To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Nie DRAMAtyzujmy w końcu to dopiero 20 raz

Trzykrotka - Pią 29 Kwi, 2022 11:37

Wczoraj wzięłam sobie 4 odcinek Love Destiny. Nie wiem co jest, ale czuję, że coraz bardziej się wciągam i coraz bardziej podoba mi się klimat.
To był odcinek, w którym doszło do podmiany dusz i oto wściekłą jędzę zastąpiła miła, ale pogubiona dziewczyna. Przezabawne to było - i ciepłe jednocześnie. I bardzo ładne. Wizualnie moje oczy odpoczywają patrząc na rzekę, łódki, czerwone parasolki i wyłaniające się zza drzew wieże pagód i pałaców.
Ubawiła mnie szczera komitywa, jaką nowa "pani" ma od razu ze swoimi słuzącymi i szok narzeczonego kiedy słyszy zza ściany chichoty, a nie klątwy, krzyki i odgłosy bicia. I nawet padanie na usta już było :mrgreen: No, nie na usta, tylko w ramiona i na kolanka - ale było i świat się zatrzymał :-D
Będę miała teraz przerwę majówkową - pewnie znów Gosia mnie do jakiegoś chińskiego cuda posadzi.

BeeMeR - Pią 29 Kwi, 2022 11:55

Piąteczka :high5:
Ja też mentalnie odpoczywałam przy tych niespiesznych wyprawach kanałami, pleceniu niekończących się girland i scenach, jak coraz bardziej zafrapowany narzeczony podsłuchuje i podgląda narzeczoną :mrgreen:
Podobnie odpoczywam wizualnie na wszelkich wyspach i przy wodospadach oraz innych zielonościach :love_shower:
Główny z Love Destiny gra Drugiego w GRGR i to jest bardzo miła rola :serce:
A główni z GRGR spotkali się u mnie ponownie po 3 latach i tym razem mogłam docenić ładne nawiązanie do ich poprzedniej dramy i sceny otwarcia ich romansu tamże :mrgreen:
Poprzednio oglądałam dramy mało chronologicznie, to nie miałam szans załapać :wink:

BeeMeR - Pią 29 Kwi, 2022 19:50

Skończyłam Rak Nakara - spłakałam się okropnie. Drama jest piękna, świetnie zagrana, ale przeokropnie smutna, na kilku płaszczyznach. Na naszych oczach ginie kraj (obecna Birma) zajęty przez "Białych Barbarzyńców", nastaje chaos, bezprawie, gwałty i mordy :( drugi kraj (obecna Tajlandia) walczy o niepodległość, przetrwanie i konsolidację małych państw-miast, które samotnie nie mają szans.
Rozpada się też rodzina i układy rodzinno-poparciowe, ale najbardziej przykre w tym jest koszmarne czysto przedmiotowe traktowanie kobiet - pojedziesz do tego kraju i tego władcy jako konkubina i nie masz nic do powiedzenia. A po jakimś czasie gdy zechcemy zerwać pakt to wrócisz do domu, albo najlepiej podasz truciznę mężowi z którym żyłaś ostatnie lata/miesiące. Dziecko? chyba nie zależy ci na nim, możesz tam zostawić.
:shock: :shock: :shock: :shock: :confused3: :uzi:

Bardzo mi się podobały role drugoplanowe - siostra Druga, Brat, król i królowa Birmy, a to niełatwe, niejednoznaczne role.
Siostrę mam już namierzoną w rom-komie, kiedyś sobie zobaczę jak jest szczęśliwa :wink:
Bo tu dostała wyjątkowo paskudną, bolesną nauczkę :(
Bardzo ładnie wygrano poświęcenie rodzinie, krajowi, przyjaźń, wierność złożonej obietnicy i bardzo wysoką cenę jej złamania. Wiedziałam, że odchoruję tą dramę i tak się stało, ale nie żałuję :serce:

Wrzuciłam moją wersję Rising Sun I - to co tam jest, to już całość, subiektywnie zostawione tylko to, co mnie interesowało - nie jestem pewna, czy stanowi logiczną całość (i czy ktoś naprawdę spróbuje to obejrzeć ;) ), bo mnie interesowały niemal wyłącznie wątki miłosne, z całkowitym ignorem legalnej narzeczonej jednego z panów (jest tylko wspomniana, postać była tak agresywna i antypatyczna że wiadomo było, że nie ma mowy, żeby to małżeństwo doszło do skutku, więc po co się z jędzą męczyć :P ) oraz rozlicznych potyczek zbrojnych, porwań i tego typu akcji, za wyjątkiem najważniejszych ;)

Trzykrotka - Sob 30 Kwi, 2022 13:17

Ja spróbuję twojej roboty :kwiatek:
Pokazałam Gosi Love Destiny i chwyciło - obejrzała z ciekawością 5 odcinek. W szóstym panna właśnie wymiksowała się z rodzinnej wizyty i ucieka ze służącymi na rzekę - zwiedzać i podziwiać. Choć zachowuje się głupkowato momentami - to wymachiwanie rączką z rodzinnego pomostu do rybaków i pracowników wszelkiej maści raczej do mądrych nie należało, to trudno się dziwić chęci obejrzenia w pełnej świetności tego, ci znała z wykopalisk i ruin.

Loana - Sob 30 Kwi, 2022 14:47

BeeMeR napisał/a:
Nawiasem, jest to chyba jedyna znana mi drama, w której osoba z amnezją nie odzyskuje wspomnień, tylko jakieś urwane strzępy obrazów i emocji, generalnie musi nauczyć się żyć dalej z dziurą w przeszłości, w koreańskich chyba zawsze odzyskiwano wspomnienia :mysle:

Nie kojarzę żadnej dramy, gdzie by ktoś całkowicie nie odzyskał pamięci, ale w "Let's Fight Ghost" główna nigdy nie odzyskała wspomnień z okresu, kiedy poznała głównego. Nie cierpiała na całkowitą amnezję, bo miała wspomnienia sprzed wypadku, ale już późniejszych - w sumie tych najważniejszych dla głównego - nigdy nie odzyskała. Przypomniało mi się to, bo włączyłam sobie wersję tajską tej dramy i jak na razie porównuję, bo jest bardzo podobna - tzn akcja jest prawie identyczna :P Ciekawie zobaczyć taką samą historię tylko w trochę innej aranżacji :P Włączyłam sobie też dlatego, że główny mi się spodobał w trailerze (tak samo zresztą było z wersją koreańską, też mi się główny - nielubiany przez Was :P - spodobał i dlatego włączyłam i obejrzałam :P ). A i laska wydaje się być przyjemniejsza, jakoś nie za bardzo jestem zakochana w tej aktorce koreańskiej, która grała tą postać. Ale to oglądam tak "do obiadu", bo na razie znowu nie mam kiedy oglądać, robota...

BeeMeR - Sob 30 Kwi, 2022 17:12

Trzykrotka napisał/a:
Choć zachowuje się głupkowato momentami
Oj tak, jak wczesna nastolatka a nie studentka, która powinna wiedzieć co nieco o obyczajowości. Ona jeszcze zapłaci za swoje pomysły...

Loana napisał/a:
w "Let's Fight Ghost" główna nigdy nie odzyskała wspomnień z okresu, kiedy poznała głównego.
O widzisz, to jednak zdarza się w dramach i może jeszcze sporo niespodzianek na mnie czeka w dramalandzie - oby :mrgreen:

Loana napisał/a:
włączyłam sobie wersję tajską tej dramy i jak na razie porównuję, bo jest bardzo podobna
A jak się nazywa tajska? :mysle:

Ej, to nie jest tak, że ja Zębulka nie lubię, bo lubię, a najbardziej w parze z Koszmitem w Dream High (i to w btsach, gdzie kompletnie ignorują Suzy :P :mrgreen: ), tylko niekoniecznie mam wysokie zdanie o jego aktorskich zdolnościach :angeldevil:
Co mi naprawdę nie przeszkadza lubić danego aktora czy aktorkę :wink:

Loana - Sob 30 Kwi, 2022 19:55

Beemer napisał/a:
Loana napisał/a:
włączyłam sobie wersję tajską tej dramy i jak na razie porównuję, bo jest bardzo podobna
A jak się nazywa tajska?

