Seriale - Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22
BeeMeR - Wto 29 Kwi, 2025 12:00
| Loana napisał/a: | | Drama to "Blossom" | Z linkiem coś jest nie tak, ale dramę oglądałam, tj. wątek miłosny wyłącznie, bo był piękny, a reszta mnie okropnie nudziła
https://www.youtube.com/watch?v=XoW4PvseJkc
| Cytat: | | Trochę tylko para miała słaby rozpęd jeśli chodzi o rozpoczęcie pożycia, ale ponieważ naprawdę często im przeszkadzano w intymnych momentach, to zgaduję, że chodziło tu o element humorystyczny. | Taaak, ani to nie było śmieszna ani mądre, nie lubię takich numerów, ale w końcu spokojnie dali radę
Loana - Wto 29 Kwi, 2025 12:58
| BeeMeR napisał/a: | | Loana napisał/a: | | Drama to "Blossom" | Z linkiem coś jest nie tak, ale dramę oglądałam, tj. wątek miłosny wyłącznie, bo był piękny, a reszta mnie okropnie nudziła |
Serio reszta Cię znudziła? No to mnie zaskoczyłaś, bo myślałam, że to ja jestem maniakiem romansowym i olewam zwykle całą resztę. A tu nawet kilka walk obejrzałam, a nie że wszystkie równo przewijałam I te intrygi mnie momentami wciągały, ciekawe rozegrali ślub z markizem. Na samym początku już ten wątek z matką mnie zaskoczył. No i postać eks-mnicha była niespotykana - gościu wyglądał obłędnie, głos (pewnie dubbingowany ) miał prawie hipnotyzujący - ciekawy bohater, to muszę przyznać. Cesarz, cesarzowa i ich synowie też nie byli tacy strasznie płascy, raczej mocno szarzy w swoich zachowaniach.
| BeeMeR napisał/a: | | Cytat: | | Trochę tylko para miała słaby rozpęd jeśli chodzi o rozpoczęcie pożycia, ale ponieważ naprawdę często im przeszkadzano w intymnych momentach, to zgaduję, że chodziło tu o element humorystyczny. | Taaak, ani to nie było śmieszna ani mądre, nie lubię takich numerów, ale w końcu spokojnie dali radę |
Dali i było wszystko dobrze, więc im wybaczyłam przedłużanie I naprawdę bardzo ładnie poprowadzili ten romans, nie marudzę na niego za bardzo. Nie było trójkąta (chociaż próbowali go zrobić ) i nie było nieporozumień między nimi - to szanuję.
BeeMeR - Wto 29 Kwi, 2025 13:31
| Loana napisał/a: | | Serio reszta Cię znudziła? | Okropnie
Ale główna para nie - oni byli byli bardzo dobrze napisani i ładnie rezonowali - tylko pan miał miejscami głupią perukę
Widać tez tak czasami mam
Nie kojarzę zatem za bardzo matki, cesarza ani trochę, bo przewijałam, tylko że romans był piękny
BeeMeR - Śro 30 Kwi, 2025 09:31
nie ma dram doskonałych, a już na pewno nie chińskie fantasy
Całkowicie pomijam kwestię bzdur na resorach, typu "zabieramy komuś oczy/wzrok i dajemy komuś innemu", magicznie sztukujemy i naprawiamy rękę korzeniem lotosu - jak się przyjmie to będzie jak nowa i nikt nie zauważy różnicy, ożywimy dziecko martwe od kilkuset lat (albo tysięcy, matematyka nie należy do mocnych stron dramy ) itp, bo wiadomo,albo się chce i umie założyć dramowe okulary, albo nie i kwestia gustu ani zamiłowań jest indywidualna.
