Seriale - Nie DRAMAtyzujmy w końcu to dopiero 20 raz
BeeMeR - Sob 09 Kwi, 2022 21:24
Myślałam o tajskim i angielskim tytule, ale pewnie gdyby było to każdy by pozwolił wyszukać dramę. Zerknęłam na My drama list i tam są wpisy, że znikło już z netflixa, przepraszam za nieumyślne wprowadzenie w błąd, nie miałam jak sprawdzić
Aragonte - Sob 09 Kwi, 2022 21:27
Spoko, pomyślałam po prostu, że jeśli będzie na Netflixie, to wrzucę sobie na listę i spróbuję
Trzykrotka - Nie 10 Kwi, 2022 07:38
Czy któraś próbowała już oglądać nową dramę Jun Ki? Wystartowała w weekend i czytam na tumblrze, że drugi odcinek odnotował jakiś ogromny skok oglądalności. Bardzo jestem ciekawa, może w końcu wystąpi w czymś co dorówna jego dawniejszym produkcjom.
Admete - Nie 10 Kwi, 2022 07:46
Dziś spróbuję. Zaczęły się też Our blues i My Liberation Notes.
BeeMeR - Nie 10 Kwi, 2022 08:33
Ja to wiecie w czym siedzę, odcinek 9 poważniejszy, historia dzieje się na oczach panny i nie ma na nią wpływu (coś jak lekarka w Faith), kto ma wrednie zginąć - zginie
Admete - Nie 10 Kwi, 2022 12:09
Po 1.29 mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że Junki wspaniale wygląda 😁😉 A w 4 minucie już się bije 😏 Na razie bardzo mi się podoba 😋
Edit: uświadomiłam sobie, że Junki kończy w tym roku 40 lat 😳 Nie wygląda. Powinien się ożenić. Genów szkoda.
Aragonte - Nie 10 Kwi, 2022 12:41
Ooo, kusisz ale na razie praca
Jeszcze tylko napomknę, że Master's Sun nadspodziewanie mi się podoba i wzruszam się przy poszczególnych wątkach duchów. Odcinek z pieskiem, tj. wilczurem
Trzykrotka - Nie 10 Kwi, 2022 12:49
No tak, najpierw posucha a potem łubudu trzy dramy na raz. Któraś będzie musiała poczekać.
Ha! Admete Już się cieszę.
Jun Ki rewelacyjnie wygląda, widziałam zdjęcia i myślałam że to jakieś stare. Racja z tymi genami. Dawać tu z powrotem piękną kupcownę! Albo inną piękną panią. Woo Bin już nas posłuchał, teraz Jun Ki, Małpa i Chan Wok do dzieła!
O rany... Pamiętam jak dziś odcinek z wojskowym psem, bo płakałam przy nim strasznie. Smutne do kwadratu jest kiedy krzywdzi się słabszych, zależnych od nas a jeszcze wiernyvh i oddanych.
Admete - Nie 10 Kwi, 2022 12:57
Bohater Junkiego zgodnie z zapowiedzią umarł i właśnie powrócił do życia. Dobrze, że weszły te nowe dramy, bo może w końcu coś obejrzę.
BeeMeR - Nie 10 Kwi, 2022 13:00
Też pamiętam wojskowego psa
Aragonte - Nie 10 Kwi, 2022 13:10
Ale dlaczego właściwie zmuszono tego żołnierza do uśpienia jego czterołapego przyjaciela?
Admete - Nie 10 Kwi, 2022 13:24
Gdyby ktoś chciał Junkiego, który absolutnie nie wygląda na swoje 40 lat, to zapraszam na Wschód.
Aragonte - Nie 10 Kwi, 2022 13:26
| Admete napisał/a: | | Gdyby ktoś chciał Junkiego, który absolutnie nie wygląda na swoje 40 lat, to zapraszam na Wschód. |
Pewnie, że chcę Junkiego, adres znacie
Trzykrotka - Nie 10 Kwi, 2022 14:24
Ja będę chciała Dziękuję.
Psy usypiano, bo taki był regulamin. Durny regulamin, dodajmy. Myślę że chodziło o to, żeby ktoś nie wykorzystał umiejętności takiego psa do złych i na przykład przestępczych celów.
Nie zgadzam się z tym, tylko tak to sobie tłumaczę.
BeeMer, zapuściłam sobie kawałeczek tego twojego boranu, znalazłam gdzieś wersję online. O, fajnie się to ogląda!
