Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku
BeeMeR - Wto 16 Wrz, 2014 09:45
Cytat:
Aha, Tazzy nie mam (jeszcze),
ja nie mam już
Ufam, że tylko tymczasowo i w sobotę wróci, bom nie obejrzała jeszcze
Cytat:
A Bela Lugosi... czy też Prezes - no straszliwy był w Koszmicie.
A jak cudnie kręcił gwoździa na palcu
Admete napisał/a:
U mnie większość jest na jeden raz. Ale Muszkieterów oglądam w święta raz jeszcze w całości.
ja to i co do Muszkieterów nie mam pewności, czy ponownie obejrzę ale i nie wykluczam.Trzykrotka - Wto 16 Wrz, 2014 12:01
BeeMeR napisał/a:
Cytat:
A Bela Lugosi... czy też Prezes - no straszliwy był w Koszmicie.
A jak cudnie kręcił gwoździa na palcu
Uch, jak ja go nie znosiłam w Koszmicie! Był odrażający. A teraz mam przyjemny dreszczyk na plecach na myśl o kolejnej dramie z nim - żeby jeszcze zaśpiewał, było by pięknie
Aragonte napisał/a:
Aha, bardzo fajny jest w Koszmicie ten Ten Drugi
O właśnie, tutaj wiadomość o słodkim Second Lead z Koszmita, który ma zagrać geniusza - psychopatę
http://www.dramabeans.com...e-for-the-hunt/
Nie powiem, to naprawdę chciałabym zobaczyć - byle tylko nie była to jakaś tanizna skąpana we krwi, tylko porządny thriller
BeeMer trzymam kciuki za twój komputer. Filmy to mniejsza, bo zawsze można odzyskać - jakby co, służę pomocą Gorzej z własnym archiwum. Pamiętam do dziś swój ból, kiedy padł mi tylko pendrive, ale taki, na którym miałam jedyny egzemplarz napisów do Raavanana - wypieszczonych, wygłaskanych, zrobionych w 3/4. Już nigdy do tej roboty nie wróciłam. Mam nadzieję, że Twój komputer dźwigniesz choćby tylko na czas archiwizacji
Juhu, Agn chce Hotelik! Szóstkę wyślę wieczorem. Robota nad tym jest samą przyjemnością. Póki co siedzę nad odcinkiem 5, żeby skończyć zanim pojawi się siódemka i ósemka, żeby być na bieżąco. Nie jestem do końca pewna, czy nie będzie jakichś poprawek w sensie tytułowania. Przez angielszczyznę, która mam z natury swojej mało honorifików, muszę sama decydować, kto do kogo jak się zwraca, per "pan" czy "ty." Samo koreańskie "sshi" mało tutaj pomaga.
Acha, jeszcze jedna dramowa wieść: ruszyło już czytanie dramy Healer http://www.dramabeans.com...script-reading/
Nie wiem, co o niej sądzić z zapowiedzi, ale wstępnie jestem zainteresowana ze względu na Park Min Young, którą bardzo lubię, a po NL mam niedosyt i na Ji Chang Wooka, mojego ulubionego Cesarza BeeMeR - Wto 16 Wrz, 2014 12:42
Trzykrotka napisał/a:
Uch, jak ja go nie znosiłam w Koszmicie! Był odrażający
Ja zaś byłam zachwycona
Trzykrotka napisał/a:
Pamiętam do dziś swój ból, kiedy padł mi tylko pendrive, ale taki, na którym miałam jedyny egzemplarz napisów do Raavanana - wypieszczonych, wygłaskanych, zrobionych w 3/4. Już nigdy do tej roboty nie wróciłam
Znam to doskonale - wysiupałam sobie kiedyś w kosmos pierwszą płytkę przetłumaczonych napisów - do Trimurti czy innego dzieua z szarukowej młodości - niby zrobiłam ponownie, ale każda linijka ponownie wklepywana bolała.