Ale jaka tu była okropna, po prostu fatalna walka z magicznymi narysowanymi potworami
Koszmarek po prostu, brr. Już wcześniej cesarz walczył z równie okropnie skorpionem, jak mu lisiczkę wrzucono do wieży demonów, ech. Niektórych rzeczy lepiej nie rysować niż zrobić to tak słabo. Z drugiej strony i tak lepiej że pieniądze na scenariusz i i resztę dramy zostały lepiej wykorzystane niż na efekty
Trzykrotka - Śro 30 Kwi, 2025 18:35
Ja teraz, oglądajac Wróżkę i demona, tylko się utwierdzam w niechęci do chińskiej fantastyki. Oczywiście - dramę ogląda mi się dobrze, nie to żebym narzekała, ale słabości są wyraźnie. I ta plastikowa stylistyka. I kiczowata sceneria. I mdła konstrukcja światów, dokładnie tak jak BeeMeR to opisała. I to, że właściwie niczym nie można się naprawdę przejąć. No bo co z tego, że - o zgrozo - bohater zabił ojca, skoro zabity ojciec w gruncie rzeczy żyje, tylko w jakiejś dziwnej formie, można do niego dotrzeć, a nawet porozmawiać. Mnie też jakoś śmieszą te terminy, typu widzieliśmy się trzy tysiące lat temu. Jeśli główna opowieść ma sens, relacja ładnie się tworzy i buduje, to proszę bardzo, ale generalnie - to nie dla mnie. Mam wrażenie, że to gatunek dla młodych aktorów aktorek, żeby młodzież mogła się do nich poślinić
RaczejRozwazna - Śro 30 Kwi, 2025 21:56
Ja w ogóle się za to nie biorę bo nie jestem w stanie zdzierżyć tej stylistyki.
Aragonte - Czw 01 Maj, 2025 00:19
| Trzykrotka napisał/a: | | No bo co z tego, że - o zgrozo - bohater zabił ojca, skoro zabity ojciec w gruncie rzeczy żyje, tylko w jakiejś dziwnej formie, można do niego dotrzeć, a nawet porozmawiać. |
Eee - jak to żyje? Dla mnie to po prostu ichnia wersja zaświatów i był to duch. I zrozumiałam też, że możliwość takiej rozmowy była dana tylko jeden raz.
Siądziemy sobie w kąciku z Loaną i będziemy po cichutku same fangirlować, jak nas najdzie ochota, nam plastik nie jest straszny
BeeMeR - Czw 01 Maj, 2025 00:50
Ja to też tak zrozumiałam, że on jest w jakimś odpowiedniku Tartaru, mozna go było odwiedzić,ale nie odzyskać. Tu w tej dramie ewidentnie mozna odzyskać nawet dawno zmarłego, ech. No i wyraźnie panuje zasada "Harrego Pottera" - tj. W dowolnym miejscu mozna wymyślić nowe zaklęcie albo zasadę, która akurat będzie pasowała do potrzeb chwili. Czasem przekreślamy to, co było, bo nam tak pasuje teraz.
Co nie zmienia faktu, że dramę uważam za naprawdę dobrą pod kątem linii wątku głównego i relacji głównej pary. Wzruszyłam się kilka razy, a raz spłakałam - tego już dawno nie było cieszę się, że mimo kiczu, plastiku i tandetnych egektów specjalnych umiem wykroić sporo frajdy dla siebie
Admete - Czw 01 Maj, 2025 20:18
U mnie tylko "Resident Playbok" i nic więcej. Za to oglądam "Andor" - dają po trzy odcinki na tydzień. Wrzucili jakieś japońskie seriale na NF, więc coś może spróbuję.
Trzykrotka - Czw 01 Maj, 2025 21:37
| Aragonte napisał/a: |
Eee - jak to żyje? Dla mnie to po prostu ichnia wersja zaświatów i był to duch. I zrozumiałam też, że możliwość takiej rozmowy była dana tylko jeden raz.
|
No nie, przecież "żyje" nie w sensie, że zaraz wróci i zostanie nowym Moon Supreme. Ale można do niego się dostać, pogawędzić sobie, pokłócić się nawet, oraz wyjaśnić wątpliwości. Ja naprawdę wolę, kiedy bohaterowie do różnych wniosków i przemyślen dochodzą sami.
Jak mówię, dramę ogląda mi się dobrze, ale te ichnie vuxie i inne baśniowości nie są moją bajką.
BeeMeR - Czw 01 Maj, 2025 22:53
Skończyłam Eternal Love aka Ten miles of Peach Blossom. Bardzo mi się podobała ta opowieść o miłości ponad czas, wszelkie próby i okoliczności, bardziej pewnie niż rozsądek by nakazywał biorąc pod uwagę bzdury i niemożliwości których było w dramie niemało.
Zerknęłam więc do Decreed by love - bardzo sympatyczna bzdura na resorach
Odpoczynkowa wielce.
