Seriale - Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22
Admete - Wto 13 Maj, 2025 18:28
Twórcy Resident Playbook zrobili żarcik. Otóż jeden z czwórki bohaterów, jedyny pan, jest dawnym idolem, który po rozpadzie grupy został lekarzem. I nie ma to większego znaczenia dla fabuły, aż do odcinka 9.Twórcy wypuścili fikcyjna piosenkę, fikcyjnego zespołu, w którym miał występować bohater. Teraz pod piosenką widzowie serialu udają, że zespół istniał naprawdę, a inni się na to nabierają.
BeeMeR - Wto 13 Maj, 2025 18:43
Maiden Holmes to zdecydowanie fantasy bez fantasy- teraz były hocki klocki z oczami głównego - wiadomo, gdzie diabeł nie może tam babę pośle - a gdzie medyk nadworny nie daje rady tam dzierlatka bez doświadczenia ale z niezawodną intuicją poradzi, bo "zebrała całą truciznę w oczach" a potem straciłam nieco wątek bo niedokładnie oglądałam, grunt, że krolewicz już ponownie widzi
Foszek mały był gdy panna odkryła tożsamość ulubieńca, większy u Drugiej, jak odkryła, że się kochała w pannie
No alleluja i do przodu, jedziemy dalej
Loana - Śro 14 Maj, 2025 10:02
| BeeMeR napisał/a: | Maiden Holmes (...) grunt, że krolewicz już ponownie widzi
Foszek mały był gdy panna odkryła tożsamość ulubieńca, większy u Drugiej, jak odkryła, że się kochała w pannie |
No z tymi oczami to miałam polewkę ostrą, bo to było takie bajkowe Ale olać, ważne, że widzi.
Jak Ci się podobał wątek z malarzem? Przyznam, że mnie nawet zaskoczyli takim rodzajem szaleńca I ta hipnoza, taka wygodna Ale przynajmniej znowu była okazja do pokazania głównej w ładnym stroju - a to naprawdę ładna dziewczyna jest
BeeMeR - Śro 14 Maj, 2025 14:51
| Loana napisał/a: | | Jak Ci się podobał wątek z malarzem? Przyznam, że mnie nawet zaskoczyli takim rodzajem szaleńca | Tak, to było całkiem fajne, tylko malarz może cokolwiek za młody
Tak, główna jest ładna, ale ma coś twardego w oczach, i miejscami niedostaje jej środków aktorskich, ale jest ok. Pan ma natomiast nienachalną urodę, ale przynajmniej grać umie, no i całować tez
Z noszeniem panny tylko jest raz dobrze, raz niezbyt - wiecie, amanci dzielą się (m.in.) na tych, którzy potrafią pannę ładnie nosić i resztę świata, którym panna zwisa, ciąży itd.
Z dramą straciłam kontakt gdy pojawiła się przypadkowa księżniczka i chciała od razu zaręczać się głównym (jakby przygodne księżniczki nie miały innych spraw na głowie ), przeskakałam kilka odcinków, ale widać mam trochę jak Darcy - jak mi raz zainteresowanie dramą padnie to już nie wstaje. No to obejrzałam końcówkę, słodkie sceny i całusy na yt i cześć pieśni.
Czy masz wrażenie, że w jaskini był zjazd na hm. ognisko?
Bo w sumie był, ale to do postaci ani sytuacji (pan wielce ranny) nie bardzo pasuje, oni raczej zdawali się czekać grzecznie na możliwość małżeństwa
Loana - Czw 15 Maj, 2025 09:55
| BeeMeR napisał/a: | Z dramą straciłam kontakt gdy pojawiła się przypadkowa księżniczka i chciała od razu zaręczać się głównym (jakby przygodne księżniczki nie miały innych spraw na głowie ), przeskakałam kilka odcinków, ale widać mam trochę jak Darcy - jak mi raz zainteresowanie dramą padnie to już nie wstaje. No to obejrzałam końcówkę, słodkie sceny i całusy na yt i cześć pieśni.
Czy masz wrażenie, że w jaskini był zjazd na hm. ognisko?
Bo w sumie był, ale to do postaci ani sytuacji (pan wielce ranny) nie bardzo pasuje, oni raczej zdawali się czekać grzecznie na możliwość małżeństwa |
Nie sądzę, żeby to był zjazd na hmm ognisko typowy, widziałam to już kilka razy i nie odebrałam tego w ten sposób Raczej wg mnie czekali i się doczekali.