Mnie najbardziej chodzi o zdjęcia i dokumenty - filmy furda, niektórych nie obejrzałam kilka lat, to i jak nie obejrzę nic się nie stanie - dramy jak zdobyłam tak mogę zdobyć ponownie bo mam na świeżo i wiem jak i gdzie (oraz od kogo ) - cały czas sobie powtarzam, że trzeba zrobić kopię zdjęć i cały czas umyka... Ech, człek durny
A teraz poznaję się z Windows 8 - wrrr. Niby ok, ale niektóre rzeczy nie działają jak powinny.
Cytat:
Juhu, Agn chce Hotelik! Szóstkę wyślę wieczorem. Robota nad tym jest samą przyjemnością. Póki co siedzę nad odcinkiem 5, żeby skończyć zanim pojawi się siódemka i ósemka, żeby być na bieżąco.
Ja chcę przyszłe, siódemkę i ósemkę na początek
Ja umiem czekać na napisy - na 3M czekam, ale moje cierpliwość powoli się kończy. Jeśli skończę Gunmana, a napisów nie będzie - obejrzę po angielsku.
A wracając do Gunmana - ledwo westchnęłam sobie pod nosem, że pistolety są seksowne, jak się tak nimi wywija, okręca na palcu, mierzy i strzela - aż tu bohater zalał się łzami jak Adaś gdy sobie guza nabije (np. dziś rano, stąd skojarzenie ) i cały czar prysł jak bańka mydlana. Dramy mi to robią cały czas - nakręcają mnie pozytywnie i ryms - czymś na odlew .BeeMeR - Wto 16 Wrz, 2014 14:13 Gunman odc.12
Mamy kolejny powtórzony motyw:
- "oszczędź mnie, bo inaczej oni mnie zabiją"
Trzeba przyznać że brzmi to co najmniej śmiesznie w sytuacji, gdy ofiara trzymana jest na muszce
Bardzo mi się podobała akcja w lesie, gdy panowie kolejny raz sięgali sobie do masek (i nawet jednemu udało się ją ściągnąć przeciwnikowi) - i sam las - taki cudnie krzywy I przepiękne drzewo, do którego (ponownie) przywiązano zakładnika
No, scena wyciągania kuli z ramienia samodzielnie interesująca, jak zawsze w takim wypadku, a opatrywanie rany też jest jak należy
Kupcówna faktycznie pokazała pazurki - śmiało mówi wszystkim czego i kogo chce i nie waha się sięgać po upragniony cel.
No i wreszcie - nareszcie bohater przyznał pannie, że jest swoim dawnym ja. A właściwie przyswoił, że ona już dawno wie i nie dała się nabrać. A ja przyznaję, że ona bardzo zyskała w ostatnim czasie - sporo się uspokoiła i jakby nabrała nieco rozsądku.
A także pokornie przyjmowała twierdzenia ukochanego, że nie jest tym kim ona myśli, że on nic do niej nie ma itd. jak każda owieczka - tj. heroina - ale uwaga, nowość - gościu przeprosił za kłamstwa, ignorowanie jej miłości i całą resztę .
A powoli przyswajałam, że w dramalandzie kobiety są przeprosin niegodne albo ich nie potrzebują za kłamstwa, noble idiocy, czy nawet mieszanie z błotem (akurat nie w tym wypadku, ale przecież nieraz bywało), wystarczy pannę pocałować, przytulić czy przelecieć i wszystko jasne - kochają się ponownie po wieki wieków, amen. Trochę mi nie po drodze z tym dramowym rozumowaniem, ale cóż zrobić, więc tym bardziej się cieszę że mnie tym razem zaskoczyli in plus .
Czy wspominałam już, że zachwyconam (tylko chwilami mi się dłuży, jak wałkują kolejny raz dany temat, ale przeważa radość oglądania) Admete - Wto 16 Wrz, 2014 15:38 Zawsze można przewinąć jak się coś dłuży - zawsze tak robię, nawet przy moich najlepszych dramach czy serialach To jest niewątpliwa wygoda Już nie umiem oglądać w tv. Niestety pod koniec jest trochę dłużyzn, ale to już taki urok dram. Naciągają, jak się da, a akurat Gunman się im świetnie w Chinach sprzedał.BeeMeR - Wto 16 Wrz, 2014 16:55
Admete napisał/a:
Niestety pod koniec jest trochę dłużyzn, ale to już taki urok dram.
