Seriale - Nie DRAMAtyzujmy w końcu to dopiero 20 raz
BeeMeR - Pon 18 Kwi, 2022 08:51
| Trzykrotka napisał/a: | | Przyjaźnią się od 19 lat, ale jakaś ta przyjaźń musi być dziwna, skoro ona nie wie o nim najważniejszej rzeczy, a on nie umie jej powiedzieć prostej prawdy. Tak sobie koło siebie żyją, chodzą pić (głównie ona), spacerować, czy co tam się między przyjaciółmi robi. | A to nie jakaś wariacja na temat "In time with you"?
Te krótkie dramy to niestety czasem są nijakie... Z różnych względów.
Admete - Pon 18 Kwi, 2022 08:53
Porzuciłam po drugim odcinku czyli wcześniej niż ty A panna jest nominowana do nagrody za grę za No Name.
Trzykrotka - Pon 18 Kwi, 2022 09:05
Do fabuł akcji to może się i nadaje, choć sprawdzać nie będę. Ale w takich jak Soundtrack nie sprawdza się zupełnie. Jakby między nią a partnerem była jakaś szklana ściana.
Admete, ja też obejrzałam dwa odcinki choć drugi już po trochu przewijałam. Trzeciego nie zdobyłam, a czwarty po prostu przeskakalam. Inaczej się nie dało, nuda i frustracja. Żal mi tylko Hyung Sika i jego zmarnowanego czasu.
Tę nieszczęsną obsadzili teraz z PSJ - serce moje darmowe płacze.
BeeMer no właśnie... Jakby krótka drama miała tak mało "mięska" ze daje się je rozbić na tylko 2-3-4 cienkie kotlety
BeeMeR - Pon 18 Kwi, 2022 09:18
Ja to kiedyś kombinowałam, że bardziej sprawdzeni i uznani to piszą dłuższe dramy
Ale tak po prawdzie to perełki się zdarzają i w krótkich dramach
BeeMeR - Pon 18 Kwi, 2022 10:03
Ja jestem w piątym odcinku (z dwunastu) mojej dramy - Rak Nakara (Roots of the City/Kingdom)
około 200 lat później niż Love Destiny ale zupełnie inny region i wszystko zrobione inaczej - nie tak olśniewająco "na bogato" i nikt się nie potyka o własne nogi, żeby wpaść komuś w ramiona. Nie ma duchów ani przenosin w czasie, zwykli ludzie i ich decyzje, emocje, system wartości. Takie dramy lubię chyba w gruncie rzeczy najbardziej , a przynajmniej zostają w pamięci na dłużej - jeszcze zobaczymy jak będzie z tą dramą
Odmóżdżacze i umilacze też lubię rzecz jasna nawet jeśli raz się obejrzy i zaraz zapomni.
Spamu nie będzie, oglądam online.
XIXw, Syjam, około 1880r. Widać tu i ówdzie wpływy angielskie, francuskie, birmańskie, ale wciąż funkcjonują niezależne państwa-miasta, gdzie władca jest królem i jest skoligacony tak czy inaczej z innymi władcami, bo to jedna wielka porozgałęziana rodzina, pełno układów i układzików podpisywanych związkami dzieci - zawieranych dobrowolnie lub sprytem. Panny- księżniczki nie mają nic do powiedzenia odnośnie tego, komu zostaną wysłane w charakterze żony albo - co bardziej prawdopodobne - konkubiny.
Mamy miasto Chiang Ngearn znajdujące się między młotem a kowadłem: rosnącym w siłę i niezależność od wpływów kolonialnych Syjamem (obecną Tajlandią), a Myanmarem (obecną Birmą), która sto lat wcześniej splądrowała i zniszczyła do cna Ayutthayę i sporą część obecnej Tajlandii.
Władca Chiang Ngearn ma następcę tronu i dwie córki, które różnią się od siebie jak Rozważna od Romantycznej, tylko trochę inaczej, bardziej Patriotka i Egoistka . Starsza jest porządną, odpowiedzialną, zdroworozsądkową dziewczyną do cna oddaną miastu oraz ojcu-królowi i spełni każde jego polecenie, byleby wspomogło wyższe cele niepodległościowe. Młodsza ma wyższy status, bo jest córką aktualnej królowej, rozpieszczona i przekonana że jest pępkiem świata, a wszyscy istnieją dla niej, próbuje aktywnie wpłynąć na swój los i swoje własne szczęście, w nosie ma wyższe cele. Każda z nich zostaje wysłana gdzie indziej, pierwsza do miasta niedaleko, druga do Birmy - opowieść jest o nich i ich losach.