Trzykrotka - Pią 02 Maj, 2025 00:42
Jaką ja sobie bzdurkę znalazłam!
Palec mi się omsknął kiedy w menu NF wybierałam Wróżkę i Demona - i trafiłam w Love Game in Eastern Fantasy z naszą Kwiatuszką w roli głównej! I z panem Białym Kotem (btw - Kota nie dokończyłam, ale aktora lubię).
Fabuła pokrótce: dziewczyna (Kwiatuszka) pracująca w jakiejś chińskiej korpo tak kocha pewnego pisarza, że kiedy wychodzi jego nowa powieść, oderwać się od niej nie może i ukradkiem słucha jej nawet w pracy - bo powieść jest od razu audiobookiem online, w komórce, jak czasy się zmieniły.... Ku jej rozczarowaniu powieść o łowcach demonów i podłej córce magistrata, która walczy z główną bohaterką (łowczynią demonów) o względy głównego bohatera (łowcy demonów) jest kiepska, romans mdły i wszystko nie tak. I kiedy umieszcza w internecie miażdżącą opinię o powieści, zostaje nagle wciągnięta w --hmm ---coś jak system, grę, związaną z jej akcją. Staje się podłą second lead i dostaje od systemu kolejne zadania do wypełnienia żeby mogła przejść na wyższe poziomy. Jeśli zadania nie wypełni, to następuje reset i powrót do punktu wyjścia. I zaczyna od nowa.
Jednocześnie jest bohaterką powieści, którą to powieść już zna, a że jest dobrą dziewczyną, to stara się naprawić swoje (powieściowe) podłe czyny i knowania. Zamiast walczyć z główną bohaterką, działa na jej rzecz (bardzo ładna aktorką gra "główną" i bardzo przystojny aktor - "głównego"). I cały czas scina się panem numer dwa (Białym Kotem), którego pisarz przeznaczył jej bohaterce na męża - złego, argesywnego, przemocowego, który ma przemienić jej życie w piekło. Bohater rzeczywiście jest ostry jak jego miecz (pan jest łowcą demonów i bratem głównej bohaterki), a jego interakcje z magistartówną sa póki co solą dramy.
Chyba tego mi było właśnie na teraz trzeba, bo bawię się świetnie, chichram się i wszystko mi się podoba. Kwiatuszka jest jeszcze chyba słodsza niż w Demonie, ciągle robi niewinne słodkie oczy i choć nie ma aż takiego talentu komediowego jak Lusi, to i tak mi się podoba. Cudną są parą z Białym Kotem. Bzdurka, ale lekka i zabawna, a pierwszy demon (pierwszy, bom dopiero po 3 odcinkach) był piękną damą i nie bardzo straszył.
Drama dzieje się na ziemi, a nie w przestworzach, więc ma duży wizualny plus u mnie. Duży minus jest za przesadną estetykę, bo wszyscy aktorzy są wygłaskani idealnie filtrem i każdziutka postrzępiona grzywka jest starannie zaaranżowana, ale jak się przymknie na to oko, to można się dobrze bawić.
https://mydramalist.com/684889-black-lotus-tactics-manual
Aragonte - Pią 02 Maj, 2025 03:06
| BeeMeR napisał/a: | Zerknęłam więc do Decreed by love - bardzo sympatyczna bzdura na resorach
Odpoczynkowa wielce. |
Uprzedzałam, że wysiłku intelektualnego toto nie wymaga
Trzykrotko, fajnie, bo ja na tę dramę wpadłam jakoś niedawno i parę odcinków obejrzałam, a potem straciłam dostęp do NF. Ale mam już inne źródełko, więc może wrócę do oglądania.
BeeMeR - Pią 02 Maj, 2025 07:48
| Cytat: | | Uprzedzałam, że wysiłku intelektualnego toto nie wymaga | ano nie wymaga, ale jest sympatycznai zabawna, a po emocjonalnie angażującej dramie czegoś takiego mi trzeba dla oddechu. Nie ma wątpliwości kto będzie (znaczy chyba już jest) mężem, bo już w pierwszym odcinku panna go obejrzała dokładnie w kąpieli i zmacaĺa po klacie, acz drugim tylko piła
Aragonte - Pią 02 Maj, 2025 09:03
Ta scena w kąpieli była zacna i calkiem fajnie nakręcona - tak, żeby pokazać to, co wypada, ale dużo więcej zasugerować pod koniec będzie trochę durnot dramowych, ale drama jest na tyle krotka, że to też nie trwa długo.
