To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty

Admete - Pią 24 Sie, 2018 18:36

Zazdroszczę tego pokazu tańca. Nazwa miasta, z którego pochodzi zespół coś mi mówi? Chyba tam raz wysłali Shi Moka do pracy ;)
Skończyłąm odcinek 10. Jestem na bieżąco z napisami.

Aragonte - Pią 24 Sie, 2018 19:47

Admete, brawo :oklaski: podziwiam cię bardzo :szacuneczek:
Ja brnę przez napisy do Kima nr 4. Mam jeszcze jakieś 20 minut do końca. W środku dnia miałam zakładaną przerwę, bo poszłam na długą wizytę do kosmetyczki, a teraz nad tym znowu posiedzę sobie.

Masz na myśli Cheongju City? Nie wiem, czy Shi Mok tam wylądował, zapamiętałam tylko Namhae :wink:

Admete - Pią 24 Sie, 2018 19:52

Obliczyłam, że prawie pięć godzin zabiera mi zrobienie 50 minut. Zaledwie 10 minut na godzinę. W Life jest dużo tekstu. Nie podziwiaj, tylko obejrzyj :wink:
Tak jeszcze w kwestii melodramatu. Pomyślałam sobie, że istotne jest jak się wątki melodramatyczne prezentuje. Bo ja od czasu do czasu lubię sobie coś takiego obejrzeć. Choćby dlatego, że to jest poważne. W moim odczuciu melodramat musi być skromniejszy w środkach wizualnych, bo łatwo o przesadę. Musi być też stonowana gra. I tak np. Monet Flower mi się podobało, a jak najbardziej miało w sobie sporo z melodramatu. Było też genialnie wystylizowane, chłodne na pozór, skondensowane, stonowane wizualnie i pod względem gry. Melodramatem jest też Nyfes, które uwielbiam. Wiele zależy od proporcji.

Aragonte - Pią 24 Sie, 2018 19:54

Admete napisał/a:
Obliczyliśmy, że prawie pięć godzin zabiera mi zrobienie 50 minut. Zaledwie 10 minut na godzinę.

U mnie zależy to od tego, jaki to jest tekst. No i ja się łatwo rozpraszam, nie tak jak ty :wink:

Admete napisał/a:
W Life jest dużo tekstu. Nie podziwiaj, tylko obejrzyj

Obejrzę, ale muszę skończyc choc ten odcinek Kima. Trzeba mnie było nie wpędzac w dodatkowe kompleksy swoim tempem tłumaczenia, koleżanko :-P :wink:
Ile jest odcinków Life? 16?

Admete - Pią 24 Sie, 2018 19:56

Tak 16. Wiesz, że jestem zadaniowa. Dlatego w pracy mnie wykorzystują jak ordynatora Joo :wink: Poza tym od poniedziałku nie mam już czasu . Niestety.
Aragonte - Pią 24 Sie, 2018 20:05

Ja od poniedziałku też już jestem po urlopie :? Dlatego chcę chociaż teraz (po wojażach, przygodach z zębami i mimo ogólnego kiepskiego samopoczucia) cokolwiek skończyc. Z tego powodu nie biorę się też np. za Mr Sunshine. Poczeka sobie.

Edit: właśnie tłumaczę pierwsze pranie Czebolowicza (z namaczaniem) w wykonaniu Kima. Daebak :mrgreen: Mam jedno kreatywne przekleństwo, zaraz sprawdzę, jak zagra z obrazem :-P
A co do mojego tempa tłumaczenia - doszłam do wniosku (po godzinie opędzania się od miauczącej Banshee i obłażących mnie pozostałych Kociann), że koty mnie jednak nieco spowalniają :wink:
O, masz ci los, przylazła czarna cholera i znowu miauczy, żeby w końcu dac żrec mokre :twisted:

Trzykrotka - Pią 24 Sie, 2018 22:33

Miauczenie oraz włażenie na klawiaturę, oj tak. Powiedz im, że ciocia czeka na te napisy :flirtuje1: Miałam dziś okropny dzień, znowu, dlatego dopiero siadam do Pana Słoneczka i tylko mówię, że Namshinek Robotinek już ma kolejną dramę na tapecie. Z Esom, czyli Panią bez Stanika z This Life is Our First. Tylko temat romansowy i raczej oklepany.
Alicja - Pią 24 Sie, 2018 22:36

Admete napisał/a:
Melodramatem jest też Nyfes, które uwielbiam.


