To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty

Aragonte - Wto 04 Wrz, 2018 13:58

Aj, to bardzo niedobrze :-|

Koleżanka z pracy nie ogląda Słoneczka, bo ją znudziło, ale wyłowiła na Netflixowym forum informację weekendu na temat Samuraja :lol: A już zamierzałam ją uspokoić co do jego być albo nie być :mrgreen: :mrgreen:

Kolejny komiksik ze Słoneczka :lol:


I Tumblrowe wyznanie (pożyczone, nie moje! :-P ) w związku z DM :wink:


A tu siedzą piękne gify :serce:
http://heartou.tumblr.com...s-still-in-pain
http://heartou.tumblr.com...-do-you-nothing

Krótki tekst o kontrowersjach związanych z postacią Dong Mae i jego "projapońskością":
https://www.soompi.com/ar...ter-controversy
I tu jeszcze o tych kontrowersjach i jakiejś petycji:
https://www.soompi.com/ar...-gains-traction

Artykuł o koreańskich idolach - nic odkrywczego, ale przeczytać można:
https://www.styl.pl/magaz...lki,nId,2200456

A tu lista (na pewno mocno subiektywna...) najlepszych seguków:
https://www.soompi.com/ar...tch-time-period

BeeMeR - Wto 04 Wrz, 2018 17:04

Aragonte napisał/a:
A tu lista (na pewno mocno subiektywna...) najlepszych seguków:
Wrzucałam ją ze dwa dni temu ;) - osobiście wrzucanie do jednego wora seguków porządnych jak Jumong/Klejnot itp z młodzieżowymi jak MDBC/SKKS jest cokolwiek mało podejrzane - acz nie neguję, skoro to czyjaś subiektywna lista ;)

Cytat:
Jakaś taka... niedorobiona jest ta drama.
Ale Jeju ładne i chętnie je sobie kiedyś obejrzę, jeśli będzie okazja :serce2: Potraktuję tę dramę jako rozbudowaną reklamówkę Jeju :wink:
Ano niedorobiona - chyba najgorsza z dram sióstr Jong - acz nie oglądałam (i nie będę :P ) np. Big podobnie kiepskiej opinii :P
Aragonte - Wto 04 Wrz, 2018 17:24

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
A tu lista (na pewno mocno subiektywna...) najlepszych seguków:
Wrzucałam ją ze dwa dni temu ;) - osobiście wrzucanie do jednego wora seguków porządnych jak Jumong/Klejnot itp z młodzieżowymi jak MDBC/SKKS jest cokolwiek mało podejrzane - acz nie neguję, skoro to czyjaś subiektywna lista ;)

Musiałam przegapić, sorki :kwiatek: Też uznaję za podejrzane wymienianie jednym tchem Smoków, Klejnotu oraz SKKS i MDBC :-P

Do poczytania później (dla siebie głównie):
https://overthinkingkdrama.tumblr.com/post/176698305457/am-i-the-only-one-who-cant-get-over-the-way-dong

Admete - Wto 04 Wrz, 2018 18:52

A nie można już sobie lubić bohatera, choćby był zły? Jak fikcja, to można sobie lubić, bo ci źli w filmie czy literaturze są często bardziej malowniczy ;)
Trzykrotka - Wto 04 Wrz, 2018 21:09

To właśnie czysty purytanizm, ta pierwsza wypowiedź, do której odniosła się overthinking, masz rację Admete. I tak pani KES zrobiła duże ustepstwo, że Dong Mae jest drugoplanowym bohaterem, bo az się prosi o własną dramę. O jakiś spinoff. I to wcale nie jest jakiś bydlak; to prawda, że zabił ludzi za rozmowę o checi zgwalcenia Ae Sin, zabił i okaleczył trzy kobiety - należało się im za swiadome bestialstwo w przeszłości. To bardzo poharatany człowiek, groźny, gwałtowny, ale głównie nieszczęśliwy, nie zły.
Aragonte - Wto 04 Wrz, 2018 22:35

Admete napisał/a:
A nie można już sobie lubić bohatera, choćby był zły? Jak fikcja, to można sobie lubić, bo ci źli w filmie czy literaturze są często bardziej malowniczy ;)

