To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Winter sonata, czyli dramy na koniec roku

BeeMeR - Wto 14 Lut, 2017 22:20

Aragonte napisał/a:
No niestety, wszystkim się nie da...
Już mi wredne tubisie zaspoilerowały dzisiejsze wydarzenie w "proponowanych filmach", wrr :uzi:
Nic to, na razie jestem po słodkiej randce BR & SY :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate:
/obejrzałam ją na razie tylko dwa razy, ale pewnie na koniec powtórzę ;) /

Trzykrotka - Wto 14 Lut, 2017 23:37

No żesz w mordę jeża...
Zaryczana jestem, zła i mam mordercze myśli o wszystkich tych strupieszałych dziadach (i jednej babie-królowej), którzy napuszczają młodych, żeby się wyrzynali w imię równie strupieszałych idei. Buuu, niby wszystko przewidziałyśmy, ale popłakałam się jak dziecko nad obydwoma chłopakami. Aż mi się nie chce już tematu drążyć.
Luke, I'm your father, to było wiadome, ale nie przewidziałam, że "określone siły polityczne" będa jednak chciały wykorzystać fakt, że mają fałszywego króla, żeby podkopać królową i wysadzić ją z siodła. Król się ujawnił. Ciekawe, czy drugi potencjalny król da się zmanipulowac do walki o tron. Marchewkę podsunęli mu soczystą i dorodną, ale kij jest grupy i - rzekłabym okuty żelazem.
Jaki clifhanger :wsciekla:
Miałam dziś okropny, paskudny, niedobry dzień. Składam sobie przysięgę, że w walentynki, urodziny i wigilie świąt będę brać urlopy. Klienci dokopali nam dziś tak, że szkoda gadać. Po pracy umówiłam się na wystawę Skarby baroku - zamknęli ją zanim zdążyłam dojechać, bo mieli wernisaż innej wystawy. Nie udał nam się mily wieczór, na który umawiałam się z przyjaciółką. To jeszcze Hwarangi zasadzili celny cios na koniec. Nie bawię się tak :foch2:

Agn :kwiatek: T już wiem, co w osiemnastce. Ja jestem z Generałem pi razy oko do 30 odcinka na bieżąco, bo tyle oglądałam z Gosią. Teraz nie idę dalej, żeby mieć świeże spojrzenie poprawiając napisy - choć nadal mniej więcej wiem, co i jak. No, fakt, działo się! Ta para więcej czasu spędza osobno niż razem, ale te chwile kiedy są razem wynagradzają wszystko. Dziś w siódemce Bei Jie tak ślicznie nosił pobitą Ping Ting na rękach. I karmił :serduszkate: Gosia zrobiła napisy do 7 odcinka, więc trzecią trójeczkę zaczynamy.

Jeszcze Hwarangi: piosenkę na koniec odcinka i tę żałobną śpiewał PSJ, prawda?
Randka dwojga gołąbeczków była przecudna. Zakochany, zawstydany, roześmiany Ban Ryu to jest radość tej dramy :serduszkate:

BeeMeR - Wto 14 Lut, 2017 23:53

Odcinek mi się bardzo podobał - jest w dużej mierze smutny, ale piękny.
Oj, Danse, Danse :cry2:

Han Sunga mi żal, pięknie go opłakano w dramie, YW zwłaszcza, ale nie poradzę, drażnił mnie infantylnością i bieganiem za SW. Przebieg pojedynku można było przewidzieć, ale i tak się zryczałam jak głupia i musiałam szukać dodatkowej chusteczki.

Jeśli idzie o ARo to podobała mi się jedna scena - ta w której gra ze służącymi w kości/planszówkę. To jest ta Aro, którą polubiłam, nie płaksa której mam już dość.

Król wreszcie zdecydował się na wystąpienie publiczne - nie tylko kolejne oświadczeni matce co to on zrobi i ona - brawo, najwyższa pora. Teraz tylko orka na ugorze z ministrami i resztą świata. Ciekawam ostatnich dwóch odcinków.

Trzykrotka napisał/a:
Zakochany, zawstydany, roześmiany Ban Ryu to jest radość tej dramy :serduszkate:
:serduszkate: :serduszkate: :serduszkate:
Agn - Śro 15 Lut, 2017 06:06

BeeMeR napisał/a:
Ja tam koleżanki nie winię, jak wyjawiasz plany zaliczenia generała ;)

No nie darują, no... ;)
A koleżanka też zechce zaliczyć Generała? ;) Bo jeśli tak, to mogę wysłać, erm, kartkę z pozdrowieniami z Wrocławia, mamy teraz na rynku takie ładne, okrągłe. ;)
Bo wiesz - tam jest jednak sporo c.j., więc jak coś wal jak w dym! :)
BeeMeR napisał/a:
Problem z tym cukierkiem jest taki, że dostanie się zapewne głównej parze, a mało kto dla nich ogląda tj. stawia ich wątek na głównym miejscu :P Ja bym im tam wszystkim po cukierku rozdała ;) a nawet po czekoladce ;)

