Powieści Jane Austen - Mansfield Park
Admete - Pon 20 Maj, 2013 21:35
Absolutnie piękne Mam zamiar przeczytać w czasie urlopu wszystkie powieści Austen - dla przypomnienia
Anonymous - Pon 20 Maj, 2013 21:37
Ostatnio "Perswazje" sobie przypominałam. Ale trzeba kompleksowo powtórzyć. Ciekawe czy dalej będe uważała, że Fanny powinna brać Henryczka Nivolę
Akaterine - Pon 20 Maj, 2013 22:05
| Caitriona napisał/a: | Cudności!! Gdzie to upolowałaś?? Normalnie zazdroszczę |
Na allegro, na bardzo niepozornych aukcjach, w zasadzie kupowałam w ciemno, podejrzewając jedynie, że jako twardookładkowe wydania z tamtych lat mogły być starannie wydane i ilustrowane. Poluje na kolejne, brakuje mi RiR oraz Opactwa w oryginale, ale to byłoby chyba za dużo szczęścia .
Anaru - Wto 21 Maj, 2013 09:41
Piękne wydania
(stwierdzenia obiektywne, bo chociaż żadnej z nich, tak jak pozostałych Austen, nie czytałam , to obie książki mi się bardzo podobają)
Tamara - Czw 26 Wrz, 2013 13:03
Wiecie co ? Doszłam do tego , że ze wszystkich bohaterek/w JA najbardziej chciałabym być lady Bertram : leżeć cały dzień na kanapie pięknie ubraną , ewentualnie dłubać jakąś robótkę i NIC kompletnie nie robić oraz miec wszystko oprócz siebie w głębokim poważaniu . Ach ...
Anaru - Czw 26 Wrz, 2013 19:39
Marzenia...
Sofijufka - Czw 26 Wrz, 2013 20:01
aaa... kiedy ja nie lubie sie nudzic... Lady Bertam -to nie dla mnie
Akaterine - Czw 26 Wrz, 2013 20:24
Według mnie żeby wieść żywot lady Bertram trzeba mieć, oprócz bogatego męża, również jej poziom intelektualny. Niewysoki .
Anaru - Czw 26 Wrz, 2013 21:30
Ja nie wiem co to nuda, nie wiem kiedy ostatni raz miałam czas na nudę. Ponudziłabym się chętnie przez chwilkę np. w lesie na grzybach.....
I zastanawiam się jak szybko by mnie rozniosło gdybym miała li jedynie leżeć i pachnieć.
Ania Aga - Czw 26 Wrz, 2013 21:33
Ja mogłabym być lady Russell - bogata, niezależna wdowa, tyle że ja bym się nie wtrącała w cudze życie
Akaterine - Czw 26 Wrz, 2013 21:44
A lady Catherine? Przebywanie w jej towarzystwie nie dla wszystkich było przyjemne, ale być lady Catherine to co innego .
Admete - Pią 27 Wrz, 2013 07:06
Też mogłabym być Lady Russell - miała pieniądze, niezależność i pozycję.
Tamara - Pią 27 Wrz, 2013 09:03
| Akaterine napisał/a: | Według mnie żeby wieść żywot lady Bertram trzeba mieć, oprócz bogatego męża, również jej poziom intelektualny. Niewysoki . |
Jestem tak wszystkim zmęczona , ze bardzo bym chciała , zeby wszyscy dali mi na jakiś czas święty spokój i żebym mogła spokojnie odpocząć - nic nie robiąc jak lady Bertram na pewnym etapie zmęczenia nawet najprostsza aktywność umysłowa staje się zbyt wyczerpująca i ja do tego właśnie doszłam , po prostu padam na ryj , dlatego żywot lady B. jest dla mnie teraz ideałem .
Lady_Joanna - Pią 27 Wrz, 2013 13:27
Nie wiem kim bym chciała być... Tak kiedyś sobie myślałam, że chciałabym żyć w tamtych czasach, ale: jestem leworęczna, nie mam talentu do robótek, muzykalna też za bardzo nie jestem no i pewnie umarłabym przy porodzie, bo mam bardzo wąskie biodra.....