Oczywiście, że można :wink: Overthinking w swoim wpisie bardzo ładnie odpowiedziała na ten pierwszy post.
Te kontrowersje świadczą moim zdaniem o tym, że bohater nie jest jednowymiarowy i nudny :wink:

I jeszcze takie coś tam jest:
Cytat:
I honestly just don’t understand what KES’s strategy for writing Dong Mae is even supposed to be?
Step 1: Establish his doomed long standing unrequited pining for the female lead.
Step 2: Give him scene after scene of funny, shippy, swoony moments of sexual tension with every other attractive character of comparable age that all go nowhere.
Step 3: Oh, btw here’s Dong Mae introducing himself to Ae Shin’s late parents. Did I mentioned how deep and doomed and one-sided his love for her is?
Step 4: Stand cackling over my huddled form as I choke on tears of frustration?? The fuck.


Wpis o głównej bohaterce Słoneczka - że niewykorzystany potencjał:
http://rughydrangea.tumbl...ear-that-mr#_=_

Trzykrotka - Śro 05 Wrz, 2018 09:28

That all go nowhere - oto najlepsze podsumowanie całej dramy, nie tylko wątku Dong Mae. To po prostu osobne wątki, niektore nawet bardzo dobre, które tu i tam łączą się z innymi wątkami, ale wszystko jest tylko luźno pozszywane w całość. Zalet jest sporo, jak choćby pokazanie tego etapu w dziejach, kiedy Joseon został siłą otwarty na świat i tym światem wręcz zalany, ale nie czynią one dobrej dramy, ktora trzymałaby na brzeżku krzesła.
Co do WaC, to jest to koronny przykład słabości stylu sióstr Hong - lazy writing. Wziąć dobry, ale wątły pomysł i rozdmuchać go w twór dramopodobny. Tak, rozbudowana reklamówka Jeju to byloby na tyle.

Aragonte - Śro 05 Wrz, 2018 11:35

Trzykrotka napisał/a:
Co do WaC, to jest to koronny przykład słabości stylu sióstr Hong - lazy writing. Wziąć dobry, ale wątły pomysł i rozdmuchać go w twór dramopodobny. Tak, rozbudowana reklamówka Jeju to byloby na tyle.

Ale tym razem z wątkiem głównej pary coś im nie wyszło, a szkoda, bo czasem drama bywa kiepska, ale romans śledzi się z przyjemnością :? Tutaj to też jest niedorobione - a przecież nawet nie mogę powiedzieć, że zostało to tragicznie zagrane i dlatego nie wyszło :roll: W tych wcześniejszych odcinkach widziałam nawet jakiś potencjał i nie narzekałam (a bohater lekkoduch był może wkurzający, ale miał swój urok), ale końcówka... Kurczę, sama bym lepiej napisała niektóre dialogi, mam wrażenie :? Nie mówię, że cały ten wątek jest skopany, ale jakiś taki... niedorobiony właśnie :roll:
No i cały ten motyw z wypadkiem i "karaniem" głównego bohatera za winy tatusia albo mamusi (tj. wymuszaniem jego zniknięcia z Jeju, żeby hyung miał szansę na szczęśliwe życie z Syrenką) jest dla mnie z gruntu zły :roll: Sorry, ale Pasikonika nawet nie było na świecie, kiedy doszło do tego wypadku, a połowa tzw. angstu została zawieszona na tym właśnie :roll: Nie przekonuje mnie to i już.

Zerknęłam na recap na DB - tam też marudzili, i nic dziwnego.
Poniżej straszliwe spoilery :twisted:
Cytat:
This was a drama that rode almost entirely on the chemistry of the two leads, which was its only true saving grace in the end. The story had so little conflict that I spent a lot of time trying to figure out if I was missing something, because there was actually never any reason that Gun-woo and Jung-joo couldn’t be together. They had angst due to their own inability to be honest about their feelings, sure, but it was never angst that went beyond the simple solution of confessing and being vulnerable with one another. It’s a zero-sum game to be invested in angst that doesn’t have real roots in anything, and if your story lacks a core conflict, we’ll feel that even without knowing the whole picture. Which is why most of us just sat here waiting for Gun-woo to get his head out of his ass—the only thing stopping them was his stupidly misplaced devotion to Ji-won (ugh, I still gnash my teeth to think of all the time she wasted) and his fear of rejection.

