To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Muzyka - Cead Mile Failte, czyli kto spiewa w gaelicu i nie tylko...

Admete - Wto 30 Sie, 2011 16:55

Obawiam się, że nie...Nie przypominam sobie...To jak się Haven skończy ;)
praedzio - Wto 30 Sie, 2011 17:20

Admete napisał/a:
Obawiam się, że nie...Nie przypominam sobie...To jak się Haven skończy ;)

Okidoki. ;)

Tymczasem już drugi dzień słucham sobie płyty francuskiej grupy Esquisse (fr. szkic), o której możecie sobie poczytać tutaj: http://www.folk24.pl/w-fo...taneczny-szkic/

Czwórka młodzieńców, z których każdy nadaje się do wątku ciachowego ( ;) ), z takim zapałem gra muzykę bretońską, że nogi same chodzą pod stołem. Oczywiście, wszystko przez Bre-Tomka, który warsztaty taneczne poprowadził specjalnie pod ten zespół. :P Jedno Wam muszę powiedzieć, to są muzycy przez duże M! :thud: Najpierw towarzyszyli nam podczas warsztatów, co widać było na filmikach wyżej, później zagrali niesamowity koncert, który niestety musieli przerwać z powodu niesprzyjającej pogody (jak to nazajutrz zażartował Grzesiek Chudy: mało nie odlecieli razem ze sceną), co sobie nadrobili Fest Nozem, który się odbył w BOK-u. Biedny Francois (akordeonista) mało nie padł z wyczerpania, ale żeśmy im po prostu nie dali zejść ze sceny. Zabawne było to, że Fest Noz wypadł niejako spontanicznie, trochę jako rekompensata za przerwany występ, no i w związku z tym perkusista miał nielichy problem - bo scena była za mała, żeby zainstalować tam perkusję. Najpierw padło pytanie (przetłumaczone przez Bre-Tomka), czy nikt z publiczności nie ma przy sobie bodhranu albo innego bębna; jako że instrument się nie znalazł, Pierre - perkusista poradził sobie w ten sposób, że walił pałeczkami... w naprędce przyniesiony stół. Gdybym go nie widziała, w życiu nie pomyślałabym, że on takie dźwięki wydaje z blatu stołowego... :thud:

Sala była ciasna, ale to nam nie przeszkadzało w wirowaniu podczas scottischa czy walca, w dreptaniu avanta czy w pędzeniu w szalonym galopie nantejskim. ;) Siniaki nabite podczas tego wieczoru do tej pory noszę z dumą. ;)

Galop Nantais
Avant

Zdjęcia chłopaków:

Aragonte - Wto 30 Sie, 2011 17:30

Młodziaki - nie w moim typie :wink:

Ale posłuchać to ich bym chciała :D

Admete - Wto 30 Sie, 2011 20:41

Sympatycznie wyglądają :) A posłuchać ich gdzieś można w sieci?
praedzio - Wto 30 Sie, 2011 20:48

Wrzuciłam ich kawałki taneczne w tym samym poście. ;) Na pewno na ich majspejsie jest więcej kawałków: http://www.myspace.com/esquisselegroupe

Zakochałam się w kawałku Tchou Tchou. :serce:

praedzio - Wto 30 Sie, 2011 20:59

Hyhy, o wilku mowa...
A tymczasem za kulisami...

To już ostatni filmik z tej serii.

praedzio - Śro 31 Sie, 2011 09:56

Dziś na tapecie najnowsze dziecko grupy Beltaine skonstruowane do spółki z niemieckim harfistą Jochenem Vogelem. ;) Mowa o płycie "Live", która to płyta jest zapisem koncertowym tegorocznej trasy Patrykowej Beltaine'ów i Jochena. Niżej podpisana miała to szczęście, że uczestniczyła w jednym z tych koncertów (16.03.2011 w Grodzisku Mazowieckim). ;) Ochy i achy nad koncertem gdzieś tu w tym wątku są, a tymczasem słuchana właśnie płyta przywołuje ogromny uśmiech na mojej twarzy, bo wspominam jednocześnie koncert Patrykowy jak i ten niedzielny na Zamku. Zwłaszcza moment, kiedy po skończeniu jednego z kawałków na scenę pofrunął biały misiek (złapany przez Adama), a po kolejnej czarny stanik (złapany przez Grzesia). :rotfl:

Wróćmy do płyty. Waszej uwadze polecam zwłaszcza przerobiony do niepoznania kawałek Beltaine, podczas którego Adaś zaprezentował swoje paszczowe umiejętności. ;)

Beltaine & Jochen Vogel - Beltaine

Poza tym:
Motylem Jestem czyli Butterfly
Hoodoo's Lament

P.S. Grzesiek skwapliwie zanotował w swoim słowniku nowe słowo utworzone podczas sobotniego wieczoru: "bretończyć" alias "bretańczyć". ;)

Hortensja - Śro 31 Sie, 2011 10:44

A propos festiwalu celtyckiego, to wsierpniu we Francji, w Bretanii w miescie Lorient jest miedzynarodowy festiwal celtycki, dokladnie sie to nazywa "festival interceltique".