W pierwszym odcinku papa król podejmuje decyzję, w drugim informuje córki, w trzecim następuje ślub (i taki ślub można nazwać szybkim a nie zwlekanie trzy lata ) i błogosławieństwo przez wiązanie sznureczków na nadgarstkach (widziałam już takie w Toranne, ale tam było szedł za tym wpis do rejestru ) tudzież wysłania trybutki do Birmy.
Nie podejmuję się opisywać szczegółowo co kto i dlaczego, bo nie oddam sprawiedliwości tej mieszaninie emocji, działań, relacji, ważne, że dobrze mi się ogląda, trochę nostalgicznie, idealnie na teraz.
Przede wszystkim postaci są dobrze napisane i zagrane
mv:
https://www.youtube.com/watch?v=suwlGDJMSYg
https://www.youtube.com/watch?v=w_z-MTbAwoo
https://www.youtube.com/watch?v=0XVHO4cg1YI
Admete - Pon 18 Kwi, 2022 11:14
Ta drama wygląda na ciekawą. U mnie dziś będą dwa odcinki Our Blues. Ale potem, bo teraz niestety muszę dalej pracować. Jutro jadę do Krakowa na badanie, więc musze dziś nadrobić.
Loana - Pon 18 Kwi, 2022 17:22
Miałam iść do pracy dzisiaj, ale nie mogłam się przemóc, tak mi się nie chciało. Szyłam na wyjazd, chociaż tyle.
Ale za to włączyłam sobie wczoraj Business Proposal i bardzo mi się spodobało Doszłam do 8 odcinka i przejrzałam ostatni, na razie nie oglądam, bo potrzebowałam tylko sprawdzić co to za zakończenie, na które marudzili - a będę sobie oglądać na Netflixie jak już będą wrzucali, na razie tylko 4 odcinki są (edit - właśnie sprawdziłam, już 6 jest ). Drama jest z serii "nie dla Admete" tzn jest lekka, zabawna (naprawdę dawno się tyle nie śmiałam na dramie), z kliszami i tandetnymi zachowaniami, ale podobała mi się Jak się człowiek odpowiednio nastawi - czyli na lekką rozrywkę, nic głębokiego - to można się naprawdę świetnie bawić Podobał mi się główny bohater, był słodki Przyznaję, że to dobra drama na odprężenie i odmóżdżenie się Nic specjalnego, ale czasem coś takiego fajnie obejrzeć Pierwszy odcinek jest dość rozwleczony, chociaż dobrze wprowadza postacie - ale zabawa dla mnie zaczyna się później
Admete - Pon 18 Kwi, 2022 17:39
| Loana napisał/a: | | tzn jest lekka, zabawna |
Serio? Zabawna? To ja się już nie wypowiadam, widać nie to poczucie humoru Albo nie posiadam
Za to bardzo mi się podoba Our Blues i My Liberation Notes.
BeeMeR - Pon 18 Kwi, 2022 18:21
Oj tam, każda z nas ma inne poczucie humoru, wiadomo, acz czasem się zahaczają dramy, nie zawsze pod tym samym kątem
W mojej dramie właśnie podano curry z żaby
Trzykrotka - Pon 18 Kwi, 2022 19:35
| BeeMeR napisał/a: |
W mojej dramie właśnie podano curry z żaby |
O-oooo, poczułam że zjadłam kolację Ale ładnie ta drama z twojego opisu wygląda
Z Business Proposal wyniosłam pozytywne doświadczenie: podobała mi się aktorka pierwszoplanowa i chętnie coś z nią jeszcze zobaczę. Zabawne tulko było to, że grała niby szarą myszkę, a tak naprawdę to jest niezłą laską o mocno to było widać w tych momentach, w których miała taką laską być: kiedy zniechęcała Głównego do swojej przyjaciółki w którą się wcielała, czy we śnie Głównego, kiedy za nią tęsknił. Gdy wychodziła z roli, od razu widać było, ze to uwodzicielka, a nie kuchareczka. Ale dobrze się spisała i para numer jeden dzięki niej wyszła na prowadzenie. Druga miała moment tak wielkiego nonsensu, że przekreśliło mi ją to na zawsze.
