Ekranizacje - Sherlock Holmes - ekranizacje
Caitriona - Pon 06 Sty, 2014 22:33
Chyba nie ma sceny w tym odcinku, która byłaby zbędna czy słaba. Chichrałam się niesamowicie A Mary jest cudna!
Agn - Pon 06 Sty, 2014 22:35
Owszem, przy ani jednej minucie się nie nudziłam, non stop świetna zabawa. O rany, jak ja tęskniłam za tym serialem! Brakowało mi Sherlocka i Johna.
Swoją szosą cudowny avek, Caitri.
Caitriona - Wto 07 Sty, 2014 00:27
| Agn napisał/a: | | Swoją szosą cudowny avek, Caitri. |
Dzięki
Aragonte - Wto 07 Sty, 2014 00:51
Popełniłam błąd i zaczęłam oglądać nowego Sherlocka w nocy - dojechałam do momentu, kiedy SH chlapnął sobie herbatki z utopionym w niej okiem i ryknęłam w głos
Admete, nie przypominasz sobie podobnej scenki z mojej tfurczości?
zooshe - Wto 07 Sty, 2014 20:21
| Aragonte napisał/a: | Popełniłam błąd i zaczęłam oglądać nowego Sherlocka w nocy - dojechałam do momentu, kiedy SH chlapnął sobie herbatki z utopionym w niej okiem i ryknęłam w głos
Admete, nie przypominasz sobie podobnej scenki z mojej tfurczości? |
Ja oglądałam dziś rano, rechotałam się jak głupia, to chyba najśmieszniejszy odcinek Sherlocka jak do tej pory.
Lastard wzywający wszystkie posiłki na Baker Street tylko dlatego, że Sherlock potrzebował anegdotek do przemówienia weselnego. I to jak zaangażował się w rolę drużby, przesłuchując gości weselnych. W końcu sam pijacki wieczór kawalerski, który trwał raptem całe 2 godziny.
annmichelle - Śro 08 Sty, 2014 19:29
Właśnie czeka na mnie do obejrzenia pierwszy odcinek trzeciej serii.
Kurcze, jak ja czekałam od maja (wtedy trafiłam na ten mini serial) na ten moment!
Mam tylko nadzieję, że oprócz śmiesznych momentów, o których piszecie, jest też dobra intryga kryminalna.
Trzykrotka - Czw 09 Sty, 2014 09:54
| zooshe napisał/a: |
Lastard wzywający wszystkie posiłki na Baker Street tylko dlatego, że Sherlock potrzebował anegdotek do przemówienia weselnego. I to jak zaangażował się w rolę drużby, przesłuchując gości weselnych. W końcu sam pijacki wieczór kawalerski, który trwał raptem całe 2 godziny. |
Ja marłam na widok naukowo wyliczonych menzurek na piwo i napoje wszelakie
A sherlokowe serwetki składane o kształt opery w Sydney No po prostu - masaż przepony doskonały, śmiałam się wczoraj nie na cały głos tylko ze względu na sąsiadów.
Jedyne, co szwankuje, to własnie intryga kryminalna Sprawa zamachu na gwardzistę przechodzi jakoś dziwnie bokiem i mało zauważalnie, nie sądzicie?
zooshe - Czw 09 Sty, 2014 10:58
| Trzykrotka napisał/a: |
Ja marłam na widok naukowo wyliczonych menzurek na piwo i napoje wszelakie
|
Do których Watson ukradkiem dolewał procenty.
| Trzykrotka napisał/a: |
Jedyne, co szwankuje, to własnie intryga kryminalna Sprawa zamachu na gwardzistę przechodzi jakoś dziwnie bokiem i mało zauważalnie, nie sądzicie? | Za po fajnie został ukazany proces dedukcji i wirtualna rozmowa z kobietami które randkują z duchami.
Agn - Czw 09 Sty, 2014 11:55
Nie wiem, czy aż tak szwankuje, po prostu okazała się prostsza niż się wydawało. Rzecz jasna nie wpadłabym za nic na to, na co wpadł Sherlock, poza tym, że wcześniej zgadłam, kto morduje. Niemniej gdyby ją bardziej rozpełzać po odcinku, to wyszłaby nudnawo.
annmichelle - Czw 09 Sty, 2014 12:48
Jestem po pierwszy odcinku trzeciej serii i
To na to tyle czekałam?
Nie sądziłam, że to napiszę, ale wg mnie to najsłabszy odcinek całej serii, gorszy nawet od "Niewidomego bankiera" z pierwszej serii.
Co to miało być? Jakiś fanfic?
Ok, rozumiem, że twórcy puszczają oko do fanów, ale co z atmosferą "Sherlocka" z poprzednich sezonów?
Wyluzowany, uśmiechnięty, "ludzki" Sherlock?! I to przez tyle czasu?
