Seriale - Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22
Aragonte - Pią 11 Kwi, 2025 14:29
| Loana napisał/a: | Ciesze się, że Ci się podobało Mnie samej reklamowano mocną tę historię, aż się bałam, że będzie niestrawna i bardzo mi się spodobało, że oprócz ładnej wizualnej strony ma fajnych bohaterów. Postacie nie były czarno-białe, większość miała całkiem zrozumiałe powody swojego zachowania, kilka naprawdę ładnie się rozwinęła - warto było ich poznać |
Ja poszłam za Twoją rekomendacją i nie żałuję - pamiętam, że raz włączyłam i wyłączyłam, ale potem dałam szansę drugi raz i byłam zaskoczona, jak mnie to wciągnęło. Przewinęłam chyba tylko kawałek jednego odcinka z powtórką zamiany dusz, bo sceny zbiorowe mnie tam jakoś irytowały Rozmowy bohaterów po zamianie były fajne.
| Loana napisał/a: | Mi zabrakło jeszcze z pół odcinka na takie długie cieszenie się pozytywnymi zakończeniami, na "codziennie życie", chociaż przyznaję, że ponieważ to drama fantastyczna to mogłam nie oczekiwać nudnego, spokojnego wspólnego bycia. I w sumie pokazali urywki takiej przyszłości w śnie - mogę się tym zadowolić I te pół odcinka więcej mogłoby właśnie pokazać co dalej z kombinatorką i ważnymi dla niej postaciami, trochę bardziej rozwinąć co się działo dalej z bratem i plemieniem głównego bohatera, jak sobie ułożył życie Bóg Wojny,itd. I tak, drugie przywrócenie do życia było mniej rozwinięte, ale właśnie też nie marudzę, bo wolę szczęśliwe zakończenia A Zuola to prawie polubiłam w pewnym momencie |
Wszystkie radosne i słodkie momenty z życia razem upchnięto w tej sekwencji snu - uch, ale podkręcili emocje w tej długiej scenie w dwóch różnych, tj. sekwencji snu i w świecie realnym Pod koniec leciał właśnie ten instrumentalny utwór, który linkowałam jako pierwszy. Świetnie to zagrało. Wysokie C, że hej. Wiem, jak to zostało zrobione, ale i tak się wzruszyłam.
A co do domknięcia innych wątków - mogli pokazać choć migawkę ze sceny, kiedy uwięzieni przez tysiące lat wojownicy Moon Tribe wracają wreszcie do domu.
Byłoby to ładne podsumowanie, bo ten motyw był bardzo ważny w dramie.
| Aragonte napisał/a: | Masz rację, to dobry opis. Ta miłość tam jest, ale bardziej pozwala bohaterom się rozwinąć i przełamać egoistyczne ciągoty. Podobało mi się to, że postacie dużo dla siebie nawzajem poświęcają, ale jednocześnie widać,że szanują siebie i szanują wybory drugiej strony. I rozmawiają ze sobą - to trochę zabawne, że drama jest fantastyczna, ale ma jedną z najlepiej dogadujących się ze sobą par jaką widziałam |
Przede wszystkim to nie była jakaś "instant love", tylko uczucie, które stopniowo się rozwijało, dojrzewało, dzięki czemu wypadało wiarygodnie podczas scen ratowania, poświęcania się itepede.
A sceny z tą wysepką z zamarzniętym, martwym drzewem, które symbolizowało odcięcie bohatera od wszystkich "siedmiu uczuć" (nie wiem, czy według buddyzmu, czy konfucjanizmu: "według Konfucjańskiej Księgi Obrzędów, siedmioma emocjami są radość, gniew, smutek, strach, miłość, nienawiść i pożądanie; w buddyzmie są to radość, gniew, smutek, przyjemność, miłość, nienawiść i pożądanie"), przypomniały mi podobny motyw w "Faith", tylko tam pan pogrążał się w depresji.
Admete - Pią 11 Kwi, 2025 16:09
| Cytat: | | Ślicznie tła nakładali, naprawdę fajnie się czuło, że to fantastyczny świat. Pod względem wizualnym mi bardzo ta drama podeszła. |
To znaczy, że nie dla mnie. Dla mnie ten plastik tak wali po oczach. Stoi pan na białej plastikowej platformie i ma złote coś plastikowe nałożone na głowę i tors - i to na torsie mu się rusza przy każdym ruchu. Odpuszczam. Koło czasu mnie denerwuje różnymi rozwiązaniami, ale przynajmniej ma świetne lokacje, scenografię i kostiumy.
