To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22

Aragonte - Pią 11 Kwi, 2025 14:29

Loana napisał/a:
Ciesze się, że Ci się podobało :) Mnie samej reklamowano mocną tę historię, aż się bałam, że będzie niestrawna i bardzo mi się spodobało, że oprócz ładnej wizualnej strony ma fajnych bohaterów. Postacie nie były czarno-białe, większość miała całkiem zrozumiałe powody swojego zachowania, kilka naprawdę ładnie się rozwinęła - warto było ich poznać :)

Ja poszłam za Twoją rekomendacją i nie żałuję - pamiętam, że raz włączyłam i wyłączyłam, ale potem dałam szansę drugi raz i byłam zaskoczona, jak mnie to wciągnęło. Przewinęłam chyba tylko kawałek jednego odcinka z powtórką zamiany dusz, bo sceny zbiorowe mnie tam jakoś irytowały :-P Rozmowy bohaterów po zamianie były fajne.

Loana napisał/a:
Mi zabrakło jeszcze z pół odcinka na takie długie cieszenie się pozytywnymi zakończeniami, na "codziennie życie", chociaż przyznaję, że ponieważ to drama fantastyczna to mogłam nie oczekiwać nudnego, spokojnego wspólnego bycia. I w sumie pokazali urywki takiej przyszłości w śnie - mogę się tym zadowolić :P I te pół odcinka więcej mogłoby właśnie pokazać co dalej z kombinatorką i ważnymi dla niej postaciami, trochę bardziej rozwinąć co się działo dalej z bratem i plemieniem głównego bohatera, jak sobie ułożył życie Bóg Wojny,itd. I tak, drugie przywrócenie do życia było mniej rozwinięte, ale właśnie też nie marudzę, bo wolę szczęśliwe zakończenia :P A Zuola to prawie polubiłam w pewnym momencie :P

Wszystkie radosne i słodkie momenty z życia razem upchnięto w tej sekwencji snu - uch, ale podkręcili emocje w tej długiej scenie w dwóch różnych, tj. sekwencji snu i w świecie realnym :serce: :cry2: :excited: Pod koniec leciał właśnie ten instrumentalny utwór, który linkowałam jako pierwszy. Świetnie to zagrało. Wysokie C, że hej. Wiem, jak to zostało zrobione, ale i tak się wzruszyłam.

A co do domknięcia innych wątków - mogli pokazać choć migawkę ze sceny, kiedy uwięzieni przez tysiące lat wojownicy Moon Tribe wracają wreszcie do domu.
Byłoby to ładne podsumowanie, bo ten motyw był bardzo ważny w dramie.

Aragonte napisał/a:
Masz rację, to dobry opis. Ta miłość tam jest, ale bardziej pozwala bohaterom się rozwinąć i przełamać egoistyczne ciągoty. Podobało mi się to, że postacie dużo dla siebie nawzajem poświęcają, ale jednocześnie widać,że szanują siebie i szanują wybory drugiej strony. I rozmawiają ze sobą - to trochę zabawne, że drama jest fantastyczna, ale ma jedną z najlepiej dogadujących się ze sobą par jaką widziałam :P

Przede wszystkim to nie była jakaś "instant love", tylko uczucie, które stopniowo się rozwijało, dojrzewało, dzięki czemu wypadało wiarygodnie podczas scen ratowania, poświęcania się itepede.
A sceny z tą wysepką z zamarzniętym, martwym drzewem, które symbolizowało odcięcie bohatera od wszystkich "siedmiu uczuć" (nie wiem, czy według buddyzmu, czy konfucjanizmu: "według Konfucjańskiej Księgi Obrzędów, siedmioma emocjami są radość, gniew, smutek, strach, miłość, nienawiść i pożądanie; w buddyzmie są to radość, gniew, smutek, przyjemność, miłość, nienawiść i pożądanie"), przypomniały mi podobny motyw w "Faith", tylko tam pan pogrążał się w depresji.

Admete - Pią 11 Kwi, 2025 16:09

Cytat:
Ślicznie tła nakładali, naprawdę fajnie się czuło, że to fantastyczny świat. Pod względem wizualnym mi bardzo ta drama podeszła.