The parental conflict didn’t even turn out to be useful as a real obstacle to love (I would’ve happily taken a complicated birth secret story if it had served an actual story purpose!), and I can’t believe that they introduced the storyline only to let it trail off on Dad burying the truth. What? So what you’re saying is that it doesn’t even matter who really killed Hae-shils’ husband, as long as she doesn’t think it’s her new husband’s mother? And do Hae-shil and Jung-geun just plan to live in another country and avoid Gun-woo forever? This is your solution? This family sucks.

I was all ready to forgive Jung-geun for making Gun-woo leave because I expected him to come around and feel truly bad about it, but they just continue to stay apart for no apparent reason. I honestly don’t understand why everybody couldn’t stay in Jeju, and I went from loving the brother relationship to resenting it by the end. It doesn’t seem fair that Gun-woo can’t have a relationship with a father OR a hyung because of what their mother did, and the only solace I can find is to say to hell with the family—go make a new one with Jung-joo. And don’t even get me started on Ji-won and Noona getting rewarded for their bitchiness with Ho-joonie and Mayor Wook! WhatEVER. Did karma skip this town or something?

I’m actually saddest about the terminal illness misunderstanding being blown so early in favor of needless I’m-leaving-no-really-never-mind-just-kidding plot circles that never went anywhere. The best conflict we got all series long was everything that came out of Gun-woo thinking Jung-joo was dying, and I really wish we could have a do-over where his emotional angst stems from something logical and universal like falling in love with her thinking she’s going to die. It’s a pity that setup wasn’t milked for more conflict, and that Gun-woo learning the truth actually acted against his character and made him harder to empathize with.

I wanted to kick Gun-woo in the pants at least once an episode from the start, but the latter half really tested my love for Yoo Yeon-seok. He’s really what made the insufferable Gun-woo more a lovable scamp than a hateful jerk—that line was really really thin with Gun-woo, and it was the longing looks and the searching eyes, and the soft boyishness in his delivery that kept him from veering off into bastardville. He made me believe that Gun-woo’s love for Jung-joo was real, long before his character ever knew. Kang So-ra had the less flashy job of playing a consistent character from start to finish, but I always loved her in every moment, and rooted for her love and never thought less of her for being faithful to Gun-woo. She had a way of making Jung-joo seem strong, not down-trodden, and more of a giving person who’s willing to sacrifice rather than just a doormat who keeps letting people walk all over her. They were both great at balancing humor and raw emotion, and despite the fact that the drama was lackluster overall, they walk away with strong performances and palpable chemistry, and I think better of them as actors for what they managed to make out of a pretty flimsy story.


Edit: dialogi podane w recapie brzmią czasem trochę lepiej, możliwe, że tłumaczenie angielskie na DF jest takie se.

Admete - Śro 05 Wrz, 2018 17:11

Ten prezes Gu to ma ciężkie życie - dziewczyna, która mu się podoba uważa go za drania i wyzywa od biznesmenów ;) ( ale się chłop wkurzył ), jaszczurkowaty cheabol chce wykorzystać do najgorszych prac, lekarze zwolnić, a biedak próbuje wykombinować, jak wyciągnąć szpital z macek Grupy Hwajeong. Jakby JSW zagrał mordercę, to pewnie też bym go usprawiedliwiała ;) Wrzucę wam na Wschód napisy z NF - Alicjo za tydzień będą do odcinka 11 i 12, ale możliwe, że będziesz musiała je sobie jakoś dopasować, bo chyba są przesunięte, ale na pewno się da, jeśli oglądasz na komputerze.




Aragonte - Śro 05 Wrz, 2018 17:53

Admete napisał/a:
Jakby JSW zagrał mordercę, to pewnie też bym go usprawiedliwiała ;)

:lol:
Ja pewnie też :wink:
Koleżanka ogląda Life, ale powoli, i CSW jej się podoba jako aktor. Za to "fryzurom-pieczarkom" mówi stanowcze nie :-P

Admete - Śro 05 Wrz, 2018 18:29

Aragonte napisał/a:
Ja pewnie też :wink:


Serce nie sługa, w końcu usprawiedliwiałyśmy Maestro, a Samuraj też ma swoje grzeszki ;)

Aragonte napisał/a:
CSW jej się podoba jako aktor


A to dobrze. Life sobie powtórzę, jak się skończy. A na pewno wszystkie sceny z prezesem Gu. Biedny doktor Ye, nie cieszy się moją sympatią i chyba nie tylko moją. Za to bardzo lubię jego brata na wózku inwalidzkim - Seon Woo jest wyjątkowy.

