Filmy - Powiew Orientu II
Trzykrotka - Pon 21 Wrz, 2020 22:36
Hum Tumhare kompletnie zapomniałam o tym filmie. A tam przecież i Madhuri i Salman...
RaczejRozwazna - Pon 21 Wrz, 2020 22:43
Gdy tylko poczuję, że zaczynam mieć dość szarukowych rozpostartych_ramion_przy_każdej_piosence, jego_pięćdziesięciu_odsłon_płaczu_ze_zmarszczonymi_brwiami oraz wodzenia_nosem_po_szyi_dalekiej_ukochanej zabieram się właśnie za polecane Jab we met i Parineetę.
Bawię się jak rzadko. Właśnie jestem po półmaratonie ulubionych piosenek z obejrzanych dotychczas filmów.
A co do absurdu - mam fazy na absurd, ale muszę rzeczywiście taką załapać. Myślę, że po jakiś 10-tym filmie maratonu bolly będzie właśnie jak ulał
BeeMeR - Pon 21 Wrz, 2020 23:11
Och, pewnie że ładnych jest filmów dużo - ale od czegoś trzeba zacząć. Jeszcze Lagaan wspominałyśmy na pewno - mój pierwszy film bolly Dużo krykieta ale i śliczna historia miłosna pięknej pary
Podejrzewam, że nie, ale gdyby w grę wchodziły same teledyski to z Szarukowych warto zerknąć na:
Ishq Kamina https://www.youtube.com/watch?v=F7jjpnte_Kg
Khaal dhamaal https://www.youtube.com/watch?v=J5MGaHLPfeI
Chaiyya Chaiyya https://www.youtube.com/watch?v=0v1It89cKxY
Don https://www.youtube.com/watch?v=NZAi6QTNZtE
Baazigar o Baazigar https://www.youtube.com/watch?v=h30wUfOeKcY
albo Jaati Hoon Main https://www.youtube.com/watch?v=l7iTcZ__Ejg
te dwa ostatnie są z dawnych filmów SRK i Kajol - nie, to nie ta jakość ani klimat co KKHH albo DDLJ ale można zerknąć na starocie te układy taneczne, pancerne majtki
a jak już będzie pora na kompletny odlot - Baadshah o Baadshah https://www.youtube.com/watch?v=1XwYoWDvDLA
Robiłam sobie sentymentalną powtórkę, nawet do piosenki z Deewany, Trimurti i Raam Jaane wróciłam, tak po piosence
Aragonte - Wto 22 Wrz, 2020 00:19
Hyhy, ja od godziny robię sobie powtórkę przez teledyski ze znanych filmów - K3G, OSO, Aaja Nachle (no dobra, obejrzałam cały spektakl w filmie ), Jab We Met, a teraz do dotarłam do Desi Girl z Dostany i już się chichram
https://www.youtube.com/watch?v=wDIrpvH8MzE
Chyba muszę sobie zrobić mały maraton, bo endorfiny produkuje to na potęgę.
BeeMeR - Wto 22 Wrz, 2020 10:07
Ja wczoraj byłam w klimacie staroci: mokra piosenka z Zamaana Deewana, Koyla biegnący ze złamaną nogą po szczytach w rytm Vangelisa, Madhuri dokazująa z Salmanem (Didi Tera Devar Deewana), Salmana z Shahrukhiem jako braci w Karan Arjun, trafiłam tez na niewidzianą wcześniej scenę gwałtu na Madhuri - po zdawkowym opisie dramy sądząc jest to wariacja na temat Tess D'Uberville (bo potem jest nieślubne dziecko które umiera, jest młody i przystojny absztyfikant - Rishi Kapoor - a gdy już mają się podbrać ktoś wyciąga historię z dzieckiem torpedując małżeńskie plany pary) - może nawet kiedyś bym to obejrzała, teraz już nie.
