Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Filmy - Powiew Orientu II
BeeMeR - Nie 04 Paź, 2020 08:47 Co do Manishy tez mam podobne zdanie, od lat po cichu ubolewam, że to jej przyszło tańczyć Satrangi re a nie komuś wdzięczniejszemu. Bo piosenka jest doskonała, teledysk niemal też, tylko Manisha się rusza mocno niedoskonale.
Co do Salmana - ja go lubię w wersji młodej i w rolach szlachetnych narzeczonych - jak w DTPH czy HTHS, acz to niestety nie jest najlepszy film. Tu niezwykle mondrościowa piosenka: Madhuri i dwóch Khanów: https://youtu.be/qPw6NZAzhIs
HAHK to nie drugie DDLJ, klimat inny, to seria rodzinnych świąt i śpiewów, ale porównałam je tak bo to wielki hicior z młodości Salmana i Madhuri. Nawiasem - ona ma teraz, po dzieciach piękniejszą figurę niż za młodu. Czy ja dobrze kojarzę, że ona zaczynała w niezbyt szacownych filmach i to był jeden z powodów szukania męża daleko i spoza branży?Szafran - Nie 04 Paź, 2020 12:51 Mam wielce poważne pytanie egzystencjalne do Trzykrotki i Admete - w kontekście "Suitable Boy". Którego kandydata Wy byście wybrały. Admete - Nie 04 Paź, 2020 14:03 Jako ja czy jako Lata? Najlepszy kandydat to ten najzwyklejszy.RaczejRozwazna - Nie 04 Paź, 2020 14:27 Czy to, o czym rozmawiacie, jest też jakaś powieść - bo coś mi mignęło? Warta uwagi?
Admete - czyli w KHNH byłaś za Rohitem? BeeMeR - Nie 04 Paź, 2020 14:39 Tak, to powieść i serial sześcioodcinkowy na jej podstawieSzafran - Nie 04 Paź, 2020 15:06 Zekranizowana w postaci miniserialu powieść. Ponad 1000 stron, ja ją będę czytać dopiero teraz.
Resztę wrzucam w spoiler, bo nie wszyscy czytali/już obejrzeli.
Spoiler:
Ty jako Ty:). Wybór Laty rozumiem i to był najbardziej pragmatyczny z wyborów. Myślę, że Hareesh był też dla niej najodpowiedniejszy. Solidne wsparcie materialne, chłopak nawykły do ciężkiej pracy, bardzo poukładany życiowo, ale przy tym troskliwy i romantyczny. Do tego nie rozmemłany. Taki niby misiek, ale jak go Arun traktował protekcjonalnie przy stole, to bardzo sprytnie i kulturalnie go zgasił - z tym pytaniem kiedy ostatnio był w Londynie i powtórzeniem go, gdy Arun udawał, że się zadławił, by uniknąć odpowiedzi::D:D:D
Z Kabirem to nie mogło się udać. Dla Laty zbyt ważna była rodzina, która nigdy by go nie zaakceptowała. Przeżywanie odrzucenia przez społeczeństwo i własnych bliskich byłoby okropne. I na tym etapie życia co mógł jej zaoferować student? Historii? Zarabiałby jakieś psie pieniądze, udzielając korepetycji i ucząc w państwowej szkole. Pasja by wyparowała i szybko zostałoby zwykłe życie, które by ich przerosło i skończyłoby się na wzajemnych pretensjach. Widziałam dużo takich związków, czyjeś pierwsze młodzieńcze uczucie, nie mieli wiele wspólnego, 10 lat po ślubie okazywało się, że każde poszło w inną stronę i są zupełnie obcymi sobie ludźmi.
Z Amitem należeli do dwóch bardzo różnych światów i nie mam na myśli tylko różnicy zamożności rodzin. Lata, mimo pomysłów typu "Kabirze, ucieknijmy razem" i tego, że nie była konserwatywna, to ekscentryzm Amitowej rodziny był dla niej równie podejrzany co dla jej matki. Nie czułaby się komfortowo w takim życiu, oczekiwania społeczne były dla niej ważne. I potrzebowała kogoś, kto się nią porządnie zaopiekuje i zapewni stabilność, a nie partnera do rozmów o sztuce.