Trzykrotka - Śro 05 Wrz, 2018 19:12

Uch, Maestro jeszcze dziś mam ochotę potraktować packą na muchy, ale różnych słodkich drani usprawiedliwiałam aż wstyd :rumieniec:
Admete - Śro 05 Wrz, 2018 19:38

Każdy ma swoich ulubieńców i dramowe słabości ;) Trzykrotko może być jednak Still 17 obejrzała, bo podobno nie takie głupie. Ja oglądam sobie filmiki ( jak Aragonte Słoneczko ).
Aragonte - Śro 05 Wrz, 2018 20:01

Aragonte moze sie w koncu zlamie i zacznie ogladac Sloneczko normalnie (glownie po to, podejrzewam, zeby sprawdzic, kogo Dong Mae ciachnal horyzontalnie, a kogo wertykalnie :wink: ) i co najwyzej przewijac, ale na razie to "ogladanie" przez Tumblra mnie dosyc bawi :wink:

Maestro nie byl slodki nijak :mrgreen: ale mialam do niego slabosc, owszem :wink:

Trzykrotka - Śro 05 Wrz, 2018 20:08

30 but 17? Jeśli niegłupie, to chętnie zobaczę. Do aktorki nic nie mam, na aktora miło sie patrzy nie tylko w Romantic Doctor.
Uwaga na oglądanie Słoneczka przez tumblr: nadziałam się na smuta z Dong Mae i Jaśkiem, ble :obrzydzenie: Mówię od razu, że nie mam linka, bo mnie zmuliło. Za to wczoraj znalazłam ładny, pastelowy ff o Dong Mae, Hotaru i jej wróżbach. Też nie mam linka niestety.

Aragonte - Śro 05 Wrz, 2018 20:12

Tez sie natknelam, ale nawet nie zagladalam, bo pewnych rzeczy odzobaczyc sie nie da.
Trzykrotka - Śro 05 Wrz, 2018 20:35

Dokładnie. Na szczescie zbyt daleko nie poszłam. Ale już widzę, że zaczyna się syndrom Dong Mae, jak przed laty Youg Do z Heirs. Wtedy jeszcze - nie znając możliwości fandomu, sporo się cudów naczytałam. Widzę, że i nasz Samuraj doczeka się tomów tfurczości na swój temat :mrgreen:
Admete - Śro 05 Wrz, 2018 20:36

Trzykrotka napisał/a:
30 but 17?


Pan bardzo fajny, jego siostrzeniec i dwóch przyjaciół zabawni, drama ładna wizualnie.

Aragonte - Śro 05 Wrz, 2018 21:13

A kto w tym gra, Admete? Tzn. który pan? Znam go z czegoś? Panią kojarzę.
Trzykrotka napisał/a:
Dokładnie. Na szczescie zbyt daleko nie poszłam. Ale już widzę, że zaczyna się syndrom Dong Mae, jak przed laty Youg Do z Heirs. Wtedy jeszcze - nie znając możliwości fandomu, sporo się cudów naczytałam. Widzę, że i nasz Samuraj doczeka się tomów tfurczości na swój temat :mrgreen:

Na szczęście dla tfffurców tego nie przeczyta, bo tym co bardziej, eee, kreatywnym zapewne zrobiłby kęsim - do wyboru, wertykalnie albo horyzontalnie :mrgreen:
Na syndrom Young Do nie mogłam się załapac, bo przez Heirs nie przeszłam :wink:

Admete - Śro 05 Wrz, 2018 21:18

Z Romantic Doctor go znasz :-) To ten drugi lekarz, syn dyrektora.
Aragonte - Śro 05 Wrz, 2018 21:19

Admete napisał/a:
Z Romantic Doctor go znasz :-) To ten drugi lekarz, syn dyrektora.