Hmm, a chodzi Ci o księżniczkę- koleżankę głównego z młodości (ta się wzięła i ją zabili ) czy o tą z innego kraju? Ta druga miała całkiem rozbudowany wątek i nawet zabawny z podtruwaniem - i nie poślubiła głównego, za to miała ładne otwarte zakończenie z jakimś tam dowódcą straży.
Przy końcówce przyznaję, że też mi się zdarzało mocno przewijać, bo tam strasznie dłużyzny były, które im ewidentnie nie wychodziły - lubię tam główną parę i na nich się skupiałam
BeeMeR - Czw 15 Maj, 2025 13:02
| Loana napisał/a: | | Raczej wg mnie czekali i się doczekali. | Tak, według mnie też, całkiem szybko zresztą.
Chodziło mi o tą z innego kraju - tej drugiej nie kojarzę, ani chybi ominęłam jak już mnie drama znużyła
The Chang'an Youth (2020)
to jest sympatyczny miks SKKS, Hwarangów i animowanego Mulan - i byłoby dobrze, gdyby nie źle obsadzona albo poprowadzona główna
Ona jest po prostu "za bardzo" we wszystkim co i jak robi, niestety. A przede wszystkim jest głupia, oraz egoistycznie skoncentrowana na sobie, choć niby super bystra i sprytna
Właściwie miałam ochotę porzucić dramę już w pierwszym odcinku, ale chciałam zobaczyć jak będzie wyglądała chińska szkoła, do której panna trafi jako młodzieniec - no i jeszcze nie oglądałam dramy przewijając tylko główną (ale głównych razem mi się zdarzyło ) więc zawsze jakaś nowość No a niestety drama drama skupia się wokół jej postaci, wszyscy inni istnieją tylko po to, by się kręcić wokół niej. No a wszyscy inni są całkiem ok, i w dodatku rozróżnialni. Mamy głównego - szpieg który ma odkryć korupcję w szkole, księcia incognito, wojownika w typie świrusa z SKKS, i gościa za którego chcieli wydać pannę na początku dramy ale kilka razy próbowała nieskutecznie uciec (no bo głupia ).
Ad rem: nie zawiodłam się, szkoła nie uczy niczego jest tylko pretekstem do zawodów, ćwiczeń, wymykania się nocą, pikników nad wodą i takich tam. Już sam egzamin jest w tym stylu, dwuetapowy - elaborat polityczny na temat kwiatka i bieg przełajowy przez miasto.
https://www.youtube.com/watch?v=JOrJQiEl93Q
Jeśli idzie o romans, to w 1/3 dramy główny jeszcze nie wie że panna jest panną, choć dzieli z nią pokój, padali już na siebie i widział ją w szatkach kobiecych (i opinkolił, że jak może mężczyzna tak się ubierać na co moja Anusia stwierdziła, że ma IQ 1%
No ale nie ze względu na romans jeszcze nie wymiękłam, co może się zdarzyć w każdej chwili
Trzykrotka - Czw 15 Maj, 2025 17:59
Na klipie całkiem sympatycznie to wygląda
Ja się wzięłam, jako główna porzucaczka dram, do czegoś kolejnego, bo mnie opinie z internetu (ochy i achy) skusiły i obsada. Pani nie znałam, to ta z Kunning Pałace. Znam panów, między innymi gra nasz książę Su z Double, jeszcze bardzo młody, na trzecim planie.
Dla odmiany rzecz jest w dość szarym klimacie (jesień -zima, koszary wojskowe) i nie bardzo wesoła, ale po kilku plastikowych fantazjach zatęskniłam za czymś prawdziwszym. Baaardzo powolny romans, może dlatego że pani ma formalnego narzeczonego, aranżowanego, od dzieciństwa, a główny pan jest jej opiekunem i mentorem. Bo jak nie wiadomo co robić z córką prominentnej rodziny zaręczoną z następcą tronu, ale oniemiałą po traumie, to się ją posyła na rubieże, do młodego wuja cesarza, żeby ten ją tam niby uczył. Tylko niby czego? Ale na bok podsmiechujki, panna staje się maskotką obozu wojskowego (bo opiekun jest wodzem naczelnym armii broniącej zachodnich rubieży) i ciężko zakochuje się, nie w narzeczonym, rzecz jasna.
Raczej nie dokończę, ale póki co oglądam. Trochę snujowate. A tytuł: One and Only.