Admete - Pon 18 Kwi, 2022 20:42
Lubię aktorkę, która tam gra. Bardzo dobra była I wanna hear your song i w Uncanny counter.
BeeMeR - Pon 18 Kwi, 2022 21:05
| Trzykrotka napisał/a: | | Druga miała moment tak wielkiego nonsensu, że przekreśliło mi ją to na zawsze. | Co zrobiła?
Jestem w połowie dramy, podoba mi się, ale to wcale nie znaczy że spodobałoby się komuś jeszcze, to jednak ma sporo tajskości - np. dość kliszowe sceny dobra siostra/zła siostra z początku.
Teraz każda z sióstr żyje własnym życiem:
- Rozważna swoją walkę najchętniej oddałaby walkowerem pannie, która ewidentnie chce zostać drugą konkubiną albo nawet żoną i robi czysto kobiece podchody, insynuacje, półsłówka. Jej związek To klasyczne "ill fated marriage". Mogłoby by to być bardzo dobra para, bo tam na początku zaiskrzyło nieco, gdyby nie jej wychowanie i gdyby nie to, co dziewczynie nakładli do głowy siostra i brat - każde kierując się własnym "widzimisię i potrzebuję" i gdyby nie jej własne zahamowania.
- Ambitna próbuje podkopać królową Myanmaru i stać się faworytą, a najlepiej stać się nową królową, ale to porywanie się z motyką na słońce, królowej chwilami boi się nawet król i chyba ma rację, bo ona jest niebezpieczna, a może jej poparcie jest mu niezbędne. Nawiasem, dwór Myanmaru to jedyne dramowe miejsce, gdzie jest nagromadzenie osób otyłych i brzydkich - podejrzewam, że na poły królowa nie znosi konkurencji dla swojej urody, na poły Tajowie nie znoszą Birmańczyków z przeszłości równie jak Koreańczycy Japończyków
Dla mnie to jak szekspirowska tragedia, bo wiem jak się drama skończy tj. kto zginie z czyjej ręki i zamiast kogo, ale jestem bardzo ciekawa jak do tego dojdzie i jak się rozwinie związek starszej siostry, bo młodsza z królową nie ma szans, niezależnie od tego ile ma tupetu i predyspozycji.
Fotki z internetu:
Rodzina początkowa, siostry, brat i para królewska pierwszego miasta-państwa
Główna para - oboje mogłyście widzieć już na fotkach z innych filmów
Pan się nauczył jeździć konno od dramy z 2010, gdzie ledwo siedział albo stał obok konia, doceniam
Babcia z wnukiem i "królewską konkubiną" oraz kandydatką na drugą konkubinę
Kapcioszki któregoś z koronowanych panów albo książąt oraz Król i królowa Myanmaru plus ich doradca w kostiumie biskupio-Mikołajowym - z niezwykle subtelnym oznaczeniem kto tłumaczył - jakość online jest lepsza, na szczęście
Trzykrotka - Pon 18 Kwi, 2022 23:55
| BeeMeR napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | | Druga miała moment tak wielkiego nonsensu, że przekreśliło mi ją to na zawsze. | Co zrobiła? |
Po pierwsze -pani wyznała panu miłość kiedy była pijana i od razu wylądowali w łóżku. Nie mam noc przeciwko wylądowaniu w łóżku po wyznaniach, tyle, że pani była pijana, a pan trzeźwy. To już było wielkie nie-nie-nie. A dołożyli do pieca tym, że pani rano nic nie pamiętała.
Szczerze powiem - niezbyt to dobrze świadczy o panu, taka była moja myśl....
Our Blues odcinki 2-3.