Może wasze poboczne Ban Ryuny i inne też dostaną coś słodkiego od życia? Póki dramy, póty nadziei!
Aragonte napisał/a:
No niestety, wszystkim się nie da...
*idzie sobie, żeby nie spoilerować, choć obejrzała z nowych Hwarangów tylko parę scen na YT*
:katar:

Nie płakusiaj. Nosek w górę. Zdaje się, że drama się jeszcze nie skończyła. :pociesz:
Trzykrotka napisał/a:
Luke, I'm your father, to było wiadome

Kto jest ojcem głównego bohatera zatem? Król?
Trzykrotka napisał/a:
Zaryczana jestem, zła i mam mordercze myśli o wszystkich tych strupieszałych dziadach (i jednej babie-królowej), którzy napuszczają młodych, żeby się wyrzynali w imię równie strupieszałych idei. Buuu, niby wszystko przewidziałyśmy, ale popłakałam się jak dziecko nad obydwoma chłopakami. Aż mi się nie chce już tematu drążyć.

Będę się jednak dopominać - co się stało? Ja dramy nie oglądam, tylko oglądam ją waszymi oczami. I bardzo, bardzo chcę wiedzieć... :flirtuje1:
Trzykrotka napisał/a:
Miałam dziś okropny, paskudny, niedobry dzień. Składam sobie przysięgę, że w walentynki, urodziny i wigilie świąt będę brać urlopy. Klienci dokopali nam dziś tak, że szkoda gadać. Po pracy umówiłam się na wystawę Skarby baroku - zamknęli ją zanim zdążyłam dojechać, bo mieli wernisaż innej wystawy. Nie udał nam się mily wieczór, na który umawiałam się z przyjaciółką. To jeszcze Hwarangi zasadzili celny cios na koniec. Nie bawię się tak :foch2:

Rany, biedusia... :przytul:
(Kurde, "Skarby baroku"! To na stałe czy chwilowe???)
Trzykrotka napisał/a:
Agn :kwiatek: T już wiem, co w osiemnastce. Ja jestem z Generałem pi razy oko do 30 odcinka na bieżąco, bo tyle oglądałam z Gosią. Teraz nie idę dalej, żeby mieć świeże spojrzenie poprawiając napisy - choć nadal mniej więcej wiem, co i jak. No, fakt, działo się! Ta para więcej czasu spędza osobno niż razem, ale te chwile kiedy są razem wynagradzają wszystko. Dziś w siódemce Bei Jie tak ślicznie nosił pobitą Ping Ting na rękach. I karmił :serduszkate: Gosia zrobiła napisy do 7 odcinka, więc trzecią trójeczkę zaczynamy.

Oj tam, dużo czasu są rozdzieleni, ale jak już są razem. Aj... :serce:
Powodzenia w tłumaczeniu!
Ja dziś po pracy sobie coś obejrzę. No tak ze 3-4 odcinki na pewno... :excited:

Trzykrotka - Śro 15 Lut, 2017 06:49

I tak już wszystkie oglądające obejrzały, więc napiszę, że w 18 odcinku najmłodszy z Hwarangów, taki szczeniaczek do głaskania, został zabity przez własnego brata. Niechcący oczywiście. Brat dostał rozkaz od dziadka, żeby zabić króla, dziadkowi nakazał to inny dziadek. Młody zasłonił "króla" własną piersią. Płacz i zgrzytanie zębów.
Sun Woo okazał się, jak można się było domyślić, synem brata królowej, bezimiennym, żeby go przed nią chronić. Teraz ojciec namawia go, żeby naprawdę przejął władzę. Ech.
Miłego dnia wam życzę :kwiatek: U mnie od świtu sąsiedzi się kłócą za ścianą...

Agn - Śro 15 Lut, 2017 07:26

Mnie ten motyw z zabiciem przez brata takiego mlodego szczeniaczka wyglada bolesnie znajomo. :(
Tule wszystkie zasmutkowane... :hug_grupowy:

U mnie sasiedzi pol nocy robili khem cos innego. Niewyspanam wiec okrutnie. :kawa:

BeeMeR - Śro 15 Lut, 2017 07:38

Agn napisał/a:
No nie darują, no... ;)
A może zazdroszczą ambitnych polanów ;) Musze tego generała poznać, nie ma bata :twisted:

Cytat:
Kto jest ojcem głównego bohatera zatem? Król?
Król jest przecież w wieku głównego bohatera ;)

Agn napisał/a:
Może wasze poboczne Ban Ryuny i inne też dostaną coś słodkiego od życia? Póki dramy, póty nadziei!
Może, ale w tym momencie już jest tak szczęśliwy z panną, że można już tylko coś zepsuć - jakieś sto ton spuścić im na głowę ;) SH już ich przestrzega, że ojcowie nigdy w życiu nie zgodzą się na związek - oby to nie poszło tropem Romea i Julii :trzyma_kciuki:


Agn napisał/a:
Mnie ten motyw z zabiciem przez brata takiego mlodego szczeniaczka wyglada bolesnie znajomo. :(
Bardzo dobrze to było sfilmowane, bo rusza mimo tego, że da się przewidzieć. Biedny Danse załamany, zaszantażowany przez dziadka, że jeśli nie zabije króla to dziadek i Hansung muszą popełnić samobójstwo. :(
Acha, to brat półkrwi zabił brata-szczeniaka, a nie na odwrót. Młody chwycił zatrute ostrze :( ,


Współczuję niewyspania i wrednych klientów :przytul:

Aragonte - Śro 15 Lut, 2017 08:34

Fakt, dobrze to sfilmowano - połowa oglądających Hwarang płacze teraz, że nie takiego prezentu się spodziewały na walentynki :cry2:
I śmierć śmiercią, ale mnie rozwaliła też scena, w której Sun Woo wnosił ciało Han Sunga do miejsca szkolenia hwarangów, rozpacz Yeo Woola i całej reszty :cry2: No i samo pożegnanie z HS :( Ech. A też mnie irytował wcześniej momentami, jak BeeMeR.

Nadal nie widziałam całego odcinka, odkładam to sobie.
Za to dokończyłam 2. odcinek Mrs. Temper. Niezmiennie kibicuję bohaterce :mrgreen:

BeeMeR - Śro 15 Lut, 2017 08:43

Cyrano 5

Jak mnie młodzież nie kręciła tak zakończenie wątku pewną dozą smutku/żalu Aramisa było piękne. I szukanie oparcia w hyungu.


A rzeczony hyung też ma ładnie rozwijającą się historię z panną - z grubsza podobną do BR i SY ;) przynajmniej w tym, że mrukliwy facet znienacka i niechcący dostaje w łeb torebką od radosnej panny i potem mu dziwnie serce skacze na jej widok - pulsometr jako żywo skojarzył mi się z Dokko ;)


Główna bohaterka zaś stara się zostać nową Jang Geum :lol:

Trzykrotka oglądasz jeszcze czy skończyłaś?

Aragonte napisał/a:
śmierć śmiercią, ale mnie rozwaliła też scena, w której Sun Woo wnosił ciało Han Sunga do miejsca szkolenia hwarangów, rozpacz Yeo Woola i całej reszty :cry2: No i samo pożegnanie z HS :(
Ano właśnie - opłakano go pięknie - i rzecz jasna smutno.
Trzykrotka - Śro 15 Lut, 2017 09:05

BeeMeR napisał/a:


Trzykrotka oglądasz jeszcze czy skończyłaś?

Oglądam, tylko mam przerwę. Kolejna historia, tj. kucharze z syndromem s/m są jakoś mało ciekawi, a mnie pilą napisy do JI, bo i nie chcę tego robić w nieskończoność i Kasia zaczęła oglądać i już prawie mnie dogoniła. Na razie DAC czeka, najwyżej przeskikam. Choć może i nie, bo rozwijają się watki pracowników agencji, tj Master zaprosił pannę GG na randkę, kiedy uczył ją profesjonalnie kroić warzywa. Od razu przypomniała mi się Duszka/Myszka i jej nauki pobierane od chefa JJS.
A właśnie, YAB, o którym pisałam, że będę oglądać, to właściwie YATB, You Are The Best (i tu imię), 50-odcinkowa drama z JJS i IU. Aragonte ją oglądała i pisała o niej

Aragonte - Śro 15 Lut, 2017 11:11

Ja używałam skrótu YATBLSS :wink: Będziesz dużo przewijała, Trzykrotko :wink:
Jo Jung Seok się już pojawił? :mrgreen:

Jeszcze a propos Hwarangów. My narzekamy na to i owo, jasne, ale zasadniczo oglądamy z jakąś tam frajdą, o czym dowodzą chociażby takie wpisy:
BeeMeR napisał/a:
Odcinek mi się bardzo podobał - jest w dużej mierze smutny, ale piękny.

A jak przeglądam niektóre komentarze na DB czy Soompi, to naprawdę mam wrażenie, że ktoś się strasznie męczy i ogląda to jedynie jako jako fan PSH/króla Jinheunga (bo fanki PSJ/ Sun Woo jakoś narzekają ciut mniej, mam wrażenie :-P ), oraz po to, żeby utwierdzić się w opinii, że scenarzystka jest do bani, że Ah Ro ma fatalnie napisaną rolę i że spaprano charakter Ji Dwi itd. No i żeby doczekać pełnej glorii króla Jinheunga, wiadomo :-P Wyznacznikiem jakości odcinka wydaje mi się czasem to, czy zdołał obwołać się królem, czy nie :-P
Czytam to z rozbawieniem, ale nie rozumiem trochę - gdybym się aż tak męczyła, tobym dała sobie spokój z oglądaniem.
Sporo zarzutów dotyczy też niezgodności z historią (słabiutko udokumentowaną, bo to naprawdę dawno było, no ale) - na to też jestem mało wrażliwa, przyznaje, w zachodnich serialach też niezłe hocki-klocki odchodzą, jeśli chodzi o historyczny przekaz i wierność źródłom :-P Ba, taki młodzieżowy Merlin mi się podobał i oglądałam go z przyjemnością :wink:

Tu macie wyjątki z tego, co z kolei piszą Koreańczycy, jak rozumiem:

Cytat:
2434, -40] Ha. . Park Hyung Sik becomes a King after 18 episodes

2. [+1836, -47] If not for the actings, i won't watch this! The writer ergh

3. [+1507, - 120] Park Hyung Shik saves this show. I hope he will do a real saeguk project next time

5. [+991, -54] The King's declaration was so cool

7. [+497, -42] The writer . . i won't watch it if not for Park Hyung Shik. . i started watching this to see Hwarang's story but it is all about romance

10. [+351, -14] He comes out as a king after 18 episodeㅋㅋㅋ Maek Jong-ah you have worked hard !!


A tu parę komentarzy z DB - część jest przynajmniej zabawna.

Cytat:
I’ve never wanted to meet a grim reaper in real life who could erase memories of bad sageuks until this show. Thanks a lot KBS.
Is it too much to ask for Jung Hyun Min or even even Jo Jung Joo to write a decent sageuk?

It is a real shame, but at least Park Hyung Sik looks good in mane of glory. I’ll ask the reaper to let me keep that memory.

At least there is that one good thing about Hwarang. Park Hyung-sik needs to act in a decent sageuk to erase my memory about his almost non-existent arc here.

I wish, wish, wish this show would have been about the relationships between hwarang, how they became an amazing fighting force and supported the king on his rise to the throne. But no it’s about Ah Ro getting put in harm’s way. Honestly the Park bros are being wasted here. They are so damn talented and could have had a bromance for the ages.
At this point I’m only hear for the pretty and the small hope that I might see the king holding court with Hwa Gong as chief advisor, Sun Woo as military chief and all the other Hwarang as the new council. But this show hates me so I won’t have such nice things.

Agree. It’s called Hwarang, after all, and not “The Multiple Rescues of Aro”.

‘Fated to Rescue You’

Other title suggestion:
Answer Me AhRo
Fated To Save You
Chief AhRo
Weighlifting AhRo
Legend Of Stupid AhRo
Tomorrow With Ahro
AhRo: Dansel who have to be save



Edit: ciekawe, co to za scena - Sun Woo plus hwarangowie przed oficjelami i zapewne królem:
https://forums.soompi.com...a7482f1803b20d4

Trzykrotka - Śro 15 Lut, 2017 11:38

YATBLSS jeszcze nie zaczęłam oglądać. Nawet Tomorrow With You nie wyszłam poza 2 odcinek, tak mi się teraz skurczył czas. Ale przygotowałam się do odpalenia. Myślę, że kiedy skończę cokolwiek, to ruszę z tym.
Aragonte - Śro 15 Lut, 2017 11:52

Jeszcze z komentarzy - zgadzam się, że scenarzystka powinna jakoś sensownie zamknać wątek tajemniczej choroby Sun Woo.

Cytat:
I had thought Sun Woo would end up as the military general too, but Sun Woo’ latest fainting spell made me reconsider that. It seems that he tends to faint when he’s under extreme pressure. If this is indeed the case, then he is no military general material. It would be very bad if the general suddenly faint in the battlefield.


Cytat:
The drama will likely end on a happy note and Sunwoo may just end up being a doctor’s assistant and living the simple life with Doctor Aro and her dad (who still has no idea that Sunwoo and Aro are making out. Not enough episodes to have An Ji Gong go “no way, kiddoes! that’s weird.”). Royalty and politics screwed up Aro and Sunwoo’s families. Probably will be glad to stay out of anything related to the palace. Ji Dwi will probably stop in disguise by every now and then to have dinner and go swimming with Sunwoo.


Cytat:
Sunwoo’s destiny is to live as Ah Ro’s Dog-Bird. As long as she’s breathing he will too. If he has any fainting spells, never fear for Ah Ro will be near…..
Anyway, I think even if the writer make him out to be the rightful heir, he will not want the throne and the story will end up with Jinheung being the king made wise by all the experiences acquired when he lived among his people and the loyalty he acquires during his stint as a Hwarang.


Cytat:
Didn’t a King killed all the threat to the throne? If either one of Ji Dwi or Sun Woo wins, they’ll killed the loser right? This is to ensure there’s no threat to the throne in the future. This is the fate of Sun Woo coz we know who won as in history.


Cytat:
I continue to enjoy this drama, but I have to say that it seems to me that the commenters who complain the most are Ji Dwi fans. However even though I like SW more, I feel like JD will be the king in the end regardless of how deserving or undeserving he is of the throne, and I think that is the only reason that the writer gave SW those fainting spells because otherwise SW would be the rightful heir (that is the way I am seeing the story unfold). I also think that even if SW decided he wanted the throne, he won’t go through with it, because he wants to be with Aro. Now would I like SW to become the king and abolish the bone rank system, and marry and be faithful to Aro, of course! However no historical drama writers have veered away from history that much, even when the dramas are tagged as fiction.


