To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Nie DRAMAtyzujmy w końcu to dopiero 20 raz

Trzykrotka - Wto 12 Kwi, 2022 23:25

Ona w ogóle jest bardzo zacna i zamierzam ją pooglądać :kwiatek: tylko to zbrzydzenie tak ładnej pani mnie zastanowiło.
BeeMeR - Śro 13 Kwi, 2022 08:57

Mnie się wydaje, że chodzi wyłącznie o kontrast, że pani dobra wskakuje ze średnio atrakcyjnego ciała w piękne i zgrabne, ale złe. No a ta durna peruka i okulary to był ich pomysł zaakcentowanie różnicy.

Odcinek 13 - jeszczem nie widziała lakorna, gdzie by tak ślimaczyli wątek miłosny :zalamka:
A już widziałam różne wariacje "slow burn" gdzie wszystko było na swoim miejscu, jak trzeba. Tu - mijają miesiące, lata zaręczyn i nic się nie zmienia... :no_comment:
Olaboga, spieszmy się robić ślub - to może popłynę w roczny rejs do Francji z poselstwem?
:czekam2:
Ja to w sumie rozumiem konstrukcyjnie, ślub powinien zapewne wypaść na finał (w Rising Sun też jak się "zaczęli spieszyć" tj. zamieszkali razem w jednej sypialni w 4 odcinku to się pobrali oficjalnie w ostatnim, 12 ale przynajmniej nie ziewałam podczas scen głównej pary z poczuciem że "czas mija, a ja niczyja" :-P ) i czasowo powinno się to zbiec z przejęciem tronu przez Petrarchę, do czego zmierzamy wielkimi krokami bo napięcie w kraju rośnie.
No nic, przewijam trochę ale lecę z koksem :mrgreen:

Trzykrotka - Śro 13 Kwi, 2022 12:07


To para z Our Blues -nasz Sexy Ajussi i Szamanka z Duszki.
W życiu nie myślalam, że to zagra... a gra, naprawdę gra.
Pan był w czasach szkolnych pierwszą miłością pani. On był wysoki i przystojny, ona uważana była za brzydulę. Skradła mu swój pierwszy pocałunek, bo tupetu i determinacji jej nie brakowało.
Dziś ona nadal handluje rybami na targu rybnym, jeździ półciężarówką, targuje się do upadłego, żyje prosto i skromnie. Jest co prawda samotna, ale za to bardzo zamożna. I atrakcyjna!
On wraca do rodzinnego miasteczka na Jeju - co tu dużo mówić - przegrany, a co najmniej mocno zmeczony życiem. Przeniesienie służbowe z banku w Seulu do banku na Jeju to degradacja, zona i córka od 7 lat mieszkają w USA i cała rodzina klepie biedę oczekując, że córka zrobi światową karierę jako golfistka. Na razie daleka do tego droga.
Państwo spotykają się na skrzyżowaniu - i pani od ryb oczy lśnią ze szczęścia na widok jej pierwszej miłości.
Będzie fajny watek, już to czuję :serduszkate:

Admete - Śro 13 Kwi, 2022 13:56

Tyle że podobno pan ma zamiar wyciągnąć od pani kasę no i ma już żonę 😉 To nie moje komentarze, bo jeszcze nie widziałam, ale czytałam.
Trzykrotka - Śro 13 Kwi, 2022 14:41

Pan nie wykazuje na razie chęci podrywania pani, pani wie, jak wszyscy w całej miejscowości, że on jest żonaty - a kasę tak, ma zamiar wyciągnąć - to znaczy pożyczyć. Oni są zadłużeni wszędzie i u wszystkich, żona zajmuje się karierą córki i nie pracuje, jemu spadają dochody. Widzę tutaj oczywiście pole do zranień - ale taka to drama, słodko-gorzka.
BeeMeR - Śro 13 Kwi, 2022 15:00

Wtrące niemerytoryczne że CSW wygląda chyba lepiej niż w tej dramie z Koszmitem :mysle:
Trzykrotka - Czw 14 Kwi, 2022 06:45

