To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4

BeeMeR - Pon 24 Lis, 2014 12:39

Agn napisał/a:
Bardzo pobudzające... :serduszkate:
No ja bym akurat nie użyła tego hasła w odniesieniu do siebie, niemniej bardzo zgrabne. :serduszkate:

W TW też wolę sceny ojca z córeczką niż mamusi z córeczką - o niebo albo i dwa. Mają o wiele lepszą chemię i emocje.


TPM 3

Bohater po prostu wymiata :rotfl:
Tak ze strzałą w plecach jeździ na koniu, zabija bandytów, no no :szacuneczek:

Co do sposobu uczenia niewiast mam kilka uwag:
- było księżniczce wcześniej dać młodego nauczyciela to by starców nie straszyła i przeganiała :lol: no i od razu chęć nauki byłaby inna :mrgreen:
- z tą zasłoną to całkiem mi się podoba pomysł w klasie dziewcząt - nauczyciel od razu mniej widzi, która nie uważa :P Że też tego nie było w modzie w szkołach za moich czasów ;)

Huśtawka jest bardzo, bardzo zacna :serduszkate:

Agn - Pon 24 Lis, 2014 12:49

BeeMeR napisał/a:
No ja bym akurat nie użyła tego hasła w odniesieniu do siebie, niemniej bardzo zgrabne. :serduszkate:

Bla bla bla - ja to się momentalnie obudziłam, jak owe fotki me oczy ujrzały. :P ;) Po czym padłam jak długa. No mówię - espresso! ;)
BeeMeR napisał/a:
W TW też wolę sceny ojca z córeczką niż mamusi z córeczką - o niebo albo i dwa. Mają o wiele lepszą chemię i emocje.

Mmmm... sceny tatusia z córeczką są po prostu przecudne. Tae San jest jeszcze w takiej... świeżości odkrycia ojcostwa i na swoją córeczkę patrzy jak na ósmy cud świata. :serce:
Swoją szosą - bardzo ładne sceny z małą ma też detektyw Im. ^^
BeeMeR napisał/a:
Tak ze strzałą w plecach jeździ na koniu, zabija bandytów, no no :szacuneczek:

Ciebie też zmiótł z fotela powiew zajebistości? Wiedziałam. :lol:
Fakt, trochę przegięte to było, ale z drugiej strony nie mógł odstawić Boromira jako żywo - toż drama się dopiero zaczęła. ;)
BeeMeR napisał/a:
- było księżniczce wcześniej dać młodego nauczyciela to by starców nie straszyła i przeganiała :lol: no i od razu chęć nauki byłaby inna :mrgreen:

Ja wiem? Pierwsze co to w ogóle wyszła, a potem jej nie było pilno. No i odwołała lekcje.
Cytat:
- z tą zasłoną to całkiem mi się podoba pomysł w klasie dziewcząt - nauczyciel od razu mniej widzi, która nie uważa :P Że też tego nie było w modzie w szkołach za moich czasów ;)

Z drugiej strony - patrz co się stało, jak ujrzał JEDNĄ urodziwą księżniczkę. A tu całe stadko - no facet padłby trupem. Jako żywo zasłonka służyła bezpieczeństwu nauczyciela. :D
BeeMeR napisał/a:
Huśtawka jest bardzo, bardzo zacna :serduszkate:

Prrrraaaawdaaaaaa...? :serduszkate:

A teraz... :lol:

:lol:

BeeMeR - Pon 24 Lis, 2014 12:57

Agn napisał/a:
ja to się momentalnie obudziłam, jak owe fotki me oczy ujrzały. :P
Ty i ten Twój obiektywizm ;)

Agn napisał/a:
Ciebie też zmiótł z fotela powiew zajebistości? Wiedziałam. :lol:
Jeszcze jak :rotfl:

Agn napisał/a:
patrz co się stało, jak ujrzał JEDNĄ urodziwą księżniczkę. A tu całe stadko - no facet padłby trupem. Jako żywo zasłonka służyła bezpieczeństwu nauczyciela. :D
Halo, widziałaś te panny? Jeśli by padł trupem to nie od nadmiaru urody :P



A księżniczka IMHO odwołała lekcje po trochu dlatego, żeby odciąć przyjaciółkę od nauczyciela, a samej mieć czas na przemyślenie co i jak zrobić by narzeczony poznał ją, i pokochał. Nie wiem jeszcze czy coś wymyśliła, ale widzę, że już i tak się spóźniła :P

Agn - Pon 24 Lis, 2014 13:01

BeeMeR napisał/a:
Ty i ten Twój obiektywizm ;)

Obiektywizm jest akuratnie na spacerze, nie narzuca się. :P
BeeMeR napisał/a:
Halo, widziałaś te panny? Jeśli by padł trupem to nie od nadmiaru urody :P

Nieważne - to są KOBIETY. Zue stworzenia gotowe go kusić i strzelić jego konfucjańską moralność w pompkę. ;)
BeeMeR napisał/a:
Nie wiem jeszcze czy coś wymyśliła, ale widzę, że już i tak się spóźniła :P

No niestety - "zło" już się stało.