Pomijam fakt, że akcja z Wonhwą jest dla mnie niejasna, poplątana i w niezgodzie z historią, ale zastanawia mnie też parę innych rzeczy, chociażby pochodzenie Sw - czy on na pewno jest czystej krwi Sacred Bone? :mysle: Na Soompi też to rozważają. Po ojcu jest, owszem, ale co z matką?

Cytat:
Just watched ep18 with sub and. I dont understand why is SW is sacred bone ? Although his father is sacred bone, but his mom is just half-breed. So why ???
Jinheung is a sacred bone on both sides (he was Beopheung’s grandson and nephew - Ji So was actually Beopheung’s daughter who married her uncle Galmun, Beopheung’s younger brother) Why all characters & the writer keep talking & make us think SW has the right to sit on the throne of Silla than SMJ ? What's her logic ? I can't understand this poor writer lol :D
Even though his mother is sacred bone or true bone, his father's name was removed from the genealogical lineage. And Beopheung abdicated in the favour of his grandson and nephew Jinheung. So HK & his son didn't have claim to the throne because Jinheung is the true king.
So the next ep, HK prepared to make SW king. This should be called " usurped the throne ", not reclaim rights.


Cytat:
I also don't understand why SW can be considered a contender for the throne too. SMJ is the King. I think the writer wanted to brainwash the viewers who did not pay attention to details or she simply couldn't remember the facts.
Only the sacred bone can be King. SW has absolutely no right to the throne. Like you mentioned, his father was already removed from the genealogical lineage, his mother was a true bone. Not forgetting SW's illness and he cannot read and write, how can SW be a King ? There is no way he can be King unless they want to overthrow the rightful King SMJ.
I am now only watching this mess for the actors.


Aha, a jak sobie tłumaczyłyście fakt, że Ji Dwi wiedział, gdzie się włamać? GPS-a na swoją bransoletę raczej nie miał :-P Przypadek?

BeeMeR - Śro 15 Lut, 2017 13:08

Aragonte napisał/a:
jak przeglądam niektóre komentarze na DB czy Soompi, to naprawdę mam wrażenie, że ktoś się strasznie męczy
Dlatego przestałam przeglądać komentarze :P No, czasem zerkam ;)
Tez doszłam do wniosku, że część się męczy, zamiast bawić - a to od razu widać było, że jest drama pokroju "seguk z przymrużeniem oka" a nie "seguk serio historyczny", jeśli ktoś takich nie lubi to niech szuka innych. Niektórzy wyraźnie oglądają tylko, by wyszukać nieścisłości historyczne - i pomstują teraz np. nad użyciem stanowisk Wonhwy - olaboga.
Albo nad tym, że BR raz jest zły a nagle z powrotem dobry, że błyskawicznie przeszedł od "jestem wielki zły wilk i powinnaś mnie unikać" do "uwielbiam na ciebie patrzeć ale się boję dotknąć by mnie nie pokarało" - ja tam prawie od razu założyłam, że jako postać poboczna będzie miał skróty myślowe w wątku, że tak powiem. Wystarczająco mogę sobie dośpiewać, żeby mi grało i śpiewało, zarówno z dziewczyną jak i stanowiskiem względem taty - z pozostałymi postaciami zresztą podobnie. Pewnie, ze to i owo mi zgrzyta, a najbardziej Ahro i za duży nacisk na amory królewskie gdy dawno już oznajmiła, że ich nie chce, ale wystarczająco dobrze bawię się resztą. Samo to, że obawiam się o któregoś z bohaterów świadczy o dramie - że mi gra na emocjach. Głupie komentarze i inne stanowiska mi tego nie zepsują :P

Aragonte napisał/a:
doczekać pełnej glorii króla Jinheunga
I tu mnie zdziwiło, jak pisałaś, że narzekali na zeszły odcinek w kontekście króla - no przecież objawił się ministrom w szacie królewskiej, więc o co chodzi?

Aragonte napisał/a:
taki młodzieżowy Merlin mi się podobał i oglądałam go z przyjemnością :wink:
Ano właśnie :lol:

Aragonte napisał/a:
ciekawe, co to za scena - Sun Woo plus hwarangowie przed oficjelami i zapewne królem:
Przydałoby się wsparcie okazania królewskiego Hwarangami w następnym odcinku ;) - w końcu mieli być dla króla - no i są :mrgreen:

Aragonte napisał/a:
Aha, a jak sobie tłumaczyłyście fakt, że Ji Dwi wiedział, gdzie się włamać? GPS-a na swoją bransoletę raczej nie miał :-P Przypadek?
Nie, dedukcja ;)
Przecież to największy wróg królowej, no to się pofatygował do niego i trala - trafił w dziesiątkę :mrgreen:
Ja tam łykam bez problemu, że wniknął do pilnie strzeżonej twierdzy Parków jak i kilkakrotnie do pałacu, przebrał się w królewskie szatki niezauważony by mógł w nich posiedzieć na tronie :cool:

Aragonte - Śro 15 Lut, 2017 13:13

Parę gifów i uciekam.





