Literatura - Proza i poezja - Najgłupsze książki, jakie wpadły wam w ręce
Agn - Pią 19 Gru, 2014 16:01
Pojmuję, że nie i że powinnam wrócić do pierwszej klasy podstawówki, by nauczyć się czytać.
Ania Aga - Pią 19 Gru, 2014 18:36
| Eeva napisał/a: | Dziś rano zaczęłam nową książkę. Po samym opisie chciałam Wam napisać: "Dziewczyny czytam książkę o lasce z amerykańskiego południa, która poszła na seans hipnozy aby przestać palić i podczas niego została zmieniona w wampira! Do tego ma aniola stróża (TAK!) który ma jej wyjaśnić zawiłości bycia wampirem, strasznie przeklina i wygląda jak Oprah. Żenua".
Zamiast tego napiszę: "Dziewczyny czytam książkę o lasce z amerykańskiego południa, która poszła na seans hipnozy aby przestać palić i podczas niego została zmieniona w wampira! Do tego ma anioła stróża (TAK!) który ma jej wyjaśnić zawiłości bycia wampirem, strasznie przeklina i wygląda jak Oprah. Jest PRZEZABAWNA".
Co za szczęście dla mnie i rozczarowanie dla wątku.
Tak samo w zeszłym tygodniu chciałam napisać: "Dziewczyny czytam ksiązkę o kolesiu o imieniu Brodie, który pół życia spędził w szpitalu psychiatrycznym, widzi Prawdę objawiającą mu sie w kształtach zrobionych z cienia, teraz pracuje jako konsultant dla policji. Mamy też tajemnicze stowarzyszenie, które więzi złego ducha śmierci i tylko Brodie może uratować świat. ŻENUA".
Zamiast tego: "Dziewczyny czytam ksiązkę o kolesiu o imieniu Brodie, który pół życia spędził w szpitalu psychiatrycznym, widzi Prawdę objawiającą mu sie w kształtach zrobionych z cienia, teraz pracuje jako konsultant dla policji. Mamy też tajemnicze stowarzyszenie, które więzi złego ducha śmierci i tylko Brodie moze uratować świat. JEST ŚWIETNA!!!!! Tak świetna że zakupiłam (ZAKUPIŁAM za pieniądze) drugą część".
Nie mam szczęścia ostatnio jakoś |
Podaj namiary na tę drugą książkę, zachęciłaś mnie do przeczytania
Harry_the_Cat - Pią 19 Gru, 2014 23:05
Tak, tez chcialam zapytac o tytuly. W poniedzialek i tak chyba bede musiala do Empiku skoczyc to moze zerkne
Eeva - Śro 24 Gru, 2014 12:38
Ta pierwsza książka to "Fashionably dead" Robyn Peterman, a druga to "Death has a name" Jerry Hanel (druga część ma tytuł "Thaloc has a body"
Ania Aga - Śro 24 Gru, 2014 15:34
Szkoda, że po angielsku...
Eeva - Czw 15 Sty, 2015 13:38
Pamiętacie książkę, którą jakiś czas temu opisywałam o jakże wzniosłym i tajemniczym tytule "Mroczna Bohaterka"? To tam był Książe Kaspar (o szlachetnym sercu okrytym lodem) i wegetarianka Violet?
Otóż odkryłam, że wydany został drugi tom. Rozdarta jestem niczym ta sosna, bo kupic nie kupię, ale mam wielką ochote zobaczyć co tam u naszych wspaniałych przyjaciół. Co Robić? Jak żyć? Którą iść drogą?
BeeMeR - Czw 15 Sty, 2015 13:45
| Eeva napisał/a: | | Co Robić? Jak żyć? Którą iść drogą? | Wszystkie mądre i mondre filmy podpowiadają: rób coć serce dyktuje
Eeva - Czw 15 Sty, 2015 13:46
Tak, to złota rada mojego kolegi: "rób jak uważasz"
Eeva - Czw 15 Sty, 2015 15:41
Złamałam się. Mam ebooka.
Skończę tylko to co teraz czytam i SZYKUJCIE SIĘ!!!!!!!
Anaru - Czw 15 Sty, 2015 19:46
Szykujemy się!
To mi przypomniało, że nie skończyłam mojej zaczętej przed świętami jakże wspaniałej lektury pt "Jej Przyjemność" (a może jej przyjemność? ) o wielce napalonej księżniczce z maleńkiego, acz niezmiernie ważnego strategicznie państewka gdzieś w okolicach Grecji (chyba Kavos czy jakoś tak się nazywało), które wszyscy chcą zdobyć, zaś księżniczka z kolei twardo usiłuje uwieść Żelaznego Majora, który odprawia swoją samotniczą pokutę po zabiciu iluś tam nieprzyjaciół, a na nią z kolei czyha chyba Ali Pasza i cała masa wrogów.
Tylko gdzie ja toto wciuliłam.