Mam wrażenie, że zamykają one wątek naszej pierwszej pary? Zastanawiałam się, dlaczego tak bardzo skupiają się na nich, zarysowując tylko postaci innych bohaterów, a teraz dotarło do mnie, że tak to pewnie poprowadzą - każda para dostanie kilka wyłącznie swoich odcinków - Admete, oglądałaś? Dla mnie wątek numer jeden jest piękny. Oczywiście, smutny bardzo, bardzo w pewnych chwilach niezręczny (zamierzony efekt), ale przyjaźń tych dwojga sprawdzona w ogniu jest piękna. Pani to postać wielkiej wewnętrznej piękności. Jestem nią zachwycona. Panem też, choć on bardziej był pogubiony w tym swoim dojściu do jakiegoś muru. Cieszę się z jego końcowych decyzji i mimo całej melancholii odcinka 2, tej podróży sentymentalnej do dawnych, beztroskich lat, czuję się pocieszona.
Czekam teraz na wątek Poławiaczki i Kapitana. Czy mi się wydaje, że Woo Bin ma po chorobie dość schrypnięty głos?
Trzykrotka - Wto 19 Kwi, 2022 00:47
Love destiny, odcinek 3, pani naukowiec w ciele wściekłej jędzy sprzed stuleci.
O, ładne, ładne Najlepsza to ta omc teściowa z odwieczną miną, jakby jej coś śmierdziało przed nosem. Komitywa ze służącymi (ależ te kobiety się napelzały w parterze ) bardzo fajna. Wbijanie szpileczek omc narzeczonemu - hyhy, a aktor z kolei nic tylko wytrzeszczem objawiał swoje zmieszanie albo zaskoczenie. Pani ślicznie wygląda w lżejszym makijażu, nawet ten dodatkowy hełm z włosów jej nie szpeci. Strasznie się śmiałam przy scenie szycia majteczek - młodsza służąca załapała się na stringi, a starsza na wersję a la Bridget Jones
Piękna jest posiadłość nad wodą - te lekkie pawilony, pomosty, ażurowe ścianki.
Admete - Wto 19 Kwi, 2022 08:14
Tak, oglądałam. Fabuła ma właśnie tak być poprowadzona. Koleje osoby będą dostawały swoje odcinki, ale reszta będzie się pojawiać. Podobało mi się bardzo, takie slodko-gorzkie.
Trzykrotka - Wto 19 Kwi, 2022 09:13
Ma być 20 odcinków. Ale tam są nie tylko nasze trzy pary. Będzie też wątek "pojedynczy" - nasza Wiedźma z Witch's Romance się pojawi. Są też młodzi. Chłopak to połówka z bliźniąt z Hospital Playlist. Są też babcie z targu rybnego. Zaczęło się dobrze, oby tak dalej.
Loana - Wto 19 Kwi, 2022 12:17
Business Proposal
| Admete napisał/a: | | Loana napisał/a: | | tzn jest lekka, zabawna |
Serio? Zabawna? To ja się już nie wypowiadam, widać nie to poczucie humoru Albo nie posiadam |
Nie no, przecież w pierwszej części zdania napisałam, że drama "nie z serii dla Admete" - bo właśnie tak, to jest taki "harlekin dramowy", że całkowicie rozumiem, że Ci nie podchodzi Mnie bawiła, ale też się ustawiłam podczas pierwszego odcinka na odbiór, że to będzie lekkie, kliszowe, płytkie - i takie było Ale było też słodkie, główna para bardzo mi podeszła wizualnie, podobało mi się, że nie było "tego złego" i ogólnie nic się takiego strasznego nie działo Myślę, że będę sobie tą dramę puszczała czasami pod szycie No i obejrzę do końca na Netflixie, jak już puszczą
| Trzykrotka napisał/a: | | Z Business Proposal wyniosłam pozytywne doświadczenie: podobała mi się aktorka pierwszoplanowa i chętnie coś z nią jeszcze zobaczę. Zabawne tulko było to, że grała niby szarą myszkę, a tak naprawdę to jest niezłą laską |
Zgadza się, to naprawdę była niezła laska! Pasowali do siebie z głównym, razem byli piękną parą No i obydwoje bardzo ładnie się uśmiechali, lubiłam zwłaszcza, jak ona się rozpromieniała, bo to prawie dosłownie było widać u niej Była też bardzo energiczna, fajnie się oglądało jak się rusza w zależności od postaci jaką gra.