BeeMeR - Czw 15 Maj, 2025 22:14
Demona i wróżkę porzuciłaś też?
| Cytat: |
Na klipie całkiem sympatycznie to wygląda | bo to właśnie takie jest, nic nadzwyczajnego, ale sympatyczna bzdura, zwłaszcza jak już przeleciałam s,arpany poczatek, panna się ogarnęla i przestała piszczeć na widok gołej klaty, a główny metodą na przypadkowego macanta wreszcie skonkludował prawidłową płeć panny inawet już sobie padli przypadkiem na usta.
Tu na końcu klipu:
https://youtu.be/34OEbfd_NIk?si=3lYBsamoYWPy0MIL
No i wszyscy główni - 4 panow o ona wszystko juz wiedzą i zawarli sztamę, razem rozwiazali już ze dwie kryminalne sprawy- podrabianie pieniedzy m.in.
I to jest dla mnie najfajniesze - ta grupowa sztama, współpraca, moze niedoskonała ale szczera i fajna.
Jeśli idzie o szkołę, to oni tu jak w Harrym Potterze odejmują/dodają punkty za przewinienia/dokonania uznaniowo, a lekarz szkolny tak leczy jak szkoła uczy - obejrzał ranę głównego i kazał głównej zabandażować, bo co on się będzie nadwyrężać
Trzykrotka - Czw 15 Maj, 2025 23:26
No piękna szkoła, co chcesz!
Nie porzuciłam, tylko nie jestem aż tak bardzo zaiwestowana żeby nie robić sobie odpoczynków. Wielka zaleta Wróżki dla mnie to dostępność, bez szukania.
Do Wróżki wrócę, a na razie co innego - zaczęła się już drama z Kang Ha Neulem, Tastefully Yours i nie oderwałam się wczoraj od oglądania ani na moment. Po dwóch odcinkach mogę zachęcić RR - daj jej szansę! Daj jej szansę!
Jak przyjemnie patrzy się na dramę, w której nawet malutkie role są obsadzone umiejącymi grać aktorami. Jak przyjemnie jest nie odrywać oczu od Kanga Ha Neula Ten to się w ogóle nie starzeje, a uroku ma za stu, choć gra mało uroczego (na początek) faceta. Kapitalny jest i komiczny jednocześnie, ale nie w głupi sposób.
Może nie jest doskonale, jak dla mnie trochę za długo ciągnie się wątek "Będziemy dawać sobie po łbie przy każdym kontakcie," ale on jest - mam wrażenie - przejściowy, bo państwo główni już troszkę prezentują maślane oczy w stosunku do drugiej osoby.
Drama jest z gotowaniem i jedzeniem w tle. Lubię takie. Poza tym jest miejsko - prowincjonalna i to Kang Ha Neul gra wyrafinowanego i wystrojonego od stóp do głów w marki przybysza z Seulu, a pani - prowincjuszkę. On jest synem znakomitego rodu związanego z jedzeniem i gastronomią - zimny chów, szczucie dzieci na siebie nawzajem dla osiągnięcia maksimum zysku, sucz w roli matki, wróg w roli brata, ciągła rywalizacja, ciągła spina i życie na najwyższych obrotach, wątpliwe moralnie praktyki, jak szantaż dla przejęcia firmy, kradzieże receptur itd. Ona to genialna kucharka, która żyje na prowincji, w Jeolli na dodatek, więc mówi gwarą, ma maciupką restaurację z pysznym jedzeniem i ogródkiem warzywnym na zapleczu, tylko nikt o niej nie wie... Grozi jej odcięcie prądu, gazu i wykop z wynajmowanego lokalu. Na dodatek jest dość nieprzystępna, chłodna i nie zachęcajaca.
Spotykają się i tak się dzieje, że zostają na siebie skazani. I skazani na sukces, rzecz jasna
Dwa pierwsze odcinki Zobaczymy, co dalej.
