To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Jane Austen - życie i epoka - Becoming Jane ("Zakochana Jane")

nicol81 - Czw 07 Lut, 2008 21:34

W filmie to ona właśnie miała takie z podwyższonym stanem. Chybam że rzeczywiście kopiowała skądś wzory i szyła sama z tanim materiałów.
trifle - Czw 07 Lut, 2008 21:43

nicol81 napisał/a:
W filmie to ona właśnie miała takie z podwyższonym stanem. Chybam że rzeczywiście kopiowała skądś wzory i szyła sama z tanim materiałów.


A ja nie zwróciłam uwagi na to, tzn jakie suknie kto miał na balach. Ładne są te z podwyższonym stanem. Zawsze mi się takie podobały, to jedna z rzeczy, która mnie przyciąga w XIX ;)

nicol81 - Czw 07 Lut, 2008 22:03

Ja zwróciłam uwagę, bo jestem zboczona na tym punkcie :ops1:
Harry_the_Cat - Pią 08 Lut, 2008 01:16

Skaner mnie na razie przerasta, więc jest nieostre - biografia z okładki DVD:


Gunia - Pią 08 Lut, 2008 13:19

O jeżu. "Geroge'a Austina"? Jak można być tak beznadziejnie głupim, żeby walnąć taki błąd dwie linijki pod wielkim napisem "Biografia Jane Austen"? :thud:
nicol81 - Pią 08 Lut, 2008 14:13

Harry_the_Cat napisał/a:
Skaner mnie na razie przerasta, więc jest nieostre - biografia z okładki DVD:

[url=http://img227.images....th.jpg]Obrazek[/URL]

:paddotylu: Matko święta...co ci ludzie zrobili?? :wsciekla:

bezpaznokcianka - Sob 16 Lut, 2008 12:30

:thud: nowa okładka Becoming Jane
Anonymous - Sob 16 Lut, 2008 12:33

ja kcem !!!!!!
trifle - Sob 16 Lut, 2008 12:44

No prooooszę... taki tytuł i takie zdjęcie. "Becoming Jane" nabiera nowego znaczenia :rotfl:
Gunia - Sob 16 Lut, 2008 22:14

O jeżu... Walentynkowa kolekcja walentynkową kolekcją, ale teraz to mi się to ciut za bardzo kojarzy ze "Śniadaniem na Plutonie". :roll:
trifle - Nie 17 Lut, 2008 00:31

Gunia napisał/a:
O jeżu... Walentynkowa kolekcja walentynkową kolekcją, ale teraz to mi się to ciut za bardzo kojarzy ze "Śniadaniem na Plutonie". :roll:


Hyhyhy :lol: A na to bym nie wpadła :lol:

maenka - Nie 17 Lut, 2008 09:17

A tutaj znalazłam taki ładny wywiad z Ann Hatheway ktory chyba wcześniej nie był zamieszczany
http://pl.youtube.com/watch?v=NN6E4f-8Trk

Dione - Nie 30 Mar, 2008 21:09

Zapytam może trochę bez związku, ale czy nie irytuje Was tłymaczenie tytułu "Becoming Jane" na "Zakochana Jane"? Mnie się wydaje, że tu chodziło nie tyle o to, że JA się zakochała, ale że to uczucie w pewien sposób ukształtowało młodą dziewczynę w znaną nam pisarkę.
Gunia - Nie 30 Mar, 2008 21:11

Nie dawno odbyła się tu (wycięta) dyskusja na temat koszmarności tej wersji. :mrgreen: Tragedia po prostu. ;) Wszyscy klasycy pióra będą wkrótce postrzegani wyłącznie przez pryzmat (urojonych) romansów.
Anonymous - Nie 30 Mar, 2008 21:14

Tytuł mnie strasznie irytuje, dlatego prawie wcale go nie używam, to kolejny durny chłyt marketingowy :wink:
nicol81 - Nie 30 Mar, 2008 22:40

Gunia napisał/a:
Nie dawno odbyła się tu (wycięta) dyskusja na temat koszmarności tej wersji. :mrgreen: Tragedia po prostu. ;) Wszyscy klasycy pióra będą wkrótce postrzegani wyłącznie przez pryzmat (urojonych) romansów.

Ale to nie wina tytułów, tylko treści filmów...Dlaczego czepiać się tytułu, jak treść sprowadza się do tego, ze Jane się zakochała? :roll:

Gunia - Wto 01 Kwi, 2008 19:43

nicol81 napisał/a:
Gunia napisał/a:
Nie dawno odbyła się tu (wycięta) dyskusja na temat koszmarności tej wersji. :mrgreen: Tragedia po prostu. ;) Wszyscy klasycy pióra będą wkrótce postrzegani wyłącznie przez pryzmat (urojonych) romansów.

Ale to nie wina tytułów, tylko treści filmów...Dlaczego czepiać się tytułu, jak treść sprowadza się do tego, ze Jane się zakochała? :roll:

Ale nawet traktowane jest to z perspektywy wpływu na jej twórczość, czyż nie? "Becoming" było więc o wiele trafniejsze, a "Zakochana" jest tak ogólnikowe i oklepane, że nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać.

Dione - Wto 01 Kwi, 2008 20:24

I właśnie to mnie najbardziej irytuje Guniu. Już chyba bym łatwiej przełknęłą coś w stylu "Młodzieńcze lata Jane" czy "Dorastanie Jane". Z tak to wyszło jakby nową wersję "Potopu" zatytułować "Kmicic i Oleńka". :paddotylu:
Gunia - Wto 01 Kwi, 2008 20:26

"Zakochany Kmicic"! :roll:
Marija - Wto 01 Kwi, 2008 20:52

Gunia napisał/a:
"Zakochany Kmicic"! :roll:
:rotfl: Bingo! "Przygody pana Michała" - "Zakochany pan Michał", "Ogniem i mieczem" - "Dwóch zakochanych i jedna ona", "Krzyżacy" - "Zakochany rycerz i dwie dziewice"; a jak tytułować w nowej konwencji seriale typu "Tulipan" albo "Jan Serce"? :mrgreen:
Gunia - Wto 01 Kwi, 2008 20:56

Marija napisał/a:
"Jan Serce"

"Jan z zakochanym sercem"?

Gosia - Wto 01 Kwi, 2008 21:48

Zakochane serce Jana Serce :mrgreen:
Dione - Śro 02 Kwi, 2008 19:49

A "Tulipan" to będzie: "On i zakochane one" :lol:
trifle - Pią 22 Maj, 2009 17:08

Oglądam sobie właśnie. Lubię ten film. Niech sobie nie będzie biograficzny i zgodny z prawdą. Dobrze się ogląda. Lubię i Jamesa M. i Anne H.
I uwielbiam ścieżkę dźwiękową :serce2:

Anonymous - Pią 22 Maj, 2009 17:15

trifle napisał/a:
I uwielbiam ścieżkę dźwiękową

zaiste piekna jest... ostatnio sporo się jej nasłuchałąm.... bardzo, bardzo ładna :)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group