Z kolei ja jako ja bym wybrała Amita, bo to z nim mam najwięcej wspólnego. Poza majątkiem:D:D:D:D Kreatywność, obracanie się w kręgach związanych z literaturą i żyję sobie, mając w nosie, co społeczeństwo dyktuje. Pragmatyczne wybory małżeńskie, zakładanie rodziny, szukanie kogoś, kto będzie świetnym ojcem dla dzieci mnie nigdy nie interesowało (Hareesh na pewno będzie dobrym tatą). Tylko intelektualne partnerstwo i duża życiowa swoboda. Z mojej perspektywy Amit jest takim zwyczajnym kandydatem, odpowiadającym wielu ludziom z mojego otoczenia. Ja jestem tak samo fatalną kandydatką na ogarniającą dom żonę, jak on na stabilnego męża. Niewątpliwie mielibyśmy okazałą bibliotekę. O tak, to by była pragmatyczna część tego wyboru - w posiadłości, na którą by go było stać, zmieściłaby się gigantyczna biblioteka.
Admete - Nie 04 Paź, 2020 15:46
RaczejRozwazna napisał/a:
Admete - czyli w KHNH byłaś za Rohitem?
Nie było wyjścia, główny umierał Byłam za obydwoma. Ja jako ja też bym wybrała jak Lata ( na obecnym etapie życia ). Dawniej pewnie wybrałabym jak ty Trzykrotka - Nie 04 Paź, 2020 19:47
Szafran napisał/a:
Mam wielce poważne pytanie egzystencjalne do Trzykrotki i Admete - w kontekście "Suitable Boy". Którego kandydata Wy byście wybrały.
Jak Lata. Choć osteteczny zwycięzca to urodowy typ jakiego nie cierpię. Ale jest idealny dla Laty. I dla mnie też byłby idealny. Kabir nadawałby się na wypady w góry. Poeta to materiał na romans lub flirt. Na życie - tylko - jak on miał na imię? Haresh? Zresztą on bardzo zyskiwał na uroku w miarę poznawania.
A to ci niespodzianka z Maanem! Nie nadaremno chłopak ma tyle wdzięku, to rodzinne. I zdolny jest.Szafran - Nie 04 Paź, 2020 20:15 Mama też aktorka, w genach to dostali. Chłopcy chyba mają dobrą relację, znalazłam taką bardzo cute składankę zdjęć rodzinnych, którymi się pochwalił kiedyś Ishaan - jest na nich z Shahidem, jego żoną i dzieckiem.
Urodowo to żaden z kandydatów nie jest w moim typie. Maan zresztą też.
Sprawdziłam, kto śpiewał ghazale tawaif, którą grała Tabu (bo barwa głosu brzmiała znajomo). No i nie dość, że wykonanie, to jeszcze kompozycja, to sprawka Kavity Seth, cenionej pieśniarki od ghazal i muzyki sufickiej (i bardziej popowych rzeczy też).
Kavita czasem użycza głosu kinu i na przykład jej kawałki to "Iktara" z "Wake up Sid" - którą tu z Admete wspominałyśmy.
Edit. A ghazale w "Pretendencie" mają przy okazji bardzo dobre angielskie tłumaczenia. Nie jak zwykle, gdzie napisy tylko podrzucają znaczenie, ale są dość nijakie. Okazuje się, że te teksty tłumaczył autor książki, czyli Vikram Seth.Trzykrotka - Nie 04 Paź, 2020 20:32 Ghazale były wspaniałe; wartość dodana tego serialu.
Dzieki za zdjęcia braci - cudo, ależ ładna rodzina. Dobrze że zgodna. Zauważyłyście, że serial miał dwoje reżyserów? Odcinek 5 reżyserował Shimit Amin, reżyser Chak De.Admete - Nie 04 Paź, 2020 20:54
Rzeczywiście słodcy obaj. Teraz jak na nich patrzę, to widzę podobieństwo.
Cytat:
Odcinek 5 reżyserował Shimit Amin, reżyser Chak De.
Nie wiedziałam, dzięki za informację.Szafran - Nie 04 Paź, 2020 21:01 O, no proszę. Nie zauważyłam, że piąty odcinek reżyserował ktoś inny. Podrzucę jeszcze jedną trivię. Zainteresowała mnie kwestia doboru profesji bohatera, bo taka mocno charakterystyczna, że wydawało mi się, że stać może za tym jakaś historia, więc zaczęłam grzebać.
