motyw łączenie Korei Północnej i Południowej oraz "co by było gdyby w tej drugiej ciągle jeszcze panowała monarchia"

Alicja - polecam jakiegoś pewniaka - np. zdecydowanie Klejnot w pałacu albo współczesną dramę typu AGD - http://asianwiki.com/Gentleman%27s_Dignity
My niektóre rzeczy oglądamy przez sympatię dla aktorów którzy w innych dramach byli obłędni - oni albo ich postać ;)
Sześć smoków jest świetną, ale mało odpoczynkowa dramą ;)

Alicja - Śro 21 Mar, 2018 07:31

A co tam zaszaleję i poczuje adrenalinę w domu :lol: a potem spać nie będę :paddotylu:
Aragonte - Śro 21 Mar, 2018 09:07

BeeMeR napisał/a:
Podoba mi się tez motyw łączenie Korei Północnej i Południowej oraz "co by było gdyby w tej drugiej ciągle jeszcze panowała monarchia"

I nadal panował ród Lee, wprost od XV wieku, jak rozumiem :wink: chyba że to tylko zbieżnośc nazwisk?
Mnie się ten motyw też podobał, chociaż realizacja (na styku z Koreą Płn. ) momentami była czysto rozrywkowa i mało wiarygodna :-P

BTW wczoraj podejrzałam przełom piątego i szóstego odcinka K2H i serio płakałam ze śmiechu :rotfl:
Tyle podstępnych przygotowań naszego książątka Jae Ha - i wielki kiks :lol:
A w szóstym Jae Ha będzie miał okazję zagrac na fortepianie - pamiętasz to, Trzykrotko? :wink:

BeeMeR napisał/a:
Sześć smoków jest świetną, ale mało odpoczynkowa dramą

Poza tym długą (50 odcinków) i trochę wymagającą jak na pierwszy seguk, bo w tym mnóstwie bohaterów można się pogubic, mam wrażenie :mysle:

Trzykrotka - Śro 21 Mar, 2018 10:45

Aragonte napisał/a:

A w szóstym Jae Ha będzie miał okazję zagrac na fortepianie - pamiętasz to, Trzykrotko? :wink:

No ba :serduszkate: Nie ma to jak zasiąść za klawiaturą, jesli chodzi o oczarowanie panny- żołnierki o miękkim sercu. Dziś zabieram się do porządnego oglądania, skoro ruszyłyśmy :banan:


Smoków nie serwowałabym Alicji od pierwszego kopa, może jakiś fusion, żeby się oswoiła z kostiumem i konwencją? Jakiegoś Queen Inn Hyun Man, Faith, albo SKKS Scandal? Arang - jak się rozsmakuje?

Aragonte - Śro 21 Mar, 2018 13:00

Trzykrotka napisał/a:
Smoków nie serwowałabym Alicji od pierwszego kopa, może jakiś fusion, żeby się oswoiła z kostiumem i konwencją? Jakiegoś Queen Inn Hyun Man, Faith, albo SKKS Scandal? Arang - jak się rozsmakuje?

Faith na początek tez nie bardzo. Prędzej Queen In Hyun's Man albo Arang.

Trzykrotka napisał/a:
No ba :serduszkate: Nie ma to jak zasiąść za klawiaturą, jesli chodzi o oczarowanie panny- żołnierki o miękkim sercu. Dziś zabieram się do porządnego oglądania, skoro ruszyłyśmy :banan:

Super, bo na razie to ja wybiegam przed szereg :cheerleader2:
Zakładam, że LSG grał jednak sam na tym fortepianie - muszę się upewnić, czy miał odpowiednie kwalifikacje, bo chciałabym wiedzieć :mysle:
A pamiętasz, że znowu trochę czarował przy tym fortepianie i niby próbował ukraść kissu? :mrgreen:
Rzuciłam ci to swoje skojarzenie z Guciem ze Ślubów i teraz nie mogę się od niego odczepić :lol:

Trzykrotka - Śro 21 Mar, 2018 13:02

On śpiewa i to bardzo dobrze, więc pewnie i gry na fortepianie się uczył. Ale sprawdzić nie zaszkodzi.
Aragonte - Śro 21 Mar, 2018 14:09

On ogółem chyba zaczynał bardziej od kariery muzycznej, już jako nastolatek występował w jakimś zespole.
I sprawdziłam, na czym gra - zgodnie z Wikipedią, na gitarze i na fortepianie/pianinie :mrgreen: tak że dublera w wiadomej scenie testowania na żołnierce z Północy męskiego magnetyzmu podczas gry na cztery ręce nie potrzebował na pewno :wink:

