Fantastyka - Zmierzch, Nów i inne fazy ;)
Anonymous - Sob 09 Sty, 2010 22:35
| Agn napisał/a: | | Agn pierwsza do kosmacizny. |
Ba!
spin_girl - Nie 10 Sty, 2010 10:18
| lady_kasiek napisał/a: | Agn ale najpierw przeczytałam komentarz spin, gdy Twego jeszcze nie było
Ja wiem, wiem, że do takich skojarzen to Ty niż dobre, spokojne niewinne spiniątko |
Buahahahhahahah Spokojne niewinne spiniątko!!!!!! Toż ja pisałam zboczone fanfiki odkąd skończyłam 17 lat!
Zresztą wystarczy sobie zajrzeć do wątku o dziewictwie Thorntona żeby wszelkie iluzje na temat mojej niewinności rozprysły się jak bańka mydlana
Ale swoją drogą wiedziałam, że jak napiszę o tym ptaku to zaraz się skojarzenia posypią, chociaż akurat ta scena w filmie inne skojarzenia nasuwa
Agn - Nie 10 Sty, 2010 11:43
Czy ja wiem? Rpattz wygląda tam na tyle dobrze, że skojarzeń anielskich to ja nie miałam.
| spin_girl napisał/a: | | Toż ja pisałam zboczone fanfiki odkąd skończyłam 17 lat! |
*uses the Force* You want to show them to us...
Tam tam tam tam tadam tam tadaaaam... tam tam tam tam tadam tam tadaam.... TAM tam tam-tam-tam tatatadam... tatamtam tatadadam... tatam tam tadam tam tadam...
Aragonte - Nie 10 Sty, 2010 11:47
A ja myślę, że trzeba by zdefiniować na użytek tego wątku "zboczenie"
Spinka, ja rodzaj fanfików pisałam od ósmej klasy podstawówki i też niespecjalnie grzeczne były, ale czy aż zboczone? Chyba nie
Agn - Nie 10 Sty, 2010 11:55
Dla mnie zboczeniem jest chęć spędzenia nocy z lodowatym, twardym jak kamień facetem, ale tego nie powiem, bo mnie Spin przechrzci.
Acz mam nadzieję, że zrozumie, że dla mnie dotyk kogoś (czegoś? wszak mówimy o realiach) takiego jest po prostu nieprzyjemny i nijak nie chciałabym mieć z tym kimś styczności.
Aragonte - Nie 10 Sty, 2010 11:58
Agn, mnie to brzmi trochę jak wyjątek z procesów czarownic, w których pojawiały się często gęsto opisy tete-a-tete oskarżonej z szatanem Ale nie zacytuję źródeł, bo obscenicznie wyjdzie...
Anonymous - Nie 10 Sty, 2010 12:00
No to ja, żeby nie było napiszę co mi się skojarzyło, że to zdjęcie i ujęcie to pierwsza i jedyna okazja gdy Edward kamienny ma ptaka blisko
tzn. napisałabym tak, ale nie napiszę bo to byloby nieobyczjane i Aragonte jako strażnik obyczajności w tym wątku zdzieliłaby mnie trzonkiem od miotły po kudliźnie
Aragonte - Nie 10 Sty, 2010 12:02
| lady_kasiek napisał/a: | | tzn. napisałabym tak, ale nie napiszę bo to byloby nieobyczjane i Aragonte jako strażnik obyczajności w tym wątku zdzieliłaby mnie trzonkiem od miotły po kudliźnie |
Strażnik obyczajności, hę? W tytule forumowym mam tylko "Ranger", czyli "Strażnik", o obyczajności nic nie dodawałam
Agn - Nie 10 Sty, 2010 12:02
Swoją szosą, Aragonte, masz rację. Przypomina mi się Księga Demonów i Demonologii, gdzie były opisy, jak to niby wiedźmy z diabłami spółkowały. I też było o zimnym (na zmianę z parząco gorącym) dotyku... khem, różnych części ciała. Er?
| Cytat: | | W tytule forumowym mam tylko "Ranger", czyli "Strażnik", o obyczajności nic nie dodawałam |
To dla niepoznaki.
spin_girl - Nie 10 Sty, 2010 12:03
| Agn napisał/a: | *uses the Force* You want to show them to us...