Firma obuwnicza, w której się zatrudnia, nazywa się Praha i prowadzi ją dwóch Czechów.
To hołd Vikrama Setha oddany ojcu, który pracował w Bacie. Nie miałam pojęcia, że Bata miała fabrykę również w Indiach, a miała, i to od lat 30., zatrudniającą 7000 luda, a potem więcej niż jedną. (Tylko inaczej niż w filmowej rzeczywistości jeden z braci już nie żył, bo zginął w katastrofie lotniczej. No i nie zarządzali na miejscu na pewno, tych fabryk na świecie mieli ileś).
Pierwsza fabryka powstała w obszarze metropolitalnym Kalkuty. Wokół niej powstało całe miasteczko (trochę nie ogarniam podziałów administracyjnych, więc nie mam pewności, czy teraz to teraz miasto, czy dzielnica). Batanagar (nagar znaczy miasto, więc słowotwórczo w wielu nazwach własnych się pojawia). Zatem Miasteczko Baty. Fabryka jest tam do dziś.
A tu taki ciekawy fragment z Wiki:
Not only the Bata India Shoe factory, another very remarkable feature of Batanagar, is that shoe-making is a predominant cottage industry in Batanagar. Countless houses and families are dedicated to manufacturing shoes of various makes - leather, PVC, jute, etc. for some of the leading shoe brands in India. For example - Khadim's, SreeLeathers, Titas and Liberty which are some of the most renowned shoe makers in India, have outsourced a major portion of their shoe making process to the various entities in Batanagar. Every alternate home in Batanagar houses a small unit which is manufacturing shoes.
This feature was born out of necessity, as most of the families residing in Batanagar are dependent on the Bata factory for their livelihood, hence whenever the factory gets locked-out, these families are very severely affected. Hence shoe making from their homes has given them an alternate source of earning.
Jak wrócę kiedyś do Kolkaty, chybabym się chciała tam wybrać, przyjrzeć się temu butowemu biznesowi.Trzykrotka - Nie 04 Paź, 2020 21:11 Wpadłam na to, że chodziło o Batę. Skąd inaczej wzięliby się tam Czesi? Ale fajnie jest znać historię, która się za tym kryje.Admete - Nie 04 Paź, 2020 21:46 Wiedziałam to chyba z jakiegoś artykułu na temat książki.RaczejRozwazna - Pon 05 Paź, 2020 00:20 Chciałam obejrzeć dziś Parineetę, ale zamiast niej wyskoczyło mi Vivah - zanim się zorientowałam już zostałam, Shahida nigdy dość. Zbliżam się do godziny, ale chyba muszę sobie dawkować tę słodycz Obawiam się jakiegoś dramatu po drodze, ale na razie cud, miód i orzeszki... w dużej dawce karmelu
Shahid nadal mi się ogromnie podoba, a to dziewczę, które mu towarzyszy, bardzo mu pasuje. Niezwykle endorfinogenne są te filmy. RaczejRozwazna - Pon 05 Paź, 2020 19:58 Zaczynam zapoznawać się z programem telewizji "Bollywood HD" i dopasowywać do mojej listy filmów do oglądnięcia (na szczęście podawane są oryginalne tytuły) i proszę - dziś leci "Hum Tumhare", a jutro "Maine Pyaar Kyun Kiya" Czyli rzeczywiście można tam zatem coś niecoś znaleźć. Fajnie, bo mam duży ekran Aragonte - Pon 05 Paź, 2020 20:22 To udanego seansu na wielkim ekranie RaczejRozwazna - Pon 05 Paź, 2020 20:36 dziś i jutro nie dam rady, ale co się odwlecze.... BeeMeR - Pon 05 Paź, 2020 22:23
Cytat:
Maine Pyaar Kyun Kiya
to nie jest dobry film, ale spróbuj jeśli masz czas i ochotę Szafran - Pon 05 Paź, 2020 22:39 BeMeerku, Ty lubisz starutkie przygodówki, więc podrzucam coś:D. Odkryłam właśnie, szukając śladów jednego aktora, który mnie zaciekawił w filmie z 46 roku, a który przepadł w pomrokach dziejów.