| Trzykrotka napisał/a: | | Po pierwsze -pani wyznała panu miłość kiedy była pijana i od razu wylądowali w łóżku. Nie mam noc przeciwko wylądowaniu w łóżku po wyznaniach, tyle, że pani była pijana, a pan trzeźwy. To już było wielkie nie-nie-nie. A dołożyli do pieca tym, że pani rano nic nie pamiętała. Szczerze powiem - niezbyt to dobrze świadczy o panu, taka była moja myśl... |
No dalej było to tak pokazane, że minimalnie zachowanie pana można było wytłumaczyć. Ale ten wątek był głupi, też to przyznaję, zwłaszcza to, że ona nic nie pamiętała - co zresztą zabawnie sama podkreśliła. W ogóle drugą parę raczej przewijałam, bo jakkolwiek lubię interakcje między dziewczynami oraz interakcje szefa z podwładnym, to jednak ta druga para była trochę za dziwna dla mnie. Ale nie oglądałam dla nich, więc nie ma problemu
Loana - Wto 19 Kwi, 2022 12:28
| Trzykrotka napisał/a: | Our Blues odcinki 2-3.
Mam wrażenie, że zamykają one wątek naszej pierwszej pary?(...) Dla mnie wątek numer jeden jest piękny. Oczywiście, smutny bardzo, bardzo w pewnych chwilach niezręczny (zamierzony efekt), ale przyjaźń tych dwojga sprawdzona w ogniu jest piękna. Pani to postać wielkiej wewnętrznej piękności. Jestem nią zachwycona. Panem też, choć on bardziej był pogubiony w tym swoim dojściu do jakiegoś muru. Cieszę się z jego końcowych decyzji i mimo całej melancholii odcinka 2, tej podróży sentymentalnej do dawnych, beztroskich lat, czuję się pocieszona. |
Możesz proszę zaspojlerować tą historię? Bo nawet jestem jej ciekawa, serialu raczej nie obejrzę, ale zaciekawiło mnie, jak wyglądała historia między "szamanką" i "Bykiem"
BeeMeR - Wto 19 Kwi, 2022 13:21
| Cytat: | Po pierwsze -pani wyznała panu miłość kiedy była pijana i od razu wylądowali w łóżku. Nie mam noc przeciwko wylądowaniu w łóżku po wyznaniach, tyle, że pani była pijana, a pan trzeźwy. To już było wielkie nie-nie-nie. A dołożyli do pieca tym, że pani rano nic nie pamiętała.
Szczerze powiem - niezbyt to dobrze świadczy o panu, taka była moja myśl.... | no faktycznie, niezbyt to zachęcające
Jak się oboje sponiewierają i rankiem oboje mają niespodziankę koło kogo się budzą to jednak inna bajka
Ten Our Blues brzmi nieźle, czekam na kolejne relacje
Ja się dziś zryczałam na 7 odcinku Rak Nakara, bo jest doskonale słodko-gorzki, ale to może choroba się przyczyniać, bo ja się wtedy nieraz ryczę nawet na kreskówkach, i to tych znanych
Nawiasem, dziś oglądaliśmy z dziećmi Zaplątanych, nie płakałam
Admete, jak podróż do Krakowa i badanie, ok?
Admete - Wto 19 Kwi, 2022 13:23
Wracam właśnie. Wynik badania w miarę, nie jest idealny, ale ujdzie. W maju znów jadę, tym razem do lekarza.
Loana - Wto 19 Kwi, 2022 13:30
A mnie chyba wczoraj coś na mózg padło, bo sobie wieczorem, jak kończyłam jedno szycie i miałam zacząć drugie, to w "przerwie" stwierdziłam, że puszczę sobie tak z ciekawości odcinek "Crazy Love" - drama jeszcze leci, więc z założenia do niej nie patrzyłam, tylko czekałam na koniec emisji.