Intryga kryminalna, jak rozumiem, była małym dodatkiem do wygłupów (!) bohaterów?
Jeśli nie będzie do niej nawiązania w kolejnych odcinkach to właściwie nie wiem po co twórcy ją wprowadzili, bo była cienka jak "pupa węża" i w ogóle nieintrygująca.
Nie wiem, jak Wam się podobała, ale dla mnie scena przebieranki w kelnera była przykra do patrzenia, bo była po prostu żenująca w wykonaniu Cumberbatcha. Jedynie Martin Freeman zagrał tę scenę przyzwoicie.
W ogóle uważam, że ten pierwszy odcinek ratował jedynie Freeman.
Jestem zawiedziona jak nie wiem co.
Kurcze, po raz pierwszy zdarzyło mi się patrzeć na zegarek ile jeszcze do końca...
Obejrzę jutro drugi odcinek i pewnie po weekendzie ostatni. Drugiego odcinka już się "boję" czytając komentarze, że taki "jajcarski".
Caitriona - Czw 09 Sty, 2014 13:57
Drugi odcinek nie jest moim zdaniem "jajcarski", jest po prostu pełen humoru. I owszem, ta seria jest troszkę inna, ale jest świetna. Gatiss i Moffat tworząc pierwszy odcinek ewidentnie myśleli o fanach. Dziękują im w ten sposób za tak długi okres czekania, kiedy fani ciągle mimo wszystko żyli serialem i np. tworzyli wyjaśnienia 'upadku Sherlocka'.
Co do 'wyluzowanego' Sherlocka, tak myślę, ze mógłby taki być, po dwóch latach rozłąki, wie że spowodował dużo cierpienia i chce to nadrobić. Pokazuje, że też ma ludzką twarz, że czegoś się nauczył, m.in. od Johna. Moim zdaniem stare nawyki jednak dadzą o sobie znać, gdy wyrzuty sumienia trochę ucichną.
W trzecim odcinku przeciwnik z pierwszego, nijaki Magnussen, powróci z pełną parą (nota bene, gra go Lars Mikkelsen, brat Madsa, tego od Hannibala).
Scena z przebraniem się Sherlocka za kelnera była świetna Po prostu podoba nam się co innego.
annmichelle - Czw 09 Sty, 2014 16:39
| Caitriona napisał/a: |
Co do 'wyluzowanego' Sherlocka, tak myślę, ze mógłby taki być, po dwóch latach rozłąki, wie że spowodował dużo cierpienia i chce to nadrobić. |
Jasne , przecież on jest socjopatą, o czym sam mówi w pierwszym odcinku.
A socjopacie to akurat "zależy" na tym o czym wspomniałaś.
Przykro mi, ale w tej części to był po prostu cały Benedict Cumberbatch (skądinąd ciepły, kulturalny człowiek - przynajmniej tak mi się wyłania z wywiadów), a nie Sherlock, którego stworzył w poprzednich częściach.
Za sympatyczny, za miły, za przyjacielski (nie tylko dla Johna) - nie kupuję tego i już.
Sherlocku - zimny egoistyczny geniuszu z przebłyskami "ludzkości" - wróć!
| Caitriona napisał/a: | Scena z przebraniem się Sherlocka za kelnera była świetna |
Nie była.
| Caitriona napisał/a: | | Po prostu podoba nam się co innego. |
Dokładnie.
No nic - jeszcze dwa odcinki przede mną. Nadzieja umiera ostatnia, więc liczę, że mnie zaskoczą pozytywnie.
Akaterine - Czw 09 Sty, 2014 17:30
Mnie pierwszy odcinek nie porwał, ale drugiemu nie mogłam się oprzeć . Mi się podobał proces dedukcji po pijanemu, gdy Sherlock patrzył na przedmioty i na ekranie pojawiały się napisu typu "chair, thing, leather, seat, sleeeep" .
Admete - Czw 09 Sty, 2014 17:49
Ja się przy obu nieźle uśmiałam. Nie jestem jakąś straszną fanką, zwyczajnie lubię ten serial i podoba mi się sposób jego realizacji, gra aktorów.
Yvain - Czw 09 Sty, 2014 20:00
Oba odcinki bardzo mi się podobały lepszej żony dla Watsona nie mogli znaleźć, bardzo ją lubię
Caitriona - Czw 09 Sty, 2014 20:40
| Yvain napisał/a: | | lepszej żony dla Watsona nie mogli znaleźć, bardzo ją lubię |
Mary jest świetna i pasuje do Johna
| annmichelle napisał/a: | Jasne , przecież on jest socjopatą, o czym sam mówi w pierwszym odcinku.