Tam tam tam tam tadam tam tadaaaam... tam tam tam tam tadam tam tadaam.... TAM tam tam-tam-tam tatatadam... tatamtam tatadadam... tatam tam tadam tam tadam... |
oj nie....niestety te fanfiki są spalone ponieważ ich obiekt kilka lat temu przyznał się publicznie do bycia gejem już pomijając ich naiwny i żałosny styl, którego nie powstydziłby się najbadziewniejszy harlekin. NIE CHCECIE tego czytać, zaręczam Natomiast zboczone były ze względu na obecość dość rozbudowanych scen erotycznych. Na forum, w wątku o Thorntonowym dziewictwie, znajduje się mój dość zboczony wierszyk o utracie takowego przez JT, pisałam też fanfik o nocy poślubnej Johna i Margaret, który udostępniałam na forum, ale jakoś wielkiego entuzjazmu nie wzbudził Nie martw się, Agn, niedługo zamierzam wrócić do The Plan, to się jeszcze naczytasz moich wypocin
| Agn napisał/a: | Dla mnie zboczeniem jest chęć spędzenia nocy z lodowatym, twardym jak kamień facetem, ale tego nie powiem, bo mnie Spin przechrzci.
Acz mam nadzieję, że zrozumie, że dla mnie dotyk czegoś takiego jest po prostu nieprzyjemny i nijak nie chciałabym mieć z tym styczności. |
nie ma sprawy, ja bym tam go wyobracała, aż by się rozgrzał do czerwoności
Aragonte - Nie 10 Sty, 2010 12:04
| Agn napisał/a: | Swoją szosą, Aragonte, masz rację. Przypomina mi się Księga Demonów i Demonologii, gdzie były opisy, jak to niby wiedźmy z diabłami spółkowały. I też było o zimnym (na zmianę z parząco gorącym) dotyku... khem, różnych części ciała. Er?
| Cytat: | | W tytule forumowym mam tylko "Ranger", czyli "Strażnik", o obyczajności nic nie dodawałam |
To dla niepoznaki. |
Właśnie o to mi chodziło, dokładnie o to
I zdecydowanie nie jest to dla mnie kusząca wizja, brrrrrr, nie lubię zimna...
Agn - Nie 10 Sty, 2010 12:06
Tak, tak, czekam na The Plan. Kurczę, swoją szosą kontynuuję tłumaczenie najśmieszniejszego pornola w fanfikowym światku. Fakt, że mnie się najbardziej hardcorowa część dostała i ciężko mi się przez nią idzie, ale skoro już obiecałam...
| spin_girl napisał/a: | nie ma sprawy, ja bym tam go wyobracała, aż by się rozgrzał do czerwoności |
No mówię, diabeł wcielony - jak nie zimny, to gorący.
spin_girl - Nie 10 Sty, 2010 12:07
| Agn napisał/a: | | Kurczę, swoją szosą kontynuuję tłumaczenie najśmieszniejszego pornola w fanfikowym światku. Fakt, że mnie się najbardziej hardcorowa część dostała i ciężko mi się przez nią idzie, ale skoro już obiecałam... |
Dasz mi to potem przeczytać?
Anonymous - Nie 10 Sty, 2010 12:08
| Aragonte napisał/a: | | o obyczajności nic nie dodawałam |
a chcesz mi odebrać tytuł Miszcza Konspiracji po prostu
spin_girl - Nie 10 Sty, 2010 12:09
Zresztą na wszystko znajdzie się sposób, a to podkręcone ogrzewanie, a to wyłączona klimatyzacja u wybrzeży Brazylii...i zimne staje się pożądane
Aragonte - Nie 10 Sty, 2010 12:12
| spin_girl napisał/a: | Zresztą na wszystko znajdzie się sposób, a to podkręcone ogrzewanie, a to wyłączona klimatyzacja u wybrzeży Brazylii...i zimne staje się pożądane |
Eeee... nie do końca ale musiałabym wejść w zbyt dosadne szczegóły, żeby to udowodnić, Spin. Rusz wyobraźnią
Bo jeśli Edward był cały tak lodowaty, to... brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!
Agn - Nie 10 Sty, 2010 12:18
Też tak uważam.
Spin, khem, możesz to sobie poczytać na ff.net, jest po ang., ja tłumaczę bodaj od 12 rozdziału dopiero, ale dosyć prosty jest język, więc spoko. Midnight Desire - tak, to parodia Midnight Sun. Bohaterowie są ludźmi. Edward zaś zamiast dzielnie walczyć z chęcią zeżarcia Belli na śniadanie, usiłuje zwalczyć rozsadzające go pożądanie. Jak już mówiłam - duszno i porno, a Bella frywolna jak diabli. Ale potwór wszystko wynagradza.
http://www.fanfiction.net...Midnight_Desire
Ja nie przepadam za tak dosadnymi scenami erotycznymi, ale tutaj jakoś to łykam jak pelikanik. Nawiasem pisząc przy tłumaczeniu jednakowoż szukam b. różnych określeń dla... pewnej części ciała, bo jak po ang. ciągle "cock" jest zabawne, tak po polsku byłoby zwyczajnie wulgarne.