Aragonte - Pią 11 Kwi, 2025 16:51
Mnie na szczęście ten plastik tak nie przeszkadza. Jest, no to jest. Wolę się cieszyć, że coś mnie cieszy po okresie posuchy
Dla Loany - lot na smoku, tj. przeistoczonym Shanque:
I migawka z Shangque w ludzkiej postaci
Aragonte - Pią 11 Kwi, 2025 17:04
I jeszcze parę gifów z Dongfangiem i ludzkim wcieleniem elfiego boga wojny, który koniecznie chciał się z nim zaprzyjaźnić W świecie fairy i Moon Tribe byli w sumie wrogami, ale właściwie to wyszło z tego frenemy
A na deser - najbardziej odstraszający makijaż w trzech wymiarach A i tak nie podziałał
Admete - Pią 11 Kwi, 2025 19:20
Pamiętam, jak BeeMer narzekała na grzywki i farbowanie włosów - ja tak mam z plastikiem w dramach chińskich
Aragonte - Pią 11 Kwi, 2025 19:25
Każdemu jego porno
Admete - Pią 11 Kwi, 2025 20:19
Po prostu nie po drodze mi z chińszczyzną. Wyjątek stanowi Reset. Nie oglądam nic skośnego, bo nic nie ma. Ma się zacząć "Resident Playbook" jutro, to sprawdzę. A potem The Haunted Palace.
Aragonte - Pią 11 Kwi, 2025 21:00
Zdecydowanie częściej pasują mi koreańskie dramy, ale z chińskich też czasem coś soie wybiorę, co z przyjemnością oglądam - jak The Sword and Brocade, The Double czy teraz LBFD.
Dla Loany - blog z recapem/skrótem wszystkich (chyba) odcinków LFD:
https://cyn-lynn.blogspot.com/2022/08/love-between-fairy-and-devil-recap-and.html
To, co mnie zaciekawiło na wstępie, to fakt, że pisząca zna chiński i analizowała jakiś zwrot, który Dongfang Qingciang używa w odniesieniu do siebie, a któr jest równorzędny z honoryfikatem, jakiego używa cesarz w ichnich segukach. A brzmi to "this seat" Czyli to, ten fotel/ten tron?
Admete - Pią 11 Kwi, 2025 21:04
Ja jeszcze dodatkowo nie nadążam za chińskim. Oni tam tak dużo mówią i szeleszczą 😉 Na przykład panowie na białym podeście coś długo i zawiłe tłumaczyli i nic z tego nie zrozumiałam. Straciłam wątek.
Aragonte - Pią 11 Kwi, 2025 22:42
No przecież mamy napisy
Często nie rozumiem wszystkiego, ale kontekst ogarniam.
Ten recap jest dla mnie ciekawy, bo naświetla detale od strony osoby znającej chiński - jak zwykle sporo ginie w przekładzie, jak honoryfikaty w koreańskim w tłumaczeniu na angielski. A ma znaczenie, czy ktoś mówi o sobie np. "Władca Piorunów", czy po prostu "ja".
Admete - Pią 11 Kwi, 2025 23:37
Nie nadążam za napisami. Ciesz się fazą ❤️ Ja oglądam Ostry dyżur od 1 sezonu i się wzruszam, bo to jest coś, co uwielbiałam kiedyś. Nadal mnie też śmieszą różne sytuacje. Jaki ten serial był i jest dobry. Najlepsze serialowe czasy, tak sentymentalnie mi się zrobiło.
Aragonte - Sob 12 Kwi, 2025 01:31
Nie wiem, czy to faza - po prostu po dłuższym czasie, kiedy nic mnie nie ruszało za bardzo (ma to też związek z moim tatą, jak myślę), teraz chce mi się czymś emocjonować, szukać ciekawostek itd. Nie jest to faza na aktora, jak kiedyś.
