Filmy - Filmy i seriale kostiumowe
trifle - Czw 26 Mar, 2020 13:01
Admete, znasz Grace i Frankie? Taka obyczajowa-komedyjka o dwóch emertykach. Na netflixie. Lekka, ale nie durna, no może czasem Na te czasy akurat.
Admete - Czw 26 Mar, 2020 13:13
Słyszałam o tym. Muszę spróbować.
trifle - Czw 26 Mar, 2020 14:09
Spróbuj, ja je obie szczerze kocham
Tylko parę odcinków może się rozkręcać, ale dobrze jest dać szansę.
Szafran - Czw 26 Mar, 2020 23:09
Ja uwielbiam Grace i Frankie.
milenaj - Pią 27 Mar, 2020 17:51
A ja jakoś nie skończyłam ostatniego sezonu.
Admete - Pią 27 Mar, 2020 18:11
Witaj Milenaj
milenaj - Pią 27 Mar, 2020 18:32
Alicja - Sob 28 Mar, 2020 12:28
Milenaj, nareszcie tutaj z powrotem
milenaj - Sob 28 Mar, 2020 14:14
Też się cieszę.
BeeMeR - Sob 28 Mar, 2020 19:18
Miałam ochotę na Doktora Żywago z Omarem Shariffem - odszukałam w zasobach, włączam... a tam Keira Knightly. Chlip. Skonstatowałam, że Omara raczej w tej wersji nie będzie więc zajrzałam jeszcze raz raz w zasoby i na szczęście był też ten właściwy film. Obejrzałam oba, w kolejności chronologicznej. Zgodnie z moim przypuszczeniem znacznie bardziej podobał mi się film z Omarem, ma jakoś wszystko w dobrych proporcjach, jasno wyjaśnione kto co i dlaczego. Drugi podobał mi się zdecydowanie mniej, ale był też niezłym uzupełnieniem tematu
milenaj - Sob 28 Mar, 2020 19:47
Też uważam, że wersja z Omarem jest lepsza.
Agn - Sob 28 Mar, 2020 19:59
Ja widziałam tylko tę z Omarem, pamiętam z niej jedynie świeczki w oczach Omara. Powinnam więc chyba kiedyś powtórzyć.
Wersji z Keirą nie widziałam. Wiem, że istnieje, ale jakoś nie wzięłam jej na tapetę.
ita - Nie 29 Mar, 2020 16:20
Widziałam obie. Ta z Omarem kojarzy mi się z dzieciństwem i mamą, która ją oglądała. Oglądanie nowej skończyło się łzami, nie nad wielką miłością, tylko z powodu małego chłopczyka, samego na tamtym, okropnym świecie.
BeeMeR - Nie 29 Mar, 2020 16:24
Mnie nowa wersja nie ruszyła, acz pewnie nie jest taka zła (później doczytałam, że scenariusz pisał Andrew Davies), starsza mi się podobała znacznie bardziej, ale też trzeba wziąć pod uwagę moją słabość do ramotek i Omara - choć to nie tylko kwestia tych spraw, sceneria starszego filmy tez podobała mi się bardziej, ten parowóz przez mrozy, dom, potem zabrany - wszystko bardzo plastyczne, obsada też bez zarzutu - miłosny hm... pięciokąt jakoś bardziej tu do mnie trafiał.
Tu cudownie patetyczny zwiastun wersji 1965
https://www.youtube.com/watch?v=CGGr21PilKY
i dla porównania zwiastun wersji 2002:
https://www.youtube.com/watch?v=WgJAf-NbY9w
Trzykrotka - Pon 30 Mar, 2020 00:05
Nie widziałam żadnej, wersji do końca, znam tylko fragmenty obu. Urokowi Omara trudno sprostać ale aktor z nowej wersji też był dobry. Podobał mi się. Keiry nawet nie pamiętałam.
BeeMeR - Śro 01 Kwi, 2020 11:19
Obejrzałam Spartakusa (1960)
Nie jest to ani nie będzie mój ulubiony film,niemniej oglądało się dobrze ze względu na rozmach i widowiskowość (prawie jak seguk )
Chyba najbardziej pamiętna scena: I am Spartacus!
https://youtu.be/-8h_v_our_Q
zooshe - Pon 13 Kwi, 2020 12:26
W ramach odstresowania obejrzałam wczoraj The Scandalous Lady W. Historia skupia się głównie na wczesnych latach małżeństwa Seymour Worsley i rozprawie sądowej, która doprowadziła do wielkiego skandalu obyczajowego. Trochę szkoda, że pominęli zupełnie późniejsze lata życia i to jak tytułowy skandal odbił się na dalszym życiu SW. Polecam głównie z uwagi na piękne kostiumy i role męskie. Shaun Evans gra odpychającego i bufonowatego męża a Aneurin Barnard kochanka tytułowej skandalistki. Mały fragment poniżej.