Nyfes :love_shower: piękny dramat, wspaniała muzyka, panny młode o smutnych oczach ...

Admete tłumaczy Life, jakby była na ostrym dyżurze :kwiatki_wyciaga:

Secret Forest: w trakcie 5 odc. (przecież dopiero wróciłam z piątkowej wieczornej kawy :mrgreen: , piątkowe spotkania rzecz święta ). Drama mnie pokonała. Nie tylko nie wiem kto zabił, ale nawet kto w tym serialu jest naprawdę dobry, a kto zły. :mysle: Nie piszcie mi, sama się przekonam. Nie rozstaniemy się, serial i ja, tak prędko :-P Smutny pan prokurator mówi,że będzie do końca życia sam, ech...

Aragonte - Pią 24 Sie, 2018 22:46

Trzykrotka napisał/a:
Miauczenie oraz włażenie na klawiaturę, oj tak. Powiedz im, że ciocia czeka na te napisy Miałam dziś okropny dzień, znowu, dlatego dopiero siadam do Pana Słoneczka i tylko mówię, że Namshinek Robotinek już ma kolejną dramę na tapecie. Z Esom, czyli Panią bez Stanika z This Life is Our First. Tylko temat romansowy i raczej oklepany.

W wolnej chwili zerknij na linki do Romantic Doctor :wink:

Sprawdzam scenę pierwszego wielkiego popisu Kima.
Rany, ile oni tam gadają...

Trzykrotka - Pią 24 Sie, 2018 23:01

Alicja napisał/a:
Nie tylko nie wiem kto zabił, ale nawet kto w tym serialu jest naprawdę dobry, a kto zły. :mysle:

Prawda. To była bardzo mocna strona serialu, ten brak czarnych albo białych postaci, jak w życiu. Pan prokurator był znakomity, ale pani oficer mu dorównywała. Co to była za rewelacyjna para-nie para. Zakochałam się Bae Doo Nie po tej dramie. A moja druga damska nowa miłość to Seo Hyun Jin. Jak nam się zaczęło od falstartu w Trzech Muszkieterach, do których zwyczajnie nie pasowała, tak po Another Miss Oh, Romantic Doctor i Temperature of Love (drama cienka, ale ona fajna) uważam, że już czas żeby oficjalnie zastąpiła rozwrzeszczaną Hwang Jung Eum na stanowisku Królowej Romansu. Bardzo dobra jest i ślicznie z YYS wypadli. Butelka wina przed kręceniem sceny kissu, to jest pomysł :oklaski: a i tak chłopaka zadanie pokonało i aż głowę schował na jej ramieniu :serce:
Dzięki za lnki, Aragonte. "Poker face," jaasne :lol:

Aragonte - Pią 24 Sie, 2018 23:04

Trzykrotka napisał/a:
Bardzo dobra jest i ślicznie z YYS wypadli.

Prawda? :serduszkate:
Aż się przebrałam na ich cześc :mrgreen:
A Yoo Yeon Seoka może i zakłopotanie pokonało trochę w tych BTS-ach (może wypił za mało wina :party: :mrgreen: ), ale oceniam, że i tak poradził sobie świetnie :mrgreen: :goraco:

I wracam do Kima. Scena z Czebolowiczem wypadła nieźle - w każdym razie śmiałam się nieco :wink: Namgoong jest kapitalny w tej roli :oklaski:
Idę sprawdzac następny kawałek i dalej tłumaczę.

Admete - Pią 24 Sie, 2018 23:53

Ta scenarzystka tak ma. Potrafi tworzyć postacie wielowymiarowe. I udaje się jej w atrakcyjny sposób przedstawiać ważne problemy. Samotny i smutny Shi Mok :serce: , ciepła i szczera Jeo Jin. Najlepsza para nie para. A Life jest chyba jeszcze bardziej niejednoznaczne. Alicjo też lubisz Nyfes :-)
Aragonte - Sob 25 Sie, 2018 00:02

Admete, ty jeszcze nie śpisz? :shock: :shock: :shock:
Trzykrotka - Sob 25 Sie, 2018 00:45