Aragonte - Nie 10 Sty, 2010 12:26
Ulala! Odważna jesteś, Agn Ja bym się nie odważyła na tłumaczenie takich scen - tzn. sama mogę sobie po polsku pisać, ale wtedy przynajmniej mogę wybrać styl, konwencję i to, ile pozostawię wyobraźni, a tutaj tak się nie da.
spin_girl - Nie 10 Sty, 2010 12:27
'cock' jest dla mnie wulgarne i po angielsku
| Aragonte napisał/a: | | Eeee... nie do końca ale musiałabym wejść w zbyt dosadne szczegóły, żeby to udowodnić, Spin. Rusz wyobraźnią |
nie muszę za bardzo ruszać, wiem o co chodzi ale skoro rozmiar się podobno nie liczy to może temperatura też? Nie wiem, to by trzeba było jednak sprwdzić empirycznie Schować zabawkę do lodówki w ramach eksperymentu
A z drugiej strony może Bella sama była tak rozgrzana, że to się...eee...udzieliło partnerowi? (Bosh, zaraz mnie mod wyrzuci )
Tak z drugiej strony, skoro już jesteśmy przy temacie, zawsze mnie zastanawiało, czy Jacob w ..eee..kluczowych momentach, ulegając silnym emocjom nie zamieniał się przypadkiem w wilka?
Aragonte - Nie 10 Sty, 2010 12:32
Taaaa, udzieliło się i zaczął topnieć
Idę stąd ze swoją bezużyteczną miotłą Strażnika Moralności, zamiast gasić takie wątki, to je ciągnę
spin_girl - Nie 10 Sty, 2010 12:37
| Aragonte napisał/a: | | Taaaa, udzieliło się i zaczął topnieć |
Skóra Edwarda ma przypominać marmur nie lód. Czy marmur w zetknięciu z czymś gorącym się nie ogrzeje chociaż trochę?
Agn - Nie 10 Sty, 2010 12:37
Marmur nagrzewany długo przez słońce zapewne w końcu będzie miał cieplejszą temperaturę, ale nie dam sobie łba uciąć. Ogólnie kamienie ciepleją. ALE! Bella mówiła, że skóra E. jest lodowato zimna. I do tego twarda jak kamień. Nie chciałabym, by mnie takie twarde ramiona obejmowały. Siniaki, marna wygoda. wystarczy kiedyś spróbować i usiąść na kamiennym fotelu, po czym wyobrazić sobie, że się porusza. Koszmar.
| spin_girl napisał/a: | | skoro rozmiar się podobno nie liczy to może temperatura też? |
Zapewniam, że w TAKICH momentach zimne ręce partnera potrafią wyhamować, ahem, akcję, a co dopiero........................................................................ dośpiewaj sobie.
Wiem, jestem wyjątkowo odważna i dzielna, choć czasem załamuję się przy tłumaczeniu. Ale autorka nie udaje, że napisała powieść stulecia, czytelnicy też tego nie oczekują, wszyscy kochają potwora i są szczęśliwi.
Dla mnie "cock" nie jest aż tak wulgarne (jasne, eleganckie też nie, ale jednak...), bo ogólnie angielskie przekleństwa są słabiutkie. Typu nie wiem ile "fucków" by powiedział Anglik, jak Polak trzaśnie jedną "ku..ą", to jest to mocniejsze.
spin_girl - Nie 10 Sty, 2010 12:39
| Agn napisał/a: | | Zapewniam, że w TAKICH momentach zimne ręce partnera potrafią wyhamować, ahem, akcję, a co dopiero........................................................................ dośpiewaj sobie. |
ale ona już była przyzwyczajona, wiedziała, czego ma się spodziewać...
Agn - Nie 10 Sty, 2010 12:43
| spin_girl napisał/a: | | Agn napisał/a: | | Zapewniam, że w TAKICH momentach zimne ręce partnera potrafią wyhamować, ahem, akcję, a co dopiero........................................................................ dośpiewaj sobie. |
ale ona już była przyzwyczajona, wiedziała, czego ma się spodziewać... |
Ale nie do tego, że ma mieć coś tak nieprzyjemnie zimnego, ekhm, w środku, to jest spora różnica.
spin_girl - Nie 10 Sty, 2010 12:46
| Agn napisał/a: | | Ale nie do tego, że ma mieć coś tak nieprzyjemnie zimnego, ekhm, w środku, to jest spora różnica. |
jakoś nie narzeka w czwartym tomie, więc najwyraźniej aż tak jej nie przeszkadzało Jakby tak rozważyć anatomiczne szczegóły, to w kluczowych momentach następuje...zwiększenie objętości, poprzez intensywne ukrwienie. Może ta intensywnie napływająca krew jednak rozgrzała pewne części?
|
|
|