W dramie z Koszmitem miał chyba okropnie wyglądać :mysle: a tutaj gra jakiegoś managera w banku. Dobrze się prezentuje, choć widać uplyw lat w stosunku do Hwayugi. Na prezentacji dramy za to wyglądał świetnie. On i WooBin to dwaj drągale, przy czym CSW był doskonale ubrany i skupiał na sobie spojrzenia.
Mnie się ogromnie podobała pani; wygląda w dramie młodo, zgrabnie i bardzo ładnie. Widać wreszcie, że to jeszcze nie jest starsza pani. Ma te blond pasemka, młodą fryzurę, chodzi w dopasowanych spodniach - super.

A tutaj [ara numer 2: poławiaczka małży z Jeju i kapitan stateczku, którym poławiaczki wypływają w morze

Jak ja się cieszę na widok Kim Woo Bina.

Admete - Czw 14 Kwi, 2022 14:20

Obejrzałam pierwszy odcinek Our Blues i tez mi się podoba - cieszę się, że mam teraz dwa dobre seriale. Uśmiałam się z historii o pierwszym pocałunku z przeszłości. Jakie sympatyczne dzieciaki grały młodsze wersje bohaterów.
Trzykrotka - Czw 14 Kwi, 2022 17:04

Ta historia pierwszego pocałunku była wspaniała! Bohater zamiast go dziewczynie zohydzic sprawił, że jeszcze po latach wspomina go cała rozpromieniona. No i sam okazał się mężczyzną przez duże M, a nie jakimś małym gnojkiem. Bardzo czekam na wszystkie te ich małe historie.
Admete - Czw 14 Kwi, 2022 18:35

Tyle, że pogubił się teraz mocno w życiu. Mam nadzieję, że to jakoś rozplączą. Może córka nagle zacznie zarabiać?
Trzykrotka - Czw 14 Kwi, 2022 21:16

Podejrzewam, że niestety może zrobić się niefajnie między panem a panią - ona tak się cieszy ze spotkania, że boję się, że on to tym razem zepsuje.
5

BeeMeR - Pią 15 Kwi, 2022 10:33

Skończyłam Love Destiny - podobało mi się, miejscami bardzo :oklaski: , miejscami bym trochę poprawiła (i skróciła ze trzy odcinki, może nawet pięć :P tym bardziej, że nie kupiłam zupełnie tego, co się podziało we współczesności po zniknięciu panny, ale od początku miałam z tym wątkiem problem, no i "szybkie zbieranie się do ślubu" trwające cztery lata mnie osłabiało :zalamka: bo jakoś to mało zgrabnie było ujęte)

Drama natomiast pięknie obrazuje rys historyczny w drugiej połowie XVIIw, dlaczego musiało dość do przewrotu rozumianego jako ratowanie kraju przed nagłą chrystianizacją i dominacją Francji, która zdążyła rozmieścić w Ayutthayi liczne wojska "dla pomocy" - znamy i my w historii zbrojną "pomoc" bratniego narodu, dzieje się też aktualnie za granicą...
Przewrót może i odbył się w dużej mierze pozaekranowo, samym opisem, ale osaczenie i ukaranie naczelnego Zuego dramy było odpowiednio spektakularne :oklaski:
Nawet mu lakornowo pozwolono wyrazić skrtuchę i pożegnać się z żoną przed egzekucją ;)
Politycznie-społecznie jestem usatysfakcjonowana :cheerleader2:

Wątek romansowy trochę mi zdechł w okolicach wyjazdu z misją do Francji (co niby zajęło tylko pół odcinka ale dwa lata), ale generalnie nie narzekam, ładna to para i bardzo mi się podobały ich wyprawy turystyczne po kraju, łodziami i konno, połączone z opisami (i rycinami) co gdzie król posiada :mrgreen:




BeeMeR - Pią 15 Kwi, 2022 10:39

Druga para też ładnie wymanewrowała, nawet szybciej i zgrabniej niż pierwsza :P


Ale w sumie na pierwszą parę też nie narzekam, tylko na niepotrzebne przeciąganie zaręczyn, kiedy mogli obserwować końcowe wypadki już jako małżeństwo, podobnie jak dwie inne pary - no, ale to tylko moje marudzenie.