BeeMeR - Nie 10 Kwi, 2022 14:29
Online są wersje brzydkie i ładne, domniemuję że masz ładną
U mnie spokojniejszy, wolniejszy odcinek 10.
Trzykrotka - Nie 10 Kwi, 2022 14:58
Na dailymotion, chyba ładna wersja, bo nawet na smartfonie widzialam detale. Przewracanie łódki widzialam. Pani zła miała fajny mocny "zły" makijaż i fioletowe stroje. Fajnie to wszystko wyglądało.
Admete - Nie 10 Kwi, 2022 16:23
Obejrzałam dwa odcinki Again my life i na razie jestem na tak. Jest element fantastyki, sporo się dzieje. Poza tym niezła obsada i żadnych młodych, którzy tylko wyglądają, a nie grają.
Tomorrow pojawiło się na polskim Netflixie, czyli jak ktoś ma ochotę, to może oglądać po polsku. Rezygnuję, bo serial mnie jednak bardziej nudzi niż dostarcza rozrywki.
BeeMeR - Nie 10 Kwi, 2022 18:15
| Trzykrotka napisał/a: | | Na dailymotion | O! Tam nie sprawdzałam, ale na dramacool była jakaś rozpaczliwa jakość i 40 odcinków krótszych.
Odcinek 10 mnie z deka znudził, bo niewiele się działo i kiełkuje noble idiocy (obiecałam duchowi narzeczonej że nie wyjdę za jej narzeczonego, wzdech )
ale się doedukowałam historycznie i najpewniej szykuje mi się zamach stanu - no, ciekawe jak to zrobią po tajsku *nie może się doczekać*
Wizualnie dalej mi się wszystko ogromnie podoba oprócz ostentacyjnych i niezbyt pięknych peruk
Aragonte - Nie 10 Kwi, 2022 19:53
Pytanie do tych, które oglądały Master's Sun: czy nie miałyście wrażenia, że aktor grający głównego bohatera stylizował się na Dokko? Bo ja widzę pewne podobieństwo.
BeeMeR - Nie 10 Kwi, 2022 20:42
| Aragonte napisał/a: | | czy nie miałyście wrażenia, że aktor grający głównego bohatera stylizował się na Dokko? | Ja nie, dla mnie So Ji Sub aka Master of the Sun i CSW aka Dokko to są zupełnie inne twarze, postaci i aktorzy
I pewnie jestem w mniejszości, ale mnie się główny wątek tj. przede wszystkim pretekst skinshipowy pt: "muszę cię przytulać bo wtedy duchy znikają" bardzo podobał i uważam, że został nieźle wygrany.
Kolejne, pojedyncze sprawy duchów też były dość ciekawe, tam tylko końcówka jest niepotrzebnie przedłużana, ale to swego rodzaju norma
Trzykrotka - Nie 10 Kwi, 2022 21:01
| Aragonte napisał/a: | Pytanie do tych, które oglądały Master's Sun: czy nie miałyście wrażenia, że aktor grający głównego bohatera stylizował się na Dokko? Bo ja widzę pewne podobieństwo. |
Mnie też się on z Dokko nie kojarzył Może była w jego postaci jakaś wspólna z Dokko idea, skoro panowie zostali stworzeni jeden po drugim, a w dodatku Dokko osiągnął tak gigantyczny sukces.
Ja też nie będę oglądać Tomorrow - nie mam nic przeciwko, ale tyłka nie urywa. Lepiej zachować miejsce na to, co naprawdę potencjalnie dobre.
Aragonte - Nie 10 Kwi, 2022 21:10
| Trzykrotka napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | Pytanie do tych, które oglądały Master's Sun: czy nie miałyście wrażenia, że aktor grający głównego bohatera stylizował się na Dokko? Bo ja widzę pewne podobieństwo. |
Mnie też się on z Dokko nie kojarzył Może była w jego postaci jakaś wspólna z Dokko idea, skoro panowie zostali stworzeni jeden po drugim, a w dodatku Dokko osiągnął tak gigantyczny sukces. |
To nawet nie kwestia postaci, tylko trochę stylizacji aktora i jego gry, mam wrażenie Jakby się lekko wzorował na Sexy Ajussim. Ale to tylko moje wrażenie.