https://www.youtube.com/watch?v=OLcpqwf88ws
BeeMeR - Sob 25 Lip, 2020 17:55
Wybrane postaci władców w filmach kontra portrety:
https://brightside.me/wonder-films/heres-what-14-royals-who-were-portrayed-in-movies-and-tv-series-looked-like-in-real-life-798119/?utm_source=fb_brightside&utm_medium=fb_organic&utm_campaign=fb_stories_brightside&fbclid=IwAR0Szn-VQcbtNyr9_5BocO5dWHbsuqBc085zdMFJQZVIevBHyJscnbYf_Y4
annmichelle - Sob 25 Lip, 2020 18:53
Chyba żaden z aktorów i aktorek (mimo charakteryzacji...) nie byli podobni do oryginału.
I wszyscy, oczywiście aktorzy, piękni i przystojni. Nawet królowa Elżbieta I.
Choć są dwa wyjątki : sorry, ale Nicole Kidman to jednak nie ta uroda co Grace Kelly, a Colin Firth jednak zupełnie inny typ przystojności niż Jerzy VI (który moim zdaniem był atrakcyjnym mężczyzną, w przeciwieństwie do zdetronizowanego brata Edwarda).
Szkoda, że nie dodano tutaj licznych aktorek, które odtwarzały rolę królowej Wiktorii - żadna nie była do niej podobna, bo jak wiadomo Wiktoria urodą nie grzeszyła przez całe życie. No, ale przecież nie można dać nieatrakcyjnej aktorki do roli Wiktorii. Przecież serial/film nie miałby oglądalności...
Admete - Sob 25 Lip, 2020 20:41
Trochę podobni są - ostatecznie trudno wymagać, by stanowili kopię jakiejś postaci. Tego się nie da zrobić - liczy się to, jak grali. Helen Mirren znów nie aż taka młoda i piękna Car na portrecie jest przystojny - nawet bardziej niż aktor.
George Blagden as King Louis XIV,
Oczy mają podobne - moim zdaniem to już dużo.
annmichelle - Sob 25 Lip, 2020 21:26
Admete, jak się chce to zawsze znajdzie się podobieństwo.
A H.Mirren ładniejsza od królowej - to miałam na myśli.
Dla mnie nikt tam nie jest podobny do oryginału, no ale to przecież nie konkurs na sobowtórów.
Admete - Sob 25 Lip, 2020 22:19
Wystarczy trochę dobrej woli - jak się nie chce znaleźć podobieństwa, to się nie znajdzie To jak ze szklanką w połowie pustą i pełną
annmichelle - Sob 25 Lip, 2020 22:30
| Admete napisał/a: | Wystarczy trochę dobrej woli - jak się nie chce znaleźć podobieństwa, to się nie znajdzie To jak ze szklanką w połowie pustą i pełną |
Ok, to niech będzie szklanka do połowy pełna: wow, kobiety odtwarzają kobiety, a mężczyźni mężczyzn! I aktor odtwarzający Mikołaja II ma brodę, zupełnie jak miał car! I Cate Blanchett była w filmie ruda - jak Elżbieta I (choć ta podobno pod koniec życia była łysa)!
O, nie będę się wyzłośliwiać.
Admete - Nie 26 Lip, 2020 10:31
Spoko - mnie to nie przeszkadza. Ja tam podchodzę do takich rzeczy na luzie Ma mi się podobać sam film, kreacja aktorska. Nie zwracam uwagi na szczegóły aż tak bardzo - synteza nie analiza
annmichelle - Nie 26 Lip, 2020 11:01
Ja, jeśli chodzi o postacie historyczne, czy to w książkach czy filmach, jestem wrażliwa. Po prostu z szacunku do historii nie lubię wszelkich "wariacji na temat", naginania, zmieniania czy wręcz zakłamywania faktów. Nic mnie tak nie mierzi jak zmienianie w powieściach wydarzeń historycznych lub włączanie autentycznych postaci bez szacunku, nie tylko dla nich, ale także dla historii. Dlatego unikam już wszelkich seriali, filmów czy książek, gdzie głównymi bohaterami są autentyczne postacie. Za dużo zgrzytów zębami miałam podczas takich lektur czy seansów. Co innego gdy autentyczna postać pojawia się gdzieś tam w tle (np. "Wojna i pokój", "Krzyżacy", Mikołaj II u Akunina, Churchill w "Zbyt późno" Goddarda) i potraktowana jest zgodnie z przekazami historycznymi, a co innego Hitler w "Bękartach wojny", "Kochanice króla" (to była masakra historyczna...), czy wszystkie te seriale parahistoryczne typu "Rzym", "Spartakus", "Tudorzy", o Wiktorii i co tam jeszcze nakręcili. :-/ Lepiej już obejrzeć Wiedźmina czy "Grę od tron" (choć widziałam tylko dwa sezony) - tam przynajmniej wszystko jest zmyślone.
|
|
|