Oglądam sobie fotki Junkiego i non stop atakują mnie obrazki z Joseon Gunman. Zaczynam się lekko nakręcać, by powrócić do tej dramy. Zwłaszcza że TW mi się już kończy...

BeeMeR - Pon 24 Lis, 2014 13:06

TPM 3

Przecudownie typuje się kandydatów na męża dla księżniczki :thud:
Żadnego zapytania o zdanie - no ale przecież wiadomo, że to honor i nikt by nie odmówił, a poza tym to głównie formalność, bo kandydat murowany już jest ;)

Agn napisał/a:
to są KOBIETY. Zue stworzenia gotowe go kusić i strzelić jego konfucjańską moralność w pompkę.
Tak, już widziałam ile zua potrafi zdziałać jedna zgrabna łydka ;)

Agn napisał/a:
No niestety - "zło" już się stało.
Eee tam, od razu zuo.
Wielka, Prawdziwa Miłość :serce2:

Zło to dopiero pewnie będzie, jak to na jaw wyjdzie kto jest kim w układzie (czyli jeszcze nie u mnie :P ) i że szans wielkich nie ma. Albo żadnych.

Podoba mi się polityka w tej dramie - wredna jest na maksa, ale nie przegadana ani nie przerysowana (póki co). Przynajmniej jeszcze wiem kto co komu robi za plecami i w oczy. I oby tak zostało :trzyma_kciuki:

Chowanie się w krzakach było zaś rozkoszne, zwłaszcza że mu wystawał kapelusz (pewnie niewidek ;) )

***

Agn napisał/a:
non stop atakują mnie obrazki z Joseon Gunman.
Ja sobie regularnie puszczam muzykę lub teledysk i też trochę nakręcona jestem, by sobie przynajmniej walki powtórzyć - ale u mnie na pewno po Arang i Hero co najmniej, Jeszcze się TPM wepchał w kolejkę i każe się oglądać - najlepiej już natychmiast :wink:
Agn - Pon 24 Lis, 2014 13:18

BeeMeR napisał/a:
Przecudownie typuje się kandydatów na męża dla księżniczki :thud:

No co? Z kartki wedle pochodzenia. Ja się nie spodziewałam niczego lepszego, powiem szczerze.
BeeMeR napisał/a:
Żadnego zapytania o zdanie - no ale przecież wiadomo, że to honor i nikt by nie odmówił, a poza tym to głównie formalność, bo kandydat murowany już jest ;)

Nie sądzę, by czyjekolwiek zdanie, poza zdaniem króla, miałoby tu jakiekolwiek znaczenie. Kandydat nie odmówi - no bo wiadomo, włazi na szczyty. A królewna to już zupełnie nie ma nic do powiedzenia, choć jest na tyle przytomna, by wiedzieć, że nie ma co liczyć na porywy serca.
BeeMeR napisał/a:
Tak, już widziałam ile zua potrafi zdziałać jedna zgrabna łydka ;)

Sama widzisz! ;)
Cytat:
Eee tam, od razu zuo.
Wielka, Prawdziwa Miłość :serce2:

Dla królewny to zło - w końcu jakaś dwórka sprzątnęła jej faceta.
Cytat:
Chowanie się w krzakach było zaś rozkoszne, zwłaszcza że mu wystawał kapelusz (pewnie niewidek ;) )

Też mnie to fascynowało, że tego kapelutka ani trochę nie było widać. :mrgreen:
Z tymi krzakami to będzie niezła chryja, zobaczysz. ;)
Cytat:
Ja sobie regularnie puszczam muzykę lub teledysk i też trochę nakręcona jestem, by sobie przynajmniej walki powtórzyć - ale u mnie na pewno po Arang i Hero co najmniej,

Ja sobie na pewno będę odświeżać, albowiem... no wiadomo, jakie mam serce do tej dramy. :)
BeeMeR napisał/a:
Jeszcze się TPM wepchał w kolejkę i każe się oglądać - najlepiej już natychmiast :wink:

Ja jeszcze porozważam, czy machnąć wieczorem finał TW czy 5 odcinek TPM. A może jedno i drugie? :mysle: W końcu jutro mogę sobie trochę pospać... :mysle:

BeeMeR - Pon 24 Lis, 2014 13:28

TPM 3

Jaka ta księżniczka durna :zalamka:
Takiego listu się nie wyrzuca tylko pali - Muszkieterów nie oglądała? ;)
No i czy ona przepraszam małżonkowie swojemu przyszłemu zamierza się pokazać w noc poślubną dopiero?
To by była niespodzianka, he he :P

Agn napisał/a:
Z tymi krzakami to będzie niezła chryja, zobaczysz. ;)
Się domyślam - patrz wyżej ;)

Agn napisał/a:
W końcu jutro mogę sobie trochę pospać... :mysle:
Nawet nie wiesz, jak Ci zazdroszczę w tym temacie - no ale nie narzekam, dziś się wyspałam - zero pobudek nocnych :banan_czerwony:

Agn napisał/a:
Ja jeszcze porozważam, czy machnąć wieczorem finał TW czy 5 odcinek TPM. A może jedno i drugie? :mysle:
Obyś miała zawsze tylko takie dylematy :kwiatki_wyciaga:

Acha, powoli zaczynam odróżniać Czerwonego Gościa (bo Fioletowy zniknął z pola widzenia ;) )

Agn - Pon 24 Lis, 2014 13:36

BeeMeR napisał/a:
Takiego listu się nie wyrzuca tylko pali - Muszkieterów nie oglądała? ;)

Odnoszę dziwne wrażenie, że nie. ;)
BeeMeR napisał/a:
To by była niespodzianka, he he :P

Oj, by się chłopak mocno zdziwił...
BeeMeR napisał/a:
Obyś miała zawsze tylko takie dylematy :kwiatki_wyciaga:

Dziękować. ;)
BeeMeR napisał/a:
Acha, powoli zaczynam odróżniać Czerwonego Gościa (bo Fioletowy zniknął z pola widzenia ;) )

:rotfl: :rotfl: :rotfl:

BeeMeR - Pon 24 Lis, 2014 13:59

Na koniec TPM 3

Ze zwiastuna widać że chryja będzie nawet większa niż się spodziewałam :shock:
Noż durna księżniczka, mówiłam. :zalamka:
Niemniej konfrontacja jej z nauczycielem już była i nie poszła po myśli żadnego z uczestników dramatu miłosnego - ergo: podobała mi się :banan_czerwony:
Nie to, żebym chciała widzieć jak cierpią ale on jest baaardzo niepokorny wobec księżniczki, ona wie na czym stoi i jak dała ciała pozwalając się zastąpić, a panna - heh, narozrabiała tym powtórnym spotkaniem i to bez wyjaśnień kim jest, bo wcześniejsze to wiadomo - myślała, że narzeczony in spe.
Powtórzę, bo już uśmiechy (lekko krzywe, a jakże ;) ) się chwilowo przynajmniej skończyły, że PSH mi się tu podoba znacznie bardziej - bo i rolę ma bardziej mięsistą i zagrać ją potrafi :oklaski:

Anaru - Pon 24 Lis, 2014 14:27

BeeMeR napisał/a:
Tak ze strzałą w plecach jeździ na koniu, zabija bandytów, no no :szacuneczek:

To zupełnie nie rozumiem czemu się czepiałaś widelca :-P

Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
No, no, ileż tam przeróżnych niebezpiecznych klifów ;)

W wielu dramach znajdzie się jakiś klif, z którego można malowniczo zlecieć. ;)

Robiąc po drodze piruety w poziomie i pionie... :rotfl:


Ja sobie kończę powolutku Arang, jestem gdzieś w 17 odcinku i postaram się skrobnąć wieczorkiem coś więcej niż tylko "uwielbiam ta dramę :serce: ". Ale teraz obowiązki czekają.

BeeMeR - Pon 24 Lis, 2014 14:44

Anaru napisał/a:
To zupełnie nie rozumiem czemu się czepiałaś widelca :-P
Bo to jednak oczekiwania miałam nieco inne niż dramowe - tu na drugi dzień gość tylko lekko się skrzywił z rany (dostał w środek pleców, między łopatkami), potem już się zagoiło w trymiga pikuś, pewnie śladu nie ma ;)

Nawiasem - bardzo mi się podobało to, co powiedziałaś o Twoim odbiorze High Heels - obyś miała czas i napisać :kwiatek:
Wprawdzie i tak uważam, że obiektywizm Agn miał wychodne co najmniej gdy pisała, że CSW wygląda jak milion dolarów - bo nie wygląda - wygląda jak zmęczony, znękany człowiek w kryzysie wieku średniego - bo tak właśnie ma wyglądać i tyle ma lat. Btw nie czepiałam się - zauważcie - wcale a wcale, że "childhood friend", młodszą o lat teoretycznie kilka gra dziewczyna młodsza o lat dwadzieścia :P Dobra jest w tej roli i ona i on, więc ok.

