To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku

Aragonte - Pon 22 Wrz, 2014 23:18

Trzykrotko, co oglądasz z Jun Ki? Joseon Gunman?

A ja skończyłam 6. odcinek Two Weeks i prawie na zawał zeszłam - mafioso dowiedział się o powiązaniach chorej dziewczynki i bohatera :frustracja:
Aaaaaa

BeeMeR - Pon 22 Wrz, 2014 23:30

Trzykrotka napisał/a:
Ta dziewczynka ma wielką moc - całe życie tatusia wywróci do góry nogami. Żadna inna kobieta nie potrafiła.
Magia córeczek i tatusiów :serduszkate:

Sama bym się za Two Weeks wzięła, ale na razie się doskonale bawię Gunmanem 20 :banan:

Bohater od dłuższego czasu nic sobie nie robi z listu gończego i łazi wszędzie gdzie tylko ma ochotę, ale tu nawet włazi do pałacu i szwenda się pod samym nosem króla :lol: - ten to ma cierpliwość do łobuza :mrgreen: A łobuz pannę poszedł odwiedzić - między innymi ;)
Nad pewną parą, którą lubię lata bocian (niech no mi tylko tatusia nie ubiją :bejsbol: )
A tu się szykuje rebelia i Nowy Joseon albo wielka porażka :mysle:
Rewelacyjna byłą pieśń na koniec odcinka :oklaski:
W ogóle cały czas jest dobra muzyka - trochę jak z gry komputerowej, trochę filmowa ;)

Agn - Wto 23 Wrz, 2014 00:03

Aragonte napisał/a:
Pierwszy odcinek Two Weeks?
Oj :twisted: Wiesz, czym to się skończy??? :wink:

Tym, że kogoś dorwę i zatłukę. Jestem w połowie pierwszego odcinka i już mi się podoba. :zalamka: Boru, co ja narobiłam?!
Aragonte napisał/a:
Śliczna jest ta dziewczynka.

Ja ją skądś znam. Błagam, przypomnijcie mi...
A pani polityk przypomina nieco Babę z Torbą - podobną mimikę ma.

Jun Ki ma dziwną fryzurę. Na razie jego bohatera mam ochotę kopnąć w zad.
Jego byłą i mamusię córeczki - głowiłam się kapkę, skąd ją znam. Three days, jam wielce oświecona!

Aragonte - Wto 23 Wrz, 2014 00:20

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Pierwszy odcinek Two Weeks?
Oj :twisted: Wiesz, czym to się skończy??? :wink:

Tym, że kogoś dorwę i zatłukę. Jestem w połowie pierwszego odcinka i już mi się podoba. :zalamka: Boru, co ja narobiłam?!

Ostrzegałam uczciwie, że wsysa od pierwszego odcinka :wink:
Bohatera Jun Ki miałam ochotę czasem udusić, fakt, ale z czasem lepiej go zrozumiałam i bardziej mu współczułam, niż chciałam zamordować.

I wracam do szóstego odcinka. A jak go obejrzę, to zdecydowanie idę spać.
Howgh!

BeeMeR - Wto 23 Wrz, 2014 00:30

Gunman 21

:excited:
Oj, podziało się - zachwyconam :banan_Bablu: Dawno miałam iść spać, ale nie mogłąm się oderwać.

Zginęło wielu, m.in. jeden z tych, którzy absolutnie musieli
Spoiler:
ojciec przyjaciela z nieprawego łoża - ładnie ta śmierć wyszła i pożegnanie z synem - mało wiarygodnie, ale ładnie.


To pierwsza para królewska która śpi razem - i to jak :shock: (jak wszyscy - na podłodze, jeno w złocie :P )


Bohater znów ofiarowuje pannie fragment garderoby w charakterze bandaży i opatruje jej rany ;)



Dobranoc! :grobek:

Agn - Wto 23 Wrz, 2014 00:35

Aragonte napisał/a:
Ostrzegałam uczciwie, że wsysa od pierwszego odcinka :wink:

Taaa... a tak zachęcająco pisałaś, że sama nie wiem, kiedy przełknęłam pierwszy odcinek. Ale nie martw się - to nie tylko twoja wina. Już mi ślinka ciekła, kiedy pisano o tej dramie wcześniej. Zooshe przyłożyła do tego swoją rączkę, Admete też - niby niewinnie alternatywę uskutecznia, ale to cicha woda...
No dobrze. Pierwszy odcinek za mną. Po końcówce mogę powiedzieć tylko jedno: JA PIER****!!! :shock:
Kurde, nadal muszę jeszcze troszeczkę poczekać... No chyba obejrzę drugi odcinek, ale aż się boję...