Ślub był ładny i poznałam nowe znaczenie hasła "pływać dżonką" :angeldevil:


I jeszcze na koniec robimy słodycze


I to koniec spamu :mrgreen:

Trzykrotka - Pią 15 Kwi, 2022 14:55

No, grunt że slub się odbył i dzonka podpłynęła :mrgreen: Tam powiedziane było, że panna już jako zła baba na początku czekała i czekała aż się pan zdecyduje. Zła była, więc zwłoka jest zrozumiała, ale pozycja kobiety postawionej w takiej sytuacji to już niekoniecznie godna pozazdroszczenia.
A ci z tym wątkiem współczesnym?

BeeMeR - Pią 15 Kwi, 2022 18:03

Trzykrotka napisał/a:
panna już jako zła baba na początku czekała i czekała aż się pan zdecyduje.
Pan i tak nie miał najmniejszego wyboru, tata zdecydował i koniec. Nawiasem, tata mi się ogromnie podobał, to była ostoja rozsądku i spokoju, miał ogrom cierpliwości do panny i wszelkich jej dziwacznych zachowań i pytań :serce: Raz tylko stracił panowanie nad sobą, gdy się z nim spięła w temacie damsko męskiej zdrady tj. czemu tylko kobieta jest pociągana do odpowiedzialności (drama wyłuszczyła możliwe kary jakie mąż może na żonę nałożyć) a nie istnieje coś takiego jak "zdrada mężczyzny", on po prostu może korzystać z życia i kobiet ile chce :bejsbol:
Owszem, jedyne co mógł, to odwlekać. Ale po ksieżycowej mantrze panna zmieniła się kompletnie zachowaniem, była nieraz dziwaczna ale ciepła i ciekawa świata. Powiedzmy, że z rok się docierali, ale potem to już było tylko przeciąganie i to mi trochę zgrzytało.

Wątek współczesny to był zupełny niewypał - po nocnym zwiedzaniu ruin, gdy parze studentów objawił się duch złej panny w drodze powrotnej pan spowodował wypadek samochodowy, panna umarła, jej duch wskoczył w ciało +/- 330 lat wcześniej, pan zaś odpokutował swoim całym swoim dalszym życiem, zostając mnichem i w nagrodę jego duch powędrował też wylądował w przeszłości i mogli spędzić życie razem z gromadką dzieci. Nie kupiłam w ogóle tego pomysłu :roll:

Ale drama ma u mnie ogromnego plusa za piękny obraz przyjaźni kobiecej i to nie tylko panna/służące, ale też panna/Druga i panna/Trzecia :oklaski: - to nieczęste w lakornach, a tu bardzo ładnie zagrało, żadnej durnej zuej baby oprócz tej pierwszej, z początku :szacuneczek:

Trzykrotka - Sob 16 Kwi, 2022 08:47

A... To faktycznie nietrafiony pomysł :roll:
Różnie to bywa w tych dramach o wędrówkach w czasie, ale śmierć "dawczyni duszy" chyba pierwszy raz spotykam.

Patrzyłam wczoraj na zapowiedzi dram majowych i na szczęście nic mnie nie zainteresowało. Zapowiadali jeden seguk z Lee Joonem w roli głównej. Będzie też drama z Ji Chang Wookiem, ale bez szału. I dobrze, bo tyle dobrego teraz się dzieje.

Admete - Sob 16 Kwi, 2022 09:03

Ten seguk spróbuje. Drama z Ji Chang Wookiem będzie na Netflixie, to poczekam i sprawdzę.

Oglądam jednak Tomorrow, bo jest na Netflixie po polsku. Jak się przewinie tu i tam tego drugiego drewnianego pana, to da się obejrzeć. Again my life obejrzałam już wczoraj i szalenie przyjemnie patrzy się na Junkiego.