BeeMeR - Czw 15 Sty, 2015 19:53
No jak mogłaś zgubić tak obiecująco zaczynającą się książkę?
Anaru - Czw 15 Sty, 2015 20:34
Jak zerknęłam gdzieś w drugą połowę to akurat zajmowali się sobą w jadącym powozie jednocześnie kupując bagietki, więc nie mam obaw, że jednak go uwiodła, chociaż się tak bronił.
Agn - Czw 15 Sty, 2015 23:04
| Eeva napisał/a: | | Otóż odkryłam, że wydany został drugi tom. Rozdarta jestem niczym ta sosna, bo kupic nie kupię, ale mam wielką ochote zobaczyć co tam u naszych wspaniałych przyjaciół. Co Robić? Jak żyć? Którą iść drogą? |
Dlaczego, tam do licha, nie mieszkasz we Wro?! Ilekroć widzę to na półce, myślę o tobie. Wzięłabym od siebie i byś przeczytała. No ale mieszkasz w stolicy, damn it... | Eeva napisał/a: | Złamałam się. Mam ebooka.
Skończę tylko to co teraz czytam i SZYKUJCIE SIĘ!!!!!!! |
YEAH!!!!!!!!!!!!!!
| Anaru napisał/a: | To mi przypomniało, że nie skończyłam mojej zaczętej przed świętami jakże wspaniałej lektury pt "Jej Przyjemność" (a może jej przyjemność? ) o wielce napalonej księżniczce z maleńkiego, acz niezmiernie ważnego strategicznie państewka gdzieś w okolicach Grecji (chyba Kavos czy jakoś tak się nazywało), które wszyscy chcą zdobyć, zaś księżniczka z kolei twardo usiłuje uwieść Żelaznego Majora, który odprawia swoją samotniczą pokutę po zabiciu iluś tam nieprzyjaciół, a na nią z kolei czyha chyba Ali Pasza i cała masa wrogów.
Tylko gdzie ja toto wciuliłam. |
No nie, opowiadałaś mi o tej książce i miałaś wielki szczwany plan opisać ją tu należycie... szukaj skarbu!!! W przyrodzie nic nie ginie!
Eeva - Pią 16 Sty, 2015 08:54
| Agn napisał/a: | | Dlaczego, tam do licha, nie mieszkasz we Wro?! Ilekroć widzę to na półce, myślę o tobie. Wzięłabym od siebie i byś przeczytała. No ale mieszkasz w stolicy, damn it... |
woałabym żebys myslała o mnie widząc działa Kanta albo Kierkegarda... No ale z braku laku....
| Anaru napisał/a: | | zajmowali się sobą w jadącym powozie jednocześnie kupując bagietki |
Podzielność uwagi ponad wszystko!
Agn - Pią 16 Sty, 2015 12:22
| Eeva napisał/a: | | woałabym żebys myslała o mnie widząc działa Kanta albo Kierkegarda... No ale z braku laku.... |
Eevuś, uwielbiam cię. Właśnie dlatego, że nie kojarzysz mi się z Kantem ani Kierkegardem. Bo parę osób mi się z nimi kojarzy i nie lubię ich.
Zresztą ja kojarzę te książki z miazgą, jakie z nich robisz, więc...
Eeva - Pią 16 Sty, 2015 12:27
Ale wiesz, ze ja lubię popozowac na intelektualistkę:D
mogłabyś powiedzieć, ze z "Kierkegardem Ci się nie kojarzę ale z Russeau i Boudlairem jak najbardziej". Poczułabym się lepiej
Agn - Pią 16 Sty, 2015 17:21
Naprawde wierzysz, ze znam az tyle swiatlych nazwisk, by ci prawic takie komplementa?
Ale niech bedzie, jesli ci zalezy - nastepnym razem, jak zerkne na polke z filozofia czy czyms takim, to pomysle o tobie. Lepiej?
Anaru - Pią 16 Sty, 2015 18:13
| Agn napisał/a: | nnastepnym razem, jak zerkne na polke z filozofia czy czyms takim, to pomysle o tobie. Lepiej? |
...z ulgą, że nie streszczasz tych cegieł.
Agn - Pią 16 Sty, 2015 19:00
Anaru to idealnie podsumowala.
Eeva - Pią 16 Sty, 2015 21:05
Hahahahahahah
Lepiej:)
Eeva - Pon 19 Sty, 2015 11:38
Dziś a autobusie zaczęłam "Jesienną Różę". Juz myślałam, ze w poprzednim tomie poznamy obie Mroczne Bohaterki, ale nie, drugi tom to historia Róży, która poznałyśmy w poprzednim tomie.
Książka zaczyna sie od snu Róży która widzi jak nasza UKOCHANA Violet zostaje porwana przez wampiry. Hah!
