Filmy - Filmy i seriale kostiumowe
Admete - Śro 13 Lut, 2019 21:31
Ode mnie też byś mogła dostać
Agn - Czw 14 Lut, 2019 01:46
Jak rany, czy tam na zdjęciu jest Paul Bettany?!
BeeMeR - Czw 14 Lut, 2019 07:01
Owszem i gra strasznego imbecyla
Agn - Czw 14 Lut, 2019 21:52
Wróciłam z kina z "Faworyty" - dziwny film. Dziwne ujęcia ("rybie oko"), naturalne oświetlenie, nieprzyjemna dla ucha muzyka... tworzy to klimat, nie powiem.
Doskonałe aktorstwo sprawia, że walkę o wpływy i kto tu tak naprawdę rządzi ogląda się bardzo ciekawie. Rachel Weisz, Emma Stone i trzecia aktorka, której nazwiska nie pomnę, ale która gra królową Annę tworzą genialny trójkąt.
Mężczyźni tam prawie nie istnieją, jeśli już, to są durniami.
Ale nie obejrzę drugi raz.
W każdym razie jeśli ktoś jest spragniony typowego kostiumowca, to nie jest to film dla niego.
milenaj - Czw 14 Lut, 2019 22:06
| Agn napisał/a: | | trzecia aktorka, której nazwiska nie pomnę |
Olivia Colman z :Broadchurch
Szafran - Czw 14 Lut, 2019 23:35
| Agn napisał/a: | :lol:
Wróciłam z kina z "Faworyty" - dziwny film. Dziwne ujęcia ("rybie oko"), naturalne oświetlenie, nieprzyjemna dla ucha muzyka... tworzy to klimat, nie powiem.
Doskonałe aktorstwo sprawia, że walkę o wpływy i kto tu tak naprawdę rządzi ogląda się bardzo ciekawie. Rachel Weisz, Emma Stone i trzecia aktorka, której nazwiska nie pomnę, ale która gra królową Annę tworzą genialny trójkąt.
Mężczyźni tam prawie nie istnieją, jeśli już, to są durniami.
Ale nie obejrzę drugi raz.
W każdym razie jeśli ktoś jest spragniony typowego kostiumowca, to nie jest to film dla niego. |
Jak ktoś się spodziewa typowego kostiumowca po filmie Lanthimosa, to khem... jego problem Dla mnie rewelacja. Prowokacyjny, oryginalny, niepokojący i brawurowo przyglądający się związkom i relacjom. Trzecia aktorka to Olivia Coleman, znana z brytyjskiej tv, choćby "Broadchurcha".
Bałam się, że to będzie taka komercyjna przygoda Lanthimosa, że jednak reżyser postanowił móc opłacić rachunki i porzuci swój specyficzny styl. Ale choć to rzeczywiście rzecz bardziej przystępna niż inne jego filmy, Lanthimos pozostaje postrzelonym sobą.
Za to zirytował mnie "Green Book". Tak powierzchownie to bardzo przyjemny film, taki feel-good movie, krzepiący i w ogóle (choć drażniący scenariuszem pod linijkę, gdzie wiadomo dokładnie, kiedy będzie jaka scena, bo wszystko wedle najlepszych prawideł rzemiosła:>),
ale jak mu się uważnie przyjrzeć, to widać różne niefajne rzeczy. Dobrze to wypunktował Michał Oleszczyk:
https://michaloleszczyk.blogspot.com/2019/02/green-book-2018-farrelly.html?fbclid=IwAR0i79vRJ9_9tLwTj6vU8_RnSKY-xTuC6FTTvuvfVmN-ESTgJNzqqw1eLaY
Agn - Pią 15 Lut, 2019 06:22
No coz, ja nie znam tego rezysera, wiec nie wiedzialam, czego sie spodziewac. Dla mnie film dziwny, ale dobry. No ale na raz.
Na "Green book" sie wybieram. Z blogerem nie zgodze sie w pewnej sprawie - nie znma sie za bardzo na rezyserii, wiec ok, moze ma racje. Ale nie wmowi mi, ze "Glupi i glupszy" nie jwst durnym filmem. I wiem, zema tam dobrych aktorow - co z tego, skoro karykaturalnie graja debili i nie wiem, kogo te zarty smiesza.