To znaczy, że nie dla mnie. Dla mnie ten plastik tak wali po oczach. Stoi pan na białej plastikowej platformie i ma złote coś plastikowe nałożone na głowę i tors - i to na torsie mu się rusza przy każdym ruchu. Odpuszczam. Koło czasu mnie denerwuje różnymi rozwiązaniami, ale przynajmniej ma świetne lokacje, scenografię i kostiumy.

Aragonte - Pią 11 Kwi, 2025 16:51

Mnie na szczęście ten plastik tak nie przeszkadza. Jest, no to jest. Wolę się cieszyć, że coś mnie cieszy po okresie posuchy :-)

Dla Loany - lot na smoku, tj. przeistoczonym Shanque:




I migawka z Shangque w ludzkiej postaci :-P

Aragonte - Pią 11 Kwi, 2025 17:04

I jeszcze parę gifów z Dongfangiem i ludzkim wcieleniem elfiego boga wojny, który koniecznie chciał się z nim zaprzyjaźnić :-P W świecie fairy i Moon Tribe byli w sumie wrogami, ale właściwie to wyszło z tego frenemy :mrgreen:




A na deser - najbardziej odstraszający makijaż w trzech wymiarach :-P A i tak nie podziałał :lol:

Admete - Pią 11 Kwi, 2025 19:20

Pamiętam, jak BeeMer narzekała na grzywki i farbowanie włosów - ja tak mam z plastikiem w dramach chińskich ;)
Aragonte - Pią 11 Kwi, 2025 19:25

Każdemu jego porno :wink:
Admete - Pią 11 Kwi, 2025 20:19

Po prostu nie po drodze mi z chińszczyzną. Wyjątek stanowi Reset. Nie oglądam nic skośnego, bo nic nie ma. Ma się zacząć "Resident Playbook" jutro, to sprawdzę. A potem The Haunted Palace.
Aragonte - Pią 11 Kwi, 2025 21:00

Zdecydowanie częściej pasują mi koreańskie dramy, ale z chińskich też czasem coś soie wybiorę, co z przyjemnością oglądam - jak The Sword and Brocade, The Double czy teraz LBFD.

Dla Loany - blog z recapem/skrótem wszystkich (chyba) odcinków LFD:
https://cyn-lynn.blogspot.com/2022/08/love-between-fairy-and-devil-recap-and.html
To, co mnie zaciekawiło na wstępie, to fakt, że pisząca zna chiński i analizowała jakiś zwrot, który Dongfang Qingciang używa w odniesieniu do siebie, a któr jest równorzędny z honoryfikatem, jakiego używa cesarz w ichnich segukach. A brzmi to "this seat" :lol: Czyli to, ten fotel/ten tron? :rotfl:

Admete - Pią 11 Kwi, 2025 21:04

Ja jeszcze dodatkowo nie nadążam za chińskim. Oni tam tak dużo mówią i szeleszczą 😉 Na przykład panowie na białym podeście coś długo i zawiłe tłumaczyli i nic z tego nie zrozumiałam. Straciłam wątek.
Aragonte - Pią 11 Kwi, 2025 22:42

No przecież mamy napisy :-P
Często nie rozumiem wszystkiego, ale kontekst ogarniam.
Ten recap jest dla mnie ciekawy, bo naświetla detale od strony osoby znającej chiński - jak zwykle sporo ginie w przekładzie, jak honoryfikaty w koreańskim w tłumaczeniu na angielski. A ma znaczenie, czy ktoś mówi o sobie np. "Władca Piorunów", czy po prostu "ja".

Admete - Pią 11 Kwi, 2025 23:37

Nie nadążam za napisami. Ciesz się fazą ❤️ Ja oglądam Ostry dyżur od 1 sezonu i się wzruszam, bo to jest coś, co uwielbiałam kiedyś. Nadal mnie też śmieszą różne sytuacje. Jaki ten serial był i jest dobry. Najlepsze serialowe czasy, tak sentymentalnie mi się zrobiło.
Aragonte - Sob 12 Kwi, 2025 01:31

Nie wiem, czy to faza - po prostu po dłuższym czasie, kiedy nic mnie nie ruszało za bardzo (ma to też związek z moim tatą, jak myślę), teraz chce mi się czymś emocjonować, szukać ciekawostek itd. Nie jest to faza na aktora, jak kiedyś.
Ale, ale - Dongfang Qingcang przypomina mi trochę Małpiego Króla i fazę na Son Oh Gonga :serce:

Dla Loany - ciekawe teorie o zakończeniu i odrodzeniu wiadomej postaci :mrgreen:
Ten blog jest naprawdę ciekawy, polecam:
https://cyn-lynn.blogspot.com/2022/09/love-between-fairy-and-devil-gallery.html#tree

Wow, a jaka obszerna galeria zdjęć! Może jakiś avek sobie skroję.
https://cyn-lynn.blogspot.com/2022/09/love-between-fairy-and-devil-gallery.html#tree

Admete - Sob 12 Kwi, 2025 07:52

Chodziło mi o fazę na serial.
Trzykrotka - Sob 12 Kwi, 2025 07:59

Podoba mi się ta faza, aż samej chce mi się zrobić podejście. Mam podobnie jak ty, nic mnie nie zachwyca od dawna, a ja tak nie chcę. Lubię Ananasa, może spróbuję :kwiatek:
Aragonte - Sob 12 Kwi, 2025 13:16

Trzykrotka napisał/a:
Podoba mi się ta faza, aż samej chce mi się zrobić podejście. Mam podobnie jak ty, nic mnie nie zachwyca od dawna, a ja tak nie chcę. Lubię Ananasa, może spróbuję :kwiatek:

Spróbuj, pewnie :kwiatek: Może podejdź do tego jak do BBF, bez nastawiania się na nie wiadomo co? No, romans jest tu znacznie lepiej poprowadzony niż w BBF i nie ma "Almoooost paradiiiiiise" :-P A jakbyś miała problemy z wejściem w świat, to wrzucę zarys wstępny historii.
Aha, mogę też wrzucić wersję z napisami polskimi na Wschód, jakby co, bo na Netflixie są angielskie. Ale za jakość tych polskich napisów nie ręczę :-P

Edit: Loana, chyba były jakieś krótkie odcinki dodatkowe uzupełniające zakończenie dramy:
https://cnovelholic.com/ending-explained/love-between-fairy-and-devil-ending-explained/

Edit: o, znalazłam słowniczek pojęć, imion i nazw miejsc z LBFAD! Coś dla Ciebie, Trzykrotko :wink:
https://pettydramawatcher.com/love-between-fairy-and-devil-glossary/

Jedna uwaga do do pierwszego hasła "Chi Di Nu Zi – Fairy, former God of War who vanquished Dong Fang Qing Cang 30,000 years ago" - to właściwie Goddess od War, płeć ma tu znaczenie.

BeeMeR - Sob 12 Kwi, 2025 20:18

Aragonte napisał/a:
Aha, mogę też wrzucić wersję z napisami polskimi na Wschód,
To jak masz to wrzuć, też dam szansę dramie :kwiatek:
Admete - Sob 12 Kwi, 2025 20:33

Po polsku serial zrobił się zrozumiały. Na Viki mają z polskimi napisami. Jak już przeszłam biały podest i wzmacnianie bariery wieży ( to naprawdę było śmieszne ), to dalej jest już lepiej.
Aragonte - Sob 12 Kwi, 2025 20:40

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Aha, mogę też wrzucić wersję z napisami polskimi na Wschód,
To jak masz to wrzuć, też dam szansę dramie :kwiatek:

Wrzucam właśnie, ale zapomniałam, jak się tworzy nowy folder :zalamka:

Admete - Sob 12 Kwi, 2025 20:52

Otworzyć folder główny i potem przyciskiem plus dodać nowy. A dramie chińskiej w scenografii niektórych miejsc moim zdaniem inspirowali się WP.
Aragonte - Sob 12 Kwi, 2025 21:46

Admete napisał/a:
Otworzyć folder główny i potem przyciskiem plus dodać nowy. A dramie chińskiej w scenografii niektórych miejsc moim zdaniem inspirowali się WP.

A bardzo możliwe. W sumie to konstrukcja wcielenia zła jest podobna - bóg zła stracił ciało, kiedy został pokonany tysiące lat temu przez bardzo ważną boginię.

Aragonte - Nie 13 Kwi, 2025 15:42

Oglądam LOBFAD z polskimi napisami i nie jest jakoś tragicznie, ale idealnie też nie. Tutaj przykład z piątego odcinka.

