To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Chirurdzy - Grey's Anatomy

milenaj - Pią 01 Kwi, 2011 15:47

Też obejrzałam.

Spoiler:
W sumie się z tobą zgadzam. O ile się orientuję, aktorka grająca Callie jest związana z muzyką. Odcinek przeleciałam na podglądzie. I też mi się to wydawało tak nie na miejscu. Podoba mi się sposób w jaki śpiewa Callie, ale pomysł moim zdaniem chybiony. Ja lubię musicale, a całkiem nie złapałam konwencji tutaj.

Anonymous - Pią 01 Kwi, 2011 18:36

Zgadzam się z Wami, jestem w równej połowie i daję sobie spokoj. Nie kręci mnie ta konwencja, na pewno nie w tym serialu i momencie...

bleeee

trifle - Sob 02 Kwi, 2011 14:29

Tak sobie przeglądam te piosenki z ostatniego odcinka. Callie jest dobra, najbardziej mi się podoba ostatnia piosenka. W ogóle jakoś się głupio wzruszam przy tych piosenkach, bo pamiętam, w jakich momentach leciały. Ale taka konwencja w ogóle nie pasuje do GA, zmasakrowali to wszystko.
Anonymous - Nie 03 Kwi, 2011 10:07

Dokończyłam ogladanie bo koleżanka mnie namówiła. I kurczę wzruszyłam się prawie poplakawszy się, kiedy wyjęli to malenstwo. Taką brzydką laleczkę. Moja siostrzenica miała podobną, takiego murzynkowatego. Ale bałam się, że umrze i to będzie nie fair.


Moje odczucia wypowiedziała Meredith.

A Cristina jest coraz bardziej wkurzająca...

trifle - Nie 03 Kwi, 2011 11:25

Kasiek, powiedz, że ostatnia piosenka była najlepsza! ;) Ja ją ogólnie bardzo lubię i Callie fajnie ją zaśpiewała. Mówisz o windowej Meredith? Popieram :(

A Cristina jest taka, jak była na samym początku, mam wrażenie. Ciekawe, do czego to zmierza.

Anonymous - Nie 03 Kwi, 2011 11:36

Callie ślicznie wyglądała w tych śpiewanych kwestiach, ale większość piosenek, w sumie chyba wszystkie przewijałam :mrgreen:


Biedna jest Mer, ale ma chociaż silne męskie ramię.


A Cristina... rozumiem, że kardio to jej pasja, ale bez przesadyzmu!

trifle - Nie 03 Kwi, 2011 11:51

Ja bym zdzierżyła, gdyby to było tak, że tylko ten "duch" Callie śpiewa. Ale niemożebnie kiczowate mi się wydawało jak np. podczas narady lekarzy nagle Owen zaczynał śpiewać. Albo jak śpiewali w trójkę - Owen, Bailey i Callie.

I Callie - tak! Ślicznie wyglądała. Ona mnie pociesza, bo nie jest malutką, filigranową kobietką, a wygląda świetnie ;)

Anonymous - Nie 03 Kwi, 2011 12:28

O tak śpiewającego ducha jeszcze bym przeżyła, ale reszta mnie drażniła... Kicz nad kiczami.


Docenili urodę Callie bo podczas pierwszych jej wystapień w serialu to ona była taka chłopięco-nijaka... ładna, ale bez podkreślania jaką jest piękną kobietą.

trifle - Nie 03 Kwi, 2011 12:31

Chłopięco-nijaka? Ja bym powiedziała, że była tandetnie kobieca, miała beznadziejną fryzurę i jakaś taka była w ogóle... błe ;) Ale ludzie ją polubili i chyba trochę zmienili koncepcję postaci. Ja uwielbiam Marka i Callie (choć bez romansowego wątku byłoby lepiej..), fajnie się przyjaźnią.
Anonymous - Nie 03 Kwi, 2011 12:49

Taka baba herod z pasją łamania kości. Średnio to kobiece.
trifle - Nie 03 Kwi, 2011 13:00

Aa, no w sumie :D Ale zdecydowanie się poprawiła od początku. Wyglądała paskudnie wtedy, a teraz dużo, duuużo lepiej.
Anonymous - Nie 03 Kwi, 2011 13:10

Bo jak zmieniasz orientację to Ci sie imidż poprawia :wink:
trifle - Nie 03 Kwi, 2011 13:44

Mówisz? To szkoda, że nie zmieniam :rotfl:
Anonymous - Nie 03 Kwi, 2011 13:47

Ja rozważam. Aczkolwiek doszłam do wniosku, że najfajniejszą opcją byłby mąż gej(papierowe małżenstwo).
Kolega uznał, że bez sensu bo dzieci bym nie miała. Uznałam, że to nic nie przeszkadza, on miałby swojego partnera, ja miałabym swojego partnera... albo mielibyśmy wspólnego. A weekendami chodzilibyśmy do barów podrywać ładnych chłopców. :mrgreen:
Same plusy.
I jeszcze ładniejszesz od tego :P

trifle - Nie 03 Kwi, 2011 13:56

Kasiek :rotfl: Ale wiesz, taki mąż to byłby super kumpel, jak przyjaciółka, a jednak facet. Ale skoro miałabyś swojego partnera, to po co za takiego za mąż wychodzić? :mysle:
Anonymous - Nie 03 Kwi, 2011 14:01

Tosz to proste, ja robię to dla osiągnięcia celów, które chwilowo zmilczę, a On dla opinii publicznej, no bo gej, ale żeby nie wiedziano, że gej.
prste :D
I genialne!

Alicja - Nie 03 Kwi, 2011 14:20

trifle napisał/a:
Ale wiesz, taki mąż to byłby super kumpel, jak przyjaciółka, a jednak facet

niekoniecznie, może mieć wredny charakter, a wtedy nie masz ani prawdziwego męża ani przyjaciela :wink:

Anonymous - Nie 03 Kwi, 2011 14:23

Podobno najlepszą przyjaciółką kobiety jest gej...
Alicja - Nie 03 Kwi, 2011 14:24

tylko w książkach i filmach
Anonymous - Nie 03 Kwi, 2011 14:26

Papierowe małżeństwo jako prawiłam, dla mnie idealne....
I te weekendy z wyrywaniem ładnych chłopców do mnie przemawiają.
Fakt potencjalnym problemem jest rozwód i ustalanie opieki nad wspólnych kochan.... eeee partnerem.
Ale to sąd jakoś by ustalił.
W górę serca

trifle - Nie 03 Kwi, 2011 14:26

Nie tylko w książach i filmach ;) Choć nie wiem, czy od razu "najlepszą przyjaciółką", ale na pewno dobrym kumplem jest.
I w grę wchodzi tylko taki człek z fajnym charakterem, orientacja jest na drugim miejscu ;)

Kasiek, masz piękny avek ;)

Anonymous - Nie 03 Kwi, 2011 14:28

Czuję się jak taki rozleniwiony kocur.


A charakter no ba przecież zawsze są różne, i przyjaciel/przyjaciołka hetero może być chamem i wredniakiem.

BeeMeR - Pią 08 Kwi, 2011 10:15

Obejrzałam 7x18 i ja
mnie śpiewana konwencja nie przeszkadzała - oglądało mi się gładko, ale bez porywów czy wzruszeń, bo to już mi dawno w chirurgach zdechło.

Anonymous - Pią 08 Kwi, 2011 16:02

Na kolejny epizod poczekamy do premiery - 28 kwietnia.
Takie przerwy nie przywiązują do serialu :(

milenaj - Pią 08 Kwi, 2011 16:06

Ja już i tak straciłam poczucie ekscytacji do tego serialu.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group