Aragonte - Wto 23 Wrz, 2014 00:42

Two Weeks, 7. odcinek.
...mać! :uzi: :frustracja: :paddotylu:
Co jest, u diabła, z tą policją??? Żadnego z niej pożytku :evil:
Prokuratura już bardziej sprawna, bo próbuje dogonić tych, co porwali oskarżonego...

Edit: cholera jasna i szlag. Pani prokurator! Niech no się pani pośpieszy, do diaska :bejsbol:

Agn - Wto 23 Wrz, 2014 01:03

Ja zaś podziwiam drugi odcinek. Och, mniam! Takie kryminały to ja uwielbiam pasjami! :serce:
PS Jun Ki godzien jest nagród wszelakich - świetny jest w swojej roli.

Aragonte - Wto 23 Wrz, 2014 01:20

Aaaaaaaaaaaaaaaaaaa! Cliffhangery to draństwo, powiadam :frustracja:
Musze włączyć ósmy odcinek choć na pięć minut, bo mnie ciekawość zeżre.

Agn - Wto 23 Wrz, 2014 01:28

Aragonte napisał/a:
Musze włączyć ósmy odcinek choć na pięć minut, bo mnie ciekawość zeżre.

Przeca na tych 5 minutach się nie skończy. Marsz spać!

Aragonte - Wto 23 Wrz, 2014 01:29

Zaraz, zaraz...

Jun Ki jest świetny w tej roli - bezapelacyjnie :serce:

Agn - Wto 23 Wrz, 2014 01:29

Tymczasem (lekka zmiana tematu) - patrzajcie! :mrgreen:



:excited:

Admete - Wto 23 Wrz, 2014 07:04

Aragonte napisał/a:
O właśnie, sio z Gabaldon :-P
Stanowczo wolę pięknych skośnookich :wink:

Cd. Two weeks: bohatera postrzelono. Nadal wnerwia mnie inspektor :roll: Jakoś mam wrażenie, że ukrywanie informacji w śledztwie to średnio fair jest :roll:
Idę dalej oglądać.


Właśnie sio - ja mam na Gabaldon uczulenie, uprzedzam. A na sceny rozbierane takie jak w Outlanderze jeszcze bardziej. Skośne seriale mnie skrzywiły ;)

Cytat:
Admete też - niby niewinnie alternatywę uskutecznia, ale to cicha woda...


He, he ;) Jam wredota straszna, to wszyscy wiedzą. Cieszę się, że wam się Gunman, Two weeks podobają.

Cytat:
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaa! Cliffhangery to draństwo, powiadam :frustracja:
Musze włączyć ósmy odcinek choć na pięć minut, bo mnie ciekawość zeżre.


:pociesz: :mrgreen:

Ja sobie Two weeks musze powtórzyć kiedyś.

BeeMeR - Wto 23 Wrz, 2014 08:17

Admete napisał/a:
Ja sobie Two weeks musze powtórzyć kiedyś.
Jak ja City Huntera ;)

Przeca ja o goliźnie z Outlanderze nic nie mówiłam - bardziej się na widoki nastawiam, gwoli prawdomówności :mrgreen: Góry to mój żywioł, czy niskie czy wysokie :love_shower:


Skończyłam przedostatni odcinek Gunmana

Ach, jaka to była piękna śmierć! Lepszej nie mogłabym sobie wymarzyć dla tej postaci :oklaski:
Spoiler:
Myślę o kupcównie - zginęła z najlepszej ręki z której mogła, by zatrząść wszystkimi, zwłaszcza ojcem. Pięknie to zagrał :oklaski:


Podziało się dużo i ciekawie - obaczym jak tam będzie w finale - ale to znacznie później.

Admete - Wto 23 Wrz, 2014 09:21

BeeMeR napisał/a:
Ach, jaka to była piękna śmierć! Lepszej nie mogłabym sobie wymarzyć dla tej postaci


Prawda? Przejmujące sceny.

Aragonte - Wto 23 Wrz, 2014 10:58

Admete napisał/a:
Cytat:
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaa! Cliffhangery to draństwo, powiadam :frustracja:
Musze włączyć ósmy odcinek choć na pięć minut, bo mnie ciekawość zeżre.

:pociesz: :mrgreen:

Jaka współczująca, hue hue :-P

Obejrzałam w nocy 1/3 ósmego odcinka, a dzisiaj rano, do śniadania, może kwadransik, skończę wieczorem.

Trzykrotka - Wto 23 Wrz, 2014 12:54

Agn napisał/a:
Tymczasem (lekka zmiana tematu) - patrzajcie! :mrgreen:


Ale że co? To nasz LMH? :excited: O jaaaaa.... jaki męski mężczyzna w międzyczasie się z niego zrobił. Kiedyż ten film (oraz Wysokie obcasy) będzie?

