To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane II

Akaterine - Sob 31 Mar, 2012 19:42

Ja nie mam styczności z wypracowaniami uczniowskimi, a też cierpiałam podczas czytania Zmierzchu. Szczególnie dobijały mnie drobiazgowe opisy, co robiła Bella - wyjęła coś z szuflady, ubrała się w dres, włożyła coś do szafki, wyszła z pokoju, związała włosy, coś zjadła, chyba nawet było coś, że jej się reklamy na stronach internetowych wyświetlały... Czytałam i się zastanawiałam, po co komu to wiedzieć? ;) Ani to nie było potrzebne, ani nie tworzyło żadnej atmosfery, miało to chyba jedynie zapełnić jak najwięcej stron.
Ania Aga - Sob 31 Mar, 2012 19:57

Akaterine napisał/a:
Ja nie mam styczności z wypracowaniami uczniowskimi, a też cierpiałam podczas czytania Zmierzchu.

Proza Meyer na pewno nie warta jest cierpienia. Po co się męczyć i czytać coś co nas irytuje?

Agn - Sob 31 Mar, 2012 20:01

Gdyby kogoś interesowało, to temat o Zmierzchu i reszcie twórczości Meyer jest tutaj: http://forum.northandsouth.info/1899.htm
Przejechałam przez sagę, w sumie nie raz, bo na potrzeby dysputy się człek jeszcze raz zagłębił. W sumie o wiele jest fajniejsza, jak się o niej gada, niż jak się ją czyta.
A ja sobie odsłuchuję pierwszą część Igrzysk śmierci. Czyta Dereszowska - póki co świetne!

Ania Aga - Sob 31 Mar, 2012 20:05

To wszystko przez Nicol, ona zaczęła :mrgreen:
Agn - Sob 31 Mar, 2012 21:59

No ładnie, najlepiej zwalić na kogoś. :lol:
Akaterine - Sob 31 Mar, 2012 22:11

Ania Aga napisał/a:
Proza Meyer na pewno nie warta jest cierpienia. Po co się męczyć i czytać coś co nas irytuje?

Był szał na Zmierzch, połowa moich znajomych o tym rozmawiała, chciałam wiedzieć, co to w ogóle jest. A że akurat współlokatorka to miała, to przy okazji też się wzięłam.

Admete - Sob 31 Mar, 2012 22:27

Ja też z ciekawości sięgnełam, bo ogólnie nie mam nic przeciwko literaturze dla młodzieży.
Agn - Sob 31 Mar, 2012 22:31

Ja też nie. Dobra literatura dla młodzieży powinna być czytliwa dla dorosłego. Lubię od czasu do czasu przeczytać coś młodzieżowego, to jest zupełnie inny świat. :-)

A żeby było w temacie jeszcze - skończyłam Dzienniki gwiazdowe Stanisława Lema. Pieję z zachwytu nad aluzjami wszelkiego autoramentu i cudnym, momentami mocno absurdalnym poczuciem humoru. Wspaniałe! :serce2:

Aragonte - Nie 01 Kwi, 2012 10:12

Nie czytałaś wcześniej "Dzienników"? Uwielbiam je, muszę sobie przypomnieć :D
Agn - Nie 01 Kwi, 2012 21:27

No właśnie nie. Lema usiłowałam czytać za szczenięcych lat (wiadomo, Bajki robotów i Pirxa). Minęło 15 wiosen i jak wtedy uważałam, że Lem jest nudny i nie dla mnie, tak teraz po prostu zachwyca mnie jego styl, pomysły i nawet te fragmenty, które pokazują ewolucję jakiegoś wymyślonego przez niego gatunku (był taki rozdział, który wyglądał jak podręcznik z historii zwichrowanej genetyki), świetnie mi się to czytało.
Niedługo biorę się za Kongres futurologiczny (tam też jest Iljon Tichy), a wcześniej za Opowieści o pilocie Pirxie. I zobaczymy, jak mi się to będzie podobało teraz. :mrgreen:

Tylko najpierw skończę przesłuchiwać Igrzyska śmierci. Jestem już na 18-tym rozdziale (pierwsza część ma ich 27) i bardzo mi się podoba ta książka. W dodatku porównuję z filmem i widzę, jak dokładnie została przełożona na opowieść filmową. I mimo że wiem, co będzie dalej (w kwestii pierwszej części, bo drugiej i trzeciej jeszcze nie znam), to słucham z ciekawością. Z miejsca polubiłam główną bohaterkę (typ twardej kobiety, choć nie pozbawionej miękkich punktów), a historia wciąga. Naprawdę, nie dziwię się, że nastolatkom się ta seria tak bardzo spodobała.

migotka - Pon 02 Kwi, 2012 22:12

http://slowemmalowane.blo...en-w-zimie.html
Marcia Willett, Tydzień w zimie

Eeva - Wto 03 Kwi, 2012 09:47

Skończylam Pan raczy żartować, Panie Feynman. Bardzo mi się podobalo, szczególnie jak pogodzilam się z faktem, ze połowy z rzeczy opisywanych przez Feynmane nie zrozumiem :-) Czyta się bardzo przyjemnie, fajnie zobaczyć, ze noblista to tez zwykły człowiek, któremu Nobel trochę zaczął przeszkadzać w kontaktach z ludźmi.
Troszkę brakowało mi historii dotyczących życia osobistego, Feynman skupia się głównie na pracy i ew. podrywaniu tancerek rewiowych ;-) Np. tu gada o pracy pracy pracy i nagle, ze jego zona leży w szpitalu chora na gruźlicę. Wtf? jaka żona, nic wcześniej o niej nie było. Potem już ma inną żonę i pisze, ze byli w Brazylii, a dwa rozdzialy już ma trzecią. ciężko się polapać. Ale poza tym bardzo polecam :-)