BeeMeR - Pią 16 Maj, 2025 12:27
| Trzykrotka napisał/a: | | Jak przyjemnie jest nie odrywać oczu od Kanga Ha Neula | Brzmi dobrze Spróbuję
Szkoła w Chang'an youth zaiste jest cudowna, mieliśmy właśnie trójmagiczny pojedynek, tj. przyjechali goście ze "Wschodniego królestwa" podejrzanie zajeżdżającego japońskimi konotacjami, do tego trzech Europejczyków z łapanki w roli jury i odbył się konkurs, pięcioetapowy. Jako, że do szkoły chodzi obecnie 20 studentów z czego liczy się główna piątka każdy dostał szansę by zabłysnąć. Konkursowe rywalizacje to: taniec, gotowanie, sztuki walki, matematyka, gra w go z zawiązanymi oczami. Nie wiem po co ta matematyka, królowa nauk, skoro mogły być np. hafty
Tańczył pan ze skręconą poprzedniego dnia kostką ale i tak był najlepszy (dopóki nie upadł ), walczył pan który poprzedniego dnia został z broni białej raniony w brzuch a tydzień temu również tylko z drugiej strony. Oczywiście i tak był najlepszy., ale niestety nie dał rady pokonać przeciwnika. Ale reszta dała radę i wygrali ci co powinni
Jesteśmy na trzecim roku i pierwszy raz zobaczyliśmy kawałek lekcji - tj. były raz warsztaty w parach - otóż dyskusja o zasadności wojny.
Nawiasem, co roku następuje odgórna rotacja sypialni i tak panna dzieli pokój po kolei i trzema różnymi kawalerami, w czwartym roku byłaby kolej na ostatniego z grupy, ale chyba pojedziemy na wojnę. Oczywiście wszyscy panowie twardo mówią, żeby kobieta została w domu, ale z główną nie takie numery - Mulan mogła to ona tez da radę!
Admete - Pią 16 Maj, 2025 15:53
Nawet zaczęłam tę dramę o kucharzach, ale nie miałam czasu. Na pewno będę oglądać dalej.
RaczejRozwazna - Pią 16 Maj, 2025 20:33
Zachęcona rekomendacją Trzykrotki zerknęłam na tę nową dramę z Kang Ha Neulem. On piękny jak marzenie, ale pierwszy odcinek mnie w ogóle nie wciągnął, z tym że ja nigdy nie przepadałam za współczesnymi dramami "czebolskimi". Będę śledzić Wasze wrażenia
Admete - Pią 16 Maj, 2025 22:21
Tam w drugim odcinku akcja cały czas się toczy na wsi. Przewijałam trochę. Nie do końca moje klimaty. Pan nie tylko przystojny, ale też doskonale gra. Tyle, że ja bym go widziała w jakimś dobrym seguku.
RaczejRozwazna - Sob 17 Maj, 2025 00:18
No właśnie ja też. On ma taki "głęboki" typ urody. I moim zdaniem znakomity zmysł dramatyczny. Tylko nie wiem czy Koreańczycy teraz kręcą takie porządne seguki ze starszą obsadą. I czy KHN byłby zainteresowany, bo on się trochę sfokusował na komediach, a z nimi w wydaniu koreańskim mi totalnie nie po drodze. .
W tej dramie główna mi nie pasuje do niego.
Admete - Sob 17 Maj, 2025 07:31
Tutaj wypadają dobrze:
https://www.youtube.com/watch?v=hfyuICTg0fo
Seguków nie kręcą...
RaczejRozwazna - Sob 17 Maj, 2025 09:33
Tak, lepiej, ale dalej nie do końca jak dla mnie On wygląda jakoś za dojrzale do niej, czy też ona zbyt dziecinnie.
Trzykrotka - Sob 17 Maj, 2025 13:50
Jak jakoś nie miałam wrażenia, że ona jest za młoda dla niego. Właśnie on wydał mi się młodszy niż kiedy widziałam go ostatnio (epizod w jakimś seguku ) A ona wygląda mi na wczesną 30. Ale nie namawiam, każdy wie, co dal niego dobre i co mu się podoba.
Wchodzę dziś na Netflix, a tam piękny pan Wallace Chung na cały ekran Nic nowego, niestety, ale My Sunshine wrzucili. Cieszę się, na NT najłatwiejszy dostęp.
BeeMeR - Sob 17 Maj, 2025 19:04
| RaczejRozwazna napisał/a: | | On wygląda jakoś za dojrzale do niej, czy też ona zbyt dziecinnie. | Coś w tym może i jest, bo Ania niezależnie orzekła m/w to samo gdy zerknęłyśmy w linka.
Skończyłam Chang'an youth tj po wojnie było już nieogladalne
Admete - Sob 17 Maj, 2025 20:02
Całkiem dobrze ogląda mi się nadal "Haunted Palace". Jest tam odpowiednia ilość elementów supernaturalnych, przygodowych, romansowych. Główna para też mi się podoba. Nadal polecam, jak ktoś ma Viki. "Resident Playbook" kończy się jutro.