Szafran - Pią 15 Lut, 2019 10:41
| Agn napisał/a: | No coz, ja nie znam tego rezysera, wiec nie wiedzialam, czego sie spodziewac. Dla mnie film dziwny, ale dobry. No ale na raz.
Na "Green book" sie wybieram. Z blogerem nie zgodze sie w pewnej sprawie - nie znma sie za bardzo na rezyserii, wiec ok, moze ma racje. Ale nie wmowi mi, ze "Glupi i glupszy" nie jwst durnym filmem. I wiem, zema tam dobrych aktorow - co z tego, skoro karykaturalnie graja debili i nie wiem, kogo te zarty smiesza. |
Wiesz, w tej niszy specyficznych, nazwijmy je dyplomatycznie, komedii to jest jak on pisze, solidne rzemiosło, znaczy wszystko jest tam na miejscu to, co ma być. Tylko że nie my jesteśmy adresatkami.;). Tak jak dobrze zrobione romansidło będzie dobrze zrobionym romansidłem, choć ja tego tykać nie będę;).
I widzę, że wątki pozajączkowałam, nie zauważyłam, że to kostiumowy, potraktowałam jako ten, gdzie piszemy o wrażeniach z nowosci kinowych.
A na "Marii, królowej Szkotów" byłaś?
BeeMeR - Pią 15 Lut, 2019 10:59
Sharpe 15.
Film bardzo stara się być utrzymany w duchu poprzednich i trochę mu to wychodzi ale trochę niestety nie. Ma to, co najważniejsze - niezłomną przyjaźń Sharpe'a z Harperem, kolejnego świetnego badassa w osobie Toby Stephensa dwóch dodatkowych pomiotów szatana, misję niemożliwą do wykonania (powstrzymanie rebelii, uratowanie armii angielskiej prowadzonej na zagładę, uratowanie porwanej córki angielskiego generała i jeszcze kilka pomniejszych) ale trochę jakby za dużo tego wszystkiego, postaci i wątków. Oglądalny jest ale wracać raczej nie będę.
Indie, niby tylko trzy lata po Waterloo. W praktyce dużo więcej i to niestety widać. Wellington wysyła tam Sharpe'a z tajną misją plus Ramona prosi o odnalezienie Harpera bo zaginął.
No to Sharpe jedzie i chyba w pierwszej lepszej wiosce trafia na na zgubę, co to się zgubiła bo chciała odpocząć od familii (z jednej strony phi z drugiej cieszę się, że nie przeciągali poszukiwań) oraz bardzo fajnego Indusa.
zapomniałabym o ślicznej retrospekcji jak to sierżant Sharpe jeszcze w czerwonym mundurze ileś lat wcześniej nie polubił się tj. omal nie zginął z ręki Tobiego.
Obecnie Toby dzierży faktyczną władzę nad pięknym fortem, bo młody radża jest zbyt młody, regentką jest podstępna i zła faworyta poprzedniego władcy, obecnie zuego Tobiego. Do pełni szczęścia mamy jeszcze dobrą siostrę radży oraz porwaną blondi.
Jeszcze mamy dwóch dodatkowych zuych, a jeden źlejszy od poprzedniego, Tego pierwszego znamy z poprzednich części, nie znosi się z Sharpe'm, bo jakże by inaczej.
A dalej to już zwykły kołowrotek, pojedynki (jeden na pokaz, drugi prawdziwy na koniec, widowiskowe ataki armii, wybuchy, zdrady, podstępy, porwania, więzienia i co kto jeszcze pragnie. No i dwaj przyjaciele spełniwszy swe niemożliwe zadania na piątkę z plusem odjeżdżają w siną dal ku ostatniej części przygód Sharpe'a, którą też będzie się działa w Indiach jak sądzę.
Szafran - Pią 15 Lut, 2019 11:04
Muszę to wreszcie obejrzeć, BeEmerku:D
Agn - Pią 15 Lut, 2019 12:41
Na "Marii krolowej Szkotow" jeszcze nie, ale mam ochote.