A wracając do TPM:
Bardzo mi się podobał myk, że umówili się na po pełni księżyca, przyszli przed i się spotkali :serce: Niecierpliwość młodości i wczesne stadium zauroczenie wzajemnego :serduszkate:
Lubię tą dramę, mówiłam? :serce:
A jeszcze wracając do konfrontacji: podobało mi się to, jak ją "księżniczka" zagrała - na takim totalnym rozgoryczeniu rozczarowaniem i buntem małżonka in spe :oklaski:

Admete - Pon 24 Lis, 2014 15:33

Jak tak czytam wasze wrażenia z TPM to aż mam ochotę na powtórki. Wczoraj sobie zrobiłam powtórkę z fanservice gdzieś tam w okolicach 12 odcinka ;) Będą jeszcze zwroty w tej historii miłosnej.
Agn - Pon 24 Lis, 2014 16:47

BeeMeR napisał/a:
Wprawdzie i tak uważam, że obiektywizm Agn miał wychodne co najmniej gdy pisała, że CSW wygląda jak milion dolarów - bo nie wygląda - wygląda jak zmęczony, znękany człowiek w kryzysie wieku średniego - bo tak właśnie ma wyglądać i tyle ma lat.

Obiektywizm odnośnie CSW nie istnieje. Poza tym pragnę zauważyć, że taki zmęczony i przegrany wygląda dla mnie wciąż jak milion dolców. Bo ciało to ma "a million dollar man" i tego będę się trzymać. ;)
BeeMeR napisał/a:
Btw nie czepiałam się - zauważcie - wcale a wcale, że "childhood friend", młodszą o lat teoretycznie kilka gra dziewczyna młodsza o lat dwadzieścia :P Dobra jest w tej roli i ona i on, więc ok.

Właśnie też dostrzegłam tę potężną różnicę wiekową, ale... who cares? W momencie, gdy aktorzy sprawdzają się w swoich rolach mogę to łyknąć jak pelikan cegłę.
BeeMeR napisał/a:
Lubię tą dramę, mówiłam? :serce:

Nie pomnę. Powtórz! :mrgreen:
Admete napisał/a:
Jak tak czytam wasze wrażenia z TPM to aż mam ochotę na powtórki. Wczoraj sobie zrobiłam powtórkę z fanservice gdzieś tam w okolicach 12 odcinka ;) Będą jeszcze zwroty w tej historii miłosnej.

Dopiero w 12 odcinku będzie fanservice?! :thud:

BeeMeR - Pon 24 Lis, 2014 16:59

Admete napisał/a:
Będą jeszcze zwroty w tej historii miłosnej.
Czymś trzeba wypełnić 24 odcinki ;)

To jeszcze nadmienię, że podoba mi się w dramie i to, że spodobali się sobie nie tylko na piękne oczy, ale oboje mieli czas błysnąć wiedzą - bo ona mu musiała zaimponować "jak na kobietę" ;) oraz odwagą przy bandytach. Jak go własną piersią zasłoniła to już na nią patrzył jak na ósmy cud świata gdy odsypiała szok czy co tam robiła ;)
Nawet się spodziewałam, że koledze ją przedstawi jako "swoją przyszłą żonę" co nie byłoby błędnym myśleniem natenczas, ale wyjście od "moja uczennica" też było akuratne ;)
A przy huśtawce to już hej hej na na na śpiewało mu się niewątpliwie w duszy na całego ;)
Ciekawe co zrobi jak ją następnym razem spotka - obecnie u mnie kombinuje jak, a zdeterminowany jest mocno :mrgreen: - udusi czy ucałuje? ;)

Agn napisał/a:
Dopiero w 12 odcinku będzie fanservice?! :thud:
Ależ po części już był - oglądał ramię i bandaże tak znacząco rozchylając poły ;)
Admete - Pon 24 Lis, 2014 17:17

Myslenie względem niej to mu się będzie próbowało zmienić parę razy, ale i tak nie da rady ;) Przeznaczenie, to przeznaczenie ;)
Anaru - Pon 24 Lis, 2014 19:52

Arang 17

Podobało mi się wyjaśnienie w kwestii śmierci Arang - nie wiem czy np. Caroline będzie oglądać, więc na wszelki wypadek zakopię pod guziczkiem ;)
Spoiler:
Tej pierwszej śmierci, mam na myśli oczywiście - że oddała życie za ukochaną osobę, ówcześnie Panicza, który miał takiego doła, że aż wymagał wymazania pamięci. To przynajmniej wyjaśnia dlaczego nic a nic nie pamiętał swojej bądź co bądź narzeczonej, bo takie mi się to mimo wszystko dziwne wydawało.