Zwłaszcza tych, które w samej końcówce rozciągnęli o dwa odcinki, jak Gunmana czy KoD
Ja nie umiem oglądać w tv filmu z reklamami - reklamy wzbudzają we mnie agresję. Sam film obejrzeć umiem, acz przewinięcie jest mile widzianą możliwością.Trzykrotka - Wto 16 Wrz, 2014 17:33 Reklamy są po to, żeby iść na siku albo po herbatę do kuchni...
Też budzą we mnie agresję.BeeMeR - Wto 16 Wrz, 2014 18:58 Jak trwają minuty 2 a nie 20...
Melduję że Wiedźmę znów mi się dobrze ogląda - coś czuję, że zaraz pogoni Misiowi Polarnemu kota
Już się był dowiedział, że mieszkała razem z młodym już-nie-asystentem, widział też jak rankiem wybiegają razem z jego mieszkania zooshe - Wto 16 Wrz, 2014 19:15 Grzecznie melduje, że jeszcze żyję i nawet podczytuje.
Trzykrotka też chcę się do ciebie uśmiechnąć po napisy do SH. Agn - Wto 16 Wrz, 2014 22:14 C.D.
Trzykrotka napisał/a:
Czy masz jakieś spoilerowe wieści z 7 i 8?
Są już te odcinki, więęęęęc...
PS Trzykrotka, kogo ty obnosisz na obliczu?
Trzykrotka napisał/a:
[Athena] Sceny akcji są rewelacyjne. Cała sekwencja na gigantycznym moście Incheon - z zamachem na prezydenta - coś pięknego. I świetne zdjęcia - most można było też popodziwiać w całej imponującej okazałości. Najazd na siedzibę NTS, odbicie Hae In - świetne.
Zaiste. To jedna z lepszych scen. I świetnie wykończona (choć ten upadek do wody na plecy musiał boleć jak nieszczęście).
Trzykrotka napisał/a:
Gdyby Ciapa był lepszym aktorem, to jego dramat (męki zakochanego, który nie potrafi już zaufać ukochanej kobiecie) byłby znakomitą przeciwwagą. Ale nie jest...
Po prawdzie, to część wtop Ciapy wynika z rozpisania roli. Biedny facet musiał grać kretyna.
Trzykrotka napisał/a:
:serduszkate: kącik Siwona (uwielbiam jego uśmiech Jokera)
Siwon pod krawatem...
Trzykrotka napisał/a:
Juhu, Agn chce Hotelik!
Dziwi cię to? Dla samej rozkoszy oglądania Yoo In Na w tej roli bym obejrzała raz jeszcze, a jak dorzucić Tal Tala i tego drugiego i kapitalny nastrój dramy - miodzio. Biorąc pod uwagę, że tłumaczysz na medal, to jeszcze większą radość będę miała.
Trzykrotka napisał/a:
Nie jestem do końca pewna, czy nie będzie jakichś poprawek w sensie tytułowania. Przez angielszczyznę, która mam z natury swojej mało honorifików, muszę sama decydować, kto do kogo jak się zwraca, per "pan" czy "ty." Samo koreańskie "sshi" mało tutaj pomaga.
Dostosujesz do naszych możliwości i już.
Zooshe napisał/a:
Grzecznie melduje, że jeszcze żyję i nawet podczytuje.
HURA!!!
Zaczynam się przyzwyczajać, że oddech łapiesz tylko w weekendy.Agn - Wto 16 Wrz, 2014 22:18 Głupotka na dziś: http://www.dramafever.com...-a-k-drama-fan/ Trzykrotka - Śro 17 Wrz, 2014 00:32 Jaaa..... ale sobie maraton zrobiłam Mam 52 minuty Hoteliku nr 7 gotowe. Miejcie cierpliwość, jutro po południu (bo już dziś rady nie daję) będą napisy - może nie najdoskonalsze na świecie, ale będą.