Za to obejrzę sobie piosenki i scenę z Aaja Nachle - bardzo je lubię, a Konkona z Kunalem stworzyli fantastyczną parę
Trzykrotka - Wto 22 Wrz, 2020 10:11
Ta piosenka z Ayja Machle to dla mnie absolutne arcydzieło
https://www.youtube.com/watch?v=iv7lcUkFVSc
A mnie się frywolnie przypomniała boska Rani z jej przystojnym Tamilem
https://www.youtube.com/watch?v=CHwlXtF3zXs
BeeMeR - Wto 22 Wrz, 2020 10:34
| Trzykrotka napisał/a: | | Ta piosenka z Ayja Machle to dla mnie absolutne arcydzieło | Ishq hua też piękne
https://youtu.be/CgQn3gsrIRc
RaczejRozwazna - Wto 22 Wrz, 2020 11:29
Piosenki bez kontekstu to już nie to Ale młodziutka Kajol jest wspaniała. Być może nawet podglądnę kiedyś te starocie z nią - przynajmniej fragmenty jeśli nie zdzierżę
Orientujecie się jak wygląda cały kontekst społeczny tego fenomenu bollywoodu tam na miejscu? Słyszałam, że top-aktorzy traktowani są w Indiach jak półbogowie, co jest nieporównywalne z zjawiskiem "fan clubów" świata zachodniego (pamiętam - obił mi się o uszy kilka lat temu fakt kręcenia jakiegoś filmu w Polsce i jakie poruszenie wzbudziło to w europejskiej mniejszości hinduskiej, która tłumnie ściągała na plan). W związku z tym jak żyją tam aktorzy - mają ochronę? Istnieją paparazzi? Jak z przepływem informacji o życiu prywatnym, istnieją ichniejsze brukowce?
I czy obyczajowość w świecie tych największych bollywoodzikch aktorów i reżyserów można choć w części porównać z tym, co dzieje się w hollywood - w sensie romansów, rozwodów, stałego wymieniania się partnerami?
Szafran - Wto 22 Wrz, 2020 12:49
Kino jest bardzo popularne i topowe gwiazdy budzą ogromne zainteresowanie społeczne. Brukowców jest bez liku, paparazzi również. Indyjskie media, nie tylko brukowce, bywają mocno żenujące i hienowate, a przy tym nierzetelne i ferujące wyroki. Ukradkowe zdjęcie dawnego aktora, który właśnie dogorywa w szpitalu na raka - ależ proszę. Jakiś czas temu jeden z aktorów młodszego pokolenia popełnił samobójstwo - to, w co zmieniły to media - to jakiś ponury żart (artykuły z infografikami godzina po godzinie, jak to się wydarzyło itp., wywiady z każdym, kto go znał, a kto nagle ma coś do powiedzenia ).
To z aktorami traktowanymi jak półbogowie to przesada. Bo tylko nieliczni mają mocno wyjątkowy status i fanatyczne oddanie fanów. Pierwszym takim megagwiazdorem dla kina hindi był w latach 70. Rajesh Khanna, bożyszcze tłumów (oczywiście wcześniej też byli idole, ale nie wywoływali takich reakcji). Później przyszedł Amitabh Bachchan, który stworzył nowy typ bohatera, młodego gniewnego walczącego o sprawiedliwość społeczną. (I zupełnie nie potrafił tańczyć, taki wysoki drągal:D). Kiedy uległ poważnemu wypadkowi na planie filmowym, cały naród modlił się o jego zdrowie. W latach '90 i 2000+ było trzech wspomnianych Khanów. Oczywiście obecność gwiazd zawsze budzi zamieszanie, ludzie chcą mieć selfika, czasem kręcenie robi się problematyczne, bo pojawi się tabun chcących ujrzeć choćby skrawek idola. Dla tych popularnych ochrona jest niezbędna i raczej nie wyjdą sobie normalnie do knajpy czy na zakupy, bo gdy ktokolwiek ich rozpozna, będzie zamieszanie.
To nie tyczy tylko Bollywood, ale też kinematografii regionalnych. Na południu, nie tylko w swoim macierzystym stanie, wciąż króluje Rajinikanth. Ma już prawie 70tkę, a ciągle skopuje złoczyńcom tyłki i ma wątki romantyczne:D:D:D To ktoś o naprawdę wyjątkowym gwiazdorskim statusie, więcej niż aktor, ikona. Krążą o nim takie kawały jak Chucku Norrisie u nas. Na południu bardzo silne są związki kina z polityką i gwiazdy kina robiły nierzadko zawrotną karierę polityczną, na przykład długoletnia premier stanu Tamil Nadu Jayalitha czy aktor zwany w skrócie MGR, również wieloletni premier Tamil Nadu.
Na północy dla przykładu Amitabh próbował sił w polityce, ale bez sukcesów.
W Kerali od kilku dekad królują Mammootty i Mohanlal - i tu jest ciekawe zjawisko fanowskiego followingu, bo obaj mają swoje fankluby, które mocno rywalizują. Z nimi jest trochę jak z kibicami różnych klubów piłkarskich. Do bijatyk też dojść potrafi.