Admete - Pią 27 Wrz, 2013 13:43
Ja tam nie myślę o przenoszeniu się w czasie. Ja bym chciała być teraz jak lady Russell
BeeMeR - Sob 28 Wrz, 2013 09:02
| Lady_Joanna napisał/a: | no i pewnie umarłabym przy porodzie, bo mam bardzo wąskie biodra..... | ja nie mam wąskich bioder, a też mam pełną świadomość, że najprawdopodobniej nie przeżylibyśmy z Adasiem porodu w dawnych czasach bez ingerencji lekarzy - wszystko bowiem zmierzało w tą stronę wielkimi krokami - i między innymi dlatego błogosławię ten wiek, w którym żyję i ani mi w głowie przenosiny
Że nie wspomnę o sanitarnych udogodnieniach
Tamara - Sob 28 Wrz, 2013 17:11
Czasem wąskobiodre rodzą łatwiej niż szerokobiodre - nie idzie o zewnętrzny rozmiar miednicy , tylko o kształt i wielkość jej "wylotu" - wąskobiodre mają z reguły najbardziej owalny , dostosowany do kształtu główki noworodka , podczas gdy szerokobiodre często mają spłaszczony w wymiarze przód-tył i wtedy jest problem przy porodzie .
Lady_Joanna - Pon 30 Wrz, 2013 13:51
No nie wiem, nie znam się, w każdym bądź razie mój syn urodził się przez cesarskie cięcie, bo by się udusił. Co do higieny i warunków sanitarnych to rzeczywiście ciężko było, ale jak byśmy żyły od urodzenia w tamtych czasach to pewnie by nam to nie przeszkadzało , zaraz mi się przypomina jak cesarzowa Sissi chciała się wykąpać po jeździe konnej a teściowa jej zabroniła, bo kąpie się raz w tygodniu i to szkodzi na skórę ( czy jakoś tak )....
Anonymous - Pon 30 Wrz, 2013 14:44
W zyciu nie chcialabym zyc w czasach Jane Austen. Ja sie po prostu do tego nie nadaje (a kazdy, kto mnie zna - to potwierdzi).
Loana - Czw 03 Paź, 2013 11:15
Ja naprawdę się zastanawiam, jak w tamtym czasach pachniał świat... jak ludzie się czuli we własnej skórze. Przecież nie znali bakterii
W sumie też bym chwilę pobyczyła się jak Lady Bertram... chwilę, ale jednak - w ciszy, spokoju, bez przerywania mi kontemplacji nad pięknem świata i bez myślenia o pracy
Tunia - Czw 03 Paź, 2013 22:48
| Loana napisał/a: | Ja naprawdę się zastanawiam, jak w tamtym czasach pachniał świat... jak ludzie się czuli we własnej skórze. Przecież nie znali bakterii |
Pachniał? To raczej licentia poetica. On śmierdział! Poczynając od nigdy niepranych, choćby z racji obfitości i typu materiału, sukien damskich, poprzez nocniki pod łóżkami, na zlanych końskim moczem i zawalonych stałymi odchodami ulicach kończąc. Świat rynsztoków, dołów kloacznych, jatek... Włosów zakrytych perukami, by nie było widać jakie są brudne, pachnideł, używanych, by stłumić "naturalny" zapach niemytych ciał...
W historii kolorów funkcjonuje "kolor izabelowaty", od barw szat pewnej niewiasty, co to postanowiła nie prać ich do czasu powrotu ukochanego z wyprawy krzyżowej
Anaru - Czw 03 Paź, 2013 22:59
| Tunia napisał/a: | | W historii kolorów funkcjonuje "kolor izabelowaty", od barw szat pewnej niewiasty, co to postanowiła nie prać ich do czasu powrotu ukochanego z wyprawy krzyżowej |
Ukochany powrócił czy do końca życia nie prała?
Jeżeli wrócił, to musiał być doprawdy zachwycony.
W gruncie rzeczy ponoć gdzie wszyscy śmierdzą tam nikt nie śmierdzi
Tamara - Pią 04 Paź, 2013 09:15
To Izabela Kastylijska ślubowała nie zmieniać koszuli podczas oblężenia Grenady w latach 1491-92 , póki miasto nie zostanie zdobyte , więc tylko rok
Co do zachwycenia - ostatecznie Napoleon do Józefiny pisywał w tonie " znów zwyciężyłem , wracam za dwa tygodnie , nie myj się , boska !" zaś któryś z królow francuskich w XV czy XVI wieku , kiedy przyprowadzono mu wyszorowaną do czysta wiejską dziewoję , zawołał w rozpaczy "zepsuli mi ją !!!"
Zresztą kwiestia czystości rozmaicie wyglądała w różnych epokach .
Anaru - Pią 04 Paź, 2013 12:07
Faktycznie, nie do pomyślenia dla nas w dzisiejszych czasach kiedy człowiek musi być wyszorowany, wypachniony, wydepilowany prawie wszędzie, obstrzyżony i gładziutki
Lady_Joanna - Pią 04 Paź, 2013 18:23
Dla ludzi żyjących w tamtych czasach takie zapachy były czymś normalnym, nie zwracali pewnie na nie uwagi ....
|
|
|