BeeMeR - Sob 16 Kwi, 2022 20:50

Trzykrotka napisał/a:
To faktycznie nietrafiony pomysł
Tam było więcej bzdur, np. że dusze pań były bliźniaczkami ale zawsze któraśtam zmarła w dzieciństwie i były rozłączone - :confused3:

No cóż, nie wzięłam sobie tego do serca skupiając tylko na wątku sprzed lat bo to było ładne. Na szczęście ja ma dramowo pamięć wybiórczą :P

Muzyka była pasująca, taka mało współczesna ;)
https://www.youtube.com/watch?v=oAwGBYdvwW0
https://www.youtube.com/watch?v=uNWIeZWD4sw
https://www.youtube.com/watch?v=f8O6CNldd9g

Aragonte - Nie 17 Kwi, 2022 12:35

Zaglądam, żeby zameldować, że skończyłam Master's Sun. Drama ogółem jest niezła, chociaż wynudziłam się potężnie na ostatnich odcinkach. W moim przypadku najbardziej zagrały motywy typu "duch odcinka" niż wątek ogólny, chociaż on był i tak zdecydowanie lepszy niż te dłużyzny w końcówce :-P Ale ogółem nie żałuję, że obejrzałam.
BTW odniosłam wrażenie, że tu i ówdzie zmieniono muzykę, jak to na Netflixie bywa :mysle:

Co tu by teraz wziąć na ząb... :-P

Admete - Nie 17 Kwi, 2022 13:34

Obejrzałam trzeci odcinek My Liberation Notes. Dobre to jest, może dlatego mi się podoba, że rozumiem bohaterów. Jak większość z nas na pewnym etapie życia, czują się uwięzieni w codzienności i w swoim życiu.
Loana - Nie 17 Kwi, 2022 13:39

BeeMeR napisał/a:
Wątek współczesny to był zupełny niewypał - po nocnym zwiedzaniu ruin, gdy parze studentów objawił się duch złej panny w drodze powrotnej pan spowodował wypadek samochodowy, panna umarła, jej duch wskoczył w ciało +/- 330 lat wcześniej, pan zaś odpokutował swoim całym swoim dalszym życiem, zostając mnichem i w nagrodę jego duch powędrował też wylądował w przeszłości i mogli spędzić życie razem z gromadką dzieci.

Zgubiłam się. Tzn w teraźniejszości panna jechała gdzieś z kolegą i mieli wypadek. Panna współczesna umarła, jej duch wskoczył w ciało złej baby-ciągle narzeczonej. A kolega został mnichem i pokutował. A po śmierci duch pana powędrował w przeszłość i z kim spędził życie z gromadką dzieci???
A jak to się stało, że się panna współczesna w ciele złe zdecydowała na ślub, skoro obiecała tej złe narzeczonej, że się nie ohajta z narzeczonym?

Loana - Nie 17 Kwi, 2022 13:42

Aragonte napisał/a:
Zaglądam, żeby zameldować, że skończyłam Master's Sun. Drama ogółem jest niezła, chociaż wynudziłam się potężnie na ostatnich odcinkach. W moim przypadku najbardziej zagrały motywy typu "duch odcinka" niż wątek ogólny, chociaż on był i tak zdecydowanie lepszy niż te dłużyzny w końcówce :-P Ale ogółem nie żałuję, że obejrzałam.
BTW odniosłam wrażenie, że tu i ówdzie zmieniono muzykę, jak to na Netflixie bywa

Możliwe, że coś zmienili, ja obejrzałam w dwóch miejscach, ale na muzyce się nie skupiałam. Ale też myślę, że końcowe odcinki są nudne, poprzeciągli to wszystko niepotrzebnie. Wracałam sobie nie tak dawno temu do tej dramy i nadal uważam, że środkowe odcinki z tymi duchami są najciekawsze. I jak para już ze sobą współpracuje, bo naprawdę fajnie im to idzie. A końcówka jakaś dziwnawa, dobrze, że chociaż pozytywna.