Mr Sunshine nr 5
Mimo, że drama zaczyna się od sceny, w której dawny niewolnik idzie do rodziny dawnych właścicieli jego rodziny, żeby odbyć coś w rodzaju zemsty na krzywdzicielach, mam wrażenie, że większość wydarzeń odcinka obraca się wokół spraw miłosnych. Dong Mae rozwala jeden łeb na wieść, że panna ma narzeczonego, z którym właśnie się spotkała. I to tutaj ta scena z trzymaniem przez samuraja skraju sukni agassi. Bardzo intensywna i zmysłowa, przy czym zmysłowośc ta jest właściwie zastępcza, bo dotykanie sukienki jest substytutem dotykania dziewczyny, ale też nawiązuje do tego kawałka dzieciństwa, w którym tych dwoje się poznało i ona dała mu schronienie w swojej lektyce, a on trzymał ze strachu skraj jej sukienki. Mamy Jaśka i jego cielęce zapatrzenie w narzeczoną, której dotąd na oczy nie widział, choć zaręczono ich dziesięć lat temu. Jasiek jest cudny i za mało go jest w dramie. Jest i Eugene, choć niewiele ma w tym odcinku z panną wspólnych scen.
Narasta konflikt między amerykańskim a japońskim kontyngentem wojskowym sponsorowany przez dwóch japońskich obwiesi w mundurach (skąd oni tego z łysą pałą wytrzasnęli? Twarz z nieprawdopodobną mimiką, aż szkoda, że zdjęć nie robiłam). Scena prawie-konfliktu miedzynarodowego była cudna, zwłaszcza, kiedy to niemal pobili się obaj joseońscy tłumacze (jeden z japońskiego na koreański, drugi z koreańskiego na angielski, po czym okazało się, że Eugene sam wystarczyłby do tej roboty :mrgreen: ). Fakt, komediowe sceny są bardzo potrzebne. Druga, z której się śmiałam, to kiedy Jasiek uskrzydlony miłością komplementował panie na ulicy jak leci i w końcu ruszył w podryw do własnej matki nie poznawszy jej :mrgreen:
Ta over-dramatic muzyka (chóry i orkiestra na pełnych obrotach) towarzyszy póki co scenom spotkań Ae Sin z "jej" trzema mężczyznami. Podejrzewam, że to się skończy niezłym zapętleniem i jakimś nawet rozlewem krwi.

Admete :kwiatek: cieszę się z ochłodzenia, mam nadzieję, że już dziś lepiej się czujesz :kwiatek:

Jasiek wręcza nie widzianej nigdy wcześniej, od 10 lat zaręczonej z nim Ae Sin,kwiaty metodą "masz tu ten wiecheć, ale żebyś sobie za dużo nie myślała," kończy zapatrzony w nią jak w obrazek.

Filiżanki, z dzbankiem do kompletu, bardzo ładne.

Aragonte - Sob 25 Sie, 2018 01:09

Trzykrotka napisał/a:
Druga, z której się śmiałam, to kiedy Jasiek uskrzydlony miłością komplementował panie na ulicy jak leci i w końcu ruszył w podryw do własnej matki nie poznawszy jej

Hyhy, chyba to widziałam :lol:
Scenę z rąbkiem sukni też :wink:

Mam 50 minut Kima nr 4, reszta (czyli ok. 10 minut) już jutro.
Nie daję rady bardzo szybko tłumaczyc, jeśli bawię się w porównywanie dwóch angielskich wersji :? ale szkoda mi pozbawic Kima jego stylu, więc trudno, będę dalej tak kombinowac. Pal szesc niektóre kwestie, ale dialogi Kima (ze wszystkimi właściwie) są bardzo barwne i dobrze byłoby to oddac.

Trzykrotka - Sob 25 Sie, 2018 01:35

Aragonte napisał/a:

Pal szesc niektóre kwestie, ale dialogi Kima (ze wszystkimi właściwie) są bardzo barwne i dobrze byłoby to oddac.

Aragonte, dzięki za ciężką pracę, bo ciężka ona naprawdę jest :kwiatek: Za tu tlumaczenie będzie miodowe. Przy poprzednim odcinku co i rusz parskałam śmiechem przy słowach, które włozyłas w usta Kima :serce:

Aragonte - Sob 25 Sie, 2018 02:04

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte napisał/a:

Pal szesc niektóre kwestie, ale dialogi Kima (ze wszystkimi właściwie) są bardzo barwne i dobrze byłoby to oddac.

Aragonte, dzięki za ciężką pracę, bo ciężka ona naprawdę jest :kwiatek: Za tu tlumaczenie będzie miodowe. Przy poprzednim odcinku co i rusz parskałam śmiechem przy słowach, które włozyłas w usta Kima :serce:

Dziękuję ci bardzo :cmok: Staram się, jak mogę. Pracy jest faktycznie sporo, ale zabawy też na szczęście nie brakuje.