Pytanie kto ją zakopał w tych potoczku czy koło potoczku (panicz? i amnezja mu objęła również pochówek?)



Czy ta Botoksowa Ciotka-Klotka, tzn Potworzyca zepsuła Sędziemu wachlarz na amen? Bo nie pamiętam czy tam było więcej symboli i znikły, czy po prostu dziura mu się zrobiła od tej morderczej spineczki, ale nie wpływa to na funkcjonalność wachlarza, tyle tylko, że na Demonicę nie działa. :mysle:

Podobała mi się metoda na poprawienia pra-(jakieś kilka pra)-prawnuczce duchowego słuchu - subtelnością ta babunia nie grzeszyła, oj nie. :mrgreen: Przynajmniej widać po kim swoją mega subtelność odziedziczyła Szamanka. :mrgreen: Mówiłam już, że ją bardzo lubię jako postać? A jaki piękny jest Dol Soe w ciuchach Sierżanta :serce: , no nie da się ukryć, że szata zdobi człowieka i to bez dwóch zdań.

Arang przestałą się oszukiwać i tracić czas i wreszcie wyznała Sędziemu uczucie. Wreszcie, bo tego czasu przecież coraz mniej, a oni się tak obchodzili oboje z daleka, krążąc dookoła siebie cały czas. Ładna scena jak nią zakręcił kiedy się odwróciła od niego i przyciągnął do siebie, no i pocałunek. :serce:
Oczywiście lezienie do Jaskini Smoka, tzn Smoczycy może ten czas wydajnie skrócić, ale o tym Arang chyba znowu nie myśli, kolejny raz leząc samotnie gdzie nie powinna. :roll:

Panicz, jak mi go było cały czas żal, że od dziecka pod górkę i ogólnie niechciany, niekochany i z psycholami dookoła, tak mnie zirytował co nieco swoim podejściem do ofiar - póki nie pamiętał, że zabijał, bo mu wymazywano pamieć, to mu nie przeszkadzało, że zabija :bejsbol: , a jak mu pamięć zaczęła wracać to nagle się z tym źle poczuł :bejsbol: , no przecież Ojciec prać i patrzyć czy równo puchnie za takie zakłamanie. :bejsbol:

Grabarz odsiedział swoje w Zaświatach i może wreszcie wrócić do roboty, bo duchy się chyba poczuły bezkarne i zbytnio rozpanoszyły (fajna scena kiedy Dol Soe i Bang Wool dyskutują na temat jego nowego stanowiska i imienia, a Duchy pogryzające orzeszki tworzą bezczelnie się gapiącą widownię :mrgreen: )

Ciekawa historia z przeszłości Demonicy
Spoiler:
Że Ponury Grabarz to jej były kochanek z któregoś życia i brat z następnego - ciekawe czemu zachowała o tym pamięć zamiast żyć od nowa, czy on ją pamięta tylko jako swoja siostrę? Nie jako kochankę? :mysle: To musi być straszne wiedzieć, że w poprzednim życiu to był twój kochanek, twoja wielka miłość, a teraz jest bratem i łączą was więzy krwi, które wykluczają więzy miłości. Karma to suka. :?
Pytanie czy Anioł (osoba chyba wcześniej śmiertelna, która poszła do Nieba? A zresztą nie wiem czy ona żyła na ziemi i kochała przyszłego Grabarza w ramach przeżycia czegoś ciekawszego niż nudne Niebo, czy to po życiu na ziemi została Aniołem i potem już nie chciała nudów w Niebie, pamiętając przeszłe ciekawsze ziemskie życie, skomplikowane to co nieco :mysle: )


A w wiosce lud się wreszcie zaczął burzyć przeciwko siłom Lorda Choi i jego bezlitosnym rządom, wreszcie czują, że mają oparcie w Sędzim (który sprawia wrażenie jakby sobie przygotowywał następstwo w osobie Dol Soe, już coś przebąkiwał o stanowisku Sędziego w którymś poprzednim odcinku :mysle: ), a bałwany powoli przechodzą na jasną stronę mocy ;) .
Ale różowo nie jest, bo Lord Choi się wkurzył i zaczął działać. :?

Dzisiaj przynajmniej odcinek 18, chciałabym jutro, max pojutrze skończyć. :trzyma_kciuki: Zobaczymy co mi wyjdzie z planów ;)

BeeMeR - Pon 24 Lis, 2014 20:12

Arang 17 - spoilery

Aniu mnie się też podoba to, co podkreślasz - pytania traktuje jak retoryczne bo drama na nie odpowie (a jak na coś nie odpowie to pogadamy jak skończysz).
Mnie się wydaje, że demonica zepsuła wachlarz permanentnie - poszły wszak supernaturalne dymy - ale też spełnił swe zadanie, demony pomniejsze odsyłał gdzie trzeba, a Demonicę właściwą o którą chodzi przecież przede wszystkim trzeba wziąć innym sposobem - i już wiadomo, że sztyletem od Nefrytowego Cesarza.