BeeMeR - Pią 15 Lut, 2019 13:25
| Szafran napisał/a: | | Muszę to wreszcie obejrzeć, BeEmerku:D | czy to jest jakaś aluzja?
Szafran - Pią 15 Lut, 2019 15:20
| BeeMeR napisał/a: | | Szafran napisał/a: | | Muszę to wreszcie obejrzeć, BeEmerku:D | czy to jest jakaś aluzja? |
Nie, to moja notatka do siebie. Bo już kiedyś jak o tym pisałaś, miałam na to ochotę, ale zapomniałam:D
milenaj - Pią 15 Lut, 2019 22:58
| Szafran napisał/a: | | A na "Marii, królowej Szkotów" byłaś? |
Szafran, ja byłam, jakie masz wrażenia? Bo dla mnie zwiastun był dużo lepszy i jakby o czymś innym niż film
Szafran - Sob 16 Lut, 2019 02:00
| milenaj napisał/a: | | Szafran napisał/a: | | A na "Marii, królowej Szkotów" byłaś? |
Szafran, ja byłam, jakie masz wrażenia? Bo dla mnie zwiastun był dużo lepszy i jakby o czymś innym niż film |
Obsada świetna i dla niej warto obejrzeć.
Ale jakieś to było miałkie i wiejące nudą. Trochę rzeczy wydawało się ahistorycznych (np. relacja Marii, zatwardziałej katoliczki, z tym Włochem).
Relacja między obydwoma królowymi potraktowana jakoś powierzchownie. Spotkanie, do którego w końcu dochodzi, rozczarowujące.
I dialogi momentami tak siermiężne, że brrrr. I właściwie to nie wiem, o czym ten film tak naprawdę jest;).
BeeMeR - Pon 18 Lut, 2019 11:08
Sharpe 16. Ostatni, ale byłoby lepiej gdyby tego filmu nie było.
Sharpe zgubił brzytwę, wygląda jak podstarzały menel i w dodatku jest na wszystkich o wszystko wkurwiony Gdzie ten Sharpe, co to kobiety lgnąły jak muchy do miodu, śmierci zaglądał w oczy a diabłu mówił gdzie go może cmoknąć? Harper zwija się z podejrzanego bólu - gdzie ten Harper, co to sobie sam zęba wyrywał obcęgami?
Ech. Do tego fabuła kiepskawa i brak zachwycającego Zuego.
Tj. Jugosłowiańczyk nie jest zły, obły gość również, Francuzik zaś mdły, tylko Simmerson przechodzi interesującą przemianę ale żaden nie zachwyca.
Tylko Indie piękne.
komputerowa pełnia księżyca również godna uwagi
Niemniej tego filmu nie polecam.
BeeMeR - Pon 18 Lut, 2019 11:21
Jeszcze się poznęcam nad wątkiem Blondi, którą Sharpe ma eskortować do fortu, do narzeczonego. Ja tam się mogę doskonale na etykiecie owych czasów nie znać, ale nawet mnie się podejrzane wydaje, że Blondi jedzie absolutnie sama z dwoma wojakami co to ich dopiero poznała, z gołą głową pod indyjskim niebem, kapelusz mając ewidentnie w pudle danym Harperowi do pilnowania. Blondi jest standardowo do kłócenia się z Sharpe's, kąpania się nago, pielęgnowania ran, stawania na fakirze itp.
Za to indyjska księżniczka głowę zakrywa welonem i parasolem - od razu widać kto ma więcej oleju w głowie
Mamy też dobrego Murzyna co to ratuje i nosi na ręku indyjskie dziecię (wtf? co tu robi ten amerykanizm?)
niezbyt mądrego pastora i kilka innych pobocznych postaci, w tym kilkunastoletniego oficera (wtf, co tu robi ten dzieciak? )
Ufam, że więcej części nie będzie, a panowie na stałe wrócili do domu, do Anglii/Normandii.