Agn napisał/a:
Jestem w połowie pierwszego odcinka i już mi się podoba. :zalamka: Boru, co ja narobiłam?!

Jak się już zacznie, siły nie ma - wciąga i wsysa.
Zrobił się nam festiwal Jun Ki :cheerleader2: Niech jeszcze ktoś zacznie Arang - będzie komplet :oklaski:

Aragonte napisał/a:
Śliczna jest ta dziewczynka.

Agn napisał/a:
Ja ją skądś znam. Błagam, przypomnijcie mi...

(*szeptem) mała Pocahontas w Nocnym Strażniku. Miała sceny z Królem, tym z Heirs i 3 Days :-D

MSH dziewiątka zapowiada się emocjonująco - czekajcie na mnie, bo na bank będę pichcic sos w przyspieszonym tempie :kwiatek:

Żałowałam, że wczoraj zmieściłam tylko 6 odcinek Gunmana. Hanji ratuje życie Kupcównie, co i tak nie powstrzymuje jej ojca przed szpiegowaniem go, Siostra bohatera ma zostać sprzedana do Quin (Co to? :mysle: ) i cała gromada obrońców pędzi nocą do portu Mapo, a Bohaterka miota się w rozterce, czy oczy i uszy jej nie mylą, skoro widzi i słyszy mężczyznę, którego kochała. Przez to rozedrganie faktycznie ma się ochotę dać jej w tyłek, powiedzieć "ucisz się i patrz, co z tego wyniknie."
Świetnie się to ogląda - co z tego, że dotyczy kawałka niezbyt dawnej historii, skoro jest jednocześnie taką fajną przygodówką!

Są już literki do Muszkieterów :excited: Rachu ciachu i jesteśmy w połowie...

Aragonte - Wto 23 Wrz, 2014 13:09

Ten gifek sprawia, że się roztapiam jak masełko na patelni :serduszkate:


I wiecie co??? Chyba z młodszego pokolenia skośnookich (tzn. młodszych ode mnie o jakieś 10 latek :-P ) Jun Ki staje się moim numerem jeden :rumieniec:
LMH jednak pozostaje ciut w tyle, bo moim zdaniem trafiały mu się mniej ciekawe role.

Agn - Wto 23 Wrz, 2014 13:19

Agn napisał/a:
He, he ;) Jam wredota straszna, to wszyscy wiedzą. Cieszę się, że wam się Gunman, Two weeks podobają.

Straszliwa wredota, nie odmówię uznania. Noremalnie... wyhodowałyśmy potwora, drogie panie. A tak niewinnie wygląda. :lol:
Mam na późniejszą godzinę... zdążę połknąć odcinek Two weeks, myślę. :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
Ale że co? To nasz LMH? :excited:

No a kto! :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
O jaaaaa.... jaki męski mężczyzna w międzyczasie się z niego zrobił. Kiedyż ten film (oraz Wysokie obcasy) będzie?

Choinka wie. :( Ja chcę już oba. Nie obchodzi mnie, że GB jest w postprodukcji. :foch2:
Rany, kiedyż będzie choć trailer!
Trzykrotka napisał/a:
Jak się już zacznie, siły nie ma - wciąga i wsysa.

Właśnie zauważyłam. :czekam2: Jestem ofiarą niecnych knowań! *teatralnie zasłania ręką czoło i przyjmuje odpowiednią pozę*
Cytat:
(*szeptem) mała Pocahontas w Nocnym Strażniku. Miała sceny z Królem, tym z Heirs i 3 Days :-D

Aaaa! Faktycznie! :kwiatki_wyciaga:
Aragonte napisał/a:
LMH jednak pozostaje ciut w tyle, bo moim zdaniem trafiały mu się mniej ciekawe role.

Niestety, ma na koncie trochę... errr... mniej ciekawych ról. Aczkolwiek z drugiej strony nie znamy jeszcze chyba całej filmografii Jun Ki, a coś nie wierzę, by grywał wyłącznie szekspirowskie role. I z trzeciej strony - przed nami Gangnam blues (nie łudźcie się - nie daruję wam tego filmu!). Zobaczymy, co jeszcze nam LMH pokaże, bo to będzie nowa odsłona tego aktora.
Z czwartej strony - szalenie bym chciała obejrzeć jego film z młodości, który oscyluje w okolicach tytułu But I don't know how to. Niby kiedyś toto widziałam na YT, ale nie było żadnych napisów, a jakoś... no chciałabym, no.