EDIT: Zaczęłam "Dear Hongrang" - widzę, że wrzucili cały serial od razu i klimat ma ciekawy. Reżyserem jest pan, którego bardzo lubię - policzyłam właśnie, że widziałam 8 jego dram.
https://asianwiki.com/Kim_Hong-Sun_(director)
Trzykrotka - Nie 18 Maj, 2025 16:31
| Admete napisał/a: |
EDIT: Zaczęłam "Dear Hongrang" - widzę, że wrzucili cały serial od razu i klimat ma ciekawy. Reżyserem jest pan, którego bardzo lubię - policzyłam właśnie, że widziałam 8 jego dram.
https://asianwiki.com/Kim_Hong-Sun_(director) |
Wreszcie seguk! Trzeba będzie spróbować.
Admete - Nie 18 Maj, 2025 18:18
Wciągnął mnie - jest dość ponury w gruncie rzeczy, ostrzegam, ale dobrze zrobiony. Lee Jae Wook urodził się po to, żeby grać w segukach Wzruszyłam się podczas ogladania ostatniego odcinka "Resident playbook". Nie zmieniłam zdania, co do aktorki grającej Yi Young - nie bardzo potrafi grać, a ludzie się nią zachwycają, bo jest ładna. Stara śpiewka... Podobały mi się natomiast dwie pozostałe aktorki i pan tez może być. W rolach starszych lekarzy wielu znanych mi aktorów, więc oglądało mi się dobrze. W każdym odcinku pojawił się ktoś z "Hospital Playlist". Nadal też nie zmieniłam zdania w stosunku do "romansu" głównej. Zero chemii i zachowanie bohaterów dość dziecinne. Natomiast potencjał miała druga para, a nawet zarysowana w ostatnim momencie ( trzecia para ).
BeeMeR - Nie 18 Maj, 2025 19:50
A ja wróciłam do świata Eternal Dream to jest spróbowałam obejrzeć film Once Upon A Time który próbuje w 2h opowiedzieć historię miłosną z tej 50 odcinkowej dramy i spektakularnie nie daje rady - co było oczywiście do przewidzenia
Film jest ewidentnie dedykowany widzom dramy, historia jest bowiem tak poszatkowana że nie ma prawa być zrozumiała dla osób nie znających tej historii, sama się chwilami gubiłam czy dana scena jest z pierwszego, drugiego czy trzeciego zetknięcia pary, tj. sumie było mi potem już wszystko jedno, i tak ciąg przyczynowo skutkowy nie był zachowany
Dodatkowo sporo budżetu filmu poszedł wyraźnie na jaskrawo-różowo-landrynkowe cgi oraz takież kostiumy, naprawdę dające po oczach
Szkoda zmarnowanego potencjału, bo można to było bardziej skoncentrować na jednym wątku a nie łapać i mieszać kilka, obsadzone było nieźle - para wypadała razem fajnie i ładnie się całowała (Yang Yang i pani z Dream of Splendor - bardzo chętnie ją jeszcze w czymś zobaczę, ale lepszym)
https://www.youtube.com/watch?v=uEmZa12zpVE
Z komentarzy ładnie tłumaczących rozbudowany tytuł dramy:
three lifetimes means being with lover in past, current and next lives. "three worlds" comes from Chinese ancient legend: the world consists of gods, human, and ghost, it is three kind of worlds. So three worlds means no matter her lover is god, human, or ghost, she would love to be with him.
Trzykrotka - Nie 18 Maj, 2025 23:33
Love Between Devil and Fairy, przygody nieśmiertelnych w świecie śmiertelników.
Ta drama nawet w połowie nie byłaby tak lubiana i wciągajaca gdyby nie Dylan Wang. Ten chłopak to złoto. Gra najlepiej z obsady i ma warunki - te wielkie i wymowne oczyska, którymi wyraża co tylko chce nawet kiedy nie może mówić, ta malutkie gesty, ogrywanie stroju i charakteryzacji Akcja mi na razie siadła, bo nie pamiętam żywcem, czemu tak usilnie chcą spiknąć odbywających pokutę na ziemi dawnych boga i boginię wojny, ale bawię się świetnie samymi relacjami Dongfang-Orchidea- Jieli- Czarny (głupawy) Smok
Loana - Pon 19 Maj, 2025 13:21
| Trzykrotka napisał/a: | | Love Between Devil and Fairy, przygody nieśmiertelnych w świecie śmiertelników. Ta drama nawet w połowie nie byłaby tak lubiana i wciągajaca gdyby nie Dylan Wang. Ten chłopak to złoto. Gra najlepiej z obsady i ma warunki - te wielkie i wymowne oczyska, którymi wyraża co tylko chce nawet kiedy nie może mówić, ta malutkie gesty, ogrywanie stroju i charakteryzacji |
Też uważam, że Dylan pociągnął tę dramę mocno w górę. Chociaż podobały mi się też pozostałe postacie, Wróżka i CzarnyPan oraz Bóg Wojny byli dobrze zagrani również. Ale Dylan kradł każdą scenę.