Ale, ale - Dongfang Qingcang przypomina mi trochę Małpiego Króla i fazę na Son Oh Gonga
Dla Loany - ciekawe teorie o zakończeniu i odrodzeniu wiadomej postaci
Ten blog jest naprawdę ciekawy, polecam:
https://cyn-lynn.blogspot.com/2022/09/love-between-fairy-and-devil-gallery.html#tree
Wow, a jaka obszerna galeria zdjęć! Może jakiś avek sobie skroję.
https://cyn-lynn.blogspot.com/2022/09/love-between-fairy-and-devil-gallery.html#tree
Admete - Sob 12 Kwi, 2025 07:52
Chodziło mi o fazę na serial.
Trzykrotka - Sob 12 Kwi, 2025 07:59
Podoba mi się ta faza, aż samej chce mi się zrobić podejście. Mam podobnie jak ty, nic mnie nie zachwyca od dawna, a ja tak nie chcę. Lubię Ananasa, może spróbuję
Aragonte - Sob 12 Kwi, 2025 13:16
| Trzykrotka napisał/a: | Podoba mi się ta faza, aż samej chce mi się zrobić podejście. Mam podobnie jak ty, nic mnie nie zachwyca od dawna, a ja tak nie chcę. Lubię Ananasa, może spróbuję |
Spróbuj, pewnie Może podejdź do tego jak do BBF, bez nastawiania się na nie wiadomo co? No, romans jest tu znacznie lepiej poprowadzony niż w BBF i nie ma "Almoooost paradiiiiiise" A jakbyś miała problemy z wejściem w świat, to wrzucę zarys wstępny historii.
Aha, mogę też wrzucić wersję z napisami polskimi na Wschód, jakby co, bo na Netflixie są angielskie. Ale za jakość tych polskich napisów nie ręczę
Edit: Loana, chyba były jakieś krótkie odcinki dodatkowe uzupełniające zakończenie dramy:
https://cnovelholic.com/ending-explained/love-between-fairy-and-devil-ending-explained/
Edit: o, znalazłam słowniczek pojęć, imion i nazw miejsc z LBFAD! Coś dla Ciebie, Trzykrotko
https://pettydramawatcher.com/love-between-fairy-and-devil-glossary/
Jedna uwaga do do pierwszego hasła "Chi Di Nu Zi – Fairy, former God of War who vanquished Dong Fang Qing Cang 30,000 years ago" - to właściwie Goddess od War, płeć ma tu znaczenie.
BeeMeR - Sob 12 Kwi, 2025 20:18
| Aragonte napisał/a: | | Aha, mogę też wrzucić wersję z napisami polskimi na Wschód, | To jak masz to wrzuć, też dam szansę dramie
Admete - Sob 12 Kwi, 2025 20:33
Po polsku serial zrobił się zrozumiały. Na Viki mają z polskimi napisami. Jak już przeszłam biały podest i wzmacnianie bariery wieży ( to naprawdę było śmieszne ), to dalej jest już lepiej.
Aragonte - Sob 12 Kwi, 2025 20:40
| BeeMeR napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | Aha, mogę też wrzucić wersję z napisami polskimi na Wschód, | To jak masz to wrzuć, też dam szansę dramie |
Wrzucam właśnie, ale zapomniałam, jak się tworzy nowy folder
Admete - Sob 12 Kwi, 2025 20:52
Otworzyć folder główny i potem przyciskiem plus dodać nowy. A dramie chińskiej w scenografii niektórych miejsc moim zdaniem inspirowali się WP.
Aragonte - Sob 12 Kwi, 2025 21:46
| Admete napisał/a: | | Otworzyć folder główny i potem przyciskiem plus dodać nowy. A dramie chińskiej w scenografii niektórych miejsc moim zdaniem inspirowali się WP. |
A bardzo możliwe. W sumie to konstrukcja wcielenia zła jest podobna - bóg zła stracił ciało, kiedy został pokonany tysiące lat temu przez bardzo ważną boginię.
Aragonte - Nie 13 Kwi, 2025 15:42
Oglądam LOBFAD z polskimi napisami i nie jest jakoś tragicznie, ale idealnie też nie. Tutaj przykład z piątego odcinka.
Angielskie napisy, które posłużyły do przekładu na polski:
Orchidea: I find that although you have a bad temper and are sharp-tongued, you're not bad in nature.