PODZIAŁO SIĘ! Dwie przewrotki, a właściwie trzy (kogo obstawiacie jako kolejnego kandydata na nieboszczyka na ślubie?) oraz zapowiedź czwartej
Na avku nasz dyrektor wykonawczy a Wiedźma, od kiedy Miś Polarny da tyły, jest cudna. Nie jest to drama stulecia, ale jak na miłą rozrywkę (po wycięciu środkowych odcinków) - jak ulał.
BeeMeR - Śro 17 Wrz, 2014 00:37 Mój syn (2007)
Skazany na dożywocie za morderstwo dostaje jednodniową przepustkę by spotkać matkę i syna - pierwszy raz od 15 lat. Film snuj, cholernie przykry.
Sporo jest narracji pierwszoosobowej - pozwala poznać myśli osób z tego dramatu.
Oczy mi się spociły kilka razy - gdy panowie urwali się na nocną wyprawę i zaczęli naprawdę rozmawiać, potem na stacji jak się chwycili za ręce i znowu zaczęli rozmawiać.
Film jest ciekawy, dobrze zagrany (CSW po poprawkach chirurgiczno-kosmetycznych, a jakie równe ma zęby ale brwi ma wciąż swoje), nie żałuję seansu - na dziś był idealny.
bardzo ładnie im ten duet wyszedł choć tak zupełnie niepodobni a może właśnie dlatego
Tylko motyw gęsi jest dla mnie lekkim wtf Agn - Śro 17 Wrz, 2014 00:44
Trzykrotka napisał/a:
Mam 52 minuty Hoteliku nr 7 gotowe. Miejcie cierpliwość, jutro po południu (bo już dziś rady nie daję) będą napisy - może nie najdoskonalsze na świecie, ale będą.
Ło! To ja grzecznie czekam. I tak najpierw muszę coco jumbo ten tego.
Cieszy się serce moje - będzie po polsku!!!
Trzykrotka napisał/a:
Na avku nasz dyrektor wykonawczy
Poważnie? Nie do poznania bez tej grzywki...
Ładny avek, bardzo ładny.
Przy okazji - wiecie, że Aragonte napoczęła Athenę? Zgadnijcie, czyją stronę trzyma. Będę litościwa i podpowiem, że odpowiedź "Ciapa" nie jest prawidłowa.
BeeMeR napisał/a:
Film jest ciekawy, dobrze zagrany (CSW po poprawkach chirurgiczno-kosmetycznych, a jakie równe ma zęby ale brwi ma wciąż swoje), nie żałuję seansu - na dziś był idealny.
Cieszę się, że ci się ten film podobał. Też się spłakałam, jak pisałam. Naprawdę wart obejrzenia.
BeeMeR napisał/a:
bardzo ładnie im ten duet wyszedł choć tak zupełnie niepodobni a może właśnie dlatego
Oni się świetnie zgrali na ekranie. Miodzio. ^^
BeeMeR napisał/a:
Tylko motyw gęsi jest dla mnie lekkim wtf
No i patrz - tak samo miałam. Wprawdzie ja rozumiem, bo one też poniekąd komentowały rzeczywistość, ale... ke pasza?!
Rany... zerknęłam na fotkę, na której bohater stoi z kartonem z napisem "Synu, tu tata" i momentalnie beczeć mi się zachciało. BeeMeR - Śro 17 Wrz, 2014 09:39
Agn napisał/a:
wiecie, że Aragonte napoczęła Athenę? Zgadnijcie, czyją stronę trzyma. Będę litościwa i podpowiem, że odpowiedź "Ciapa" nie jest prawidłowa.
Nie wiedziałam, ale mnie to nie dziwi I to, że ogląda i to, że nie trzyma z Ciapą - chętnie poczytam jej zdanie na temat Atheny
Hotelik mój już czeka na napisy -
Mój syn
Agn napisał/a:
Naprawdę wart obejrzenia.