| Trzykrotka napisał/a: | Akcja mi na razie siadła, bo nie pamiętam żywcem, czemu tak usilnie chcą spiknąć odbywających pokutę na ziemi dawnych boga i boginię wojny, ale bawię się świetnie samymi relacjami Dongfang-Orchidea- Jieli- Czarny (głupawy) Smok |
Widziałam dwa razy początek tych scen i o ile załapałam, dlaczego Dongfang i Czarny Smok przybyli do świata śmiertelników (żeby dopilnować zakończenia życia zgodnie z przeznaczeniem bogini wojny, żeby mógł się jej duch odrodzić, bo był potrzebny do otworzenia wojska Dongfanga) i dlaczego dołączyły do nich Wróżka i Jieli (w sumie w tym samym celu, tylko Wróżka chciała tylko dopilnować odrodzenia bogini wojny, a nie wykorzystania jej potem). Ale skąd pomysł Wróżki, że Bogini Wojny i Bóg Wojny mają się ohajtać, bo mają wspólne przeznaczenie - nie mam pojęcia... To Wróżka wpadła na ten pomysł, ale dlaczego ją naszedł to nie wyłapałam.
Z tego okresu podobały mi się oprócz scen Donfanga z Wróżką również sceny bromansowe z Bogiem Wojny Dylan był wspaniały w nich
Aragonte - Pon 19 Maj, 2025 14:07
| Trzykrotka napisał/a: | Love Between Devil and Fairy, przygody nieśmiertelnych w świecie śmiertelników.
Ta drama nawet w połowie nie byłaby tak lubiana i wciągajaca gdyby nie Dylan Wang. Ten chłopak to złoto. Gra najlepiej z obsady i ma warunki - te wielkie i wymowne oczyska, którymi wyraża co tylko chce nawet kiedy nie może mówić, ta malutkie gesty, ogrywanie stroju i charakteryzacji Akcja mi na razie siadła, bo nie pamiętam żywcem, czemu tak usilnie chcą spiknąć odbywających pokutę na ziemi dawnych boga i boginię wojny, ale bawię się świetnie samymi relacjami Dongfang-Orchidea- Jieli- Czarny (głupawy) Smok |
No, wreszcie komuś to się podoba - trochę w to zwątpiłam po tym, jak BeeMeRek to zjechała Mnie bardzo śmieszyły perypetie w świecie śmiertelnych, finałowa scena była też odpowiednio dramatyczna.
Podobał mi się bromance/frenemy (sceny jak z dramy szkolnej przełażenie przez dziurę dla psów ) i nawet scena z fatalnym makijażem
A to spiknięcie wynikało z fałszywego odczytania treści księgi przeznaczenia - Orchidea uznała, że przeznaczonym małżonkiem dawnej bogini wojny musi być zdegradowany do człowieka elfi bóg wojny, bo przecież nie zwykły śmiertelnik (BTW były przebitki, że w każdym życiu ta pani kończyła identycznie, zakochiwała się i była zdradzana oraz zabijana przez ukochanego - działało to trochę jak z boginią w Hwayugi, choć tamta to miała być za co karana, przyznaję, ta moim zdaniem nie zrobiła niczego złego, tylko się poświęciła).
Oczywiście od momentu, kiedy na tle księżyca pojawił się nasz Demon, było dla każdego widza oczywiste, że interpretacja Orchidei to bujda bo kto mógłby się równać z Wielkim Mędrcem Równym Niebu... a nie, wróć, to nie ta drama
Przez Dylana oglądam sobie kolejny raz Meteor Garden - końcówka jest spaprana i należałoby dramę skrócić o jakieś 10-15 odcinków, ale większość ogląda mi się bardzo dobrze.
|
|
|