Z zajawki nowego odcinka - Sun Woo pozostawia swoją wielościenną kostkę (czyli symbol swego szczęścia, jak rozumiem) przy rannej Ah Ro:


I nasze dwa słoneczka walentynkowe, Ban Ryu i jego Julia:
http://sooryuu.tumblr.com...shment-two-fold

BeeMeR - Śro 15 Lut, 2017 13:24

Aragonte napisał/a:
I nasze dwa słoneczka walentynkowe, Ban Ryu i jego Julia:
A właśnie, jak tak będą częściej wisieć i całować się przez mur, to lada chwila zobaczy ich "nando" BR i nakabluje dziadkowi Park :wink: i wtedy panna faktycznie może zostać pokarana, a tego bym nie chciała ;)
Agn - Śro 15 Lut, 2017 14:01

BeeMeR napisał/a:
Musze tego generała poznać, nie ma bata :twisted:

Propozycja jest wciąż aktualna jak coś. ;)
BeeMeR napisał/a:
Król jest przecież w wieku głównego bohatera ;)

Nie no, to jest przyszły król. Jakiś jego ojciec aby nie żyje? :mysle:
BeeMeR napisał/a:
Biedny Danse załamany, zaszantażowany przez dziadka, że jeśli nie zabije króla to dziadek i Hansung muszą popełnić samobójstwo. :(

Jeżu... :shock:
BeeMeR napisał/a:
Współczuję niewyspania i wrednych klientów :przytul:

To nie klienci, tylko sąsiedzi, i nie wredni, tylko, ekhm, wyjątkowo namiętni.
Jak by nie było - wczoraj pół świata obchodziło Walentynki.
BeeMeR napisał/a:
mrukliwy facet znienacka i niechcący dostaje w łeb torebką od radosnej panny i potem mu dziwnie serce skacze na jej widok - pulsometr jako żywo skojarzył mi się z Dokko ;)

Dostał w łeb, znaczy, że kocha? Gu Jun Pyo, jako żywo. :lol:
BeeMeR napisał/a:
Główna bohaterka zaś stara się zostać nową Jang Geum :lol:

Jang Geum? Czekajcie... kto to? :mysle:
Aragonte napisał/a:
Sporo zarzutów dotyczy też niezgodności z historią (słabiutko udokumentowaną, bo to naprawdę dawno było, no ale) - na to też jestem mało wrażliwa, przyznaje, w zachodnich serialach też niezłe hocki-klocki odchodzą, jeśli chodzi o historyczny przekaz i wierność źródłom :-P

To zależy też od serialu - jeśli serial jest dobry, to człowiek więcej wymaga. Znaczy się - wróć, Hwarangi złe nie są. Mnie chodzi o to, że nie są na tyle poważną dramą, by oczekiwać, że będą 100% historyczne. ;)
Aragonte napisał/a:
Ba, taki młodzieżowy Merlin mi się podobał i oglądałam go z przyjemnością :wink:

On był mocno niepoważny pod względem historyczności. I nie mówię tylko o piwie w puszkach na imprezce u jakiegoś władyki. ;)

I już się zamykam.
Myślę, czy może jakiegoś ładnego obrazka generalskiego wam dzisiaj nie władować w wątek. ;)

BeeMeR - Śro 15 Lut, 2017 14:08

Agn napisał/a:
Nie no, to jest przyszły król
To jest obecny król, tylko matka pełni niekończącą się funkcję regentki ;)

Cytat:
To nie klienci, tylko sąsiedzi, i nie wredni, tylko, ekhm, wyjątkowo namiętni.
Klientów współczułam akurat Trzykrotce, bo też miała parszywy dzień - a namiętna para - cóż, walentynki nie są codziennie, na szczęście ;)

Agn napisał/a:
Jang Geum? Czekajcie... kto to? :mysle:
Pani z klejnotu ;) Gotowała pół dramy, zanim zaczęła leczyć ;) No a w Cyrano dla misji główna panna musi się zahaczyć jako pomocnica w restauracji - a ziemniaki obiera w kostkę ;)

Agn napisał/a:
Myślę, czy może jakiegoś ładnego obrazka generalskiego wam dzisiaj nie władować w wątek. ;)
Ładuj :flirtuje1:
Aragonte - Śro 15 Lut, 2017 14:13

Agn napisał/a:
Nie no, to jest przyszły król. Jakiś jego ojciec aby nie żyje? :mysle:

On już jest królem, tak naprawdę, tylko nie rządzi, bo na razie mamusia regentka uznaje go za słabego i podatnego na atak (taka jest przynajmniej wersja oficjalna).
A jego ojciec (który faktycznie nie żyje) jest jednocześnie jego dziadkiem, choć chyba z bocznej linii, jeśli nie ściemniam - uroki chowu wsobnego w celu zachowania cudownej królewskiej krwi :?