Ano wart - jak ktoś lubi filmy o zmarnowanych szansach, złych wyborach, mijaniu się lub powolnym szukaniu porozumienia między dwójką obcych sobie ludzi, nieraz rozbitej rodziny - właśnie tak jak tu. Ania takie lubi - i jej polecam najbardziej wydaje mi się, że Trzykrotce też się powinien podobać
Panowie są wspaniale dobrani do ról, przede wszystkim fizyczność mają doskonałą - CSW wygląda w tym niedbałym zaroście trochę jak menel - nietrudno uwierzyć w kryminalną przeszłość bohatera Plus on potrafi sprawiać wrażenie lekko niedociumanego -
nie aż tak, jak w Granicy, poza krawędź przyswajalności widza (przynajmniej moją ), ale tak po prostu, duży, a nieporadny facet, który nie wie co powiedzieć, co zrobić, jak sobie poradzić z życiem i obecną sytuacją.
Ryu Deok-hwan - mój przyszły Gongmin też jest doskonały - niewysoki, o bystrym spojrzeniu.
Prócz gęsi/kaczek (jeśli to była metafora to zbyt nieczytelna dla mnie ) nie przekonała mnie jeszcze jedna scena - tłumaczenie
Spoiler:
Młody mówi, że ze znajomymi na zmianę zajmował się babcią - nie wierzę, by taki układ hulało dłużej niż bardzo krótki czas - a co potem? Kto np. opłaca mieszkanie? Jedzenie?
Z innych spraw - drugi chłopak też był dobrze dobrany fizycznie - bo w wyborze RDH i CSW to jest fantastyczne, jacy oni są totalnie odmienni fizycznie - ciałem, twarzą, kształtem paznokci nawet
***
Z innych spraw: śniło mi się że LMH zaprosił nas - tj. Agn i mnie na ślub, przedstawił nam narzeczoną (nie mam zdania, nie skupiłam się na niej, jakaś była ), obiecał, że sam kupi bilety wstępu na tenże ślub (miał być w sali amfiteatralnej, wstęp kosztował w przeliczeniu 20tys. zł - za Chiny nie zapłaciłabym ani 1/100 tej kwoty ), w zamian zażyczył sobie jedynie błękitnego arbuza z mojego ogródka - toteż go dostał w prezencie
Skoro są arbuzy czerwone i żółte, to czemu nie błękitne, prawdaż? Agn - Śro 17 Wrz, 2014 09:50
BeeMeR napisał/a:
Nie wiedziałam, ale mnie to nie dziwi I to, że ogląda i to, że nie trzyma z Ciapą - chętnie poczytam jej zdanie na temat Atheny
Mniemam, że nie omieszka się z nami podzielić wrażeniami.
Cytat:
Panowie są wspaniale dobrani do ról, przede wszystkim fizyczność mają doskonałą - CSW wygląda w tym niedbałym zaroście trochę jak menel - nietrudno uwierzyć w kryminalną przeszłość bohatera Plus on potrafi sprawiać wrażenie lekko niedociumanego -
nie aż tak, jak w Granicy, poza krawędź przyswajalności widza (przynajmniej moją ), ale tak po prostu, duży, a nieporadny facet, który nie wie co powiedzieć, co zrobić, jak sobie poradzić z życiem i obecną sytuacją.
Mnie się z tej postaci także to podobało, jak potraktowali ją twórcy - nie usprawiedliwiali gościa. Jest wprost napisane, że był zamroczony i nawet nie pamięta, kiedy to robił, ale zamordował 2 osoby. Koniec. Kropka. Bez usprawiedliwień.
BeeMeR napisał/a:
Ryu Deok-hwan - mój przyszły Gongmin też jest doskonały - niewysoki, o bystrym spojrzeniu.
Dzieciak był znakomity, byłam nim zachwycona. No ale co ja się dziwię - już jako Gongmin był świetny.