Zaskoczę Cię! "Let's Fight Ghost!" :p

Ale dobra, one mają takie same tytuły, tylko pod różnymi je widać
https://mydramalist.com/18468-bring-it-on-ghost
https://mydramalist.com/39883-let-s-fight-ghost
Tak też były na Netflixie. Koreańska wersja była pierwsza, ta jest nowa z 2021. Czytam właśnie w opisach, że mają trochę zmian i nie jest identyczna. Nic, obejrzę i zobaczę, bo na razie jest całkiem podobnie. Wiekowo mi na pewno bardziej pasują do postaci (Zębul był takim starawym studentem, chociaż podobał mi się :P ), natomiast tutaj to trochę zonk, że główny (student jednak) ma takie duże mieszkanie - ale może to inny kraj i inne warunki mieszkaniowe jednak.

BeeMeR - Sob 30 Kwi, 2022 20:18

Faktycznie, pełne zaskoczenie :lol:

Loana napisał/a:
trochę zonk, że główny (student jednak) ma takie duże mieszkanie
Oj tam, cuda dramowe i tyle ;)

U mnie Drugi z GRGR mieszka w mieszkaniu Głównego innej dramy, ten sam dywan, wszystko to samo, poznaję :lol:

Admete - Nie 01 Maj, 2022 12:32

Na bieżąco oglądam My Liberation Notes. Nie wiem czy innym się spodoba, bo tak naprawdę tam się niewiele dzieje. Bohaterowie głównie rozmawiają, ale mnie podoba się bardzo. Mam wrażenie, że dobrze ich rozumiem.
Admete - Pon 02 Maj, 2022 09:04

My Liberation Notes to czyste złoto - uśmiałam się zdrowo w trakcie ostatniego odcinka. Rodzeństwo jest cudne, zwłaszcza najstarsza siostra grana prze Lee El. Poza tym, kto oglądał Miss Oh i My Mister, to wie, że scenarzystka ma talent do tworzenia nietuzinkowych postaci i ciekawych dialogów. Postać Lee Min Ki jest takim gadułą :lol: Ciekawa jestem, kim naprawdę jest pan Gu i jak potoczy się historia jego i najmłodszej siostry.
Co do Our Blues to trochę mnie znudziła nastolatkowa drama i na razie zniesmaczyła reakcja ojców ( ale nie widziałam jeszcze 8 odcinka ) - takie rzeczy się zdarzają i trzeba dzieci wesprzeć, a nie urządzać awantury. Tropchę czekam na inne historie, bo mam dość nastolatków i ich problemów ;)

BeeMeR - Pon 02 Maj, 2022 09:38

A ja zaczęłam nową dramę, o Nagach - Nakee (2017) podoba mi się póki co - czasy telefonów stacjonarnych, nie do końca wiem jak dawno, grupa studentów jedzie na zajęcia w plener badać ruiny dawnej świątyni Khmerów, z figurą świętego węża oczywiście. Zrobili sobie na wyjeździe zdjęcie grupowe więc ani chybi ktoś zginie :cool: - tj. kierowca autobusu już miał przykrość spotkanie z wężem, ale w odróżnieniu od filmu, który epatował drastycznymi obrazami krwawych szczątków drama bardzo oszczędnie podchodzi do tematu, jak na telewizję przystało ;)
Więcej napiszę później jak i więcej obejrzę.