A socjopacie to akurat "zależy" na tym o czym wspomniałaś |
Ja akurat w tego "socjopatę" do końca nie wierzę. Owszem jest inny i tak się sam określa, ale mimo wszystko na socjopatę nie wygląda. I owszem, moim zdaniem zależy mu na tym wszystkim co napisałam
| annmichelle napisał/a: | | Nie była. |
Była.
Agn - Czw 09 Sty, 2014 20:46
On socjopatą bez uczuć był w pierwszym odcinku, John go uspołecznił i z czasem Sherlock zaczął wykazywać ludzkie odruchy. Okej, można nie łykać, że rozmawia normalnie z kobietą w drugim odcinku, ale "w pracy" to wciąż jest Sherlock.
Aragonte - Czw 09 Sty, 2014 22:16
Spoilery do ostatniego odcinka:
http://www.digitalspy.co....s-last-vow.html
BeeMeR - Pią 10 Sty, 2014 07:59
Obejrzałam pierwsze dwa odcinki:
Pierwszy mnie początkowo leciutko rozczarował - przy pierwszym wyjaśnieniu jak SH skoczył miałam niezłe WTF? Bo skakanie na linie mnie nie przekonuje, a Sherlock całujący Molly jak amant to tylko w ff Ale już przy drugim, gdy Sherlock z Moriartym chichrają się jak panienki i niemal całują to sama zaczęłam się chichrać - bo to jeszcze bardziej ff Ale następne rozwiązanie już jest najbliższe tego, co jestem w stanie przyswoić, jednak najbardziej podoba mi się myk, że nie ma wyjaśnienia ostatecznego, a każdy może sobie wybrać jakie mu pasuje - także z tym, że było jeszcze trochę inaczej - w końcu Sherlock jest królem ściemy, kiedy trzeba
Bardzo mi się podobało rozpracowanie reakcji Watsona - odejście od kanonicznego zemdlenia (acz motyw niemal przebranego gościa z książkami cudny ) na rzecz kilku zrywów radości, wściekłości i żalu, że sporo osób wiedziało, a on nie.
Emocjonalna reakcja Lestrada też piękna. Sherlockowe niezrozumienie, że John opłakał go i ruszył z życiem do przodu, poznał Mary (świetnie napisana postać, a łatwo ją było spaprać ) też, i jeszcze sporo innych scenek - w całości jest według mnie zatem bardzo dobry odcinek, tak w sam raz na powrót bohaterów.
Drugi odcinek podobał mi się jeszcze bardziej - a już przy wieczorze kawalerskim i śledztwie po pijaku dostałam strasznej głupawki
Czekam teraz na odcinek trzeci
Eeva - Pią 10 Sty, 2014 11:52
http://www.youtube.com/wa...1yS8OK-nYEnrmjF - kocham:-)
Czołówka Sherlocka a capella.
Polecam tez resztę ich fdzieł czyli Doctora Who, Power Rangers, Dextera i Game of Thrones:-) Maja śmieszne wstawki. No i fajne koszulki
annmichelle - Pią 10 Sty, 2014 19:14
Obejrzałam drugi odcinek.
Mam nadzieję na naprawdę niesamowitą trzecią część (bo narazie bida...) i po cichu liczę, że niektóre rzeczy, o których była mowa w dwóch pierwszych częściach rozwinie się w trzeciej (np. ten planowany wybuch, kto i dlaczego porwał Johna - z pierwszego odcinka, kim jest CAM, czy Mary jest tą za którą się podaje, podobnie z Tomem i czy choć jedna z tych historyjek z drugiego odcinka będzie czymś więcej niż tylko anegdotą weselną).
Acha, wieczór kawalerski mógłby być w filmie o połowę krótszy i bez finalnego pawia.
Podobały mi się zdjęcia i montaż. No i Sherlock miał kilka jazd typowych dla siebie, więc może trzecia część nie będzie taka zła.
BeeMeR - Pią 10 Sty, 2014 21:04
| annmichelle napisał/a: | wieczór kawalerski mógłby być w filmie o połowę krótszy i bez finalnego pawia. | Pawia to i ja bym wycięła, ale finał w kozie mi pasuje
Aragonte - Nie 12 Sty, 2014 18:06
Podrzucam link do audycji o Sherlocku z wywiadem z blogerką prowadzącą blog sherlockista.blogspot.pl
http://www.polskieradio.p...herlock-w-sieci
Właśnie słucham
Tunia - Pon 13 Sty, 2014 16:05
W niedzielę 19 stycznia w BBC Entertainment dwie części trzeciej serii Sherlocka. Początek o godz. 20:00.
Pierwsza była już wczoraj, ale przegapiłam
Lady_Joanna - Pon 13 Sty, 2014 18:25
Mnie się pierwszy odcinek podobał, jestem nie reformowalną fanką Sherlocka we wszystkich adaptacjach, grach komputerowych też
|
|
|