Inni celebryci też budzą ogromny entuzjazm. Krykieciści z reprezentacji narodowej na przykład są ogromnymi bożyszczami. I Sachinowi Tendulkarowi, legendarnemu, zasłużonemu zawodnikowi, bliżej do półboga niż jakiemukolwiek aktorowi:). Bywałam na różnych międzynarodowych meczach krykietowych, w tym reprezentacji Indii, więc wiem, jak wygląda doping różnych kibiców. Ten indyjski i pakistański to totalne wariactwo:D
W Zachodnim Bengalu takim aktorskim bożyszczem był Uttam Kumar, ale to już wspominałam przy okazji linka do jego filmu.
Kraj jest patriarchalny i konserwatywny, więc aktorzy muszą dbać o wizerunek. Za zamkniętymi drzwiami dzieją się różne rzeczy, ale w sferze publicznej - powinno być modelowo. Ale i tak nie daje się ukryć różnych rzeczy. Rozwody jak najbardziej są, jak i zmiany partnerów. Akurat Sharukh jest tu bardzo pozytywnym bohaterem, bo małżonka jedna od lat i żadnych plot romansowych. Ale już lecąc po innych Khanach - Aamir ma drugą żonę, Salman wieczny romansiarz i kawaler (do tego z alkoholowymi ekscesami i kłopotami z prawem, a niegdyś pisano o nim jako o damskim bokserze), Saif Ali Khan - również rozwodnik z drugim ślubem.
Albo taki Dharmendra (wielka gwiazda w latach 70 i 80) - ponoć przeszedł na islam, by ożenić się z Hemą Malini bez konieczności rozwiedzenia się z pierwszą małżonką:>.
Oczywiście, jak i w innych miejscach na świecie, panom uchodzi więcej niż paniom. Kiedy Priyanka Chopra wyszła za młodszego dziesięć lat Nicka Jonasa (tegoż piosenkarza z USA) było dużo gadania. Tak jak wcześniej było dużo gadania, gdy mówiła w wywiadach, że chłop jej po nic;).
I topowe aktorki niestety po urodzeniu dziecka znikają. Kiedyś zupełnie kończyły karierę, teraz mają "powroty", ale grają rzadko i w filmach, które przechodzą bez echa. Chyba jeszcze Rani z tego wszystkiego najlepiej wypada, bo "Mardaani" była sporym sukcesem.
Co do zainteresowania tym, co się dzieje na europejskich planach filmowych - wierz mi, te w Polsce najbardziej stalkowaliśmy my, polscy fani. Ja w ten sposób wylądowałam jako statystka w jednym Salmanowym gniocie :D:D:D Oczywiście Indusi też przychodzą. Mówią, że tu łatwiej dopchać się do gwiazdy niż w Indiach;).
Trzykrotka - Wto 22 Wrz, 2020 12:58
Kiedy Indusi kręcą filmy w Polsce - a powstało ich już tutaj krocie - to nie tylko indyjska społeczność ściąga na plan. Kiedy w Berlinie kręcono Dona 2, to nie obyło się bez interwencji policji i oskarżeń o stalking. Fani potrafią podążać za ulubioną gwiazdą na każdy plan filmowy. Oczywiście, dotyczy to fanów z nieco zasobniejszych części świata
Nie mam pojęcia, czy obecne gwiazdy otaczane są az takim kultem i czy w ogóle są jeszcze w Mumbaju takie gwiazdy jak za dawnych lat. Podejrzewam, że ostatnimi z tego rodzaju są nasi trzej panowie Khan, przed nimi zaś Amitabch Bachchan, a przed nim Dilip Kumar. Kult jest rozbuchany. Mówiło się o zapisywaniu ulubieńcom majątków w testamęntach, o budowaniu (dosłownie) ołtarzyków, o życiu podporządkowanym dosłownie rytmowi od filmu do filmu. Myślę, że związane jest to po trosze z funkcją kina, które przez całe lata było rozrywką dla każdego. Słynne "dwupajsowe" bilety na najtańsze miejsca zapewniały każdemu dostęp do 2 godzin zapomnienia, tak jak teraz nam. Filmy były większe niż życie, aktorzy piękniejsi i wspanialsi - czciło się ich i po trosze zapominało, że życie jest cholernie ciężkie.