BeeMeR - Nie 10 Kwi, 2022 21:10
Tak często byli wtedy główni tworzeni - bogaci, niedostępni, trudni w kontakcie (przynajmniej z początku), niezbyt miło traktujący panie - ale się to pozmieniało na szczęście
Edit:
11 odcinek znów dobry i wycofał się rakiem z potencjalnego noble idiocy, uff. Zadowolonam
Trzykrotka - Nie 10 Kwi, 2022 23:49
Uoo, Jun Ki daje czadu! Właśnie zostawiłam go w Again My Life podczas przesłuchania głównego Złola, bo późno już i jutro będę kończyć. Ale jest fajny, o, fajny. Odpowiednio zgniłe miny, duża swoboda - istnie zwierzę ekranowe jest a naszego Jun Ki - no i bije się przepieknie. A jaki sprawny!
Będę oglądać i oby dobre nie zdechło!
Dwa odcinki Love Destiny też za mną.
Aż dwa, bo poganiałam trochę takie ewidentne dłużyzny w postaci najazdów na twarze i zatrzymywanie się na nich, oraz wątek współczesny - tylko przeleciałam go wzrokiem żeby z grubsza wiedzieć coś o bohaterce. Naprawdę dobrze się mi oglądało. Tajskie dramy to chyba jedyne seriale jakie widziałam, w których szeroko na forum rodzinnym omawia się fakt, że narzeczona młodego panicza wyszła w nocy zrobić kupę, bo nie chciała robic tego do nocnika i dlaczego Ona sama trąbi o tym na całą okolicę - widac, że defekacja nie jest ani tematem tabu, ani niesmacznym - czynność konieczna i wyganiająca czasami człowieka w ustronne miejsce.
Fakt, świątynie i inne budowle zbudowane przy pomocy programu graficznego zalatują sztucznością. Za to wnętrza, przedmioty, stroje wyglądają pięknie i autentycznie. Otoczenie ładne, styl ubierania się też. Bardziej przypomina bollywoodzkie oldskule - takie gacioszki zrobione z umiejętnie oplątanej wokół bioder i nóg tkaniny nosiło się gdzieś na Południu. Oraz gołe męskie klaty - pamiętam, że Surya brał ślub tak właśnie tradycyjnie ubrany, a raczej rozebrany.
Pani mi się podoba, pan też przystojny, choć grać nie bardzo umi.... ale wstęp, choć długawy, był bardzo dobry.
Acha, diabły wciągające złą kobietę do piekła zrobiły odpowiednie wrażenie
BeeMeR - Pon 11 Kwi, 2022 07:09
Ona z tego robienia kupy tworzyła alibi, więc musiała dowodzić, że wcale nie było jej nad kanałem
Tajowie są podobnie jak Koreańczycy dość bezpośredni w tego typu tematach, tj. w słowach, ale nie epatują tak zatwardzeniami, biegunkami ani innymi rewelacjami żołądkowymi jak to bywa w k-dramach. W ogóle wiele rzeczy pokazują znacznie subtelniej - ja raz się zorientowałam post factum z dialogu, że panna poroniła, bo sama scena nie była dla mnie dość czytelna. Ale ja też nie od razu czaiłam, że kissu ze zjazdem kamery w bok gdy oboje pokazują mi się następnie ubrani od stóp do głów to najczęściej mini scena miłosna (w nieco starszych lakornach albo gdy aktorzy są bardzo młodzi) Koreańczycy to jednak zdejmują choć jedną warstwę zewnętrzną dla jasności w nowszych lakornach panowie też raczej świecą klatą a panie ramionami
Tylko postaci z zamiany ciał były dość nieogarnięte fizjologicznie, tj. trzeba było trochę czasu żeby zrozumieli "krwawię bo mam okres, a nie umieram i nie muszę do szpitala" albo "jeśli wezmę ślub w twoim imieniu to wypadałoby aktywnie uczestniczyć w nocy poślubnej", co oczywiście odpowiednio spanikowało Ramina i Petrę, ale miało mieć wymiar czysto komediowy.
Co do skojarzeń z bollywoodami - też już o tym wspominałam, tam mi się też kojarzy klimatem, sposobem filmowania. A to, co panie noszą przerzucone przez ramię i majtające do ziemi to jakiś odległy kuzyn sari
Pan lepiej wypada później, jak już przestanie robić nienawistne miny.
Ja przewijałam sceny ze Złą, bo było ich w nadmiarze, sceny współczesne z mamą i babcią - ale nie wykłady, bo tam sporo ciekawostek i wyjaśnień historycznych. Długie najazdy na twarze mi osobiście nie przeszkadzają, podobnie jak bardzo dramowe "potknęłam się i już jestem w twoich ramionach i patrzmy się sobie w oczy długie sekundy" bo tego wyraźnie nadużywają, ani to, że mamy bollywoodzką pełnię na oko co dwa dni
|
|
|