Potem dowiadujemy się, ze akcja tego tomu dzieje się w innym wymiarze (jest ich chyba 8 - tyle ile ma byc docelowo Bohaterek) w którym żyją ludzie (tacy zwykli) oraz Mędrcy (jeszcze nie wiem co to za luśki), których ludzie się boją, a jednocześnie pogardzają nimi bo oni mają jakieś niesprecyzowane jeszcze moce. Z tego co zaobserwowałam przez pierwsze trzy rozdziały Róża ma prorocze sny, umie latać (chyba?), teleportować swój plecak z domu do szkoły siłą woli. Tiaaaaa. Do tego ma czerowo-różowe blizny po lewej stronie ciała, kóre sa symbolem jej mędrcostwa.
Róża jako Mędrzec chodzi do high-schoola (oczywiście!) którego jest obrończynią czy kimś takim. Ma bronić i chronić ludzi przed ciemnymi mocami i złymi Mędrcami (takimi z szarymi bliznami).
W trzecim rozdziale akcja zagęszcza się. Dowiadujemy się dlaczego nikt w szkole nie lubi Róży - otóż kilka lat wcześniej szkoła miała innego Mędrca - Ochroniarza, który podczas ataku nie użył odpowiednich zaklęć dlatego zginął jakiś dzieciak. Teraz niechęć i nieufność przeszła na naszą uroczą Bohaterkę;-)
Po drugie w szkole zjawia się ON. Tak, gdyż zawsze musi być jakiś ON. Ten On (imienia nie pamiętam) okazuje się być księciem Mędrców, pretendentem do tronu, który również będzie chodził do high-schoola i będzie w tymże high-schoolu trenował i przygotowywał sie do pełnienią funkcji królewskich.
Ech ONI zawsze muszą być księciuniami. Nawet nie wykrzyknę pełnego rozpaczy DLACZEGO????? bo to w sumie oczywiste.
Przewiduje wielką love, fajerwerki, trochę rozpaczy, jakieś przeznaczenie i pogodzenie się na samym końcu (z przeznaczeniem albo ze sobą, jeszcze nie wiem).
Agn - Pon 19 Sty, 2015 12:39
No oczywiscie, ze tru lof musi byc szlachetnie urodzony, chcesz by bohaterka prowadzala sie z byle lachmyta? Ogarnij sie.
Jestem pod wrazeniem mozliwosci amerykanskiej edukacji - byle high school zrobi z ciebie medrca nad medrcami. Mogliby tez ksztalcic chirurgow plastycznych, bo glupio troche obnosic sie z jakimis okropnymi bliznami. Trzeba miec imidza.
Niecierpliwie czekam na kolejne doniesienia z placu boju, pardon, z lektury.
Eeva - Pon 19 Sty, 2015 12:47
| Agn napisał/a: | | No oczywiscie, ze tru lof musi byc szlachetnie urodzony, chcesz by bohaterka prowadzala sie z byle lachmyta? Ogarnij sie |
No przecież mówię, ze nie zapytam bo to oczywiste!
| Agn napisał/a: | | Jestem pod wrażeniem możliwości amerykańskiej edukacji |
a tu sie zadziwisz niemiłosiernie - to angielska edukacja w tym przypadku:-)
Agn - Pon 19 Sty, 2015 20:09
| Eeva napisał/a: | | No przecież mówię, ze nie zapytam bo to oczywiste! |
A jednak wraca to pytanie w twych wpisach, sugerując niedowiarstwo.
| Eeva napisał/a: | | a tu sie zadziwisz niemiłosiernie - to angielska edukacja w tym przypadku:-) |
Sacrebleu! Mój kruchy światopogląd właśnie legł w gruzach...
(Ale jakbym się chciała wykształcić na supermędrca, to mam kapkę bliżej i nie potrzebuję wizy. )
Agn - Śro 21 Sty, 2015 09:21
Nie wiedziałam, gdzie to władować, stwierdziłam, że to najbardziej humorystyczny wątek, więc...
Rotfl dnia!
Szukam książki dla mamy. I znalazłam sobie, prawdaż, niejaką Barbarę O'Neal. Nie twierdzę, że jej książka (Niech ci się spełnią marzenia) jest głupia, ale zajrzałam do środka i nadziałam się na fragment, w którym facet przyznaje się kobiecie, że lubi audiobooki, po czym mówi, że ostatnio słucha Gry o tron. I mamy dialog:
| Cytat: | - Mocna rzecz. Całkiem poważna. - powiedziała, składając torebkę po cukrze w harmonijkę.
- Czytałaś?
Pokiwała głową.
- Córka mnie namówiła. Nie zawsze podoba mi się to, co mi podsuwa, ale tym razem mnie wciągnęło. To taka romantyczna, magiczna seria, prawda?
|
Romantyczna?! Tak, wiem, określenie "romantyczna" nie odnosi się wyłącznie do sfery miłosnej, ale kto normalny określiłby tę serię romantyczną?
|
|
|