BeeMeR - Pią 02 Maj, 2025 09:55
Scana w męskiej łaźni jest tyleż pocieszna co nierealna, zresztą łóżkowa we trójkę też
Ta drama to sam fanserwis
Anusia shippuje Drugiego
Aragonte - Pią 02 Maj, 2025 16:32
| BeeMeR napisał/a: | Ta drama to sam fanserwis
|
Rozumiem, że w związku z tym bardzo cierpisz?
BeeMeR - Pią 02 Maj, 2025 16:53
Niezwykle
Przy magicznej winorośli wiążącej trójce ręce uchachałam się nieziemsko
Najfajniejsze jest to, ze drama jest lekka i postaci da się polubić, a wszystko z duzym przymrużeniem oka.
Admete - Pią 02 Maj, 2025 18:53
Zaczęłam oglądać "Haunted palace" - nie ogląda się źle.
Trzykrotka - Pią 02 Maj, 2025 20:51
| Admete napisał/a: | | Zaczęłam oglądać "Haunted palace" - nie ogląda się źle. |
Koreańska?
Ja zaczęłam - na spróbowanie - Mandarynki. Wiedziałam, że na razie nie będę ciągnąć oglądania, zrobię to kiedy indziej, bo teraz nie mam nastroju. Nie pomyliłam się co do mojej niedyspozycji i niegotowości na raczej mocno realistyczny obraz biedy i jej konsekwencji. Ale widać, że to kawał dobrej roboty. Świetni aktorzy, łącznie z dziecięcymi, wyspa Jeju z lat 50/początku 60 (tak oceniam) daleka od słodkiego obrazka z Warm and Cozy Tylko nie teraz. Muszę się nastawić na inne tory.
Teraz wolę głupotki, niech nawet będą chińskie.
Admete - Pią 02 Maj, 2025 21:17
Koreańska. Ja z chińskimi mam nie po drodze. Prędzej obejrzę produkcję japońską. Mam dwie na uwadze na Netfixie. Mnie się Mandarynki bardzo dobrze oglądało. Tam nie jest smutno tak naprawdę - sporo humoru tez jest i mnóstwo zwykłego życia.
Wciągnęłam się w ten "Nawiedzony pałac". Jest fantastyka, akcja, romans to może będzie ograniczony, bo w ciele człowieka jest bóg wodny, imugi, ale coś będzie z jego strony. Chyba zacznie rozumieć ludzi i przestanie ich nienawidzić.
Admete - Sob 03 Maj, 2025 13:01
To się ciekawie zapowiada - od 16 maja na Netflixie:
https://www.youtube.com/watch?v=Lan1w7YQaeE
Trzykrotka - Sob 03 Maj, 2025 14:37
Mandarynki obejrzę, ale na razie nie dam rady,no po prostu.
Ta nowa rzeczywiście fajnie się zapowiada
BeeMeR - Sob 03 Maj, 2025 20:38
Skończyłam Decreed by love - mniej więcej 2/3 jest fajne, potem już można tylko przewijać, robi się od czapy i bez sensu - tj. sensu nigdy nie było wiele, sceny są luźno, czasem dość losowo połączone
Końcówka od czapy - kto stawia łóżko na noc poślubną na dziedzińcu
Chyba tylko Bridgertonowie
No ale większość była sympatyczna
Mv https://youtu.be/Q7Q2i-mJaiU?si=JhWEMKZUqG1r1San
Trzykrotka - Nie 04 Maj, 2025 17:48
To ja bardzo polecam moją głupotkę, która wcale nie jest taką głupotką na jaką wygląda. Bardzo dobrze i pozytywnie się ogląda jak bohaterka, wypełniając kolejne zadania "systemu" robi to tak, żeby naprawić zło popełniane przez jej bohaterkę, nawiązać ciepłe stosunki z "główną", jej bratem i własnym - a raczej postaci, w którą się wciela - ojcem. Bardzo pozytywne to jest. Jest zabawnie, jest bardzo ładnie (nie umiem zrobić zrzutu z ekranu, buuu, może na pintereście znajdę jakiejś zdjęcia) - polecam w każdym razie.
|
|
|