Otóż brytyjski film, akcja rozgrywa się w Indiach lat 20. Mieli kręcić w Indiach, ale wycofał się ktoś z Indii, kto miał finansować i nakręcili... w Hiszpanii:D:D:D:D Zatem pewnie plenery dostarczają uciechy. I biali przebierańcy w rolach miejscowych.
W jakimś epizodziku, poza "moim" aktorem, jest tam, jak wynika z obsady, Zohra Segal - ona w tamtym czasie mieszkała w UK. Yull Brynner jako wisienka na torcie.
Nie wiem, czy sama się odważę:DRaczejRozwazna - Pon 05 Paź, 2020 22:46
BeeMeR napisał/a:
Cytat:
Maine Pyaar Kyun Kiya
to nie jest dobry film, ale spróbuj jeśli masz czas i ochotę
Nie? Bo miałam wrażenie, że ktoś poleca. Mam naprawdę długą listę, więc bez żalu, zwłaszcza, że tam ten nielubiany przeze mnie pan Khan
A tymczasem skończyłam Vivah ( )
Obawiam się o cukrzycę, ale zawsze kochałam cukier Trzykrotka - Wto 06 Paź, 2020 00:05 Nie, nie, to nie chodzi, że to złe filmy (*odpowiada z drugiego rzędu). Trzeba na pewno choć jeden obejrzeć, żeby mieć pojęcie na temat nurtu kinowego, z ktorego wyrosły takie filmy jak DDLJ czy K3G. Sooraj R. Baryatya, to bardzo znany reżyser i twórca swoistego stylu - miałaś jego próbkę w Vivah. Tworzy filmy o miłości, ale takie trochę z innej epoki. Najważniejsza jest w nich rozbudowana i wielopokoleniowa rodzina, kochająca się i w kółko coś świętująca. Jest masa (nawet kilkanaście w starszych filmach) piosenek i numerów tanecznych, młodzi są nieskalanie czyści i skromni, fabuła praktycznie nie istnieje, ale wszyscy są zachwyceni. Pierwszym firmowym Sooraja był Salman właśnie, potem kręcił też z innymi, Shahidem na przykład, ale chyba kilka lat temu Sooraj znów nakręcil film z Salmanem.
Mnie udało się obejrzeć tylko jeden film, ten z procą... A może i dwa, te najstarsze? I to głównie dlatego, żeśmy wespół w zespół oglądały.
I bohater zawsze ma na imię Prem
Premem był bardzo młody Salman i starszawy Salman, dobrze mi się wydawało! Z Sonam Kapoor grał
https://en.wikipedia.org/wiki/Prem_Ratan_Dhan_Payo
Potem Hrithik i Shahid, a w pewnym momencie - o cudzie - nawet Sonu Sood! https://en.wikipedia.org/wiki/Ek_Vivaah..._Aisa_BhiRaczejRozwazna - Wto 06 Paź, 2020 00:50 O nie, to jeśli to drugie Vivah to jednak muszę mieć przerwę
Znalazłam "Parinettę", myślę, że pójdzie jako kolejny seans. A później myślę o "Paheli" albo "Swades" - w zależności od humoru. Albo polecane przez Aragonte "Dostana" - jeśli będę miała ochotę na komedię.
A swoją drogą dojrzewam już do powrotu do "Jestem przy tobie" i obejrzenia "OSO"
Niestety z czasem coraz bardziej krucho Trzykrotka - Wto 06 Paź, 2020 07:05 Kiedy powiem ci, że te starsze "sooraje," te z lat 90, miały prawdziwy urok ramotki. Pewnie, że oglądało się to jak przedłużone video z wesela na którym nie byłaś, ale ze tamte filmy w ogóle były nieco od czapy (oldskule mam na myśli), to - zwłaszcza w towarzystwie dało się to nawet znieść Salman w każdym razie jako niewinny Prem, który kiedy musi posmarować dziewczynie nogę maścią, to zamyka oczy - to jest dopiero coś
Plany filmowe masz bardzo zacne, oba filmy na "P" popieram RaczejRozwazna - Wto 06 Paź, 2020 10:58 Myślę, że w towarzystwie to musiała być prawdziwa rozkosz oglądania
Oldskule to mniej więcej do którego roku, albo u którego reżysera? Bo jak na moje oko to już Dil To Pagal Hai jest trochę oldskulowe, podczas gdy jednak wcześniejsze DDLJ nie