W ostatnia niedziele byla w tv transmisja i zapomnialam, dopiero na koniec wlaczylam :(

praedzio - Śro 31 Sie, 2011 10:51

Moim marzeniem jest kiedyś pojechać do Lorient na ten festiwal. Nasz Zamek to maleńki pikuś przy tej imprezie, która trwa, o ile się nie mylę, cały tydzień. Tam to się dopiero dzieje: koncerty, imprezy towarzyszące, Fest Noz jedno za drugim... Mój kolega z pracy był kiedyś na jednym festiwalu.
Hortensja - Śro 31 Sie, 2011 10:58

praedzio napisał/a:
która trwa, o ile się nie mylę, cały tydzień


W tym roku 5-14 sierpnia czyli 10 dni. Chetnie bym pojechala kiedys (chociaz przerazaja mnie troche takie duze imprezy), tym bardziej, ze sama Bretania mnie bardzo przyciaga (to taki dziwny anglo-francuski melanz, ten region :) ).

Aragonte - Śro 31 Sie, 2011 11:46

Oj, bardzo bym chciała kiedyś pojechać na festiwal do Lorient. Pewnie nie do zrealizowania, ale pomarzyć można :wink:
Barbarella - Śro 31 Sie, 2011 19:01

To ja też dorzucę słowo na temat festiwalu w Będzinie: muzyka była fantastyczna, towarzystwo wyborne i tylko szkoda, że musiałam wyjechać w niedzielę przed koncertami.
A tańce irlandzkie, szkockie i inne... poezja.
Jeszcze mogłabym się zachwycać strojami tancerzy, wykładem jedynego druida na festiwalu, atmosferą zamku... ale czy to jest konieczne? :mrgreen:

praedzio - Śro 31 Sie, 2011 20:23

Konieczne nie jest, ale przyjemnie się czyta. :mrgreen: Jeszcze raz dziękuję za miłe towarzystwo - i mam nadzieję, że widzimy się za rok. :D

Tak sobie myślę, że najprzyjemniejszą niespodziankę na FMC sprawili Duani. Jeszcze w pociągu utyskiwałam do Harmeen (znajoma z Beltaine'owego forum), że nie podoba mi się zmiana składu zespołu. A u Duanów ostatnio wiele się poprzestawiało personalnie. Bałam się, że zmienią brzmienie, że ogólnie mniej będą Duanowi. Jakże się myliłam!...

Luuudzie, co to był za koncert! W pewnym momencie złapałam się za głowę i tak już zostałam. :lol: Takiego powera jak żyję, jeszcze u nich nie widziałam, a przecież miesiąc wcześniej grali w Warszawie i mogłam zobaczyć na własne oczy, jak wygląda to w obecnym składzie. Tymczasem to chyba atmosfera będzińskiego festiwalu (tudzież genialny akustyk ;) ) udzieliła się Duanom, że stanęli na wysokości zadania i porwali oszołomioną publikę w tany. :oklaski: Mój wielki ukłon, Duanitos! :thud:

praedzio - Czw 01 Wrz, 2011 18:54

Żeby Was nie zanudzić, powiem o ostatnim zespole, który mnie zachwycił na FMC. Mowa o słowackiej grupie Irish Rose. Muszę przyznać, że daaaawno już nie słyszałam na żywo tak pięknego głosu żeńskiego. :serce: Chwilę po koncercie dopadłyśmy z Aine członków zespołu (wiadomo, autografy same się nie zbiorą. ;) ) i zamieniłyśmy z nimi kilka słów. Ukłoniłyśmy się głęboko Evie wyrażając podziw nad jej głosem. Natomiast chłopaków podpytałyśmy, jak się im podoba w Polsce. Okazuje się, że występ w Będzinie to nie ich pierwszy koncert w naszym kraju. Wcześniej byli już m.in. w Krakowie i jeszcze gdzieś - ale nie zapamiętałam. Podoba im się bardzo w Polsce i mają nadzieję tu wrócić. Obawiałam się, że będą kłopoty ze zrozumieniem, ale słowacki jest tak podobny do polskiego, że rozumieliśmy się wyśmienicie. :cheerleader2:

Tu można posłuchać ich kawałków: http://bandzone.cz/irishrose

A tu bonusik, filmik nagrany ręką kolegi: http://www.youtube.com/watch?v=d2nWFrYXaKA Wklejam go, bo tej piosenki nie mam na płycie, a to dzięki niej postanowiłam, że płytę kupię. :serce:

Barbarella - Czw 01 Wrz, 2011 19:29

Ha! Ja cały czas powtarzałam, że Duani byli najlepsi! :mrgreen:
Oraz zgadzam się z przedmówczynią co do Słowaków. :hello:

Anonymous - Sob 03 Wrz, 2011 12:00

praedzio napisał/a:
Moim marzeniem jest kiedyś pojechać do Lorient na ten festiwal. Nasz Zamek to maleńki pikuś przy tej imprezie, która trwa, o ile się nie mylę, cały tydzień. Tam to się dopiero dzieje: koncerty, imprezy towarzyszące, Fest Noz jedno za drugim... Mój kolega z pracy był kiedyś na jednym festiwalu.


Ja sie zastanawiam, czy wielkosc festiwalu nie bylaby jego wada... Bedzin nie jest wielkim festiwalem i wszystkich stalych bywalcow znasz z widzenia. Jak przyjechalam na dziedziniec BOKu poczulam sie jak... w domu. Po kilku godzinach podrozy, jak zwykle popierdolonych przygodach (bo one sie jakos mnie zawsze trzymaja...) czulam sie jak ten statek, ktory wita macierzysty port. To jest takie cudne uczucie...
Boje sie, ze wielkosc Lorientu dzialalby na mnie zbyt oszalamiajaco, ale... moze warto sprobowac? PraEdzie, moze sie umowimy? Nie za rok - to chyba za wczesnie. Ja mam teraz dosc wazne priorytety finansowe i na cos wiekszego sie nie pisze. Moze za 3 lata? Kazda z nas bedzie miala czas na uzbieranie kasy i przygotowanie sie. Znamy sie i chyba lubimy (przynajmniej na pewno z mojej strony). Moze i Barbarella sie dolaczy (gdyz ona na takie imprezy zawsze chetna, zwarta i gotowa). Moze ktos jeszcze?

Anonymous - Sob 03 Wrz, 2011 12:09

Ja sluchalam Duanow z pozycji konsumenta karkoweczki i kolejnego kufelka piwa (przyznaje, ze w sobote nadrabialam niedobor plynow w organizmie - bo strzelilam focha na cene wody i lecialam przez 12 godzin o suchym pysku). Na Duanach tak strasznie mnie suszylo...
Ale majac podzielna uwage stwierdzam, ze Duani sa naprawde super. Najmniej do mnie przemowili na poczatku eSquisse, ale po tym lajfie bez pradu w BOKu padlam i doczolgalam sie po plytke.

Chcialam jeszcze tutaj podziekowac mojej Barbarelli, za ... wszystko. To moj chodzacy komputer, menago i jeszcze tak dzielnie i meznie piwo przynosila na warsztatach. Ja naprawde uwielbiam te kobiete - tak ogolnie. I w szczegole zreszta tez.
Chyba dlatego chcialam sobie podciac zyly tym plastikowym nozykiem (co by bardziej masochistycznie bylo), gdy na Belteinach siadly mi baterie... :wsciekla:
:wsciekla:


A dla tych, co to ich nie bylo 2 malutkie prezentacje:
http://www.youtube.com/watch?v=jM3N_OKaHQQ
http://www.youtube.com/watch?v=wEX84Pele0E

praedzio - Sob 03 Wrz, 2011 12:26

Świetne!! :oklaski: :oklaski: :oklaski:
Admete - Sob 03 Wrz, 2011 12:55

Super, zwłaszcza ta druga :)
Anonymous - Sob 03 Wrz, 2011 13:32

czyli co? Nie wstyd pokazywac (zwlaszcza ta druga? ;) )
praedzio - Sob 03 Wrz, 2011 13:36

Pewnie, że nie wstyd. ;)
Anonymous - Sob 03 Wrz, 2011 13:54

Kolejne filmiki wrzucilam (a mam ich kolo setki, wiec bede wrzucac pewnie przez caly tydzien :twisted: )
http://www.youtube.com/us...ni?feature=mhee

Admete - Sob 03 Wrz, 2011 14:57

Wrzucaj, wrzucaj :)
Barbarella - Sob 03 Wrz, 2011 20:15

Ja na imprezy zawsze. W takim razie na Lorient już zaczynam zbierać pieniądze...
A filmiki rewelacja!

Anonymous - Sob 03 Wrz, 2011 21:48

Barbarella napisał/a:
Ja na imprezy zawsze. W takim razie na Lorient już zaczynam zbierać pieniądze...
A filmiki rewelacja!


W koncu to "nasz" aparat je robil :twisted:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group