Aragonte - Wto 23 Wrz, 2014 13:35

Ale to nie wina LMH, żeby było jasne, bo nie wątpię, że grać potrafi, ale np. Heirs mnie nie wciągnęło :ops1: Jasne, że wczesna filmografia Jun Ki też na pewno obfituje w różne kwiatki :-P Nie mówię też, że jego gra jest zawsze bez wad, bo czasem ciut przesadza, ale jakoś tak lubię jego bohaterów :serduszkate: (obejrzyj Arang, Agn, obejrzyj Arang :cheerleader2: ).

Aha, i czy on (facet po wojsku, liczący sobie te 32 lata) liczy się jeszcze jako flower-boy?? Bo waham się z definicją tegoż :wink:

Trzykrotka - Wto 23 Wrz, 2014 13:40

Aragonte napisał/a:
Ten gifek sprawia, że się roztapiam jak masełko na patelni :serduszkate:


Oj tak.... :serduszkate: Ona ma takie szczęście w oczach i na całej buzi na jego widok :serduszkate: Potem jest taka scena, w której on kupuje dla niej spinkę do włosków, których ona przecież nie ma. Głupio mu i przykro, a ona kocha tę spinkę nad życie i przypina ją sobie do czapeczki, kiedy ma się z nim zobaczyć - poryczałam się przy tym.

LMH - a propos ciekawszych ról - jest - można to tak ująć - ofiarą swojego wyglądu. Prędzej zaproponują mu Heirs niż Two Weeks, Personal Taste niż Gunmana. Nie, żebym coś miała do rom-komów, no i jednak City Huntera dostał i Faith też, ale niestety - pod pewnymi względami tacy ładni mają gorzej.

Aragonte napisał/a:

Aha, i czy on (facet po wojsku, liczący sobie te 32 lata) liczy się jeszcze jako flower-boy?? Bo waham się z definicją tegoż :wink:

Myślę, że on już raczej nie jest flower boy... może był nim w czasach, kiedy robiono mu takie zdjęcia

BeeMeR - Wto 23 Wrz, 2014 13:51

Trzykrotka napisał/a:
Zrobił się nam festiwal Jun Ki :cheerleader2: Niech jeszcze ktoś zacznie Arang - będzie komplet :oklaski:
ja już wymyśliłam, że będę się cofać w filmografii LJK, więc po Gunmanie Two weeks, a potem Arang :mrgreen:

LJK ma 32 lata, wcale nie jest taki bardzo młody (na jakiego wygląda ;) )

Trzykrotka napisał/a:
Quin (Co to? :mysle:
mniemam, że Chiny - potem jest mowa o trybucie, a konkretnie próbach zaprzestania składania go.
Aragonte - Wto 23 Wrz, 2014 13:51

No i dobrze, że już mu takich fotek nie robią :wink: Wolę bardziej dorosłego Jun Ki :-D
Agn - Wto 23 Wrz, 2014 14:02

Aragonte napisał/a:
obejrzyj Arang, Agn, obejrzyj Arang :cheerleader2:

Jest następne w kolejce, albowiem Jun Ki wart jest oglądania. :)
Aragonte napisał/a:
Aha, i czy on (facet po wojsku, liczący sobie te 32 lata) liczy się jeszcze jako flower-boy?? Bo waham się z definicją tegoż :wink:

Pojęcia nie mam, ale wydaje mi się, że flower boys to są ci we wczesnej dwudziestce, takie ledwo-skończyłem-być-nastolatkiem.
Acz mogę się mylić, nie jestem Koreanką, nie powiem, jakim torem oni idą.
Trzykrotka napisał/a:
LMH - a propos ciekawszych ról - jest - można to tak ująć - ofiarą swojego wyglądu. Prędzej zaproponują mu Heirs niż Two Weeks, Personal Taste niż Gunmana. Nie, żebym coś miała do rom-komów, no i jednak City Huntera dostał i Faith też, ale niestety - pod pewnymi względami tacy ładni mają gorzej.

Dlatego liczę na to, że Gangnam blues nieco przełamie jego wizerunek i pozwoli mu rozwinąć skrzydła. Jak by nie było - nie będzie tam grał synka chaebola.

BeeMeR - Wto 23 Wrz, 2014 14:17

Agn napisał/a:
Pojęcia nie mam, ale wydaje mi się, że flower boys to są ci we wczesnej dwudziestce, takie ledwo-skończyłem-być-nastolatkiem.
Acz mogę się mylić, nie jestem Koreanką, nie powiem, jakim torem oni idą.
Ja myślę, że najwyżej do wojska ;)

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
obejrzyj Arang, Agn, obejrzyj Arang :cheerleader2:

Jest następne w kolejce, albowiem Jun Ki wart jest oglądania. :)
co za zbieg okoliczności :lol:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group