Anaru napisał/a:
Ładna scena jak nią zakręcił kiedy się odwróciła od niego i przyciągnął do siebie, no i pocałunek. :serce:
No bo sobie chyba żartowała z tym "dobranoc" tuż po długo oczekiwanym wyznaniu :mrgreen: Dobrze, że Satto też tak uważał ;)

Anaru napisał/a:
no przecież Ojciec prać i patrzyć czy równo puchnie za takie zakłamanie. :bejsbol:
też racja - każdą kolejna zbrodnie tak czy inaczej musiał popełnić sam.

Ja chciałabym wieczorem obejrzeć TPM nr 5 ale zobaczymy jak wyjdzie ;)
Trochę się obawiam, że jak Admete pisała, że to "jej typ romansu" to para się rozstanie na pół dramy, ale może nie aż na tak długo :trzyma_kciuki:
Jakieś rozstanie będzie niewątpliwie, może nawet niejedno, chyba się nawet właśnie coś kroi :mysle:

Anaru - Pon 24 Lis, 2014 20:37

BeeMeR napisał/a:
pytania traktuje jak retoryczne bo drama na nie odpowie (a jak na coś nie odpowie to pogadamy jak skończysz).

Oczywiście, że retoryczne, odpowiedź poznam już bardzo niedługo, w końcu już chyba tylko 3 odcinki do końca. :excited:

Mam przez was ochotę na TPM!!! Niech mi ktos rozciagnie dobę, pliiiiz. :thud:

Admete - Pon 24 Lis, 2014 20:40

BeeMeR napisał/a:
Trochę się obawiam, że jak Admete pisała, że to "jej typ romansu" to para się rozstanie na pół dramy, ale może nie aż na tak długo :trzyma_kciuki:


Będą cierpieć, że strach i będą rozdzieleni na różne sposoby, także przez własne uczucia ;) Ale przetrwają ;) I ciągle gdzieś tam będą się na siebie natykać. Natomiast ja sobie Wilczka obejrzę jednak wybiórczo. Na razie obejrzałam najciekawsze momenty tak od 12 odcinka jak Kay zaczyna odzyskiwać pamięć. Jakoś te amnezje mnie wybitnie męczą, jeśli trwają więcej niż dwa odcinki ;) Słodki Eru jakie tam było przyparcie do muru wredne - okropne takie, że aż ze trzy razy przewinęłam ;) Jak to się Junki nie opinkalał z całowaniem w tej dramie, bo już w Gunmanie to było ledwo ledwo, a z tą samą panną ;) Pewnie całość obejrzę kiedyś w wolnym czasie, bo to trzeba tak za jednym zamachem, inaczej się nie poczuje smaku całości. Strasznie mnie ciągną jednak kostiumówki. Czekam cierpliwie z Arang, aż się Rielli poprawi i obejrzy ze mną.

BeeMeR - Pon 24 Lis, 2014 20:52

Anaru napisał/a:
Mam przez was ochotę na TPM!!!
Jak najbardziej polecam - jak skończysz Arang :mrgreen:

Przyparcie do muru wielce jest energiczne, ostatnie kissu też ładne :serduszkate:
Do Gunmana to ja mam żal, że wszystkie pocałunki są zaryczne :roll: - niech by sobie nawet i wallkissy były, byle ładne a nie usmarkane :roll:

Admete napisał/a:
Pewnie całość obejrzę kiedyś w wolnym czasie, bo to trzeba tak za jednym zamachem
a trzeba, jeśli się chce obejrzeć, bo przecież nic na siłę.
Admete - Pon 24 Lis, 2014 20:56

Tak sobie patrzę na moje wpisy o TPM i nie chcę cię straszyć, ale odcinek 8 opisałam jako koreańską noc długich noży ;) Niezbyt dużo o dramie pisałam, bo oglądałam ją jednym tchem. Mogłam sobie pozwolić, bo urlop i upały. W Wilczku Junki jest zabójczy i podoba mi się relacja jego bohatera z przybranym bratem. Bromance zawsze najlepszy. To dlatego Wojownika się też dobrze oglądało mimo pewnych dłużyzn scenariuszowych. Czy ten ostatni pocałunek to ten z 16 odcinka? Zakończony zjazdem na świeczkę? ;)
BeeMeR - Pon 24 Lis, 2014 21:23

Admete napisał/a:
W Wilczku Junki jest zabójczy
Tym bardziej nie rozumiem czemu zarzynasz sobie dramę skokami, ale co kto lubi i potrzebuje :kwiatek:

Admete napisał/a:
Czy ten ostatni pocałunek to ten z 16 odcinka? zakończony zjazdem na świeczkę? ;)
Oczywiście, nie powiesz chyba, że zły? Z tym wpiciem się w usta i zduszonym okrzykiem przy popchnięciu na kanapę? Mnie w każdym razie się podoba :serduszkate:

A amnezja zajmuje nie więcej niż 3-4 odcinki i jest tu akurat bohaterowi niezbędna.