Aktorzy zaś są tacy jak wszędzie. Od skandali Bollywood aż huczy. Sa romanse, rozwody, przejmowanie żon, samobójstwa, nie uznane dzieci. Są paskudne charaktery, wymuszanie i podbieranie sobie ról, nachodzenie na planie filmowym, bójki, a nawet przestępstwa - co najmniej dwóch ze słynnych aktorów na wyroki na karku. Jest też całe zagłębie którym zajmuje się obecnie ruch #metoo.
Paparazzi - o tak. Ochrona - ochroniarze gwiazd są czasami równie znani jak same gwiazdy. No i raz do roku zbiorowe podlizywanie się środowiska filmowego policji, czyli wielki koncert dla policjantów właśnie. Są czasopisma branżowe, od szanowanych i rzetelnych, po szmatławce. Ja do dziś lubię zaglądać - nie do Filmfare'a, ale do Open Magazine India. Prócz artykułów o aktualnej polityce, recenzji filmowych, relacji kulturalnych i wszelakich, jest tam plotkarska kolumna Rajeeva Masanda Od czasu do czasu odświeżam sobie informacje o tamtym świecie.
Szafran - Wto 22 Wrz, 2020 13:19
Jeszcze wypada dodać, że w latach 80-90 środowisko filmowe miało silne i podejrzane związki z mumbajską mafią. Filmy finansowane z "brudnych" pieniędzy, imprezowanie z bandziorami i takie tam przyjemności;).
RaczejRozwazna - Wto 22 Wrz, 2020 14:20
Dzięki, fenomenalnie piszecie dziewczyny! Trzykrotko zajmujesz się może tym kregiem zawodowo? Znasz hindi?
A właściwie kiedy zaczęła się na Zachodzie i u nas moda na bollywood?
Abitabh Bachchan to rozumiem teraz naczelny tatuś bohaterów swietnie wygląda, imponujący wzrost, myślę, że w czasie młodości byl super-przystojny. Inni przy nim to chucherka. Ale teraz świetnie tańczy - byłam w szoku po "say shava shava". Zaraz - on jest ojcem Abhisheka - Rishiego z KANK, który - jak dziś sobie uświadomiłam - ożenił się z Aishiwara? Uff...
EDIT. Mam wrazenie odkrywania zupełnie nowego i nieznanego dla mnie świata, w którym - jak się okazuje - niektórzy bliźni są nieźle osadzeni
Admete - Wto 22 Wrz, 2020 15:07
U nas to był początek lat 2000. Pierwsze moje zetknięcie z Bollywood to chyba 2005, może 2004 rok.
Szafran - Wto 22 Wrz, 2020 15:54
W Polsce to 2005 rok, premiera kinowa "Czasem słońce, czasem deszcz". O innych krajach trudno mi mówić, bo nie śledzę. Zasadniczo poza PL kino indyjskie było od dawna obecne na ekranach dla diaspory. Byłam na indyjskich filmach w kinach w UK - i wśród publiczności sami Indusi.
W ramach ciekawostek - w latach 50 filmy Raja Kapoora bardzo popularne były np. w Związku Radzieckim. Pojawiały się też w tamtych czasach w polskich kinach, starych rocznikach "Filmu" można znaleźć ślady.
Big B ma nadal bardzo ciekawe aktorskie emploi, wcale nie jest etatowym tatusiem. Choć tatusiowymi rolami się świetnie bawi, jak w filmie sprzed dwóch lat, "102 Not Out", gdzie grał stulatka cieszącego się życiem i próbującego uczyć tego swojego stetryczałego i gderliwego syna, w którego wcielał się Rishi Kapoor:). Albo cudowny był jako ekscentryczny staruszek w "Piku", mówiącym o relacji sędziwego ojca z córką. Niemniej też można go oglądać w kinie akcji i thrillerach. A ostatnio zagrał w "Gulabo sitabo" bardzo antypatycznego chciwego bohatera, przygarbionego garbusa, jak z molierowskiej komedii, czatującego na spadek po żonie, widać było, że się świetnie bawi taką antyrolą:D
Heh, no "Shava Shava" tak nakręcili, by wyglądał na dobrze tańczącego. Ale ma same proste kroki i nie w zawrotnym tempie:).
Co do jego scen tanecznych, koniecznie zobacz to z "Bunty i Babli":
https://www.youtube.com/watch?v=4dsFQFCvVGU
Tańczą tu z nim Aishwarya i Abhishek, podówczas pozaręczani z innymi .