Angielskie napisy, które posłużyły do przekładu na polski:
Orchidea: I find that although you have a bad temper and are sharp-tongued, you're not bad in nature.
Donfang Qing Cang: In the three realms, nobody is worse than me.
Orchidea: You even strive to be the top in that.
Donfang Qing Cang: I'm the worst one.

Wersja z bloga, z chińskim znaczkiem w dialogu dla określenia tego, jak Donfang mówi o sobie(tak opisują się w segukach cesarze), ale nie można skopiować, więc przepisałam ręcznie i bez znaczka, wstawiłam zamiast tego "Moon Supreme":

Orchidea: Da Qiang, I realized that you may have a bad temper, and malicious mouth, but your heart isn't bad.
Donfang Qing Cang: In these Three Realms, there is no one as bad as Moon Supreme.
Orchidea: Even being bad you compete for number one.
Donfang Qing Cang: Moon Supreme was always number one. What is there to compete?

W wersji polskiej pada z ust: "Nawet dążysz do najgorszych ludzi" i "Jestem najgorszy. Nie muszę dążyć", przez co żart o konkurowaniu w byciu najgorszym nie wybrzmiewa :-| Bo nie chodzi o bycie złym, tylko nr 1.
Powinno być raczej:
"Nawet w byciu najgorszym walczysz/konkurujesz/starasz się o pierwsze miejsce".
"O co tu walczyć? Zawsze byłem pierwszy".

Z kolei w dialogu braci - władcy krainy nieśmiertelnych/bogów/elfów (te wróżki mnie strasznie drażnią) i boga wojny Changhenga jest jakieś pomieszanie z poplątaniem - mówią o "wróżce", której ma szukać Changheng, a tak naprawdę chodzi o zaginioną boginię, z którą był zaręczony bóg wojny. Pewnie w napisach angielskich też to było niejasne, bo początkowo sądziłam, że te stare zaręczyny dotyczyły tej bogini wojny, która doprowadziła do uwięzeniania DongFanga Qingcanga w wieży Haotian i zamieniła w kamień (w uproszczeniu) 100 tysięcy jego wojowników, a tymczasem o zupełnie inną boginię chodziło.

Admete - Nie 13 Kwi, 2025 17:28

Na Viki są dobre napisy.
Aragonte - Nie 13 Kwi, 2025 17:56

Admete napisał/a:
Na Viki są dobre napisy.

Niestety w mojej wersji są wtopione w obraz i nie mogę ich wymienić. Tragedii nie ma, obejrzę.
Jestem przy szóstym odcinku i chichram się z dosłowności DFQC :lol: Panna wypaliła w irytacji, żeby, jeśli mu się nudzi, policzył kwiatki w jej szklarni, no to zrobił to i przy kolejnym spotkaniu oświadczył, że jest ich 8 tysięcy coś tam :lol:

Trzykrotka - Nie 13 Kwi, 2025 22:31

Aragonte napisał/a:
Panna wypaliła w irytacji, żeby, jeśli mu się nudzi, policzył kwiatki w jej szklarni, no to zrobił to i przy kolejnym spotkaniu oświadczył, że jest ich 8 tysięcy coś tam :lol:

I jeszcze rozcierał nadgarstek, bo liczył przy pomocy pokazywania palcem :mrgreen:
Od chwili przebudzenia, kiedy to główni państwo zamienili się duszami i Dylan robił wielkie oczy i niemal piskał ze strachu, załapałam, że dramę mogę oglądać, bo ta konwencja mnie dosłownie bolała. Mogę oglądać niebian w cudownościowych kostiumach tylko w małych dawkach, jak w Arang. Gdyby nie wasza opinia, nie tknęłabym dramy. Ale tan moment pokazał cudnie potencjał komediowy, który kryje się w tej rozbuchanej widowiskowości i już mogę się bawić oglądaniem.
Na dziś kończę dowiedziawszy się, ile kwiatków było w szklarni, bo jutro ciężki dzień, ale będzie oglądane :banan:

Aragonte - Pon 14 Kwi, 2025 01:50

Jest potencjał komediowy, a jakże. I Dylan naprawdę miał sporo do zagrania :-D
Ale będzie też ładny romans, momentami bardzo dramatyczny. Ale dramatyczność w tej konwencji (którą oczywiście można spokojnie obśmiać) moim zdaniem jest mniej dokuczliwa niż w realistycznej - to trochę jak komiks czy anime.

Oglądaj, oglądaj :banan_czerwony:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group