No, idę sprawdzić co uradzi sąd nad nauczycielem w TPM :mrgreen: *zaciera ręce*

Admete - Pon 24 Lis, 2014 21:26

BeeMeR napisał/a:
bardziej nie rozumiem czemu zarzynasz sobie dramę skokami, ale co kto lubi i potrzebuje :kwiatek:


Właśnie dlatego, że jest zabójczy, a ja nie mam czasu by się wciągnąć. Takie rzeczy lubię oglądać jednym ciągiem. Obejrzę jak będę mogła to zrobić bez dzielenia po jednym odcinku na dzień. Nie mogę się teraz tak wczuwać. Za bardzo bym się przejęła tym popadaniem w szaleństwo zemsty. Mam po Iljimae mały uraz. Nie mogłam potem spać, a tu trzeba do pracy wstawać o 5 i być przytomną.

Cytat:
Oczywiście, nie powiesz chyba, że zły?


Zupełnie niezły ;)

BeeMeR - Pon 24 Lis, 2014 23:07

Admete napisał/a:
Za bardzo bym się przejęła tym popadaniem w szaleństwo zemsty.
Ja się trochę przejęłam. Tak ociupinkę ;)

TPM 5

Jak łatwo się skazuje kogoś na śmierć - gorzej, jeśli idzie o własne dziecko lub głowę ;)
No a tatuś się dowiedział kilku rzeczy o swojej córeczce, których się nie spodziewał :P

Wywijas polityczny świetny - popis jak w miarę zadowolić nieposłuszne dziecko, króla, księżniczkę, i ojca niedoszłego straceńca oraz przede wszystkim siebie przez usunięcie silnego przeciwnika przedni. Nigdy się nie spodziewałam, że polityka będzie mnie cieszyć :twisted:

Czerwonego Gościa już rozpoznaję - nawet jak się przebrał na niebiesko :banan:
A jak macha mieczem i pirueci :excited:
On też wie o narzeczonej OMC i przyjacielu więcej niż planował.

A ex-nauczyciel miał już dwie narzeczone OMC i nie ma żadnej na chwilę obecną :P

Księżniczki nie odbieram jako zimnej (spotkałam się z takim epitetem), ona jest inna, też młoda, trochę rozpieszczona, ale ma swoje obowiązki i demony. Niektóre emocje u niej buzują, inne musi tłamsić. No i miała pecha, że nie było jej we właściwym miejscu o właściwej porze. Nie dziwię się, że czuje się oszukana przez pannę, zwłaszcza tymi "krzakami" ;)

Muzyka mi się bardzo podoba :serce:
No, to prysznic i nr 6 TPM :serce:

Agn - Wto 25 Lis, 2014 00:46

Dobry!
Jeszcze tylko 1 odcinek i znów będę musiała pożegnać się z TW. Kocham tę dramę, to oficjalnie. Tak pięknie tam pokazano choćby samo ojcostwo, że się rozpływam. I nie mówię tylko o Tae Sanie - Ajussi też ma swoje 5 minut z Glue (w ogóle bardzo, bardzo mi się podoba Cheon Ho Jin w roli ajussiego; jako prezydent w CH też mi się podobał, ale tutaj - miodzio!).
Ale nim przejdę do wielkiego finału...
BeeMeR napisał/a:
oboje mieli czas błysnąć wiedzą

No pisałam, że jedno drugiemu musiało dowalić z grubej rury, by przeciwnik miał pozamiatane. :mrgreen:
Ale dzięki temu od razu wiedzą, z kim mają do czynienia. On - że nie z głupią kozą, ona - no dobra, ma go za nieco nadętego faceta, ale to nie pierwszy taki mężczyzna w jej otoczeniu.
BeeMeR napisał/a:
Ależ po części już był - oglądał ramię i bandaże tak znacząco rozchylając poły ;)

Życzę sobie porządnego fanservice'u, a nie jakieś pokątne łyśnięcie połową ramionka! :foch2:
To nie Junki, by rozpalać widownię pokazaniem łokcia! ;)
Nawiasem pisząc...