O GRGR nie będę dużo faflunić, ale jestem w samym centrum szaleństwa Charlesa :paddotylu: (nawiasem dopiero teraz załapałam czemu nazywa się Charles, bo mi to nie dawało spokoju, wydawało się przypadkowe, podczas gdy każde imię ma tu znaczenie: Saichon - endless stream of water, Nang Fah - Angel, Fahlada - Sky vine, nieszybko zajarzyłam, że pewnie chodzi o Aniołka Charliego ;) ), nie da się ukryć, że mam trochę słabość do drania :wachluje: (i durnia przy okazji :bejsbol: ), jak wcześniej miałam do Nang Fah - ośmiolatki w ciele osiemnastolatki - oraz niezmordowanego Saichona :serce:
Drama jest kwintesencja lakornatowatości, obiektywnie rzecz biorąc widzę, że jest niezbyt dobrze zmontowana i przejścia ma słabiutkie, że jest chwilami infantylna i ponaciągana ile wlezie, ale obiektywizm nie jest mi do niczego potrzebny gdy z jakiegoś względu drama ogromnie mi się podoba i poprawia mi humor, niezależnie od niedoskonałości :rozoweokulary:
Nawet za drugim razem chyba bardziej, bo mam też więcej wyrozumiałości do postaci drugoplanowych (tylko nie do wrzasków, wrzaski, najbardziej raniące słowa i sytuacje najbardziej od czapy wylatują - i to jest piękne, że przy następnej powtórce kiedyśtam już ich nie będzie :banan_Bablu: )

Admete - Wto 03 Maj, 2022 08:31

Obejrzałam pierwszy odcinek Bloody heart - pooglądam. Kostiumy i zdjęcia są przepiękne, Lee Joon i Jang Hyuk jak zwykle świetni. Historia będzie raczej z tych przykrych, ale chyba dam radę.
BeeMeR - Wto 03 Maj, 2022 09:56

U mnie Nakee nie ma prawa zakończyć się dobrze, bo główni dostali względny happy end w postaci reinkarnacji i nowej szansy dopiero w części drugiej, filmowej, ale ruiny cudne i jestem ciekawa reinkarnacji poprzedniej, antycznej :wink:
Trzykrotka - Wto 03 Maj, 2022 17:14

Admete napisał/a:
Kostiumy i zdjęcia są przepiękne, Lee Joon i Jang Hyuk jak zwykle świetni. Historia będzie raczej z tych przykrych, ale chyba dam radę.

Widzialam gify na tumblrze i byłam zachwycona stroną wizualną.
Ja ogladam chińszczyznę - czego się nie robi dla towarzystwa- Who Rules The World.

BeeMeR - Wto 03 Maj, 2022 17:31

Trzykrotka napisał/a:
Ja ogladam chińszczyznę - czego się nie robi dla towarzystwa- Who Rules The World.
Napisz potem kilka słów co i jak gdy wrócisz do siebie :kwiatek:

Admete napisał/a:
Bloody heart - pooglądam. Kostiumy i zdjęcia są przepiękne,
zerknęłam na zwiastun - ładnie to wygląda :serce:
Dobremu segukowi nie odmówię, tylko niech już będzie skończony :mrgreen:

Aragonte - Wto 03 Maj, 2022 19:45

A ja wreszcie coś oglądam koreańskiego - tzn. coś skończonego, bo Our Blues zamierzam kontynuować, oczywiście. Nie zgadniecie :-P Żartuję, zwłaszcza że pisałam już Admete i Trzykrotce :wink: Włączyłam sobie niezobowiązująco Hot Stove League (bo Namgoong), no i bezproblemowo łyknęłam już trzy odcinki. Temat baseballu jest mi kompletnie obcy, ale przecież nie analizuję techniki i reguł, tylko śledzę rozgrywki międzyludzkie, knujstwa (chyba Oh Jung-Se będzie głównym knujem) i z przyjemnością przyglądam się grze aktorskiej. Dużo znajomych twarzy, a to lubię :-D
https://asianwiki.com/Hot_Stove_League
W pierwszych dwóch odcinkach mieliśmy już sprzedaż baseballowego Lewandowskiego z mocno podupadłego klubu, tylko dużo bardziej gwiazdorzącego i wrednego niż Lewy, za innego gracza, którego kiedyś wygryzł z zespołu.
Jak długo będzie mnie to ciekawić, będę oglądać. Jeśli mnie znudzi, to porzucę.