BeeMeR - Śro 20 Lut, 2019 08:48
Obejrzałam ponownie pierwszego Sharpe'a
Nie, nie będę oglądać wszystkiego raz jeszcze (tj. jeszcze nie teraz ) ale chciałam sobie na koniec obecnej przygody przypomnieć jak się panowie Sharpe & Harper oraz Wellington poznali I dobrze, bo teraz nawet bardziej mi się to wszystko podoba, zwłaszcza burzliwe początki poznanie późniejszych przyjaciół, rozmowa o ptaszku co to się urodził na wolności ale woli wejść do klatki bo zimno a tu mu dają jeść i takie różne niuanse, także pozostałych Wybrańców Troszkę się zmienili w trakcie kręcenia
Wellington dość niewyraźny był z początku, bardziej mi odpowiada ten późniejszy aktor, dobrze że go wymieniono.
Już jestem nieco mądrzejsza, tj wiem, że oni tam mają nie muszkiety tylko strzelby
I już przestaję truć w tym temacie... na jakiś czas
milenaj - Śro 20 Lut, 2019 13:35
Hmmm.... Natchnęło Ja mam dzisiaj już wolne, a tu tyle malowniczych "krajobrazów" było. to ja może jakoś znajdę tego Sharpe,a
BeeMeR - Czw 21 Lut, 2019 09:40
Nie rozumiem czemu "krajobrazy" są w nawiasach , krajobrazów tam pięknych od metra - przekrojowo pierwsze 14 filmów, bo Indie były ostatnio
W końcu oni tam wojują i maszerują "Through Flanders, Portugal and Spain" jako rzecze piosenka przewodnia: "Over the Hills and far away"
https://www.youtube.com/watch?v=-Fy3tSim3to
a w rzeczywistości kręcili na Ukrainie, w Portugalii, Turcji, Anglii i licho wie gdzie jeszcze. Przepiękne góry, skały, bagniska, wrzosowiska, zamki, forty, ruiny - zachwyconam
milenaj - Czw 21 Lut, 2019 09:51
Bo miałam na myśli inne widoczki
Wczoraj z rozpędu wzięłam się za serial z Seanem "Broken" Nie kostiumowe, więc nie ten wątek, ale o jakie to dobre jest
BeeMeR - Czw 21 Lut, 2019 09:54
Inne widoczki też są zacne
RaczejRozwazna - Pią 01 Mar, 2019 11:06
Dawno już nie pisałam na forum (podczytuję Was stale), ale muszę się podzielić wrażeniami z seansu kolejnej ekranizacji moich ukochanych "Małych kobietek". W br. przypada 150-lecie powstania powieści - na jesień planowana jest kolejna ekranizacja, tym razem uwspółcześniona (trailer mnie nie zachwycił, ale oczywiście obejrzę).
Ostatnio zapoznałam się miniserialem BBC z 2017 roku. Ekranizacja, którą można by nazwać klasyczną (jednak co BBC to BBC), mimo iż czegoś zabrakło... Chyba jednak emocji, odczytania tej powieści na nowo. Dziewczyny fajne (a zwłaszcza ładna Meg i irytująca Amy), Jo stale potargana - ale charakterologicznie przekonująca, świetny Laurie - wierny książce oraz Pani March - w tej roli Emily Watson. Chyba najlepiej z wszystkich ekranizacji (widziałam bodaj cztery) pokazano rodzące się, chłopięce uczucie Teddy'ego do Jo, chociaż jednocześnie po raz pierwszy pokazano też jego niedojrzałość (która jednak w moim odczuciu nie znika po ożenku z Amy) co w pewnym stopniu uzasadnia też rezerwę Jo.
Swoją drogą zastanawiam się, czy kiedykolwiek doczekam się ekranizacji, w której przekonująco byłaby ukazana "konwersja" Lauriego na Amy. W dotychczasowych to było absolutnie nieprzekonujące i tej również. Może to jest po prostu niemożliwe z psychologicznego punktu widzenia.
Admete - Pią 01 Mar, 2019 13:40
Dzięki za recenzję. Ja akurat nigdy nie byłam fanką Małych kobietek. Myślę, że za późno się o tej książce dowiedziałam i przeczytałam ją zbyt późno. Za stara byłam.
milenaj - Pią 15 Mar, 2019 17:46
Ja w tej ekranizacji byłam zachwycona aktorką grającą Jo.
|
|
|