Ale gdzieś na instagramie pokazała mi się rolka z głównym aktorem z tej dramy, którego poznałam w "Coffee Prince" i uznałam wtedy, że nie rozumiem zachwytów, bo jest brzydki A potem bardzo go polubiłam w "Her Private Life", gdzie już trochę lepiej wyglądał - nawet były momenty, że rozumiałam, dlaczego uznaje się go za przystojnego. Plus miał tak świetną postać, że zapamiętał mi się bardzo pozytywnie. I polubiłam jego głos też. W tej rolce właśnie pokazali zestaw jego zdjęć od młodości do teraz - no ogólnie dla mnie on raczej był brzydki przez większą część czasu Ale chyba dlatego mnie naszło, żeby włączyć ten pierwszy odcinek, bo chciałam zobaczyć, jak teraz wygląda. No. Po 12 odcinkach mogę stwierdzić, że ma swój urok, ale jednak najładniejszy był w "Her Private Life", tam mu najlepiej fryzura pasowała. I niestety wygląda na swój wiek, jak były retrospekcje i grał "młodszego" siebie, to wszystkie przewijałam, bo wyglądał okropnie
Ale o raju, dawno mnie tak drama nie wciągnęła,nawet z przewijaniem mocnym to oglądałam do piątej rano te odcinki >_<
Zupełnie nie rozumiem, czemu ktoś gdzieś porównuje tą dramę z "Business Proposal". Przecież to w ogóle nie jest podobne. Inny klimat, inne postacie. I zgadza się, że wolno się ta drama rozkręca, pierwsze odcinki to przeleciałam skokowo, tylko żeby zerknąć co się dzieje, dopiero środkowe oglądałam prawie całe. No i jestem teraz ciekawa, jak to skończą - bo tak w sumie nie wiem do końca, w jakim kierunku pójdą. Fajnie, gdyby to była drama do wracania do niej
A, no i drama trochę bardziej w stylu "Admete mogłaby obejrzeć", na pewno po tej dramie nikt nie rzyga tęczą
Admete - Wto 19 Kwi, 2022 15:25
Niestety tam gra aktorka, której nie lubię. Krystal dla wiadomości ogółu Zobaczę, jak się drama skończy. Zwiastun Bloody Heart:
https://www.youtube.com/watch?v=_Q2v37qO9Zg
Loana - Wto 19 Kwi, 2022 15:37
| Admete napisał/a: | Niestety tam gra aktorka, której nie lubię. Krystal dla wiadomości ogółu |
O, no to główna postać, ciężko ominąć sceny z nią
Oglądam ją po raz pierwszy, nie znam jej wcześniejszych prac. Nie jest zła, chociaż postać ma trochę nierówną, albo ja się za mało skupiałam na rozumieniu jej motywacji. Ale całkiem dobrze współgra z głównym bohaterem, chemia jest - chociaż bardziej to czuję z jego strony
Sprawdziłam sobie różnicę wieku i w sumie nie jest taka wielka jak się spodziewałam. Tzn główny aktor ma 39 lat i gra 35-latka (tylko w tych scenach jak gra 19-20 latka to jakaś masakra jest ), więc technicznie mówiąc nie jest wcale dużo starszy niż mi się wydawało wobec postaci. Ona ma 27 lat, ale nie do końca wiem, ile lat ma w dramie, gdzieś podobny wiek, bo na pewno skończyła studia i co najmniej rok pracowała. Da się to sprawdzić, może kiedyś sobie porównam.
Ona jest całkiem ładną aktorką, ale przyznam, że nie do końca w moim typie. Tudzież za mocno przypomina mi moją kuzynkę, którą widziałam w zeszłym tygodniu na pogrzebie jej mamy - i dlatego miałam takie momenty zwiechy, pt. co tam robi Celinka?
Admete - Wto 19 Kwi, 2022 15:50
W Again my Life Junki wygląda jak swoja 20-letnia wersja
Loana - Wto 19 Kwi, 2022 15:52
O, gumiho z innej dramy tam gra Ładna aktorka trzeba przyznać
Ale drama wygląda krwawo, nie dla mnie
A mnie zaciekawiła drama "It's beautiful now" https://mydramalist.com/709887-now-is-beautiful
, bo na zdjęciu z niej zobaczyłam aktora, który spodobał mi się jako "second lead" - ładnie się uśmiecha i polubiłam go. O tego mi chodzi:
https://mydramalist.com/people/395-yoon-shi-yoon
Ale dramy nie obejrzę, bo ma mieć 50 odcinków - masakra, po co kręcą takie tasiemce
|
|
|