Donfang Qing Cang: In the three realms, nobody is worse than me.
Orchidea: You even strive to be the top in that.
Donfang Qing Cang: I'm the worst one.
Wersja z bloga, z chińskim znaczkiem w dialogu dla określenia tego, jak Donfang mówi o sobie(tak opisują się w segukach cesarze), ale nie można skopiować, więc przepisałam ręcznie i bez znaczka, wstawiłam zamiast tego "Moon Supreme":
Orchidea: Da Qiang, I realized that you may have a bad temper, and malicious mouth, but your heart isn't bad.
Donfang Qing Cang: In these Three Realms, there is no one as bad as Moon Supreme.
Orchidea: Even being bad you compete for number one.
Donfang Qing Cang: Moon Supreme was always number one. What is there to compete?
W wersji polskiej pada z ust: "Nawet dążysz do najgorszych ludzi" i "Jestem najgorszy. Nie muszę dążyć", przez co żart o konkurowaniu w byciu najgorszym nie wybrzmiewa Bo nie chodzi o bycie złym, tylko nr 1.
Powinno być raczej:
"Nawet w byciu najgorszym walczysz/konkurujesz/starasz się o pierwsze miejsce".
"O co tu walczyć? Zawsze byłem pierwszy".
Z kolei w dialogu braci - władcy krainy nieśmiertelnych/bogów/elfów (te wróżki mnie strasznie drażnią) i boga wojny Changhenga jest jakieś pomieszanie z poplątaniem - mówią o "wróżce", której ma szukać Changheng, a tak naprawdę chodzi o zaginioną boginię, z którą był zaręczony bóg wojny. Pewnie w napisach angielskich też to było niejasne, bo początkowo sądziłam, że te stare zaręczyny dotyczyły tej bogini wojny, która doprowadziła do uwięzeniania DongFanga Qingcanga w wieży Haotian i zamieniła w kamień (w uproszczeniu) 100 tysięcy jego wojowników, a tymczasem o zupełnie inną boginię chodziło.
Admete - Nie 13 Kwi, 2025 17:28
Na Viki są dobre napisy.
Aragonte - Nie 13 Kwi, 2025 17:56
| Admete napisał/a: | | Na Viki są dobre napisy. |
Niestety w mojej wersji są wtopione w obraz i nie mogę ich wymienić. Tragedii nie ma, obejrzę.
Jestem przy szóstym odcinku i chichram się z dosłowności DFQC Panna wypaliła w irytacji, żeby, jeśli mu się nudzi, policzył kwiatki w jej szklarni, no to zrobił to i przy kolejnym spotkaniu oświadczył, że jest ich 8 tysięcy coś tam
Trzykrotka - Nie 13 Kwi, 2025 22:31
| Aragonte napisał/a: | Panna wypaliła w irytacji, żeby, jeśli mu się nudzi, policzył kwiatki w jej szklarni, no to zrobił to i przy kolejnym spotkaniu oświadczył, że jest ich 8 tysięcy coś tam |
I jeszcze rozcierał nadgarstek, bo liczył przy pomocy pokazywania palcem
Od chwili przebudzenia, kiedy to główni państwo zamienili się duszami i Dylan robił wielkie oczy i niemal piskał ze strachu, załapałam, że dramę mogę oglądać, bo ta konwencja mnie dosłownie bolała. Mogę oglądać niebian w cudownościowych kostiumach tylko w małych dawkach, jak w Arang. Gdyby nie wasza opinia, nie tknęłabym dramy. Ale tan moment pokazał cudnie potencjał komediowy, który kryje się w tej rozbuchanej widowiskowości i już mogę się bawić oglądaniem.
Na dziś kończę dowiedziawszy się, ile kwiatków było w szklarni, bo jutro ciężki dzień, ale będzie oglądane
Aragonte - Pon 14 Kwi, 2025 01:50
Jest potencjał komediowy, a jakże. I Dylan naprawdę miał sporo do zagrania
Ale będzie też ładny romans, momentami bardzo dramatyczny. Ale dramatyczność w tej konwencji (którą oczywiście można spokojnie obśmiać) moim zdaniem jest mniej dokuczliwa niż w realistycznej - to trochę jak komiks czy anime.
Oglądaj, oglądaj
|
|
|