Ten młodziak? Hmm, w RDTK mnie nie powalił :mysle:

BeeMeR - Śro 05 Wrz, 2018 21:45

Cytat:
tym razem z wątkiem głównej pary coś im nie wyszło, a szkoda,
Mnie tam okropnie nie leżała dupkowata postać głównego pana, zwłaszcza jego przykre żarty "myślałaś że mi się podobasz? a figę!" :uzi: Dla mnie to było nie do przeskoczenia bo miałam natychmiastowy odrzut :confused3:

Za to daleko nie szukając Trashowi bez mrugnięcia okiem wybaczyłam niechlujstwo na poczet jego zalet, wychodząc z założenia że tresura NaJung ustawi go do pionu i nauczy sortowania skarpetek czystych i brudnych itp. ;)
Nawiasem - z ploteczek - wyczytałam, że nieco przed połową emisji AM1994 wybuchł skandal (!) tj. publika odkryła, że aktor grający Trasha się z kimś spotyka, co oczywiście dyskwalifikowało go do roli fikcyjnego męża fikcyjnej NaJung według części widzów, bo kto to widział, żeby główny amant miał jakieś życie osobiste :P (on niby twierdził, że wcale nie randkuje tylko "chcą się bliżej poznać" co brzmiało równie wiarygodnie jak bollywoodzie "we are just good friends" i zakończyło się ślubem jakiś czas później ;) ), a że - jak doskonale wiedzieli - twórcy serii AM sami do końca nie wiedzą za kogo panna wyjdzie - niech wystąpi Chillbong!

Ploteczka nr 2:

I dlatego zmienił imię ;)

I już was nie zanudzam :mrgreen:

Aragonte - Śro 05 Wrz, 2018 22:00

Czekaj, bo nie do końca rozumiem - domagano się zamiany wybranego męża czy czego jeszcze? :mysle:

BeeMeR napisał/a:
Mnie tam okropnie nie leżała dupkowata postać głównego pana, zwłaszcza jego przykre żarty "myślałaś że mi się podobasz? a figę!" Dla mnie to było nie do przeskoczenia bo miałam natychmiastowy odrzut

Ja kojarzę trochę inne jego głupie i niedojrzałe akcje z drugiej części dramy (typu "daj spokój, nie możesz mi się oprzec") i one mnie wkurzały, owszem :bejsbol: ale przede wszystkim odbieram dramę jako źle napisaną. Dałam jej szansę z uwagi na sympatię do YYS (który zagrał doopka ze sporą dozą wdzięku IMHO - miałam ochotę go pacnąc czymś ciężkim, ale nie non stop :-P ). Trochę tłumaczyłam tego bohatera porąbaną rodzinką z mamusią na czele - żadne nie było tam do końca normalne, ani noona, ani hyung. A najmłodszy z tego rodzeństwa żył nawet nie znając ojca, tylko wiedząc, że ma się go wstydzic i nie szukac absolutnie kontaktu, w jakimś sensie napiętnowany i tak se traktowany przez mamusię. A jnnej rodziny przecież nie miał.

Overthinking napisała o końcówce 18. odcinka Słoneczka i o obcięciu włosów bohaterki:
https://overthinkingkdrama.tumblr.com/post/177753892527/according-to-some-googling-joseon-was-based-on#notes

BeeMeR - Śro 05 Wrz, 2018 23:09

Aragonte napisał/a:
domagano się zamiany wybranego męża czy czego jeszcze?
Nie zmiany bo to było gdzieś w połowie dramy tylko "jedynego słusznego wyboru" - Chillbonga, skoro Jung Woo "sam zrezygnował" :P
https://www.kdramastars.c...-of-scandal.htm

A w komentarzach na db oczekiwano że oppa będzie gejem i stworzy szczęśliwą parę z Młodym albo Hoyą z AM1997 :lol:

Aragonte - Śro 05 Wrz, 2018 23:10

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
domagano się zamiany wybranego męża czy czego jeszcze?
Nie zmiany bo to było gdzieś w połowie dramy tylko "jedynego słusznego wyboru" - Chillbonga, skoro Jung Woo "sam zrezygnował" :P
https://www.kdramastars.c...-of-scandal.htm

Ach, ci fani :rotfl:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group