Odnośnie spoilera - myślę, że bardziej chodziło o to, że ktoś przychodził, przygotowywał jedzenie, zmieniał pieluchy etc. A babcia może miała jakąś rentę czy zapomogę?
BeeMeR napisał/a:
Z innych spraw: śniło mi się że LMH zaprosił nas - tj. Agn i mnie na ślub, przedstawił nam narzeczoną (nie mam zdania, nie skupiłam się na niej, jakaś była ), obiecał, że sam kupi bilety wstępu na tenże ślub (miał być w sali amfiteatralnej, wstęp kosztował w przeliczeniu 20tys. zł - za Chiny nie zapłaciłabym ani 1/100 tej kwoty ), w zamian zażyczył sobie jedynie błękitnego arbuza z mojego ogródka - toteż go dostał w prezencie
Skoro są arbuzy czerwone i żółte, to czemu nie błękitne, prawdaż?
Mnie się z tej postaci także to podobało, jak potraktowali ją twórcy - nie usprawiedliwiali gościa. Jest wprost napisane, że był zamroczony i nawet nie pamięta, kiedy to robił, ale zamordował 2 osoby. Koniec. Kropka. Bez usprawiedliwień.
Też mi się to podobało. Na początku filmu myślałam, że może wytłumaczą, że może w obronie własnej czy coś w ten deseń - nic bardziej mylnego - i dla postaci i filmu dobrze.
Zabił w amoku i to jest fakt, a że nie pamięta kogo ani jak tylko go obciąża, a nie usprawiedliwia.
Na mnie chyba największe wrażenie zrobiła rozmowa o biciu syna
Jak by mi ktoś mojego trzylatka skatował to bym mu osobiście jaja urwała albo i co gorszego zrobiła Agn - Śro 17 Wrz, 2014 10:26 Tym bardziej, że później ehm syn mówi, że ojciec musi go teraz kochać za to, że go tak zbił. BeeMeR - Śro 17 Wrz, 2014 10:30 Ech, no Agn - Śro 17 Wrz, 2014 10:47 Wtedy też beczałam jak nie wiem.
PS Jak tam twój kompik?BeeMeR - Śro 17 Wrz, 2014 11:05
Agn napisał/a:
PS Jak tam twój kompik?
Nie wiem, nie tykam, czeka na sobotę i Tatę. Zwłaszcza że z dwójką bąbli to ja mam wesoło - spytaj Anię jak się ze mną rozmawia . Inna sprawa, że umiem już niemal wszystko zrobić jedną ręką (bo na drugiej siedzi Ania, inaczej Adaś ją bije, maltretuje miłością braterską albo ona mnie trzyma za nogę w miłości dziecięcej i nie mogę kroku zrobić - wczoraj jedną ręką panierowałam rybę i też się da
Od października Adaś idzie doi przedszkola - trzymajcie kciuki by się udało pod każdym względem, bo nie jest to łatwe finansowo i dojazdowo
A wracając do filmu Mój syn:
Wiesz co mi chodziło po głowie bez przerwy jak tak na nich patrzyłam?
Spoiler:
Nie ma siły - ktoś musiał strzelać z boku - i że to nie może być przypadkowy casting - tak więc nie zdziwiło mnie rozwiązanie filmowe
I jeszcze że scenie sauny włosy CSW p[od wodą układają się jak dawne, nieujarzmione włosy SRK
I że CSW fajnie wygląda w tym nieodpicowanym zaroście Nie w tym niedogoleniu, ale zaroście na samym początku filmu.Agn - Śro 17 Wrz, 2014 11:17 Ja raczej się nie czepiałam - mama mogła być drobna i synek, złośliwość natury, odziedziczył wzrost po mamie. Mało takich?
Natomiast rozwiązanie było tak boleśnie przykre... Tu już beczałam na całego. Acz ostatnia scena była za to bardzo, bardzo fajna.
Odnośnie CSW - muszę go pochwalić. Właśnie rzucił palenie i już 12 dni nie zaciąga się dymkiem. Brawo, panie Cha! Trzymam kciuki za pełen sukces!