Aragonte - Wto 22 Wrz, 2020 16:15
| Szafran napisał/a: | | Big B ma nadal bardzo ciekawe aktorskie emploi, wcale nie jest etatowym tatusiem. |
Próbuję sobie przypomnieć, co to był za film, w którym Big B miał rolę romantyczną i w którym występowała też mała dziewczynka, nieuleczalnie chora i chcąca się przed śmiercią zapoznać z filmami "dla dorosłych". Tytuł mi umknął
RaczejRozwazna - Wto 22 Wrz, 2020 17:18
A propos tańca - SRK tańczy dobrze, ale też nie jest najlepszy. Na pewno duzo lepiej i energetyczniej rusza się Salman, a także Saif bardziej mi się podobał w tańcu w KHNH - uwielbiam tam ten salsowy wątek
Big B podobał mi się bardzo w KANK, a także budzi wielką sympatię w Veer-Zaarze.
EDIT: Tzn. podoba, podoba, w znaczeniu - przykuwa uwagę, przyćmiewa grą młodych.
Admete - Wto 22 Wrz, 2020 19:05
Jest jeszcze tańczący Shahid:
Jab we met
https://www.youtube.com/watch?v=poV74zWGS0Q
Dil Bole Hadippa:
https://www.youtube.com/watch?v=5Pux92WFYL0
https://www.youtube.com/w...KPstg&pp=QAA%3D
A jeszcze z filmów to obejrzyj Life in a metro i Salaam e Ishq - to indyjskie Love actually
https://www.youtube.com/watch?v=zns53qYaQIo
No i Fanaa - kręcone częściowo u nas w Tatrach Robiły za Kaszmir - a zima byłą wtedy potężna
https://www.youtube.com/watch?v=1JCszwP5tl8
Aragonte - Wto 22 Wrz, 2020 19:31
Admete, a to widziałaś?
https://www.youtube.com/watch?v=263NZ7km1yk
Ja nie - a tu przecież jest Kajol, którą dotąd lubię.
Admete - Wto 22 Wrz, 2020 20:32
Też nie widziałam.
RaczejRozwazna - Wto 22 Wrz, 2020 21:08
O! Już widzę, że spodoba mi się ten film!
EDIT. Podoba mi się bardzo ten aktor. Ma coś ciepłego w sobie
Szafran - Wto 22 Wrz, 2020 21:39
A to piękna, melancholijna pieśń miłosna z "Fanaa". Wklejam klip w wersji niewykorzystanej w filmie, bo jest taki cudownie zimny (to śnieg i widoki spod samiuśkich Tater). Jednak uznano, że dygoczący i lekko niebieskawi z zimna bohaterowie nie są romantyczni i nakręcono ten klip w studio.
https://www.youtube.com/watch?v=yzyxqgwba0s
W ogóle "Fanaa" to fenomen. Fabułę ma momentami spektakularnie niedorzeczną, ale Kajol z Amirem tak to zagrali, że wierzy się w tę historię. Wierzy w nią emocjonalnie i się tym emocjom poddaje:D
Admete - Wto 22 Wrz, 2020 21:49
Rozważna bardzo lubię Shahida.
Szafran - Wto 22 Wrz, 2020 21:56
Shahid i Saif Ali Khan to takich dwóch aktorów, którzy przez dużą część kariery wcielają się w niezbyt wymagające role słodkich chłopców, ale są o wiele bardziej utalentowani, niż można by podejrzewać, i od czasu do czasu grają coś totalnie niesamowitego. Shahid np. w "Haiderze", a Saif w "Omkarze" czy "Świętych grach". Oczywiście jako słodcy chłopcy też są uroczy.
Aragonte - Wto 22 Wrz, 2020 22:00
| Szafran napisał/a: | | W ogóle "Fanaa" to fenomen. Fabułę ma momentami spektakularnie niedorzeczną, ale Kajol z Amirem tak to zagrali, że wierzy się w tę historię. Wierzy w nią emocjonalnie i się tym emocjom poddaje:D |
Mnie jakoś nie złapało na haczyk. Czy to tam były te cuda indyjskiej medycyny?
Admete - Wto 22 Wrz, 2020 22:17
Shahid jeszcze w podwójnej roli w Kaminay. A jak Rozważna bedose już miała przesyt baśniami, to może obejrzy coś mocniejszego. No one killed Jessica albo Kahaani.
|
|
|