Zaczęłam też dziś w autobusie Igrzyska śmierci i się mocno wciągnęłam. Bardzo jestem ciekawa co będzie dalej i mam nadzieję, ze film nie zejdzie z ekranów zanim skończe czytać :-)

Agn - Wto 03 Kwi, 2012 09:57

Eevo, to witaj wśród:
a) wielbicieli "Pan raczy żartować, panie Feynman!" - też mi się b. podobała ta książka
b) wciągniętych w Igrzyska śmierci. Czyta się szybko (choć ja słucham, ale oderwać się nie mogę)
Kombinuję jak Asfaloth pod górę, jak tu obejrzeć film jeszcze raz...............

Eeva - Wto 03 Kwi, 2012 11:13

Agn napisał/a:
jak tu obejrzeć film jeszcze raz

Przyjeżdżaj to pójdziemy razem, bo ja nie mam chętnych do towarzyszenia mi:-)
Agn napisał/a:
też mi się b. podobała ta książka

nie sądzilam, że aż tak m isie spodoba, kupiłam po rekomendacjach forumowych :-) tak jak mowilam brakowalo mi osobistych wycieczek autora i np. refleksji po zbudowaniu bomby, ale poza tym extra :-)

Agn - Śro 04 Kwi, 2012 06:37

Żebyż ta stolica była kapkę bliżej, to bym się nawet nie zastanawiała...
Eeva - Śro 04 Kwi, 2012 08:55

Agn napisał/a:
Żebyż ta stolica była kapkę bliżej, to bym się nawet nie zastanawiała...

Ej no co Ty, nie jest daleko :-)

Agn - Śro 04 Kwi, 2012 17:38

Do Wrocławia ta sama droga... *zawiesza znacząco głos*
Eeva - Śro 04 Kwi, 2012 18:14

Hmmmm.. *dotyka palcem wskazujacym ust i spogląda w niebo w niemym zamyśleniu*... może w czerwcu??

Zakończyłam Igrzyska. Strasznie się wkręciłam i z niecierpliwością wyglądam następnej pensji żeby zakupić następne częśći.
Tylko tak trochę obawiam się, że historia zmierza ku rejonom, a raczej związkowi, który nie za bardzo mi sie podoba i trochę boję sie czytać dalej ;-)

Anonymous - Śro 04 Kwi, 2012 18:16

Eeva napisał/a:
Zakończyłam Igrzyska.

Czytałaś, czy audiobooka używałaś?

Na razie finiszować będę niedługo z audiobookiem "Na fejsie z moim synem" i ojjj dziwna książka...

Eeva - Śro 04 Kwi, 2012 18:17

lady_kasiek napisał/a:
Czytałaś, czy audiobooka używałaś?

Czytałam :-)
lady_kasiek napisał/a:
ojjj dziwna książka...

Czemu dziwna?

Anonymous - Śro 04 Kwi, 2012 18:50

Słucham tylko w robocie(bo akurat mam taki etap pracy, że mogę), bo na kijki nie mam siły, skonczę do końca tygodnia, to napiszę więcej...
migotka - Śro 04 Kwi, 2012 22:39

http://slowemmalowane.blo...mak-zemsty.html
Penny Jordan, Smak zemsty.

Admete - Czw 05 Kwi, 2012 14:19

Dopiero zostana przeczytane, ale piszę tutaj. Kupiłam sobie właśnie Imiona Boga. Motywy metafizyczne w fantastyce drugiej połowy XX wieku - autorka jest Dominika Oramus z Instytutu Anglistyki UW. Zapowiada się interesująco. I jeszcze na okładce zauważyłam reklame książki Andrei Plesi O Aniołach - i pewnie kiedys też kupię.

http://www.universitas.co...olach_2871.html

To wygląda interesująco, ale nakład wyczerpany:

http://www.universitas.co...ieczu_1550.html

Drugi zakup to Władca piorunów - Nikola Tesla i jego genialne wynalazki . Stwierdziłam, że czas w końcu dowiedzieć się czegoś konkretnego o człowieku, z którego powieści i seriale steampunkowe zrobiły postać mitologiczną ;)
Trzecia książka to Sherlock Holmes. Biografia nieautoryzowana - przypadek odwrotny - postać fikcyjna, która stała się niemal realna ;)

milenaj - Czw 05 Kwi, 2012 14:38

"Magię w średniowieczu" mozna dostać w niektórych bibliotekach, pewnie w większych miastach. Czytałam to do magisterki. Ciekawe było.
Iza_Jesienna - Nie 08 Kwi, 2012 19:17

Magdalena Tulli - Włoskie szpilki.
Bardzo intymna to książka i łatwa w odbiorze, jeśli porównać ze wcześniejszymi dokonaniami autorki. Magdalena Tulli odbywa metaforyczną "podróż w czasie", wspomina swoją przeszłość by przekonać się, co wpłynęło na teraźniejszość. Pisze o swoich trudnych relacjach z matką Żydówką, która wyrzeka się swoich korzeni, o ojcu którego-nigdy-nie-było i o braku akceptacji ze strony rówieśników. Urzekający jest jej język, potrafi pisać o rzeczach zwykłych w sposób niezwykły i na każdej stronie można znaleźć jakąś złotą myśl. Bardzo polecam :)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group