On naprawdę jest szczypiorowaty. Ale co mi tam... :serduszkate:
(Nie chowam pod kołderką, bo już po 22.00... ba, nawet po północy! :mrgreen: )
Admete napisał/a:
Myslenie względem niej to mu się będzie próbowało zmienić parę razy, ale i tak nie da rady ;) Przeznaczenie, to przeznaczenie ;)

Przeznaczenie jak Przeznaczenie - ale Scenariusz! ;)
Anaru napisał/a:

Czy ta Botoksowa Ciotka-Klotka, tzn Potworzyca zepsuła Sędziemu wachlarz na amen? Bo nie pamiętam czy tam było więcej symboli i znikły, czy po prostu dziura mu się zrobiła od tej morderczej spineczki, ale nie wpływa to na funkcjonalność wachlarza, tyle tylko, że na Demonicę nie działa. :mysle:

Ona mu go chyba spaskudziła, bo niestety, wachlarz poszedł w odstawkę. :(
Nie żeby Sędzia potrzebował aż tak tego wachlarza - z jego zajebistością i chusteczką higieniczną dałby radę.
Ale i tak wachlarza szkoda.
Anaru napisał/a:
Podobała mi się metoda na poprawienia pra-(jakieś kilka pra)-prawnuczce duchowego słuchu - subtelnością ta babunia nie grzeszyła, oj nie. :mrgreen: Przynajmniej widać po kim swoją mega subtelność odziedziczyła Szamanka. :mrgreen:

No ale przyznaj - aktorka zagrała ten epizodzik genialnie. :mrgreen: Szalenie mi się spodobała. Normalnie - perełka. :mrgreen:
Anaru napisał/a:
Ładna scena jak nią zakręcił kiedy się odwróciła od niego i przyciągnął do siebie, no i pocałunek. :serce:

Niom. To owszem arcyładne było. :)
Anaru napisał/a:
Arang chyba znowu nie myśli, kolejny raz leząc samotnie gdzie nie powinna. :roll:

Cóż, pewne rzeczy są constans. ;)
Anaru napisał/a:
To musi być straszne wiedzieć, że w poprzednim życiu to był twój kochanek, twoja wielka miłość, a teraz jest bratem i łączą was więzy krwi, które wykluczają więzy miłości. Karma to suka. :?

Karma jak karma - ale Nefrytowy Cesarz... :roll: Z tego nie mogło wyjść nic dobrego, niestety.
I tak - owszem, w jednym wcieleniu byli kochankami, w następnym rodzeństwem.
Anaru napisał/a:
Zobaczymy co mi wyjdzie z planów ;)

Nie chcę krakać, ale wiesz, jak rozśmieszyć przeznaczenie...?
Anaru napisał/a:
Mam przez was ochotę na TPM!!! Niech mi ktos rozciagnie dobę, pliiiiz. :thud:

Władzy z dobą nie mam, ale dramę jak coś... :mrgreen:
Admete napisał/a:
ja sobie Wilczka obejrzę jednak wybiórczo. Na razie obejrzałam najciekawsze momenty tak od 12 odcinka jak Kay zaczyna odzyskiwać pamięć. Jakoś te amnezje mnie wybitnie męczą, jeśli trwają więcej niż dwa odcinki ;)

*załamuje się i wychodzi, cichutko zamykając za sobą drzwi*
Admete napisał/a:
Słodki Eru jakie tam było przyparcie do muru wredne - okropne takie, że aż ze trzy razy przewinęłam ;) Jak to się Junki nie opinkalał z całowaniem w tej dramie

BUAHAHAHAHAHAHHAAHHAHA!!! :twisted:
Co ten Junki robi z porządnymi kobietami. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Do Gunmana to ja mam żal, że wszystkie pocałunki są zaryczne :roll: - niech by sobie nawet i wallkissy były, byle ładne a nie usmarkane :roll:

A idź mi!
Nawet nie zwróciłam na to uwagi. I ostatni chyba nie był zaryczany. Ale za to jaki piękny. :serduszkate:
BeeMeR napisał/a:
Oczywiście, nie powiesz chyba, że zły? Z tym wpiciem się w usta i zduszonym okrzykiem przy popchnięciu na kanapę? Mnie w każdym razie się podoba :serduszkate:

*Agn idzie odtworzyć sobie tę scenę fefnaście razy* No nie pamiętam szczegółów, muszę sprawdzić... :twisted:
Anaru napisał/a:
Podrzućcie mi linka do TPM :kwiatek:
Bo szukałam i nico, znaleźć nie mogę. :?

Dostaniesz, nie martwta się. :sprytny:
Nawet z polnishe sosen. :sprytny:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group