Coś na dobranoc dla mnie i na dobru początek dnia dla niektórych - BTS-y z kręcenia tego huga w Romantic Doctor :mrgreen:
https://www.youtube.com/watch?v=YXkTBUXZRRA
Bardzo fajnie się na to patrzy - oboje roześmiani, swobodni, YYS sobie żartuje i próbuje mówic po japońsku, pani zaczyna burczec w brzuchu w trakcie pierwszej przymiarki do huga, więc dostają głupawki, YYS walczy z kocykiem, którym próbował się okryc, ona a to go poufale obejmie, a to pacnie :rotfl:
A tu BTS-y z pijanym Kang Dong Soo :rotfl:
https://www.youtube.com/watch?v=AowJcValogU
Doktorka miała go w pewnej scenie odrzucic od siebie lekkim kopniakiem w żołądek i niepokoiła się, czy nic mu nie będzie. YYS na to radośnie: nie, nie, spokojnie, mam tam sześciopak :lol:
W dramie chyba nie pokazał i nie wiadomo, czy tylko się chwali :-P

I jeszcze ta scena z serduszkiem anastezjologa :lol:
https://www.youtube.com/w...BR1Mcwtmng&t=0s

Jedno mnie tylko denerwuje... gdzie jest ten odcinek specjalny, hę? Na Doramaxie nie ma, linki przeterminowane... Jak nie znajdę, to kupię DVD :-P

Admete - Sob 25 Sie, 2018 05:53

Aragonte napisał/a:
Admete, ty jeszcze nie śpisz? :shock: :shock: :shock:


Obudziłam się 12, bo impreza w bloku naprzeciwko na całego. Pani tak się śmiała, że aż wchodziła w wysokie c . Pan też głośno mówił. I tak do 2 w nocy. Tym razem inni ludzie. Ja nie wiem, kto w tym bloku mieszka, jacy głupi ludzie.

Alicja - Sob 25 Sie, 2018 07:39

Cytat:
Alicjo też lubisz Nyfes

Patrząc na podobieństwa mogłaś się tego domyśleć :wink:
Założę się, że masz problemy z tarczycą i kołataniem serca :mrgreen:

Trochę zmartwiliście mnie tym para-nie para, bo miałam nadzieję, że przynajmniej w ostatnim odcinku ktoś przytuli prokuratora. :mysle:

Admete - Sob 25 Sie, 2018 08:48

Ale to będzie piękna przyjaźń, a to dla niego milowy krok. A pani policjant będzie mieć z prokuratorem piękną chemię. :wink:
Tak mam problemy z tarczycą i tym drugim też.

BeeMeR - Sob 25 Sie, 2018 09:23

Aragonte -YYS pokazywał sześciopak w AM94 -nie pamiętasz? Nawet ja nieczuła na afekty Chillbonga YYS zauważyłam ;)
Btw. U mnie młodzi są po pierwszej randce pełnej nieśmiałych szczęśliwych i głupkowatych uśmiechów, bez cudawianek,zwyczajnie. Czas płynie i nagle mamy 1996 rok. Haitai w kamaszach, Chillbong wybywa do Japonii, Kim Seul Gi w cameo wieszczy Trashowi zerwanie.

Aragonte - Sob 25 Sie, 2018 10:21

Admete, współczuję pobudki :przytul:
BeeMeR napisał/a:
Aragonte -YYS pokazywał sześciopak w AM94 -nie pamiętasz? Nawet ja nieczuła na afekty Chillbonga YYS zauważyłam

Pamiętam, pamiętam, ale Answer Me 1994 kręcono w 2013 roku, a Romantic Doctor w 2016/2017, więc to i owo mogło się zmienic :wink:

BeeMeR - Sob 25 Sie, 2018 10:25

Mogło co najwyżej na lepsze ;-)
Trzykrotka - Sob 25 Sie, 2018 10:33

Samuraj trochę prześwieca gołą klatą, mys sprawdzić jak sie ma ten szesciopak.
Ciekawam, dlaczego w Słoneczku bohaterem jest najnudniejsza postać :?

Alicja - Sob 25 Sie, 2018 10:39

Masz rację Admete, dla samotnego przyjaźń nawet lepsza niż namiętności.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group