Włączyłam sobie pierwszy odcinek "Business Proposal" - konwencja specyficzna, ale mnie bawi :) Ładni ludzie, zabawne przygody - na razie planuję oglądać :)

Trzykrotka - Nie 17 Kwi, 2022 14:09

Mam strasznie dużo do oglądania, az nie wiadomo w ci ręce włożyć! Business Proposal nie zmogłam do końca, już zbyt wiało sztampą i oklepanymi chwytami. Ale aktorzy z pierwszej pary bardzo mi się podobali, z drugiej już mniej.
BeeMeR - Nie 17 Kwi, 2022 14:54

Aragonte napisał/a:
Co tu by teraz wziąć na ząb...
Daj znać co wybrałaś :kwiatek:

Loana napisał/a:
Zgubiłam się.
Nie dziwię się, bo to bez sensu było - odcinek później po deklaracji "zostaw w spokoju mojego chłopa" zła już była przemyślała sprawę i stwierdziła, że w sumie spoko, skoro umarła i tylko jej duch jeszcze zagląda do tego świata (też właściwie bez sensu i potrzeby i więcej chyba nie będzie) i tylko "bliźniaczka" to widzi, to generalnie szkoda, żeby się chłop marnował i "zaopiekuj się nim". NO bez sensu przedłużanie, ale jak mówiłam mnie się o dziwo głównie wątek polityczny podobał i to, jakie to było ładne wizualnie i ogólnie "historycznie" glamour ;)

Ponieważ jestem zmęczona, niedospana i po niedawnej chorobie to stwierdziłam, że jeśli się uda chętnie się spłaczę, zatem wzięłam sobie lakorn, który kończy się źle - albo słodko-gorzko, zależy od opinii. No i przede wszystkim zobaczymy jakie będzie moje zdanie, ale to opiszę później, na razie mi się podoba, zapowiada się iście szekspirowska tragedia w tajskim sosie ;) .

Trzykrotka - Nie 17 Kwi, 2022 23:28

Daj znać, Aragonte :kwiatek:
U mnie dziś potężne rozczarowanie. Wzięłam sobie coś w założeniu miłego, romantycznego i niedługiego, no i się srodze zawiodłam.
Soundtrack, 4-odcinkowa drama z Park Hyung Sikiem i Han So Hee.
On fotograf, ona tekściara, która próbuje dostać się ze swoimi tekstami do pierwszej ligi. Przyjaźnią się od 19 lat, ale jakaś ta przyjaźń musi być dziwna, skoro ona nie wie o nim najważniejszej rzeczy, a on nie umie jej powiedzieć prostej prawdy. Tak sobie koło siebie żyją, chodzą pić (głównie ona), spacerować, czy co tam się między przyjaciółmi robi. On ma wystawy, a na nich same smutne i przygnębiające obrazy, ona nie umie napisać przekonującego tekstu, bo niewiele przeżyła, a jeszcze mniej umie sobie wyobrazić. Właśnie trafia się okazja, znana piosenkarka potrzebuje tekstu o nieodwzajemnionej miłości, ona się zgłasza i zaprasza chłopaka, żeby z nią zamieszkał i podzielił się z nią wiedzą, co to znaczy kochać bez wzajemności... :czekam2:
Rozumiecie... On kocha ją, ale od nastu lat jej tego nie mówi, a ona jest jak to dziecko we mgle i nie jarzy co się dzieje :zalamka: 3 odcinki smętów. Bo może byloby to oglądalne, mimo kompletnej beztreściowości, gdyby nie brak chemii między parą. Mówiłam, że obsadzenie So Hee przy Hyun Siku to pomyłka i miałam rację. Co z tego, że ona jest ładna. Grać nie umi, a już na pewno nie jest naturalna, Nie potrafi twarzą wyrazić nic, żadnej emocji, więc nadrabia to robieniem min i gestykulacją. Sam Hyun Sik dramy nie uciągnie, nawet tak krótkiej.

I do widzenia, mam trochę miejsca na inne rzeczy.
Trzy odcinki, bo czwartego nie zniesłam - dla chętnych końcowy kissu - bo kissu musiał być.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group