Fani rozumiejący krzaczki doczytali też w wywiadzie z nim, że marzy mu się jakiś seguk, wspominał też coś o teatrze. No cokolwiek facet, ale żebym mogła to sobie zobaczyć!
BeeMeRku, za twojego kompika też trzymam kciuki. A jak się z tobą rozmawia, jak masz dwa bąbelki, to ja się domyślam. BeeMeR - Śro 17 Wrz, 2014 11:25
Agn napisał/a:
Natomiast rozwiązanie było tak boleśnie przykre... Tu już beczałam na całego.
Oj, było. I wątek matki też jest boleśnie przykry - cały.
Agn napisał/a:
A jak się z tobą rozmawia, jak masz dwa bąbelki, to ja się domyślam.
Obawiam się że ani połowy
Wczoraj musiałam przerwać rozmowę z Anią, bo mnie obie sztuki szczypały na raz, a każde chciało co innego i nawet własnych myśli nie słyszałam, a co dopiero słów Ani
Co do palenia - popieram i trzymam kciuki
Są tacy, którym się udało Agn - Śro 17 Wrz, 2014 11:39 Ja się zastanawiałam też, co się stało z żoną. Było tylko powiedziane, że od iluśtam lat nie ma z nią kontaktu. Poszła sobie? Zostawiła małego synka z pogrążającą się w Alzheimerze teściową?
BeeMeR napisał/a:
Co do palenia - popieram i trzymam kciuki
Trzymaj, trzymaj. Nałogi ciężko się rzuca, a podejrzewam, że kurzył te pety od wielu lat. Przyda mu się potrzymanie kciuczków. Aragonte - Śro 17 Wrz, 2014 15:25 Wróciłam z beznetowej pustyni
Agn napisał/a:
Przy okazji - wiecie, że Aragonte napoczęła Athenę? Zgadnijcie, czyją stronę trzyma. Będę litościwa i podpowiem, że odpowiedź "Ciapa" nie jest prawidłowa.
Napoczęła Athenę (po dokończeniu Koszmita) i ma za sobą dwa odcinki (była dzielna i nie przewijała scen z Ciapą, acz ją kusiło parę razy ).
Agn już mnie uprzedziła esemesowo, że moje rozważania idą podobnym tokiem jak Wasze
Przede wszystkim porażką jest obsadzenie bohatera nr 1 To powinien by ktoś z kupą wdzięku (bo charyzmą i seksownością i tak by nie dorównał CSW), który by sprawiał, że wybaczałoby się mu jego błędy, a nie ktoś tak bezpłciowy i mało charkterystyczny Siwonem w tej roli bym nie pogardziła Mogliby się zamienić z Ciapą na role i byłoby OK
A nasz terrorysta... ojojoj Agn świadkiem, jak analfabetyczne wynurzenia pisałam w esemesach podczas oglądania niektórych scen
Segukiem z CSW nie pogardzę czymś innym też nie pogardzę (no dobra, najstarszych filmów z nim nie zaryzykuję), ale w kostiumówce jeszcze go nie widziałam.
I kciuki za skuteczne rzucanie palenia
A poza Atheną (bo ją będę sobie raczej dozować, a nie oglądać ciurkiem) obejrzałam sobie kolejny odcinek Iljimae. Jun Ki stał się juz zdecydowanie Zorro w masce o podwójnej osobowości wykroiły się dwa zaczątki wątków romantycznych (tzn. trójkąt z Iljimae i dwiema paniami, które znał w sumie jeszcze w dzieciństwie), był pojedynek z przyrodnim bratem (no dobra, walka, nie pojedynek, Iljimae robił, co mógł, żeby uciec i nie zostać rozpoznany) i panowie nieco się poszczerbili.
Jun Ki niezmiennie uroczy i łobuzerski jako Yong (Zorro bez maski) oraz jako chmurny mściciel i Zorro czy też Robin Hood w wersji zamaskowanej.
Podoba mi się