Agn napisał/a:
Jang Geum? Czekajcie... kto to? :mysle:

Bohaterka Klejnotu w pałacu, jak myślę :)

Agn napisał/a:
To zależy też od serialu - jeśli serial jest dobry, to człowiek więcej wymaga. Znaczy się - wróć, Hwarangi złe nie są. Mnie chodzi o to, że nie są na tyle poważną dramą, by oczekiwać, że będą 100% historyczne. ;)

Jakieś wyjątkowo dobre też nie są :wink: chociaż mają naprawdę dobre momenty i fajnych bohaterów. Do historyczności naprawdę im daleko i dlatego bawią mnie zarzuty dotyczące tegoż faktu :wink:

Dawaj obrazek generalski!

BeeMeR - Śro 15 Lut, 2017 14:51

Aragonte napisał/a:
Dawaj obrazek generalski!
Albo nawet kilka dla lepszego wglądu :mrgreen:

A wracając do hwarangów - tu jest fajny komentarz, dla odmiany:
Cytat:
wow this episode though... I swear, every episode always reminds me why I love Hwarang so much, despite the slow progress in a few things with the plot. I did say that the plotline does slow down in the second half of the episode, but seriously every episode always has such amazing moments and it's a reminder of why I love this drama...
No właśnie ja podobnie - mnie się mimo wad podoba każdy odcinek jak na razie. Mniej lub bardziej ;)
Mimo niekończących się skarg na scenarzystkę, jest widać w dramie coś, co nie pozwala marudom ją porzucić, co porusza emocje i domysły co i jak będzie.

Na przykład kwestia Danse - moim zdaniem akurat bardzo dobrze opowiedziana, tak, że mimo zamachu na domniemanego króla widz go nie nienawidzi (zresztą z BR było analogicznie). Widać, że Danse wyboru nie miał, był postawiony pod ścianą przez dziadka w/w szantażem, Danse widział też upokorzenie dziadka przed dziadkiem BR, wiemy, że dziadek go lał, bo choć sam świetny w mieczu, Hansunga nie potrafi tej sztuki nauczyć - i to lał na oczach Hansunga - a mimo to bracia się po swojemu kochali.
SW też sporo z tego rozumie, z oczywistej trucizny i wyraźnej desperacji wyzywającego go na pojedynek Danse (jego Nando) i jego słów: "nie daj się zranić - wygraj, to wszystko co mogę dla ciebie zrobić". Dobrze, że nie pozwolił mu popełnić samobójstwa - tylko żyć dalej i to dalej jako jego przyboczny. Pewnie, ze SW jest kryształowy jako bohater główny - no ale ja to kupuję ;)

Aragonte - Śro 15 Lut, 2017 14:59

BeeMeR napisał/a:
Pewnie, ze SW jest kryształowy jako bohater główny - no ale ja to kupuję ;)

Dla mnie nie jest kryształowy - ma zakuty łeb (momentami) i kiepsko sobie radzi z emocjami, tzn. często od nich ucieka. Pewnie jeszcze bym coś wygrzebała :wink:
Na DB i Soompi różne jego zachowania są wskazywane jako przykłady okropnego traktowania przez niego jakże niedocenianego przez wszystkich Ji Dwi :-P
Ale obu - i Sun Woo, i Ji Dwi - bardzo lubię :serce:

BeeMeR - Śro 15 Lut, 2017 15:07

Aragonte napisał/a:
ma zakuty łeb (momentami) i kiepsko sobie radzi z emocjami, tzn. często od nich ucieka. Pewnie jeszcze bym coś wygrzebała :wink:
Z tym się zgadzam, ale nawet się nie fochnie że ktoś chciał go zabić - teraz, ani poprzednio - ok, ja wiem, że w kontekście śmierci brata (co to miał być według dziadka panem, a nie bratem) nie chciał Danse dobijać, - bo chyba nie jest tak, że go to nie obeszło?)

Cytat:
Na DB i Soompi różne jego zachowania są wskazywane jako przykłady okropnego traktowania przez niego jakże niedocenianego przez wszystkich Ji Dwi :-P
To akurat traktuję niezbyt poważnie :lol:
Aragonte - Śro 15 Lut, 2017 15:33

Nie sądzę, żeby go nie obeszło, zwłaszcza że z Danse mieli szansę zostać przyjaciółmi. No i SW jako jeden z nielicznych traktował Danse jako równego sobie, a nie podwładnego, mając w rzyci wszelkie reguły dotyczące True Bone i inszych Kości. Danse na pewno to doceniał, chociaż przekomarzał się z SW.