Edit: znalazłam parę ładnych gifów z K2H (z drugiego i szóstego odcinka - czyli scena z dream sequence oraz kissu lodówkowe), ale wrzucę je może jakoś bliżej 22.00 :mrgreen:

BeeMeR - Śro 21 Mar, 2018 17:00

Ja do 6. mam jeszcze daleko, albo bardzo daleko ;)
Na razie jestem w 2. tuż po ataku symulowanym, cd. wieczorem albo jutro, bo pewnie padnę poszczepiennie. Kissu lodówkowe kiedyś widziałam (nie ma to jak reklamować lodówki ;) ), scenę "pocieszania" w łóżku w sumie też - jak pisałam, spoilery rom-komowe mi nie przeszkadzają ;)
Dupkowatość głównego mi nie przeszkadza, bo to wyraźnie jest drama o dorastaniu do bycia mężczyzną, żołnierzem i królem - a więc punkt wyjścia musiał być taki, a nie inny. Dla równowagi mamy żołnierza doskonałego w postaci JJS :serce2: oraz żołnierkę doskonałą ;)
Już prędzej uwiera mnie nieco (bo nie powiem, że aż przeszkadza) wyraźna różnica wieku między główną parą, ale pewnie się przyzwyczaję - w końcu bywa i tak ;)

Alicja, jak chcesz oglądać hardkorowo (bo to nie jest drama doskonała, ale mało która jest :P ) ale niepowtarzalnie bo wspólnie, to dołącz do K2H :kwiatek:
Pamiętaj, że dramy z reguły wymagają testu dwóch odcinków - tyle najczęściej potrzeba dla rozbiegu akcji, przedstawienia postaci i ustawienia relacji między nimi.

Admete - Śro 21 Mar, 2018 17:13

Dziś zaczynają się dwie nowe dramy - My Ajusshi i Let's Hold Hand and Watch the Sunset.

http://www.dramabeans.com...tch-the-sunset/

Pierwsza drama wyszła spod ręki reżysera Signal i scenarzystki Drugiej panny Oh. Może warto spróbować? Ta druga to jakieś straszne melo, więc raczej nie tknę ;)

Aragonte - Śro 21 Mar, 2018 21:09

Ja pewnie żadnej nie tknę :wink:

Nie będę spamowac wprost w wątku (tzn. za dużo), podrzucę głównie linki do Tumblra, przynajmniej Trzykrotka pewnie do nich chętnie zajrzy.

Kissu lodówkowe :wink: z K2H nr 6:
http://paper-box.tumblr.c...long-as-its-not
I w wersji z dialogiem:
http://dramadebussie.tumb...-swooning-still

A to ujęcie pamiętasz, Trzykrotko? :lol: Jae Ha parodiował tutaj aegyo swojej (przyszłej) pani z Północy, zazdrosny o swego ochroniarza, który do owego dziewczęcego śmiechu umiał ją doprowadzic :mrgreen:


I Lee Jae Ha w paru (sporu) odsłonach:


No dobrze, to jeszcze ładne gify z tej sceny z drugiego odcinka, która już parę lat temu zwróciła uwagę Trzykrotki, a ostatnio także moją :wink: czyli jawa i sen :wink:



Nadal nie rozumiem, jakim cudem udało jej się usnąc, ale to szczegół :wink:

A teraz się może już zamknę :wink:

Alicja - Śro 21 Mar, 2018 21:55

BeeMeR napisał/a:
Pamiętaj, że dramy z reguły wymagają testu dwóch odcinków - tyle najczęściej potrzeba dla rozbiegu akcji, przedstawienia postaci i ustawienia relacji między nimi.


zauważyłam to właśnie :-) Jak dziecko, pytam was o ciekawe podpowiedzi, a potem i tak robię po swojemu. Zaczęłam Black Knight, bo spodobał mi się tytuł. Jak mój ulubiony motyli krzak - budleja Dawida. To sobie znalazłam kryteria doboru filmu :roll: ( latem w ogrodzie siedzi na jednym pachnącym krzaku kilkadziesiąt motyli naraz i nie dają się przegonić, piękny widok). Wracając do filmu, pan aktor też niczego sobie. Pozostałe odcinki dokończę po powrocie z Krakowa.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group