Admete - Wto 03 Maj, 2022 19:53

Ja to oglądałam wyrywkowo, to znaczy przewijałam rzeczy stricte sportowe. Zatrzymywałam się na wybranych scenach. Dla Namgoonga obejrzyj The Veil. Mogę zaopatrzyć jakby co.
Loana - Wto 03 Maj, 2022 21:38

Aragonte napisał/a:
A ja wreszcie coś oglądam koreańskiego (...) Włączyłam sobie niezobowiązująco Hot Stove League (bo Namgoong), no i bezproblemowo łyknęłam już trzy odcinki.

O, daj proszę znać, jaką postać gra tam Park Eun Bin :)

Aragonte - Śro 04 Maj, 2022 00:12

Loana napisał/a:
Aragonte napisał/a:
A ja wreszcie coś oglądam koreańskiego (...) Włączyłam sobie niezobowiązująco Hot Stove League (bo Namgoong), no i bezproblemowo łyknęłam już trzy odcinki.

O, daj proszę znać, jaką postać gra tam Park Eun Bin :)

Główną damską, ale nie wiem, czy planowany jest jakiś romans :-) Wypada dobrze (oceniam po trzech odcinkach dramy).
Tak w ogóle to pomyliłam ją z inną aktorką - tak sobie patrzyłam na nią i miałam wrażenie, że ją kojarzę, ale skojarzyłam źle :-P tj. z jedną z aktorek z Hospital Playlist. Ale po sprawdzeniu dorobku okazało się, że spudłowałam :-P

Loana - Śro 04 Maj, 2022 11:24

Aragonte napisał/a:
Loana napisał/a:
O, daj proszę znać, jaką postać gra tam Park Eun Bin :)

Główną damską, ale nie wiem, czy planowany jest jakiś romans :-) Wypada dobrze (oceniam po trzech odcinkach dramy).
Tak w ogóle to pomyliłam ją z inną aktorką - tak sobie patrzyłam na nią i miałam wrażenie, że ją kojarzę, ale skojarzyłam źle :-P tj. z jedną z aktorek z Hospital Playlist. Ale po sprawdzeniu dorobku okazało się, że spudłowałam :-P

Właśnie romansu tam chyba nie będzie, albo nigdzie nie widziałam. Ciekawi mnie tylko, czy będzie pozytywną postacią :)
Ja mam ją nadal na tapecie telefonu, to ją dobre rozpoznaję :)
Nic nowego nie oglądam, nie mam kiedy ciągle :( Na razie wracamy do pracy, a w piątek jadę z koleżanką do Gliwic i okolic, będziemy trochę szyły też. Więc dramy muszą poczekać.

Aragonte - Śro 04 Maj, 2022 11:38

Loana napisał/a:
Ciekawi mnie tylko, czy będzie pozytywną postacią :)

Pozytywną, tak. Pracuje jako menedżer w "Dziale Operacyjnym" czy jak tam to się zwie w tym klubie baseballowym. I na początku jest bardzo nieufna wobec głównego bohatera, czyli trochę standard :wink:

Loana - Czw 05 Maj, 2022 12:08

Jutro wrzucają na Netflix "The Sound of Magic" z Ji Chang Wookiem :)
Czekam :)

Aragonte - Czw 05 Maj, 2022 12:46

Loana napisał/a:
Jutro wrzucają na Netflix "The Sound of Magic" z Ji Chang Wookiem :)
Czekam :)

Tak jakoś miałam wrażenie, że twarz z zajawki była znajoma :lol: Ostatnio bystrością nie błyszczę :zawstydzona2:

Admete - Czw 05 Maj, 2022 17:34

Obejrzałam drugi odcinek Bloody Heart i nadal mi się podoba. Jest poetyckie - w postaciach, sposobie opowiadania historii, w zdjęciach. Król w wersji Lee Juna jest postacią nieco dwuznaczną, jemu dobrze wychodzą takie role - ma w sobie element ciemności.
Trzykrotka - Pią 06 Maj, 2022 12:28

Admete napisał/a:
Król w wersji Lee Juna jest postacią nieco dwuznaczną, jemu dobrze wychodzą takie role - ma w sobie element ciemności.

Oj ma, pamiętacie Gap Donga? Ogromnie lubię patrzeć jak on gra, to ciekawy aktor. A w seguku chyba ho nie widzialam.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group