BeeMeR napisał/a:
Cytat:
Na DB i Soompi różne jego zachowania są wskazywane jako przykłady okropnego traktowania przez niego jakże niedocenianego przez wszystkich Ji Dwi :-P
To akurat traktuję niezbyt poważnie :lol:

Ja też, ale piszące to traktują to chyba całkowicie serio :lol:

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
doczekać pełnej glorii króla Jinheunga
I tu mnie zdziwiło, jak pisałaś, że narzekali na zeszły odcinek w kontekście króla - no przecież objawił się ministrom w szacie królewskiej, więc o co chodzi?

Narzekają, że trwało to za krótko i za mało było glorii i chwały króla Jinheunga (bo Hwarangowie i ministrowie powinni wiwatować oraz witać go na klęczkach, a tymczasem w zajawce odcinka główny Zuy siada na tronie, a dzieciaki w stolicy śpiewają coś takiego "Ji Dwi to najlepszy hwarang, a Sun Woo - najlepszy król" :-P ). I na to, że Sun Woo zebrał całą chwałę (tzn. ojciec Ah Ro rozpoznał, że to jego sprawka, po cytacie z kostki Sun Woo) za akcję z wykradzaniem leków, a przecież to nie jego tylko zasługa, także Ji Dwi (no i pozostałych, Su Ho i Yeo Woola). I tak dalej, i tak dalej :lol:

BeeMeR - Śro 15 Lut, 2017 18:50

Aragonte napisał/a:
Narzekają, że trwało to za krótko i za mało było glorii i chwały króla Jinheunga
Kiedy to było dobre wejście - akurat kiedy ministrowie podnieśli wrzawę jak to kraj potrzebuje silnego króla, a ciąg dalszy niewątpliwie w następnym odcinku.

Aragonte napisał/a:
I na to, że Sun Woo zebrał całą chwałę (
Dlatego tez już kiedyś pisałam, że na wstępnie król najbardziej będzie potrzebował wsparcia SW, jako lepiej rozpoznawalnego przez lud, ministrów a nawet hwarangów. Choćby w takim wejściu do sali tronowej na czele reszty chłopaków jak na fotce wyżej.

Agn napisał/a:
Dostał w łeb, znaczy, że kocha? Gu Jun Pyo, jako żywo. :lol:
Nie, to nie syndrom Gu Jun Pyo - bo to nie kwestia zasłużonego kopa w łeb dała początek błyskotliwej myśli "ona mnie kocha", bo choć obaj panowie których porównałam w tym kontekście dostali od pań w czerep (ten z Cyrano dość subtelnie, torebką, ale zauważalnie), ale niechcący, po czym obie panie wykazały troskę czy aby nic się nie stało, kelnerka przesyłała piękne uśmiechy, SY przyłożyła rękę do policzka BR który wcześniej uderzyła - i tu raczej to zainteresowanie pań wzbudziło wzajemne zainteresowanie panów, a nie tylko "lanie" ;)
Agn - Śro 15 Lut, 2017 18:54

BeeMeR napisał/a:
To jest obecny król, tylko matka pełni niekończącą się funkcję regentki

A, to zmienia postać rzeczy. Nawet jeśli nie wyglądał mi na załamanego, że nie siedzi osobistym zadkiem na tronie. Ale może ma to gdzieś.
BeeMeR napisał/a:
Klientów współczułam akurat Trzykrotce, bo też miała parszywy dzień

Pardon. Odp. pod moim wpisem i mi się pokiełbasiło, że to do moi. :kwiatek:
Mam nadzieję, że się ci wszyscy ludzie gdzieś potknęli po drodze i pogubili zęby. :bejsbol:
BeeMeR napisał/a:
Pani z klejnotu Gotowała pół dramy, zanim zaczęła leczyć

Aaaa, faktycznie! Ona miała tak na imię! :olsnienie:
Aragonte napisał/a:
Jakieś wyjątkowo dobre też nie są chociaż mają naprawdę dobre momenty i fajnych bohaterów.

Gdyby to były tylko fragmenty, to byście tak nie przeżywały, a ja nie miałabym co czytać. :mrgreen: Z tego co obejrzałam, to drama serio była fajna, stwierdzam to całkowicie obiektywnie, bo to że mnie nie ujęła na amen, to po prostu tak jakoś wyszło. Zła nie jest i już.
BeeMeR napisał/a:
Mimo niekończących się skarg na scenarzystkę, jest widać w dramie coś, co nie pozwala marudom ją porzucić, co porusza emocje i domysły co i jak będzie.

O, to to! Właśnie tego określenia nie mogłam znaleźć w swojej pustej głowie - ma "coś". Moja generalska drama też ma to "coś", co mi ją każe oglądać. Nie powiem - narzekać nie narzekam. :mrgreen:

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Dawaj obrazek generalski!
Albo nawet kilka dla lepszego wglądu :mrgreen:

Tooooopra!
To tak - plakat. :)


I w dramie - oj, ciągnie Generała do jego pani, magnes ma chyba wbudowany. :serce:


Nie robiłam sama fotek, bo nie mam photoshopa, tylko photofiltra, którego nienawidzę serdecznie. Muszę poszukać innego programu. :mysle:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group